epistilbit A taką piękną laurkę sobie napisałaś 05.03.10, 22:41 proteza aż nick zmieniałaś forum.gazeta.pl/forum/w,46,82010410,82010410,ZNAM_protozoe.html żenua może ubierz se te majtki co wystają spod mini przez głowę odjedź czerwonym samochodem i daj nam spokój Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: A taką piękną laurkę sobie napisałaś 05.03.10, 22:50 > może ubierz se te majtki co wystają spod mini przez głowę odjedź czerwonym > samochodem i daj nam spokój Oplułam monitor Co za megalomania. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: A taką piękną laurkę sobie napisałaś 05.03.10, 22:53 Gdyby to była prawda, odszczekałabym to, co napisałam na jej temat wcześniej. Mam nadzieję, że to prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: A taką piękną laurkę sobie napisałaś 05.03.10, 23:30 epistilbit: > może ubierz se te majtki co wystają spod mini przez głowę odjedź czerwonym > samochodem i daj nam spokój a czym różni sie twój tekst od chamstwa lekarza z pogotowia rzucajacego mięsem na pacjentkę? aha jednym... on miał rację, tylko nie potrafił języka za zębami utrzymac, a ty nie masz racji, gó..o wiesz a udajesz inteligentkę i to jest dopiero żenada (słowo "żenua" w języku polskim nie istnieje mości panno) Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: A taką piękną laurkę sobie napisałaś 05.03.10, 23:43 jesli uważasz, że tekst o wystających majtkach spod mini jest chamski - to wiedz, iz jest to cytat z tekstu samej protozoy - bo w tę mamę_iwonne jakoś trudno mi uwierzyć czyli - potwierdzasz opinię, że protozoa jednak chamska jest, tak ? Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: A taką piękną laurkę sobie napisałaś 05.03.10, 23:48 bo w tę mamę_iwonne jakoś > trudno mi uwierzyć ale to jest tylko i wyłącznie twoja opinia i twoja sprawa, a ja chirurgów w typie opisywanej lekarki znam naprawdę wielu... i sa to najlepsi lekarze, niekoniecznie najmilsi.... a poza tym to nie był cytat tylko chamski paszkwil na podstawie tamtego wątku.... chamstwo lekarza z pogotowia ci przeszkadza a chamstwo współforumowiczek juz nie? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: A taką piękną laurkę sobie napisałaś 06.03.10, 00:01 ale gdzie ty tam chamstwo widziales ? przeciez o tych majtkach to sama napisala w ten sposob o sobie. A nie wierzę w te mamę_iwonnę bo to jedyny post na calym forum gazety, jaki napisała. Sorry - no nie wierzę ! tym bardziej, że protozoa bardzo dba o anonimowość, skąd wiec ktokolwiek mógły się domyślić z realnego życia, że to ona ? Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: A taką piękną laurkę sobie napisałaś 06.03.10, 00:10 sorki tekst o zakładaniu majtek przez głowę nie jest chamstwem? oj dziewczyni nie broń durniów bo po twoich postach sadzic można żeś mądrzejsza od nich Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: A taką piękną laurkę sobie napisałaś 06.03.10, 00:42 Majtki można zakładać w dowolny sposób, nie świadczy to o niczym. Natomiast pisanina autorki wątku, świadczy jednoznacznie o jej podejściu do pacjentów. Jeśli tego nie dostrzegasz, to zamiast się wypowiadać, idź lepiej spać. Gdy się się wyśpisz, może trzeźwiej ocenisz problem. Odpowiedz Link Zgłoś
thunder_storm kzet69, protoza i mama_iwonna w jednym??? 10.03.10, 14:58 bo innego wyjścia nie widzę, ponieważ oczywiste jest, że nie napisał tamtego postu ktoś kto zna protoze w realu, bo niby skąd by wiedział o kogo chodzi po nicku? kompletna dziecinada! Zresztą nawet załóżmy że ktoś by ją faktycznie znał na pewno nie chciałoby się nikomu wypisywać takich rzeczy, więc jest jedno jedyne sensowne i logiczne wytłumaczenie, że mama_iwonna i protoza to jedna i ta sama osoba! A tak sie zastanawiam czy kzet69 też jak już sugerowały współforumowiczki, ponieważ broni jej pomimo że wypisuje taki brednie i żenujące teksty typu: buty byś mi szorowała jak by ode mnie zależało życie twoich bliskich (nie pamiętam dokładnie, ale o to chodziło) i taka osoba zakłada wątek o chamstwie w różnych zawodach... Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: kzet69, protoza i mama_iwonna w jednym??? 10.03.10, 20:15 thunder_storm : blondynek nie sieją, blondynki są nimi na własne życzenie i ciebie sie to tyczy... W moich postach nie broniłem nikogo, broniłem zasady, zasady tłumaczącej frustrację lekarzy, skoro za trudno zrozumiec... sorry ps. nawiasem mówiąc wiem kim jest protozoa w realu, kiedyś był post podpisany z imienia i nazwiska.... poszukaj Odpowiedz Link Zgłoś
thunder_storm Re: kzet69, protoza i mama_iwonna w jednym??? 10.03.10, 21:26 kzet69 napisał: > thunder_storm : blondynek nie sieją, blondynki są nimi na własne > życzenie i ciebie sie to tyczy... a co ci zrobiła jakaś blondynka? Lepszego argumentu już nie mogłeś użyć w tej odpowiedzi! A to świadczy najlepiej o tym, że w jakiś sposób cię to uderzyło... Więc warto się zastanowić dlaczego? > W moich postach nie broniłem nikogo, broniłem zasady, zasady > tłumaczącej frustrację lekarzy, skoro za trudno zrozumiec... sorry > nie ma czegoś takiego, jak zasada tłumacząca frustrację lekarzy. Bo nie wszyscy lekarze są sfrustrowani, ewentualnie tylko lekarze-nieudacznicy, ale to się tyczy wszystkich nie tylko lekarzy, jak człowiek jest zaradny to i potrafi sobie tak poradzić, aby nie być sfrustrowanym. I nie szuka na forach pochwał dla swojego zawodu czy pogardy dla innych. (Tak jak to było w tym wątku) > ps. nawiasem mówiąc wiem kim jest protozoa w realu, kiedyś był post > podpisany z imienia i nazwiska.... poszukaj jeśli nawet by tak było nie przyszło by mi do głowy żeby czytać jej wszystkie posty, po to by znaleźć ten jeden(śmieszna propozycja) No i twój post mnie jeszcze bardziej przekonał co do słuszności swoich przypuszczeń, a nawet nie tylko moich, bo to nie ja pierwsza o tym pisałam, ale i tak nie oczekuje, że ktokolwiek się przyzna... ja wiem swoje, inni również potrafią wyciągać wnioski Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: kzet69, protoza i mama_iwonna w jednym!!! 11.03.10, 14:24 kzet69 napisał: > thunder_storm : blondynek nie sieją, blondynki są nimi na własne > życzenie i ciebie sie to tyczy... ale to było głębokie... i nie wiadomo o co chodzi. > W moich postach nie broniłem nikogo, broniłem zasady, zasady > tłumaczącej frustrację lekarzy, skoro za trudno zrozumiec... sorry No trudno, bo my tu o chamstwie. A frustracja nie zawsze oznacza chamskie zachowanie > > ps. nawiasem mówiąc wiem kim jest protozoa w realu, kiedyś był post > podpisany z imienia i nazwiska.... poszukaj No pewnie, że wiesz. Trudno nie wiedzieć kim się jest Chociaż w tym wypadku obserwuję rozdwojenie jaźni. Którz lepiej wiedziałby, że protozoa się gdzies tam podpiasała, jak nie sama protozoa Odpowiedz Link Zgłoś
thunder_storm Re: A taką piękną laurkę sobie napisałaś 11.03.10, 14:12 kzet69 napisał: > bo w tę mamę_iwonne jakoś > > trudno mi uwierzyć > > ale to jest tylko i wyłącznie twoja opinia i twoja sprawa, nie tylko opinia ale jest jeszcze taki fakt, że mama_iwonna napisała tylko jeden jedyny post i to właśnie tamten więc to jest już najbardziej przekonujący argument, że nikt nie zarejestrowałby się tylko po to by naskrobać parę słów o jakiejś tam lekarce... Protozoa to było po prostu żenujące do potęgi n-tej! W ogóle to co ona wypisuje i w jaki sposób próbuje się dowartościować na tym forum jest po prostu śmieszne i dziecinne!(bez obrazy dzieci) Rozumiem, że to co tam naskrobałaś protozoa to pewnie chciałabyś aby cię tak ludzie postrzegali... a tu zonk jest zupełnie na odwrót albo i jeszcze gorzej Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 epistibit-a co ty tu robisz? 10.03.10, 19:35 zamiast bawic sie z dzieckiem , za ktorym rzekomo usychasz z tesknoty? Odpowiedz Link Zgłoś
drzwi_do_lasu Re: Chamy w róznych zawodach 06.03.10, 02:45 Chamstwo to cecha charakteru, nie przywara zawodu. Dyc, nie pomoga doktoraty, jesli czlowiek chamowaty. Zadna uczelnia go nie wypleni, nie badzmy naiwni. Nie lubie sie czepiac tego, co wszyscy, w stylu chuzia na jozia. A ze nielubienie przegralo z merytoryka dialogu, to dolacze do grona anty-dochtórstwo_stosowane. Bo lekarzem to protozoa na pewno nie jest. Bo o ile mozliwym jest, zeby to nie wyzbylo sie cech, w ktorych wyroslo, to norma, ale zeby nie nauczylo sie oglady, nie wycwiczylo podstwowych chwytow, sprytu, inteligencji 'uzytkowej'? To niemozliwe, a jesli tak, swiadczy o osobliwej odpornosci na wiedze przy cudownych zdolnosciach manewrowania na ezgaminach, niewatpliwej umiejetnosci tworzenia i korzystania ze sciagawek. Mysle, ze bez urody/uroku osobistego/powaznych koneksji powyzsze zdolnosci i tak by sie zmarnowaly. Tak, czy inaczej: LUDZIE, UCZCIE SIE!!!!! Jak placicie lekarzowi, to sprawdzcie jego nazwisko i kompetencje (rodzina, znajomi, opinie, chocby google); wiedzcie, ze ci w przychodni rejonowej sa od tego, zeby wam wypisac biseptol i witamine c, skierowanie na badania oraz zwolnienie, wiecej zapisza, jak im powiecie, za reszte lepiej zaplacic SPRAWDZONYM Fachowcom, a nie pierdzibiorkom - i taniej to, per saldo, i z wieksza szansa na wyzdrowienie. Chamstwo ma sznase przetrwac tylko tam, gdzie sie zasiedzialo na 'panstwowym', osobiscie nie pamietam zeby hydraulik, prawnik, mechanik samochodowy byli chociaz nieuprzejmi. Chamstwo sie szerzy w nieprywatnych instytucjach, tam wszelkiej masci biurwy maja dobrze i tam sie mnoza. Kazdy organizm w sprzyjajacych warunkach bedzie sie mnozyl. Jak kazdy pierwotniak. Oczekiwac wecej od jednej komorki? takiego tobolka, pantofelka czy rzesistka pochwowego jest naiwnoscia. Na to licza protozoa, moszczac sie w swoim, a przypadkowo i z nadania w naszym krolestwie. Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 To świat wirtulany, może ona nie jest lekarzem? 10.03.10, 16:33 Jak czytam wypowiedzi protozoa, to dochodzę do wniosku, że albo nie jest lekarzem, tylko zakompleksioną biurwą, albo też.... Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 Albo... "Psychopaci są wśrod nas" 10.03.10, 16:36 Właśnie skończyłam lekturę tej ciekawej ksiązki i dochodzę do wniosku, że pewne cechy charakteru protozoa wskazują na takie a nie inne skłonności. Choćby to upajanie się cierpieniem innych, radość z poczucia wyższości, brak empatii, bezwzględność. Nie chciałabym mieć z kimś takim do czynienia. NIGDY! Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: To świat wirtulany, może ona nie jest lekarze 11.03.10, 14:26 zebra12 napisała: > Jak czytam wypowiedzi protozoa, to dochodzę do wniosku, że albo nie > jest lekarzem, tylko zakompleksioną biurwą, albo też.... Miejmy nadzieję, że nie jest... lekarzem. O reszcie nie wspominając Prawdziwi lekarze nie mają czasu na siedzenie na forach godzinami. Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: To świat wirtulany, może ona nie jest lekarze 11.03.10, 18:18 Wbrew temu co usiłujecie udowodnić nie znam mamy Iwony , a krzek 69 czasem wypowiada się na forum Służba zdrowia.I żadna z tych osób nie jet mną. I wbrew temu co piszecie nie przesiaduję godzinami w internecie- w przeciwieństwie do części z Was-, tylko od czasu do czasu dla odprężenia coś napiszę. Coś co bardzo wam się nie podoba, bo mam inne zdanie, bo nie podlizuję sie, nie kocham wszystkich dzieci, nie padam na kolana przed pacjentami, a co więcej widzę ich wady, przywary, często głupotę. I czy Wam się to podoba czy nie jestem lekarzem. Od 20 lat. Część z Was bardzo chciała np. taka Zebra ( był wątek na ten temat), ale cóz nie wyszło - zabrakło zdolności, pracowitości, wytrwałości. Pozostały sttudia łatwiejsze, mniej ambitne i zadra w sercu. Więc co się robi- ano usiłuje mi przywalić, bo jestem ucieleśnieniem niespełnionych marzeń Zebry czy jej koleżanek. Zapytajcie psychologa. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: To świat wirtulany, może ona nie jest lekarze 11.03.10, 18:30 A jak twoje zachowanie tłumaczy psycholog? Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: To świat wirtulany, może ona nie jest lekarze 11.03.10, 21:20 protozoa napisała: > Wbrew temu co usiłujecie udowodnić nie znam mamy Iwony , a krzek 69 czasem > wypowiada się na forum Służba zdrowia.I żadna z tych osób nie jet mną. > I wbrew temu co piszecie nie przesiaduję godzinami w internecie- w > przeciwieństwie do części z Was-, tylko od czasu do czasu dla odprężenia coś > napiszę. Ilość postów świadczy o czyms zupełnie przeciwnym, ale jak ktoś występuje w kilku osobach to zapewne mu łatwiej >Coś co bardzo wam się nie podoba, Dla mnie twoje posty sa obojętne. Nie zaskakujesz niczym. Czasem tylko ponosi cię wyobraźnia bo mam inne zdanie, bo nie podlizuję > sie, nie kocham wszystkich dzieci, nie padam na kolana przed pacjentami, Wystarczyłoby, abyś ich szanowała tak jak się sznuje każdego człowieka. a co > więcej widzę ich wady, przywary, często głupotę. A u lekarzy jakoś tego nie widzisz? To jest tzw. widzenie wybiórcze > I czy Wam się to podoba czy nie jestem lekarzem. Od 20 lat. Jak wyżej - mnie to zwisa, ale współczuję pacjentom. Nie masz szacunku dla życia ludzkiego, wiec nie możesz być dobrym lekarzem. Może jedynie rzemieślnikiem. > Część z Was bardzo chciała np. taka Zebra ( był wątek na ten temat), ale cóz ni > e > wyszło - zabrakło zdolności, pracowitości, wytrwałości. Szkoda, że ty nie zrezygnowałaś. Niektórzy po prostu zdaja sobie sprawę, że to nie zawód dla każdego i trzeba mieć silną psychikę. Ty jej nie masz. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 pochlebiasz sobie 12.03.10, 12:06 Ty i ucielesnienie niespełnionych marzeń ... a to dobre Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: pochlebiasz sobie 12.03.10, 12:53 No oczywiście według pani p. i pana k. na medycynę idą i kończą ją tylko geniusze. Studiowanie tu jest tak trudne, że tylko prawdziwi wybrańcy mogą zostać lekarzami. Cała reszta to frustraci, którzy po cichu marzyli o medycynie ale są za głupi by ją studiować. Uczą się tu tylko bogowie o nadludzkich zdolnościach. Drodzy państwo, to forum czytane jest też przez osoby mające pojecie o tym jak wygląda na codzień praca lekarza, co się dzieje za drzwiami sali operacyjnej i jak wyglądają studia medyczne. Przynajmniej połowa studentów nie powinna wcale się na nich znaleźć, z różnych względów. W jednym są "lepsi" od innych studentów. Ich ego jest dobrze wyrośnięte bo hodowane już od pierwszego roku. Starsi koledzy (i studenci i lekarze) dbają o to by uświadomić im jacy są wyjątkowi. Fach jak każdy inny i jak w każdym trzeba mieć odpowiednie zdolności aby się do niego odpowiednio przyuczyć. Nikt z was nie jest w stanie ogarnąć całości wiedzy medycznej (do czego ciężko się przyznać) a po specjalizacji wielu zachowuje się jak konie z klapami na oczach. Ogarnięcie wąskiej dziedziny naprawdę nie jest aż takie trudne jak to wmawiacie sobie i innym. Może i protozoa jest dobrym chirurgiem (krawcem znaczy) ale czy to oznacza, że np. dobrze zna się na endokrynologii?. House'ow nie ma albo jest ich bardzo niewielu. Życzę nabycia choć trochę pokory. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 do tych co tak nie lubia lekarzy 10.03.10, 19:28 po co do nich chodzicie? leczcie sie same! Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 Lilka 10.03.10, 19:33 Ja chodzę do lekarzy, przyjaźnię się z niektórymi. Są ludzie i ludziska, jak wszędzie. Odnoszę się tutaj jednak do konkretnej osoby. Nic więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: do tych co tak nie lubia lekarzy 10.03.10, 21:06 A czemu mam sie leczyc sama skoro moge pojsc do lekarza i dobrego i uprzejmego? Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: do tych co tak nie lubia lekarzy 11.03.10, 14:27 lilka69 napisała: > po co do nich chodzicie? leczcie sie same! Ja lubię lekarzy, tylko chamów znieść nie mogę. A wątek jest o chamach - jak zauważyłaś. I mamy tu doskonały przykład chama lekarza. Chamom mówię stanowcze NIE! Odpowiedz Link Zgłoś
emilly4 temat 11.03.10, 16:30 Jak to ostatnio powiedziala Dorota Zawadzka: "W kazdej grupie zawodowej sa szuje, swinie i zboczency" Odpowiedz Link Zgłoś
4dzieciimy A z autorki pewnie kultura chodząca :-)))))))))))) 11.03.10, 18:36 j.w. Odpowiedz Link Zgłoś
atra1 są, a jakże 11.03.10, 18:43 ale jako dziecko i synowa lekarza dłuugo ślepo broniłam białego personelu hehe do porodów kiedy nagle okazało się, że odp;owiedź na dziendobry nie istnieje, że można we mnie grzebac jak w krowie i dziwic się, że stękam jak boli, ze można byc li i jedynie przypadkiem, któego ię nie zapytają jak się czuje na obchodzi, tylko rozmawiają nad głową i nic się o swoim stanie człowiek nie dowie, bo przecież guupek nic nie zrozumie. Matka, lekarz, dzwoni mnie się pyta co ze mną, a ja nie wiem co jej powiedzieć i jak sierota mówię, ze COS będą robić, ale nie wiem co, a jetem dorosła i kurde mam jakoś o sobie decydować. Kiedy na obchód przychodzi kobieta w cywilu, bez dzien dobry, staje nad łóżkiem i czeka z fochem bez słowa nadal, a za chwilę ochrzania mnie, dorosłą, powtarzam kobietę i dziwi się, ze na komendę nie pokazuję krocza, a ja nawet nie wiem, ze to lekarz kiedy neonatolog nie mówi mi ani słowa o stanie dziecka, a chodzi tylko o poziom bilirubiny, który mi coś powie, tylko musze się pokątnie dowiadywać u pielęgniarki noworodkowej kiedy neonatolog poucza mnie jak mam się zwracać do i o moim dziecku, robi to z wyższocią upajając się chyba, a ja durna, 24h po porodzie idę poryczeć bo zamiast opierdzielić tylko na to hormony mi pozwalają Są ;lekarze cudowni, są lekarze normalni, są lekarze świnie i chamy. Ale niestety - jest to zawód, w którym muszą mieć kontakt z człowiekiem, i to jeszcze z człowiekiem w bardzo wrażliwym i trudnym momencie dla niego, więc nic dziwnego, ze ich chamstwo jet prędzej odczuwane. Abstrahując od osobowości lekarza, mnie jezcze wkurza to, że w szpitalu, przychodni itd nierzadko człowiek musi się solidnie upodlic i spłaszczyć, zeby się czegokolwiek dowiedzieć.Jak raz elżałam na patologii, cała sala 6 dorosłych, wykształconych kobiet - jedna z doktoratem, część na stanowiskach, bała się jednej, starszej położnej. 1 - słownie JEDNEJ, maksymalnie nieuprzejmej, kobiety. od białego personelu nie oczekuje się tylko wiedzy i umiejętności. Tzw "bedside manners" są te bardzo istotne. Odpowiedz Link Zgłoś
atra1 Re: są, a jakże 11.03.10, 18:44 sorki za literówki, zrobiłam koszmarny bałagan Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka40 Re: Chamy w róznych zawodach 16.04.10, 21:17 protozoa zamilcz ,błagam!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
grzalka hehehe 17.04.10, 10:30 tak, tak, wyciąganie wątku po ponad miesiącu służy głownie temu, żeby wszyscy zamilkli Odpowiedz Link Zgłoś