Dodaj do ulubionych

Czy oszczędzać to wstyd?

    • cherry.coke Re: Czy oszczędzać to wstyd? 26.11.09, 16:31
      Ja oszczedzam przez kupowanie mniej rzeczy, a niekoniecznie tanszych.
      Przeprowadzalam sie wielokrotnie, rowniez miedzynarodowo i kazda kolejna
      redukcja stanu posiadania uswiadamiala mi, jak wiele rzeczy sie posiada, tak
      naprawde w ogole ich nie potrzebujac. Teraz mam juz automatyczna reakcje przy
      kupowaniu - czy to na pewno jest nam potrzebne? Czy nie bedzie lezec w kacie?
      Najczesciej bedzie i nie kupujemy.

      Rowniez duzo kupujemy z drugiej reki, zwlaszcza rzeczy typu sprzet elektroniczny
      czy komputerowy, ktory przy wyjsciu ze sklepu traci z punktu 20% ceny. W zyciu
      nie kupilabym nowego samochodu na przyklad. Nawet gdybym wygrala na loterii smile
      Mamy mocno sceptyczne podejscie do nowosci, reklamy itp.

      Zakupy zywnosciowe "trwale" robimy raz na 3-4 tygodnie w Aldim, jedzenie jest
      swietnej jakosci i 30% tansze od Tesco itp. Pakujemy tez wtedy duza zamrazarke -
      mrozone warzywa, mieso, pieczywo. Swieze produkty i rzeczy, ktorych tam nie ma
      kupuje na biezaco w warzywniaku przy pracy albo w "lepszym" sklepie niedaleko domu.

      Odkladamy ile sie da, ale bez rezygnowania z podstaw. Co miesiac zostaje co
      namniej 30%, czasem wiecej. jesli chcemy gdzies wyjechac albo jest nagla
      sytuacja, bierzemy z konta oszczednosciowego. Nie mamy kart kredytowych, debetow
      itp. - kiedys sie wtopilam z karta i uwazam, ze to zlo.
      • only_marcopol Re: Czy oszczędzać to wstyd? 26.11.09, 17:13
        Ja też oszczędzam jak już pewnie wiecie wink zaczęło się od tego ze kiedyś pensja
        męża wzrosła o 40 % zanim dostaliśmy te pieniądza do ręki ( tzn zanim zaczął
        nową pracę ) wydawało nam sie ile to nie odłożymy skoro teraz żyjemy całkiem OK
        a nie mamy az tyle. Jakież było moje zdziwienie jak kilka miesięcy później juz
        pod koniec miesiąca z tymi 40 % wiecej ledwo nam starczało i musiałam sobie np
        odmówić imprezy karnawałowej bo nam brakło. Powiedziałam sobie wtedy dość tego.
        teraz oszczędzam poprzez tworzenie np listy zakupów i robieniu ich raz na
        tydzień a nie jak dawniej codziennie. Dzięki temu wydaje mniej bo zawsze będąc w
        sklepie dokupuje się cos dodatkowo. Nie kupuję innego jedzenia niz wtedy
        rzadziej tylko zaglądam do sklepów. Plusem tego jest tez to ze nie musze sie
        codziennie zastanawiać co na obiad. A i jemy na pewno zdrowiej bo posiłki mamy
        bardziej zbilansowane i przemyślane - dawniej jadaliśmy więcej gotowców.
        Jak kupuje jakiś sprzęt to też jest to sprzęt dobrej jakości bo nie sprawia mi
        przyjemności kupowanie badziewia i reklamowanie tego co rusz.
        Oszczędzam na fundusz awaryjny, ale tez na dobre wakacje - nie wyobrażam sobie
        wakacji bez wspólnego wyjazdu z rodziną - na nowe auto, ale nie odmawiając sobie
        niczego - a nie przepraszam odmawiam sobie rzeczy których zwyczajnie nie
        potrzebuje. Niestety nie kazdy rodzi się z umiejętnością racjonalnego wydawania
        kasy - i tego właśnie uczymy się na forum oszczędzanie smile
      • przeciwcialo Re: Czy oszczędzać to wstyd? 26.11.09, 17:34
        Ja podobnie, oszczędzam kupujac rozsadnie. Przeprowadzki nauczyły
        mnie ze człowiek obrasta rupieciami bez których spokojnie mozna
        funkcjonowac.
        Kupuje rozsądnie.
    • jagoda56 Re: Czy oszczędzać to wstyd? 26.11.09, 18:42
      To żaden wstyd.Sama kupuję w Lidlu i Biedronce.Wyroby dobre w smaku
      i wogole nikt z mojej rodziny nie ma rewolucji żołądkowychsmile).
      Kiedys czytałam,że Polacy są sceptycznie nastawieni do dyskontów.W
      Niemczech 80% społeczeństwa kupuję w sklepach typu Aldi.jeżeli ktoś
      ma sporo gotówki to niech kupujew Almie i da innym spokój.
      Znam zamożnych ludzi,którzy się oficjalnie przyznają to zakupów w
      tych sklepach.
      Każdy inaczej pojmuje oszczędność.Uważam,ze jak jest możliwość
      kupić taniej to po co przepłacać.
      • lola211 Re: Czy oszczędzać to wstyd? 26.11.09, 22:26
        Alma tak naprawde nie jest droga.Owszem, ma pelne polki luksusowych
        drogich produktow i stad to wrazenie, ale te popularne bywaja nawet
        tansze niz w typowym markecie.
    • jusytka Nieoszczędzanie to głupota! 26.11.09, 21:58
      O ile oszczędzanie rozumiemy jako racjonalne gospodarowanie pieniędzmi, co
      oczywiście nie jest tożsame z kupowaniem wszystkiego co najtańsze. Sztuką jest
      wybierać to, co ma najkorzystniejszą relację jakości do ceny oraz kupowanie
      tego, co rzeczywiście jest potrzebne.
      A taką umiejętność posiadają tylko co bardziej inteligentni!
      • marzeka1 Re: Nieoszczędzanie to głupota! 26.11.09, 22:13
        "O ile oszczędzanie rozumiemy jako racjonalne gospodarowanie pieniędzmi, co
        oczywiście nie jest tożsame z kupowaniem wszystkiego co najtańsze."- dokładnie
        tak to pojmuję.

        Wyczytałam kiedyś ,świetne zdanie jakiegoś filozofa (nie pamiętam którego) ,
        powiedział, patrząc na wielki bazar: "Ile tu rzeczy, bez których mogę się
        doskonale obyć".
        • cherry.coke Re: Nieoszczędzanie to głupota! 26.11.09, 22:40
          > Wyczytałam kiedyś ,świetne zdanie jakiegoś filozofa (nie pamiętam którego) ,
          > powiedział, patrząc na wielki bazar: "Ile tu rzeczy, bez których mogę się
          > doskonale obyć".

          O, dokladnie. Tylko to dziala czasem az za dobrze - ostatnio chcialam kupic
          nieco ciuchow "do pracy" i okazalo sie, ze zupelnie sobie wyplenilam instynkt
          zakupow. Jeszcze jakis kosmetyk moze mnie skusi, ale ciuchy lubie glownie na
          fotkach, po co mi tyle tego... Trzeba uwazac, zeby nie zostac jakims asceta.
          • marzeka1 Re: Nieoszczędzanie to głupota! 26.11.09, 22:48
            "Trzeba uwazac, zeby nie zostac jakims asceta."- tyle że ja się dobrze czuję,
            gdy ubrania wymieniam co jakiś czas, zamiast jak kiedyś nie móc dopchnąć kolanem
            szafy,kosmetyki mam te, które używam, a nie po 5 napoczętych kremów, balsamów,
            szamponów.
            • cherry.coke Re: Nieoszczędzanie to głupota! 26.11.09, 23:09
              Tak wiem, ja tez. Tylko czasem trzeba cos kupic, na przyklad na specjalna
              okazje za dwa dni, i nie sposob sie zmusic smile
          • myelegans Re: Nieoszczędzanie to głupota! 26.11.09, 23:15
            Cherry, ja mam podobnie, coraz mniej cieszy mnie nabywanie, bo dodaje mi to
            bagazu i rzeczy, ktore graca i nie wiadomo co z tym pozniej zrobic.

            Ciuchy i ksiazki to moja slabosc. Ubrania kupuje na wyprzedazach, duzo na
            internecie, i raz w roku robie przeglad i wor oddaje do jakiejs instytucji
            charytatywnej.
            Przekonalam sie jak obroslismy jak musielismy sie przeprowadzic 3 razy w ciagu 3
            lat, za kazdym razem coraz wieksze ciezarowki wynajmowalismy i z 2-pokojowego
            mieszkania zapelnilismy 4 sypialniowy dom z piwnica, strychem i garazem na 2
            auta. Duza w tym zasluga mojej tesciowej, ktora dla wnuka hamulcow wlaczyc nie
            potrafi.
            Zaczelam wyrzucac, bo mnie to osacza. Jedynie tych niezliczonych ksiazek na
            razie nie potrafie sie pozbyc.
            • cherry.coke Re: Nieoszczędzanie to głupota! 26.11.09, 23:25
              Tu gdzie mieszkam sa Oxfamy, czyli sklepy charytatywne z ksiazkami i ciuchami,
              bardzo fajne i zadbane. Zreszta inne sieci tez sa. Tam wynosze ksiazki i ciuchy,
              mam wtedy swiadomosc, ze nawet jesli kupilam cos bez sensu, to szeroko rozumiany
              swiat bedzie mial z tego jakis pozytek smile
              • echtom Re: Nieoszczędzanie to głupota! 26.11.09, 23:28
                U nas też był sklep charytatywny z ciuchami, ale zamknęli do odwołania uncertain
              • myelegans Re: Nieoszczędzanie to głupota! 26.11.09, 23:35
                ja najczesciej albo do Community Center, szczegolnie ciuchy i osprzet dzieciecy,
                wiem ze trafi do lokalnych potrzebujacych, albo do Armii Zbawienia, w ten sposob
                pozbywam sie kolejnego kompletu talerzy, albo ekspresu do kawy, ktory od 4 lat
                siedzi w pudelki nieuzywany, albo maszyny do robienia lodow z prezentu slubnego
                Tez mam spokojniejsze sumienie, ze robie "recycling"
                • skanke jak oszczędzać przy dochodach 1100zł? 27.11.09, 11:28
                  wtedy to już akrobatyka najwyższych lotów!
                  • zuzanna56 Re: jak oszczędzać przy dochodach 1100zł? 27.11.09, 14:16
                    Myślę że masz rację.
                • majenkir Myelegans 27.11.09, 14:46
                  A ja oglaszam na Craigslist i nie musze nigdzie jezdzic wink.
                  • myelegans No wiem, 27.11.09, 17:33
                    Tylko jak oddam do Community Center to wiem, ze idzie do potrzebujacych, jak
                    oglosze na craigslist, to nie mam pewnosci, czy ta osoba na handel sobie nie
                    wezmie. A to juz nie jest cool

                    Czesto z craigslist kupuje za to.
    • lampolini Re: Czy oszczędzać to wstyd? 27.11.09, 21:42
      nie wstyd, znam ludzi którzy mają pieniadze i oszczedzają, ogólnie
      myslę, ze to pozytywna rzecz, jesli nie przesadzona
      bardziej brzydzi mnie gdy ktoś nie ma kasy, a udaje że ma
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka