Dodaj do ulubionych

Jak jej pomóc?

12.03.10, 12:14
Poradźcie. Moja 60-letnia mama po wielu latach unikania lekarzy zrobiła
badania w tym tygodniu. I w USG wyszedł guzek wątroby, prawdopodobnie będący
już przerzutemsad W poniedziałek załatwiamy dalszą diagnostykę w pobliskim
szpitalu, na razie skonsultowaliśmy sprawę ze znajomymi lekarzami i każdy
mówi, że jest źlesad Mama udaje,że się trzyma ale widzę, że zaczyna się
rozsypywać. Jak mogę jej pomóc? Jakimi słowami ją pocieszyć? Obie dotychczas
byłyśmy raczej oschłe uczuciowo, ale obie wiemy że się kochamy. Chwilowo
wszyscy(ja, ojciec, brat) jesteśmy w jakimś amokusad Co mogę zrobić?
Obserwuj wątek
    • ammazuko_powrot Re: Jak jej pomóc? 12.03.10, 12:34
      Poczekać aż będzie dokładnie wiadomo co to jest. Wtedy będzie wiadomo jak i o
      czym rozmawiać.
      A teraz bądź po prostu blisko mamy.
      I nie powtarzaj jej ciągle, że będzie dobrze bo to jest irytujące jeśli osoba
      chora jest świadoma swojego stanu...
      A jeśli z mamą będzie kiepsko psychicznie to warto skorzystać z pomocy
      psychologa czy nawet psychiatry.
      Możesz też pogadać z różnymi osobami na forum nowotwory.
      forum.gazeta.pl/forum/f,37372,Nowotwory_damy_rade_.html
    • gabrielle76 Re: Jak jej pomóc? 12.03.10, 12:35
      po prostu badz przy niej, mój tata tez miał raka, po diagnozie zupełnie nie
      widziałam co mu mówić jak sie zachowywac, serce mi pekało przy nim choc tego nie
      widział, w domu ciagle ryczałam, dzieki Bogu wyleczyli mojego tate, juz ponad 3
      lata jest zdrowy. Zycze duzo zdrowia Twojej mamie!!
    • zlosliwe_malpisko Re: Jak jej pomóc? 12.03.10, 12:47
      bardzo Ci współczuję.
      Nie wiem czy forum pomoże, każdy człowiek jest inny i ludzie różnie
      reagują na wsparcie niesione przez innych.
      Napiszę jak to wyglądało u mnie.
      Moja mama kilka lat temu bardzo ciężko chorowała i niedawno ujawniły
      się komplikacje zdrowotne po tamtej chorobie. Mama przeszła kolejną
      operację, a strach, którego się najadłam (ja i cała rodzina)
      pamiętać będę do końca życia. Też żyłam w amoku. Ale niczego nie
      zmieniłam w zachowaniu w stosunku do mamy. Byłam taka jak zawsze,
      normalnie - żartowałam, złościłam, gadałam o głupotach. To, że w
      nocy wyłam w poduszkę jak bóbr to już inna sprawa, przy mamie jednak
      trzymałam pion. Było bardzo ciężko, ale ostatnio mama powiedziała
      mi, że widząc mój spokój sama bardzo wierzyła, że wszystko dobrze
      się skończy.
      Tego właśnie potrzebowała moja mama.
      Musisz teraz być bardzo silna, pamiętaj jednak że sama też jesteś
      tylko człowiekiem i gdybyś poczuła, że nie radzisz sobie z sytuacją -
      pomyśl o sobie. Np o pomocy psychologicznej.
      Trzymam za Was kciuki, mam nadzieję, że tak jak my (moja mama i
      rodzina) niedługo wyjdziecie na prostą.
    • green-blue-eye Re: Jak jej pomóc? 12.03.10, 13:01
      u mojej mamy dwa lata temu wykryto jakis guzek w mozgu.poszla do lekarza z bolem
      glowy i znalazla sie w szpitalusaddlugo lekarze nie mogli zdiagnozowac co to
      jest.najgorsze bylo to ze w tym czasie nie bylo mnie w domu,przy niej.dzwonilam
      do niej kilka razy dziennie i duzo o tym rozmawialysmy.byl przy niej moj
      tata,siostry i reszta rodziny.w naszym przypadku na duchu podtrzymywaly ja
      rozmowy.do tej pory nie wiadomo co to zmiana i mama dalej jest pod kontrola
      lekarzy.na szczescie guzek nie rosnie.
      rozmawiajcie duzo ze soba,niekoniecznie o chorobie.na pewno duzo dla twojej mamy
      znaczy sama twoja obecnosc.
    • mamadacja Re: Jak jej pomóc? 12.03.10, 13:04
      Dziękuję wam za rady. Mamie żaden z lekarzy wprost nie powiedział, że to
      przerzut i że problem jest prawdopodobnie gdzieś indziej. Ci lekarze to moi
      koledzy i mi i ojcu powiedzieli wprost, że jest 50/50% szans na pozytywne
      leczenie. Wewnątrz siebie czuję, że powinnam jej naświetlić sprawę wyraźniej czy
      tak jak koledzy czekać na potwierdzenie wstępnych diagnoz? Źle się czuję
      oszukując jąsad Ale boję się, że jak jej powiem jak mocne są podejrzenia lekarzy
      to się kobieta do końca rozsypiesad Gastroenterolog - zupełnie obcy dla mnie
      lekarz, powiedział mamie tylko, że zmiana jest poważna i że trzeba to sprawdzić,
      wystawił skierowanie do szpitala nadal o niczym innym jej nie informującsad To
      takie strasznie dołujące niedomówieniesad
      • ammazuko_powrot Re: Jak jej pomóc? 12.03.10, 14:09
        mamadacja myślę, że jednak warto poczekać aż będą konkretne wiadomości odnośnie
        choroby.
        Wtedy będziesz mogła porozmawiać z lekarzem KONKRETNIE O TWOJEJ MAMIE,o jej
        leczeniu, prognozach itd...
        A teraz o jej powiesz? Podejrzenia mogą się nie sprawdzić...
        Ja mam nowotwór i piszę jak to wygląda od tej drugiej strony.
        Nie wyobrażam sobie, żeby mąż przyszedł i powiedział, że jest ze mną źle nie
        udzielając żadnych bliższych informacji.

        Najgorsze jest czekanie ale nie da się nic zrobić bez dokładnych badań.
        • marminia Re: Jak jej pomóc? 12.03.10, 14:45
          W tym tygodniu u mojej mamy zdiagnozowano raka nerki. Czeka ją
          dokładna diagnostyka (jaki charakter ma guz, co dalej z nim robić
          etc.). Na razie w oczekiwaniu na jej wynik wszyscy zachowujemy się
          jakby to nie było nic groznego. Kupiłam Mamie perfumy, żeby jej
          zrobić jakąś przyjemność, załatwiamy miejsce w "znajomym" szpitalu,
          żeby nie musiała leżeć w obskurnym i ponurym budynku szpitala
          miejskiego. Nie wiem, co zrobimy, gdy diagnoza się potwierdzi. Mama
          chyba nie chce pocieszania, wydaje mi się, że tak jak jest jej jest
          dobrze...
        • mamadacja Re: Jak jej pomóc? 12.03.10, 14:50
          Dzięki. Ja sama jestem w trakcie diagnozowania SM, ale podejrzenia u mamy
          dopiero mnie przeraziłysad Ja jestem ta silna, ona tylko zewnętrznie się trzymasad
          Macie rację wszelkie rozmowy i decyzje podejmiemy po badaniach. Dzięki za
          wskazówki i wsparcie - bardzo się przydały.
    • alabama8 Re: Jak jej pomóc? 12.03.10, 15:25
      Poczekać? Na co? Na wyrok?
      Ja już przez to przeszłam i jedyną formą pomocy jest ROZPIESZCZANIE.
      Zachowuj się tak jakby każdy dzień był ostatni, tak żebyś potem nie
      żałowała że nie zabrałaś mamy nad morze, że nie kupiłaś jej fajnej
      torebki, żeście się pokłóciły ...
      To jest ten moment w którym trzeba nadrobić stracony czas i ten
      który w przyszłości nie będzie jej dany.
      • ammazuko_powrot alabama8 12.03.10, 17:19
        Ty chyba żartujesz???
        > Zachowuj się tak jakby każdy dzień był ostatni, tak żebyś potem nie
        > żałowała że nie zabrałaś mamy nad morze, że nie kupiłaś jej fajnej
        > torebki, żeście się pokłóciły ...

        Wywaliła bym z domu męża gdyby mnie rozpieszczał w taki sposób.
        Osoba mająca nowotwór chce w miarę normalnego życia a nie ciągłego przypominania
        o chorobie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka