bibi1
07.12.09, 23:17
nie wspiera mnie
nie wspolczuje w ciezkich chwilach,tylko za plecami szepcze-dobrze
jej tak,ma co chciala
nigdy mnie nie dotyka (nie mowie juz o przytuleniu)
nie widziala nigdy mojego domu,nawet nie pyta jak mieszkam,za to
ciagle opowiada mi przez telefon o sasiadach i ludziach,ktorych na
oczy nie widzialam
moj partner,z ktorym jestem 13 lat i mam dwojke dzieci musi sie
zwracac do niej "pani"
moje dzieci,czyli jej wnuki widzi przez tydzien raz na rok
nie chce nas odwiedzic,juz od 7 lat u nas nie byla,chociaz to ja
funduje wszystko
zachwyca sie obcymi ludzmi i widzi ich problemy,a nigdy nie pyta co
u mnie...
wlasnie wypisuje kartki swiateczne
moze po prostu wystarczy oplatek?...