07.12.09, 23:17
nie wspiera mnie
nie wspolczuje w ciezkich chwilach,tylko za plecami szepcze-dobrze
jej tak,ma co chciala
nigdy mnie nie dotyka (nie mowie juz o przytuleniu)
nie widziala nigdy mojego domu,nawet nie pyta jak mieszkam,za to
ciagle opowiada mi przez telefon o sasiadach i ludziach,ktorych na
oczy nie widzialam
moj partner,z ktorym jestem 13 lat i mam dwojke dzieci musi sie
zwracac do niej "pani"
moje dzieci,czyli jej wnuki widzi przez tydzien raz na rok
nie chce nas odwiedzic,juz od 7 lat u nas nie byla,chociaz to ja
funduje wszystko
zachwyca sie obcymi ludzmi i widzi ich problemy,a nigdy nie pyta co
u mnie...

wlasnie wypisuje kartki swiateczne
moze po prostu wystarczy oplatek?...
Obserwuj wątek
    • ledzeppelin3 Re: moja mama 07.12.09, 23:20
      No tak, Święta idą
      Mama po prostu zazdrości młodszej "samicy", która ma lepsze życie od niej
      Brutalne acz prawdziwe
      Daruj sobie sztuczne serdeczności, ona się wszak nie wysila
      • czar_bajry Re: moja mama 07.12.09, 23:26
        Niestety rodziców się nie wybiera ani nie można wymienić na lepszy model.
        Odpuść sobie, matka i tak nie zrozumie a Ty oszczędzisz sobie frustracji.
      • echtom Re: moja mama 08.12.09, 10:22
        O ile dobrze zrozumiałam, autorka dokonała w życiu jakiegoś wyboru,
        którego jej matka nie zaakceptowała, i mówi się trudno, na tym
        polega dorosłość. Nie można mieć wszystkiego - dobrych relacji z
        matką przy jednoczesnym życiu w zgodzie z sobą, a wbrew jej zasadom
        czy oczekiwaniom, i nie ma się o co obrażać.
    • prunio4 Re: moja mama 08.12.09, 08:43
      nie chce nas odwiedzic,juz od 7 lat u nas nie byla,chociaz to ja
      > funduje wszystko

      to wyzbądź się tego małpiego zdobywania jej względów. Im bardziej gonisz
      króliczka, tym szybciej ucieka.
      Olej. I w razie jej słabych chwil czy świąt wyślij ją do tych znajomych, których
      problemami żyje i się zachwyca.

      Współczuję Ci sad .

      Ale może warto skupić się i energię z czasem poświęcić na najbliższych
      czyli niemęża i dzieci, niż osobie (bez względu na to, że to matka-jak wcześniej
      napisała któraś, że rodziców się nie wybiera)która na to nie zasługuje i tego
      nie chce...?
      ---------------------------------------------------------
      * Niczego nie żałuję. Żałowanie to zawsze głupota *
      Zara Leander
      www.youtube.com/watch?v=bEMyyf87k2s
    • moofka Re: moja mama 08.12.09, 08:46
      nie wysilaj sie
      jej nie zmienisz
      a im bardziej bedziesz czula ze dajesz z siebie duzo, a w zamian otrzymujesz nic
      tym bardziej bedzie cie to frustrowalo
      masz z kim spedzic wymarzone swieta
    • sapalka1 Re: moja mama 08.12.09, 13:04
      Nie zmienisz człowieka. Niestety czasem i bardzo ciężkie doświadczenia
      (śmiertelna choroba itp) nie zmieniają ludzi. Ciesz się swoją rodziną i dbaj by
      była szczęśliwa ( i Ty w niej).
    • default Re: moja mama 08.12.09, 13:23
      Jak widać masz ogromny żal do mamy, że Twoją mamą nie umiała być.
      Może obraziła się za Twój wybór życiowy (w sensie partner i dzieci),
      może i przedtem było nie halo. Może dlatego z kimś odeszłaś, bo
      zachowanie matki Cię dobijało. Dobrze, że masz szczęśliwą rodzinę,
      ale niedobrze, że ta nierozwiązana sprawa z matką ciągle Ci wisi nad
      głową i dręczy. Jeślu Ci na niej zależy, to spróbuj takiej naprawdę
      szczerej do bólu rozmowy, wywal wszystkie swoje smutki i żale -
      jeśli pozostanie niewzruszona, to tylko uświadom jej że odchodzisz
      forever i nie będziesz reagować na jej ewentualne prośby o pomoc jak
      np. będzie stara, chora i niedołężna. Chociaż oczywiście
      zareagujesz, bo to normalny ludzki odruch smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka