Nie jest to może zbyt poważny problem, ale przykro mi i muszę się pożalić.
Mój starszy synek (4,5 roku) ma w środę bal przebierańców z Mikołajem i od
wakacji marzył że będzie strażakiem, ostatno strasznie się cieszył że to już
tak blisko - no i wczoraj dostał gorączki, a gorączka u niego nic dobrego nie
wróży (żadko ma gorączkę, ale zawsze jest to początek czegoś poważnego).No i
tak mi szkoda, bo pewnie nie pójdzie...pewnie nawet ja bardziej przeżywam niż
ten nasz Strażak

Pozdawiam w mój "ulubiony" poniedziałek.