W niedzielę piszę do znajomego, żeby przyjechał na kawę. On, że nie może. ok.
Od poniedziałku wieczora mam na gg opis "szpital w domu

" . Córeczka jest
mocno chora, oskrzela, węzły itp.
Dziś owy znajomy pisze do mnie "to chciałaś żeby m przyjechał żebyś mnie
zaraziła? Specjalnie "
No szczena mi opadała, Zostawiłam to bez komentarza. Nie odzywam się.
Po czym za godzinę Szanowny pyta coś się w ogóle stało (w sensie o chorobe chodzi.
Co byście zrobiły????