bombastycznie
11.03.10, 21:08
od niemal 2lat szukam pracy, nie licząc krótkich zatrudnień(na miesiąc i
koniec) przez dziwnych pracodawców to od 2lat nie miałam porządnej pracy. nie
wspominając o tym że mam przez to olbrzymiego doła, bo dołuje mnie fakt że nie
mogę znaleźć pracy i to że czuję się niepotrzebna albo co gorsza
niekompetentna, dostaję szału w domu, bo bez przerwy w nim siedzę, owszem jest
co robić w domu, ale wariuję z powodu tego odosobnienia, tego że nie spotykam
się z ludźmi. denerwuje mnie to że żyję z mężem tylko z jego pensji, która nie
jest super wysoka, starcza nam ona na miesiąc ale nie możemy zaoszczędzić, a
chcielibyśmy. Dzieci nie mamy, dlatego tym bardziej jest mi trudno znaleźć
pracę, bo każdy pracodawca pyta: "czy ma pani dzieci?" a na moją odp że nie,
robi głupią minę, która oznacza, OK ta pani się nie nadaje bo w każdej chwili
może zajść w ciąże. momentami przyjmuję takiego doła że nie umiem się
pozbierać, szukam pracy wszystkimi możliwymi sposobami, wysyłam tony cv i
roznoszę po okolicznych firmach, ale znikąd nie ma odzewu... czy to tylko moja
wina? czy na serio nikt już nikogo nie zatrudnia?? myślałam też o założeniu
własnej firmy, ale niestety mieszkam w takiej okolicy gdzie ciężko jest
utrzymać firmę przy życiu, bo ludzie stąd uciekają do większych miast. czy są
jeszcze jakieś sposoby na zmienienie takiej sytuacji? bo ja nie wiem już co
mogłabym dla siebie zrobić?