Poradźcie. Moja 60-letnia mama po wielu latach unikania lekarzy zrobiła
badania w tym tygodniu. I w USG wyszedł guzek wątroby, prawdopodobnie będący
już przerzutem

W poniedziałek załatwiamy dalszą diagnostykę w pobliskim
szpitalu, na razie skonsultowaliśmy sprawę ze znajomymi lekarzami i każdy
mówi, że jest źle

Mama udaje,że się trzyma ale widzę, że zaczyna się
rozsypywać. Jak mogę jej pomóc? Jakimi słowami ją pocieszyć? Obie dotychczas
byłyśmy raczej oschłe uczuciowo, ale obie wiemy że się kochamy. Chwilowo
wszyscy(ja, ojciec, brat) jesteśmy w jakimś amoku

Co mogę zrobić?