Dodaj do ulubionych

sprawa kościoła...

07.01.10, 22:02
...mam takie pytanie , wiem ze nie tutaj jest miejsce tego ,ale nie
znam forum gdzie moglabym poruszyc ten watek. Ostatnio zainteresowal
mnie temat kosciola ewangelickiego, czy sa tutaj osoby ktore naleza
dotakiego kosciola , a moze jest ktos kto przeszedl z katolickiego
do ewangelickiego. Dziekuje smile
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: 08.01.10, 01:57
      cleopatra80 napisała:
      nie znam forum gdzie moglabym poruszyc ten watek.


      forum.gazeta.pl/forum/f,721,Religia.html
    • echtom Re: sprawa kościoła... 08.01.10, 08:53
      Jeżeli znajdziesz lub założysz taki wątek, podaj tutaj link. Od
      jakiegoś czasu stwierdzam, że duchowość protestancka bardziej do
      mnie przemawia niż katolicka i chętnie poznam bliżej to zagadnienie.
      Nie zakładam jednak przejścia, bo sądzę, że zgodnie ze swoją naturą
      i systemem wartości dochowam wierności własnym korzeniom i pierwszym
      życiowym wyborom.
      • aggy80 Re: sprawa kościoła... 08.01.10, 09:03
        czy to byl twoj na pewno swiadomy wybor?
        • echtom Re: sprawa kościoła... 08.01.10, 09:30
          Tak. I wziął się stąd, że uznaję równowartość wszystkich religii i
          nie wiążę ich z przeżywaniem wiary, tylko z przynależnością do
          określonego kręgu kulturowego. Jestem wierząca niezależnie od tego,
          z jakim kościołem się utożsamiam. A utożsamiam się z katolickim,
          mimo że nie zgadzam się z niektórymi aspektami jego nauczania, bo
          stoi za nim 1000 lat historii i tradycji mojego kraju. Nie zrobię
          więc demonstracyjnego odejścia i nie "przeszczepię" się na obcy
          kulturowo grunt, bo sprzeciwiłabym sie wtedy własnemu poglądowi na
          istotę wiary i religii.
          • joxanna Re: sprawa kościoła... 08.01.10, 10:05
            Ale naprawdę myślicie o konwersji? Bo mnie też to chodzi po głowie od lat.
            Konkretnie luteranizm. Doktryna zbliżona do katolickiej - ale bez naleciałości,
            które mnie drażnią (kult maryjny, kult świętych, kult papieża).

            Jakoś luteranizm wydaje mi się bardziej klasyczny, czystszy, bardziej spójny.
            Tylko nie mogę się zmobilizowaćsmile. Poza tym ja chyba zawsze religijnie będę
            tylko 'ciepła', a być może konwersja wymaga większego zaangażowania się?

            Wiem, że chrzest jest uznawany we wszystkich wyznaniach chrześcijańskich, inne
            sakramenty nie mają znaczenia. Czy są organizowane jakieś spotkania,
            przygotowania itp? Jak to wygląda?

            Ja nie zgadzam na utożsamianie religii z kulturą, czy tożsamością narodową.
            Luteranie, muzułmanie, prawosławni, wszyscy inni są tak samo członkami
            społeczeństwa polskiego, jak katolicy. Zresztą to sama religia w różnych
            kulturach się jakoś dostosowuje do wrażliwości i potrzeb lokalnych - nawet
            katolicyzm w PL to jest zupełnie inna historia, niż w innych krajach.

            I właśnie te inne kraje mnie jeszcze trzymają przy KK... Już byłam bliska
            konwersji, kiedy wyjechałam do Francji. Zobaczyłam KK tam i okazało się, że jest
            dla mnie miejsce. Ale już ponad rok jestem z powrotem w PL i jakoś ten nasz
            katolicyzm nie odpowiada mi do końca.
            • echtom Re: sprawa kościoła... 08.01.10, 10:14
              > Ja nie zgadzam na utożsamianie religii z kulturą, czy tożsamością
              narodową. Luteranie, muzułmanie, prawosławni, wszyscy inni są tak
              samo członkami społeczeństwa polskiego, jak katolicy.

              Oczywiście, religia nie jest sprawą państwową czy narodową, ale
              kulturową już tak. Polski Tatar, Żyd czy prawosławny są
              spadkobiercami własnej tradycji religijnej, a przy tym pełnoprawnymi
              obywatelami państwa polskiego. Już ćwierć wieku temu reagowałam
              alergicznie na przyśpiewkę "Tylko pod tym krzyżem".
          • angazetka Re: sprawa kościoła... 08.01.10, 10:08
            > A utożsamiam się z katolickim,
            > mimo że nie zgadzam się z niektórymi aspektami jego nauczania, bo
            > stoi za nim 1000 lat historii i tradycji mojego kraju

            Kraju, który dopiero od 1945 r. stał się niemalże monolitem
            kulturowo-religijno-etnicznym, nieśmiało przypomnę.
            • echtom Re: sprawa kościoła... 08.01.10, 10:24
              Dalej nie sięgam pamięcią wink Żeby było zabawniej, moim "Heimatem"
              jest miasto, w którym przez cztery stulecia panował luteranizm z
              niewielką domieszką kalwinizmu i anabaptyzmu. A jednak moja działka
              w tym religijnym tyglu jest katolicka i tego się nie wyprę.
              • angazetka Re: sprawa kościoła... 08.01.10, 10:29
                Ja jestem z miasta, gdzie na moim osiedlu stoi kościół, dawna kircha
                i muzułmański dom modlitwy - i mnie to jednak zmieniło optykę wink Nic
                mi do tego, co uważasz za swoją religijną działkę, a nie pisz
                bzdur, że jak Polak, to katolik, bardzo proszę.
                • echtom Re: sprawa kościoła... 08.01.10, 10:41
                  > a nie pisz bzdur, że jak Polak, to katolik, bardzo proszę.

                  Przeczytaj moje wcześniejsze posty, a zobaczysz, że napisałam coś
                  zupełnie odwrotnego. Jeżeli dyskutować, to uczciwie.
                  • angazetka Re: sprawa kościoła... 08.01.10, 10:45
                    > Przeczytaj moje wcześniejsze posty, a zobaczysz, że napisałam coś
                    > zupełnie odwrotnego.

                    Dopiero jako uzupełnienie. Wcześniej pisałaś o 1000-letniej tradycji
                    państwa polskiego, która nie pozwala Ci zrezygnować z katolicyzmu.
                    • echtom Re: sprawa kościoła... 08.01.10, 10:59
                      To było uogólnienie, które potem uściśliłam. Kwestia przypadku, że
                      moja rodzina od zawsze funkcjonowała w kręgu religii, która w jakimś
                      dziejowym momencie stała się "90-procentowa". Rodzina mojej mamy
                      pochodzi z kresów - gdyby byli prawosławni, a ja miałabym taki
                      pogląd na religię, jaki mam, prawdopodobnie byłabym dziś
                      prawosławna. Przypomina mi się rozmowa sprzed lat ze znajomym
                      agnostykiem. Powiedział, że z religii, jakie zna, najbardziej podoba
                      mu się buddyzm, ale jest tak obcy kulturowo, że "nie będzie się
                      wygłupiał". Myślę podobnie i dlatego konwersja kojarzy mi się ze
                      swego rodzaju "przebieranką".
                      • papalaya wartości "protestanckie" 08.01.10, 11:16
                        przypominam, że wartości "protestanckie" skromność, ciężka praca, w
                        wielu wypadkach wyrzeczenie się używek, wstrzemięźliwość od seksu,
                        który traktowany jest znacznie bardziej surowo niż w kościele
                        katolickim...

                        tak więc konwersja na zasadzie manifestu nienawiści do "katolstwa"
                        będzie dla co poniektórych przykrym rozczarowaniem, bo pod względem
                        obyczajowym protestantyzm jest znacznie bardziej surowy i
                        restrukcyjny niż katolicyzm...oczywiście abstrahując od
                        wykoślawionych perełek i sekt z zachwtem przyjmujacych wszystko
                        co "postympowe"...

                        protestanccy purytanie zgładzili wielokrotnie więcej czarownic
                        niż "krwawa" Inkwizycja...natomiast nasz Rydzyk jawi się liberalnym
                        kosmopolita w porównaniu z poglądami większości kościołów
                        protestanckich w USA...
                        • joxanna Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 11:28
                          'protestantyzm' to nie tylko purytanie.

                          Stare kościoły ewangelickie są akurat dość zbliżone do katolicyzmu, jeśli chodzi
                          o główne wartości, przefiltrowane kulturowo. Różnią się natomiast doktryną.
                          • ola Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 11:35
                            Protestantyzm wcale nie jest obcy kulturowo!
                            Przypiomnę, że w tym kraju są miejsca, w których żyje 80 %
                            protestantów i sa to Polacy w 100 %.
                            Kultywuja tę wiarę od XVII wieku i od samego początku była ona
                            WYZNACZNIKIEM polskosci, w odróżnieniu i w opozycji do katolickiegio
                            zaborcy.
                            Wiem, ze trudno o tym pamiętac w kraju zbominowanym przez jedynie
                            słuszna ideologie, ale tak jest.
                            • echtom Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 11:48
                              > Przypiomnę, że w tym kraju są miejsca, w których żyje 80 %
                              > protestantów i sa to Polacy w 100 %.

                              Ależ ja się w pełni z tym zgadzam, tylko sama nie mieszkam w takim
                              miejscu smile
                              • ola Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 12:05
                                skąd bys nie pochodziła, od tysiąca lat w tym kraju panowała wolnośc
                                religijna i mieszkało tu mnóstwo ludzi innego wyznania, a tej samej
                                kultury.
                                Nie tylko chasydzi i Tatarzy.
                                Władysław Anders jest ci kulturowo obcy?
                                Józef Piłsudki też?
                                Jerzy Buzek?
                                Krystyna JAnda?

                                • echtom Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 12:28
                                  Ale czego Ty właściwie ode mnie chcesz? Mówiłam wyłącznie o własnych
                                  korzeniach i własnych wyborach. Podoba mi się różnorodność kultur i
                                  wyznań w jednym kraju, ale czy to znaczy, że jeśli lubię Buzka i
                                  Małysza, to mam dla nich zostać ewangeliczką? smile Piłsudski się nie
                                  liczy, bo zmienił wyznanie dla formalnego ślubu. Co do Andersa i
                                  Jandy - nawet nie wiem, jakiego byli/są wyznania.
                                  • angazetka Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 12:34
                                    > Ale czego Ty właściwie ode mnie chcesz?

                                    Mniemam, że tego, byś nie pisała o tym, że inne wyznania są kulturowo obce tobie
                                    jako Polce i kłócą się z tysiącletnią tradycją kraju. Bo to naprawdę brzmi jak
                                    ten wierszyk, którego - jak napisałaś - nie lubisz.
                                    • echtom Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 12:48
                                      Chyba masz jakiś problem, że uparcie się czepiasz jednego
                                      nieprecyzyjnego sformułowania, dorabiając do niego dziwne
                                      interpretacje, a odrzucasz całą resztę. Spróbuję prościej. Wiara to
                                      dla mnie osobista relacja człowieka z Bogiem, religia -
                                      kulturowe "opakowanie" wiary. Deklaruję się jako katoliczka, bo
                                      wychowałam się w kręgu owego katolickiego "opakowania". Inne
                                      wyznania są mi "kulturowo obce" nie jako Polce, lecz jako
                                      katoliczce - przy czym "obce" nie oznacza podejrzane czy złe, tylko
                                      że ja dziwnie bym się czuła, przyjmując ni z gruszki ni z pietruszki
                                      któreś z nich i wchodząc z zewnątrz w krąg ludzi, którzy wyrośli w
                                      innej religijnej tradycji. Nigdy przy tym nie twierdziłam, że
                                      religia katolicka jest lepsza od innych i ma monopol na prawdę
                                      objawioną. Jeszcze coś wyjaśnić?
                                      • angazetka Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 12:51
                                        Nie, dziękuję. A na przyszłość unikać takich "nieprecyzyjnych" sformułowań.
                                        • cherry.coke Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 12:59
                                          Fakt. Rozumiem twoja intencje echtom, ale niestety w takim przedstawieniu wyszla
                                          jako bardzo waska perspektywa. By nie powiedziec ograniczona.
                                      • joxanna Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 13:00
                                        Echtom, ja Cię jakoś rozumiem, bo takie myślenie też przechodzi mi przez głowę - ale nie chcę się ze sobą zgodzićsmile

                                        Wiara to wiara. Religia to religia. Super. Wiążę się z religią, która jest mi bliska kulturowo - ok. Do tej pory.

                                        Bo religia wiąże się jednak z pewnym zestawem dogmatów. I co ma zrobić Polak, który wyrósł w kulturze takiej, a nie innej, ale który nie wierzy w świętych? Albo wolałby modlić się do Boga, Jezusa, a nie do Maryi?

                                        Traktować religię lajtowo - i wierzyć w swoje, niezależnie od doktryny religijnej?

                                        Czy traktować sprawę poważnie i przekonwertować się?

                                        Ja mam ciągle dylematy. Właśnie związane z KK w PL. Odkąd? Od zawsze, a w szczególności od zapoznania się z Katechizmem KK. Okazało się, że wiele z tego, co mnie drażni, nie wierzę - należy do zestawu zasad lokalnych, a nie powszechnych. Czyli ja generalnie mogłabym się jakoś dopasować do KK powszechnego, ale w polskim się nie mieszczę.

                                        Ale Polką jestemsmile
                                        • papalaya Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 13:25
                                          a czym rózli się Kościół powszechny od "polskiego", jakoś pomijasz
                                          to, ze w każdym kraju istnieją lokalne tradycje i specyfika, wcale
                                          nie mniej śmieszne czy bzdurne jak u nas...

                                          nie ma czegoś takiego jak "czysty" kosciół katolicki, no może w
                                          Watykanie...
                                        • echtom Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 14:03
                                          Powiedziałam kiedyś księdzu, że nie cierpię Różańca. Poprawił mnie,
                                          że po prostu "nie mam nabożeństwa do Różańca" i wyjaśnił, że jest to
                                          objawienie prywatne, a Kościół nie nakazuje wierzyć w prywatne
                                          objawienia, choć je akceptuje. Może to jest właściwy trop - Kościół
                                          uznaje kult maryjny i świętych i zachęca do modlitwy za ich
                                          pośrednictwem, ale tego nie nakazuje i nie rozlicza z tego na
                                          spowiedzi.
                                          • mamaclub Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 14:32
                                            jesli mozna sie wtracic - rozaniec to modlitwa tak naprawde nie do Maryi a z Nia - do Trojcy Swietej. czesto bywa to zle rozumiane.
                                          • joxanna Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 14:34
                                            echtom - tak właśnie twierdzi Katechizm.

                                            Niestety, Katechetka mojego bratanka twierdzi inaczej i rozlicza dzieci z
                                            podpisów na nabożeństwach maryjnych....
                                            • papalaya Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 14:43
                                              i tu pies pogrzebany, że najcześciej zawodzi "czynnik
                                              ludzki"...pocieszyć się mozna tym, że i u protestantów tez nie każdy
                                              pastor jest kwintesencją wiedzy teologicznej...

                                              a jeśli katechetka źle uczy, należy to zgłosić do Kurii...
                          • papalaya Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 11:42
                            oczywiście, że nie tylko purytanie, jednak generalnie protestantyzm
                            jest bardziej surowy pod względem obyczajowym niż katolicyzm...

                            i na tym zawodza się ci, którzy konwertują tylko po to aby
                            demmonstracyjniedokopać "czarnym", a jednocześnie wciaż zamierzają
                            żyć lekko łatwo i przyjemnie...

                            wiara a'la supermarket czyli wybieranie z niej tylko tego co miłe i
                            wygodne nie jest dobrze widziana i przez doktryny protestanckie...
                            • cherry.coke Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 12:13
                              > oczywiście, że nie tylko purytanie, jednak generalnie protestantyzm
                              > jest bardziej surowy pod względem obyczajowym niż katolicyzm...

                              Zalezy od kosciola - w Anglii na przyklad niekoniecznie. To katolicy sa
                              zdecydowanie uwazani za restrykcyjnych obyczajowo. W Stanach tez jest duzo
                              "luzackich" parafii protestanckich, z tego co wiem (z drugiej reki, przyznaje)
                              to standardowa parafia protestancka stara sie byc raczej atrakcyjna i pomocna
                              niz restrykcyjna. Znajomi opisywali doswiadczenia dokladnie jak z ksiazki
                              "Delicje Ciotki Dee", jesli mialas okazje czytac (w ich okolicy nie bylo parafii
                              katolickiej, wiec zapoznali sie z kilkoma protestanckimi). Sa owszem bardzo
                              purytanskie galezie czy odlamy, ale sa to wlasnie galezie czy odlamy.
                              • papalaya Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 12:25
                                nie do końca się zgodze, protestantyz wyrósł właśnie na niezgodzie i
                                zgorszeniu rozpasaniem obyczajowym katolikow, a przede wszystkim
                                kleru, a także znacznie bardziej doslownie interpretuje Biblię...

                                co do Kościłoa Anglikańskiego, w zasadzie niewiele się on różni od
                                katolickiego jeśli chodzi o doktrynę i liturgię, powodem zerwania z
                                Rzymem były nie tylke kwestie doktrynalne, co brak zezwolenia
                                papieża, na rozwód angielskiego króla z pochodzacą z Hiszpanii
                                krolową, czyli bardziej polityka niż religia...

                                zresztą bardzo prawdopodobne jest, ze w niedlugim czasie anglikanie
                                zjednocza się z katolikami, przynajmniej ci"mainstreamowi"...
                                • joxanna Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 12:40
                                  papalaya,


                                  sam fakt, że jakiś kościół wyrósł z buntu wobec katolicyzmu nie dyskwalifikuje go przecież. Luteranizm sprzeciwił się kultowi maryjnemu, kultowi świętych i kształtowi administracyjnemu KK (pozycja papieża i biskupów). Wyszła z tego bardzo spójna, sensowna doktryna. A jeśli bardziej zbliżona do Pisma Świętego? Czy to faktycznie jest sensowny powód do krytyki?

                                  Na dobrą sprawę rozdzielenie kościoła prawosławnego i katolickiego też można podpisać pod 'niezgodę i bunt', a nie umniejsza to żadnej z doktryn.
                                  • echtom Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 12:58
                                    > Na dobrą sprawę rozdzielenie kościoła prawosławnego i katolickiego
                                    też można podpisać pod 'niezgodę i bunt', a nie umniejsza to żadnej
                                    z doktryn.

                                    No właśnie - papież i patriarcha pokłócili się o sprawę dość
                                    abstrakcyjną z punktu widzenia współczesnego chrześcijanina, a potem
                                    wzajemnie obłożyli klątwami. Btw. kościołowi rzymskiemu i
                                    chrześcijańskim kościołom wschodnim od początku było niezupełnie po
                                    drodze - m. in. dlatego, że Rzym próbował narzucić Wschodowi "obce
                                    kulturowo" wink formy religijnego kultu i ogólnie był zbyt
                                    instytucjonalny i pragmatyczny.
                                  • papalaya Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 13:23
                                    jakie krytyki? kto krytykuje?
                                • cherry.coke Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 12:46
                                  Ale ty mowisz o zrodlach i ideach historycznych, a ja o praktyce. W praktyce
                                  kosciol anglikanski czy mainstreamowy amerykanski jest luzniejszy obyczajowo niz
                                  w Polsce - angielski duchowny raczej nie bedzie mial uwag takich jak opisany
                                  niedawno ksiadz (robiacy awanture o konkubinat przy koledzie). W duzej mierze
                                  pewnie z obaw przed alienacja wiernych, widzac wszystkie te puste koscioly
                                  zdesakralizowane (tak to sie nazywa?) i posprzedawane na galerie sztuki czy
                                  wrecz kluby. Idea idea, a praktyka jest taka. Nie wiem, jak jest w Niemczech -
                                  ciekawe.

                                  Mnie to tam nie kreci tak czy owak, ale jam niewierna.
                                • mamand Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 12:46
                                  co brak zezwolenia
                                  > papieża, na rozwód angielskiego króla z pochodzacą z Hiszpanii
                                  > krolową, czyli bardziej polityka niż religia...

                                  Henryka VIII z Katarzyną Aragońską suspicious
                            • aurita Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 12:35
                              > wiara a'la supermarket

                              no wlasnie ja jednak widze protestantyzm jako religie ludzi myslacych:
                              protestanci zalecaja postepowanie ale nie nakazuja. U katolikow papiez jest
                              nieomylny i kropka
                              • mamand Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 13:03
                                >U katolikow papiez jest
                                > nieomylny i kropka

                                coś gdzieś dzwoni, ale chyba nie bardzo wiesz gdzie indifferent
                                • joxanna Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 13:20
                                  Ale ile osób wie czego dotyczy nieomylność? A według tradycji utrwaliło się
                                  'roma locuta - causa finita'. I już. Papież powie i jest to uważane za
                                  ostateczne, niezależnie od tego, czy kwestia jest doktrynalna, czy nie.

                                  Swoją drogą produkcja dogmatów typu 'nieomylność papieża' dla mnie, katoliczki
                                  jest skandaliczna.
                                  • papalaya Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 13:28
                                    dotyczy to tylko kwestii doktrynalnych...

                                    dzięki temu mamy jeden kościłół katolicki, natomiast z drugiej
                                    strony 1001 odłamów protestanckich, które czesto powstawały na
                                    zasadzie, ze lokalnemu liderowi coś tam się nie podobało i zakładal
                                    własny kościół...
                                    • aurita Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 13:48
                                      > dzięki temu mamy jeden kościłół katolicki, natomiast z drugiej
                                      > strony 1001 odłamów protestanckich,

                                      w 1870 powstał starokatolicyzm, wlasnie po ogloszeniu dogmatu o nieomylnosci smile
                                      • papalaya Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 14:07
                                        no to jest 2:1001
                                        • joxanna Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 14:33
                                          "z twojej wypowiedzi wynika, że nie ma czegoś takiego jak jedna
                                          doktryna luterańska, jest natomiast wersja "polska" i wersja "szwedzka".

                                          Raczej tu wypowiadam się o katolicyzmie - inaczej wygląda KK w PL z
                                          nabożeństwami maryjnymi, z kultem JPII itp, a inaczej KK we Fra.

                                          Pewnie podobnie jest z innymi kościołami. Prawdopodobnie wśród luteran w
                                          Skandynawii ogólnie bardziej akceptuje się np. homoseksualizm, niż w PL - ale to
                                          nie ma związku z doktryną.
                                          • papalaya Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 14:48
                                            nie ma doktrynalnego kultu JP w polskim kościele, podobnie jak Santa
                                            Maria de Guadalahara może dowodzić "maryjności" kościoła
                                            meksykańskiego a wcale tak nie jest...

                                            oficjalne stanowisko i doktryna KK jest jedno i dlatego nazywany
                                            jest kościołem powszechnym, jednakowe jest też podejście do
                                            homoseksualzmu czy aborcji...

                                            natomiast z wpisu madzika wynikaże w Polsce i Szwecji kościoły
                                            loteranskie mają zupełnie inne stanowsko w kwestii fundamentalnej
                                            sprawy etycznej, to jest cos innego niż kult maryjny w Polsce...
                                  • mamand Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 13:33
                                    > Swoją drogą produkcja dogmatów typu 'nieomylność papieża' dla mnie,
                                    katoliczki
                                    > jest skandaliczna.

                                    a wiesz, że dla mnie nie, chyba wystarczy mi, że wiem ile razy ten
                                    przywilej został przez papieży wykorzystany

                                    mam natomiast zastrzeżenia do KNS, ale to całkiem inna sprawa
                        • aggy80 Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 11:34
                          protestantyzm to dla mnie wolnosc w mysleniu i dzialaniu
                          to tak jakby zlikwidowac nfz i miec dostep do zrodla leczenia duszy
                          bez posrednikow wink
                        • echtom Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 11:53
                          > protestanccy purytanie zgładzili wielokrotnie więcej czarownic
                          > niż "krwawa" Inkwizycja...natomiast nasz Rydzyk jawi się
                          liberalnym kosmopolita w porównaniu z poglądami większości kościołów
                          > protestanckich w USA...

                          No właśnie, piszesz głównie o purytanach i kościołach amerykańskich,
                          czyli swego rodzaju "sektach" protestanckich, a my dyskutujemy
                          o "main streamie" protestantyzmu wywodzącym się od Marcina Lutra.
                          • papalaya Re: wartości "protestanckie" 08.01.10, 12:04
                            protestantyzm to pojęcie bardzo szrokie, nie nazwałabym
                            kuilkunast/kilkudziesięciomilionowych kosciółow
                            amerykańkich "sektami",tym bardziej ze czesto te kościoła działają
                            też w Polsce - np. zielonoświątkowscy, adwentyści, baptyści czy
                            prezbiterianie...

                            chodzi mi po prstu o to, że fanatyzm i pewne cechy, które w religii
                            uważamu za obskuranckie, nie są domeną wyłacznie katolicyzmu, a
                            takie prościutkie rozumowanie typowe jest wlaśnie dla jaskiniowych
                            antyklerykałów, którzy zdarzają się i na tym forum...

                            btw. mie ma czegoś takiego jak luterański "mainstream", luteranizm
                            jest w protenstantyźmie mniejszością, dominują baptyści i
                            prezbiterianie...
    • maadzik3 Re: sprawa kościoła... 08.01.10, 11:38
      Jestem luteranka. Jakiej informacji szukasz?
      • ola Re: sprawa kościoła... 08.01.10, 11:59
        masz tu oficjalna strone luteran w Polsce

        www.luteranie.pl/pl/index.php?D=113
        ja luteranka w prawdzie nie jestem (jestem bezwyznaniowcem), ale
        pochodze z polskiego zagłębia ;uterańskiego i ten kościół
        jest "kulturowo" mój
        • maadzik3 Re: sprawa kościoła... 08.01.10, 12:09
          Jesli to do mnie to dzieki ale to moj kosciol i strone znam dobrzesmile Raczej
          zadeklarowalam ze w razie potrzeb odpowiedzi udzielewink
          • ola Re: sprawa kościoła... 08.01.10, 12:13
            to było do autorki watku oczywiście...
            to ona pytała o informacje, nie Ty
          • papalaya ja mam pytanie 08.01.10, 12:13
            może chodzi nie tyle o kościół luterański w Polsce, co w
            Skandynawii, ale rozumiem, ze doktryna jest ta sama (jeśli się mylę
            to mnie popraw)...

            tak więc, jak doktryna luteranska odnosi się do pastorów, którzy
            oświadczają, ze nie wierzą w Boga...>

            i jak odnosi się do homoseksualizmu kapłanów/biskupów...?
            • maadzik3 Re: ja mam pytanie 08.01.10, 12:37
              Kosciol luteranski jest zorganizowany w ramach panstwa i cieszy sie duza
              autonomia. Tak wiec stosunek do hooseksualizmu jest inny w Skandynawii (bardziej
              przyzwalajacy) niz w Polsce (i paru innych miejscach)gdzie - zgodnie ze ST uwaza
              sie te zwiazki za grzeszne, podobnie do ordynacji kobiet - w Polsce nie ma, w
              wiekszosci krajow jest. Kwestie ordynacji kobiet reguluje synod krajowy. Co do
              pastorow deklarujacych brak wiary: dla mnie niedopuszczalne w sposob oczywisty
              tzn. osoba taka powinna odejsc ze stanowiska pastora.
              Niemniej caly protestantyzm kladzie nacisk na indywidualna odpowiedzialnosc
              czlowieka przed Bogiem, za swoje czyny, slowa i mysli wiec nie ma katalogu
              grzechow i postaw dobrych/ zlych szczegolnie koscielnego. Wyznacznikiem jest
              Biblia, nadzieja laska, a w dawniejszej formule pospowiedniej (jeszcze ja
              pamietam i moze byc stosowana) pastor mowiac "oglaszam szczerze pokutujacym ze
              grzechy ich sa im odpuszczone" dodaje "a tym, ktorzy nie pokutuja oglaszam ze
              grzechy ich sa im zatrzymane".
              • papalaya Re: ja mam pytanie 08.01.10, 13:34
                nie jestem teologiem ale ja dla mnie coś tu szwankuje z logiką,
                czyli po prostu kupy się nie trzyma...

                z twojej wypowiedzi wynika, że nie ma czegoś takiego jak jedna
                doktryna luterańska, jest natomiast wersja "polska" i
                wersja "szwedzka"...czy to się nie kłóci z uniwersalizmem religii?
                mamy tym samym de facto nie jeden kosciół tylko dwa rozne...tak więc
                jeśli chodzi o homoseksualizm, ta niejednoznaczność jest dla mnie
                nierozumiała, jeśli kosciło luterański mieni się być jednym
                kościołem...

                Biblia owszem, jednak o ilę się nie mylę luteranizm zaklada też
                określoną jej interpretację a nie kompletna samowolkę, czyli każdy
                wyciaga z Pisma świętego to co mu się widzi korzystne...
    • marajka Re: sprawa kościoła... 08.01.10, 13:29
      www.forum.duszpasterz.pl/
      Na tym forum znajdziesz sporo tematów o konwersji. Formalnie nie przeszłam, bo bolą mnie zęby na myśl o użeraniu się z KRK, ale od dłuższego czasu chodzę do KEA i tam czuję się u siebie. Bliżej Boga jestem i jużsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka