Imprezy meza

11.02.04, 12:44
Czy tatusiowie niemowlakow, Wasi mezowie czesto chodza na imprezy z kolegami?
Ja na poczatku bylam wsciekla, bo corka jest bardzo absorbujaca i jak spedzam
z nia caly dzien, to chcialabym chociaz umyc sie w spokoju. Jak jest u Was?
Boje sie tez, ze rozpuscilam meza, bo zaraz po narodzinach coreczki duzo
pracowal, wiec w domu wszystko ja robilam. No i teraz on caly czas na to
liczy...
Pozdrawiam.
    • aniamamamif Re: Imprezy meza 11.02.04, 14:10
      Mój mąż wychodzi sam na imprezy/spotkania/wyjazdy średnio raz na miesiąc,
      czasem raz na dwa miesiące.
      Do tego 3 x w tygodniu, po pracy, gra w tenisa.
      Szczerze mówiąc nie mam nic przeciwko, też bym mogła, tj. fizycznie zostawić
      dzieci z tatusiem, ale miałabym zbyt duże wyrzuty sumienia, że dzieci bez
      matki... itp.
      Ale psem ogrodnika nie jestem, więc mężowi pozwalam.
      Mamy dwójkę dzieci (2,5 roku i 1 rok) i ten proceder trwa od zawsze tj. kiedy
      jeszcze nie mieliśmy dzieci, potem jedno, teraz dwójkę.
      Oczywiście w czasie, gdy dzieci są nie do wytrzymania (np. chore, czy młodszy
      był noworodkiem) to wyjść nie było, albo mąż "zapewniał" mi pomoc mamy, siostry
      itp.
      Pozdrawiam,
      Ania
    • goniab3 Re: Imprezy meza 11.02.04, 14:10
      Mój mąż nigdy nie chodził na imprezy sam. Dużo pracuje a każdą wolną chwilę
      spędza ze mną i naszą córką. Jesli są jakieś imprezy zawsze chodzimy razem.
      • astroid Re: Imprezy meza 11.02.04, 15:10
        mój mąż z kolei tez by pewno wychodził,a le jest domatorem i mamy umowę,ze
        tydzień spedzamy razem weekend jest na imprezkismile pozdrawiamsmile
    • omn3 Re: Imprezy meza 11.02.04, 15:17
      My zawsze wychodzilmy i wychodzilismy razemsmileBardzo sie ciesze ze tak jest.Za
      to moj na kumpla w domu---komputer(z tego nie jestem zadowolonasad)bo
      przesiaduje bardzo duzo grajac w glupie gry!!!
      • neniach Re: Imprezy meza 11.02.04, 17:44
        U mnie jest podobnie jak u goniab3 i omn3.Mój mąż dużo pracuje,jak wraca do
        domu to chce spędzić wolny czas ze swoimi najblizszymi, zajmuje się synkiem i
        żoną.Nawet rzadko zagląda do komputera.Jak szykuje sie jakaś impreza to zawsze
        idziemy razem.
        pozdrawiam cieplutko
    • czarna_ms Re: Imprezy meza 11.02.04, 17:59
      Mój mąż też łazi SAM po imprezach co doprowadza mnie do szału (nie mówiąc
      o "cichych dniach" sad(( )A co do komputera, to jest tak jak u omni. Głupie
      gry....skąd ja to znam sad((
    • sandra75 Re: Imprezy meza 11.02.04, 19:28
      Mój mąż to straszny domator, najchetniej siedzi w domku z książką lub przy
      komputerze. Czasami trzeba go siłą wyciągać, żeby gdzieś wyjść.
      • suffo Re: Imprezy meza 12.02.04, 11:06
        A ja lubie gdy idzie sam na impreze. Mam wtedy wieczor dla siebie - nie musze
        walczyc o telewizor (on oglada wojne, samoloty, powazne programy naukowe, a ja
        wole romansidla, "tok szok", itp). Lub moge w spokoju popracowac nad
        doktoratem, latwiej mi uspic syna, bo nie ma do kogo uciekac. Albo pazury sobie
        wymaluje i nikt nie mowi, ze smierdzi. Oj stara para jestesmy, to juz 12 lat, a
        z czasem podejscie sie zmienia.
        • yola66 Re: Imprezy meza 12.02.04, 11:54
          U mnie jest tak, że czasmi on wychodzi z kumplami na piwo, a czasami ja się
          wyrywam z koleżankami na babski wieczór. I dobrze nam z tym. Oczywiście
          wszystko wcześniej ze sobą ustalamy i wiadomo, że w razie gdy maluch zachoruje
          albo ma zły dzień i marudzi to rezygnujemy z takich wyjść.
          Mieszkamy daleko od rodziny i generalnie nie mamy zbyt wielu okazji żeby
          wychodzić wspólnie (niestety), bo wiadomo - nie mamy z kim zostawić Juniora.
          Dlatego jako środek zastępczy wymysliliśmy te samotne wypady. Generalnie zawsze
          obydwoje prowadziliśmy bardzo aktywne życie (dużo znajomych, częste wyjazdy),
          odkąd jesteśmy we troje niestety sytuacja trochę się zmieniała i zdecydownaie
          więcej czasu spędzamy w domu. Ale czasami każdy z nas ma potrzebę żeby
          się "wyrwać"....
    • merigold_triss Re: Imprezy meza 12.02.04, 12:18
      moj maz czasem dostaje rozkaz zeby wyjsc!bo caly dzien z dzieckiem jestem a jak
      mi jeszcze wraca do domu i marudzi to go wystawiam za dzrzwi daje na piwko i
      mam czas dla siebiesmilewiem zawsze gdzie jest.ma telefon przy sobie i jak wroci
      po 3 godzinach to mam usmiechnieta buzie i jestem wypoczetasmileale dlugo sie tego
      uczylam,oj dlugosmile
    • jagienka.harrison Re: Imprezy meza 12.02.04, 13:49
      Wiesz u nas jest tak że mąż wychodzi, np dzisiaj idzie, ale zawsze wraca przed
      21 żeby mi pomóc kąpać Dominika, a jak nie to się jakoś inaczej umawiamy. Ja
      stosuję zasadę, że jak on wychodzi to ja też mogę w inny dzień, np w sobotę
      sama na zakupy czy na siłownię.
      Też nie lubię jak wychodzi, np dzisiaj wyszedł o 7:30 i wróci pewnie przed 21 i
      cały dzień jestem z młodym, ale jemu też sie coś od życia należysmile
      Z pozdrowieniami
      Jagienka & Dominik (29.11.02)styczniowe zdjęcia:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7662007&a=10302262
Pełna wersja