Dodaj do ulubionych

Co powie mama ? Co powie TATA ?

05.11.09, 15:38
Drogie mamusie !

Mam pytanie TYLKO do tych, które ŚWIADOMIE wybrały poród drogą cesarskiego cięcia.

Jak była reakcja ojców dzieci na Waszą decyzję ?
Jaka była reakcja rodziny męża i znajomych ?
Czy spotkałyście się z negatywną oceną, krytyką a nawet pogardą ?
Czy choć raz czułyście że Waszym jedynym prawem jest :
- spełnianie wyobrażeń innych ludzi o "jedynym słusznym" porodzie i
macierzyństwie
- bycie bezwolną istotką-idiotką bez możliwości decydowania o sobie

Bo w przeciwnym razie będziecie krytykowane i pogardzane do końca życia jako
rozpuszczona panna z fanaberią.


Jeśli tak to jak sobie poradziłyście z presją otoczenia ?
Jakich argumentów użyłyście ?
Jak zachowywali się Wasi mężowie, gdy dzieciątko już przyszło na świat ?
Czy ktoś kiedykolwiek, później, Wam to wypomniał ?
Czy mąż nie porównywał Was do innych, tych "prawdziwych kobiet" rodzących
kroczowo ?

Pozdrawiam i z góry dziękuje za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa1 Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 05.11.09, 15:47
      Moja droga!
      Odzywam sie niepytana, bom rodzila naturalnie, ale powiem Ci, ze
      jestem jak najbardziej z wyborem kobiety w jaki sposob chce rodzic i
      rozumiem strach przed bolem i porodem naturalnym.Zapewniam Cie ze
      opinie otoczenia, to jak mnie postrzegaja przez to i co o mnie
      pomysla mialbym glebiej niz w du.. ( da sie glebiej?).

      Maz- mysle ze po tym co widzial zanim dostalam znieczulenie tez nie
      mialby nic przeciwko, wiec uwazam ze kazdy inny maz tez powiniem byc
      za wyborem kobiety.
      To Twoje dziecko, Twoj porod, Twoj bol, Twoj wybor.


      Olej co mysla ludzie i ani sie waz komus tlumaczyc.
    • mozambique Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 05.11.09, 15:48
      fajna ta nasza słuzba zdrowia - mozna sobie zrobic powazna operacje
      chirurgiczna tak sobie , na życzenie

      cieakwe kiedy na zyczenie bedzie mozna sobie wyciąć nerkę albo
      chociażby wyrostek ?
      • iwles Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 05.11.09, 16:38

        > cieakwe kiedy na zyczenie bedzie mozna sobie wyciąć nerkę


        a nie mozna ? Taki na przykład dawca organów to chyba daje sobie
        wyciąć nerkę albo kawałek watroby własnie na własne zyczenie
        chyba ?
      • crises Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 06.11.09, 11:27
        Zmartwię Cię, wyrostek można sobie wyciąć na życzenie.

        Niektórzy archelodzy i podróżnicy, snujący się w różnych miejscach o
        tydzień drogi od cywilizacji sobie wycinają. Tak, w Polsce.
    • deodyma Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 05.11.09, 16:24
      jesli chodzi o meza, to gdy mialam cesarke 2 lata temu, byl za
      granica.
      on w przeciwienstwie do mnie denerwowal sie i to ja przez telefon,
      bedac w szpitalu, uspokajalam go, ze to nic takiego i zeby sie nie
      przejmowalbig_grin
      mialam wskazania do cc.
      z rodziny i znajomych nikt tego nie komentowal, nikt nie uwaza mnie
      z tego powodu za gorsza matke, nikt mna nie gardzi itdsmile
      • agula.2 Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 05.11.09, 16:41
        Ja miałam cc na życzenie przy drugim dziecku,pierwszy poród trwał 12 godzin i
        zakończył się cc bo nie było postępu,dostawałam oksytocynę,nie mogłam wstawać a
        do macicy miałam podłączony specjalny cewnik bo zielone wody były,z tego też
        powodu nie podali mi nic znieczulającego bo w każdej chwili mogła być konieczna
        operacja,przerw między skurczami nie miałam wcale tylko ciągły koszmarny ból,to
        co wtedy przeżyłam wiem ja i mój mąż.Przy drugim dziecku nawet nie braliśmy pod
        uwagę porodu naturalnego,mąż wręcz powiedział że gdybym miała jeszcze raz tak
        cierpieć to on nie chce drugiego dziecka.Po pierwszym porodzie byłam strasznie
        zmęczona,miałam depresję a po drugim wreszcie mogłam cieszyć się dzieckiem.Moja
        najbliższa rodzina popierała nasz wybór a inni mnie nie obchodzili,to ja miałam
        rodzić i ja decydowałam.Nie mam nic przeciwko porodom naturalnym ale nie każdej
        kobiecie musi się to podobać.
    • miska_malcova Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 05.11.09, 16:30
      Dla mojego męża, dla mnie, dla mojej mamy i teściowej ważne jest zdrowie moje i
      dziecka, a nie jak urodzę. Nawet, gdybym zażyczyła sobie cesarkę, chociaż tego
      nie zrobię nikt by mnie nie potępiał, bo cos innego jest dla nich ważne.
    • kropkacom Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 05.11.09, 16:33
      Nie wybrałam świadomie ale nikt nie dopytywał się czemu akurat cesarka. Mężowi
      było wszystko jedno w tym sensie że ważne było aby nie było komplikacji i mi i
      dzieciom nic nie było. I tak też się odbyło.
      • firlipatka Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 05.11.09, 16:45
        Mialam miec zaplanowana cesarke, bo balam sie rodzic naturalnie,
        ciec krocza itp. Zreszta nie musze sie tlumaczyc!
        Ani maz, ani znajomi ani moja rodzina, nic nie powiedzieli ze zle
        robie ani nie potepiali mojego wyboru. Potem okazalo sie ze i tam
        musialam miec cesarke ze wzgledow medycznych, wczesniej niz bylo to
        planowane.
        Uwazam ze to cialo kobiety i powinna miec prawo do wyboru.
        A teskty typu wycinanie nerki na zyczenie nie sa tu konieczne,
        prawda?
    • shellerka Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 05.11.09, 16:41
      że co? ze jak? co to za facet, który kazałby mi rodzić tak jak on uznaje za
      stosowne?
      mój skomentował moją zachciankę w ten sposób, że jak zwykle lubię sobie wszystko
      ułatwić, ale był to komentarz żartobliwy, a nie złośliwy czy pogardliwy.
      znajomi, a raczej znajome wręcz zazdrosciły tego, ze mi się udało. W moim
      otoczeniu nie mam żadnych samców masochistów i nie wnikają z tego co wiem w
      sposoby wydawania potomków na świat.
      rodzina jedynie martwiła się o mój stan, ale w granicach normy i raczej podeszła
      do tematu cesarki jak do zwyczajnej alternatywy dla porodu naturalnego. zresztą
      już dwadzieścia pare lat temu siostra mojej mamy rodziła przez CC i nikt nie
      robił z tego sensacji, ani nie przekonywał jej że jest przez to gorsza.
    • attiya Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 05.11.09, 17:22
      ale ty poza tym normalna jesteś czy nie za bardzo?
      i nie pisz więcej głupot
    • caffe_mocca Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 05.11.09, 17:43
      Ja wybrałam BARDZO swiadomie - za bardzo bałam sie naturalnego porodu!
      Mąz powiedział ze moge rodzić jak chce -tzn powiedzial ze jest w szoku ze go w
      ogole pytam!
      To ja łaziłam 9 mies z brzuchem, mialam mdlosci, puchły mi kostki i przestałam
      sie miescic w ciuchy
      Aha - i rozstepy mi sie porobiły!
      Gdyby w tym momencie mąż mial jakies "ale" to bym mu chyba walneła fange w nos
      smilesmilesmile
      • alicja_ala Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 05.11.09, 17:54
        a moj troche byl zdziwiony, mysle,ze wynikalo to z faktu,ze jemu sie
        wydawalo,ze tak juz musi byc, porod sn, ciecie gdy cos idzie nie
        tak...ale zeby termin porodu sobie umowic-nie, tak sie nie robismile
        Droczyl sie ze mna, jak mowilam,ze to moje cialo on mowil,ze to jego
        dziecko :p Kiedys przy takiej rozmowie byl moj tata-niespotykanie
        spokojny czlowiek- powiedzial wtedy mojemu mezowi,ze dziwi,ze on w
        ogole zabiera glos w tej sprawie,ze to moja decyzja...Jak reka
        odjal, nie uslyszalam juz ani slowa na temat mojego wyboru...Maz byl
        przy cieciu, potem mnie zszywali, on dostal dziecko.Milo to
        wspominamy...
        • alicja_ala Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 05.11.09, 18:00
          dodam tylko,ze moja mama byla bardzo za cc, tata to juz wieciesmile
          natomiast tesciowej jakos na sam koniec powiedzielismy, wiec miala
          malo czasu na marudzenie-chociaz i tak by pewnie slowa nie
          powiedziala nawet gdyby myslala inaczej.Na poczatku jakos wstydzilam
          sie mowic innym,ze ja sama tak wybralam, mowilam,ze zaczelo sie sn i
          niestety musieli ciac
    • zuziaczekmoj Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 05.11.09, 17:50
      Ja miałam cesarskie cięcie na życzenie. Mąż dał mi wolna rękę, wie jak bardzo źle znoszę ból. Jedyna osobą, która była przeciwna cesarce to teściowa...Do ostatniej chwili próbowała mnie przekonać do sn i mam wrażenie ze do dziś nie zaakceptowała mnie jako matki, właśnie przez to że nie urodziłam naturalnie i co gorsze nie udało mi się karmić....
    • szyszunia11 Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 05.11.09, 17:52
      ja miałam cesarke, bo była brak postepu porodu. Niestety ja się nabawiłam jakichs irracjonalnych kompleksów, że "nawet urodzić dziecka normalnie nie potrafię"sad a mąz był jak najbardziej zadowolony, że wszystko dobrze się skończyło i tyle. Szczerze mówiąc nie wiem, dlaczego ojcu dziecka miałoby zalezec na porodzie naturalnym, chyba, że dla dobra kobiety, bo dziecko po cesarce ma sie swietnie...
      • caffe_mocca Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 05.11.09, 19:54
        szyszunia - no wez przestan! smile
        urodziłas dziecko - to bardzo wazna sprawa i duuuza smile
        jakie "kompleksy"? jakie "nie umiem normalnie"???
        czemu ktos ma decydowac jaki rodzaj porodu jest lepszy???

        ja nie namawiam kobiet chcacych rodzic naturalnie na cesarke! i w zwiazku z tym
        nie zycze sobie uwag od nich ze "cesarka " jest "be"
        one sobie mogły rodzić jak uznały - ja tez. moje dziecko, moja "cesarka"
        I dla mnie NORMALNE i NATURALNE to ze rodziłam bez bólu i bez traumy i tak jak
        JA mialam na to ochote smile a nie tak jak innym sie wydaje ze jest ok smile
        • szyszunia11 Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 05.11.09, 20:16
          ja wiem Cafe Mocca że to bez sensu, naprawdę. Ale jeszcze przy porodzie miałam "szczęście" trafic na panią doktor, która chyba chciała wpędzić mnie w poczucie winy i... trochę sie jej udało... Nie będe tu opisywac szczegółów całego porodu bo po co. Rano po wieczornej cesarce czułam się jakbym oblała maturę, ryczałam i nikt nie wiedzial o co mi chodzi. Wspominałam jeszcze jak mąż towarzyszący mi przy porodzie zapewniał, że we mnie wierzy, że dam radę... Oczywiście on to mówił tylko dlatego, żebym ja się lepiej poczuła, żebym się tak nie bała itd. a nie dlatego, że zależało mu akurat na porodzie sn. Ale jednak mi się wbiło w podswiadomość, że ten egzamin oblałam. Wczesniej wiele osób mi mówiło, że poród owszem, boli i to bardzo, ale już miliardy ludzi rodziły i wszystko jest dla ludzi itd.
          • angazetka Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 06.11.09, 10:30
            To bardzo smutne, że lekarka potrafiła ci zepsuć to święto, jakim są
            narodziny dziecka. Przecież nie ma żadnego znaczenia, jak ono
            przyszło na świat. Nie ma mowy o oblewaniu jakiegokolwiek egzaminu!
            Egzamin to zdajesz z miłości macierzyńskiej, a ta z rodzajem porodu
            nie ma nic wspólnego.
          • mini-menstruacja szyszunia, ale mnie to nie przekonuje 06.11.09, 15:13
            Ten argument,że miliardy kobiet rodziły jest z gruntu okrutny i w ogóle mnie nie
            przekonuje. Tysiące, jeśli nie miliony ludzi było i jest ( nawet we
            współczesnych czasach ) torturowanych i co ? Też przeżyli. Słabo do mnie to
            przemawia.

            Mój były nigdy nie brał znieczulenia z założenia bo myślał, że mi i sam sobie
            zaimponuje, że twardziel. A to zwykły wariat - jak dla mnie.

            Ogromnie Ci współczuję, że poród nie przebiegł po Twojej myśli. Ale to właśnie
            jeden z uroków SN. Dla mnie jesteś wspaniała i odważna choćby dlatego, że
            zdecydowałaś się nosić pod sercem dzieciątko przez te cholerne 9 miesięcy z
            wszystkimi tego konsekwencjami i dolegliwościami.
            Że dałaś życie zamiast je odebrać...
            Przestań się katować takimi myślami i traktuj siebie ( i każ się innym traktować
            )jak bohaterkę.


    • azile.oli Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 05.11.09, 18:12
      Ja co prawda miałam wskazania do cc, ale to się okazało dopiero po
      tym, jak urodziłam ( przez cc oczywiście). Reakcja mojego męża była
      jak najbardziej pozytywna, wręcz uważał, że wybrałam
      najbezpieczniejszy sposób do przyjścia na świat naszych dzieci (choć
      druga cesarka była już ze wskazań, to nawet, jakby nie była,
      upierałabym się przy niej). Inna sprawa, że moje dzieci ważyły ponad
      5 kilo.
      Niezależnie od wszystkiego - mąż mnie wspierał, dla niego
      najważniejsze było dobro dzieci, aczkolwiek zdawał sobie sprawę, że
      poród operacyjny jest większym obciążeniem dla mnie.
      Nikt mi nie zarzucal, ze miałam łatwiej, raczej spotkałam się ze
      zrozumieniem . Jedyną osobą, która zrobiła minimalną uwagę była
      teściowa, ale nawet ja rozumiem, ona rodziła 5 kilowych synów sn.
      • verdana Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 05.11.09, 18:18
        Wobec tego, że cesarka (oczywiście bez wskazań medycznych) dla
        dziecka nie jest wskazana - grozi np. astma w póxniejszym wieku, to
        ja bym się nie bardzo dziwila, gdyby ojcowie protestowali, gdy matka
        wybiera cesarke z błahych powodów.
        • lisbeth25 Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 05.11.09, 19:32
          Ciekawe jakie są te "błahe" powody. Ja uważam, że w sytuacji wyboru
          techniki porodu nie ma błahych powodów.
          • franczii Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 09.11.09, 14:38
            zgadzam sie z Lisbeth (pierwszy raztongue_out nie mozna sobie dac rozciac brzucha z
            blachych powodow
        • lilka69 verdana 05.11.09, 19:48
          czy mozesz podac zrodlo swojego wpisu? czy sama prowdzilas badania kliniczne?
          • caffe_mocca Re: verdana 05.11.09, 19:56
            tiaaa verdana - jak zwykle - najmadrzejsza smile
            a ja uwazam ze moj komfort (fizyczny i psychiczny) jest równie wazny jak dziecka.
            taka juz ze mnie egostitka smile
            • verdana Re: verdana 05.11.09, 20:22
              bardzo mi przykro, takie badania kliniczne byly prowadzone - i
              mniej -wiecej rok temu ukazalo się na ten temat opracowanie. Nie
              przechodzenie dziecka przez drogi rodne ma negatywny wplyw na pluca
              dziecka - nie az taki, by warto się bylo tym przejmowac , gdy sa
              wskazania medyczne do CC, ale dostatecznie duży, by dla wlasnego
              komfortu nie narazać dziecka na gorszy start w zycie.
              Trudno, czasami trzeba pogodzic się z tym, ze prawda nie jest
              wygodna.
              mediweb.pl/diseases/wyswietl.php?id=1521
              • lilka69 dziekuje verdana 06.11.09, 10:17
                dziekuje poniewaz rzadko ktos przytoczy zrodlo teorii swoich wpisow.

                tesciowa prowadzaca ciaze (ginekolog) tez mowila o powiklaniach po cc rozngo
                typu. odradzala i nie chciala wykonac c na zycenie.u mnie jak juz pisalam byla
                to koniecznosc. i tesciowa sama zawolala podczas porodu teoretycznie droga
                nturalna: "na stol!"
            • verdana Re: verdana 05.11.09, 20:24
              Twój komfort to parę-parenascie godzin. Zdrowie dziecka - to jego
              cale życie.
              • iwles Re: verdana 05.11.09, 20:51

                jak zwykle badania swoje a życie swoje: w najbliższej rodzinie mam 3
                dzieci - dwoje urodzonych przez cesarkę, jedno - naturalnie. I
                własnie to urodzone naturalnie ma astmę, dwoje urodzonych przez
                cesarkę - okazy zdrowia. I mówimy tu o dzieciach lat: 22, 18 i 6.
                Czyżby wyjątek potwierdzający regułę ?
                • malwisul Re: verdana 05.11.09, 22:29
                  ja kiedyś oglądałam jakiś program na discovery że dzieci przychodzące na świat
                  przez cc w samej chwili porodu przeżywają traumę bo nagle z przyjemnego miejsca
                  wychodzą na zimny strasznie jasny świat itp. no ale moje zdanie ogólnie jest
                  takie że każda kobieta ma prawo do decyzji, ma prawo powiedziec że chce tak, a
                  nie inaczej i tyle... Tak samo jak decyduje o tym jak wychowac to dziecko wink
                  • cherry.coke Re: verdana 05.11.09, 22:38
                    > ja kiedyś oglądałam jakiś program na discovery że dzieci przychodzące na świat
                    > przez cc w samej chwili porodu przeżywają traumę bo nagle z przyjemnego miejsca
                    > wychodzą na zimny strasznie jasny świat itp.

                    Za to bycie wyciskanym przez kanal rodny to normalnie imprezka, najchetniej by
                    wlazly z powrotem zeby tylko wyjsc jeszcze raz wink
                    • elza78 Re: verdana 06.11.09, 15:13
                      to fizjologia...
                      dzieki fizjologicznemu porodowi dzieci maja mniejsze ryzyko problemow
                      adaptacyjnych ktore sa czesto powodme niedotlenienia...
                • lilka69 iwles- przyklad glupoty 06.11.09, 10:20
                  czy trojka dzieci z twojej szacownej rodziny to juz dane statystyczne , na ktore
                  powinien zwracac uwage swiat medyczny formuujac tezy?

                  na forum czesto sie zdarza, ze ktos przywoluje nawet i 10 przykladow i mysli ,
                  ze to czyni statystyke.
                  • iwles Re: iwles- przyklad glupoty 06.11.09, 10:46

                    czyżby ?
                    więc na huk mam poddawać się presji takim statystykom, skoro w przypadku mojej
                    rodziny się nie sprawdziły ? I dlaczego doświadczenia jakieś innej grupy
                    reprezentatywnej mają być jedyne słuszne i powodować terror porodowy całej
                    rzeszy innych ludzi ?
                    • angazetka Re: iwles- przyklad glupoty 06.11.09, 11:02
                      Bo są wykonane (zakładam) rzetelnie i ich wyniki można przekładać na
                      populację? W przeciwieństwie do wyników typu "a w mojej rodzinie
                      to..."?
                      Czy to, że nie znam nikogo, kto głosuje na partię X, kwestionuje
                      wynik wyborczy tej partii?
                      • iwles Re: iwles- przyklad glupoty 06.11.09, 11:07

                        a jeśli statystycznie w klasie jest średnia 2,0 z matematyki to znaczy, że moje
                        dziecko musiałoby chodzic na korepetycje, mimo że miałoby same 5 i 4 ? smile
                        • angazetka Re: iwles- przyklad glupoty 06.11.09, 11:16
                          Chyba się zaplątałaś wink Bo dziecko nie musiałoby chodzić, jasne.
                          Podobnie jak to, że statystycznie po cesarce więcej jest uszkodzeń
                          układu oddechowego nie oznacza, że wszystkie dzieci rodzone w ten
                          sposób będą miały problemy z tymże układem.
                          • iwles Re: iwles- przyklad glupoty 06.11.09, 11:32

                            > Podobnie jak to, że statystycznie po cesarce więcej jest uszkodzeń
                            > układu oddechowego nie oznacza, że wszystkie dzieci rodzone w ten
                            > sposób będą miały problemy z tymże układem.


                            Jak i nie oznacza to, że wszystkie dzieci urodzone naturalnie astmy
                            mieć nie będą. Dlatego może decyzję o tym, w jaki sposób dziecko
                            urodzić pozostawmy kobiecie i nie straszmy kobiet terrorem
                            statystycznym.
                            • angazetka Re: iwles- przyklad glupoty 06.11.09, 11:47
                              Uważam, że dobrze jest wiedzieć maksymalnie dużo przed podjęciem tak
                              powaznych decyzji. Np. to, że ich podjęcie wiąże się ze zwiększonym
                              ryzykiem tego czy owego. Czy to jest terror statystyczny?
                          • mini-menstruacja są kłamstwa, duże kłamstwa i... statystyki 06.11.09, 15:27
                            "statystycznie po cesarce więcej jest uszkodzeń
                            układu oddechowego "

                            Statystycznie i nie tylko ( bo i na mój ulubiony - "babski rozum" )
                            to po SN więcej jest przypadków porażenia mózgowego....
                            ... właściwie to tylko po SN

                    • lilka69 Re: iwles- a kto by sie interesowal ... 06.11.09, 16:46
                      trzema przypadkami z twojej rodziny skoro STATYSTYKA jest inna.
                      • iwles Re: iwles- a kto by sie interesowal ... 06.11.09, 19:35



                        każdy rozsądny człowiek by się tym zainteresował.
                        oznacza to tylko i wyłacznie jedno, to co juz wyżej napisałam:
                        statystyki swoje, a życie swoje. Na szczęście nie poddalam się
                        terrorowi statystyki, która, wydaje mi sie, nastawiona jest tylko i
                        wyłącznie na wywołanie strachu - niczym kampania o szczepieniu
                        dzieci, mająca wzbudzić poczucie winy w rodzicach.

                        cały paradoks statystyki polega na tym, że coś być może, ale nie
                        musi
                        i nigdy nie masz pewności, w którą stronę pójdzie akurat
                        twoje doświadczenie - dlatego bezsensem jest kierowanie się w swoich
                        wyborach statystyką.
                        • lilka69 Re: iwles-przy okazji szczepien 07.11.09, 07:55
                          nie szczep przeciw ZADNYM chorobom.
                          nie myj zebow.
                          nie myj rak po przyjscu do domu.
                          jedz duzo czekolady i wszelkich tluszczow zamiast warzyw i owocow.

                          moglabym tak dluuugo. po prostu nie patrz na statystyke, ktora mowi , ze jesli
                          postapisz odwrotnie twoje zdrowie na tym zyska.
                          • iwles Re: iwles-przy okazji szczepien 07.11.09, 18:20

                            > nie patrz na statystyke, ktora mowi , ze jesli
                            > postapisz odwrotnie twoje zdrowie na tym zyska.


                            a czy ktoś daje gwarancję, ze jesli postąpię zgodnie ze statystyką,
                            to moje zdrowie na tym zyska ?
                      • mini-menstruacja Re: iwles- a kto by sie interesowal ... 06.11.09, 20:21
                        No ja się interesuję na przykład.
                        A to już któryś z kolei przykład, pośród tych które znam z życia, ZAPRZECZAJĄCY
                        tej Twojej statystyce.
                        Bo statystyki i telewizja kłamią. A teraz SN jest okropnie trendy.
                        Co z porażeniem mózgowym, że tak spytam ?
                        Tu nie trzeba statystyki. Już wolę moją astmę niż więzienie wózka inwalidzkiego.
                        A z tą astma, tak czy inaczej gruba przesada bo co druga osoba jaką znam ma
                        astmę lub będzie ją mieć niebawem ( alergie, alergie, alergie ) A wszyscy
                        rodzeni kroczowo.
                        • lilka69 mini menstruacja to do mnie> dlaczego? 07.11.09, 07:57

                          ja wszak mialam cc. i jestem z tego zadowolona.
                • angazetka Re: verdana 06.11.09, 10:33
                  Jakby to powiedzieć... Badanie przeprowadziłaś na trochę zbyt małej
                  liczie przypadków - w ten sposób można udowodnić wszystko (w stylu:
                  A mój dziadek palił codziennie dwie paczki i umarł zdrowiutki po 90-
                  tce). Statystyka działa przy większych grupach, więc przypadki
                  indywidualne niczego tu nie wnoszą.
                  • iwles Re: verdana 06.11.09, 10:58


                    hehehe
                    ja badań nie przeprowadzam, ja tylko pytam w imię czego muszę poddawać
                    się terrorowi statystyk ? smile
              • premeda Re: verdana 06.11.09, 07:56
                Nie zgodzę się, że cesasrka to jedynie kilkanaście godzin komfortu.
                To często jest kilkadziesiąt (kilkanaście jeśli terapia działa) lat
                życia bez traumy poporodowej. Odsetek kobiet robiacych cesarkę
                dlatego, że jest taka moda i z innych równie błahych powodów jest
                zapewne znikomy. Za to cała rzesza kobiet, które się boją/nie
                akceptują porodu sn ma prawo do zachowania zdrowia psychicznego. O
                psychice matek jakoś w ogóle niechętnie się mówi, jakby nasze
                zdrowie ważne nie było. NFZ nie ujmuje przecież w koszcie porodu sn
                leczenia traumy poprodowej.
                • cherry.coke Re: verdana 06.11.09, 09:45
                  > Nie zgodzę się, że cesasrka to jedynie kilkanaście godzin komfortu.
                  > To często jest kilkadziesiąt (kilkanaście jeśli terapia działa) lat
                  > życia bez traumy poporodowej.

                  Albo lata chodzenia z wkladka z okazji puszczania moczu, jak sie zdarzylo mojej
                  znajomej, w dodatku instruktorce fitness. Rewelacyjnie sie z ta dolegliwoscia
                  prowadzi zajecia...
                  • marianna73 Re: verdana 06.11.09, 17:03
                    > Albo lata chodzenia z wkladka z okazji puszczania moczu, jak sie zdarzylo mojej
                    > znajomej,


                    albo z hemoroidami-sama przyjemność
                • lilka69 premada- no i o z tego, ze trauma! 06.11.09, 10:23
                  to niech nie zachodza w ciaze skoro boja sie porodu!
                  ( dla wyjasnienia-cc mialam i jestem zadowolona).
                  jedni maja traume po zastrzyku inni po porodzie trudno aby nfz pokrywal im terapie.
                  • premeda Re: premada- no i o z tego, ze trauma! 06.11.09, 11:32
                    Nawet jeśli z całego macierzyństwa ten poród jest jedynym etapem nie
                    do przejścia? Nasze państwo rzekomo ma się za prorodzinne to może
                    czas już wziąć się realnie za zmiany niż tylko utrudniać kobietom
                    drogę do posiadania dziecka.
                    • lilka69 to ty liczysz na panstwo? premeda 06.11.09, 16:49
                      licz dalej...
                      • premeda Re: to ty liczysz na panstwo? premeda 09.11.09, 07:47
                        Nie, nie liczę! Ostatnio nawet przyszłej teściowej powiedziałam,
                        kiedy dała mi rok na urodzenie dziecka (chyba żartowała), że
                        decydując się na dziecko w mojej sytuacji musiałabym upaść na
                        głowę! Dzieci, może kiedyś..., jak będzie mnnie stać na cesarkę w
                        prywatnej klinice.
        • mini-menstruacja A gó.no prawda ! 06.11.09, 15:21
          Jeżeli para "została zapłodniona" in vitro lub zaszła w ciążę po wielu latach
          starań i szanse na następną ciąże są znikome.... JEST TO WSKAZANIE DO CC.
          A dlaczego ?
          A właśnie dlatego żeby jak najmniej narazić ich na stratę jedynej szansy na
          potomstwo !!!
          CC jest, bowiem, dużo bezpieczniejszą dla dziecka drogą przyjścia na świat.
          Jeśli chodzi o alergię i jej konsekwencję - astmę to ma ją lub będzie miał co
          drugi człowiek urodzony SN. Ja też. Bo astma z nieleczonej alergii się właśnie
          bierze. Ile znasz osób, które nie mają alergii ?
          • aurita Re: A gó.no prawda ! 09.11.09, 08:43
            przy in vitro zaplodniona zostaje komorka jajowa a nie para

            IVF juz nie jest wskazaniem do cc od paru lat
          • franczii Re: A gó.no prawda ! 09.11.09, 14:36
            z tego co wiem, in vitro nie jest wskazaniem do cc ale w takim przypadku daje
            sie kobiecie wybor ze wzgledu na nastawienie psychiczne i wiekszy niz w
            normalnej ciazy stres, ze cos pojdzie nie tak. Moim zdaniem wszystkie kobiety
            powinny miec prawo do decydowania w tak waznej sprawie
        • franczii Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 09.11.09, 14:32
          strach tez jest wskazaniem do cc oczywiscie nie w Polsce i nie dla fanatykow.
          Mowia ze porod w duzej czesci odbywa sie w glowie i ja sie z tym zgadzam.
          Negatywne nastawienie i strach nie rokuja dobrze sn
    • lilka69 u mnie wszyscy byli na tak oprocz tesciowej!!! 05.11.09, 19:46
      tesciowa jest ginekologiem.

      u niej mialam rodzic. jako lekarz oceniala, ze cc to operacja nie zawsze
      konczaca sie szczesliwie. no i mialam rodzin naturalnie ze znieczuleniem.

      ale po paru godzinach nagle trzeba bylo wykonac ciecie(spadek tetna u
      dziecka,odklejanie lozyska). kazdy w rodzinie uwazal , ze tobardzo dobrze. coz
      miala robic tesciowa- po prostu trzeba bylo zrobic.

      ja bylam zachwycona cc! tylko tak.
      • caffe_mocca Re: u mnie wszyscy byli na tak oprocz tesciowej!! 05.11.09, 19:57
        lilka - w zyciu nie chcialabym rodzic "u tesciowej"
        za rzadne skarby swiata (choc tesciowa jest w miare ok smile)
        • caffe_mocca Re: u mnie wszyscy byli na tak oprocz tesciowej!! 05.11.09, 19:57
          * żadne
        • lilka69 Re: u mnie wszyscy byli na tak oprocz tesciowej!! 06.11.09, 16:50
          a ja bylam zadowolona. a i jakie pielegniarki i polozne "ustawione" w szpitalu!
          inni lekarze rowniez bardzo mili.
    • beliska Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 05.11.09, 20:31
      Rodziłam cięciem-nie było innej mozliwości, by moje dziecko wydostało się na świat, czyli z waznych powodów medycznych.
      Zanim zaszłam w ciążę rozważałam cc. Nie wiedziałam jeszcze wtedy, że będzie to dla mnie i dziecka jedyna mozliowśc.
      Mąż dawał mi wolny wybór, bo to ja miałam rodzić.
      Opinia postronnych osób nawet nie była brana pod uwagę-taki już ze mnie typ, że mam to w nosie.
      Jak juz zaszłam w ciążę nagle mi się odmieniło i chciałam rodzic tylko naturalnie. Szybko jednak okazało się, ze nie będę.
    • jdylag75 Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 05.11.09, 20:44
      Miałam drugie cc na życzenie, ani nie rozgłaszałam tego faktu ani nie ukrywałam,
      mąż chciał drugie dziecko więc cieszył się jak głupi że sie zdecydowałam i
      bardzo mnie popierał. Lekarka nie miała nic przeciwko bo przecież nie była mnie
      w stanie zmusić, "komitet" kwalifikujący w szpitalu na moje: nie chce rodzić
      naturalnie nic oponował. Opinia reszty osób mnie nie interesowała. Nie
      spotkałam sie z żadnym negatywnym komentarzem.
    • i_b13 Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 05.11.09, 22:57
      cos mi zjadło wpis sad
      CC ze wskazań medycznych, ze wzg na zoperowany kręgosłup. Cięli przy
      rozwarciu 10 cm, bo położna zapomniała mnie zbadać przez 4 godziny,
      a ze wzg na długość ciąży - 34 tydzień podawali mi masę kroplówek i
      leków , co by młoda nie zaraziła się ode mnie (miałam infekcję), no
      i na rozwój pęcherzyków. Od odejścia wód do końca - 28 godzin. Nie
      było miło. W życiu nie czułąam się tak zmaltretowana. Ale efekt
      końcowy: córa, dziś prawie sześcioletnia - boski.
      • i_b13 Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 05.11.09, 23:02
        i najważniejsze, nikogo nie pytałam jak mam rodzić (no z wyjątkiem
        neurologa). to moje ciało, moje dziecko, mój ból. mama, tata,
        mąż,zachwyceni efektem końcówym, choć małe to było i chude. Raz
        tylko teść przysrał mi: "co ty wiesz o porodzie, przecież nie
        rodziłaś". Dupek złamany i tyle
        • serei Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 06.11.09, 08:08

          no zbyt taktowny teść nie był, ale ja czasem się spotykam z opiniami, że poród
          przez CC to nie poród tylko zwykła operacja. Kobieta ode mnie z pracy ma
          straszną traumę z tego powodu że wzięła CC na życzenie, jej teściowie jej
          powiedzieli, że dała się potraktować na inkubator, zapłodniona, ciąża donoszona
          i na koniec po prostu dziecko wyjęli czyli jak ciasto z piekarnika - produkt
          gotowy. Najgorsze że jej matka też miała do niej żal bo babka zdrowa a nie
          chciała rodzić przez swoje "fanaberie"
          Ja rodziłam SN ale nie uważam żeby cesarka była powodem do oceniania jaką matką
          jest kobieta, poród to poród ważne, że dziecko zdrowe.
          • karla134 Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 06.11.09, 08:43
            To śmieszne ze w dzisiejszych czasach nie mamy prawa lub potępia się wręcz decyzje odnośnie jak chce się rodzic przecież poród własnymi siłami jest często bardzo bolesny i niekiedy przeciąga się do kilkunastu godzin bez znieczulenia, np. w UK jest to niedopuszczalne i tamtejsze rodzące kobiety mają prawo wybrać jakie to ma być znieczulenie nie mówiąc już w ogolę o tym żeby go nie było.
            Ale Polska to jest kraj w którym najlepiej żyje się alimenciarzom lub innym darmozjadom np. tych którzy odsiadują wyroki sad( pozdrawiam
        • moofka Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 06.11.09, 08:59
          i_b13 napisała:

          > i najważniejsze, nikogo nie pytałam jak mam rodzić (no z wyjątkiem
          > neurologa). to moje ciało, moje dziecko, mój ból. mama, tata,
          > mąż,zachwyceni efektem końcówym, choć małe to było i chude. Raz
          > tylko teść przysrał mi: "co ty wiesz o porodzie, przecież nie
          > rodziłaś". Dupek złamany i tyle

          przewrazliwienie
          przeciez racje mial
          ja nie mam pojecia o cesarce, bo jej nigdy nie mialam
          moge sobie tylko wyobrazac ze to okropne, jak cie kroja na wpol swiadoma
          ktos kto ja mial nie wie, jak jest rodzic dolem
          o co foch?
          • dorota.alex Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 06.11.09, 09:16
            no ale tesciu tez chyba nie ma pojecia o CC ani o SN - wiec co ma
            porownywac i oceniac?
            • moofka Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 06.11.09, 09:20
              niekoniecznie
              moj maz ktory towarzyszyl w obu porodach juz jakies mgliste pojecie miec moze wink
              a co tesciu chcial powiedziec, to ja juz nie wiem big_grin
          • angazetka Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 06.11.09, 10:36
            Naprawdę nie wiesz, o co foch? "Przecież nie rodziłaś"? A dziecko,
            które ma, to prosto z nieba sfrunęło czy jak?
        • mini-menstruacja Trzeba mu było powiedzieć .... 06.11.09, 15:34
          "Raz
          > tylko teść przysrał mi: "co ty wiesz o porodzie, przecież nie
          > rodziłaś". Dupek złamany i tyle"


          trzeba było mu powiedzieć :
          Za to widzę, że ty duuużo wiesz. To może mnie doedukuj...
          wink
    • ual1 Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 06.11.09, 08:31
      Gdyby mój mąż mi powiedział, że jestem "nieprawdziwą kobietą", bo
      rodziłam przez cc lub zrobił jakąkolwiek uwagę na ten temat, już nie
      byłby moim mężem. To jakaś chora sytuacja. Co to musiałby być za
      facet???
    • broceliande Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 06.11.09, 08:53
      Ja miałam zaplanowane cc, ze wzgledu na słabe siatkówki i
      niewidomego tatę. Nikt nie chciał ryzykować, że mi się coś stanie.

      Oczywiście ktos tam może sądzić, że poszłam na łatwiznę i pogardzać
      mną, ale nic mnie to nie obchodzi.

      A wcale nie było tak super, bałam się strasznie.
      Jak by ktos wątpił, czy jestem "prawdziwą kobietą" to bym wyśmiała i
      tyle.
    • lacitadelle Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 06.11.09, 13:05
      Rodziłam przez cc ze wskazań medycznych, jedyną bliską osobą, jaka miała z tym
      problem, byłam ja sama. Reszta dzielnie mnie wspierała.

      Oczywiście dalsi, "życzliwi" znajomi pytali zdziwieni, dlaczego cc, jakby to
      była ich sprawa. Takie wtrącanie się w czyjeś sprawy intymne uważam za chamstwo
      i olewam.
    • karambol45 Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 06.11.09, 13:20
      dla mnie dziwne jest takie podejście jak miałaś cc to nie jestes
      prawdziwa matka , tak samo możnaby powiedzieć jak miałaś in vitro to
      też nie jestes prawdziwa matka , cieszmy się z tego co mamy , jedne
      wolą tak inne siak może ryzykując, ja sama miałam 2 razy cc,
      pierwszy raz ze wskazań a drugi z wyboru i uważam że przy wyborze
      trzeba być jedynie świadomym konsekwencji ewentualnych, a co do
      rodziny i znajomych ich zdanie nie miało wpływu decyzującego bo kto
      wiedzial lepiej ode mnie jak ja się czuje ,
      chyba sami nakręcamy tę spiralę poczucia winy czy nie wiem czego
    • elza78 Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 06.11.09, 15:19
      przezylam obydwa rodzaje porodow, wali mnie to co kto mysli o mojej cesarce czy
      o naturalnym udezyl mnie tylko jeden z twoich tekstow:

      > - bycie bezwolną istotką-idiotką bez możliwości decydowania o sobie

      to zdanie w kontekscie gadki o cc jest z deka groteskowe smile bo to wlasnie po CC
      lezysz okolo 8 h jesli masz znieczulenie pp i jestes bezwolna istotka zdana na
      laske pan poloznych ktore albo przyjda albo nie przyjda, a kwestia decydowania o
      sobie tez dokumentnie w takich warunkach lezy... wiec smiesza mnie tego typu teksty.
      poniewaz nie lubie byc zdana na czyjas laske i nei jestem bezwolna istotka
      zdecydowanie wybralabym rozwiazanie naturalne, no ale co kto woli big_grin
      • cherry.coke Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 06.11.09, 15:22
        > poniewaz nie lubie byc zdana na czyjas laske i nei jestem bezwolna istotka
        > zdecydowanie wybralabym rozwiazanie naturalne, no ale co kto woli big_grin

        Ja to zrozumialam jako ogolna bezwolnosc zyciowa - wiesz jak takie panie, ktore
        nie kupia sobie lakieru do paznokci bez zaakceptowania koloru przez pana.
        • elza78 Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 06.11.09, 15:29
          wiem o co chodzilo autorce, dlatego pisze ze groteska dla mnie jest to, ze z
          jednej zaleznosci wpada sie w druga...
          po cieciu ze wskazan po tym co naczytalam sie na forum jakie to zajebioza
          rozwiazanie mialam mega zderzenie z rzeczywistoscia i gdyby mi przyszlo trzecie
          rodzic to tylko naturalnie bo moja godnosc jako pacjenta i osoby jest dla mnie
          wazniejsza niz bol i zmeczenie chociaz z perspektywy czasu obydwa rozwiazania
          oceniam jako porownywalnie bolesne z czego cc bardziej upierdliwe...
      • broceliande Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 06.11.09, 15:32
        elza78 napisała:

        jestes bezwolna istotka zdana na
        > laske pan poloznych ktore albo przyjda albo nie przyjda, a kwestia
        decydowania
        > o
        > sobie tez dokumentnie w takich warunkach lezy... wiec smiesza mnie
        tego typu te
        > ksty.

        Ja miałam taki guzik koło łóżka i położna zaraz przychodziłasmile


        > poniewaz nie lubie byc zdana na czyjas laske i nei jestem bezwolna
        istotka
        > zdecydowanie wybralabym rozwiazanie naturalne, no ale co kto
        woli big_grin


        No, aj nie miałam wyjścia, nie miałam wyboru, więc cc. Ale nie było
        tak strasznie, dzięki super warunkom. Jaka tam łaska, to praca tych
        kobiet. Płacę - wymagam.
        • penelopa40 Re: powiem konkretnie... 06.11.09, 15:50
          Jak była reakcja ojców dzieci na Waszą decyzję ?
          ***decyzja była wspólna, wybor wspolny, sugerowany przez lekarzy,
          Jaka była reakcja rodziny męża i znajomych ?
          ale jak reakcja?, ja nie informowalam pół miasta o detalach swojego
          porodu, mąż najbliższej rodfzinie może i mówił, komentarzy nie
          słyszałam żadnych...
          Czy spotkałyście się z negatywną oceną, krytyką a nawet pogardą ?
          NIE! NIE! NIE!
          Czy choć raz czułyście że Waszym jedynym prawem jest :
          - spełnianie wyobrażeń innych ludzi o "jedynym słusznym" porodzie i
          macierzyństwie
          NIE, nie rozumiem ... i co mnie inni obchodzą?
          - bycie bezwolną istotką-idiotką bez możliwości decydowania o sobie
          NIE, no, mnie do bezwolnej idiotki jak stąd na biegun, ten dalszy...
          Bo w przeciwnym razie będziecie krytykowane i pogardzane do końca
          życia jako rozpuszczona panna z fanaberią.
          jako, ze rodzilam bliżej 40 niż 20 to "panną" napewno nie byłam...
          raczej matroną! hi,hi...
          Jeśli tak to jak sobie poradziłyście z presją otoczenia ?
          NIE ZAOBSERWOWAŁAM jakiejkolwiek presji otoczenia na cokolwiek!
          Jakich argumentów użyłyście ?
          Jak zachowywali się Wasi mężowie, gdy dzieciątko już przyszło na
          świat ?
          NORMALNIE, wzruszony był mąż...
          Czy ktoś kiedykolwiek, później, Wam to wypomniał ?
          Co niby? sposób porodu ???, pomijając fakt, ze była to wspolna
          decyzja to co chłop ma do sposobu porodu? on rodzi czy jak? albo
          znajomi jacyś? ja na te tematy nie dyskutuję zresztą...
          Czy mąż nie porównywał Was do innych, tych "prawdziwych kobiet"
          rodzących kroczowo ?
          BZDURY jakieś... w ogóle nie rozumiem problemu, podejścia...
          wydaje się jakby autorka miala (przepraszam zdroworozsądkowe młode
          matki) z 19 lat, była pod przemożnym wpływem rodziny i znajomych o
          specyficznych poglądach a w dodatku wywodziła się, z przeproszeniem
          z jakiejś zapadłej prowincji...
          mąż miałby mnie oceniać jako prawdziwą kobietę po sposobie porodu???
          co ma piernik do wiatraka???
          na temat wad i zalet porodów sn i cc się nie wypowiadam, bo to
          dyskusja bez końca... jeszcze można z karmieniem/nie piersią i
          paroma innymi tematami...
          • mini-menstruacja Re: powiem konkretnie... 06.11.09, 16:02
            "> wydaje się jakby autorka miala (...) z 19 lat, była pod przemożnym wpływem
            rodziny i znajomych o
            > specyficznych poglądach a w dodatku wywodziła się, z przeproszeniem
            > z jakiejś zapadłej prowincji..."


            He he he wink wink wink Nawet się nie obraziłam... bo cóż to za dyshonor byłoby mieć
            19 lat i pochodzić z zapadłej prowincji ? Hę ?

            Dla wyjaśnienia, zatem, lat mam 34. Urodziłam się i mieszkam w jednym z
            największych miast Polski. Wykształcenie wyższe i co tam jeszcze sobie chcesz...
            I widzisz ... takie infantylne problemy mam. A bo mam ! Bo słyszałam co mówią za
            plecami tych co rodziły CC, wiem jak potraktuje mnie rodzina męża itd, itc

            A mieć w doopie co mąż powie...???
            Wybaczcie ale mimo prokobiecego i prawie feministycznego światopoglądu to dla
            mnie trochę za duża.....nonszalancja.

            Nie wyszłabym za niego gdybym miała mieć w D. co on powie.
            Czy może się mylę?
            Wychodzicie za facetów i potem macie gdzieś ich zdanie ???
            Co to za planeta smile ?
            • maadzik3 Re: powiem konkretnie... 06.11.09, 16:52
              Nie, nie mamy. Sluszna uwaga. Ale powiedzmy (teoretycznie, bo nigdy nie mialam
              takiego problemu, maz ze mna jechal umawiac sie z anastezjologiem na ZZO, zeby
              bylo osiagalne jakbym chciala - nie wiedzialam czy bede chciala ale na pewno
              chcialam miec mozliwosc - i tak potem mialam cesarke ze wskazan) ze w sprawach
              ktore dotycza niemal wylacznie nas (ZZO z pewnoscia tylko nas, CC mniej, dotyczy
              tez dziecka, ale ogolnie na pewno bardzo) mamy zdanie ROZSTRZYGAJACE. Znaczy
              meza mozna wysluchac, podyskutowac z nim (jak jest o czym, bo mozna przy
              pierwszej probie uslyszec: "jak sobie zyczysz kochanie" lub "to kiedy umawiamy
              sie z anestezjologiem" lub "rob jak uwazasz"), ale decyzje o ZZO podejmuje
              ZAWSZE kobieta. O CC powinna kobieta z lekarzem a w razie braku wskazan
              lekarskich oboje rodzice, ale z naciskiem na zdanie kobiety. Rodzina blizsza i
              dalsza w ogole bym sie nie przejmowalasmile
            • broceliande Re: powiem konkretnie... 06.11.09, 19:08
              mini-menstruacja napisała:


              > A mieć w doopie co mąż powie...???
              > Wybaczcie ale mimo prokobiecego i prawie feministycznego
              światopoglądu to dla
              > mnie trochę za duża.....nonszalancja.

              Źle kombinujesz.
              mąż nie powinien mieć wiele do gadania na temat Twojego ciała. to
              kobieta jest w ciąży i rodzi.
              Chybabym śmiechem zabiła, jakby mi facet wybierał rodzaj porodu.
              Jak się tak z mężem liczysz, to powiedz, że po cc pochwa zostaje jak
              była.
            • babcia47 Re: powiem konkretnie... 09.11.09, 14:11
              > Nie wyszłabym za niego gdybym miała mieć w D. co on powie.
              > Czy może się mylę?
              > Wychodzicie za facetów i potem macie gdzieś ich zdanie ???
              > Co to za planeta smile ?
              jeżeli mądrze mówi i ma sensowne uwagi to owszem, jeżeli nie lub
              kieruje się tym "co powiedzą ludzie", to mam "głęboko w powazaniu"
              co ma do powiedzenia w temacie, który go za bardzo nie
              dotyczy..podpasek chyba mąz Ci nie dobiera i nie recenzuje tego,
              jakiego rodzaju i firmy używasz?
              Napisałabym już w Twoim wątku na etacie na ten temat, ze tylko gdyby
              mąz obawiał się o zdrowie wspólnego potomka wziełabym jego zdanie
              pod uwage przy wwybieraniu rodzaju porodu, w pozostałych przypadkach
              niech sie goni razem z plotkarską rodzinką, Twoj poród, Twoja
              decyzja..jego zadaniem jest wspierać Ciebie w ciązy i przy porodzie
              a potem podjąc odpowiedzialnie rolę ojca a nie "recenzować" porodu
      • mini-menstruacja Bo to GWAŁT właśnie.. 06.11.09, 15:49
        Nie zrozumiałaś, babe...
        Bezwolną - w sensie - nie mającą prawa do decydowania o sposobie
        rodzenia.


        Czyli o własnym ciele


        To bardzo wyraźnie kojarzy mi się z gwałtem właśnie... sad

        Właściwie to jakbym żyła w średniowieczu i ktoś mówiłby mi:
        "kochana, a co to za fanaberie ? Tysiące kobiet jest gwałconych, to naturalne -
        wszak mężczyźni są silniejsi - taka nasza dola. A ty ? Królewna się znalazła"

        O tak właśnie się czuję gdy ktoś mi bredzi o naturze, moim powołaniu, o tym, że
        "wszystkie rodzom" (sic!) i przekonuje mnie do SN.

        Zaraz ktoś powie,że przesadzam... no cóż wszystko zależy od czasów w jakich
        żyjemy. W średniowieczu też wiele rzeczy uważano za przesadę.

        • moofka Re: Bo to GWAŁT właśnie.. 06.11.09, 15:55
          gdzie gwalt a gdzie porod
          histeryzujesz bo masz traumatyczne przezycia
          czy naogladalas sie filmowych porodow z wrzaskami i kaluzami krwi
          • mini-menstruacja Re: Bo to GWAŁT właśnie.. 06.11.09, 16:05
            Gwałt też nie zawsze przebiega z wrzaskami i rozlewem krwi

            Ktoś decyduje o moim ciele, nie ja ? To się nazywa gwałt.
            • lacitadelle Re: Bo to GWAŁT właśnie.. 06.11.09, 16:11
              > Ktoś decyduje o moim ciele, nie ja ? To się nazywa gwałt.

              chyba coś Ci się pomyliło, zachodząc w ciążę zadecydowałaś o własnym ciele i o
              tym, że musisz mieć poród. Nikt Cię nie może przymusić do porodu naturalnego, to
              jest naturalny proces, do cc - owszem. To właśnie w czasie porodu naturalnego
              masz kontrolę nad własnym ciałem, a decydując się na cc - oddajesz tę kontrolę w
              ręce innych.

              Skoro chcesz być taka samodzielna, to zrób sobie sama cc.
              • iwles Re: Bo to GWAŁT właśnie.. 06.11.09, 21:11


                > chyba coś Ci się pomyliło, zachodząc w ciążę zadecydowałaś o
                własnym ciele i o
                > tym, że musisz mieć poród. Nikt Cię nie może przymusić do porodu
                naturalnego, t
                > o
                > jest naturalny proces,



                naturalnym procesem jest też zachodzenie w ciążę tylko podczas
                stosunku
                .
                naturalnym procesem jest również ronienie.
                naturalne jest również eliminowanie najsłabszych.

                Ale czy aby na pewno zawsze należy kierować się tylko naturą ?
                • lacitadelle Re: Bo to GWAŁT właśnie.. 06.11.09, 23:31
                  Oczywiście, że nie zawsze trzeba się kierować tylko natura i ją nic takiego nie sugerowałam smile Zdziwiłam się tylko, jak można naturalny proces nazwać gwałtem. Proszę nie nadinterpretować.
                  • premeda Re: Bo to GWAŁT właśnie.. 09.11.09, 08:10
                    Jakby się tak zastanowić to gwałt też jest naturalny, ot silniejszy
                    samiec ma potrzebę, więc sobie bierze słabszą samicę.
        • elza78 Re: Bo to GWAŁT właśnie.. 06.11.09, 16:11
          odpisalam juz chery, ze paradoksem jest wlasnie to ze decydujac w ten sposob o
          swoim ciele chcesz byc niezalezna bo "nikomu nic do tego" a figa z makiem, bo
          napisalam ci co dzieje sie po cesarce...
          jest konfrontacja z rzeczywistoscia bo jakby nie bylo ZAWSZE jestes po takim
          zabiegu zdana na innych przez dluzszy czas niz po sn, neistety...
          u mnei tez nie bylo jakiegos dramatu, polozne przychodzily jak sie dzwonilo, ale
          TRZEBA BYLO dzwonic, na pierwsza dobe robia przy tobie wszystko zmieniaja ci
          podklady, myja cie no kurde koszmar, chociaz nie wiem moze to zalezy od tego jak
          bardzo jestes przyzwyczajona do tego ze nikt obcy nie wkracza w twoja strefe
          intymna, ja dostawalam bialej goraczki, kazdy zabieg higieniczny byl dla mnei
          mega krepujacy. i to co sie dzieje przy sn poczawszy od obchodow lekarskich
          skonczywszy na kupie na lozko to jest dla mnie maly pikus przy tym co ja
          psychicznie przezylam po cieciu...
          i wlasnie chodzi o to ze podczas sn to TY decydujesz o tym co sie dzieje z twoim
          cialem, podczas CC i po nim decyzje podejmuja za ciebie INNI...
          niefajnie
          • cherry.coke Re: Bo to GWAŁT właśnie.. 06.11.09, 16:53
            > odpisalam juz chery, ze paradoksem jest wlasnie to ze decydujac w ten sposob o
            > swoim ciele chcesz byc niezalezna bo "nikomu nic do tego" a figa z makiem, bo
            > napisalam ci co dzieje sie po cesarce...

            Tak rozumiem co chcesz powiedziec. Niemniej z kolei przy porodzie "dolem" mozna
            lezec i rodzic dobe, jak male wyjsc nie chce, i tez jest sie zdanym na cudza
            laske i nielaske, szczegolnie jak sie owinie albo utknie. Jesli o samo lezenie i
            cierpnie chodzi, to ja juz wole takie solo po niz z dzieckiem w brzuchu i
            niepewnym wynikiem smile
            • elza78 Re: Bo to GWAŁT właśnie.. 06.11.09, 17:13
              moja corka naturalnie rodzila sie trzy dni... nie powiem zeby bylo to latwe
              przezycie, ale suma summarum bardzo pozytywne, rozumiem ze mozna lezec i po sn
              skomplikowanym ale statystycznie rzecz biorac niewielki odsetek porodow sn
              konczy sie w ten sposob.
              z mojego punktu widzenia najlepszym jednak rozwiazaniem jest porod naturalny, a
              jezeli ktos sie boi bolu to ze znieczuleniem, wyjscie zdecydowanie
              bezpieczniejsze i tansze smile
        • maadzik3 Re: Bo to GWAŁT właśnie.. 06.11.09, 16:53
          Ale kto ci o tym powolaniu bredzi?
          • mini-menstruacja Re: Bo to GWAŁT właśnie.. 06.11.09, 20:32
            maadzik3 napisała:

            > Ale kto ci o tym powolaniu bredzi?

            Jak to kto ? Mężczyzny. Zapytaj którego co tak na prawdę myśli.
            I mąż mój podziela to zdanie sad
            Że natura nas tak stworzyła do tych porodów SN.
            Ale ta sama natura obdarzyła mnie astmą, hemoroidami i polipami w nosie. Więc
            szacunku do niej nie mam.
            • maadzik3 Re: Bo to GWAŁT właśnie.. 07.11.09, 18:47
              Z ciekawosci zapytalam meza. Popatrzyl na mnie jak na zielonego kota i
              stwierdzil ze z jakiej bryki on mialby ingerowac w to czy chce znieczulenie czy
              nie. I w ogole to ja rodze i ja decyduje. Gdy bylam w ciazy po prostu
              zakomunikowalam mu ze jedziemy sie umawiac z anestezjologiem odnosnie
              osiagalnosci ZZO na zyczenie. Pojechalismysmile
            • aandzia43 Re: Bo to GWAŁT właśnie.. 08.11.09, 23:06
              > Że natura nas tak stworzyła do tych porodów SN.
              > Ale ta sama natura obdarzyła mnie astmą, hemoroidami i polipami w
              nosie. Więc
              > szacunku do niej nie mam.

              aaaaaaa.... boskie;-D
              Zgadzam się. Mój głęboki zachwyt nad tzw. naturą nei przekłada się
              na bałwochwalczy stosunek do wszystkich jej przejawów i bezwolność
              wobec jej wyroków. A zaważyłaś, że najgłośniej do cierpienia w imię
              nie kalania natury nawołują ci, którzy mają kiepski kontakt z
              własnym ciałem i cielsnością w ogóle? Np. fanatycy religijni.

            • franczii Re: Bo to GWAŁT właśnie.. 09.11.09, 15:06

              Moj maz stanalby na glowie zebym miala cc gdybym uwazala, ze to dla mnie
              najlepsze. Wydaje mi sie, ze jeszcze zanim zaszlam w pierswsza ciaze on tez
              mial mglisty poglad, ze cc z wyboru to fanaberia, ale kiedy juz bylam w ciazy
              nigdy z taka opinia nie wyskoczyl , mysle ze przez szacunek do mnie. Wiem, ze
              moglabym na niego liczyc, byl mi bardzo bliski, kiedy sie strasznie balam przed
              pierwszym porodem i zrozumial, ze sn to nie jest przechadzka. Po pierwszym
              porodzie wiedzac juz jak to wyglada, nie mial zadnych watpliwosci, ze to kobieta
              powinna decydowac, czy chce przez sn przecghodzic. Nie moglabym byc z facetem
              o takich przekonaniach o jakich ty piszesz.
              • franczii Re: Bo to GWAŁT właśnie.. 09.11.09, 15:11
                a w ogole to byl zszokowany kiedy sie dowiedzial ze przy wielu porodach sn
                nacinaja kobietom cipki i to byl chyba moment kiedy jego przekonanie, jesli
                takie kiedykolwiek posiadal, co do sn bardzo oslablo
    • jadis76 Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 06.11.09, 17:04
      u mnie bylo dokladnie tak jak w opisanym u kogoś już przypadku; pierwszy poród
      SN zakończony CC, 2 tygodnie po terminie, calkowicie wywolywany ponieważ nic
      kompletnie się nie dzialo
      po porodzie depresja poporodowa, ogromne zmęczenie etc
      i świadomość, że w przypadku drugiej ciąży na pewno zakończymy ją porodem przez CC
      mąż byl wielkim zwolennikiem; nie chcial, żebym przeżywala drugi raz to co przy
      pierwszym porodzie
      byl obecny przy pierwszym i przy drugim CC na sali operacyjnej
      wspomina to jako najbardziej wzruszające chwile w swoim życiu
      rodzina przyjęla moją decyzję i nikt tego nie komentowal
      a znajomi wręcz popierali
      nie interesuje mnie kto i co o tym myśli; ważne bylo wylącznie zdanie męża, ale
      wiedzialam, że on mnie calkowicie popiera
      jestem po drugim CC - tym razem na życzenie - i cieszę się,że podjęlam taką decyzję
    • zmyslona2 Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 06.11.09, 19:43
      zaskoczyła mnie taka ilość forumek przyznających się do CC na życzenie, to
      gdzie Wy rodziłyście? w prywatnych klinikach?
      przecież oficjalnie w Polsce nie można mieć CC na życzenie
      • jdylag75 Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 07.11.09, 22:16
        W PL jest cc na życzenie, jeśli np pierwszy poród zakończył się cieciem kobieta
        może sobie zażyczyć takiego właśnie rozwiązania przy kolejnej ciąży. Jest to w
        zaleceniach Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego i nawet przez niektóre
        szpitale jest to respektowane, miałam okazję skorzystać, a w skierowaniu miałam
        "cięcie cesarskie na życzenie pacjentki".
    • alexa0000 Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 06.11.09, 19:54
      Prawie wszyscy znajomi(lekarze) moich rodzicow(lekarzy) namawiali
      ich gorąco do nakłonienia mnie do CC. Wg. nich
      bezpieczniejsze,mniejsze ryzyko niedotlenienia itp. Córki tychże
      znajomych rodziy ta drogą, na życzenie.Ja bardzo chciałam sprobować
      swich sil przy SN.No i spróbowalam.Takiego bólu się nie
      spodziewalam,ale traumy nie mam.Mąż podporzadkowal sie mojej
      decyzji. Nastepny poród z ZZO, i to w innym szpitalu zapewne-w
      naszym znieczulenia nie podają.Poza tym,ja okropnie bliznuje,byle
      blizna zamienia sie w koszmarny keloid.Gdyby jednak wspomnienia
      porodu byly naprawde okropne, wtedy na bank CC i kij ze wszystkimi.
    • na_pustyni Re: Co powie mama ? Co powie TATA ? 06.11.09, 20:38
      Ty jakieś badania robisz? Bo jak tak, to weź napisz sensowną ankietę, przedstaw
      się, napisz skąd i po co te pytania - chętnie wezmę udział.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka