Dodaj do ulubionych

cholerna poczta

13.02.10, 01:01
Tak się złożyło, że od 2 tygodni siedzę w domu i nie wyprowadzam dziecia na
spacer (mały problem z kręgosłupem). W międzyczasie pozamawiałam kilka rzeczy
w necie i czekałam spokojnie na listonosza - w końcu siedzę cały dzień w domu.
Jakież było moje zdziwienie kiedy dwa razy znalazłam awizo w skrzynce. Czy
doręczyciele już nie dostarczają przesyłek?? Szlag mnie trafił bo musiałam
odstać swoje w kolejce z bolącym kręgosłupem. Czy u Was poczta też tak działa ?
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: cholerna poczta 13.02.10, 01:04
      Jak najbardziej, niestety. A ostatnio poszłam odebrać awizo, a na
      drugi dzień zastałam w skrzynce... informację o powtórnym awizowaniu
      tej samej przesyłki wink Nawet nie sprawdzają, tylko wrzucają świstki
      jak leci.
    • czar_bajry Re: cholerna poczta 13.02.10, 01:08
      u mnie dzwonią tak że i umarłego by poderwałosmile
    • babcia47 Re: cholerna poczta 13.02.10, 01:21
      tez tak działa..wkurzyłam się, gdy prowadziłam działalność i od
      punktualności poczty zależał mój zarobek..bywało, ze jak w Twoim
      przypadku nikt do drzwi nie zapukał, nie zadzwonił(czekałam
      niecierpliwie) a potem znajdowałam awizo w skrzynce, bywału hostorie
      z priorytetami, które szły tygodniami, poleconymi, które zagoneły w
      pomroce dziejów, zawierające drogie dokumenty i powodujace jeszcze
      droższe konsekwencje dla ludzi, którzy te dokumenty przesyłali
      (notarialna umowa przedwstepna o zapłacie za nieruchomość, która nie
      nasapiła bo wysyłającu nie dostał kredytu(w panowanym terminie) i
      musiał zapłacić karę umowna, b.dużą), opóźnienie zapłaty za fakturę
      wysłaną poleconym priorytetem, bo przesyłka nie dotarła, w związku z
      tym koniecznośc brania kosztownego, chwilowego kredytu na opłacenie
      koniecznych płatnosci, poczta nie bierze odpowiedzialnosci za takie
      sprawy góra 300,- i to po wielu zachodach, mozna otrzymac tytułem
      odszkodowania..o solidnosci Poczty Polskiej mam ugruntowaną, b.złą
      opinię
      • katarzynka200 Re: cholerna poczta 13.02.10, 08:17
        babcia47 napisała:

        > tez tak działa..wkurzyłam się, gdy prowadziłam działalność i od
        > punktualności poczty zależał mój zarobek..bywało, ze jak w Twoim
        > przypadku nikt do drzwi nie zapukał, nie zadzwonił(czekałam
        > niecierpliwie) a potem znajdowałam awizo w skrzynce, bywału
        hostorie
        > z priorytetami, które szły tygodniami, poleconymi, które zagoneły
        w
        > pomroce dziejów, zawierające drogie dokumenty i powodujace jeszcze
        > droższe konsekwencje dla ludzi, którzy te dokumenty przesyłali
        > (notarialna umowa przedwstepna o zapłacie za nieruchomość, która
        nie
        > nasapiła bo wysyłającu nie dostał kredytu(w panowanym terminie) i
        > musiał zapłacić karę umowna, b.dużą), opóźnienie zapłaty za
        fakturę
        > wysłaną poleconym priorytetem, bo przesyłka nie dotarła, w związku
        z
        > tym koniecznośc brania kosztownego, chwilowego kredytu na
        opłacenie
        > koniecznych płatnosci, poczta nie bierze odpowiedzialnosci za
        takie
        > sprawy góra 300,- i to po wielu zachodach, mozna otrzymac tytułem
        > odszkodowania..o solidnosci Poczty Polskiej mam ugruntowaną, b.złą
        > opinię
        jaki bełkot, jezuz maria, co Ty napisałas.
        ...zagonely, pomroce, bywalu hostorie....w panowanym terminie.
        jezus co to znaczy...
        • anialol6 Re: cholerna poczta 13.02.10, 09:15
          U mnie tak samo,raz tylko się zdarzyło,że listonosz przyniósł paczkę do domu.
          Zawsze dostaję awizo mimo to iż jestem w domu. Mało tego, awizo zawsze zostaje
          na poczcie,gdyż mam tam założoną swoją skrytkę pocztową,do której powinni
          wrzucać same listy... Szlag mnie trafia!
        • owianka Re: cholerna poczta 13.02.10, 10:16
          Co się dziwisz? O 1:08? wink
          • anialol6 Re: cholerna poczta 14.02.10, 11:38
            ??????
            • anialol6 Re: cholerna poczta 14.02.10, 11:41
              ach juz wiem...wink
        • donkaczka Re: cholerna poczta 13.02.10, 14:48
          i calego posta cytowalas zeby kilka literow wytknac? lekture netykiety proponuje

          a literowki chleb powszedni, mnie bardziej ortografy w oczy gryza
    • kufferrek Re: cholerna poczta 13.02.10, 09:31
      A u mnie listonosz ma mój nr komórki i dzwoni do mnie jak ma paczkęsmile
      Kiedyś puszczał sygnał, potem z jakichś prywatnych powodów zastrzegł sobie
      numer. Więc teraz dzwoni, ja odbieram i wychodzę po paczkę.
      No ale on jeździ w rejonie kilkanaście lat i pod tym względem mam dobrą opinię
      pośrednio przez niego o PP. Awizo mam w skrzynce tylko wtedy gdy on ma urlop
      bądź jest chorytongue_out
      Listonosz od przesyłek listowych jest mniej zaangażowany, ale też rzadko kiedy
      mam awizo.
      • gabi683 Re: cholerna poczta 13.02.10, 10:29
        Do mnie zawsze listonosz przynosi paczke do domu,tylko jak sa koprty
        babelkowe i waza wiecej niz 2 kg w tedy listonosz mi o tym mowi i
        zabaieram z poczty sama.Wieksze paczki przywozi listonosz ktory
        rozwozi paczki ,a listonosz od rachunków i listow bablelkowych
        jezdzi na rowerkusmile
    • kali_pso Re: cholerna poczta 13.02.10, 11:10

      Tiaaa..mój dwa razy awizował mi przesyłkę( o czym nie miałam
      pojęcia, bo żadnego awizo w skrzynce nie było) i na paczce
      oczywiście było to odnotowane! Przesyłka wróciła do nadawcy i
      musiałam powtórnie zapłacićwink.Żeby było smieszniej- listonosze nie
      podlegają rzekomo pod UP, tam gdzie ja odbieram przesyłki, więc aby
      złozyc skarge muszę pędzić na drugi koniec miasta- jakieś, bagatela-
      trzy km.winkp- sprytnie, prawda? Oczywiście nie chce mi sie tego robić
      i podejrzewam, że wielu osobom również nie i ci opie...cze z tego
      korzystają..heheheheheh
      • jowita771 Re: cholerna poczta 13.02.10, 14:47
        > Tiaaa..mój dwa razy awizował mi przesyłkę( o czym nie miałam
        > pojęcia, bo żadnego awizo w skrzynce nie było) i na paczce
        > oczywiście było to odnotowane!

        Raz mi się zdarzyło. Czekałam na przesyłkę podejrzanie długo. Pewnego razu pani
        listonosz przyszła, bo miała dla mnie list za potwierdzeniem odbioru. wiza niet.
        Tego dnia popołudniu przeszłam się na pocztę i się dowiedziałam, że przesyłka
        już leży u nich trochę i dziś była powtórnie awizowana. Powiedziałam, że nie
        było ani jednego awiza, a dziś z panią listonoszka się widziałam. Przesyłkę
        odebrałam, zapytałam, gdzie i kiedy można złożyć reklamację. Można było
        następnego dnia od godziny 11. Następnego dnia znalazłam pod drzwiami awizo na
        tę przesyłkę, którą odebrałam poprzedniego dnia z datą wsteczną. Odpuściłam, ale
        od tamtej pory listonoszka zawsze przynosi paczkę i jest bardzo grzeczna.
    • ewblasz Re: cholerna poczta 13.02.10, 13:08
      U mnie zdarza się dokładnie to samo, nie wiem czy listonosz przyzwyczaił się ,
      że na co dzień z reguły nikogo w godzinach porannych nie ma w domu ( bo wszyscy
      w pracy) czy co, ale nawet jak zdarzy się dzień gdzie ktoś jest w domu to i tak
      nikt nie dzwoni domofonem a w skrzynce o dziwo awizo z informacją , ze o takiej
      i takiej to godzinie listonosz był i nie zastał adresata pod wskazanym adresem...
    • ulka-125 Re: cholerna poczta 13.02.10, 13:13
      skąd ja to znam?Miałam takie same sytuacje, tyle, że jestem
      choleryczką i za drugim razem wyszukałam sobie nr telefonu i
      przedzwoniłam do pani naczelnik,która nie kryła zdziwienia....jak
      sie okazało, listonosz dzwonił domofonem ale mam dzwięk wyłączony
      żeby mi pies nie ujadał i dziecka nie budził
      w każdym razie przesyłkę dostarczył następnego dnia,ale........ po
      kilku dniach znowu nie dostarczył przesyłki, więc pozostałam
      konsekwentna........ten listonosz to już tylko wspomnieniesmile nie
      wiem dlaczego stracił pracę?smile)))
      mamy nowego przyjemnego listonosza, któremu nie zależy pofatygować
      się do mieszkania
    • kammik Re: cholerna poczta 13.02.10, 14:06
      Miałam takie sytuacje. Jedyne, co listonosz przynosił do domu to małe koperty z
      korespondencją urzędową. Resztę awizował. Dowiedziałam się o tym jak urodziłam
      dziecko i większość czasu spędzałam w domu. Wystarczył jeden telefon do
      naczelnika poczty. Następnego dnia przytargał pod drzwi zamówioną ksiażkę,
      zjechałam jak burą sukę za olewanie i awizowanie wszystkiego się skończyło.
      Paczki też zalegiwały tygodniami na poczcie zanim łaskawcy zechciało się awizo
      wypisać.
      Potem się przeprowadziliśmy i oczy mi zaczęły wychodzić na wierzch, kiedy
      priorytety na drugi dzień miałam w domu, a listonosz wołał mnie z daleka, kiedy
      wracałam z młodą ze spaceru, a on coś dla mnie miał. W dodatku wie, że mała
      zazwyczaj śpi, kiedy jest pod naszym domem, więc cichutko puka zamiast dzwonić.
      • phantomka Re: cholerna poczta 13.02.10, 14:18
        Oczywscie, ze tak samosmile Skladam skarge za skarge. Na razie,
        odpukac, przy 4 skardze cos podzialalo. Rozmawialam z naczelniczka,
        ktora powiedziala mi, ze listonosz jest obciazony. No to jej mowie,
        ze to nie jest moj problem, bo ja place za doreczenie przesylki do
        domu i jest to niewywiazanie sie z umowy. Jezeli listonosz bylby
        fair, moglby sie mnie zapytac, czy moze mi przesylki nie przynosic,
        bo ma za duzo listow. Na pewno bym sie zgodzila, ale nie lubie,
        kiedy ktos decyduje za mnie.
    • bombastycznie Re: cholerna poczta 13.02.10, 17:31
      to jest nic, ja w skrzynce znajduję polecone listy
    • mikas73 Re: cholerna poczta 13.02.10, 20:15
      Ja kiedyś w księgarni wysyłkowej, przez pomyłkę wybrałam pocztę
      jako dostarczyciela paczki z książkami szkolnymi dla mojego
      piątoklasity.Kiedy priorytet szedł i szedł a 1 września tuż, tuż,
      osobiście chodziłam na pocztę przez trzy dni, codziennie, sprawdzić
      czy paczka już jest.Na czwarty dzień pani na poczcie powiedziała
      mi, że paczka leży przecież u nich już od pięciu dniu.Wzięłam
      książki i poszłam.Awizo dostałam na drugi dzień, kiedy paczka była
      już w domu.
      Na obronę poczty:ostatnio wysyłam paczki, na których, tak bardzo mi
      nie zależy, dochodzą niezależnie czy priorytet czy ekonomiczna
      przeważnie w 2 dni.
      • elske Re: cholerna poczta 14.02.10, 09:55
        Kiedyś się wkurzałam , jak ludzie rzucali gromy na listonoszy.Pozniej mi
        przeszło bo sa listonosze i listonosze.Jedni powarznie podchodza do swojej pracy
        i sie starają, inni sobie olewają i ida na skróty.

        Ale napiszę wam kilka przepisów (znam , bo moja mama od 20 lat pracuje jako
        listonoszka, siostra od półtora roku):
        -jeśli w klatce schodowej jest domofon i nikt z domownikow nie odbiera domofonu,
        jest to rownoznaczne z nieotworzeniem drzwi do swojego domu.Wiec nawet jesli
        domownik jest w domu i nie slyszał domofonu, awizo znajdzie w skrzynce (i jest
        to z godne z przepisami obowiazujacymi na poczcie),
        -Jeśli ktoś mieszka w wierzowcu z windą i winda akurat nie działa, listonosz ma
        obowiazek dostarczyc przesyłki (przekazy, listy polecone) jedynie do wysokości 4
        piętra (jeśli wejdzie wyżej, to jedynie jego dobra wola).
        -listonosz roznoszacy listy nie dostarcza paczek.Od tego jest inny pracownik.
        -bardzo czesto jest tyle przesylek, paczek, ze listonosz idacy w rejon dostaje
        juz gotowe, wypisane awiza na paczkę (on tego sam nie wypisuje, dostaje odgornie).

        Wiecie, rok temu kiedy byłam u mamy, pomagalam jej codziennie roznieść poczte
        zwykła na polowie rejonu (zeby mogla wczesniej skonczyc prace i nacieszyc sie
        wnukami w domu,ja mieszkam za granica).Wrzucajac listy do skrzynki, dzwoniłam
        domofonem najpierw do tych ludzi do ktorych mialam listy do skrzynki.Grzecznie
        prosilam o otworzenie drzwi.I zdarzało sie ,że dostawałam ochrzan, za to ze już
        3 dzień dzwonie tylko pod ten numer,zebym sobie zadzwonila do kogos innego.Czy
        to moja wina, ze juz trzeci dzień do tej osoby sa listy?
        • ulka-125 Re: cholerna poczta 14.02.10, 12:27
          to twój punkt widzenia, nikt nie mówi,że listonoszom się łątwo
          pracuje, niestety żadna praca nie jest łatwa!
          My siedzimy w domu i chcemy mieć dostarczone przesyłki do domu
        • katty26 Re: cholerna poczta 14.02.10, 13:36
          Biedni listonosze co to TYYYYLE dźwigać muszą. Jestem pielęgniarką, na dyżurze jesteśmy we trzy (same kobiety) i wiesz co? Nikogo nie interesuje, że pacjent waży 120 kg. MUSI być umyty, przebrany, przekładany na boki. To nic, że wg. zasad bhp łamiemy prawo i jak uszkodzimy sobie kręgosłupy, to nawet odszkodowania nie dostaniemy.
          A mogłybyśmy powiedzieć, że niech się SAM umyje, bo my mamy za dużo do dźwigania, za dużo pacjentów. Jeśli listonoszom tak ciężko, niech walczą o zwiększenie etatów. Co jak co, ale pocztę na to stać. Ceny za przesyłkę z kosmosu, a jakość wykonania...
          • agatls Re: cholerna poczta 14.02.10, 14:10
            Ja jestem z poczty zadowolona ,przesyłka jest za 2 dzień,zawsze bezproblemowo.
    • laurah Re: cholerna poczta 14.02.10, 14:54
      U mnie listonosz dzielnie dostarcza paczki do domu. Oczywiście, tylko te
      przesyłki, które nie przekraczają określonej wagi (prawdopodobnie do 1 kg).
      Szczerze współczuję temu biedakowi, bo drobne zakupy w necie robię często. A on
      grzecznie nosi smile
      Pozdrawiam wszystkie listonoszki i listonoszy smile
      • konopielka80 Re: cholerna poczta 14.02.10, 16:00
        Ja na swoich listonoszy nie narzekam, ale wiem ze wszystko zalezy od ich
        podejścia do pracy. Moi akurat noszą wszystko, nigdy nie wrzucają tylko awiza.
        Jedyny sposób na tych leniwych, to zgłoszenie sprawy do naczelnika/kierownika
        poczty. Raz, drugi, trzeci a jesli nie pomoże, to dzwonic wyżej, moze wtedy i
        naczelnik po głowie dostanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka