Dodaj do ulubionych

łowy w second hand :)

13.12.09, 14:43
ja uwielbiam tam grzebać smile. ostatnio zakupiłam tam nowe zasłonki do
pokoju mojego synka z bobem budowniczym (14zł za dwie), kilkanaście
firmowych zabaweczek dla mojego niemowlaczka w super stanie oraz
pluszowego misia - radio (chciałam takowego zakupić na mikołaja w
sklepie z zabawkami, jednak zrezygnowałam ze względu na cene 70zł!)
w idealnym stanie za 10zł.
dla siebie też często wynajduję super rzeczy za małe pieniążki.
jestem w tym odosobniona czy Wy tez lubicie tego typu sklepy?
Obserwuj wątek
    • kkojkaa Re: łowy w second hand :) 13.12.09, 16:23
      Nigdy nie kupiłam i nie kupie zabawek- przynajmniej taka mam
      nadzieję...

      Pozdrawiam,
      K
    • miska_malcova Re: łowy w second hand :) 13.12.09, 16:26
      czasem uda mi się coś fajnego wyszperać. Lubię tam zaglądać
    • katka_tk Re: łowy w second hand :) 13.12.09, 16:32
      Lubiłam jak mieszkałam w Anglii. Juz mówię dlaczego. Dltego, że wszystkie
      ubrania były ometkowane, z ceną, z rozmiarówką, powieszone wg rozmiarów na
      wieszakach, latwko było szperać. Zabawki były poukładane na pólkach, tak samo
      jak książki, płyty, kasety. Bardzo duzo rzeczy do kuchni kupowałam, praktycznie
      całą zastawę.
      Jak wróciłam do polski poszłam do szmateksu a tam faktycznie- szmateks.
      Dłuuuugie wąskie "korytarzyki" z wieszaków, rozmiarow nie widać, damskie z
      męskimi pomieszane. Niestety w okolicy nie znalazłam lepszegosad
    • figrut Re: łowy w second hand :) 13.12.09, 16:54
      Lubię takie sklepy i uwielbiam w nich kupować pod warunkiem, że jestem w stanie
      cokolwiek tam dojrzeć. Miarę mam w oku, więc akurat pod tym względem opisów
      mogłoby dla mnie nie być, ale mało znam takich sklepików, gdzie rozmiar w
      pasie/biodrach przy spódnicy lub spodniach nie byłby przyklejony. Mieszkam w
      takim zagłębiu lumpeksowym, więc jeden przez drugiego stara się mieć w sklepie
      jak najlepiej. Nie przeszkadzają mi drobiazgi w estetycznych pojemnikach. Nie
      wchodzę tam, gdzie towar leży skotłowany w wielkich skrzyniach, nie przebrany,
      pomieszane czyste z koszmarnie brudnym, ale takie sklepy już zanikają.
      • ciociacesia figrut 15.12.09, 10:05
        a gdzie to zagłebie?
    • aniakoles Re: łowy w second hand :) 13.12.09, 16:58
      uwielbiam takie łowysmilewłaśnie jutro się wybieramsmile
    • nangaparbat3 Re: łowy w second hand :) 13.12.09, 17:10
      Uwielbiam. To jak grzybobranie.
      Poza tym na czyms musze oszczędzac, i ciuchy wydaja mi sie najbardziej do tego
      odpowiednie.
      • czar_bajry Re: łowy w second hand :) 13.12.09, 17:14
        Uwielbiam takie łowysmile
        • vincentyna Re: łowy w second hand :) 13.12.09, 17:48
          blehhhh, uzywane zabawki dla niemolaka, blehhhhh.....
          • sabka22 Re: łowy w second hand :) 13.12.09, 20:26
            No naprawde straszne używane zabawki dla niemowlaka...przecież taki
            dzidzius musi mieć wszystko NOWE.Szkoda słów.

            Co do tematu też uwielbiam tam chodzić i wyszukiwać raczej z
            konieczności bo na nowe mnie często poprostu nie stać.A w takim
            sklepie kupie tanio,markowo i dobre jakościowo ciuchy.Kupuje tylko
            dzieciom bo one najszybciej wyrastają i najwięcej
            potrzebują.Przeważnie NEXT,GEORGE,ST.BERNARDS,H&M,NIKE,G2G no i
            wszelkie disneya z nadrukami bohaterów.
            Mam takie dwa sklepy gdzie naprawde te markowe ciuchy są dobrej
            jakości,bez plam i jak nowe, 14zł za kg.
            • vincentyna Re: łowy w second hand :) 13.12.09, 20:43
              Moze miec uzywane, ale nie z lupma. Wiesz, kto to wczesniej uzywal? Nie brzydzi Cie?
              No, moze ja mam inna tolerancje bo w lumpach to ja bym nawet szmaty do podlogi
              nie kupila, a co dopiero cos, co moje niemowle by do buzi wkladalo, blehhhh.....
              • makurokurosek Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 00:03
                Nie wiesz, że wszystkie zabawki dla niemowlaków niezależnie czy nowe czy używane
                należy sterylizować.
                • truscaveczka Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 12:06
                  Najlepiej w nierozcieńczonym domestosie big_grin
      • echtom Re: łowy w second hand :) 13.12.09, 22:26
        > Poza tym na czyms musze oszczędzac, i ciuchy wydaja mi sie najbardziej do tego odpowiednie.

        Dokładnie smile
        • echtom PS 13.12.09, 22:27
          Ale używanych butów bym nie kupiła.
          • nangaparbat3 Re: PS 13.12.09, 23:47
            echtom napisała:

            > Ale używanych butów bym nie kupiła.
            >

            Nie. I na buty niestety sie rujnuję - ale nie mam wyjscia. No i zasady wpojone w
            dzieciństwie - ze MUSZĄ byc skórzane. No muszą smile
            • echtom Re: PS 13.12.09, 23:50
              A nawet jeśli z eko-skórki, to przynajmniej wyściółka musi być z prawdziwej smile
        • nangaparbat3 Re: łowy w second hand :) 13.12.09, 23:45
          Nawet nie wiesz, jak sie ciesze, ze podzielasz.
          Nie dla wszystkich to jest takie oczywiste wink
    • asia_i_p Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 07:55
      Bardzo, ale ostatnio robią się coraz mniej opłacalne - tam coraz drożej, w
      innych sklepach coraz taniej (podobno kwestia kursu złotówki). Jednak wciąż
      zaglądam.
      • peonies Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 08:21
        nie uważam, abym popełniła przestepstwo kupując plastikowe
        grzechotki dla niemowlaka: najpierw je wyczysciłam a później
        wrzuciłam w sterylizator.
        zapewne wg niektórych zakup na np. allegro tego typu rzeczy jest ok.
        tam też sporo osób kupuje zestawy zabawek dla maluszków za spore
        pieniążki i jakoś nie chce mi się wierzyć, że masz gwarancję, że
        były używane przez jedno dziecko tak samo jak ubranka. więc nie
        uważam, że macie rację.
        • asia_i_p Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 08:26
          Zwracam uwagę, że to nie ja się oburzałam. wink
          Z drugiej strony, grzechotek dla niemowlaka trochę bym się bała kupić, ale
          raczej dlatego, że brak byłby metki z informacją o składzie, atestem, itd.
          Bałabym się nie faktu bycia używanym, ale tego, że na początku już coś było nie tak.
          • peonies Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 08:31
            grzechotki, ktore kupiłam to zabawki dla dzieciaczków renomowanych
            firm:
            fisher price, chicco, tommee tippee, little tikes więc na pewno są
            ok pod tym względem poza tym
            bez żadnych uszkodzeń: wyglądają jak nowe.
            kurcze zaczynam mieć wyrzuty sumienia...
            • dag_dag Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 11:07
              Często, gdy rano zaprowadzam córkę do szkoły i sklepy są jeszcze nieczynne,
              widzę jak te piękne nowe zabawki dla dzieci leżą na ulicy w porozrywanych
              workach (dary od ludzi, zostawia się je również pod drzwiami) pod sklepami
              fundacji, czyli pod drzwiami angielskich lumpeksów. Torby są porozrywane bo
              bezdomni w nich najpierw grzebią, zanim pracownicy sklepu rano się tym zajmą.
              Obok jednego z mijanych przeze mnie takich sklepików jest pub. Domyślcie się,
              jak po londyńskim weekendzie wygląda chodnik wokół pubu, najczęściej wszyscy
              wychodzą tam palić, sikać i rzygać. Z takich sklepów fundacji rzeczy trafiają
              również do polskich lumpeksów...
              • figrut Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 15:04
                Z takich sklepów fundacji rzeczy trafiają
                > również do polskich lumpeksów...
                To musi ich być strasznie mało, bo kiedy osobiście prowadziłam lumpeks i
                przywoziłam nie przebrany towar, był on popakowany w worki, reklamówki, torby
                podróżne i trafiały się co najwyżej rozdarcia niewielkie, które nie pozwalałoby
                na grzebanie w worku. Ubrania nie przychodzą zmiksowane brudne z czystymi. Wory
                z ciuchami z budowy się otwiera i w całości nie wyciągając niczego wyrzuca.
                Ubrania nastolatek są zwykle czyste, ale włożone prosto z szafy bez dodatkowego
                układania w worku. Ubrania osób dorosłych, są zwykle pachnące czystością i
                dokładnie poskładane. Ubrania dziecięce często bywają włożone prosto z linki
                (jeszcze z śladami po klamerkach), zabawki w takich workach są czyste. Te worki
                w których dziecięce ciuszki są zasyfione, zwykle nie nadają się do sprzedaży z
                całego worka i wyrzuca się całość bez rozgrzebywania, bo po flejach szkoda sobie
                psuć opinii. Miękki odpad idzie na czyściwo.
            • be_em Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 12:34
              peonies napisała:

              kurcze zaczynam mieć wyrzuty sumienia...

              niepotrzebniesmile są firmowe, więc masz pewnosć, ze atestem a resztę się
              wygotujesmile jaka pewność, że tych ze sklepu nie dotykał magazynier z kurzajkami? wink

              co do tematu: ja raz na jakiś czas odkrywam uroki tego miejsca i wtedy mam szał
              wydawania, potem znowu zapomnę jak tam fajnie i znowu trafiam i szalejęsmile
            • asia_i_p Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 14:51
              > grzechotki, ktore kupiłam to zabawki dla dzieciaczków renomowanych
              > firm:
              > fisher price, chicco, tommee tippee, little tikes więc na pewno są
              > ok pod tym względem poza tym
              > bez żadnych uszkodzeń:
              To chyba nie ma się czym przejmować?
        • vincentyna Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 13:03
          na all tez nie kupuje, brzydze sie uzywanych ciuchow, ot co
          • aniakoles Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 13:09
            do knajp pewnie też nie chodzisz, bo to takie obrzydliwe i niehigieniczne jeść
            tymi samymi sztućcami co ktoś inny (nie wiadomo kto!!!)...;P
            • ma_niusia Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 13:38
              Ja uwielbiam łowy w ciucholandach! Zaraziła mnie tym moja mama, teraz kupuję tam
              ciuchy dla całej rodziny, także półrocznego synka. I nie mam wyrzutów sumienia
              jak założę np bluzkę dwa razy i komuś oddam, bo mnie kosztowała np 5zł smile A
              czasami można upolować takie atrakcje jak nowy garnitur Marks&Spencer za 25zł
              smile Pralnia droższa była! No rzeczywiście zabawek Młodemu nie kupuję... ale też
              nie brzydzę się, moja mama mu kupuje, pierze czyści na maxa i Młody się bawi
              więc spoko smile
              • lolinka2 Re: łowy w second hand :) 15.12.09, 10:44
                ostatnio bluźniłam właśnie, że upranie garnituru Nexta kosztowało mnie więcej
                niż jego zakup (ometkowanego jeszcze, ewidentnie okazał się za mały na kogoś,
                hehe) w second-handzie smile

                zabawki z s-h mi nie straszne.
          • iwoniaw vincentyna - wyłącznie szyjesz na miarę? 14.12.09, 14:41
            U zaufanej krawcowej ze świadectwem sanepidu oczywiście? Bo chyba nie bierzesz z
            półek/wieszaków sklepowych rzeczy, które nie-wiadomo-kto zakładał na spocone i
            zakażone Bóg wie czym ciało?

            Ja tam na przykład rzeczy kupione - w lumpeksie czy nie - piorę tongue_out
            • vincentyna Re: vincentyna - wyłącznie szyjesz na miarę? 14.12.09, 17:55
              Zabawna jestes z tym swoim widzeniam swiata w barwach czarno-bialych smile
              Jak nie lumpex, to osobista krawcowa! Wiesz, jest duzo opcji pomiedzy wink

              Mam prawo sie brzydzic uzywanych ubran? Mam.
              Ciebie nie brzydza, no i fajnie, pewno duzo na tym oszczedzasz.
    • drinkit Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 15:00
      > jestem w tym odosobniona czy Wy tez lubicie tego typu sklepy?

      Już nie. Kiedyś uwielbiałam grzebać i wynajdywać smaczki, ale już mi się
      znudziło. Tym bardziej że może 5% z tych ciuchów jest warte uwagi. A w dobrych
      sklepach vintage ceny nie są aż tak niskie. wolę przeceny, no i ciuchy nie są po
      kimś.
      • sabka22 Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 15:53
        No ale nie porównuj cen z lumpexu do przecen w sklepach bo jesli
        nawet jakaś bluzka w H&M jest przeceniona na 15zł to w lumpexie
        przynajmniej u mnie za tą cene mam 1kg ciuchów i to markowych
        angielskich z nexta często jeszcze z zyłkami po metkach,gdzie nowe
        ciuchy tej firmy są okropnie drogie.Ostatnio zakupiłam 2 bluzki i 2
        pary spodni z naxta za 9zł wiec nie ma porównania.
        • gryzelda71 Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 16:09
          Lubie takie opowieści o tych nowych rzeczach na kilogramy i to za 15 zł(no
          chyba,ze ceny sprzed lat kilku).Wierzyć mi się nie chce,ze prowadzący ten
          biznes to frajer co nie chce zarobić.
          • figrut Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 16:14
            > Lubie takie opowieści o tych nowych rzeczach na kilogramy i to za 15 zł(no
            > chyba,ze ceny sprzed lat kilku).Wierzyć mi się nie chce,ze prowadzący ten
            > biznes to frajer co nie chce zarobić.
            No wlaśnie też w to nie wierzę, o ile miałoby to dotyczyć nowego towaru. Zbyt
            dużo jest odpadu, zbyt mały procent sprzedaży, aby komuś opłaciło się wystawić
            po 15 zł. za kilogram, kiedy towar nie przebrany ale z bogatszych dzielnic
            zaczyna się zwykle od 6 zł./kg. w górę.
            • peonies Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 17:38
              figrut napisała:

              > > Lubie takie opowieści o tych nowych rzeczach na kilogramy i to
              za 15 zł(n
              > o
              > > chyba,ze ceny sprzed lat kilku).Wierzyć mi się nie chce,ze
              prowadzący ten
              > > biznes to frajer co nie chce zarobić.
              > No wlaśnie też w to nie wierzę, o ile miałoby to dotyczyć nowego
              towaru. Zbyt
              > dużo jest odpadu, zbyt mały procent sprzedaży, aby komuś opłaciło
              się wystawić
              > po 15 zł. za kilogram, kiedy towar nie przebrany ale z bogatszych
              dzielnic
              > zaczyna się zwykle od 6 zł./kg. w górę.

              Nie zgodzę się z Wami. Czasami można rzeczywiście kupić nowe,
              firmowe rzeczy za kilka złotych. Nie znam cen zakupu ale doskonale
              znam ceny za jakie kupuję a ponieważ nowa bluzka benetton kosztowała
              mnie 5,5zł to najwidoczniej takowe rzeczy się zdarzają.
              Wiem też, że ceny są różne w zależności od miasta: w dużych np. w
              Krakowie rzeczy w ciuchlandzie są baardzo drogie.
              • peonies chodziło mi o ceny zakupu sprzedawcy 14.12.09, 17:39
              • figrut Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 17:58
                > Nie zgodzę się z Wami. Czasami można rzeczywiście kupić nowe,
                > firmowe rzeczy za kilka złotych.
                Ale nie na nowym towarze za 15zł./kg. Pisząc nowy towar, mam na myśli nowo
                wyłożony/wywieszony w sklepie, jeszcze nie przebrany przez klientów. Towar
                przebrany zwykle spada do 30% taniej dnia drugiego (trzeciego lub czwartego),
                50% kolejnego i 1zł za sztukę a 3 zł. za kg. przed kolejną dostawą. Nie wmówisz
                mi, że ktoś, kto nie jest samobójcą wystawia nowy towar z około 150% więcej niż
                cena zakupu, a sprzeda z tego przy super zbycie około 30% w pierwszym dniu bez
                przeceny (zakładając, że towar wyjątkowo trafiony).
                • peonies Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 19:16
                  nigdy nie robiłam zakupów w takim sklepie na kg więc nie znam
                  mechanizmu działania takiej sprzedaży. kupuję pojednycze
                  ubrania/rzeczy w cenie z metki sprzedającego, ale nie widziałam
                  wielkich cen raczej bardzo umiarkowane.
        • drinkit Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 20:51
          abka22 napisała:

          > No ale nie porównuj cen z lumpexu do przecen w sklepach bo jesli
          > nawet jakaś bluzka w H&M jest przeceniona na 15zł to w lumpexie
          > przynajmniej u mnie za tą cene mam 1kg ciuchów i to markowych
          > angielskich z nexta często jeszcze z zyłkami po metkach

          Ok, ale ile jest takich lumpeksów? Niewiele, więc trzeba poświęcic czas na szukanie. No i jednak większość ciuchów jest używana, a zaczęło mi to przeszkadzać.
          Faktem jednak jest, że to co sprzedaje się w sieciówkach, nawet po przecenie nie jest warte swojej ceny.
    • bombastycznie Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 17:44
      nie jesteś sama, ja też lubie robić zakupy w lumpeksie. ostatnio kupiłam wielką
      górę ciuchów za 30zł zawsze znajdę coś fajnego, często również coś markowegowink
      • sabka22 Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 17:58
        Niewiem czemu w to nie wierzycie?we wtorek koleś ma dostawe i ma za
        20zł za 1kg następne dni ma po 14 lub 15zł za kg i to są super żeczy!
        żadne poszarpane czy brudne tylko normalne i zdarzają się
        praktycznie nowe.Widac mam szczęście że mam taki sklep koło
        siebie.Mało tego kiedys małej tam kupiłam jeansy z nexta a puźniej
        widziałam te same w katalogu z poprzedniego roku w necie,czyli
        praktycznie kilkumiesięczny towar się tam znajduje a nie sprzed
        10lat.
        • gryzelda71 Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 18:24
          Nie wierzę,bo moja szwagierka prowadzi taki interes już kolejny rok.Przenigdy
          nie maiła tak niskich cen.
          • peonies Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 19:17
            gryzelda71 napisała:

            > Nie wierzę,bo moja szwagierka prowadzi taki interes już kolejny
            rok.Przenigdy
            > nie maiła tak niskich cen.

            a jednak najwidoczniej można mieć tak niskie ceny.
            • gryzelda71 Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 19:51
              Rozumiem spodnie za 9 zł,ale nie kilogram za 15zł ciuchów gdzie są nowe
              rzeczy.Te ciuchy w hurcie nie są takie tanie.Nie wierzę,że nie są sortowane i
              najlepsze oddzielnie wyceniane.
              • sabka22 Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 19:59
                Ja nie napisałam że tam są same nowe ciuchy tylko że się zdarzają
                umiesz czytać?
                Nie raz kupiłam jeszcze z żyłkami po metkach,zresztą skoro kupuje
                białą bluzke i jest ona śnieżnobiała to ileż razy mogłabyć uzywana???
                Chodze do lumpexu gdzie sprzedają za kg a nie na sztuki bo na sztuki
                się nie opłaca,widziałam bluzka wymięta poplamiona i 5zł.

                A jeszcze Cię zszokuje 28.12 będzie promocja 1zł za sztuke,też nie
                wierzysz?
                • gryzelda71 Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 20:03
                  Tak i za złotówki będą perełki z żyłkami po metkach.
                • figrut Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 20:05
                  > Nie raz kupiłam jeszcze z żyłkami po metkach,
                  Te żyłki po metkach to często przerzut z jednego sklepu do drugiego. W jednym
                  były ometkowane, przerzucili do innego, bo w innym to zawsze nowość. Często to
                  też resztki z angielskich "limpeksów". Żyłki nie oznaczają automatycznie nowego
                  ciucha, choć owszem, masa nowych też się tam trafia.
            • sabka22 Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 19:52
              No sory to akurat twoja szwagierka,w tym lumpexie facet też ma
              ciuchy na wieszakach za 50zł za kg ale tych ja nie kupuje bo wg mnie
              to samo jest za ta niższą cene,zresztą jak się nie sprzedaje to te
              za 50 są przeceniane i idą do tych tańszych.Po co miałabym tu
              kłamać,pisze jak jest w moim mieście.Jest jeszcze jeden taki wielki
              sklep co nawet te ciuchy są poukładane kolorami i tam jest stała
              cena 16zł za kg a jest i pościel z "aut" czy "boba budowniczego" i
              równiz angielskie markowe ciuchy.

              Owszem są i takie gdzie sztuka jest po 5zł ale tam nie chodze.
              • gryzelda71 Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 19:56
                Bo jak ma posegregowane,to nie sprzeda NOWYCH rzeczy za grosze,kiedy może za
                więcej.No chyba,że dopłaca do interesu,bo ma takie hobby.
              • figrut Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 20:02
                facet też ma
                > ciuchy na wieszakach za 50zł za kg ale tych ja nie kupuje bo wg mnie
                > to samo jest za ta niższą cene,
                Doszliśmy w końcu do prawdy. Facet nie sprzedaje "pierwszego sortu" za 15-16
                zł./kg., a 50zł./kg. później opuszczając cenę. Te 16 zł. to tzw. odpad z którym
                nigdy nie wiadomo co zrobić i sprzedaje się go za niższą cenę, aby tylko
                odzyskać włożoną kasę za kilogramy tego odpadu, bo wiadomo, że nawet połowy z
                tego się nie sprzeda, tylko na koniec miękkie przebierze się na czyściwo.
                • sabka22 Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 20:13
                  Tak zgadzam się tylko za te 16 zł są naprawde śliczne
                  ciuszki,czyste,niezniszczone,jak białe to białe,nie poplamione i
                  poprostu widac że nie przeszły wiele.Chyba umiesz rozpoznac ciuch
                  który jest latami używany tymbardziej przez dzieci?Nie kupuje tam
                  ciuchów rozciągnietych tylko jakby prosto z wieszaka,owszem są i
                  takie rozciągnięte ale tych nie kupuje i tyle.Pizamy z zygzakiem czy
                  dorą lub fifi córka uwielbia i ma bo za grosze kupuje.W lato
                  kupowałam spudniczki sliczne i za sztuke płaciłam złotówke lub 2 bo
                  ilez to waży na 2latke.

                  Co wy takie wogóle agresywnie nastawione?moja wina że takie cuchy są
                  w tym lumpexie?ja się ciesze bo szmat nie kupuje a fajne ciuszki za
                  małe pieniądze.
                  • sabka22 Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 20:16
                    Wszystkie ciuchy w których moje dzieci są na zdjęciach w sygnaturce
                    są z tego lumpexu i to są te srednie,bywają i lepsze.
                  • figrut Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 20:26
                    te 16 zł są naprawde śliczne
                    > ciuszki,czyste,niezniszczone,jak białe to białe,nie poplamione i
                    > poprostu widac że nie przeszły wiele.
                    Ja nie twierdzę, że te ciuszki są brudne i zniszczone. Ja twierdzę, że są
                    potraktowane jako odpad dla sprzedającego. Główny interes robi na ubraniach
                    większych (jak w większości lumpeksów). Kiedyś przyszedł mi calusieńki wór
                    staników Triumph. Wszystkie były nowe z przeciętymi metkami (wymiana towaru).
                    Nie wystawiłam ich za nie wiadomo jaką cenę, a za zdaje się 3 zł. za sztukę. Dla
                    mnie marka nie miała żadnego znaczenia, miała natomiast dla dwóch dziewczyn, dla
                    reszty klientek były to po prostu nowe staniki bez marki i ważny był rozmiar,
                    nie metka. Body dziecięce zaliczało się do odpadu na wagę. To samo było z
                    pościelami, ręcznikami, zasłonami, firanami, podkoszulkami, bawełnianymi
                    spodenkami, małymi ogrodniczkami dla dziecka do lat zdaje się 2.
                    • sabka22 Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 20:33
                      zgadzam się,ogólnie chodziło mi o to że naprawde fajne
                      niepowtarzalne ciuszki angielskich firm które na allegro chodzą po
                      65zł za bluzeczke ja moge kupić za śmieszne pieniądze i szczerze
                      nawet nie chodze oglądać do normalnego sklepu.Bo tam jest wszytko
                      czego potrzebuje,oprucz bielizny oczywiście.
                      • gryzelda71 Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 20:36
                        Na małe dzieci.Na starsze już nie.
                        • sabka22 Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 20:46
                          To akurat fakt,w tym sklepie można fajnie ubrac dziecko tak do 7mego
                          roku życia,potem to już pojedyńcze rzeczy.
            • figrut Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 19:53
              > a jednak najwidoczniej można mieć tak niskie ceny.
              Prowadziłam ten interes nie kilka, a kilkanaście lat. Nie można mieć takich cen
              sprzedając TYLKO na wagę i to po 15 zł./kg na nowym towarze zakładając, że nikt
              nie pracuje charytatywnie i nie dopłaca solidnie do interesu. Jeśli wycenia się
              odzież, a tzw. odpad (dla różnych sklepów odpad będzie oznaczał coś innego)
              sprzedaje się na wagę, wtedy jest to możliwe, czyli spuścić cenę aby zepchnąć.
              Jeśli jedzie się wyłącznie na sprzedaży na wagę, wtedy nie jest to możliwe, bo
              nie tylko właściciel interesu nic by nie zarobił, ale jeszcze musiał by dołożyć
              do interesu.
              • sabka22 Re: łowy w second hand :) 14.12.09, 20:01
                On ma tańsze i droższe,ma za 50zł za kg na wieszakach i za mniej w
                pojemnikach tylko wg mnie sie niczym nie różnią te ciuchy.Ma także
                ceny stałe,to nie jest mały sklepiczek 2 na 2 tylko SKLEP.I nigdzie
                nie pisałam że ma tylko za 15 za kg.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka