atowlasnieja
28.02.10, 15:13
Mam starszą siostrę z którą prowadziłyśmy całe dzieciństwo koszmarne
wojny. Nasza mama jest natomiast z tych ludzi którzy źle się
fizycznie czują gdy ktoś krzyczy w ich obecności. Wiem, że mama
zawsze wyobrażała sobie, że będzie miała dużo dzieci lecz miała
komplikacje poporodowe i na tyle rozumu by nie ryzykować życia
kolejną ciążą.
Jednak mama mnie mocno zaskoczyła. Jak rozmawiałyśmy o dzieciach to
z wyraźnym żalem wspomniała, że ona chciała więcej.
No dobra, więcej do kochania, ale też więcej awantur i niesnasek
(czego ona nie znosi). Myślałam, że ludzie się uczą całe życie, a
myśmy całe życie jej udowadniały, że z własne dzieci nie tak łatwo
spacyfikować. Teraz widzę, że po prostu była bezradna, dlatego
sądziłam, że z ulgą myśli o tym, że w porę wyhamowała a ona jednak z
taką nostalgą "planowałam więcej".