Dodaj do ulubionych

znów o finansach - proszę o radę

29.01.10, 14:57
Witam wszystkich. Jestem nowa.
I jestem w kropce, potrzebuję rady.
Mamy zamiar z mężem kupić nieruchomość, było w planie mieszkanie,
ale znaleźliśmy ładny dom i bardzo mi się on marzy.
Raty kredytu wyniosłyby ok. 3500 zł/miesięcznie.
Nasze łączne zarobki to 15 tys. netto.
Czyli spokojnie wystarczy, zresztą teraz za wynajem płacimy niewiele
mniej.
Tyle, że proporcje zarobkowe są trochę nierówne, ja zarabiam ok. 4
tys na rękę, mąż resztę.
No i małżonek panikuje. Że jak straci pracę to będzie kicha. Że to
duże obciążenie. Jest raczej za kupnem mieszkania o połowę tańszego
i ewentualnie za budową domu w przyszłości.
Ja tego nie rozumiem, poza tym mamy jeszcze lokatę, której nie
ruszymy i która spokojnie wystarczy na życia na ok 6-8 miesięcy
nawet gdybyśmy obydwoje stracili pracę. (mało prawdopodobne żeby tak
obydwoje na raz).
Czy Waszym zdaniem to rzeczywiście takie ryzyko?
Co byście zrobiły w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • beatrycja.30 Re: znów o finansach - proszę o radę 29.01.10, 15:05
      Zarobki całkiem fajne. Tak, zdecydowałabym się.
      • beatrycja.30 Re: znów o finansach - proszę o radę 29.01.10, 15:08
        Powiedz jeszcze gdzie jest ten dom, na ile lat byłby kredyt i jaka jest cena
        domu? Nie wiem czy wolicie mieszkać w domu czy w mieszkaniu, ile macie lat tzn
        czy możecie jeszcze poczekać z domem? My mamy dom od paru lat, ale wcześniej
        mieliśmy mieszkanie, które sprzedaliśmy.
        • skanke zawsze bank moze wejśc na hipotekę 29.01.10, 15:10
          jakby co.
        • wesola_zocha Re: znów o finansach - proszę o radę 29.01.10, 15:13
          Dom pod Wrocławiem, dobra lokalizacja.
          Gdyby podwinęłą nam się noga nie powinno być problemu ze sprzedażą.
          Raczej czekać już nie ma na co, wiosna życia za nami.
          A kredyt na ok 20 lat, cena ok 900 tys, ale mamy ok. 30% własnego
          wkładu.
          Wolimy mieszkać w domu, bez dwóch zdań.
          • marzeka1 Re: znów o finansach - proszę o radę 29.01.10, 15:35
            "No i małżonek panikuje. Że jak straci pracę to będzie kicha. "- no bo byłaby,
            rata spora, a czas spłaty to 20 lat. Z tym, że jak piszesz, zawsze można dom
            sprzedać i kupić coś mniejszego.Tyle że to raczej opór męża musisz pokonać.
            • lacitadelle Re: znów o finansach - proszę o radę 29.01.10, 15:41
              > "No i małżonek panikuje. Że jak straci pracę to będzie kicha. "- no bo byłaby,
              > rata spora, a czas spłaty to 20 lat.

              To chyba zależy od tego, co to za posada. Mąż najlepiej wie, jak bardzo może być
              pewny swojego zatrudnienia (bywa tak, że im większe zarobki, tym większe
              prawdopodobieństwo rotacji na stanowisku, bywa odwrotnie). Może też zapewne
              ocenić, jakie jest prawdopodobieństwo (po ew. zwolnieniu) znalezienia innej
              pracy o podobnych zarobkach.

              • wesola_zocha Re: znów o finansach - proszę o radę 29.01.10, 15:50
                mąż jest dobrze wykształcony. Nie przewiduję, aby po ewentualnej
                utracie pracy pozostał na bezrobociu więcej niż pół roku.
                Poza tym nie musi tyle zarabiać, przecież nawet gdyby pracował za
                połowę obecnej pensji - też byśmy dali radę bez problemu.
                A dom mu się bardzo podoba - wprost płonął z zachwytu kiedy go
                oglądaliśmy...
                Moja praca też jest stabilna, też nie mam raczej problemów na rynku
                pracy.
                Nie wiem jak go przekonać.
                • lacitadelle Re: znów o finansach - proszę o radę 29.01.10, 15:59
                  > mąż jest dobrze wykształcony. Nie przewiduję, aby po ewentualnej
                  > utracie pracy pozostał na bezrobociu więcej niż pół roku.

                  Tak mi przyszło do głowy tylko, że skoro takie jest jego podejście, to może mieć
                  jakieś obawy związane ze swoją pracy.

                  Poza tym różni ludzie mają różną skłonność do ryzyka, ja akurat wyobrażam sobie,
                  że w podobnej sytuacji myślałabym tak, jak Twój mąż, więc niestety nie pomogę za
                  wiele smile
                • myelegans Re: znów o finansach - proszę o radę 29.01.10, 16:02
                  Na papierze Was stac spokojnie. Nie wiem jak masz przekonac meza.

                  Optymalne warunki na kredyt hipoteczny to:
                  - rata - 25-30% miesiecznych zarobkow netto, z podliczeniem
                  ewentualnych remontow, ktore mozecie w najblizszym czasie robic
                  - dodatkowe oszczednosci na 8-10 miesiecy, ktore pokrywalyby
                  wszystkie podstawowe oplaty plus koszty zycia (podstawowe) na
                  wypadek gdybyscie oboje nie zarabiali z roznych wzgledow.
                  - dobre warunki kredytu (staly procent, z mozliwoscia wczesnej
                  splaty bez kar)

                  Moze rozpiszcie za i przeciw, zrobcie wszystkie rachunki, wtedy
                  zobaczy, ze jednak Was stac.

                  A moze poszukajcie po prostu tanszego domu.
                  Powodzenia
          • mamabasia Re: znów o finansach - proszę o radę 29.01.10, 16:10
            No a w razie nieszczęścia i sprzedazy domu mielibyście gdzie
            mieszkac?
            • wesola_zocha Re: znów o finansach - proszę o radę 29.01.10, 16:16
              mamy w mieście kawalerkę.
              Ale z 3 dzieci i labradorem ciężko byłoby...
              • mamabasia Re: znów o finansach - proszę o radę 29.01.10, 16:21
                Z wynajmu mielibyście dodatkowe pieniadze a i bank zyczliwiej patrzy
                na dodatkowa hipoteke.
    • alicja_ala Re: znów o finansach - proszę o radę 29.01.10, 16:01
      kto nie ryzykuje, ten nie ma... Namawiaj meza, przeanalizujcie
      wszystko, a moze zaistnieje jakas mozliwosc,ze splacicie wczesniej
      kredyt?
    • mamabasia Re: znów o finansach - proszę o radę 29.01.10, 16:09
      Przez ile lat musielibyście płacic po te 3,5 tys?
      To w zasadzie twoja pensja. Nie dziwie się że mąż ma pietra, ja tez
      miałabym.
      • wesola_zocha Re: znów o finansach - proszę o radę 29.01.10, 16:18
        z drugiej strony tyle płacimy teraz za wynajem... I to już od 2 lat.
        Chyba lepiej wpłacać na swoje?
        • myelegans Re: znów o finansach - proszę o radę 29.01.10, 16:27
          > Chyba lepiej wpłacać na swoje?

          Nie w tych klimatach rynkowych, kiedy ceny spadaja i spadac beda. Za
          rok, czy 2 taki dom bedziecie mogli kupic 30% nizej.
          • wesola_zocha Re: znów o finansach - proszę o radę 29.01.10, 16:31
            ???
            zbiłaś mnie z tropu, wszędzie słyszę co innego!
            • myelegans Re: znów o finansach - proszę o radę 29.01.10, 17:20
              No to nie wiem, kogo sluchasz, chyba developerow i posrednikow
              Wystarczy poczytac.

              A widzisz zeby zarobki wzrastaly, a bezrobocie malalo? Widzisz, zeby
              ludzie mieli wieksza dostepnosc do tanich kredytow? Widzisz zeby
              wzrastala zdolnosc kredytowa ludzi? Do tego dojdzie niz
              demograficzny. Ceny nie beda rosly, beda malaly i jada w dol.
          • lipsmacker myelegans 29.01.10, 21:40
            www.egospodarka.pl/49103,Ceny-mieszkan-wzrosna-w-2010r,1,39,1.html

            Tyle opinii ilu ekspertow a tak naprawde nikt krysztalowej kuli nie
            ma. Faktem jest jednak ze nie ma takiego (rozwinietego) kraju w
            ktorym ceny nieruchomosci nie szly by w gore na przelomie powiedzmy
            5ciu lat. Moim zdaniem autorka bylaby glupia NIE inwestujac w ten
            dom.
            • myelegans Re: myelegans 30.01.10, 00:47
              lipsmacker napisała:

              > Faktem jest jednak ze nie ma takiego (rozwinietego) kraju w
              > ktorym ceny nieruchomosci nie szly by w gore na przelomie
              powiedzmy
              > 5ciu lat.

              Owszem, w Japonii ceny nieruchomosci spadaja od .... 17 lat, sa na
              poziomie poczatku lat 90.
              NIe trzeba miec krysztalowej kuli, tylko wystarczy spojrzec na
              czynniki ekonomiczne, ktore wymienilam. Ceny BEDA spadac, bo nie
              maja innego wyjscia.
              Powyzszy artykul jest sponsorowany.
              Na rynku amerykanskim ceny w niektorych regionach spadly o 50% i
              nadal spadaja.


              Pierwsze z brzegu dyskusje na ten temat. Nie chce mi sie pisac
              wiecej, bo sporo na ten temat juz bylo.

              forum.gazeta.pl/forum/w,778,104384198,104384198,Wynajmuj_zamiast_kupowac.html
              forum.gazeta.pl/forum/w,778,90382584,90382584,Oferty_net_spadaja_ceny_mieszkan_na_rynku_wtornym.html
              forum.gazeta.pl/forum/w,778,74705336,74705336,Mieszkania_tansze_juz_nie_beda.html
    • carmela_soprano Re: znów o finansach - proszę o radę 29.01.10, 16:46
      Musisz pamiętać, że dom to nieustająca skarbonka. Rata kredytu netto to jedno.
      Do tego dochodzą ubezpieczenia oraz koszt utrzymania domu, remonty z zewnątrz i
      wewnątrz.

      My mamy ratę koło 2 tys. Średnie miesięczne utrzymanie domu to około 800zł
      (oczywiście w zimie dużo więcej - ogrzewanie; latem mniej). Do tego w
      najbliższych latach czekają nas inwestycje na łączną kwotę pewnie koło 60 tys,
      przy czym drastycznie zmniejszą one koszty ogrzewania. Natomiast inwestycje te
      znacząco uszczuplą nasze oszczędności, które też miały stanowić poduszkę
      finansową na wypadek utraty pracy czy pogorszenia warunków.

      Druga rzecz to kwestia ryzyka. Myśmy się zdecydowali na podjęcie ryzyka
      comiesięcznych wydatków koło 3tys przy podobnych zarobkach do waszych, natomiast
      u nas jest mniejsza dysproporcja w zarobkach (mąż zarabia około 2/3 tego co ja,
      łączny budżet mamy zbliżony do waszego). Jesteśmy inżynierami, nasza praca na
      całym świecie wygląda tak samo i w razie czego możemy się ratować wyjazdem na
      kontrakt na rok czy dwa. Gdybym była, nie wiem, "zawodowym dyrektorem", repem
      czy marketingowcem (gdzie nie ma osób niezastąpionych czy też potencjalnie
      niewymienialnych), a nawet lekarzem czy prawnikiem (zawody wymagające
      uzupełniania wykształcenia za granicą) - nie zdecydowałabym się na taki krok,
      zbyt duże ryzyko.
    • elza78 Re: znów o finansach - proszę o radę 29.01.10, 17:20
      zocha ja bym wziela pod uwage czy na emeryturze tez jestescie w stanie splacac
      3,5 tysia na miesiac bo kredyt jak mniemam dozywotni chcecie zaciagnac...
      • funky_mamma Re: znów o finansach - proszę o radę 29.01.10, 17:38
        Ja bym wolała kupić ziemię i postawić dom - nie wiem jakiej wielkości jest ten
        za 900tys. ale znając życie stawiając podobny dom kosztowałoby was to jakieś
        300-400tys. mniej. Plusem tego jest fakt, że macie 30% czyli nie musicie brać
        kredytu od razu, a jeśli już będziecie mieli go wziąć na wykończenie domu to nie
        600tys. a 200-300tys., więc i rata dużo, dużo mniejsza. A kolejnym plusem tej
        opcji w razie złej sytuacji (utrata pracy) jest fakt, że możecie sprzedać dom z
        zyskiem!
    • jamesonwhiskey Re: znów o finansach - proszę o radę 29.01.10, 17:47
      rozsadny czlowiek , gdyby stracil prace to bys mu pewnie ryla glowe, ze nie umie
      zarobic na to wszytko , bo twoja pensja to ledwo na kredyt by starczya
    • mamabuly Ryzyko jest zawsze, ale... 29.01.10, 21:52

      Kupujesz przecież dom, który zakładam ma cene rynkowa, czyli nie
      przepłacasz tak?
      Więc w sytuacji ekstremalnej, dobrze, że mąż taką zakłada, dom można
      sprzedać, a bankowi oddac pieniądze.
      Dodatkowo sprawdź, tak dla utwierdzenia się w decyzji "serwis
      inwestora" albo inne analizy rynku nieruchomości. Pewnie pośrednicy
      to też mają, tylko nie pytaj swojego, ale jakiegoś postronnego jak
      kształtują sie ceny domów i jakie sa przewidywania.
      A co do ryzyka, to nie da sie go uniknąć nigdy, no chyba, że dasz sie
      zamknąć w więzieniu. Cieplutko jedzenie pod nos i juz o nic nie
      musisz się martwićwink

      powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka