jest u mnie od kilku tygodni, jest to osoba starsza, schorowana, wymagająca
zainteresowania swoją osobą.
No i właśnie tu jest problem, bo ciągle ma pretensje,że za mało czasu jej
poświęcam,że nie siedzę, nie rozmawiam....a ja mam też swoje obowiązki.
Ponieważ aktualnie nie pracuję zawodowo,to mama wyobraża sobie,że "klapnę" z
nią na kanapie i będziemy rozmawiać non stop...a ja ani nie wiem o czym ,bo
ile można rozmawiać o chorobach i trudach dnia codziennego, ani nie potrafię,
bo wcześnie wyprowadziłam sie z domu rodzinnego i do tego nie jestem typem
gaduły
Staram się być grzeczna i nie reagować na komentarze,ale zaczyna mnie to
powoli denerwować i chyba sobie z tym nie radzę