Dodaj do ulubionych

na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt

07.11.09, 15:42
Moja koleżanka z roku brała ślub. Nauczona, że domy dziecka nie przyjmują
maskotek poprosiła w zaproszeniach o karmę dla zwierzaków. Za 50zł można kupić
wielki wór suchej karmy zamiast wiąchy kwiatków, która zaraz i tak zgnije.
Zawiozła 2 dostawcze autka pełne jedzenia dla zwierząt do schroniska w
Milanówku. Radość i pomoc przeolbrzymia. Pożytek wielki, kwiatki nie gniją,
maskotki niechciane przez dom dziecka nie zalegają w mieszkaniu, zwierzaki
nakarmione. Pomysł uważam za świetny smile
Obserwuj wątek
    • przeciwcialo Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 15:44
      Pomysł fajny, spotkałam sie z nim. Jakis pozytek jest.
      Spotkałam sie też z prośba aby zamiast kwiatów zrobic przelew na
      dowolne hospicjum,.
    • aneta_mil Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 16:09
      Dobry pomysł. Moja znajoma brała ślub w wakacje i zamiast kwiatków poprosiła o
      zestawy szkolne dla dzieci z domu dziecka. Prawie każdy przyniósł plecak z
      wyposażeniem do szkoły. Dla mnie to była fajna sprawa i zrobiłam taki "kwiatek".
      • schiraz Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 16:25
        Super pomysł, dużo lepszy od maskotek, których pełno jest wszędzie i faktycznie
        domy dziecka i szpitale już ich nie chcą.
        • vincentyna Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 16:30
          I co nastepne? Zwirek do kuwety?

          Nie lepiej po prostu powiedziec gosciom, ze kwiatow sie nie chce, niech te kase
          (ewentualnie) przeznacza na jakakolwiek dzialalnosc dobroczynna? Ja tak mialam.
          Chyba tylko ze trzy osoby przyniosly jakis maly bukiecik, reszta gosci wsparla
          rozne organizacje wg wlasnego uznania. Szczegolow nie znam, nikogo nie wypytywalam.
          • majenkir Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 18:03

            vincentyna napisała:
            > Szczegolow nie znam, nikogo nie wypytywalam.

            A jaka masz pewnosc, ze w ogole cos gdzies wyslali?
            U nas tez jest to spotykane, niemniej czeki wystawione na organizacje
            zbiera solenizant wink.
            • vincentyna Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 19:45
              Jesli ktos nie wyslal, jego sprawa. Co to, panna mloda ma za skarbnika robic?
          • urana Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 17:35
            > Nie lepiej po prostu powiedziec gosciom, ze kwiatow sie nie chce, niech te kase
            > (ewentualnie) przeznacza na jakakolwiek dzialalnosc dobroczynna?

            A POMOC DLA ZWIERZĄT TO NIE JEST DZIAŁALNOŚĆ DOBROCZYNNA???!!!
            • vincentyna Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 10.11.09, 12:28
              Jest, ale chodzilo mi, ze
              a) ludzie sami decyduja na jaki rodzaj dzialanosci chca placic
              b) ile chca placic
              c) kiedy chca placic, czyli ze na slubie nikt nikogo z dobroczynnosci nie rozlicza
    • gagunia Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 17:43
      I co jeszcze? Niedługo na śluby będzie się targało reklamówkę z mąką i cukrem
      dla biednych. Już lepiej niech Młodzi zażyczą sobie kasę zamiast prezentów i
      kwiatów i odpalą z tego co dostaną 10 % na dowolnie wybrany cel. Zmuszanie gości
      do znoszenia wszelakich gadżetów na ślub to pajacowanie i tyle.
      • szyszunia11 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 22:00
        gagunia napisała:

        > I co jeszcze? Niedługo na śluby będzie się targało reklamówkę z mąką i cukrem
        > dla biednych. Już lepiej niech Młodzi zażyczą sobie kasę zamiast prezentów i
        > kwiatów i odpalą z tego co dostaną 10 % na dowolnie wybrany cel. Zmuszanie gośc
        > i
        > do znoszenia wszelakich gadżetów na ślub to pajacowanie i tyle.


        dokładnie! całkowicie się zgadzam. to jest troche taka pokazówa jak dla mnie "jacy to jestesmy wspaniali" tylko szkoda, że kosztem gości, w podtekscie "mamy gdzieś wasze zwiędłe zielsko, zróbcie cos pozytecznego". Nie, chyba jednak nie przekonam się do tego nowego zwyczaju. Jak państwo młodzi chcą wspomóc potrzebujących, to niech to po prostu zrobią bez robienia koło tego wielkiego halo, np. niech zaoszczędzą na weselu i tę kwotę zaoszczędzona przekaża potrzebujacym.
        • kkokos Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 22:29
          to jest troche taka pokazówa jak dla mnie "j
          > acy to jestesmy wspaniali" tylko szkoda, że kosztem gości,

          a na czym koszt gości polega, możesz mi wytłumaczyć? tak się uchachasz
          straszliwie wioząc to coś dla schroniska we własnym samochodzie lub taksówce -
          bo że tramwajem na ślub z weselem w weselnej kiecce jedziesz, to nie uwierzę; a
          jeśli na ślub w kościele w zimie, gdzie za zimno na zdjęcie płaszcza, to raczej
          odstawiona w gniotące się jedwabie i łabędzie puchy nie jesteś.


          w podtekscie "mamy g
          > dzieś wasze zwiędłe zielsko, zróbcie cos pozytecznego".

          cóż, każdy rozumie, jak czuje. jak się ma kompleksy, to można to i tak
          interpretować. ja już kilka razy byłam na podobnym ślubie i wcale nie czułam się
          urażona. ale jeśli na śluby chodzi się po to, by poszpanować przed innymi
          wielkością i ceną bukietu, to rzeczywiście masz problem
          • szyszunia11 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 22:39
            kkokos napisała:

            > a na czym koszt gości polega, możesz mi wytłumaczyć?

            dla mnie zmuszanie do dobroczynnosci a zwłaszcza jesli chodzi o prezenty slubne jest po prostu nietaktowne i tyle. Organizując slub i wesele naprawdę mozna wygospodarowac srodki by wspomóc biednych pozwalając przy tym gościom wyrazic siebie przez kupno osobistego podarunku. Można byc dobroczyncą ale dyskretnym, nie obnoszącym się.

            > w podtekscie "mamy g
            > > dzieś wasze zwiędłe zielsko, zróbcie cos pozytecznego".
            >
            > cóż, każdy rozumie, jak czuje. jak się ma kompleksy, to można to i tak
            > interpretować. ja już kilka razy byłam na podobnym ślubie i wcale nie czułam si
            > ę
            > urażona. ale jeśli na śluby chodzi się po to, by poszpanować przed innymi
            > wielkością i ceną bukietu, to rzeczywiście masz problem

            heheh, no ciekawie to zinterpretowałaśwink jak coś mi się nie podoba, to z pewnościa mam kompleksy i uwielbiam szpanowac bukietemwink
            sama organizując wesele nie poszłam "z duchem czasu" i z wdzięcznością przyjęłam kwiaty i inne rzeczy, bo uważam, że to pamiątka, że kupując nawet drobiazg na slub człowiek wyraża siebie i ze panstwo młodzi powinni to docenić. Problemu nie mam, bo w końcu to drobiazg, nie przeżywam tego jakoś strasznie i w razie czego oprócz datku na dom dziecka kupie tez kwiaty od czego nei zbiednieje. Natomiast nie przepadam za narzucaniem mi form obdarowywania innych. Ale masz rację - każdy rozumie jak czujesmile
            • lola211 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 09:04
              . Organizując slub i wesele naprawdę mozna wy
              > gospodarowac srodki by wspomóc biednych

              Czyli przerzucasz koszty na pare mloda.A tu chodzi o to, by cel
              dobroczynny sfinansowali goscie.Zamiast tradycyjnego kwiatka wydali
              te pieniadze na lepszy cel.
              • memphis90 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 09.11.09, 22:40
                > Czyli przerzucasz koszty na pare mloda.
                Ich ślub. Ich dobra wola. Ich dobroczynność.

                A tu chodzi o to, by cel
                > dobroczynny sfinansowali goscie.
                Tak, a prezent (koperta) ma być na tyle duży, żeby się koszt talerzyka zwrócił uncertain

                Zamiast tradycyjnego kwiatka wydali
                > te pieniadze na lepszy cel.
                Ale dlaczego ktokolwiek ma mi dyktować na co mam wydać MOJE pieniądze?
      • lola211 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 09:02
        To jest jakies wyjscie, ale- po pierwsze sugerowanie, ze chcemy kasę
        zostanie uznane za nieeleganckie, po drugie rodzi podejrzenia, ze a
        nuz sie jednak kasa nie podzielą z potrzebujacymi(kto to
        sprawdzi?).Po trzecie - wreczenie samej koperty przez wielu bedzie
        nie do przyjecia, sa przyzwyczajeni do poparcia gestu kwiatami.Tak
        maja zamiennik w postaci karmy, maskotki itp.
        No i kolejna rzecz- moze sie okazac, ze goscie nic nie doloza do
        przeznaczonej juz kasy dla mlodych, a oni beda musieli z tego oddac
        na cele dobroczynne.Czyli to oni sfinansuja , nie goscie.
        • memphis90 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 09.11.09, 22:42
          > No i kolejna rzecz- moze sie okazac, ze goscie nic nie doloza do
          > przeznaczonej juz kasy dla mlodych,
          Podli pazerni skąpcy!

          a oni beda musieli z tego oddac
          > na cele dobroczynne.
          Biedactwa! Żeby tak samemu, za własną kasę uprawiać dobroczynność... Fajniej
          jest zajechać przed schronisko z furą żarcia kupioną za czyjeś pieniądze.

          >Czyli to oni sfinansuja , nie goscie.
          To ich pomysł, nie gości.
      • urana Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 17:38
        Zmuszanie gośc
        > i
        > do znoszenia wszelakich gadżetów na ślub to pajacowanie i tyle.

        Największe pjaacowanie odstawiasz Ty swoim głupim tekstem.
    • echtom Fajny pomysł :) 07.11.09, 18:13
      Jeżeli wyjdę po raz drugi za mąż, też sobie tak zażyczę wink
    • dag_dag Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 19:52
      Jestem za papierem toaletowym i szczotkami do publicznych kibelków!
      • sandra1301 czepiacie się 07.11.09, 19:57
        pomysł oryginalny,
        ostatnio na ślubie kuzynki zamiast kwiatów daliśmy kupon totka
        • majenkir Re: czepiacie się 07.11.09, 20:38

          sandra1301 napisała:
          > ostatnio na ślubie kuzynki zamiast kwiatów daliśmy kupon totka


          A nie trafilby Was szlag, gdyby wygrala wink?
          • lola211 Re: czepiacie się 08.11.09, 08:55
            Jest na to sposob- wyslac 2 kupony identycznie skreslone.Jakby co
            wygra sie rowniezsmile.

            Co do pomysłu z karmą- mnie sie podoba.Przeciez nikt nikomu nic nie
            narzuca tylko sugeruje.Faktycznie z tymi kwiatami to jest
            przegiecie- duza ilosc, krótki efekt-mozna te pieniadze spozytkowac
            rozsadniej.A kwiaty zawsze mozna przyniesc dodatkowo, oprocz
            maskotki, karmy czy co tam sobie mlodzi zażycza.

    • filemona84 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 19:54
      U nas zrobiła się moda na zbieranie kasy właśnie na jakąś konkretną organizację
      charytatywną. Młodzi w zaproszeniach wypisują wierszyk że zamiast kwiatów proszą
      o pieniążki (z przelewami się jeszcze nie spotkałam) np dla jakiejś organizacji
      albo na leczenie czy rehabilitację konkretnego dziecka. Przy stoliku gdzie
      kładzie się prezenty stoi puszka z plombą i nazwą organizacji i tam wrzucane są
      pieniążki. Potem wszystko jest zawożone albo wysyłane. U mnie w rodzinie mamy 2
      misjonarzy i często też zbierane są pieniążki na misje.
      • angazetka Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 20:22
        Dlaczego wierszyki i pieniążki? tongue_out Nie można normalnie i prozą?
        <tak, wiem, nie można>
        • memphis90 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 09.11.09, 22:44
          Bo na ślub się pieniążki przecież daje. I ma się sukienunię i buciki i bukiecik
          i welonik.
    • semida Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 20:35
      Maskotek jest w pizdu w kazdej placowce wiec to bez sensu.
      Karma dla zwierzat to swietny pomysl.
      Moja kuzynka 2 lata temu poprosila o totka.200 osob na weselu,wiekszosc dawala po kilka zakladow,wygrali 280zl...
      Ta karma to jednak lepszy pomysl
    • kropkacom Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 22:44
      > Pożytek wielki, kwiatki nie gniją,
      > maskotki niechciane przez dom dziecka nie zalegają w mieszkaniu, zwierzaki
      > nakarmione. Pomysł uważam za świetny smile

      Szkoda że ludzie odeszli od kupowania kwiatów. Może to i mało praktyczne ale
      ładne. Jeśli chodzi o dobroczynność, nikt nie broni młodym aby kupili karmę z
      pieniędzy z kopert.
      • szyszunia11 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 22:46
        kropkacom napisała:

        Jeśli chodzi o dobroczynność, nikt nie broni młodym aby kupili karmę z
        > pieniędzy z kopert.

        własnie.
      • gryzelda71 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 22:52
        Ale te kwiaty tez są w prezencie.Też dla młodych,wiec co za różnica?Może
        najtrudniej jednak spełnić czyjąś prośbę.
        • szyszunia11 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 23:06
          gryzelda71 napisała:


          > najtrudniej jednak spełnić czyjąś prośbę.

          nie no, trudne to nie jest, ale można przy tym miec mieszane uczucia. Ja osobiście prosbe bym spełniła ale kwiaty tez bym kupiła.
          Natomiast jestem zdania, jak już wyzej pisałam, że nietaktownie jest komuś narzucac formę prezentu, zwłaszcza nakaz dobroczynności jest dla mnie groteskowy, bo naprawdę to coś, co spokojnie państwo młodzi moga zrobic sami. Niekonicznie z pieniędzy z kopert, ale np. biorąc tanszy zespół, dj-a zamiast zespołu, jedno danie mniej, skromniejszy lokal na wesele, podróż poslubną krajowa zamiast zagranicznej - możliwości jest multum. Jak ktoś chce czynic dobro - popieram całym sercem, jak preferuję wspomaganie potrzebujących ludzi zaiast zwierząt.
          • gryzelda71 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 23:12
            Gdyby nie było z tym problemu kupiłabyś karmę(czy co tam wymyślili
            młodzi).No,ale zawsze musi być to ale...
            • szyszunia11 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 23:17
              gryzelda71 napisała:

              > Gdyby nie było z tym problemu kupiłabyś karmę(czy co tam wymyślili
              > młodzi).No,ale zawsze musi być to ale...

              no, jesli by tak wymyślili i mi to w jakiejś formie zakomunikowali - kupiłabym owszem. karma + kwiatki, trudno, musieliby z nimi jakoś sobie poradzićwink co nie zmienia faktu, ze karme te przyniosłabym bez przekonania i z mieszanymi uczuciami a sama bym nikomu nie dyktowała co ma mi przynieść - to jest własnie to "ale".
              • echtom Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 23:28
                > a sama bym nikomu nie dyktowała co ma mi przynieść - to jest własnie to "ale".

                Ale w poście jest mowa o tym, że państwo młodzi "poprosili". Ja bym to odebrała jako sugestię, nie nakaz. Czy sądzisz, że wywalili z imprezy tych, którzy się nie zastosowali? wink
                • szyszunia11 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 23:38
                  echtom napisała:

                  > Ale w poście jest mowa o tym, że państwo młodzi "poprosili". Ja bym to odebrała
                  > jako sugestię, nie nakaz. Czy sądzisz, że wywalili z imprezy tych, którzy się
                  > nie zastosowali? wink

                  nie sądze by kogos wywalili, w cywilizowanym świecie taka "prośba" jest jednak własnie manifestacja woli. Wiadomo, że nikt raczej nie wyraża sie "nakazuję ci" "bez karmy się nie pojawiaj" itd.
                  Dla mnie główny problem tkwi w fakcie, że młodzi obciążają tą dobroczynnością swoich gości zamiast opodatkować siebie samych na tę okoliczność bez robienia zbednego teatrum. Ale nie jest to problem nie do przejscia, tak jak mówię, karme bym przyniosła i z bukietem wręczyławink
                  • miedzymorze Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 23:50
                    Prośba 'kupcie karmę dla zwierząt a nie kwiaty' to robienie teatrum ? No bez przesady. I czymże ci goście tak strasznie obciążeni są ? Kasę jakąś z okazji pojawienia się na weselu/ślubie i tak trzeba wydać, paczkę karmy można wrzucić do koszyka przy zakupach, nie trzeba się nawet specjalnie fatygować do kwiaciarni.
                    Bardzo dobrze, że coraz więcej osób zamiast dumać 'o kurfasieńka jasna, co my zrobimy z tymi kwiatami, bo przecież wyjeżdzamy zaraz po ślubie' decyduje się na rozwiązanie praktyczne, które stanowi dla kogoś wsparcie. Może poprosili o karmę, bo np jedno z nich przez jakiś czas, bez ostentacji pracowało jako wolontariusz w jakimś schronisku ? Może chcieli część swojej radości z okazji ślubu przekazać zwierzętom w postaci pełnej miski ?

                    pozdr,
                    mi
                    • szyszunia11 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 23:57
                      miedzymorze napisała:

                      Może chcieli część swojej radości z okazji ślubu prz
                      > ekazać zwierzętom w postaci pełnej miski ?


                      własnie, ale czy jedynym sposobem jest narzucanie tego gościom? odpowiedź brzmi: nie.
                      dla mnie obowiązkowe paki karmy dla zwierzat wręcznane na slubie to jest teatrum, obnoszenie się z własna (?) dobroczynnością. Gdyby to był jedyny sposób na obdarowanie potrzebujących: popieram. Ale to nie jest jedyny sposób, za to sposób przekombinowany jak dla mnie.

                      >
                      > pozdr,
                      > mi
                      • miedzymorze Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 00:21
                        > własnie, ale czy jedynym sposobem jest narzucanie tego gościom? odpowiedź brzmi
                        > : nie.
                        > dla mnie obowiązkowe paki karmy dla zwierzat

                        No niestety, karma tak ma, że występuje w pakach, i w dodatku o zgrozo, nie pachnie tak jak petunie. Cóż za afront dla gości, jejku jej.

                        wręcznane na slubie to jest teatru
                        > m, obnoszenie się z własna (?)

                        A czyją jak nie własną ? Pomyśleli, poprosili, dostali, przekazali.
                        A gdyby wszystkie kwiaty, które otrzymali w prezencie, przekazali dajmy na to, Gminnemu Klubowi Bukieciarek na praktyki, co tez by było wysługiwanie się gośćmi ?

                        > dobroczynnością. Gdyby to był jedyny sposób na o
                        > bdarowanie potrzebujących: popieram. Ale to nie jest jedyny sposób, za to sposó
                        > b przekombinowany jak dla mnie.

                        Oczywiście, że nie jedyny. Natomiast jeśli młodzi mają takie poglądy, że warto pomagać zwierzętom, to mają prawo tę pomoc organizować również przy okazji własnego ślubu, w taki, a nie inny sposób. Między kryptodobroczynnością i ostentacyjną jest sporo miejsca na taką zwykłą. Na powiedzenie 'słuchajcie, moi mili, ja nie chcę kwiatków, chcę dać jeść zwierzętom'. Tak po prostu.

                        pozdr,
                        mi
                        • szyszunia11 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 00:31
                          miedzymorze napisała:

                          Natomiast jeśli młodzi mają takie poglądy, że warto
                          > pomagać zwierzętom, to mają prawo tę pomoc organizować również przy okazji włas
                          > nego ślubu, w taki, a nie inny sposób.

                          oczywiście, że mają prawo. A ja mam prawo zastosowac sie do ich prośby bez większego entuzjazmuwink Naprawdę to nie jest jakiś smiertelnie powazny problemwink
                    • maman3 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 10.11.09, 17:09
                      Owszem, to właśnie jest robienie teatrum.
                  • kkokos Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 23:55
                    > Dla mnie główny problem tkwi w fakcie, że młodzi obciążają tą dobroczynnością s
                    > woich gości zamiast opodatkować siebie samych na tę okoliczność bez robienia zb
                    > ednego teatrum. Ale nie jest to problem nie do przejscia, tak jak mówię, karme
                    > bym przyniosła i z bukietem wręczyławink

                    w ogóle nie rozumiem w tym kontekście słów "obarczają" oraz "teatrum". po prostu
                    próbują zapobiec marnotrawstwu i skanalizować te wydatki, które goście I TAK
                    ZAMIERZAJĄ ponieść, w jakimś sensowniejszym kierunku niż tona (ładnego przez
                    chwilę) zielska.

                    i nie rozumiem, skąd to skostniałe przywiązanie do kwiatka, skoro poproszono, by
                    zamiast niego przynieść karmę. przecież nie idziesz z pustymi rękami - a, jak
                    się domyślam, o to głównie chodzi.

                    • memphis90 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 09.11.09, 22:47
                      po prost
                      > u
                      > próbują zapobiec marnotrawstwu i skanalizować te wydatki, które goście I TAK
                      > ZAMIERZAJĄ ponieść, w jakimś sensowniejszym kierunku niż tona (ładnego przez
                      > chwilę) zielska.
                      Hmm, to może następnym razem idąc z wizytą nie kupimy kwiatów dla pani domu,
                      tylko np. ugniataczkę do kartofli? Kasę wydać i tak trzeba, a przynajmniej
                      przydatne będzie.
                  • lola211 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 09:14
                    Komplikujesz prosty fakt- przy takiej okazji jak slub wydaje sie
                    pieniadze.Na kwiaty.Duzo pieniedzy- duzo za duzo kwiatów.Niektorzy
                    uwazaja, ze jest to marnowanie kasy i woleliby przeznaczyc te
                    pieniadze na konkretny cel.I tyle.
                    Owszem, moga podzielic sie z kopert.Tyle ze przy tym beda miec nadal
                    poczucie, ze tyle kasy sie zmarnowalo na rosliny.
          • lola211 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 09:08
            Ja osobiś
            > cie prosbe bym spełniła ale kwiaty tez bym kupiła.

            Ja rowniez.Zamiast wielkiej wiazanki skromniejsza, koszt 30 zł w
            sumie niezauwazalny.

            Powtorze sie - IMo chodzi o dobroczynnosc sfinansowana przez gosci,
            a nie przez pare młoda.
      • kitka20061 Popieram, super pomysł 07.11.09, 22:57
        kropkacom napisała:
        > Szkoda że ludzie odeszli od kupowania kwiatów. Może to i mało praktyczne ale
        > ładne. Jeśli chodzi o dobroczynność, nikt nie broni młodym aby kupili karmę z
        > pieniędzy z kopert.

        Kwiaty można dać komuś na imieniny czy mniej huczną okazję, gdzie osoba obdarowywana dostanie kilka kwiatków, a nie kilkanaście kubłów. Ja miałam ślub w 30 stopniowe upały, zanim wróciliśmy po weselu do domu połowa kwiatów padła, a z drugą połową nie do końca wiedzieliśmy co zrobić, bo mimo dużego mieszkania nie mieliśmy już gdzie ich ustawiać i oczywiście sklepu z wazonami też nie mam, a w słoiku czy wiadrze, to nawet najpiękniejsze kwiaty nie zdobią.

        W schronisku jest tyle biednych, głodnych piesków, które dzięki temu miały przez kilka dni święto. A przecież nikt nikogo nie zmusza do dawania karmy. Wolę dać jedzenie pieskom, niż czyjeś pieniądze w postaci kwiatów wyrzucać na śmietnik.
        • kkokos Re: Popieram, super pomysł 07.11.09, 23:48
          > Kwiaty można dać komuś na imieniny czy mniej huczną okazję, gdzie osoba obdarow
          > ywana dostanie kilka kwiatków, a nie kilkanaście kubłów. Ja miałam ślub w 30 st
          > opniowe upały, zanim wróciliśmy po weselu do domu połowa kwiatów padła, a z dru
          > gą połową nie do końca wiedzieliśmy co zrobić, bo mimo dużego mieszkania nie mi
          > eliśmy już gdzie ich ustawiać i oczywiście sklepu z wazonami też nie mam, a w s
          > łoiku czy wiadrze, to nawet najpiękniejsze kwiaty nie zdobią.


          i to jest, moim zdaniem, najładniejsza odpowiedź dla tych wszystkich, którzy
          dają te kwiaty tak bardzo od serca i tak im się wydaje, że państwo młodzi tak
          docenią. guzik, nie docenią. jeśli uważacie, że narzucanie gościom karmy dla
          kotów zamiast kwiatów jest nieliczeniem się z uczuciami gości, to dlaczego
          uważacie, że obsypywanie młodych kwiatami, które są dla nich kłopotem lub
          marnotrawstwem, nie jest nieliczeniem się z uczuciami młodych?

          dla mnie bardziej egoistyczne jest myślenie "dam ziutkom takie ładne róże, moje
          ulubione, uczynię młodym ładny gest" niż "na grzyba nam róże, zrobimy kotom
          ładny gest"


          Jeśli chodzi o dobroczynność, nikt nie broni młodym aby kupili kar
          > mę z
          > > pieniędzy z kopert.
          to powiedz wprost, że cię mierzi wydawanie na koty twoich pieniędzy. "ja dałam,
          a co z tym zrobią, to ich problem - ale swoich nie wydam!"
          • memphis90 Re: Popieram, super pomysł 09.11.09, 22:48
            > marnotrawstwem, nie jest nieliczeniem się z uczuciami młodych?
            Ponieważ IMO niestosowne jest narzucanie czegokolwiek obdarowującemu.
        • czar_bajry Re: Popieram, super pomysł 07.11.09, 23:53
          Super pomysłsmile
      • urana Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 17:46
        Jeśli chodzi o dobroczynność, nikt nie broni młodym aby kupili karmę z
        > pieniędzy z kopert.

        Nikt też nie może zmusić młodej pary do przyjmowania kwiatów jeśli ta takowych
        nie chce dostać. Zrobisz na złość nowożeńcom i kupisz im kwiaty, "bo to piękny
        zwyczaj", kiedy ich sobie nie życzą???
        Jeszcze piękniejszym zwyczajem jest pomoc potrzebującym zwierzętom!
        • memphis90 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 09.11.09, 22:50
          >
          > Nikt też nie może zmusić młodej pary do przyjmowania kwiatów jeśli ta takowych
          > nie chce dostać.
          I żelazek, skoro woleliby plazmęuncertain WTF, gdzie się podziała kultura osobista? Jak
          ja dostają prezent, to nie przesmradzam i nie narzucam obdarowującym, że
          chciałabym to, a nie chcę tamtego, tylko grzecznie dziękuję - nawet, jak mi się
          nie podoba.
          • urana Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 10.11.09, 15:07
            gdzie się podziała kultura osobista? Ja
            > k
            > ja dostają prezent, to nie przesmradzam i nie narzucam
            obdarowującym, że
            > chciałabym to, a nie chcę tamtego, tylko grzecznie dziękuję -
            nawet, jak mi się
            > nie podoba.

            To już Twój problem i Twój pseudokulturalny sposób. Poczytaj sobie
            savoir vivre na temat wręczania i przyjmowania prezentów.
      • babcia47 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 09.11.09, 21:12
        osobiscie nie znoszę cietych kwiatów, przyjmowanie ich i
        grzecznosciowe szczerzenie sie do darczyńców i wyrazane
        podziekowanie sprawia mi wręcz fizyczną przykrość, nie podoba mi sie
        ten zwyczaj, nie rozumiem go..zawsze wolałam cokolwiek innego i
        ludzie, którzy znaja tę moja "przypadłość" nigdy nie robili mi
        takicch "przyjemnosci".. szkoda, że nie wpadłam ma taki pomysł przy
        okazji własnego ślubu, bo jednak całe kubły wymiętolonych badyli
        pogniło niepotrzebnie a tak przynajmniej byłby jakiś pozytek z
        wydanych na nie pieniędzy a i ja bym miała satysfakcję, że to moje
        święto było do tego pretekstem
      • maman3 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 10.11.09, 17:05
        Kropkacom, podpisuję sie pod tym, co piszesz. Co się dzieje?Jak mają
        sie prezenty ślubnedo akcji charytatywnych???? Chce ktoś pomóc-
        okazja do tego jest codziennie.
    • sturbow Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 23:13
      Ja kwiatów nie chciałam, ale dobroczynności tym bardziej, bo to był mój ślub.
      Jestem widocznie podła i egoistyczna. Nie powiedziałam, co chcę - zostawiłam
      gościom wolność wyboru (jakoś głupio mi było cokolwiek narzucać). Dostałam kilka
      butelek wina, jednego szampana, sporo bombonierek, trochę kuponów na totolotka,
      płytę z muzyką itd. Kilka kwiatków również - dzięki temu miałam co w wazonach
      postawić, ale tylko kilku. Ta różnorodność była dla mnie najfajniejsza.
      • phantomka Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 23:26
        Kazda sytuacja, na ktorej ktos potrzebujacy korzysta, jest fajna.
        Maruderzy znajda sie wszedzie, stad tez maly odsetek ludzi
        pomagajacych sobie nawzajem, bo zawsze jest jakies ale...Na Owsiaka
        tez co chwile cos znajduje, niewazne ze pomogl tysiacom ludzi,
        ponarzekac zawsze w cenie.
        • kropkacom Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 23:51
          Ja tam na Owsiaka zawsze daje i prośbę o karmę też bym uszanowała bez
          komentarza. Tu na forum mogę jednak napisać że szkoda tylko że śluby zamieniają
          się w bezkwiatowe uroczystości i wyścigi kto bardziej dobroczynny ale cudzymi
          rękoma. Bo z koperty wyjąć grosz już trudniej.
          • kkokos Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 07.11.09, 23:56
            a jeszcze bardziej żałują właściciele kwiaciarni... ale jakoś mnie to nie boli.
            • kropkacom Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 00:01
              No, naprawdę dziwne że nie dają tych kwiatków za darmo wink
              • lola211 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 09:23
                Lubie kwiaty ofiarowywac, lubie otrzymywac.Ale radosc ta pryska przy
                okazji wlasnie slubów czy dajmy na to dnia nauczyciela, gdy pomysle,
                ze te moje zgina w natloku innych i w sumie malo ciesza.Bo jest ich
                za duzo, bo wszystkie razem wziete stanowia misz masz nie majacy nic
                wspolnego z ladnym akcentem w mieszkaniu.Kakofonia kształtow,
                zapachow, kolorów.
                Ustawienie narecza roznorodnych kwiatow w calym mieszkaniu odbiera
                im urok.
                Ostatnio bedac na slubie bylam jedna z nielicznych osob wreczajacych
                kwiaty.Mlodzi zatem kwiaty otrzymali, tyle ze w rozsadnej ilosci.
                • szyszunia11 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 11:21
                  > za duzo, bo wszystkie razem wziete stanowia misz masz nie majacy nic
                  > wspolnego z ladnym akcentem w mieszkaniu.Kakofonia kształtow,
                  > zapachow, kolorów.
                  > Ustawienie narecza roznorodnych kwiatow w calym mieszkaniu odbiera
                  > im urok.

                  mnie akurat bardzo się podobało nasze mieszkanie całe w kwiatach dzień po weselu. Jedyny w zyciu taki widok, niezapomniany. Coś neisamowitego. Ale to już kwestia indywidualna.
                  • przeciwcialo Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 18:26
                    Dla niektórych to marnotrastwo. Zasiliłas smietniki a nie psie czy
                    kocie zoładki.
                    • szyszunia11 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 18:37
                      przeciwcialo napisała:

                      > Dla niektórych to marnotrastwo. Zasiliłas smietniki a nie psie czy
                      > kocie zoładki.

                      Ale wiesz, na kazdym kroku w zyciu jest okazja do czynienia dobra dla innych. Ślub i wesele to nie jest jedyny na to moment. Poza tym wokół siebie widze także mnóstwo marnotrawienia pieniędzy, które można byłoby lepiej wydać. Ale cóż, mam wpływ głownie na siebiewink
                      naprawdę nie czuję się winna, że nie zaleciłam przyniesienia karmy dla zwierząt na moje wesele zamiast kwiatów czy tez zamiast prezentów (w sumie neiktóre z nich np. obraz tez mało praktyczne...) a gdybym już faktycznie na coś takiego się zdecydowała, z pewnością byłaby to pomoc ludziom nie zwierzętom.
                      • przeciwcialo Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 20:22
                        Nie lubie marnotrastwa, kwiaty lubie w rozsadnych ilościach.
                        Nie ma powodu żebyś czula się winna bo niby dlaczego? ja mając wybór
                        dostać kilka wiader kwiatów czy parę worków karmy wybrałabym karmę-
                        byłby pozytek z polskiego zwyczaju że nie wypada przyjść z pustymi
                        rękami wink
                      • lola211 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 09.11.09, 14:30
                        Ś
                        > lub i wesele to nie jest jedyny na to moment.

                        Nie, nie jedyny.Za to dosc wygodny.Malo kiedy udaje sie zgromadzic
                        przy okazji innych uroczystosci tyle srodkow na owa dobroczynnosc.
                    • memphis90 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 09.11.09, 22:51
                      > Dla niektórych to marnotrastwo. Zasiliłas smietniki a nie psie czy
                      > kocie zoładki.
                      Skąd wiesz? Może kwiaciarka podzieliła się zyskiem z kotkami ze schroniska?
          • szyszunia11 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 00:08
            kropkacom napisała:

            > Ja tam na Owsiaka zawsze daje i prośbę o karmę też bym uszanowała bez
            > komentarza. Tu na forum mogę jednak napisać że szkoda tylko że śluby zamieniają
            > się w bezkwiatowe uroczystości i wyścigi kto bardziej dobroczynny ale cudzymi
            > rękoma. Bo z koperty wyjąć grosz już trudniej.

            dokładnie mam tak samo. Tez bym dała bez szemrania ale swoje bym pomyślała i tyle. I własnie naszła mnie podobna refleksja - że może panstwo młodzi maja mało zaufania do siebie i swojej umiejętności odmówienia sobie czegos z pieniędzy (nieważne czy kopertowych czy tych przeznaczonych na wesele, podróż poslubną...) i boją się, ze by nie dali rady tego uszczuplic. A karmy dla zwierząt raczej sami nie zjedza, więc jest bezpiecznawink
          • kali_pso Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 00:53

            Dla potrzebujących nie ma znaczenia czy dobroczynny jest pan młody
            czy jego wujek. Wazne jest, że ktoś z dobrej woli przekazał cos na
            jego rzecz. Coś, co mu sie przyda, czegoś mu brakuje, może nie
            mógłby sobie pozolić na to.
            Proponuję drogie panie, przestać myśleć o sobie i sądzić innych po
            ich dobroczynności i swoim a pomyśleć o innych, tych obdarowanych.
            • szyszunia11 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 00:58
              kali_pso napisała:

              >
              > Dla potrzebujących nie ma znaczenia czy dobroczynny jest pan młody
              > czy jego wujek. Wazne jest, że ktoś z dobrej woli przekazał cos na
              > jego rzecz. Coś, co mu sie przyda, czegoś mu brakuje, może nie
              > mógłby sobie pozolić na to.

              oczywiście i to jest argument za przyniesiem tego czegoś, co tez jak pisałam wyzej - zrobiłabym (i juz robiłam) natomiast ubolewać bym jedynie mogła, że to pomoc zwierzetom a nie ludziom. Sama zaś preferuję inne formy dobroczynności, nic na to nie poradzewink
              • halcyondaze Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 09.11.09, 13:49
                Nie rozumiem, dlaczego tak kłuje Cię czyjaś dobra wola. Psy i koty też
                potrzebują pomocy, nie nakarmią się same i doprawdy niepojęte, czemu tak
                podkreślasz, że pomaganie im jest naganne. Przepraszam za te słowa, ale Twoje
                uparte ubolewanie w pięciu czy sześciu postach może co najmniej zdziwić. W tym
                kraju na dobroczynność zawsze patrzy się z pogardą.
                Osobiście wolałabym zrezygnować w ogóle z ceregieli weselnych i przeznaczyć tę
                kasę na pożyteczniejsze sprawy. Pomóc bliźnim również, jeśli spytasz.
                • szyszunia11 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 09.11.09, 23:27
                  halcyondaze napisała:

                  > Nie rozumiem, dlaczego tak kłuje Cię czyjaś dobra wola.

                  a skąd taki wniosek??

                  Psy i koty też
                  > potrzebują pomocy, nie nakarmią się same i doprawdy niepojęte, czemu tak
                  > podkreślasz, że pomaganie im jest naganne.

                  nie, nigdzie nie napisałam, że pomaganie im jest naganne, naprawdę. Zreszta sama przygarnęłam już niejednego kota. Natomiast wyraziłam jedynie opinie, że jesliby juz faktycznie moja uroczystość miała być wzbogacona w akcję charytatywna, to póki są potrzebujący, chorzy, ubodzy ludzie, uważam ze pomoc im to priorytet.


                  W tym
                  > kraju na dobroczynność zawsze patrzy się z pogardą.

                  tak? a to ciekawe, ja mam inne doświadczenia.

                  > Osobiście wolałabym zrezygnować w ogóle z ceregieli weselnych i przeznaczyć tę
                  > kasę na pożyteczniejsze sprawy. Pomóc bliźnim również, jeśli spytasz.

                  zrób to!
                  • halcyondaze Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 10.11.09, 09:39
                    > nie, nigdzie nie napisałam, że pomaganie im jest naganne, naprawdę. Zreszta
                    sama przygarnęłam już niejednego kota. Natomiast wyraziłam jedynie opinie, że
                    jesliby juz faktycznie moja uroczystość miała być wzbogacona w akcję
                    charytatywna,to póki są potrzebujący, chorzy, ubodzy ludzie, uważam ze pomoc im
                    to priorytet

                    Nie chciałam atakować, tylko nie rozumiem, skąd to uporczywe podkreślanie, że
                    wszystko, tylko nie karma. Może nieładnie pachnie, ale przecież nie obniża rangi
                    uroczystości smile Wiesz, irytujące jest podejście do ślubu jako do potlaczu -
                    marnują się kwiaty, marnują się kolosalne ilości jedzenia, bo produkuje się go
                    więcej, niż ktokolwiek może zjeść (zawsze, gdy byłam na czyimś weselu, czułam z
                    tego powodu niesmak, to po prostu nie w porządku)
                    Jest mnóstwo bólu, który można zmniejszyć przy takiej okazji i zawsze będę
                    popierać takie pomysły. Znajomi wybrali wsparcie dla hospicjum (sami też się
                    dołożyli), inni dla schroniska dla psów (tam tez zawsze brakuje podstawowych
                    produktów). Tak czy inaczej, ktoś zyska, będzie mniej nieszczęśliwy.


                    > W tym
                    > > kraju na dobroczynność zawsze patrzy się z pogardą.
                    >
                    > tak? a to ciekawe, ja mam inne doświadczenia.

                    Choćby takie spoglądanie bykiem na karmę zamiast kwiatów - spójrz, ile tutaj
                    jest postów przeciwko, rzekomo uzasadnionych. "Dobroczynność na pokaz" to nie
                    jest argument anty, bo przecież niezależnie od intencji darczyńcy potrzebujący
                    _zyskują_. W tej sytuacji czyjś snobizm naprawdę jest najmniejszym problemem. O
                    milionerach działających charytatywnie mówi się, że "tylko uspokajają sumienie",
                    ale co kogo interesuje ich sumienie, jeśli dzięki ich niemałej pomocy finansowej
                    ktoś nie będzie głodny albo pośle dziecko do szkoły. Tu liczy się czysta matma.
                    Nie zdarzyło Ci się nigdy słyszeć zdań w rodzaju "i tak nic nie zmienisz" albo
                    "sorry, takie jest życie" jeśli posyłasz gdzieś kasę/petycję, albo "on to wyda
                    na wódkę", jeśli dajesz kasę bezdomnemu? To smutne i niesmaczne. I asekuranckie
                    przede wszystkim.


                    > > Osobiście wolałabym zrezygnować w ogóle z ceregieli weselnych i przeznacz
                    > yć tę
                    > > kasę na pożyteczniejsze sprawy. Pomóc bliźnim również, jeśli spytasz.
                    >
                    > zrób to!

                    Tak właśnie zamierzam! pzdr
                    • szyszunia11 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 10.11.09, 10:37
                      halcyondaze napisała:


                      > Nie chciałam atakować, tylko nie rozumiem, skąd to uporczywe podkreślanie, że
                      > wszystko, tylko nie karma. Może nieładnie pachnie, ale przecież nie obniża rang
                      > i
                      > uroczystości smile

                      ale dalej chyba nie rozumiesz. Ja nie potępiam osób, które wybrały akcje na rzecz schroniska, ja tylko pisze że JA OSOBISCIE jesli już tak bym robiła na własnym slubie, wybrałabym akcje dla ludzi nie dla zwierząt. I tez napisałam dlaczego, bynajmniej nie z powodu zapachu, więc prosze mi tego nie imputowaćsmile



                      >
                      >
                      > > W tym
                      > > > kraju na dobroczynność zawsze patrzy się z pogardą.
                      > >
                      > > tak? a to ciekawe, ja mam inne doświadczenia.
                      >
                      > Choćby takie spoglądanie bykiem na karmę zamiast kwiatów

                      bykiem nie bykiem - jeszcze raz powtórzę - ja nic nie mam przeciwnko temu, natomiast sama wybiram inne ściezki. Natomiast zgadzam się co do stwierdzenie, że dla potrzebujących nei licza się intencje darczyńcy oraz, że gdybyśmy czekali z dobrymi uczynkami aż nasze intencje będą lśnic bezinteresownością, nikt by się nie doczekał pomocy. Natomiast wiadomo, że każdy wybiera taki rodzaj pomocy do jakiego jest przekonany i jaki mu odpowiada, co nie znaczy, że potepia inne. No, chyba, że ktoś nei wybiera żadnego...
          • phantomka Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 12:10
            W rodzinie byl taki przypadek, ze mloda para poprosila wlasnie o
            karme. Za innych nie odpowiadam, za nich moge, ze to dobrzy ludzie i
            nie wyreczaja sie czyims kosztem. Pomagaja kiedy moga i na slubie
            tez postanowili to zrobic. Poza tym jakie to wyreczanie cudzymi
            pieniedzmi, skoro oni zamiast kwiatow dla siebie, prosza o karme dla
            nie swoich psow?
    • figrut Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 00:49
      Jak dla mnie, to pomysł rewelacyjny. Pamiętam jeszcze kwiaty na ślubie mojej
      bratowej upchnięte w kilku wazonach i wiadrze na podłodze. Każdy wypieszczony
      bukiet mógłby być byle wiechciem, a i tak nikt by na nie większej uwagi nie
      zwrócił. Większą radość sprawiłaby mi karma i wizja dokarmionych stworów, niż
      biadolenie nad cudeńkami których i tak nie ma jak podziwiać, bo zwyczajnie tego
      za dużo jest.
      • kropkacom Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 07:53
        Nie mam nic przeciwko dobroczynności (co próbuje zasugerować kalipso) ale od
        męża na urodziny też karmę od psa dostajecie? To przecież marnotrawstwo kupować
        kwiaty, prawda? Albo nauczycielki w szkole czemu jeszcze nie zaproponowały
        uczniom aby dawali im karmę na dzień nauczyciela? Nie chcą być dobroczynne? wink
        • mirmunn Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 08:37
          Niedawno braliśmy ślub i poprosiliśmy o datki na fundację opiekującą
          się kotami. Karmy nie zbieraliśmy, bo dla wielu przyjezdnych gości
          byłby to kłopot. Datki zbierało dwóch sympatycznych wolontariuszy.
          Goście przyjęli pomysł ze zrozumieniem, podobał im się(znają mnie -
          kociarę, właścicielkę dwóch przygarniętych bid - azylanta i
          znajdy).Kila osób przyniosło oprócz tego kwiatki dla nas, bo tak
          chcieli. I dobrze. Zrezygnowaliśmy też z dekoracji kościoła i
          przekazaliśmy te pieniądze na misje (kopanie studni w wiosce w
          Czadzie, jak na poinformował ojciec przyjmujący ofiarę).
          Po prostu dla nas nasz ślub był też okazją do podzielenia się
          szcześciem.
          Co do troski o odczucia gości - danie kwiatów, datków, karmy,
          prezentu, pieniędzy, to przecież ich wolna wola. My cieszyliśmy się
          z obecności ludzi z całej Polski i z zagranicy, którzy chcieli być
          razem z nami. Zabawa była przednia, a przy okazji zwierzaki dostały
          na jedzenie i studnia posunęla się może kilka metrów w głąb.
          I nie ma co dalej dywagować.
          • majenkir Mirmunn 08.11.09, 13:59

            mirmunn napisała:
            > Po prostu dla nas nasz ślub był też okazją do podzielenia się
            > szcześciem.

            Bardzo ladnie napisane smile.
        • m.i.n.e.s Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 08:39
          kropkacom napisała:

          > Nie mam nic przeciwko dobroczynności (co próbuje zasugerować
          kalipso) ale od
          > męża na urodziny też karmę od psa dostajecie? To przecież
          marnotrawstwo kupować


          A widzisz roznice miedzy jednym bukietem kwiatow, a czterdziestoma?
        • sturbow Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 08:55
          Od męża na urodziny akurat kwiatków nie dostaję. Czasami mi przynosi raz od
          wielkiego dzwonu, ale wtedy jest to JEDEN kwiat lub JEDEN bukiet. Na swoim
          ślubie dostałam bukietów 5+kilka osobnych kwiatów. Dało się to upchać w kilka
          wazonów, ale że posiadam ich mało, to reszta stała w słoikach. Gdybym dostała 10
          bukietów, to 5 MUSIAŁOBY wylądować w koszu, bo po prostu nie miałabym gdzie ich
          wstawić. A gdyby tych bukietów było jeszcze więcej, to chyba przy wywalaniu tego
          dostałabym wściekłości, ze tyle pieniędzy muszę wywalać (bo nawet nie miałabym
          jak się nacieszyć czyimś prezentem).
          Ja akurat wybrałam robienie przyjemności nam (mnie i mojemu mężowi). Inny
          wybierze przyjemność dla innych (biednych ludzi, zwierząt).

          Cokolwiek by to nie było, zawsze będzie lepsze od wyrzucania pieniędzy do kosza.
          Lub od umożliwiania kradzieży (wtórny obieg kwiatów ślubnych odbywa się na
          takiej samej zasadzie, jak wtórny obieg zniczy).
          • kropkacom Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 09:01
            Ja lubię dostawać kwiaty więc może stąd nie rozumiem problemu. Przyznaje że na
            ślubie dostaliśmy ich sporo i wyglądały pięknie w takiej ilości.
        • lola211 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 09:30
          Moje urodziny to nie masowa impra.Z tej okazji otrzymam 4-5
          bukietów,ozdobie wszystkie pomieszczenia.Tylko jak to sie ma do
          powiedzmy 50 bukietów w tym samym mieszkaniu?

          Albo nauczycielki w szkole czemu jeszcze nie zaproponowały
          > uczniom aby dawali im karmę na dzień nauczyciela?

          Rowniez ciagle nie ten sam ciezar ilosciowy..Nauczycielce dziecko
          niesie 1 roze i finito, a nie bukiet za cene worka karmy.Bombonierke
          dziecko moje niesie, zamiast kwiatka, bo wlasnie wowczas wydaje mi
          sie on najgorszym z wyborów.
          • szyszunia11 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 11:25
            lola211 napisała:


            a nie bukiet za cene worka karmy.Bombonierke
            > dziecko moje niesie, zamiast kwiatka, bo wlasnie wowczas wydaje mi
            > sie on najgorszym z wyborów.

            nie pamiętam ile dostałam tych bukietów, ale na pewno nie jakoś bardzo duzo, bo w kilku naczyniach w jednym pokoju się zmieściły. I nie były wcale jakies ogromniaste w style "zastaw się a postaw się".
            co nie zmienia faktu, że własnie wszystkie razem prezentowały się super.
        • kali_pso Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 09:51

          Kalipso sugeruje, że zbyt mocno przejęłaś się nie tym, co potrzeba.
          Spójrz z perspektywy innego człowieka Kropkawink
          Robisz to dla niego, nie dla siebie.......

          Poza tym chwytasz różnicę między prośbą państwa młodych, prosbą bo
          przecież nie rozkazem a samodzielnym pomysłem na kupno żonie karmy
          dla psów z mysla, aby przekazała ja do schroniska? Nie chcesz- nie
          kupisz karmy, książek, materiałów plastycznych czy proszku do
          prania. Chcesz dać kwiaty- dasz, oprócz tej karmy. Ja kiedy idę ślub
          a jest to slub z prosbą- daję to co co PROSZĄ i kwiaty, bo lubię.
          • kropkacom Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 10:06
            > Kalipso sugeruje, że zbyt mocno przejęłaś się nie tym, co potrzeba.
            > Spójrz z perspektywy innego człowieka Kropkawink
            > Robisz to dla niego, nie dla siebie.......

            Może mi się ten zwyczaj średnio podobać? Nie? Kwiaty i karmę bym kupiła bez
            szemrania, jasne?
        • joanekjoanek Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 09.11.09, 22:50
          kropkacom napisała:

          > Nie mam nic przeciwko dobroczynności (co próbuje zasugerować kalipso) ale od
          > męża na urodziny też karmę od psa dostajecie? To przecież marnotrawstwo kupować
          > kwiaty, prawda? Albo nauczycielki w szkole czemu jeszcze nie zaproponowały
          > uczniom aby dawali im karmę na dzień nauczyciela? Nie chcą być dobroczynne? wink

          za nauczycielki się nie wypowiadam - chociaż gdybym była nauczycielką, tobym była wniebowzięta.

          zapewniam jednak, że są ludzie, którzy mają źle w głowach. Ja do takich należę. Szczerze i na serio bym się ucieszyła z kwitu wpłaty na pomoc bezdomnym zwierzętom, głodnym dzieciom albo na kopanie studni w Afryce. W prezencie znaczy, jakby mi kto dał. Złożył życzenia i powiedział, że tak se pomyślał, że to by mnie ucieszyło, i to zrobił. Nawet gdyby to był mąż. A nawet - zwłaszcza mąż.

          ludzie są różni.

          co do meritum - śliiiczne. Zawsze jak czytam coś takiego, to żałuję, że ja tak totalnie nie mam wyobraźni i nigdy na coś takiego nie wpadnę sad
    • przeciwcialo Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 09:08
      Często pyta się młodych co chcą dostac. Nie widze róznicy w prośbie
      o karme i prosbie o lodówke. Listy prezentowe tez sa i jakos nikt
      sie nie burzy.
      • echtom Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 09:45
        > Listy prezentowe tez sa i jakos nikt
        > sie nie burzy.

        I dobrze, że są, bo inaczej młodzi dostają 5 żelazek albo 20 kompletów pościeli wink
      • szyszunia11 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 11:27
        przeciwcialo napisała:

        Listy prezentowe tez sa i jakos nikt
        > sie nie burzy.

        o przepraszam, w zyciu bym czegoś takiego gosciom nie wręczyła! dla mnie to goresz niż prosba o karmęwink
        • przeciwcialo Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 13:45
          Listy prezentowe sa coraz częstsze.
          • memphis90 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 09.11.09, 22:54
            Co nie znaczy, że eleganckie.
    • gku25 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 09:35
      I słusznie, ostatecznie zwierzęta mają najbardziej przechlapane.
    • alexa0000 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 11:33
      A ja trochę rozumiem tych,którzy bez entuzjazmu podchodzą do takich
      pomyslów.Tzn bardzo podoba mi się idea,ale jednak goście to goście,i
      ich komfort jest wazny.Istotna jest forma prośby."Prosimy o
      nieprzynoszenie kwiatów" nie brzmi dobrze, ma nute nakazu,a na ten
      wiadomo,że reaguje sie buntem.Mam wesele w maju i chciałabym ,aby
      zamiast kwiatow chetni dali pieniądze na dom dziecka. Będę musiała
      pomysleć nad tym,jak to ująć w zaproszeniu,tak,żeby nie zostało to
      odebrane jako moja chęć dowartościowania się dobroczynnością na
      czyjś koszt.
      • szyszunia11 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 11:48
        alexa, jesli jestes przekonana do tej idei to się nic nie przejmuj. napisz co Ci serce dyktuję i tyle i nie staraj się za wszelką cenę nadskakiwac gościom bo i tak zawsze znajda się niezadowoleni (jak sądzę) z czegokolwiek. Przy okazji podzielę się taką refleksją, że DLA MNIE slub i wesele były przede wszystkim okazja do wyrażenia siebie i mojego męża, do ugoszczenia gości najlepiej jak umiemu ale po naszemu, w miejscu przez nas wybranym itd. I to jest moim zdaniem najwazniejsze, choć istniały obawy co krok, że coś może byc źle odebraną, zwłaszcza przez rodzinę męża (np. data wesela, brak wódki na weselu, kościół w centrum miasta bez parkingu, rodzaj muzyki). Ja akurat na wesele chciałam dostac kwiaty, ale jeśli ktoś woli by goście dali cos na cel dobroczynny - to niech będzie sobą i już bo to jego dzien i on decyduje. Jakie ryzyko? Paczka karmy wręczona z mniejszym entuzjazmem niż inna? Naprawdę niewielkie ryzyko.
      • aandzia43 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 12:45
        Będę musiała
        > pomysleć nad tym,jak to ująć w zaproszeniu,tak,żeby nie zostało to
        > odebrane jako moja chęć dowartościowania się dobroczynnością na
        > czyjś koszt.

        Madz rację. Najlepiej zostaw gosciom wybór. Niech ci, bardziej
        tradycyjni, przyniosą kwiaty z poczuciem, że z ich daru też się
        cieszycie.
      • beverly1985 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 17:50
        Zbiórka na domy dziecka to juz w ogóle wydaje mi się zlym pomyslem, ponieważ
        komu jak komu, ale państwowym domom dziecka pieniędzy nie brakuje.
        • memphis90 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 09.11.09, 22:55
          Jasne, i dlatego w zeszłym roku w Domu Małego DZiecka mieli wyłączyć ogrzewanie
          i wodęuncertain
      • lola211 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 18:03
        Prosimy o
        > nieprzynoszenie kwiatów" nie brzmi dobrze, ma nute nakazu,a na ten
        > wiadomo,że reaguje sie buntem

        Az strach w nekrologu napisac "prosimy o nieskladanie kondolencji",
        bo co niektorzy moga sie poczuc urazeni..
      • alexa0000 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 20:55
        Szyszunia i AAndzia, spróbuję jakoś nakarmic wilka,a i owcę w
        calości zachować.
        Beverly,nie wiedziłam o tym. Rozeznam się zatem, potrzebujących nie
        brakuje.
        Lola-mam inne zdanie w tej kwestii.Na slub zapraszamy gosci, dbamy o
        nich , o to żeby dobrze sie bawili i wspominali imprezę z
        przyjemnością.Państwo Młodzi są ważni,ale goście również-nowożeńcy
        to nie łaskawcy,a goście nie petenci.Na pogrzebie natomiast nacpana
        relanium mam w gebokim poważaniu samopoczucie ludzi, ktozy przyszli
        pożegnac zmarłego. Nie są moimi gośćmi,przyszli, to fajnie,nie
        przyszli,zimno im,trąbka fałszuje-mnie jeden pies.
        • lola211 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 09.11.09, 14:34
          Państwo Młodzi są ważni,ale goście również-nowożeńcy
          > to nie łaskawcy,a goście nie petenci

          Zupelnie nie tak odbieram sugestie mlodych w tej kwestii.Moze
          dlatego, ze mnie samej dobro zwierzat lezy na sercu?
    • aandzia43 Nareszcie fajna, pożyteczna moda:-) 08.11.09, 12:41
      Entuzjastycznie estem za.
    • sapalka1 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 12:45
      Z jednej strony - świetne, pożyteczne rozwiązanie.
      Z drugiej, głupio bym się czuła prosząc gości o jakikolwiek zamiennik jeśli
      chodzi o kwiaty. Ich kasa mogą kupować/niekupować co chcą.
      I to odejście od tradycji kwiatów na slubie - trochę mi tego szkoda, jakoś tak
      pożyteczniej się zrobiło...
      Wolałabym sama wpłacić kasę na konto fundacji lub kupić karmę, niż prosić o to
      gości.

      Nawiasem mówiąc, często to jest jedyny przejaw "dobroczynności" danej pary, ze
      swoich pieniędzy nie kupują już przyborów do szkoły, karmy dla zwierząt i nie
      wspomagają fundacji.

      Aha jesli młody/młoda wspomagają jakąś fundację, placówkę w miarę
      systematycznie (wolnotariat, pomoc finansowa) - zupełnie inaczej taka prośba
      wygląda w oczach gości.
    • magaan12 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 12:48
      bardzo fajny pomysł
    • ewcia1980 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 13:02
      3,5 roku temu, gdy sama brałam slub, prosba o cos w zamian kwiatów
      wydawała mi sie niestosowna.
      byłam zdania, ze jesli ktos nie chce kwiatów to niech
      powie "dziekujemy za kwiaty" a nie wymysla cos w zamian.

      w tym roku byłam na 2 weselach i obie pary prosily o cos innego niz
      kwiaty - jedna para o maskotki (i to wcale nie do Domu Dziecka tylko
      dla siebie) a druga para o ksiazki.
      mówiac z perspektywy goscia - było mi to na reke bo ksiazke i
      maskotke mogłam kupoic wczesniej i nie musiałam w dniu slubu biegac
      po kwiaciarniach.

      wiec w sumie zamiennik kwiatów nie jest taki zły.
      tyle, ze w dalszym ciagu jakos nie pasuje mi taka dobroczynnośćna
      pokaz (zobaczcie jasy jestesmy szlachetni - maskotki oddamy do DD)
      no i napewno nie tachałabym ze soba 10kg wora z zarciem dla
      zwierzaków
      ksiazka, lekki pluszak, kupon totka, winko - ok
      ale nic ciezkiego i wielkiego
      • magaan12 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 13:45
        a dlaczego z góry zakładasz, że chodzi o dobroczynność na pokaz? Ludzie miewają też dobre intencje smile zresztą z punktu widzenia nakarmionego zwierzaka to chyba nie ma wielkiego znaczenia. Poza tym oprócz intencji ważny jest też efekt, co po intencjach gdy ciągle coś staje na przeszkodzie by wybrać się do schroniska? Do sumy dobrych uczynków zawsze zostaje dołożona jakaś cegiełka i to się liczy nawet jeśli będzie to jednorazowe działanie.
        nie sądzę też, żeby młodzi prosząc o taki zamiennik wiązanki określali dopuszczalną minimalną wagę, wszak nie wyrzuca się ze ślubu i tych co przynoszą po jednym kwiatku wink



        • ewcia1980 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 17:22
          magaan12 napisała:
          > a dlaczego z góry zakładasz, że chodzi o dobroczynność na pokaz?
          Ludzie miewają też dobre intencje smile

          ja wcale nie zakladam, ze to jest dobroczynność na pokaz tylko MOIM
          zdaniem tak to wyglada
          ja chciałam pomóc zwierzakowi ze schroniska - to wziełam jedego.
          karmne go i opiekuje sie nim sama a nie zmuszam kogos zeby przynosił
          karme dla psów bo JA chce byc dobroczynna.
          • magaan12 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 18:13

            > ja wcale nie zakladam, ze to jest dobroczynność na pokaz tylko MOIM
            > zdaniem tak to wyglada

            a z czego konkretnie wnosisz, że to pokazówka?

            > ja chciałam pomóc zwierzakowi ze schroniska - to wziełam jedego.
            > karmne go i opiekuje sie nim sama a nie zmuszam kogos zeby przynosił
            > karme dla psów bo JA chce byc dobroczynna.

            to, że dar pochodzi od grupy ludzi jest chyba oczywiste dla każdego kto słyszy, że karmę zebrano zamiast kwiatów na ślub. I pomysłodawcy - młodzi mają w tym udział: wystąpili z inicjatywą i zawieźli fizycznie karmę do schroniska - w pewnej części jest to też więc ich gest dobroczynny, a nie wyłącznie dobroczynność na czyjś koszt.



            • ewcia1980 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 20:03
              magaan12 napisała:
              > a z czego konkretnie wnosisz, że to pokazówka?

              wiesz - nie wiem czy jest sens abym dalej to tłumaczela bo to caly
              czas jak rozmowa ze ślepym o kolorach.
              No ale sprobuje!

              Konkretnie z tego wznosze, ze to pokazowa bo jak ktos chce zrobic
              cos dobrego dla innych to moze to zrobic bez informowania wszystkich
              dookola, ze chce pomoc tym biednym zwierzakom ze schroniska.
              moze to zrobic bez takiego afiszowania sie.
              chce dokarmic psiaki to niech kupi karme z kasy ktora dostanie w
              prezencie slubnym.
              to jest szlachetny gest.

              > to, że dar pochodzi od grupy ludzi jest chyba oczywiste dla
              każdego kto słyszy,że karmę zebrano zamiast kwiatów na ślub.

              ale moze komus wcale nie zalezy na tym zeby dokarmiac zwierzaki!!

              w pewn
              > ej części jest to też więc ich gest dobroczynny, a nie wyłącznie
              dobroczynność na czyjś koszt.

              no tak !
              zawiezli karme do schroniska!!!!!
              toz to niebywaly gest!!!!
              • echtom Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 20:18
                > bo jak ktos chce zrobic cos dobrego dla innych to moze to zrobic bez informowania wszystkich dookola

                A taka Ochojska "informuje wszystkich dookoła", że PAH zamierza zbudować studnię w Czadzie i podaje numer konta dla wpłat na ten cel, zamiast po cichu wyłożyć pieniądze z własnej kieszeni. Istota dobroczynności to nie tylko robienie czegoś indywidualnie i po cichu, ale również umiejętność rozpropagowania akcji i zainteresowania nią innych ludzi.
                • przeciwcialo Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 20:23
                  I o to chodzi. Niektórym trzeba pokazac gdzie są potrzeby.
                • ewcia1980 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 09.11.09, 09:19
                  echtom napisała:
                  > A taka Ochojska "informuje wszystkich dookoła", że PAH zamierza
                  zbudować studnię w Czadzie i podaje numer konta dla wpłat na ten
                  cel, zamiast po cichu wyłożyć pieniądze z własnej kieszeni.

                  Ale taka Ochojska to bardziej "instytucja/organizacja" niz osoba
                  prywatna - wiec nie myl pojec.
                  Ona podaje numer konta - chcesz to wpłacasz, nie chcesz nie wpłacasz.
                  Analogiczne do karmy zamiast kwiatów na weselu których sie jeszcze
                  nie dostało byłoby proszenie przez Ochojska znajomych
                  przychodzacych do niej na kolacje zeby zamiast przynosic wino dali
                  jej kase na "studnie w Czadzie"
                  !!!
                  • echtom Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 09.11.09, 10:30
                    > Ale taka Ochojska to bardziej "instytucja/organizacja" niz osoba
                    > prywatna - wiec nie myl pojec.

                    Nie mylę - za każdą taką "instytucją/organizacją" kryje się osoba
                    prywatna, która stwierdziła, że pomoc będzie skuteczniejsza, jeśli
                    zaangażuje się w nią więcej osób.

                    > Ona podaje numer konta - chcesz to wpłacasz, nie chcesz nie
                    wpłacasz.

                    Czasem podaje się numer konta, czasem prosi o dary rzeczowe. Żadna z
                    tych form nie zakłada przymusu.
              • magaan12 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 20:57
                Nie irytuj się. Patrzymy na to odmiennie (prawo każdej z nas) i jestem po prostu ciekawa dlaczego oceniasz to w taki a nie inny sposób.

                wracając do rzeczy:
                cytat z pierwszego postu:
                "Zawiozła 2 dostawcze autka pełne jedzenia dla zwierząt"
                Taki był wymierny wynik ich pomysłu. Transport kosztuje a tych dwóch aut z karmą by nie było gdyby nie ich inicjująca rola, gdyby nie "poprosili" (słowa autorki) zaproszonych gości o inne wydatkowanie pieniędzy, które miałyby być przeznaczone ewentualnie na kwiaty. Ktoś kto nie chciał dokarmiać nie musiał przecież spełniać prośby.

                pomocy można udzielać na różne sposoby a jeden nie musi wcale deprecjonować drugiego. Dla Ciebie bardziej autentyczne są działania indywidualne i niejawne, OK, ale to nie jest jedyna uczciwa i chwalebna forma pomocy, ktoś może skrzyknąć przyjaciół "hej, pomóżmy tak i tak, im nas więcej tym lepiej". Gdzieś niżej Ci napisałam, ze zorganizowanie takiej wspólnej akcji jest silą rzeczy związane z poinformowaniem określonego kręgu osób o pomyśle - i to właśnie zrobiła tamta para - poinformowali (poprosili) potencjalnie zainteresowany krąg osób w zaproszeniach na ślub, dlatego nie widzę w tym elementu pokazówki czy afiszowania.
      • 4freddy a pogrzeby?? 08.11.09, 13:55
        a co z pogrzebami?
        przecież tam też marnuje się tona kwiatów i świerków?
        Może zamiast kwiatów maskotki? a nie...maskotki są już passe.
        To karma dla zwierząt?
        Każdy na pogrzeb zamiast kwiatów - przyniesie worek karmy. Przecież
        nieboszczykowi - tym bardziej, kwiaty nie są potrzebne!

        To nie jest złośliwość z mojej strony - a proste pytanie.
        Moja babcia nie znosiła ciętych kwiatów. Uważała, że zabija się je w ten sposób.
        Tak miała i już. Dobrze, że nie widziała swojego grobowca, w dniu pogrzebu...a
        może widziała i przewracała się w grobie.
        Moim zdaniem - ślub jak ślub, dla mnie młodzi mogą zażyczyć sobie nawet worek
        prezerwatyw. Ale co z pogrzebami??
        • nenia1 Re: a pogrzeby?? 08.11.09, 14:09
          No to chyba zależy od tego
          o co poprosi nieboszczyk na zaproszeniach?

          Przynajmniej nikt mu nie zarzuci, że obarcza gości swą dobroczynnością na pokaz, a sam z koperty nie wyjmie.
        • woman_in_love Re: a pogrzeby?? 08.11.09, 14:12
          Ci co umieraja np. na dluzsze choroby prosza zeby nie przynosic
          kwiatow, ale wplacic pieniazki na fundacje, ktora im np. pomogla w
          chorobie.
          Trzeba miec jednak klase i rodzina tez ja musi miec, zeby nie
          przejmowac sie malkontentami.
        • przeciwcialo Re: a pogrzeby?? 08.11.09, 14:15
          Na nekrologu napisac - prosimy nie przynosić kwiatów.
          • gryzelda71 Re: a pogrzeby?? 08.11.09, 14:32
            Jestem ciekawa ile osób uszanowałby wole rodziny...
            • przeciwcialo Re: a pogrzeby?? 08.11.09, 15:29
              W Polsce pokutuje że nie wypada przyjść z pustymi rekami.
              Niezaleznie od okazji.
        • aandzia43 Re: a pogrzeby?? 08.11.09, 17:13
          Podsunęłaś mi świetny pomysł. Chociaż nie wybieram się jeszcze w
          ostatnią podróż, mam sprecyzowane poglądy na temat np. tego, gdzie
          chcę leżec. Teraz wiem, co zasugerowac odprowadzajacym mnie ludziom
          w kwestii ostatniego prezentu dla mniewink Ci, co mnie znają
          zrozumieją, że prośba o wsparcie dla schroniska dla zwierząt nie
          będzie z mojej strony jakimś snobizmem.
        • sofi84 Re: a pogrzeby?? 08.11.09, 22:18
          ale to kwiaty nieboszczyka a nie młodej pary smile
    • nenia1 Ocenianie 08.11.09, 13:47
      Skąd w niektórych tu piszących przekonanie, że to działanie
      na pokaz?

      Jak więc ma się odbywać pomoc na rzecz innych, w podziemiu,
      w ukryciu, po cichu i w ciemności, przeciskać się kanałami z karmą do schroniska, żeby nie narazić się na zarzut robienia pokazówki.
      Rozumiem, że pomaganie innym do powód do wstydu i dlatego trzeba
      robić to po ciemku?

      I czy tak trudno zrezygnować z własnego pomysłu i wizji tego co naszym zdaniem lepsze, ładniejsze i bardziej przydatne na rzecz życzenia młodej pary w dniu ich święta, bez obgadywania, naburmuszania i oceniania ich decyzji?
      • joanna35 Re: Ocenianie 08.11.09, 14:32
        > Skąd w niektórych tu piszących przekonanie, że to działanie
        > na pokaz?
        To najzwyklejsze bicie piany. Najgłośniej zawsze krzyczą i
        krytykują ci(te), którzy w całym swoim życiu nigdy nikomu nie
        pomogli.
        • przeciwcialo Re: Ocenianie 08.11.09, 15:30
          I chyba tu jest pies pogrzebany.
        • memphis90 Re: Ocenianie 09.11.09, 22:58
          > To najzwyklejsze bicie piany. Najgłośniej zawsze krzyczą i
          > krytykują ci(te), którzy w całym swoim życiu nigdy nikomu nie
          > pomogli.
          Ale jak ktoś NIE CHCE pomagać- to też jego prawo.
      • echtom Re: Ocenianie 08.11.09, 15:50
        > Jak więc ma się odbywać pomoc na rzecz innych, w podziemiu, w ukryciu, po cichu i w ciemności, przeciskać się kanałami z karmą do schroniska, żeby nie narazić się na zarzut robienia pokazówki.

        big_grin
      • ewcia1980 Re: Ocenianie 08.11.09, 17:15
        nenia1 napisała:
        > Skąd w niektórych tu piszących przekonanie, że to działanie
        > na pokaz?

        no bo jak ja chce komus pomóc - to po prostu to robie.
        i to moim kosztem - w sensie kosztem mojego czasu i moich
        pieniedzy/rzeczy.
        i nie afiszuje sie z tym.
        robie to bo czuje taka potrzebe.
        i powtorze sie - za własna kase.

        a pisanie - przynieście (WY) maskotko/żarcie dla psów bo MY chcemy
        byc dobroczynni jest troche dziwne.
        chcesz pomóc - kup te maskotki/żarcie dla psów z pieniedzy, które
        dostałas w prezencie.

        "czujesz" o co chodzi???

        > Jak więc ma się odbywać pomoc na rzecz innych, w podziemiu,
        > w ukryciu, po cichu i w ciemności, przeciskać się kanałami z karmą
        do schroniska, żeby nie narazić się na zarzut robienia pokazówki.

        serio cie to interesuje????
        to chetnie na priva napisze Ci w jaki sposób, bez
        robienia "pokazowy" moja mama pomaga róznym instytucjom, fundacjom
        czy osobom prywatnym!!
        i uwierz - nie jest to "przeciskanie sie kanałami" !!!!!
        • lola211 Re: Ocenianie 08.11.09, 18:09
          > a pisanie - przynieście (WY) maskotko/żarcie dla psów bo MY chcemy
          > byc dobroczynni jest troche dziwne.

          Ale na to idzie ta sama kasa, co na kwiaty, tak? Czyli sa to
          pieniadze przeznaczone dla mlodych.No i wlasnie oni tym dysponuja-
          pieniedzmi przeznaczonymi DLA NICH.Zrzekaja sie przyjemnosci
          posiadania kwiaciarni w domu na rzecz innych.
          • ewcia1980 Re: Ocenianie 08.11.09, 20:09
            lola211 napisała:
            > Czyli sa to
            > pieniadze przeznaczone dla mlodych.No i wlasnie oni tym dysponuja-
            > pieniedzmi przeznaczonymi DLA NICH.

            no prosze Cie!!!!
            wiekszej glupoty dawno nie czytalam!!!
            dysponowac to mloda para moze kasa ktora doszanie w prezencie
            slubnym!!
            a nie kasa ktora ktos dodatkowo chce przeznaczyc na kwiaty!!
            i to dysponowac ZANIM jeszcze sie cokolwiek dostalo
            litosci!!
            • przeciwcialo Re: Ocenianie 08.11.09, 20:24
              Kwiaty to też prezent.
              • ewcia1980 Re: Ocenianie 09.11.09, 07:48
                przeciwcialo napisała:

                > Kwiaty to też prezent.

                sa prezentem gdy juz je DOSTANIESZ
                i prezentem mozna dysponowac jak tylko sie chce gdy juz go masz
                a nie dysponowac czyms czego sie jeszcze NIE DOSTAŁO
                • beti222 Re: Ocenianie 09.11.09, 09:59
                  > sa prezentem gdy juz je DOSTANIESZ
                  > i prezentem mozna dysponowac jak tylko sie chce gdy juz go masz
                  > a nie dysponowac czyms czego sie jeszcze NIE DOSTAŁO

                  Zgadzam się, ale młodzi sugerują, a nie rozkazują. Jak ktoś chce przynieść
                  kwiaty to przynosi i tyle.
                  Nie rozumiem tego oburzenia. Pomysł jest pożyteczny, niezależnie od intencji. Z
                  resztą goście często pytają co byście chcieli dostać, czy to urodziny, imieniny,
                  ślub, rocznica, więc nie sądzę aby poczuli niesmak z powodu karmy zamiast
                  kwiatów, tym bardziej, że karmy sami nie zjemy, oddamy ją na dobry cel, zamiast
                  udekorować kwiatami najpierw mieszkanie, a później śmietnik.
                  Pozdrawiam.
                  • ewcia1980 Re: Ocenianie 09.11.09, 11:01
                    beti222 napisała:
                    > Nie rozumiem tego oburzenia.

                    Sama idea mnie nie oburza - po prostu nie podoba mi sie
                    i tyle.
                    natomiast denerwuje mnie, ze nie moge miec swojego zdania.
                    ja to "widze" jako dobroczynnośc na pokaz i przeciez wcale nie musze
                    byc tych zachwycona jak wiekszośc.
                • lola211 Re: Ocenianie 09.11.09, 14:41
                  > i prezentem mozna dysponowac jak tylko sie chce gdy juz go masz
                  >
                  a nie dysponowac czyms czego sie jeszcze NIE DOSTAŁO

                  Na tej samej zasadzie nalezy zabronic dzieciom pisac list do
                  mikolaja- dysponuja rodzicow kasa zanim otrzymaja prezent..
                  A, i zonom, ktore sugeruja mezom, co chca otrzymac w ramach prezentu
                  urodzinowego.
                  • ewcia1980 Re: Ocenianie 09.11.09, 14:59
                    lola211 napisała:
                    > Na tej samej zasadzie nalezy zabronic dzieciom pisac list do
                    > mikolaja- dysponuja rodzicow kasa zanim otrzymaja prezent..
                    > A, i zonom, ktore sugeruja mezom, co chca otrzymac w ramach
                    prezentu urodzinowego.


                    wiesz co - przykłady masz z kosmosu wiec nie za bardzo chce sie to
                    komentowac!!
                    • lola211 Re: Ocenianie 09.11.09, 15:01


                      > wiesz co - przykłady masz z kosmosu wiec nie za bardzo chce sie to
                      > komentowac!!


                      Zabrakło ci argumentów.Rozumiem.
                      • ewcia1980 Re: Ocenianie 10.11.09, 11:45
                        lola211 napisała:
                        > Zabrakło ci argumentów.Rozumiem.

                        jeśli uważasz, ze w relacjach miedzy dorosłymi ludzi mozna pozwolic
                        sobie na to co w relacjach mąż-żona czy rodzic-dziecko to masz
                        racje - brakuje mi argumentów.
                        bo jak dla mnie to co jest zupełnie "na miejscu" w relacjach medzy
                        malzonkami czesto jest nie do zaakceptowania w relacjach
                        miedzyludzkich.
                        no i jednak ja w stosunku do dzieci jestem mniej wymagajaca niz w
                        stosunku do dorosłych.
                        ale pewnie nie widzisz róznicy!!
                        • lola211 Re: Ocenianie 10.11.09, 15:11
                          > bo jak dla mnie to co jest zupełnie "na miejscu" w relacjach medzy
                          > malzonkami czesto jest nie do zaakceptowania w relacjach
                          > miedzyludzkich

                          Na szczescie inni mysla inaczej niz ty i stad mamy okazje bywac na
                          slubach, gdzie zamiast kwiatów wrecza sie cos innego.
                          • ewcia1980 Re: Ocenianie 10.11.09, 15:44
                            lola211 napisała:
                            > Na szczescie inni mysla inaczej niz ty i stad mamy okazje bywac na
                            > slubach, gdzie zamiast kwiatów wrecza sie cos innego.

                            no to .... chyba gratuluje!!!!
                  • hanna26 Re: Ocenianie 09.11.09, 20:52
                    lola211 napisała:

                    > Na tej samej zasadzie nalezy zabronic dzieciom pisac list do
                    > mikolaja- dysponuja rodzicow kasa zanim otrzymaja prezent..

                    Ano właśnie.
                    Sama sobie odpowiedziałaś.
                    Są rzeczy, które przystoją jedynie dziecku do Świętego Mikołaja,
                    ewentualnie żonie w stosunku do męża czy mamusi. W innych
                    sytuacjach - w sytuacji, gdy dwoje dorosłych, dojrzałych ludzi,
                    zaprasza oficjalnie gości na przyjęcie - po prostu pewnych rzeczy
                    robić nie wypada. Tak jak na przykład nie wypada dopominać się o
                    prezenty. To bardzo prosta zasada, którą wynosi się z domu razem z
                    dobrym wychowaniem. Jeżeli Ciebie tego nie nauczono - cóż, nie moja
                    to sprawa.
                    • beti222 Re: Ocenianie 09.11.09, 22:09
                      Młodzi chcą pomóc, pomagają i to się liczy, bo w tym przypadku liczy się skutek. Dużo zależy od gości. Jeśli są to osoby, tak jak u nas, które kochają zwierzęta, to odbiorą tego typu akcję w sposób naturalny i wielkich emocji w nikim to nie wzbudzi, natomiast jak goście to osoby, które nie widzą nic poza czubkiem własnego nosa, to wszystko będzie im przeszkadzać. W naszym przypadku były i piękne panie w wieczorowych strojach i panowie w eleganckich garniturach i jakoś sobie z workiem karmy każdy poradził. Jak ktoś się martwi, że karmą śmierdzi na weselu to bez obaw. Karma zostaje w samochodzie i nic nie śmierdzi.
                      Pozdrawiam.
            • lola211 Re: Ocenianie 09.11.09, 14:38
              > wiekszej glupoty dawno nie czytalam!!!

              Malo czytasz zatem.

              Jak dla kogos jest to takim problemem to najlepiej niech nic nie
              kupuje przypadkiem, bo te 30 zeta parze mlodych w gardle stanie.
              Niedobrze sie robi, jak cos takiego czytam.
              • ewcia1980 Re: Ocenianie 09.11.09, 15:00
                lola211 napisała:
                > Jak dla kogos jest to takim problemem to najlepiej niech nic nie
                > kupuje przypadkiem, bo te 30 zeta parze mlodych w gardle stanie.

                skora tak rzekłaś!!!


                > Niedobrze sie robi, jak cos takiego czytam.

                nie "podniecaj" sie tak tym co czytasz na forum!!
        • echtom Re: Ocenianie 08.11.09, 18:16
          > a pisanie - przynieście (WY) maskotko/żarcie dla psów bo MY chcemy
          > byc dobroczynni jest troche dziwne.

          A nie pomyślałaś, że może parę osób "zmuszonych" w ten sposób do dobroczynności w ogóle zauważy problem bezdomnych zwierząt i zechce później pomagać zupełnie dobrowolnie?
          • ewcia1980 Re: Ocenianie 08.11.09, 20:11
            echtom napisała:
            > A nie pomyślałaś, że może parę osób "zmuszonych" w ten sposób do
            dobroczynności
            > w ogóle zauważy problem bezdomnych zwierząt i zechce później
            pomagać zupełnie
            > dobrowolnie?

            NIE sadze!!!
            jak ktos chce pomagac to pomaga
            a ktos kto wczesniej nie widzial problemu to i po takiej szumnej
            akcji nic wiecej nie zrobi!!
          • memphis90 Re: Ocenianie 09.11.09, 23:01
            > A nie pomyślałaś, że może parę osób "zmuszonych" w ten sposób do dobroczynności
            > w ogóle zauważy problem bezdomnych zwierząt i zechce później pomagać zupełnie
            > dobrowolnie?
            Wątpię. Czy jest w Polsce ktoś, kto nie wie, że schroniska to dno, domu dziecka
            są biedne, a szpitale działają dzięki WOŚP?
        • magaan12 Re: Ocenianie 08.11.09, 18:25
          Ewcia,
          1. w wątku jest mowa o prośbie a nie o wymuszaniu, naprawdę sądzisz, że
          zaproszenia miały charakter roszczeniowy a jak ktoś przyniósł kwiaty albo co
          innego to został z miejsca potraktowany jak parias? smile
          2. Zorganizowanie pomocy grupowej jest nieodłącznie związane z poinformowaniem o
          tym grupy osób. I warto czasem zrobić coś kolektywnie, to w niczym nie
          deprecjonuje pomocy indywidualnej, cenne jest jedno i drugie.
          • ewcia1980 Re: Ocenianie 08.11.09, 20:15
            magaan12 ... no ok!!
            ale czy mi ten pomysl musi sie podobac
            czy musi mnie zachwycac taka forma dobroczynnosci
            czy w jakis sposob musze zmienic moje skojarzenia
            bo mi to kojarzy i kojarzy sie z dobrocznnoscia na pokaz i tyle!!!
            komus moze sie to podobac ... ok
            mi wcale nie musi!!!
            • magaan12 Re: Ocenianie 08.11.09, 21:13
              nie musi się podobać, każdy wybiera takie formy jakie mu bardziej pasują smile
              chodziło mi o to, że niekoniecznie ten inny sposób jest gorszy czy mniej szczery
              pozdrawiam smile
      • szyszunia11 Re: Ocenianie 08.11.09, 18:18
        nenia1 napisała:

        > Skąd w niektórych tu piszących przekonanie, że to działanie
        > na pokaz?
        >
        > Jak więc ma się odbywać pomoc na rzecz innych, w podziemiu,
        > w ukryciu, po cichu i w ciemności, przeciskać się kanałami z karmą do schronisk
        > a, żeby nie narazić się na zarzut robienia pokazówki.
        > Rozumiem, że pomaganie innym do powód do wstydu i dlatego trzeba
        > robić to po ciemku?


        nie, ale dla mnie dobroczynność kojarzy sie raczej z działaniem dyskretnym a już na pewno nie z narzucaniem swojej woli innym.
        >
        > I czy tak trudno zrezygnować z własnego pomysłu i wizji tego co naszym zdaniem
        > lepsze, ładniejsze i bardziej przydatne na rzecz życzenia młodej pary w dniu ic
        > h święta, bez obgadywania, naburmuszania i oceniania ich decyzji?

        nie, wcale nei jest trudno. Dla mnie to własciwie drobiazg, przyniosłabym co tam chcieli + kwiatek (chyba, że będzie zakaz na piśmie;P) i zaraz zapomniałabym o wszystkim świetnie się bawiąc na weselu, o co się tu naburmuszać? Natomiast JA OSOBISCIE nie wybrałabym akurat tego sposobu czynienia dobra i dlatego na moim slubie były kwiaty.
        • przeciwcialo Re: Ocenianie 08.11.09, 18:24
          Młodzi z gównego postu zrobili dobrze zwierzetom a ty kwiaciarkom.
          • szyszunia11 Re: Ocenianie 08.11.09, 18:31
            przeciwcialo napisała:

            > Młodzi z gównego postu zrobili dobrze zwierzetom a ty kwiaciarkom.

            Amenwink
            • szyszunia11 Re: Ocenianie 08.11.09, 18:32
              szyszunia11 napisała:

              > przeciwcialo napisała:
              >
              > > Młodzi z gównego postu zrobili dobrze zwierzetom a ty kwiaciarkom.
              >
              w sumie to jeszcze zrobili dobrze producentom karmy! czyli korzyśc podwójnawink
              >
          • memphis90 Re: Ocenianie 09.11.09, 23:03
            > Młodzi z gównego postu zrobili dobrze zwierzetom a ty kwiaciarkom.
            Kwiaciarka nie pies, ale jeść też musi. I zarobić na życie, inaczej to jej
            dzieciaki znajdą się w dotowanych przez Młodych domach dziecka.
    • anika772 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 13:49
      Jak tak dalej pójdzie, to kwiaciarnie poupadająwink
      • karla134 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 18:36
        Bardzo dobry pomysł, lepszy bynajmniej jak więdnące kwiatki, dajmy na to że
        przyjdzie ze 200 osób i każdy da bukiecik z ciętych kwiatków...no losie co tym
        robić tylko kłopot uncertain
    • ailia Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 14:25
      >to jest troche taka pokazówa jak dla mnie "jacy to jestesmy >wspaniali" tylko
      szkoda, że kosztem gości, w podtekscie "mamy gdzieś >wasze zwiędłe zielsko,
      zróbcie cos pozytecznego". Nie, chyba jednak >nie przekonam się do tego nowego
      zwyczaju.

      To nie jest nowy zwyczaj,a bardzo powszechny -np. w Niemczech. Tutaj jest tak,
      że nawet jak jest nekrolog w gazecie to jest napisane, że rodzina prosi żeby
      jako uszanowanie pamięci Zmarłego wziąść i wysłać pieniądze na podane konto
      jakiejś organizacji dobrocznynnej, najczęściej hospicjum lub na przykład do
      walki z rakiem. I nawet jak ktoś na pogrzeb nie idzie to ma okazję wspominając
      Zmarłego zrobic coś dobrego. Nikt nikogo nie rozlicza, nikt nie zbiera żadnych
      czeków do ręki. Na pogrzeb przychodzą z małym bukiecikiem, na ślub, komunię,
      chrzciny tak samo.

      Głupio by mi było widzieć gości w odświętnych ubraniach przed kośiołem z
      reklamówkami z Biedronki czy Lidla. Można zrobić coś porzytecznego ale z klasą.
    • urana Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 17:32
      POMYSŁ GENIALNY! SŁYSZAŁAM JUŻ O TAKICH PRZEDSIĘWZIĘCIACH! POPIERAM! smile
    • beverly1985 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 17:46
      Kiedyś mi się podobalo, ze to taki cudowny pomysł- och dac zeszyty dzieciom albo maskotki, albo karmę dla zwierząt.
      Teraz jednak tak nie myślę- goście przynoszą prezenty dla pary młodej a nie dla kogoś innego, i jeśli mlodzi chcą wspomóc schronisko to powinni odpalić np. 5%-10% z pieniędzy w kopertach.

      Oczywiście kwiaty szybko więdną, dlatego dobrym pomysłem według mnie jest poproszenie gości o prezenty w postaci książek/filmów zamiast tradycyjnych kwiatów.

      Kocham zwierzęta (oprócz psów, hehe), ale KARMIE NA ŚLUBIE MÓWIE ZDECYDOWANIE NIE.
      • beti222 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 18:24
        My zasugerowaliśmy gościom w zaproszeniach, żeby przynieśli karmę dla zwierząt.
        Przyjęli to pozytywnie, bo wiedzą, że kochamy zwierzęta, mamy swojego
        przygarniętego ze schroniska i kiedy możemy to pomagamy innym zwierzakom. Tu nie
        chodzi o to, żeby robić pokazówkę. Na bukiet przeważnie przeznacza się
        30zł-50zł, czasem więcej. Powiedzmy średnio 40zł*50bukietów=2000zł czyli dużo
        karmy. 2000zł, które zamiast na zwierzęta miałoby iść na śmietnik, to jest
        marnowanie zarówno pieniędzy jak i tych roślin. Skoro goście (wszyscy razem)
        średnio przeznaczają na bukiety dla nas, podkreślam dla nas 2000zł, to my
        rezygnując z tych naszych bukietów, podkreślam naszych, chcemy zrobić coś
        dobrego dla innych. Żadna pokazówka, po prostu pożyteczne wydanie pieniędzy,
        wcale nie małych. Dla tych zwierząt w schroniskach nie ma znaczenia jakie
        intencje mieli młodzi, a tu liczy się skutek.
        U nas goście przywozili zarówno małe jak i duże oraz wielkie worki z karmą.
        Pozdrawiam smilesmilesmilesmile
      • gryzelda71 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 20:21
        goście przynoszą prezenty dla pary młodej a
        > nie dla kogoś innego

        To jak dla pary młodej to niech kupią to o co prosili.
        • memphis90 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 09.11.09, 23:04
          > To jak dla pary młodej to niech kupią to o co prosili.
          A jak poproszą o cadillacka?
          • gryzelda71 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 10.11.09, 22:08
            O matko....To niech nie przychodzą jak nie mogą spełnić oczekiwań.
    • faga Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 20:23
      Dobry pomysł, pieski sobie podjedzą a i Pani Młoda zadowolona, że mogła pomócsmile
      • marcysia51 Re: na ślub zamiast kwiatów karma dla zwierząt 08.11.09, 22:37
        Z tego co zauwazyłam jest to dosyc popularny sposób ostatnio.
        Jak ja wychodziłam za mąż 7 lat temu i w zaproszeniach poprosiliśmy ,że zamiast
        kwiatka prosimy o przekazanie nam kwoty z kwiatka,którą my przekażemy na cel
        charytatywny.Wtedy ludzie patrzyli na nas jak na dziwaków,którzy wymyślają
        jakies dziwne rzeczy.Ale zebraliśmy 1100 zł które przekazaliśmy na rehabilitację
        chorego chłopca z porażeniem mózgowym.
        Teraz spotyka sie różne zamienniki kwiatów,moja szwagierka poprosiła o przybory
        szkolne dla domu dziecka,szwagier o słodycze,a siostra o kupony lotto i to jest
        jak dla mnie OK.
        Kwiaty zwiędną,a tak można komus sprawić radość smile
    • sofi84 ślub jest właśnie świetną okazją moim zdaniem!!! 08.11.09, 22:56
      Tamarę znajomi znają z różnych form dobroczynności. Stara się
      wspomóc każdą akcję, poprzez tornistry dla biednych dzieci, ciuchy
      dla caritas po głupie smsy kończąc.
      Ale nie o to chodzi. Chciałam spytać tych przeciwniczek
      dobroczynności "na pokaz" jak uważają? Czy większość tych gości na
      codzień (albo od wielkiego dzwonu) wspiera jakieś działalności
      charytatywne? To świetna okazja, żeby pomóc zwierzakom i uświadomić
      innych o potrzebach, oraz zaangażować ich w nią choć w tak małym
      stopniu, jak kupno jakiejkolwiek ilości karmy dla zwierząt.
      Taki gość spełnia wolę pary młodej, nie idzie z pustymi rękami ale
      MOŻE MA POCZUCIE ZAANGAŻOWANIA SIĘ W POMOC? Może to sprawić, że
      część gości poczuje, że pomaga komuś, robi coś dobrego. Może w
      przyszłości powtórzy to sam?
      Ja wysyłam smsy na owsiaka i inne fundacje do tego nieregularnie.
      Przyzam szczerze, że na codzień zapominam o potrzebujących i taka
      karma na ślub (bo nie wszyscy są przecież zaproszeni na wesele ale i
      tak wszyscy przynoszą zielsko) przypomina mi o nich.

      Prócz prezentów dla młodych ludzie i tak przynoszą coś do kościoła a
      prezenty dają na weselu. Młodzi grzecznie poprosili, aby częścią ich
      prezentu była karma zamiast czegoś innego.
      Nie wiem jak Tamara opłaciła ślub, ale mój był bardzo skromny, wtedy
      maskotki i inne tego typu rzeczy zamiast kwiatów nie przyszły mi do
      głowy, nikt o tym nie słyszał - dziś żałuję, bo pomoglibyśmy komuś.
      Poprosiliśmy gości o kasę zamiast prezentów. Spłaciła nasze skromne
      wesele, a kwiaty gniły w wannie. Żal ich wyrzucić, bo to prezent w
      końcu. W wannie i tak ich nikt przecież nie oglądał.Klęłam, jak
      musiałam je wyciągać za każdym razem i szorować wannę, żeby się
      umyć. Gdybym wtedy wiedziała, że mogę tego uniknąć i pomóc
      poprosiłabym o karmę dla psów. Mogłabym pomóc nawet okazyjnie - ale
      jeśli każdy pomógłby tak okazyjnie, uzbierałoby się tego. Większość
      z nas pomaga mało, albo wcale. Taka jest przykra prawda. Nie wynika
      to z naszej niechęci, tylko zabiegania, często własnych problemów
      które przysłaniają nam potrzeby innych - obcych osób/zwierząt.
      Jeśli widzę reklamę fundacji w tv, to mam przynajmniej świadomość,
      że jeśli nie wyślę tego smsa TERAZ to potem zapomnę sad




      jak się wł słownik w przeglądarce?
      • szyszunia11 Re: ślub jest właśnie świetną okazją moim zdaniem 10.11.09, 20:43
        sofi84 napisała:


        > Taki gość spełnia wolę pary młodej, nie idzie z pustymi rękami ale
        > MOŻE MA POCZUCIE ZAANGAŻOWANIA SIĘ W POMOC? Może to sprawić, że
        > część gości poczuje, że pomaga komuś, robi coś dobrego. Może w
        > przyszłości powtórzy to sam?
        >

        chyba masz rację, jesli prawa psychlogii zadziałaja jak powinny - coś w tym może byćsmile


        > Poprosiliśmy gości o kasę zamiast prezentów. Spłaciła nasze skromne
        > wesele, a kwiaty gniły w wannie. Żal ich wyrzucić, bo to prezent w
        > końcu. W wannie i tak ich nikt przecież nie oglądał.Klęłam, jak
        > musiałam je wyciągać za każdym razem i szorować wannę, żeby się
        > umyć.


        no ja akurat takich problemów nie miałam i swoje kwiaty wspominam z sentymentem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka