Dodaj do ulubionych

co byscie zrobily

09.10.09, 10:18
Maz wychodzi z tekstem ze trzeba naprawic samochod, za kwote 2 tys,
bo wada jest wysoka, przeglad za miesiac.
nie majac za bardzo kasy, naprawa za pieniadze do zycia.
Upieram sie ze nie zgadzma sie bo za drogo. maz mowi ze musimy, nie
ma wyjscia. I co? co mu poweidziec.Zgodzic sie kosztem wszystkiego?
Obserwuj wątek
    • asiaiwona_1 Re: co byscie zrobily 09.10.09, 10:21
      Ale czy korzystając z pieniędzy "na życie" nie będziecie mieli już
      żadnej kasy do najbliższej wypłaty? Bo jeśli tak to nie
      naprawiałabym auta teraz. A na tym przeglądzie za miesiąc to i tak
      wam za darmo nie naprawią, więc kiedyś trzeba będzie się tym zająć.
      No i czy brak auta bardzo utrudni wam życie? A może możecie pożyczyć
      od kogoś kasę na naprawę?
    • figrut Re: co byscie zrobily 09.10.09, 10:25
      Jeśli samochód jest narzędziem pracy, albo bez niego pracować się nie da, a
      naprawa jest niezbędna, wtedy zapożyczyłabym się, ale samochód bym naprawiła.
      Jeśli nie jest niezbędny, do pracy można dojechać rowerem, autobusem, to
      wstrzymałabym się z takim wydatkiem.
      • edzieckomama Re: co byscie zrobily 09.10.09, 10:31

        Maz nie chce pozyczac tylko brac pieniadze z zycia. I nigdy nie
        pozycza od nikogo. Ja sie nie zgadzam tylko ze wzgledu na wyskosc
        tej naprawy. To jest strasznie duzo,ale to naprawa silnika.
        Nie zgadzam sie bo nie oplacimy wszystkiego i bedzie brakowal.
        Natomiast samochodem dojezdzamy i ciezko bedzie bez. Ale ta kwota....
        Jemu nie zalezy bo ja robie wydatki, gotuje, zajmuje sie domem. On
        chce wydac i juz.
        • figrut Re: co byscie zrobily 09.10.09, 11:11
          >To jest strasznie duzo,ale to naprawa silnika.<
          Jak na naprawę diesla, to zdecydowanie za mało (remont kapitalny). Jak na
          naprawę benzyniaka, to o ile auto nie jest 2-4 letnie, taniej Was wyniesie
          kupienie całego, używanego silnika z półroczną gwarancją, wraz z przekładką
          (około połowy tej sumy). Dziewczyny mają rację - w kłamstwach można się pogubić....
          • margerytka69 Re: co byscie zrobily 09.10.09, 11:14
            cytat z forum prawo i pieniądze:

            "

            edzieckomama to chyba troll, nie wierzę że są ludzie którzy robią
            takie rzeczy "> samochód kosztował 5 tyś. Ale sprzedjacy
            zaproponował zeby wpisac
            > kwotę na umowie 1000 zł to wtedy nie bedziemy płacic podatku."


            tam pisała, że sam kosztował 5 tyś
            • figrut Re: co byscie zrobily 09.10.09, 11:19
              Za 5 tysięcy diesla w stanie DO JAZDY bez napraw nie kupi. Pozostaje więc
              benzyniak. Dla benzyniaka za tą cenę łatwiej kupić używany silnik z rozbitka,
              albo z samochodu, z którego karoseria już odpada pod warunkiem, że dostanie się
              na niego gwarancję choćby kilkumiesięczną, lub też ma się przed nos przedłożone
              papiery o remoncie silnika (remont to NIE JEST wymiana samych pierścieni i panewek).
              • dlania Re: co byscie zrobily 09.10.09, 11:55
                figrut napisała:
                Za 5 tysięcy diesla w stanie DO JAZDY bez napraw nie kupi.

                Kupi kupi - my własnie swojego starego golfa diesla opylilismy za 3,5 tys, w
                pełni sprawny, nie psujący sie - bo zadbany.
                • figrut Re: co byscie zrobily 09.10.09, 12:25
                  Dlania, jaki przebieg miał ten diesel ? Remont silnika diesla to naprawdę
                  ogromny wydatek, a po konkretnym przebiegu, taki remont jest niezbędny. Jeśli Wy
                  go remontowaliście (kapitalka), to jest to wydatek około 4 tysięcy złotych. Więc
                  jeśli remontowaliście silnik, to dopłaciliście do sprzedaży.
                  Ps. wierzę, że nawet bardzo stary wóz może być bardzo zadbany, bo z takimi
                  również się spotykam. Nie oszukujmy się jednak. Zawsze w starym wozie będzie coś
                  do wymiany, jeśli sprzedający przez jakieś 2 lata NIC w niego nie wkładał.
                  • dlania Re: co byscie zrobily 09.10.09, 12:49
                    Nie wiem, figrut, sie nie znam, a męza nie mawink Ale mój mąż wymieniał zawsze
                    wszystko co trzeba nawet przed terminem, dzieki czemu nigdy nie spotkała nas
                    niemiła niespodzianka pt. nagłe zepsucie sie samochodu.
                    Jesli zas chodzi o ceny usług - zalezy gdzie, na prowicji jest duzo, czasem 2-3
                    razy taniej.
                    • figrut Re: co byscie zrobily 09.10.09, 13:29
                      Dlania, ja na prowincji mieszkam, mam warsztat samochodowy i wiem, że pewnych
                      rzeczy przeskoczyć się nie da wink Mam możliwość naprawy diesla we własnym
                      zakresie (oczywiście sama robocizna bez szlifów, części), a diesla nie kupię, bo
                      nie stać mnie na taki rocznik, co bym mogła być prawie pewna na bezawaryjność
                      silnika i głównego osprzętu. Benzyniaka to ja sobie za przysłowiowe grosze
                      naprawię, ale przy dieslu w portfelu miałabym przeciągi mimo własnej robocizny uncertain
                      • dlania Re: co byscie zrobily 09.10.09, 14:29
                        Kurcze, zapomniałam że ty mechanik jestes, sprzedałabym ci nasze cacko na częściwink
                        Silnik na prawde był w dobrym stanie, i w ogóle wnętrzności, az mi sie żal
                        rozstawac było... Tylko dizajn oldskulowywink
                      • e_r_i_n Re: co byscie zrobily 09.10.09, 19:01
                        Z ciekawości - po jakim przebiegu trzeba diesla gruntownie przejrzeć?
                        • figrut Re: co byscie zrobily 09.10.09, 19:20
                          Około 500000 kilometrów i silnik jest do kapitalki. Około, bo zależy kto i jak
                          jeździł.
                          • dlania Re: co byscie zrobily 09.10.09, 19:55
                            Przepytalam męza - 210 tys km mielismy wyjezdzonewink
                            • dlania Re: co byscie zrobily 09.10.09, 19:55
                              Ale dodal, że nie gwarantuje, że pierwszy właściciel nie kombinował cos z
                              licznikiemwink
                          • e_r_i_n Re: co byscie zrobily 09.10.09, 19:57
                            Ee, to luzik wink Do tego czasu ałta nie będziemy mieli (tego w sensie smile).
    • epistilbit Re: co byscie zrobily 09.10.09, 10:30
      A to nie Ty pisałaś, ze przy 3 tyś dochodu na miesiąc i dwójce dzieci mieszkasz
      w super domu i masz milion oszczędności na kącie?
      • edzieckomama Re: co byscie zrobily 09.10.09, 10:33
        epistilbit napisała:

        > A to nie Ty pisałaś, ze przy 3 tyś dochodu na miesiąc i dwójce
        dzieci mieszkasz
        > w super domu i masz milion oszczędności na kącie?


        niestety, pomylilas mnie z kims innym.
        Ja mam zreszta konto a nie kąto.
        • zuzanna56 Re: co byscie zrobily 09.10.09, 14:33
          Ja też pamiętam stare posty edzieckomamy.
      • margerytka69 Re: co byscie zrobily 09.10.09, 10:39
        nie na kącie, tylko W kącie

        a tak swoją drogą epistilbit trzymasz kasę w kącie?
        • epistilbit Re: co byscie zrobily 09.10.09, 10:39
          W kącie trzymam miotłę.
    • epistilbit Re: co byscie zrobily 09.10.09, 10:38
      Konto a i owszem byka zrobiłam.

      Ale jeśli chodzi o twoje posty to miałam rację.

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,97502049,,Zycie_za_3_4_tysiace.html?s=2&v=2
      • edzieckomama Re: co byscie zrobily 09.10.09, 10:41
        masz problem tak?
        zadalam pytanie a Ty przytaczasz stare watki. Po co?
        • margerytka69 Re: co byscie zrobily 09.10.09, 10:43
          edzieckomama, ja też Cię doskonale pamiętam z Twoich pyskówek,
          takich debilizmów, które Ty tu wypisywałaś, nie da się zapomniec big_grin

          a poza tym, to pisałaś, że macie mnóstwo kasy i na wszystko wam
          starcza

          forum.gazeta.pl/forum/w,567,97762524,,Gotujecie_po_pracy_.html?v=2
          • margerytka69 Re: co byscie zrobily 09.10.09, 10:45
            a tu Twoje następne mądrości big_grin

            forum.gazeta.pl/forum/w,567,97502049,,Zycie_za_3_4_tysiace.html?v=2
            • margerytka69 Re: co byscie zrobily 09.10.09, 10:50
              a tu pisałaś:

              "mam jeszcze milion na końcie jakby zabrakło, ale zawsze jest na
              styk. Więc datego mi starcza. Inaczej jak sie ma kasę na lokacie i
              inaczej sie funkcjomuje. Jak nie miałabym kasy na lokacie to by mi
              pewnie nie starczyło to."

              gdybyś nie miała kasy na lokacie, to by Ci nie wystarczyło, to skoro
              masz tą kasę na lokacie i Ci starcza, to bierz z lokaty, w czym
              problem?





        • a-ronka wzięłabym z konta 09.10.09, 10:47
          kąta
          końta
          Jak zwał tak zwał ale skoro ma leżeć i kurzyc się te 10 tyś
          (pisownia wg.autorki) to wzięłabym i naprawiła auto*

          * po co naprawiać trupa ,przy takich oszczędnościach na koncie
          (kącie,końcie) kupiłabym nowe w salooonie.

          A na przyszłośc rada:czytaj poprzednie wątki nim napiszesz nowy
          • pitahaya1 Re: wzięłabym z konta 09.10.09, 10:57
            Gdzieś czytałam, że opłaca się mówić/pisać prawdę.

            Wówczas nie trzeba sobie przypominać, co się wcześniej mówiło/pisało.

            • margerytka69 Re: wzięłabym z konta 09.10.09, 11:05

              pitahaya1, ja to nazywam, że kłamać też trzeba umieć big_grin
    • bswm Re: co byscie zrobily 09.10.09, 10:48
      Weźcie ze swoich ogromnych oszczędności wink
      • kasskossk Re: co za troll :-) 09.10.09, 11:38
        Usmiałam sie po pachy.. a moze ta edzieckomama to jakas małolata?!
        Dziecko ładne bajki potrafisz pisac..wszystko masz
        najdrozsze,jezdzisz na wczasy zagranicznea tu nagle pojawia sie auto
        stare 7letnie,mieszkanie na kredyt i brak kasy na naprawe-ale
        najlepszy jest ten milion na koncie.. haha jestes niesamowita!!

        Ha ha a najzabawniejsze dla mnie jest to ze szczycisz sie ze
        zarabiacie 6-10tys haha za tyle to ja nosze torebke(jedna z
        wieeeluuu)ale zeby nie bylo ze jestem trollem to mam tez takie za
        50zl smile wiec zastanow sie na drugi raz czy faktycznie masz sie czym
        chwalic..
        • a-ronka Re: co za troll powiedział drugi troll 09.10.09, 12:01
          przypomnij sobie kwiatki sąsiadki.
          Informatyka w szkole plus internet daje pole do popisu.
        • gabrielle76 Re: co za troll :-) 09.10.09, 12:05
          lepiej kupić używany sprawny silnik i wymienic niz dac 2 tys za naprawe
          • edzieckomama Re: co za troll :-) 09.10.09, 16:43

            gabrielle76 napisała:

            > lepiej kupić używany sprawny silnik i wymienic niz dac 2 tys za
            naprawe


            mysle o tym samym ale mechanik proponuje naprawe.
            • figrut Re: co za troll :-) 09.10.09, 16:52
              Co to za samochód, że mechanik tak upiera się przy naprawie ?
        • kasskossk Re: co za troll :-) 09.10.09, 12:22
          A jesli chodzi o moja sasiadke ktora podlewała kwiatki to niestety
          teraz wącha kwiatki ale od spodu,miała zawał 3tygodnie temu(wiem
          wiem jestem okropna wink )
    • chicarica Re: co byscie zrobily 09.10.09, 12:43
      Odpowiem cytatem:
      "żałosne damusie. Niepotraficie rządzic to wam nie zostaje złamany
      grosz. Zapraszam na lekcje do siebie."
      • ala_bama1 Re: co byscie zrobily 09.10.09, 13:02
        Też pamiętam ten milion i luksusowe życie... pogubiło się biedactwo
    • iwoniaw No jak to co, odsetki od miliona bym dała mężowi 09.10.09, 13:23
      niechby sobie nowe auto kupił, a nie z jakimś gratem się użerał. tongue_out
    • osa551 Re: co byscie zrobily 09.10.09, 17:13
      Masz milion na koncie - weź te 2 tysiące z tego miliona smile - tym bardziej, że
      dojeżdżacie 80 km w jedną stronę.
      • zonajana Re: co byscie zrobily 09.10.09, 20:00
        Poczytalam sobie watek o 3-4 tys, swietny, naprawde kawalek fajnej literatury s-f big_grin
    • faga Re: co byscie zrobily 09.10.09, 18:51
      Hmm, ja bym nie zgodziła się na naprawę auta gdyby brakowało pieniędzy na
      podstawowe życiowe potrzeby.
    • kai_30 Re: co byscie zrobily 09.10.09, 19:00
      zdecydowanie bym sie nie zgodzila. wolalabym wyplacic czesc tego miliona z konta
      i kupic nowe auto tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka