Dodaj do ulubionych

Pary typu "od dziecka razem"

27.10.09, 14:27
Znacie takich? Jedyna i pierwsza miłość, bardzo długi staż w
związku, zwykle wczesne małżeństwo. Teraz 3 takie pary "hukły" w
moim otoczeniu, czwarta się właśnie sypie.
Czy to reguła? A może macie inne doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • liliankaa77 Re: Pary typu "od dziecka razem" 27.10.09, 14:29
      Znam.Rozpadły się. Przetrwały licealne miłości, studenckie miłości, ale
      takie od dziecka nie.
      • broceliande Re: Pary typu "od dziecka razem" 27.10.09, 14:44
        Znam. Ślub, bo wpadka (kilka lat chodzenia) i zyą już są ponad 18
        lat razem.
        Ale całkiem wierni sobie nie są. Nie zdążyli spróbować z innymi.
      • princy-mincy Re: Pary typu "od dziecka razem" 27.10.09, 14:44
        Kiedys czytalam artykul na ten temat. Seksuolog (niestety nie umiem
        przytoczyc nazwiska) twierdzil, ze takie pary maja male szanse na
        szczesliwe pozycie, gdyz znaja sie od dziecka, razem dorastali i
        raczej to stosunki jak w rodzenstwie nie jak kobieta- mezczyzna.
    • cherry.coke Re: Pary typu "od dziecka razem" 27.10.09, 14:45
      Kurcze jak ja lubie watki "pary typu", "kobiety typu", "matki typu". Jaki jest
      ich sens w ogole - poza tym ze na forum mozna dyskutowac o dowolnych pie...ch
      - akurat te sa wyjatkowo malo wnoszace. Jeden powie tak, drugi powie nie, jak to
      w zyciu?
      • mamamonika Re: Pary typu "od dziecka razem" 27.10.09, 14:49
        Zaobserwowałam pewną prawidłowość, ciekawa jestem czy inni mają
        podobne doświadczenia. Jedna historia świeża i smutna.
        A przyda mi się żeby w razie czego trochę "podtruć" potomstwu jak
        się w wieku 13 lat zakocha "na zawsze" tongue_out
        • zonka77 Re: Pary typu "od dziecka razem" 27.10.09, 15:19
          Znam, do niedawna mogłam napisać że jedno z takich małżeństw oparło się zdradzie
          ale już nie mogą. Znam kilka małżeństw gdzie małżonkowie są razem od czasu
          liceum a nawet późnej podstawówki. Ani jedno nie obyło się bez zdrady. Dwa z
          kilku obyło się bez rozwodu na razie ale zdrada była ( w obu przypadkach
          zdradził mąż)

          Mój mąż swoją pierwszą żonę znał od podstawówki smile Jak można się domyśleć nie
          skończyło się to dobrze.
    • lila1974 Moi rodzice 27.10.09, 15:01
      Tata zakochał się w mojej mamie na szkolnym przedstawieniu, gdzie on grał misia
      a ona laleczkę smile

      Zawsze w ich rocznicę ślubu śmiejemy się, że trzeba im ten przedmałżeński staż
      też doliczyć.

      Uważam ich za fajną parę, której zawdzięczam wiarę w instytucję małżeństwa.

      Oboje są "charakterni", ale:
      po pierwsze - zależało im i zależy
      po drugie - potrafią ze sobą rozmawiać, negocjować
      po trzecie - mają ogromne pokłady poczucia humoru.

      Zatem staram się naśladować i jak na razie z korzyścią dla swojego małżeństwa.
      • broceliande Re: Moi rodzice 27.10.09, 15:06

        lila1974 napisała:

        > Tata zakochał się w mojej mamie na szkolnym przedstawieniu, gdzie
        on grał misia
        > a ona laleczkę smile
        >

        Ale fajniewink
        • agatar-m Re: Moi rodzice 27.10.09, 15:08
          broceliande napisała:

          >
          > lila1974 napisała:
          >
          > > Tata zakochał się w mojej mamie na szkolnym przedstawieniu, gdzie
          > on grał misia
          > > a ona laleczkę smile
          > >
          >
          kurcze, jak im się udało utrzymać kontakt przez ten cały czas??? super sprawa smile
          >
          • lila1974 Re: Moi rodzice 27.10.09, 15:16
            Nie było to trudne.
            Ich drogi rozeszly się dopiero w okolicach 17 roku życia. Mama została wysłana
            do szkoły do Wrocławia. Podejrzewam, że babcia chciała ich rozdzielić, bo nie
            była zachwycona przyszłym zięciem. Tam interesował się nią jakiś chłopak. On jej
            się tez podobał, ale im bliżej go poznawała, nabierała przekonania, że on nie
            dla niej i tęskniła za starą miłością.

            Kiedy skończyła szkołę chłopak wyskoczył z propozycją, że pojedzie do moich
            dziadków i się oświadczy. Mama wtedy go ubiegła. Powiedziała, że wróci do
            siebie, uprzedzi rodziców i zadzwoni po niego. Nigdy nie zadzwoniła ... nie
            chciała, uciekła po prostu.

            A na miejscu czekał mój tata.

            Jako pachole znalazłam listy, które między sobą wymieniali, gdy tata był w
            wojsku ... nie dałam rady przeczytać tak ociekały miodem tongue_out

            Z całą pewnością w tym układzie bardziej zakochany i zdeterminowany był mój
            tata, który (jak poświadczają wujkowie i ciotki) nigdy nie miał innej dziewczyny.
    • night_irbis Re: Pary typu "od dziecka razem" 27.10.09, 15:02
      Znam taką jedną - od 15 roku życia razem (on wtedy miał 18 lat), dochowali się
      jednego dziecka, zmienili kraj zamieszkania, są nadal razem od 22 lat! Chyba się
      kochają smile Tego akurat stwierdzić nie jestem w stanie, bo kontakty utrzymujemy
      od kilku lat tylko elektroniczne - mieszkają kilka tysięcy km ode mnie.
      • zona_mi Re: Pary typu "od dziecka razem" 27.10.09, 16:42
        > Znam taką jedną - od 15 roku życia razem (...), dochowali się
        jednego dziecka (...) są nadal razem od 22 lat!

        To tak jak u nas, tylko dzieci mamy dwoje.
        Na razie nie zanosi się na rozstanie smile
    • aluc Re: Pary typu "od dziecka razem" 27.10.09, 15:35
      znam jedną, staż związku 24 lata, małżeństwa 17, ta akurat się nie
      sypnęła, za to sypią się wszystkie pozostałe
    • asia_i_p Re: Pary typu "od dziecka razem" 27.10.09, 15:55
      Znam "takich" - ja z mężem i moja kuzynka ze swoim mężem. Ja zaczęłam "chodzić"
      z moim obecnym mężem zaraz po liceum (byliśmy w tej samej klasie), czyli kiedy
      miałam 19 lat, pobraliśmy się 4 lata później, w tym roku mieliśmy
      dziesięciolecie ślubu. Moja kuzynka i rówieśnica ze swoim obecnym mężem zaczęła
      chodzić pod koniec pierwszej licealnej, ale wyszła za niego rok czy dwa lata
      później niż ja za mojego (nie chcieli w czasie studiów), więc nie wiem, jak się
      staż liczy, czy większy czy mniejszy. Ani jedna ani druga para nie wykazuje
      objawów sypania się.
    • be_em Re: Pary typu "od dziecka razem" 27.10.09, 15:57
      ja się hukłam zanim wstąpiłam w święty związek małżeńskismile staż 12 lat, w tym 5
      wspólnego mieszkaniasmile do dziś niebiosom dziękuję, że nie stworzyliśmy rodziny,
      bo około 30 tki nasze oczekiwania co do życia, ludzi i siebie nam się
      rozminęły... smile
    • babcia47 Re: Pary typu "od dziecka razem" 27.10.09, 16:09
      znam, mój ojciec wypatrzył w technikum pierwszoklasistkę, wtedy
      podstawówka była 7-miolenia więc mieli 14 i 17 lat, po szesciu
      latach się pobrali i przeżyli razem 50 lat, do smierci ojca, mama
      czasem swirowała z zazdrości ale raczej chyba do zadnych zdrad nie
      doszło, choć bywały niewinne flirty z obu stron, był tez
      jeden "większy" kryzys..ale wiekszy na tle całego współzycia a nie
      na tle kryzysów innych par, ojciec miał anielską cierpliwośc do mamy
    • kropkacom Re: Pary typu "od dziecka razem" 27.10.09, 16:53
      Jedyna i pierwsza miłość. Poznaliśmy się na miesiąc przed moimi osiemnastymi
      urodzinami. Ślub po ośmiu latach bycia razem a potem po dwóch dzieci. I nadal
      jest bardzo dobrze smile
      • pocztarenata Re: Pary typu "od dziecka razem" 27.10.09, 17:09
        Moi sąsiedzi. Zaczęli chodzić w wieku 15 lat( byli w tej samej klasie). Teraz
        mają 47, nadal razem, trójka dzieci. On jest prezesem znanej firmy
        budowlano-deweloperskiej. A znałam ich jeszcze jak nie byli małżeństwem. Rany!
        ale ten czas lecismile
        Czy się zdradzali to nie wiemwink
    • mal_art Re: Pary typu "od dziecka razem" 27.10.09, 16:54
      Moi rodzice poznali się i zostali parą w ogólniaku, pobrali się na studiach.
      Moim zdaniem bardzo fajna z nich para smile
      Żadnych zdrad, scen zazdrości, rozmijających się oczekiwań ani rozczarowania
      wspólnym życiem nie odnotowałam. Mają za to masę świetnych wspólnych wspomnień z
      czasów licealno-studenckich (rajdy, wycieczki, wygłupy - sama im zazdroszczę, że
      tyle fantazji mieli w takich podobno szarych czasach), wspólnych przyjaciół,
      wiele wspólnych spraw i dużo wzajemnego zaufania. No i rodziny znały się dość
      długo przed ich ślubem, więc nie było większych problemów z teściami - zdążyli
      się polubić i zaakceptować.
      • embeel Re: Pary typu "od dziecka razem" 27.10.09, 16:58

        znam jedna taka pare. Razem od osmej klasy podstawowki. Dzis trzydziestka na
        karku. szczesliwe malzenstwo, jedna corka.
        • wioletkazdradzona my 27.10.09, 17:13
          Od 16 r.ż razem. Seks byl po miesiącu. Dziecko po 4 latach. Drugie
          po 1,5 roku od ur. pierwszego mialo być...

          Co teraz czuje? Że jestesmy dogadani, że rozumiemy sie, że wciąz
          jdnak poznajemy, tylko na innym podłożu. Że wiele przed nami, bo
          samo zycie dużo wnosi w nasze relacje. Dla odmiany, żeby nie bylo
          tak wspaniale, nie wzieliśmy ślubu. Jka ma sie nie udac, to
          przynajmniej bez brudzenia w apierach.

          Brat: od 16 r.ż razem, jedno dziecko, 30 lat.. wygladaja na
          zakochanych. Ale u nich zakochanie=seks. Tak mi sie ywdaje. Idealni.
          Ale nie wszedzie razem, jak my..
    • mruwa9 Re: Pary typu "od dziecka razem" 27.10.09, 20:44
      Znam kilka takich par- od poczatku liceum, jedna- od wczesnej
      podstawowki, jesli nie przedszkola. Wszystkie maja sie dobrze, a
      najlepiej ta ostatnia, a jest juz prawie 20 lat po slubie smile
      • kocianna Re: Pary typu "od dziecka razem" 28.10.09, 10:23
        Moi dziadkowie - poznali się, jak mieli 13 lat, przeżyli razem piękne życie.
        Moja najlepsza koleżanka ze studiów: od końca podstawówki byli razem, było
        burzliwie, zrywała zaręczyny - ale mają już dwójkę dzieci i mają się dobrze smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka