Dodaj do ulubionych

podległość w pracy

15.02.10, 20:48
Dziewczyny, oświećcie mnie, jak wygląda tzw, podległość w pracy?Pracuję w
jednej firmie od 1,5roku, jestem najmłodsza stażem w tej firmie no i w ogóle
sposród wszystkich pracowników tej firmy mam najkrótszy staż pracy. mam swoich
przełożonych itp, ale mnie zastanawia jedno: czy ze względu na najkrótszy staż
pracy podlegam automatycznie pozostałym pracownikom?(tak twierdzi ma
szefowa)Najgorsze jest to, że drugą osoba z najkrótszym stażem pracy w tej
firmie i w ogóle jest dziewczyna młodsza ode mnie o 4lata (pracuje u nas
3lata) i tylko z ukończonym zaocznym technikum ja mam wyższe wykształcenie).
Obserwuj wątek
    • babcia47 Re: podległość w pracy 15.02.10, 21:00
      zalezy od firmy i charakteru pracy..w jednej kazdy bedzie miał prawi
      zajrzec co przez ramie ale w ramach pomocy i służenia doswiadczeniem
      (bywa) w innej jest sztywna hierarchia i zalezność..a pozatym
      powinnaś mieć w zakresie obowiązków..swoja droga napiszę co, ze co
      do wykształcenia to ono daje tylko potencjał..z własnego
      doswiadczenia: w dziale, gdzie praca była zespołowa i szkoliło się
      kazdego pracownika do wykonywania wszelkich niezbednych w nim
      czynnosci, by samodzielnie móc zamknąć dzień, wyszkolenie nowej
      pracownicy po technikum, bez matury, zajęło mi niecałe 3
      tygodnie..nowej po studiachz dwoma fakultetami..trzy miesiące i
      musiałam jej pomagać, wisząc na telefonie przez całe przetwarzanie,
      bo nie była pewna tego co robi..miałam ciekawsze zajecia na
      popołudnie, swoje godziny juz odpracowałam i jeszcze zostałam
      sprawdzic, czy ma wszystko ok przygotowane, ledwo weszłam do
      domu..telefon..później po tej pierwszej rzadko cos poprawiałam, z
      powodu drugiej sporo nadgodzin "nastukałam"
    • angazetka Re: podległość w pracy 15.02.10, 21:01
      Trudno coś napisać, nie znając realiów firmy, ale na logikę - to
      niemożliwe. Hierarchia w firmie nie zależy od czasu pracy, ale od
      stanowiska.
    • marycha1433 Re: podległość w pracy 15.02.10, 21:20
      Autorko wątku, podlegać to Ty możesz swemu przełożonemu, dyrektorowi, prezesowi,
      czy głównej księgowej. Nie widzę powodu bys podlegala reszcie załogi a na pewno
      nie niedouczonej dziewczynie po technikum!
      Chyba jestes naiwna i tyle.
      Co do wypowiedzi Babci47 - myślę, że to kwestia nie tyle potencjału pracownika,
      co jego doświadczenia, może ta pracownica po technikum miała większe
      doświadczenie niż ta po studiach?
      • babcia47 Re: podległość w pracy 15.02.10, 22:16
        nie, obie startowały z tego samego poziomu, bo jednak każda praca ma
        swoja specyfikę.. ta po studiach zrobiła podyplomówkę nawet związaną
        z firmą, w której pracowałyśmy..pierwsza łapała wszystko w lot,
        wystarczyło krótkie intensywne szkolenie (przy jedoczesnym
        wykonywaniu przeze mnie własnych obowiazków, druga wymagała
        prowadzenia za rączkę przy każdej pie..ółce..trzeba było wszystko
        kilkakrotnie powtarzac, równiez wykonujac równoczesnie własne
        obowiazki, nawet nauczyc obsługi urzadzen biurowych..pierwsza była
        tez młodsza ale miałam zaufanie do tego co robi..nad drugą trzeba
        było cały czas miec baczny nadzór, jeżeli chciało się wyjśc z pracy
        o czasie..ten przykład rzucił mi się jakoś samoistnie, bo przyszły w
        krótkim czasie po sobie..co gorsza odpowiadałam za jakośc ich
        pracy..gdy była taka konieczność nadzór nad zakończeniem zmiany
        powierzałam tej pierwszej, ona też dostawała wyzsze premie, bo
        wykonywała w krótszym czasie wiecej obowiązków i to dobrze
        • babcia47 Re: podległość w pracy 15.02.10, 22:24
          nawet nauczyc obsługi urzadzen biurowych
          pierwszej wystarczyło pokazać jak się obsługuje..z drugą co chwila
          terzeba było iść i znów pokazywać lub wręcz obsługiwac za nią..zeby
          było zabawniej ta druga z wszystkiego robiła notatki..ale niczego
          nie pamiętała i nie umiała z nich korzystać, do dzis jest dla mnie
          zagadką po co je w takim razie robiła
          • edit38 Re: podległość w pracy 16.02.10, 06:23
            babcia47 napisała:

            zeby
            > było zabawniej ta druga z wszystkiego robiła notatki..ale niczego
            > nie pamiętała i nie umiała z nich korzystać, do dzis jest dla mnie
            > zagadką po co je w takim razie robiła

            Znam to, znam to. Razem ze mną w pokoju siedzi babeczka (około 50-tki) bardzo
            fajna i miła ale tępa że aż trudno uwierzyć. Gdy wprowadzaliśmy nowy program
            komputerowy ze wszystkiego (ale to ze wszystkiego) robiła notatki a później
            pytała mnie co ona miała na myśli pisząc to i to bo ona nie wie. Na programie
            pracujemy już z 7-8 lat a ona do tej pory gdy idzie na urlop 2-3 tygodniowy to
            po powrocie musi sobie wszystko przypominać bo dużo rzeczy zapomniała w ciągu
            urlopu.
    • marycha1433 Re: podległość w pracy 15.02.10, 22:49
      Nigdy nie prowadzilem wlasnej firmy, ale z relacji znajomych wnioskuje,ze
      sposrod pracownic, z ktorych jedna ukonczyla technikum i/lub studia a druga
      liceum i/lub studia w wiekszosci przypadkow ta pierwsza zdecydowanie lepiej
      sobie radzila. Ale mimo wszystko uwazam, ze zatrudniajac do biura osobe bez
      matury popelnia sie glupote
      • babcia47 Re: podległość w pracy 16.02.10, 00:21
        szkołę średnią zakończyła, obroniła wymaganą w niej pracę dyplomową,
        nie przystapiła jedynie do egzaminu maturalnego, przynajmniej wtedy
        jeszcze..do wykonywania pracy nie było to potrzebne, egzamin
        maturalny raczej jest wymagany przy dalszym kształceniu..zresztą z
        tego co wiem, to póxniej go zdała i studiowała zaocznie (nasze drogi
        się rozeszły, bo zmieniłam pracę po jakims czasie)..obie dziewczyny
        skończyły liceum ekonomiczne, ta pierwsza z powodów "zyciowych" nie
        przystąpiła do matury
        • babcia47 Re: podległość w pracy 16.02.10, 00:25
          walnełam się w poprzednim poście pisząc, ze skończyła technikum, bo
          miała tytuł technika-ekonomisty na podstawie obronionego dyplomu z
          przedmiotów zawodowych..druga równiez, oprócz tego oczywiscie
          magistra bankowości
    • dorek3 Re: podległość w pracy 15.02.10, 22:50
      Podległość powinna zależeć od struktury organizacyjnej,zakresu obowiązków, wynikać z kompetencji, które się ma aby realizować jakiś tam proces w firmie. Staż nie ma nic do rzeczy. w ten sposób dyrektor mógłby podlegać sprzątaczce. Wykształcenie może, ale nie bezpośrednio, bo ostatecznie część stanowisk może być zarezerwowana wyłącznie dla osób z odpowiednim wykształceniem. Ale jeśli tak nie jest to może się zdarzyć iż osoba z wyższym wykształceniem podlega tej z niższym (moim zdaniem to błąd w przyjętych kryteriach).
      • des4 wyższe wykształcenie 16.02.10, 08:17
        w sytuacji autorki wątku nic nie znaczy...

        co pracodawcę obchodzi wyższe wykształcenie na danym stanowisku,
        skoro nie jest ono wymagane??? procodawcę obchodza kwalifikacje i
        jakość pracy...

        tak to jest odkad namnożyło się nam wybitnych specjalistów
        po "marketyngu i zarzondzaniu", hehe...
    • iwles Re: podległość w pracy 16.02.10, 08:30


      podległość w firmie zalezy od stanowiska, a nie od wykształcenia ani
      stażu pracy.
      Podległość idzie "pionowo", a nie "poziomo".
      czyli: bezpośredni przełożony, przełożony tego przełożonego,
      dyrektor, prezes itd.
      Nie podlegasz nawet innemu kierownikowi (dyrektorowi), który kieruje
      innym niż Twój dział/wydział.
    • alabama8 Re: podległość w pracy 16.02.10, 09:02
      No wiedzę, że niektórym pannom z wyższym wykształceniem (pewnie
      zaoczny licencjat) słoma powoli z butów wychodzi. Aż razi w oczy ten
      brak sympatii do tej klempy z zaocznym technikum, i do tego jeszcze
      młodszej od autorki o całe 4 lata. Ona powinna do tej pory z miotłą
      latac!
      W prawdziwym życiu, tak jak pisze Babcia, to nie "wykształcenie" się
      liczy, a bystrośc, doświadczenie, lotnośc umysłu, zaradnośc i
      umiejętnośc uczenia się. Wiek i wykształcenie nie postawią cię
      automatycznie na piedestale - ale jakośc pracy. Ja stawiam na
      szacunek do wszystkich, niezlależnie od stażu pracy, czy
      wykształcenia - a ty na razie wciąż jesteś w swojej robocie nowa, i
      pewnie trzebia cię czasem prowadzic za rączkę.
    • mniemanologia Re: podległość w pracy 16.02.10, 09:47
      Jakaś dziwna struktura. Czyli że szefem wszyskich - Alfą - jest
      osoba o najdłuższym stażu? A ta młodsza od Ciebie o 4 lata
      dziewczyna podlega wszystkim oprócz Ciebie? No dla mnie to wygląda
      jak hierarchia małp w stadzie (bez urazy, po prostu zajęcia z
      etologii mi się przypomniały).
      U mnie jest tak, że jak przeszłam do działu, w którym obecnie
      pracuję, byłam tam osobą o najdłuższym stażu firmowym, a najkrótszym
      stażu działowym. I ja utrzymuję, że jesteśmy tam równorzędnymi
      pracownikami pod jednym szefem, mimo że jest tam tak, że jest szef,
      ja mam odrębne stanowisko, jeszcze jedna osoba ma odrębne
      stanowisko, a 5 osób ma te same stanowiska - i w razie nieobecności
      szefa traktuje się mnie jak PO...
    • lila1974 Re: podległość w pracy 16.02.10, 10:06
      Jakie sytuacje masz na myśli pisząc "podlegam"?
      Po półtora roku to wszelkie "uległości" już się powinny zatrzeć - przywileje
      przy wyborze terminu urlopu itp.
      • najma78 Re: podległość w pracy 16.02.10, 10:32
        Podleglosc zalezy od charakteru pracy i to powinno byc okreslone zasadami
        panujacymi w firmie. Wiek, wyksztalcenie czy staz parcy nie maja znaczenia,
        licza sie kwalifikacje, jesli jestes nie samodzielnym pracownikiem to podlegasz
        pod innych i jesli jest to zgodne z polityka firmy to ok. Sa prace, ktore nie
        wymagaja okreslonego wyksztalcenia wiec fakt ze ty skonczylas studia nie ma tu
        znaczenia. Jesli masz watpliwosci co do podleglosci zapytaj przelozonego
        wszystkich pracownikow.
    • osa551 Re: podległość w pracy 16.02.10, 10:27
      > Dziewczyny, oświećcie mnie, jak wygląda tzw, podległość w pracy?

      Dotychczas spotkałam się tylko z systemem, w którym była struktura
      organizacyjna. Strzałka na wykresie jasno pokazywała, kto jest czyim szefem,
      dodatkowo było to określone w profilu stanowiska.

      Miałam sytuację, kiedy podlegałam pod dyrektora w Polsce, a jednocześnie
      merytorycznie pod dyrektora w centrali firmy w innym kraju. Ale nigdy pod
      współpracowników. Jakaś paranoja totalna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka