Dodaj do ulubionych

Ręce mi opadły

17.02.10, 14:03
W niedzielę piszę do znajomego, żeby przyjechał na kawę. On, że nie może. ok.

Od poniedziałku wieczora mam na gg opis "szpital w domu sad" . Córeczka jest
mocno chora, oskrzela, węzły itp.

Dziś owy znajomy pisze do mnie "to chciałaś żeby m przyjechał żebyś mnie
zaraziła? Specjalnie "

No szczena mi opadała, Zostawiłam to bez komentarza. Nie odzywam się.

Po czym za godzinę Szanowny pyta coś się w ogóle stało (w sensie o chorobe chodzi.

Co byście zrobiły????
Obserwuj wątek
    • a1ma Re: Ręce mi opadły 17.02.10, 14:06
      Nijak.
      Na żartach się nie znasz?
      • matsuda gimnazjum... 17.02.10, 14:07
        n/t
    • driadea Re: Ręce mi opadły 17.02.10, 14:09
      Cóż, ja wiedziałabym, że to żart, więc zrobiłabym to, co zwykle - usmiechnęła sie.
    • ania.rene Re: Ręce mi opadły 17.02.10, 14:11
      sęk w tym, że to nie był żart.
      • triss_merigold6 Re: Ręce mi opadły 17.02.10, 14:14
        Bym się zdziwiła reakcją.
        BTW przy chorym dziecku w domu to trochę bez sensu zapraszać gości.
      • driadea Re: Ręce mi opadły 17.02.10, 14:14
        Nie wierzę. Gdyby w istocie tak pomyślał, zapewne by o tym nie mówił. Jeśli
        jednak faktycznie, to i tak nie widzę powodu, dla którego miałabyś się obrażać -
        obiektywnie rzecz ujmując, mógł taki wniosek wysnuć.
    • meg.123 Re: Ręce mi opadły 17.02.10, 14:14
      No wiesz, ogólnie jeśli dziecię rozłożyło się w poniedziałek to w niedzielę
      jakieś znaki nadchodzącej choroby powinny być(niekoniecznie) no więc znajomy
      miał prawo tak pomyśleć ale komentarz mógł zostawić tylko i wyłącznie sobie.
      Jeśli to dobry znajomy, to zaciśnij zęby i z uśmiechem na twarzy powiedz, że
      bardzo chciałaś aby się zaraził i został z Wami dłużej(aby już nigdzie nie
      roznosić zarazków). A tak na poważnie to nie denerwuj się, myślę, że nie pisał
      tego złośliwie.
      Ludzie popełniają dużo większe gafy.
      Pozdrawiam, życzę zdrówka dla córeczki
    • minnie8 Re: Ręce mi opadły 17.02.10, 14:15
      mi też "szczena opadła"...po przeczytaniu postu.Kobieto!Nie szukaj
      sobie na siłę problemów to świat będzie piękniejszy smile
    • kotka.zielonooka Re: Ręce mi opadły 17.02.10, 14:23
      A mi opadaja rece na takie zyciowe "problemy"
      Faktycznie gimnazjum ...uncertain

      Co bym zrobiła - normalnie jak dorosły normalny człowiek :

      a. grzecznie i najzwyczajniej w swiecie odpisałabym znajomemu ze w niedziele
      np. nie bylo objawow i nie sadzilam ze córka moze byc chora - bo inaczej bym nie
      zapraszala - wiec nie był to "zamach na jego zdrowie" smile
      b. normalnie i najzwyczajniej w swiecie napisalabym na co choruje skoro zapytał.

      W czym problem?! bo naprawde nie łapie?!uncertain
    • miska_malcova Re: Ręce mi opadły 17.02.10, 14:26
      > Co byście zrobiły????

      napisałabym wątek na forum big_grin Normalnie dramat
    • sapalka1 Re: Ręce mi opadły 17.02.10, 14:27
      Może jednak żartował...
      Tak czy inaczej - chciałabym mieć takie problemy smile
    • alabama8 Re: Ręce mi opadły 17.02.10, 14:28
      Ty jako osoba pozbawiona poczucia humoru powinnaś przestac
      proponowac randki facetom, którzy poczucie humoru mają. Po prostu do
      siebie nie pasujecie.
      A skoro twoją reakcją na taką wymianę zdań jest "nie odzywam się" to
      chyba pora iśc się burmuszyc w innej piaskownicy (chyba że
      przedszkole już zamknięte).
    • marzeka1 Re: Ręce mi opadły 17.02.10, 14:31
      Okropny jest brak poczucia humoru, dystansu do własnej osoby i niechwytanie
      ironii. To JEST problem.
      • asiaiwona_1 Re: Ręce mi opadły 17.02.10, 14:36
        co bym zrobiła?

        umówiła się na sesję terapeutyczną u psychologa big_grin
    • super-mikunia Re: Ręce mi opadły 17.02.10, 14:40
      > Co byście zrobiły????

      trudno powiedzieć, komunikuję się ze znajomymi nie przez "esy" wink ani opisy na
      gg big_grin , ale telefonicznie poprzez rozmowę rzadko zatem mam takie
      problemy...zadzwoń po prostu zadzwoń do niego...
    • kiecha3 Re: Ręce mi opadły 17.02.10, 14:56
      ja bym, trochę pomyślała... w sposób przyczynowo-skutkowy..
      kolega najpierw pewnie chciał zagaić rozmowę, zażartować...
      potem twoje milczenie dało mu do myślenia... i wydało mu się, ze mógł walnąć gafę.. bo może mieliście jakiś wypadek (słowo szpital nasuwa masę możliwości, nawet jeśli domowy)... i się zwyczajnie po ludzku zapytał co się w ogóle stało...
      ale księżniczka już była obrażoną była.. hm. porażka..
    • ania.rene dostrzegłam u siebie 17.02.10, 15:15
      problem, może i poważny.

      O byle g..no się obrażam, biorę za dużo do siebie.

      Wiem to od dawna, ale nie potrafię sobie z tym poradzić, nie wiem jak z tym
      sobie radzić
      • lila1974 Re: dostrzegłam u siebie 17.02.10, 16:00
        I sama sobie odpowiedziałaś ... a skoro masz tak stale, to może jednak warto
        porozmawiać z psychologiem (to nie jest ironia).
      • kiecha3 Re: dostrzegłam u siebie 17.02.10, 17:26
        czasem lepiej wyluzować....
        zastanów się, czy takie pierdoły są warte tych nerwów, roztrząsania.. czasem
        lepiej olać... czasem warto się uśmiechnąć.... bo nie każdy chce cię skrzywdzić...
        a pomysł z psychologiem dobry...
    • sanrio Re: Ręce mi opadły 17.02.10, 15:35
      > Co byście zrobiły????

      palnęły sobie w łeb
    • jakostak5 Re: Ręce mi opadły 17.02.10, 15:46
      pomyslalabym ze zartowal. albo ze ma slaba odpornosc i to z mojej
      strony nie w porzadku bylo zapraszac na kawe jak ktos w domu chory.
      od dziecka tez sie mozna zarazic.
    • sueellen Robisz z igly widly - wyluzuj kobieto! 17.02.10, 15:49

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka