ulala72
12.01.04, 17:42
Cześć dziewczyny,
ostatnio dużo na tym forum żalów do matek o te i inne sprawy;
w związku z tym chcę Was zapytać o coś, co interesuje mnie prywatnie i
zawodowo - czy z Waszego mamowego doświaczenia wynika, że prawdą jest
obiegowa opinia, że po urodzeniu dziecka (kolejnych dzieci)przez córkę jej
relacje z matką ulegają jakiejś poważniejszej zmianie, przeważnie na lepsze?
Czy Wasze mamy jakoś inaczej zaczęły Was traktować, czy Wy same na nowo
spojrzałyście na swoje matki, ich macierzyństwo, Wasze rodziny? Co się
zmieniło między Wami?
Sama sobie najpierw odpowiem na to pytanie, że w moim przypadku urodzenie
pierwszego dziecka paradoksalnie jakoś odcięło mnie od matki, z którą
zresztą nigdy nie byłam zbyt blisko (mimo że sama mnie wychowywała),
natomiast po urodzeniu drugiego dziecka to mama (jeszcze bardziej) odcięła
się ode mnie. I wiecie co, po tym wzajemnym odcięciu nasze relacje
unormowały się, co znaczy, że nie ma już między nami wzajemnych żalów,
pretensji, ale też jakichkolwiek oczekiwań i chyba głębszych emocji) też.
A jak u Was te sprawy - jestem ciekawa każdej odpowiedzi.
Pozdrawiam.