Dodaj do ulubionych

Miec dosyc

26.01.10, 13:53
Mam dosyc bycia matka.Kiedys zazdroscilam innym posiadania dzieci a
dzis zazdroszcze tym bez dzieci.Czy ktos tak ma?Maz mi pomaga we
wszystkim,dziecko male bo 2mce.Mam ochote wyjsc z domu i nigdy nie
wrocic do nich.Decyzja o dziecku to porazka..Czy ja tak sie musze
meczyc przez nastepne iles tam lat?Wiem,ze raczej matki nie
zostawiaja swoich dzieci,a ja mam ochote to zrobic.
Obserwuj wątek
    • madeleine.b Re: Miec dosyc 26.01.10, 14:01
      Dokładnie opisałaś to, co czułam po porodzie i jakiś czas później. W drodze ze
      szpitala patrzyłam na córkę w foteliku i płakałam jak głupia pytając męża co też
      najmądrzejszego zrobiliśmy. Po jakimś czasie mi przeszło i myślę, że i Tobie
      przejdzie. Dziecko to ogromna zmiana w życiu i chyba na tym to polega, żeby
      sobie uświadomić, że nic już nigdy nie będzie takie jak było. Ale czy to znaczy,
      że będzie gorsze? Teraz, kiedy mała ma 11 miesięcy życie wraca do normy i
      wygląda prawie jak to z czasów przed dzieckiem plus mały bonus wink
      Jesteś zmęczona i zagubiona, a wtedy o takie myśli nietrudno. Pogadaj z kimś kto
      Cię zrozumie i nie odtrąci, bo to ważne, żeby mieć realne (nie tylko wirtualne)
      wsparcie. I głowa do góry. Z każdym tygodniem będzie coraz łatwiej, lepiej,
      inaczej.
    • zlosliwe_malpisko Re: Miec dosyc 26.01.10, 14:07
      czujesz się tak, jak bardzo wiele kobiet.
      To minie. Już niedługo, zobaczysz.
      Moim zdaniem pierwsze 3 mies są takie trudne, potem jest coraz lżej.
      Trzymaj się, będzie dobrze.
    • niya Re: Miec dosyc 26.01.10, 14:19

      miałam to samo, te myśli były straszne, ale na szczęście minęły coś po 3-4
      miesiącach. Pozostaje mi tylko napisac, że ci minie bo wiele kobiet ma to samo
      po porodzie.
    • gazeta_mi_placi Re: Miec dosyc 26.01.10, 14:28
      Współczuję...
      • barbaram1 Re: Miec dosyc 26.01.10, 14:38
        ja też potwierdzam - minie.. Niestety u mnie po kilku latach. Ba, nawet
        zdecydowałam się na drugie dziecko.
    • f_jak_frustratka Re: Miec dosyc 26.01.10, 14:48
      Zapraszam na mój blog, całkowicie poświęcony temu zjawisku smile
    • suazi1 Depresja poporodowa... 26.01.10, 14:57
      ... to się nazywa. Wiele z nas to miało, jak piszą moje
      poprzedniczki, ale niewiele miało na tyle odwagi, żeby o tym głośno
      mówić, ba, pójść z tym do lekarza. Bo to można, a wręcz powinno się
      leczyć. Myślę, że dobrze by było, żebyś przemyślała taką
      ewentualność. Pozdrawiam
    • asia_i_p Re: Miec dosyc 26.01.10, 15:11
      Czy ktos tak ma?
      Właściwsze pytanie: kto tak nie ma przy dwumiesięczniaku?
      Masz ochotę wyjść z domu i nigdy do nich nie wrócić - a wychodzisz z domu w
      ogóle? Bo jak nie, to stąd może być ta ochota.
      Niestety trudno jest być mamą zimowego dziecka - brak światła, utrudnione
      wychodzenie na spacery.
      Możesz mieć depresję poporodową, ale musiałyby chyba być jeszcze inne objawy -
      nadmierny lęk o dziecko, zaburzenia snu, zaburzenia apetytu, zaburzenia poczucia
      upływu czasu i tempa wykonywania czynności, agresja (niekoniecznie czynna) w
      stosunku do dziecka.

      Możesz mieć też typowego doła zimowo-przemęczeniowego. Ile sypiasz na dobę? Co z
      potraw, które dotąd lubiłaś, możesz jeść (ja na początku miałam dietę
      beznabiałowo-cukrzycową i to był koszmar)? Jak się czujesz ze swoim wyglądem?
      Czy już wróciliście do seksu, czy sprawia ci to przyjemność, albo może frustruje
      czekanie.

      Ze mną było bardzo źle, porawiło mi się na wiosnę, do końca ustąpiło po kilku
      latach, ale ja zaniedbałam dosyć "wysokoobjawową" depresję poporodową.

      Matki raczej nie zostawiają swoich dzieci, ale znajdź mi taką, która nigdy nie
      miała ochoty tego zrobić (poza połową matek na tym forum, które szczupłe,
      zgrabne i zadbane 12 godzin na dobę bawiły się z niemowlęciem, w międzyczasie
      lewą ręką opędzały gospodarstwo domowe, po czym miały czas na czytanie ambitnych
      książek, chadzanie do kina i dziki seks z mężem - i tak przez pięć miesięcy, aż
      wróciły do pracy, nadal jednak poświęcając dziecku w sumie więcej czasu niż te
      zaniedbane kury domowe).
    • pati9.78 Re: Miec dosyc 26.01.10, 17:46
      Jesteś dopiero na początku swojej drogi macierzyńskiej. Gwarantuję
      Ci, że jeszcze tysiąc razy będziesz miałą takie myśli. Ja mam dwójkę
      (7 i 3 lata)i tez często zazdroszczę bezdzietnym. A pierwsze 2-3
      lata dziecka to dla mnie był koszmar, to uwiązanie, choroby, wieczny
      strach o dziecko itd. Twoje dziecko ma dopiero 2 miesiące, cóż mogę
      napisać, współczuję, ale każdy musi to przejść no chyba, że nie
      zdecyduje się na dzieci.Ja jak widzę szczególnie takie malutkie
      bachorki w wózeczkach to mi ciarki przechodzą.Jak sobie wspomnę
      pierwsze miesiące swoich dzieci to robi mi sie słabo. No ale musisz
      to jakoś przejść.
    • anaveronika a u mnie depresja rok po porodzie? 26.01.10, 17:48
      tez tak mam, z jedną małą rożnicą, moj synek ma juz 13 mies, a ja mam coraz bardziej dosyc.
      Pomaga mi przy nim mama, mąz zmarł gdy byłam w ciązy. mama najpierw mowiła: najgorszy pierwszy miesiąc, pozniej: najgorsze pierwsze 3 mies. Guzik z tego. Wtedy, owszem bylo trudno, bo to dziecko malenkie, nie wiedzialam jak kąpac, jak ubierac, pupa odparzona, itp. Ale najadł sie i spał. I mialam 2,5 godz. luzu. czas na kompa, na obejrzenie filmu, przeczytanie gazety itp.
      Teraz spi w dzien 1,5 godz. Marudzi, płacze z byle powodu (bo np, nie chce mu czegos dac), wszystko wyrzuca, i ciągle chce na ręce. Ciągle zabawianie, do okna, na rowerek, na bujawke, do drugiego okna, zabawka jedna, druga, podniesc zabawke, podniesc zabawke po raz setny, znowu do okienka, dac kolejna rzecz z połki itd...

      Musialam isc na zaległy urlop. Wolałabym te 8 dni machac łopata i drogi odsniezac niz siedziec z nim. Od noszenia go boli mnie kręgosłup (boli tak samo jak na początku porodu), a ze stresów i nerwow boli mnie brzuch. Na szczescie ide jutro do pracy. Mam drugą zmiane, wyjde godzine wczesniej niz powinnam, pojde do kawiarni, posiedze, popatrze jak zyją ludzie, przeczytam w spokoju gazete.

      Depresja poporodowa rok po porodzie? Ile jeszcze? rok, dwa, do podstawowki?

      • sanciasancia Re: a u mnie depresja rok po porodzie? 26.01.10, 18:34
        Idź do psychologa/psychiatry koniecznie.
        • asia_i_p Re: a u mnie depresja rok po porodzie? 26.01.10, 20:05
          Nie a propos wątku, tylko twojej sygnaturki - moja ciotka, doleczana jodem po
          naświetlaniach, miała powiedziane przez lekarza, że ma koło mnie, wtedy
          ciężarnej, blisko nie siadać i nie wchodzić ze mną w żaden kontakt fizyczny.
        • intuicja77 sancisancia 27.01.10, 08:10
          twoja sygnaturka jest niesmaczna . Domyślam się ,że miała być
          prześmiewcza ,ale tak sie składa ,że osoby leczone jodem w
          nowotworach tarczycy musza byc czasowo izolowane od kobiet w ciąży i
          małych dzieci . Więc dziewczyna która o to pytała miała sporo racji.
          • sanciasancia Re: sancisancia 27.01.10, 10:14
            Jak każda niewiedza jest niesmaczna, zgadzam się.
            Owszem, osoby leczone jodem, a nie osoby, które stykały się z osobami leczonymi
            jodem, powinny unikać kobiet w ciąży.
      • edit38 Re: a u mnie depresja rok po porodzie? 27.01.10, 10:17
        Ale to się leczy. Idź do psychologa a jeszcze lepiej do psychiatry. Mnie
        psychiatra bardzo pomógł. Dostałam leki i było 100 razy lepiej, po około 2
        m-cach było już prawie dobrze ze mną.
    • purchawkapuknieta Re: Miec dosyc 26.01.10, 17:59
      0-daria napisała:

      > Mam dosyc bycia matka.Kiedys zazdroscilam innym posiadania dzieci a
      > dzis zazdroszcze tym bez dzieci.Czy ktos tak ma?Maz mi pomaga we
      > wszystkim,dziecko male bo 2mce.Mam ochote wyjsc z domu i nigdy nie
      > wrocic do nich.Decyzja o dziecku to porazka..Czy ja tak sie musze
      > meczyc przez nastepne iles tam lat?Wiem,ze raczej matki nie
      > zostawiaja swoich dzieci,a ja mam ochote to zrobic.

      kilka lat, to optymistyczna wersja. nastaw się na realne "do końca zycia".
    • vibe-b Re: Miec dosyc 26.01.10, 20:36
      mam 5 latka i juz nie zlicze ile razy czulam jak Ty.
      Ogolnie w moim pojeciu macierzynstwo /matkowanie to trzy naprzemienne stany
      1. pogrzebana za zycia
      2. tortury
      3. wiezienie
      oczywiscie kocham moje dziecko i nie wyobrazam sobie zycia bez niego ale
      nie zmienia to postaci rzeczy: od czasu urodzenia dziecka w moim zyciu sa
      stale obecne 1,2, i 3.
    • 0-daria Re: Miec dosyc 27.01.10, 03:01
      Ja tak nie potrafie dluzej zyc.Mam wspanialego meza,kocham go ale
      jednoczesnie mam do niego zal,ze namowil mnie na dziecko,ze wybral
      dziecko a nie NAS.A bylo tak wspaniale.Mam ochote go ukarac w jakis
      sposob.Moze terapia pomoglaby mi zaakceptowac ta sytuacje.Co powie
      moja rodzina i inni gdy zostawie ich samych..wstyd sie przyznac do
      takiej nieodpowiedzialnosci..zal mi dziecka.Ale ja tez mam prawo do
      zycia,bo nigdy juz nie bede szczesliwa po czyms takim.Brak mi
      powietrza w takim trojkacie,czuje sie jak przyduszona przez walec
      drogowy.A z drugiej strony nie powinnam myslec o innych ludziach,o
      naszych rodzinach,oni nie pomoga,kazdy ma swoje sprawy.Po prostu
      pojde sobie a dziecku przy K. nie stanie sie krzywda.Male jest,nie
      bedzie pamietac swoja wyrodna matke.Dziekuje za wsparcie.
      • kirsza1 Re: Miec dosyc 27.01.10, 07:53
        ...wiem co czujesz, czuje się tak samo, tyle ze mój syn ma 21 miesięcy, nie
        koniecznie chce wyjść z domu, ale nie wiem co zrobić żeby było inaczej, bo póki
        co to czuje się okropnie...
      • asia_i_p Re: Miec dosyc 27.01.10, 12:17
        Cofam bezsenność i zmiany apetytu, takie nastroje starczą. Ty MASZ depresję
        poporodową. Nie podejmuj żadnych radykalnych kroków. Odejście w tym momencie od
        dziecka i męża nie poprawi twojego nastroju, wręcz przeciwnie, możesz się załamać.

        Zadzwoń do kogoś, kto jest ci bliski, a do kogo nie masz żalu, opowiedz mu o
        wszystkim. Podaję ci telefony zaufania dla kobiet z depresją poporodową i kilka
        linków, znalezione w sieci: Fundacja "Rodzić po ludzku" 635-33-36; pn-pt w godz.
        9-12, # Fundacja „Rodzić po Ludzku”, ul. Nowolipie 13/15, Warszawa, tel. 0-22
        887-78-76
        # Antydepresyjny telefon zaufania, tel. 0-22 654-40-41, poniedziałki i czwartki
        godz. 17.00-20.00; www.leczdepresje.pl
        # Program Dobry Rodzic – Dobry Start, www.dobryrodzic.pl
        # Stowarzyszenie Aktywnie Przeciw Depresji, www.depresja.org

        NIE JESTEŚ WYRODNĄ MATKĄ. Oglądałam kiedyś program telewizyjny o depresji
        poporodowej - tam była kobieta, która opowiadała, że co rano miała nadzieję, że
        jej dziecko zmarło w nocy na śmierć łóżeczkową i wszystko będzie jak dawniej.
        Udzielono jej pomocy i kiedy jej dziecko miało rok była już pogodną kochającą matką.
        • asia_i_p Re: Miec dosyc 27.01.10, 12:19
          Film to "Baby Blues" produkcja Wielka Brytania 1995, polski tytuł "Depresja
          poporodowa", emitowany w cyklu "Co ci dolega?".
      • asia_i_p Re: Miec dosyc 27.01.10, 12:27
        Hej, odezwij się. Piszę do ciebie na pocztowe.
    • otojatu Re: Miec dosyc 27.01.10, 21:48
      Odwiedź psychologa albo jak masz kasę to zadzwoń i on Cię odwiedzi. potrzebujesz
      pomocy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka