Dodaj do ulubionych

Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci

14.03.10, 09:05
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7656990,Rodzina_pijana_w_sztok__opiekowala__sie_malym_dzieckiem.html

Dedykuję fankom zakazu odbierania dzieci w trybie natychmiastowym.
Naprawdę, zwolenniczki spiskowych teorii dziejów, sądzicie, że
pracownik socjalny, kurator czy inny przedstawiciel władzy znienacka
wpada do mieszkania i zabiera dziecko kochającym zapracowanym
rodzicom, którzy tylko nie zdążyli posprzątać prania i zabawek?
Naprawdę sądzicie, że z kompletnie niewydolnymi życiowo i
wychowawczo ludźmi wystarczy odbyć serdeczną, pouczającą rozmowę w
miłej atmosferze i oni natychmiast zrozumieją błędy i dokonają
poprawy?
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 09:28
      Bardzo nie budzący wątpliwości przykład. Co nie zmienia faktu że jest też wiele
      które budzą wątpliwości. Najlepiej było by tu znaleźć jakiś złoty środek.
      Generalnie tam gdzie jest alkohol, przemoc, molestowanie powinno być dziecko
      faktycznie odebrane w trybie natychmiastowym.
      • triss_merigold6 Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 09:36
        Nie naszukałam się, był na głównej stronie gazeta.pl.
        Piękny, klasyczny przykład wielopokoleniowej patologii: prababcia
        dzieciątka, babcia i tatuś - wszyscy z promilami i po wieku sądząc -
        wszyscy wcześnie zaczęli rozród. Mamunia dzieciątka z ograniczonymi
        prawami rodzicielskimi - to też nie zdarza się często więc widać
        zasłużyła solidnie. Dzieciątko pewnie ma rasowy FAS i powieli drogę
        życiową przodków.
        Jakie tu może być wsparcie rodziny poza przymusowym wysłaniem na
        długi odwyk wszystkich i ścisłą kontrolą?
        • kropkacom Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 09:49
          A ja napisałam że się naszukałaś? Zawsze twierdziłam że tam gdzie dziecko miało
          być odizolowane dawno, bo dom to melina, procedura trwa zbyt długo. Tak, nie
          zgadzam się na zapełnianie domów dziecka dziećmi z domów gdzie są zaopiekowane a
          jedyną winą rodziców jest to że im się nie przelewa. Tyle.
    • karra-mia Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 09:45
      zgadzam się.
      Dziwne, ze ludzie normalni, kochający swoje dzieci, inteligentni tak bardzo obawiają się zemsty sąsiadów, którzy ich zgłoszą gdzieśuncertain dziwne, ze tak bardzo się boją odebrania dziecka, choć dbają o nie, kochają je.
      • triss_merigold6 Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 09:50
        Nietypowo jak widać, nie obawiam się zemsty sąsiadów, ich
        złośliwości czy innych zagrań. Nie obawiam się również nagłego
        doniesienia z przedszkola na policję, że dziecko jest niedożywione,
        zastraszone, nadmiernie agresywne lub ma dziwne ślady.
      • kropkacom Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 09:52
        Czy sugerujesz że każdy kto ma inne zdanie ma coś do ukrycia? Ja nie mam. Co nie
        zmienia faktu że nie lubię się czuć się obserwowana i zmuszana do udowadniania
        czy się nadaje. No i władza w ręce jednej osoby to zawsze ryzyko.
        • triss_merigold6 Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 09:58
          Proponuję Ci przeczytać uważnie artykuł z ostatniej "Polityki" w
          którym projekt nowelizacji ustawy został szczegółowo i przystępnie
          omówiony. Nie ma mowy o oddawaniu władzy w ręce jednej osoby.

          Ja nie mam żadnych podstaw do tego, żeby służby socjalne miały mnie
          obserwować i udowadniać czy się nadaję.
          • 3-mamuska triss_merigold6 14.03.10, 14:25
            triss_merigold6 napisała:

            > Proponuję Ci przeczytać uważnie artykuł z ostatniej "Polityki" w
            > którym projekt nowelizacji ustawy został szczegółowo i przystępnie
            > omówiony. Nie ma mowy o oddawaniu władzy w ręce jednej osoby.
            Alez TAK,osoba bedzie decydowac na TYMCZASOWE zabranie dziecka do placowki,potem
            sad bedzie decydowal czy dziecko ma wrocic do rodziny czy tez nie.Fakt wladzy na
            dluzsza mete nie bedzie miala jedna osoba,ale ile moze zostac krzywdy ,bo skad
            ma 2-3 latek,ma wiedziec czemu go nagle zabieraja,a po kilku dniach wroci do
            rodzicow, bo dowioda ze sa warci posiadania dziecka.
            Natychmiasowe zabranie dziecka powinno byc tylko wtedy,kiedy rodzice sa
            pijani,dziecko jest brudne posiniaczone ewidentnie zaniedbane.Niestety
            ustawa,nie jest do konca dobrze napisana.
            • triss_merigold6 Re: triss_merigold6 14.03.10, 15:59
              KLucz nie w tej ustawie ale w projekcie ustawy o rodzicielstwie
              zastępczym, rozporządzeniach do ustaw, pracy sądów rodzinnych i
              koordynacji działań różnych podmiotów zajmujących się rodziną - tego
              brakuje. Generalnie żadna ustawa nie jest i nie będzie napisana
              perfekcyjnie i z uwzględnieniem wszystkich warianów sytuacji, bo nie
              taka jest rola ustaw - odsyłam do zasad techniki prawodawczej.
              • martishia7 Re: triss_merigold6 14.03.10, 19:22
                Generalnie na temat będący przedmiotem tego wątku nie mam zdania, ale do tego
                się nie ustosunkować nie mogę.

                >Generalnie żadna ustawa nie jest i nie będzie napisana
                > perfekcyjnie i z uwzględnieniem wszystkich warianów sytuacji, bo nie
                > taka jest rola ustaw - odsyłam do zasad techniki prawodawczej.

                Przepraszam, że NIBY CO? Oczywiście, że ustawa ma po pierwsze być napisana
                "perfekcyjnie", tzn zgodnie z przywołanymi zasadami techniki prawodawczej. I ma
                za zadanie w sposób kompleksowy i wyczerpujący uregulować całą dziedzinę, której
                jest poświęcona. I ma w sposób generalny i abstrakcyjny rozwiązywać wszystkie
                możliwe warianty danej sytuacji, nie pozostawiając luk. Chyba chodziło Co o to,
                że nie może być nadmiernie kazuistyczna.
                • triss_merigold6 Re: triss_merigold6 14.03.10, 19:38
                  Dokładnie. Ustawa np. nie jest miejscem na wyliczankę co rozumiemy
                  pod pojęciem "bałagan" (niezmyte naczynia? robactwo w domu? jakie
                  robactwo? kurz? a może kłęby kurzu? porozrzucane zabawki?).
                  • sanna.i Re: triss_merigold6 14.03.10, 20:29
                    Ale brak takich definicji prowadzi do nadużyć. Co znaczy np."zadawanie cierpień
                    psychicznych"? Krzyknięcie na dziecko albo odmowa kupienia zabawki prowadzi do
                    cierpienia psychicznego, czy nie? A bałagan? Dla jednej z pań porozrzucane
                    zabawki i przyniesiona z prania będą normalnym widokiem domu, w którym jest
                    dziecko, dla drugiej syfem, z którego dziecko trzeba zabrać (patrz syt. firgut).
                    Albo co znaczy "monitorowanie rodziny zagrożonej przemocą"?. Na jakiej podstawie
                    stwierdzają takie rzeczy? Nie bądźcie naiwnymi idealistkami, to jest Polska. Już
                    teraz w urzędach i sądach dzieją się rzeczy, które przyprawiają o stan
                    przedzawałowy (polecam lekturę najnowszego Twojego Stylu), a co będzie, kiedy
                    urzędnicy dostaną więcej władzy?
                    Poza tym - nikt nie odpowiedział na moje pytanie: czy zdajecie sobie sprawę, co
                    się dzieje w ośrodkach interwencyjnych?Dla dziecka pobyt tam nawet przez
                    chwilę,może okazać się większą traumą, niż dotychczasowe życie ze swoją rodziną.
                    Wylewanie dziecka z kąpielą to chyba nie jest dobre rozwiązanie?
          • echtom Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 17:12
            > Ja nie mam żadnych podstaw do tego, żeby służby socjalne miały mnie
            > obserwować i udowadniać czy się nadaję.

            Ja przez 15,5 roku byłam przekonana, że nie mam.
        • karra-mia Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 09:58
          nic nie sugeruję
          wręcz przeciwnie, uważam, ż edobrze, ze są głosy za i przeciw, o ile sa to mądre głosy, o ile ktoś podaje na prawdę sensowne argumenty, ale na wszystkich forach, gdzie o tej ustawie rozmawiano, naczytałam się przede wszystkim argumentów typu: teraz to sąsiad nie będzie rozmawiał, zwracał uwagi na hałas np, tylko zgłosi gdzie trzeba albo komuś podpadniesz i cię zgłosi, albo wrócę z pracy o 18 i jak wpadnie ktoś z opieki i zobaczy ten syf, to mi dziecko zabiora i tak w kółko.
          Kropka to już jakaś paranoja. Ludzie się nawzajem nakręcają, a senswonych argumentów nikt nie chce słuchac. Po prostu z zasady są na nie i już. I to ludzie normalni, a patologia tak na prawdę i tak ma to głęboko gdzieś.
        • gryzelda71 Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 10:00
          nie lubię się czuć się obserwowana i zmuszana do udowadniania
          > czy się nadaje.

          A czujesz się tak?
          • kropkacom Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 10:07
            Hmmm... Moi sąsiedzi z dołu są średnio "fajni" tongue_out
            • gryzelda71 Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 10:18
              I co w związku z tym?Czego się obawiasz?
              • kropkacom Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 10:47
                gryzelda, tak naprawdę to nie jest ważne czego (i czy w ogóle) ja się osobiście obawiam. Ot, nie jestem tu bezrefleksyjnie entuzjastką. Jak się ma okazać że do melin nadal trudno się dostać, że dzieci i tak będą krzywdzone to dziękuje. Bo skoro jak to powiedziano w innym wątku pracownik socjalny ma pod opieka 100 rodzin to jak to będzie?
                • gryzelda71 Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 10:55
                  Tak sam jak jest.
                • fogito Re: kropka... 14.03.10, 11:03
                  kropkacom napisała:

                  > gryzelda, tak naprawdę to nie jest ważne czego (i czy w ogóle) ja
                  się osobiście
                  > obawiam.


                  A czy Ty przypadkiem w Czechach nie mieszkasz i nie musisz się
                  niczego obawiać?

                  > Ot, nie jestem tu bezrefleksyjnie entuzjastką.

                  Ja też nie, ale przemoc wobec dzieci w Polsce jest zjawiskiem
                  powszechnym i potrzeba straszaka na rodziny, które czują się
                  bezkarne.


      • zonajana Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 12:17
        Ja tez sie uwazam, ze sluzby powinny miec wiecej mozliwosci dzialania.
        Oczywiscie jest ryzyko, ze zdarzy sie przypadek gdzie porzadnej rodzinie
        zostanie odebrane dziecko. Ale jaka to bedzie proporcja? Jedno dziecko na
        tysiac? A przymajniej 999 pozostalych zostanie wyrwanych natychmiast z
        niebezpieczenego otoczenia. A teraz te 999 siedzi dalej na tych melinach, a
        pracownik socjalny, nawet jesli chce, to g... moze.

        A jak przychodzi do tragedii to kazdy sie pyta: a gdzie byla pomoc spoleczna?
      • asia_i_p Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 12:20
        Ja się nie boję. Jestem nauczycielką w liceum, mąż informatykiem, mamy
        mieszkanie i samochód, nie bierzemy zasiłków. Dziecko moglibyśmy tłuc codziennie
        i nikt by palcem nie kiwnął.
        Za to moja uczennica, która urodziła dziecko mając lat 18, powinna bardzo
        uważać, żeby mieć zawsze wysprzątane, a dziecko zawsze czyste, najedzone i
        zadowolone.
        • erba Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 13:21
          I to wszystko na ten temat. Ludzie dobrze sytuowani mają kartę przetargową i
          pozycję, a biedni zawsze będą podejrzani i "patologiczni" już na starcie.
          W ramach nowej ustawy proponuję się przyjrzeć także tzw. "dobrym" domom, gdzie
          oboje rodzice pracują po kilkanaście godzin na dobę, albo nieustannie są w
          delegacjach, a dziecko do niańki "mamo" mówi, albo jest zestresowane napiętym
          grafikiem i wymaganiami typu "ta 5 się nie liczy, bo dwie inne osoby dostały 6"
          lub utuczone żarciem na wynos. Mam nadzieję, że może ktoś zwróci uwagę na
          "szóstkowe" dzieciaki z trzęsącymi się rękoma przed wynikami każdego sprawdzianu.

          Poza tym dzieci zabierane z naprawdę patologicznych rodzin, w których grozi im
          realne niebezpieczeństwo (a nie nieszczelne okna), wcale przecież nie trafiają
          do raju, tylko do domów dziecka, a tam, może nikt nich nie zatłucze na śmierć,
          ale dużo lepiej też nie mają - wyuczona bezradność to najbardziej lajtowy
          scenariusz.
          • sanna.i Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 15:39
            10/10 dla twojej wypowiedzi.
          • triss_merigold6 Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 16:04
            Trafiają do pogotowia opiekuńczego a stamtąd do domów dziecka
            ponieważ w Polsce praktycznie nie ma systemu rodzin zastępczych.
            Rodzinę zastępczą mogą tworzyć też krewni dziecka, ale - co widać w
            artykule z linka - jeśli krewni są wielopokoleniową patologią to
            deko bez sensu, bo dziecko nawet miejsca zamieszkania nie zmieni. Co
            do weryfikacji rodzin zastępczych niespokrewnionych z dziećmi to też
            zdarzały się i zdarzają potworne błędy, były procesy i skazania za
            znęcanie się.
            • sanna.i Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 20:33
              triss_merigold6 napisała:

              > Trafiają do pogotowia opiekuńczego a stamtąd do domów dziecka
              > ponieważ w Polsce praktycznie nie ma systemu rodzin zastępczych.

              No i? Co z tego wynika? Bo dla mnie to, że ustawa jest marna, ktoś wielu rzeczy
              nie przewidział i zamiast dziecku pomóc,zafunduje mu piekło.
        • fogito Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 15:43
          asia_i_p napisała:

          > Ja się nie boję. Jestem nauczycielką w liceum, mąż informatykiem,
          mamy
          > mieszkanie i samochód, nie bierzemy zasiłków. Dziecko moglibyśmy
          tłuc codzienni
          > e
          > i nikt by palcem nie kiwnął.

          A nie zapominasz czasem o sąsiadach? O pediatrze twojego dziecka? O
          szkole jeśli już do niej chodzi? O dziadkach, ciociach, koleżankach?
          Codzienne tłuczenie dziecka da się zauważyć, ale rozumiem, ze użyłaś
          to jako przenośni.

          Ja mieszkam w wypasionym domu a zainteresowałam się dzieckiem, które
          płacze bardzo często, pomimo, że wszyscy są dobrze sytuowani. Bo
          jeśli chodzi o znęcanie nad dziećmi nie ma to nic do rzeczy.


          > Za to moja uczennica, która urodziła dziecko mając lat 18, powinna
          bardzo
          > uważać, żeby mieć zawsze wysprzątane, a dziecko zawsze czyste,
          najedzone i
          > zadowolone.

          To jest standard w wychowaniu dziecka - nic nadzwyczajnego.

          • asia_i_p Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 17:28
            To nie chodzi o tę pierwszą reakcję.
            To chodzi o to, że w mojej dwunastotysięcznej mieścinie, kiedy już
            by ta hipotetyczna skarga na mnie za hipotetyczne tłuczenie dziecka
            się pojawiła, to policjant, z wysokim prawdopodobieństwem ojciec
            byłego lub aktualnego ucznia, popukałby się w czoło - bo to przecież
            taka dobra rodzina. A gdyby doszło do wysłania kuratorki, ta by się
            dyskretnie rozejrzała po domu i nie widząc butelek po wódce
            odnotowała, że śladów patologii brak. Na wszystkich możliwych
            szczeblach ratunek dla mojego dziecka byłby opóźniany przez
            zakorzenioną niewiarę, że osoba wykształcona, której nie brakuje od
            pierwszego do pierwszego i z tak zwaną pozycją (od czego swoją drogą
            można umrzeć, bo co to, kurczę, za pozycja - ale tak to jest tu
            odbierane) - może krzywdzić własne dziecko.

            Nie uważam, żeby sytuacja wysprzątane, dziecko czyste, najedzone i
            zadowolone, była standardem w wychowaniu dziecka. Wręcz przeciwnie,
            jestem przekonana, że na większości z etapów rozwojowych między 1 a
            3 rokiem życia dziecka jednoczesne wypełnienie tych czterech
            warunków jest niemożliwe (np. dwulatek czysty w czystym mieszkaniu
            będzie dwulatkiem zadowolonym tylko pod warunkiem, że akurat śpi).
            • fogito Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 15.03.10, 10:43
              asia_i_p napisała:

              > To nie chodzi o tę pierwszą reakcję.
              > To chodzi o to, że w mojej dwunastotysięcznej mieścinie, kiedy już
              > by ta hipotetyczna skarga na mnie za hipotetyczne tłuczenie
              dziecka
              > się pojawiła, to policjant, z wysokim prawdopodobieństwem ojciec
              > byłego lub aktualnego ucznia, popukałby się w czoło - bo to
              przecież
              > taka dobra rodzina. A gdyby doszło do wysłania kuratorki, ta by
              się
              > dyskretnie rozejrzała po domu i nie widząc butelek po wódce
              > odnotowała, że śladów patologii brak. Na wszystkich możliwych
              > szczeblach ratunek dla mojego dziecka byłby opóźniany przez
              > zakorzenioną niewiarę, że osoba wykształcona, której nie brakuje
              od
              > pierwszego do pierwszego i z tak zwaną pozycją (od czego swoją
              drogą
              > można umrzeć, bo co to, kurczę, za pozycja - ale tak to jest tu
              > odbierane) - może krzywdzić własne dziecko.

              Hmm, nie doceniasz chyba ludzi zajmujących się przemocą wobec
              dzieci. Większość takich sytaucji ma miejsce w 'dobrych' domach i
              obecnie to nie jest żaden argument.

              Śmiem nawet przypuszczać, że wiele osób z twojego miasteczka
              chciałoby Wam dokopać, tylko dlatego, że sami mają gorzej i jeszcze
              szybciej by Ci to dziecko odebrali niż się spodziewasz. Zresztą
              chyba po pierwszej wizycie policji zreflektowałabyś się i nie
              chciała powtórki z interwencji, bo przecież zostałaby Wam założona
              karta i trafilibyście na listę rodzin do kontroli.

              >
              > Nie uważam, żeby sytuacja wysprzątane, dziecko czyste, najedzone i
              > zadowolone, była standardem w wychowaniu dziecka. Wręcz
              przeciwnie,
              > jestem przekonana, że na większości z etapów rozwojowych między 1
              a
              > 3 rokiem życia dziecka jednoczesne wypełnienie tych czterech
              > warunków jest niemożliwe (np. dwulatek czysty w czystym mieszkaniu
              > będzie dwulatkiem zadowolonym tylko pod warunkiem, że akurat śpi).

              Jako matka 6 latka stwierdzam, ze jest to możliwe. Chyba, że ktoś ma
              bliźniaki, trojaczki lub więcej i żadnej pomocy z zewnątrz w postaci
              ojca, babci, opiekunki...

      • 3-mamuska karra-mia 14.03.10, 14:18
        karra-mia napisała:

        > zgadzam się.
        > Dziwne, ze ludzie normalni, kochający swoje dzieci, inteligentni tak bardzo oba
        > wiają się zemsty sąsiadów, którzy ich zgłoszą gdzieśuncertain dziwne, ze tak bardzo si
        > ę boją odebrania dziecka, choć dbają o nie, kochają je.
        A ja sie nie zgodze ,bo ta ustawa jest tak zle napisana,sasiad moze doniesc ze
        dzieciom sie zle dzieje,dzieci sa zabierane i dopiero wtedy jest sprawdzane czy
        dziecko na dobry czy zly dom i czy zaniedbanie dziecka faktycznie na miejsce
        .Czyli dziecko moze byc ok, a trafia do placowki na kilka dni do wyjasnienia
        sprawy.Po czym sad dochodzi do wniosku, ze rodzice sa ok dbaja o dziecko i
        dziecko wraca,ale to jaki stres przezyje rodzina to juz nigdy rodzice i dziecko
        nie zapomna.
        W posce niestety wielu jest ludzi chce sterowac zyciem innych.
        Powiem ci cos,gdy bylismy krotko po slubie,2 lata maz wyjechal do pracy na kilka
        miesiecy,poprosil naszego sasiada zeby mi pomagal,lubilismy sie i sasiad czesto
        siedzial u mnie,pomagal mi w roznch pracach ciezkich, bylo lato zabieral nas na
        wode swoim autem,czasem sami ale przewaznie z innymi znajomymi.Jego siostra
        czesto zabierala mojego synka do nich pietro wyzej,ja moglam isc do fryzjera czy
        na zakupy,albo bral go sasiad na dwor i gral z nim w pilke.Mojej tesciowej to
        sie strasznie nie podobalo ze ciagle ktos u mnie siedzi,wydzwaniala do meza z
        pretesjami,ze zaniedbuje dziecko, bo zajmuje sie goscmi a nie synkiem.Po
        powrocie meza,dalej utrzymywalismy kontakty z sasiadami,a maz powiedzial mi ze
        tesciowa chciala mi odebrac synka,ze namawial meza zeby po powrocie zlozyl pozew
        o odebrnie mi prawa rodzicielskiego i zeby ona sie wnukiem opiekowala.MOj maz
        jest jedynakiem,i ona jest do dzis zazdrowsna o niego a i dodatkowo o sojego
        meza(czyli mojego tescia)ze on jest mily do mnie.Ja sie wychowalam z tymi
        ludzmi,wprowadzilismy sie do tego bloku jak mielismy miedzy 4-8 lat i duzo bylo
        w bloku ludzi w moim wieku,z ktorymi spedzilam dziecinstwo, podstawowke i obozy
        i kolonie,nowe osiedle nowa szkola,do tego same bloki wojskowych rodzin,wiec
        wszystkie bale dla dzieci, mikolajki spedzalismy razem.Rodzice sie znali kadego
        sylwestra spedzalismy przed blokiem i pol bloku puszczalo petardy.Ale ona
        tesciowka za cholere nie mogla pojac ze z niektorymi czuje sie jak z rodzenstwem.
    • woman_in_love jestes zwykła panikara i populistka 14.03.10, 10:01
      Przecież jak widać jasno w przykładzie, istniejace prawo juz pozwala
      na zabranie dziecka w pewnych - wlasnie bardzo jasnych i czytelnych
      sytuacjach. Zatem co tu trzeba poprawiac? Nic.

      Fanki zakazu odbierania dzieci w trybie natychmiastowym (w tym ja)
      po prostu rozumieja, ze to co teraz probuje sie przeforsowac
      jest "reforma" na miare wprowadzenia gimnazjow. Ze szczytnych
      idealow nic nie wyjdzie, za to bedzie mnostwo naduzyc, mnostwo
      krzywdy dla dzieci nieslusznie odebranych, mnostwo odebran w
      sytuacji gdy pani z MOPSU bedzie nadgorliwa lub nas nie bedzie lubic.
      Odebran w sytuacji gdy w domu nie stac rodzicow na szynke dla dziecka
      (tylko chleb z serem) - przeciez dla wielu osob to tez PATOLOGIA.
      Az w koncu dojdziemy do sytaucji, że nie wysylanie dziecka na
      kolonie tez bedzie wg pani z mopsu znecaniem sie i patologia.

      No i reforma wcale nie poprawi sytuacji dzieci z rodzin najbardziej
      patologicznych. Wiesz dlaczego? Widac to na przykladzie UK. Prawa
      dzieci dzialaja tam tylko wobec rdzennej ludnosci europejskiej. Nikt
      nie chce zadzierac z cyganami, arabami, pakistanczykami,
      jamajczykami, algierczykami itp. - bo boja sie zemsty, bomb na
      przestankach itp. Do niektorych dzielnic policja nawet nie dociera.

      I tu bedzie tak samo. Jak pani z mopsu dostanie raz czy dwa od pana
      Jozka, ktory juz 5 razy odsiadywal wyrok i mu nie zalezy, to sie
      1000 razy zastanowi nad tym czy odbierac jego rodzinie dziecko czy
      nie. Potem zeby wyladowac frustracje i wyrobic "limit" odebran (100%
      pojawia sie takie limity bo to typowa choroba urzednikow) przyjdzie
      do triss i zabierze jej dziecko za glupote.
      Bo nie oszukujmy sie triss - spedzasz tyle czasu na forum ze to
      jakas patologia!!! Kto w tym czasie sie opiekuje twoimi dziecmi?
      Moze lepiej bedzie jej u rodziny zastepczej (przypominam, ze
      istnieje juz cos takiego jak uzaleznienie od internetu - moze ty juz
      jestes taka narkomanka?).
      • nutka07 Re: jestes zwykła panikara i populistka 14.03.10, 10:51
        A skad wniosek, ze Triss spedza duzo czasu na forum?
        • woman_in_love Re: jestes zwykła panikara i populistka 14.03.10, 10:59
          Nowa ustawa daje duze uprawnienia pracownikom opieki socjalnej. Jako
          pracowniczka opieki socjalnej widze, ze triss siedzi czesto na
          forum, wiec uznaje, ze zaniedbuje dzieci i tak dalej. Zreszta nie ma
          dla mnie roznicy - uzaleznienie od internetu czy uzaleznienie od
          hazardu czy uzaleznienie od marihuany.

          A triss to niech sie w sadzie tlumaczy czy rzeczywiscie tu spedza
          duzo czasu czy nie, to juz nie moj problem. I niech cie nawet powola
          na swiadka obrony - to tez nie moj problem. Ciekawe jednak ile
          bedzie trwala ta rozprawa i ile dzieci spedza w domu dziecka.
          • gryzelda71 Re: jestes zwykła panikara i populistka 14.03.10, 11:04
            Tak ,tak przyjdą i zabiorą bo napisałam ten post w niedzielę zamiast zajmowanie
            się dziećmi.I to dlatego,że Krysia z MOPSu musi nadganiać statystyki,więc losowo
            wybrała moja rodzinę.
            • nutka07 Re: jestes zwykła panikara i populistka 14.03.10, 11:37
              Trwa namierzanie, niech sie chowa ten kto moze.
              • 3-mamuska nutka07 14.03.10, 14:42
                nutka07 napisała:

                > Trwa namierzanie, niech sie chowa ten kto moze.
                Nie namierzanie,sle zyczliwy sasiad z dolu,bo mu dzieciaki przeszkadaja jak sie
                bawia,moze zglosic.
                • gryzelda71 Re: nutka07 14.03.10, 15:19
                  I co?Wpada znienacka pani i dzieci siła wyciąga bo sąsiad zadzwonił,ze u
                  sąsiadki głośno?
                • nutka07 Re: nutka07 14.03.10, 18:39
                  Rownie dobrze moga halasowac jak bedzie gotowala albo siedziala na kiblu.
          • zonajana Re: jestes zwykła panikara i populistka 14.03.10, 12:21
            No jesli Ty reprezentujesz typowy tok myslenia pracownika opieki socjalnej, to
            masz racje, lepiej zeby takie przepisy w zycie nie wchodzily wink Nim mniej
            mozecie, tym bezpieczniej dla nas.
          • iwles Re: jestes zwykła panikara i populistka 14.03.10, 20:06

            woman_in_love napisała:


            > Jako
            > pracowniczka opieki socjalnej widze, ze triss siedzi czesto na
            > forum, wiec uznaje, ze zaniedbuje dzieci i tak dalej.

            skoro siedzisz na forum tak często jak Triss, która jakoby przez forum
            zaniedbuje dzieci - to ja uznaję, że Ty, jako pracownik socjalny, zaniedbujesz
            rodziny, które masz pod swoja opieką. zawalasz więc pracę.
      • fogito Re: 14.03.10, 11:01
        woman_in_love napisała:

        > > do triss i zabierze jej dziecko za glupote.
        > Bo nie oszukujmy sie triss - spedzasz tyle czasu na forum ze to
        > jakas patologia!!! Kto w tym czasie sie opiekuje twoimi dziecmi?
        > Moze lepiej bedzie jej u rodziny zastepczej (przypominam, ze
        > istnieje juz cos takiego jak uzaleznienie od internetu - moze ty
        juz
        > jestes taka narkomanka?).

        A to ci dopiero argument. Spadłam z krzesła.


        • 3-mamuska Re:fogito 14.03.10, 14:40
          > > Moze lepiej bedzie jej u rodziny zastepczej (przypominam, ze
          > > istnieje juz cos takiego jak uzaleznienie od internetu - moze ty
          > juz
          > > jestes taka narkomanka?).
          >
          > A to ci dopiero argument. Spadłam z krzesła.
          A tak kilka dni temu czytalam ze jakas rodzina, zaglodzila dziecko bo grala w
          gry komputerowe,opiekujac sie wirtualna corka,a synka karmili raz na 12 godzin i
          to jest porownywalane z alkocholizmem, bo tam tez rodzice nie maja czasu dla
          dziecka i zle sie nim opiekuja.
          • gryzelda71 Re:fogito 14.03.10, 14:43
            Znaczy będa odbierać dzieci posiadaczom kompów podłączonych do sieci?wink
          • nutka07 Re:fogito 14.03.10, 18:40
            Forumki do garow!
    • asia_i_p Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 12:18
      > Naprawdę, zwolenniczki spiskowych teorii dziejów, sądzicie, że
      > pracownik socjalny, kurator czy inny przedstawiciel władzy znienacka
      > wpada do mieszkania i zabiera dziecko kochającym zapracowanym
      > rodzicom, którzy tylko nie zdążyli posprzątać prania i zabawek?
      Jeśli mają niskie dochody, mieszkają w mieszkaniu komunalnym, itp., obawiam się,
      że tak.
      > Naprawdę sądzicie, że z kompletnie niewydolnymi życiowo i
      > wychowawczo ludźmi wystarczy odbyć serdeczną, pouczającą rozmowę w
      > miłej atmosferze i oni natychmiast zrozumieją błędy i dokonają
      > poprawy?
      Nie. Trzeba objąć systematyczną opieką. W skrajnych przypadkach dziecko odbierać.
      Ale między skrajnościami ludzi dbających o dziecko idealnie, a okazjonalnie
      mającymi bałagan w mieszkaniu z jednej strony, a pijakami i przemocowcami z
      drugiej, jest jeszcze cała masa rodzin niezaradnych życiowo, a niekoniecznie
      niezaradnych wychowawczo. I to jest niestety target nadgorliwej części kuratorów
      i pracowników socjalnych. Bo można się lepiej poczuć, że się dziecko od złej
      przyszłości uratowało, a nie zagraża, że pijany tatuś siekierą łeb kuratorce
      rozwali, jakby się mogło zdarzyć w przypadku prawdziwej patologii.

      Jestem za natychmiastowym odbieraniem w przypadku bezpośredniego zagrożenia
      życia albo zdrowia, ale to prawo trzeba tak sformułować, żeby bakterie mnożące
      się w zlewie pełnym naczyń lub roztocza w kurzu na podłodze nie mogły stać się
      pretekstem jako zagrożenie zdrowia (a gdyby dziecko z nagła okazało się
      astmatykiem - bo przecież zawsze może - to nawet i życia).
      • zona_mi Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 13:07
        > Jestem za natychmiastowym odbieraniem w przypadku bezpośredniego
        zagrożenia życia albo zdrowia, ale to prawo trzeba tak sformułować,
        żeby bakterie mnożące się w zlewie pełnym naczyń lub roztocza w
        kurzu na podłodze nie mogły stać się pretekstem jako zagrożenie
        zdrowia (a gdyby dziecko z nagła okazało się astmatykiem - bo
        przecież zawsze może - to nawet i życia).

        Zgadzam się.
        Do takich sytuacji zaliczam zachlaną mamunię i tatunia, nawet jeśli
        upijają się "zaledwie" raz na tydzień, ale za to nie są w tym czasie
        władni utrzymać się na nogach, a co dopiero zająć dzieckiem.
      • ally Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 14:04
        > I to jest niestety target nadgorliwej części kuratorów
        > i pracowników socjalnych.


        no zaraz, ale póki co dzieci odbiera SĄD, i jedna afera goni drugą.
        • asia_i_p Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 14:13
          Sądy dostają odpowiednio sformułowane zapisy od pań kuratorek. Bardziej ufają im
          niż ich podopiecznym, czemu się pewnie nie ma co dziwić.
          • ally Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 14:31
            czyli to nie w projekcie ustawy tkwi problem.
            • verdana Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 14:42
              W projekcie - bo jest zbyt szeroki. Co innego zabranie dziecka w
              przypadku bezposredniego zagrożenia, a co innego gdy opiece
              społecznej nie podoba się w domu - bo brudno, bo matka niezaradna,
              bo bieda.
              A nie bać się - doswiadczenia krajow z nadmiernie rozbudowaną opieka
              spoleczną dowiodły, ze jest się czwego bać. Nawet w dobrych
              rodzinach. W przypadku Triss cóż szkodziloby jakiemuś idiocie, lub
              wrogowi na przykład donieść, ze konkubent dobiera sie do jej synka?
              • ally Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 14:57
                verdana, masz może linka do projektu tej ustawy? bo nie mogę znaleźć sad
                • verdana Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 15:14
                  Z tego, co ja sobie poczytalam, problem nie w samej nowelizacji -
                  tylko w tym, ze w pierwotnej ustawie z 2005 roku "przemoc" jest
                  zdefinowana, czy też własnie niezdefiniowana, bardzo ogólnikowo,
                  głównie jako wyrzadzanie swiadomej krzywdy członkom rodziny. To nie
                  zostaje zmienione, zmienione jest, ze pracownik socjalny może
                  odebrać dziecko (głównie ludziom pod wpływem srodkow odurzających,
                  ale też nie jest zdefiniowane, czy musi to być pijana w sztok matka,
                  czy ludzie po wypiciu dwóch kieliszków). Czyli pracownik socjalny
                  sam decyduje, czy dziecko jest zagrożone czy nie i czy dzieje mu się
                  krzywda - i na 100% będzie wolał dziecko zabrać na wszelki wypadek,
                  niż potem odpowiadać, jak cos się stanie.
                  na pewno niedopuszczalne jest też zbieranie tzw. "wrazliwych" danych
                  nie tylko o sprawcy, ale o ofiarach.
                  W dodatku IMO ta ustawa wcale nie chroni dzieci z tzw. "dobrych
                  rodzin".
                  • triss_merigold6 Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 15:53
                    Określone zostało w nowelizacji, że pracownik socjalny będzie mógł
                    zabrać dziecko tylko wtedy gdy będzie bezpośrednio zagrożone jego
                    życie lub zdrowie czyli w zasadzie tak jak teraz, tylko teraz
                    potrzebna jest policja.
                    Wrażliwe dane o ofiarach i tak są zbierane: w postaci Niebieskich
                    Kart i wszystkich informacji trafiających do Powiatowych Centrów
                    Pomocy Rodzinie czy MOPS-ów.
                • sanna.i Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 20:35
                  ally napisała:

                  > verdana, masz może linka do projektu tej ustawy? bo nie mogę znaleźć sad

                  www.radalegislacyjna.gov.pl/userfiles/file/RL-0303-80_08_us.pdf
              • ally Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 15:15
                „Art. 12a. 1. W razie bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia dziecka, w szczególności kiedy opiekun dziecka znajduje się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, pracownik socjalny wykonujący obowiązki służbowe ma prawo odebrać dziecko z rodziny i umieścić je w rodzinie zastępczej lub w całodobowej placówce opiekuńczo-wychowawczej.
                2. Tryb umieszczania dzieci w rodzinie zastępczej lub w całodobowej placówce opiekuńczo-wychowawczej regulują przepisy ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej.
                3. Czynności, o których mowa w ust. 1, pracownik socjalny wykonuje przy udziale lekarza lub ratownika medycznego, lub pielęgniarki, lub Policji.
                4. Pracownik socjalny ma obowiązek niezwłocznego powiadomienia sądu opiekuńczego, nie później jednak niż w ciągu 24 godzin, o odebraniu dziecka z rodziny i umieszczeniu
                go w rodzinie zastępczej lub w całodobowej placówce opiekuńczo-wychowawczej.
                5. Minister właściwy do spraw wewnętrznych w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw zabezpieczenia społecznego określi, w drodze rozporządzenia, procedurę postępowania Policji przy wykonywaniu czynności, o których mowa w ust. 1 i 3, oraz sposób dokumentowania przeprowadzonych przez Policję czynności, uwzględniając konieczność udzielenia dzieciom skutecznej pomocy."


                chyba trudno podciągnąć pod to brud czy biedę? zwłaszcza że kuratorzy są obecnie na cenzurowanym - media średnio raz w tygodniu rozpętują aferę pt. odebrali zadbane dziecko, bo było brudno i biednie.
                • gabi683 Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 15:20
                  A Ja uważam że boją się Ci co mają coś za skórą i krzyczą
                  • sanna.i Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 15:47
                    A ja uważam, że nie obawiają się ci, którym brak wyobraźni, wiedzy i doświadczenia.
                    • gabi683 Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 16:01
                      sanna.i napisała:

                      > A ja uważam, że nie obawiają się ci, którym brak wyobraźni, wiedzy i doświadcze
                      > nia.


                      Powiedz czego mam sie bać mam czysto w domu ,dzieci chodzą do szkły przedszkola
                      .Codziennie ugotowany obiad dzieci są czyste zadbane.
                      Mogą w każdej minucie wejść zobaczyć.
                      Bark doświadczenia mato o czym Ty mówisz,i jestem pewna że boją się Ci co mają
                      coś na sumieniu
                      • sanna.i Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 20:08
                        Na tym forum jest jedna dziewczyna, której chciano zabrać dzieci. Bodajże
                        firgut. Poczytaj jej posty. Nie biła,w syfie nie trzymała.
                        • gryzelda71 Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 20:11
                          I dzieci nie odebrano.Chyba bardzo wybiórczo czytałaś to co pisała.
                          • sanna.i Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 20:21
                            Czytałam dokładnie przez jaki koszmar niepewności przechodziła, bo jedna pani
                            kurator stwierdziła, że za duży bałagan (pościel przyniesiona z dworu) i dzieci
                            w podkoszulkach chodzą.
                            • triss_merigold6 Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 20:27
                              To doczytałaś zapewne DLACZEGO kurator się pojawiał. Kurator nie
                              pojawia się jak grom z jasnego nieba w rodzinie w której nie ma
                              problemów, nie sądzisz?
                              BTW na innym forum, kiedyś otwartym w/w ze szczegółami opisywała jak
                              przepotworny syf miewa w domu i nie były to porozrzucane zabawki. Ja
                              pamięć ma dobrą.
                              • sanna.i Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 20:38
                                Doczytałam DLACZEGO. Dlatego, że odeszła od męża, który znęcał się nad nią i
                                zdecydowała się na założenie niebieskiej karty. Mężowi nic nie jest, za to ona
                                ma permanentny stres, kontrolę i naloty kuratorów.
                                • triss_merigold6 Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 20:47
                                  Nie odeszła, bo mieszka z facetem nadal. Pan dostał wyrok w
                                  zawieszeniu. Z rozwiązań proponowanych przez uprawnione podmioty nie
                                  skorzystała, bo nie chciała iść do domu samotnej matki na 3 miesiące
                                  i w ciągu tych 3 miesięcy znaleźć pracę oraz mieszkanie. W sumie cóż
                                  innego można zaproponować zdrowej, pełnosprawnej intelektualnie
                                  kobiecie z wykształceniem średnim, z jakimiś umiejętnościami
                                  zawodowymi, bez nałogów typu alkoholizm czy narkomania? Racjonalne
                                  jest właśnie znalezienie pracy i mieszkania bez towarzystwa
                                  przemocowca.
                                  Nie bałagan był powodem wizyty kuratorskiej.
                                  • ally Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 20:53
                                    a tak na marginesie, to w projekcie tej strasznej ustawy zapisano również
                                    możliwość eksmisji przemocowca.
                                  • sanna.i Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 20:55
                                    Zaraz zaraz, napisała chyba, że MA PRACĘ??? Pytanie brzmi: ile musi zarabiać,
                                    zeby było ją stać na wynajęcie mieszkania, utrzymanie siebie i dzieci, i to na
                                    takim poziomie, żeby się jakaś pańcia z opieki nie przyczepiła?
                                    • gryzelda71 Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 15.03.10, 06:36
                                      Oj przeczytałaś,ale jakoś nie wszystko.Prace ma u swego faceta.Więc po
                                      wyprowadzce byłaby bez.
                              • echtom Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 20:51
                                Figrut i przepotworny syf? Daj linka, bo nie uwierzę. A kurator powinien pojawiać się tam, gdzie popełnia się przestępstwo, bo problemy bywają w każdej rodzinie. Moją rodziną nikt się nie interesował przez 17 lat, a wystarczył jeden malowniczy raport szkolnej pani pedagog, by na tydzień przed Świętami sąd przysłał kuratorkę w celu sprawdzenia, czy nie trzeba dzieci zabrać w trybie natychmiastowym do placówki opiekuńczej. Btw. nigdy mi tego raportu nie pokazano.
                    • triss_merigold6 Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 16:14
                      Tak sądzisz? Mieszkałam na praskich blokowiskach i chodziłam do
                      szkoły z dziećmi z domów z przemocą domową. Wóda i tłuczenie pani
                      żony i potomstwa były dość powszechne. W latach 80-tych g...
                      nauczycieli i wychowawców obchodziło, że dzieciaki wstydzą się
                      rozbierać na wf-ie albo dzień po wywiadówce nie przychodzą do
                      szkoły. Teraz przynajmniej trochę się zmieniło na plus, bo zmieniła
                      się mentalność i interwencje ze strony pracowników przedszkoli i
                      szkół są częstsze, chociaz i tak zbyt rzadkie.
                  • fogito Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 15:50
                    gabi683 napisała:

                    > A Ja uważam że boją się Ci co mają coś za skórą i krzyczą

                    Też mam takie wrażenie. Ten, kto ma czyste sumienie ustawy się nie
                    boi. Ważne jest, żeby dzieci nie były katowane. Może ustawa nie jest
                    doskonała, ale co w Polsce jest doskonałe? Od czegoś trzeba zacząć.
                    • gabi683 Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 16:03
                      ale co jest doskonałe jeszcze się taki nie urodził aby zaspokoił każdemu potrzeby.
    • sanna.i Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 15:37
      To teraz jeszcze- żeby było sprawiedliwie- daj linka do tekstów, co się dzieje w
      pogotowiach opiekuńczych i domach dziecka, do których dzieci będą zabierane.
      Zdziwisz się, gdy się okaże, że dziecko wpada z deszczu pod rynnę.
    • gacusia1 Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 16:03
      No ale o co ci chodzi Tris? Tu widac ewidentne zaniedbania i dobra
      prace kuratora. Ten przypadek jest wzorowo rozwiazany,jak narazie.
      Jednak jesli chodzi o przypadek Rozy,czy jak bylo tej malej co ja w
      szpitalu matce zabrano i wysterylizowano matke to juz bylo
      przegiecie i nadinterpretacja przepisow. To,ze ktos jest biedny i
      niezaradny ale sie stara jak moze to nie upowaznia urzednikow do
      pozbawienia go w sposob drastyczny jego potomstwa bez uprzedniego
      wykorzystania wszelkich srodkow pomocy takiej rodzinie! Jesli
      natomiast wchodzi w gre alkohol,dragi,patologia...prosze bardzo-w
      trybie natychmiastowym!
      • triss_merigold6 Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 16:19
        Dobra, to inny przypadek - tej pani co fałszywie zgłosiła gwałt, bo
        uznała, że zgwałconej nie odbiorą dzieci - wywiad z nią był w "GW" w
        tygodniu. Mieszkają na dziko w leśnej chacie, dzieci niedożywione,
        młodsze dziecko bez numeru pesel i nieszczepione, nieubezpieczeni,
        niezarejestrowani jako bezrobotni nawet, pan i pani bez dowodów
        osobistych. Polacy, nie Cyganie. A pani w histerii, że ona dzieci
        kocha bardzo. Pięknie i co z tego? Żeby rodzinie pomóc ta rodzina
        musi chcieć współpracować, a jeśli nie chce to ochronę zdrowia i
        życia dzieci musi przejąć państwo.
    • mateoeasy Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 16:16

      zgadzam sie ze prawo do odebrania dzieci jest w polsce bez sensu
      zapisane.naduzycia do przeciez polska specjalnosc i na pewno jak sie
      pozwoli na palec to urzednicy wezma reke.i wkrotce rzeczywiscie
      prawa do dzieci beda mogli miec tylko bogaci a tymi dziecmi z
      biedynych domow -no coz moze jakis handelek adopcyjny sie rozkreci?
      i noz jakas komisja sledcza bedzie miala prace?.wiekszosc ludzi
      potrzebuje pomocy i wsparcia.lepszych wyrunkow mieszkaniowych,no ale
      jak sie wysprzedalo mieszkania komunalne to teraz nie ma jak
      zapewnic lepszego bytu wielu mniej zamoznym rodzinom. ci biedni to
      moze jedyni patrioci co to za chlebem za granice nie wyjechali tylko
      ciulaja na podatki dla pana w sejmie,a moze by tak wszystkich
      rozliczyc z opieki nad dziecmi? denerwuje mnie ten kraj,taki
      katolicki,ze az sie zygac chce na to co robi na swoim podworku.
      • triss_merigold6 Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 16:23
        Tak, tak... jest mnóstwo chętnych na trójki, czwórki, piątki
        rodzeństwa w wieku poniemowlęcym, z FAS-em i obciążone wieloletnimi
        zaniedbaniami.
        Urzędnicy, podobnie jak lekarze czy nauczyciele o niczym innym nie
        marzą jak o zabawie w Pana Boga pod ostrzałem mediów tabloidowych.
      • gryzelda71 Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 17:03
        ci biedni to
        moze jedyni patrioci co to za chlebem za granice nie wyjechali tylko
        ciulaja na podatki dla pana w sejmie

        Z pewnością tak właśnie jest.Patrioci.
    • szyszunia11 Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 17:52
      a ja własnie przeczytałam artykuł w "polityce", po którego lekturze już nie mam watpliwości, ze ustawa jest jak najbardziej w porządku. Przeede wszystkim ze względu na dobro dziecka - to doraźne i to długofalowo rozumiane. I nie bardzo rozumiem skąd ta panika odnosni eodbierania dzieci. Ja przyznam szczerze - nei bardzo panuje nad porządkiem w mieszkaniu, ale do głowy by mi nie przyszło obawiać się odebrania dziecka... może dlatego, ze wiem, że dziecko nie jest w zaden sposób krzywdzone, stąd moja pewność siebie.
      • bi_scotti Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 20:49
        OK, odbiora i co dalej? Czy naprawde stworzono juz w Polsce odpowiedzialna siec
        rodzin zastepczych? Czy istnieje kompleksowy system pomocy tym zagrozonym
        rodzinom? Bo ja mam wrazenie, z tego co czytam, ze bitwa jest o zabieranie
        dzieci z patologicznych domow bez dyskusji nad ciagiem dalszym. Oczywiscie, gdy
        dzieciom dzieje sie krzywda, trzeba je natychmiast chronic, ale to musi byc
        faltyczna pomoc, zaplanowana i oplacona na lata, dotyczaca zarowno tego dziecka
        jak i calej rodziny. Dopoki nie ma tak naprawde dokad badz do kogo dzieci
        zabierac/oddawac, to sa to wlasciwie rozwazania akademickie, bo lokalni
        kuratorzy zanim podejma dzialania, beda najpierw sie zastanawiac czy maja
        odebrane dziecko gdzie umiescic. A jak nie bedzie takiego miejsca, to i tak
        bedzie sie konczyc na bezproduktywnych pouczeniach i nadziei, ze patologiczni
        opiekunowie dziecka nie zabija.
        • sanna.i Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 20:57
          Trzy razy już o to pytałam, szanowana założycielka nie zdołała odpowiedzieć...
        • wieczna-gosia Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 21:20
          Bi scotti

          nie
          nie
          nie

          dlatego oczywiscie zgadzam sie z toba.

          Triss biorac pod uwage ze utrzymanie dziecka w domu dziecka to cos 4
          kafle miesiecznie- oplacaloby sie zapewne zorganizowac codziennie
          pomoc do sprzatania i dodatkowo codziennie kontrole alkomatem. Obudz
          sie- CO z tym dzieckiem zrobic? wysylajac go do niewydolnej placowki
          dajesz mu wieksza szanse zyciowa? a gucio.
          • triss_merigold6 Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 21:36
            Tak, ale kierownik MOPS nie może w ten sposób wydatkować pieniędzy,
            bo dostanie zarzuty po pierwszej kontroli. NIE MOŻE nawet gdyby
            bardzo chciał i uważał to za słuszne, skuteczne etc. System jest
            niespójny, niewydolny i brakuje przepływu informacji oraz
            całościowej opieki nad rodzinami zagrożonymi patologią i
            patologicznymi. I o tym jest głośno w mediach już od dawna, żaden
            news.
            Placówki są przepełnione, też żaden news.
            Nie jestem autorem projektu ustawy, zasadniczo mnie wali czy wejdzie
            w życie, domniemana perspektywa nalotów z MOPS też mnie wali, bo nie
            korzystam z systemu.
            Natomiast dzieci żyjące w skrajnym zaniedbaniu i tak mają niemal
            zerowe szanse na wyskoczenie powyżej standardu życia swoich
            rodziców, bo patologia nie chce współpracować. Chce natomiast kasy
            podatnika.
            BTW chętnie przyjmę 4 koła miesięcznie i kogoś do sprzątania za free.
    • czar_bajry Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 22:03
      Tris naprawdę nie widzisz różnicy między biedą a meliną i pijanymi rodzicami?
    • wieczna-gosia Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 22:14
      Triss nie do mnie jest twoj post bo nie jestem fanka zakazu-
      natomiast nie jestem tez fanka postawy "system wie lepiej"- bo akurat
      obecnie to zarowno dzieci urodzone w rodzinach o dowolnym stopniu
      niewydolnosci jak i te ktore siedza w domu dziecka maja podobnie
      przerabane.

      Ja sie poza tym kilka razy na "zainteresowanie sluzb" zalapalam z
      racji mlodego wieku. Nic przyjemnego aczkolwiek zaden nawiedzeniec do
      mnie nie trafil. Zapewnie tez fakt ze klientka MOPSu nie bylam
      dzialal na moja korzysc.
      • verdana Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 22:30
        W Izraelu, gdzie mieszka moj znajomy, chciano odebrać dziadkowi
        dziecko, bo wnuk darł książki i dziadek dał mu klapsa w tylek.
        szesciolatek zadzwonił po opieke spoleczna, a ta przyjechała odebrać
        dziecko - zagrożenie zdrowia jest, bo bity. Na szczęście w domu byl
        remont i panowie remontowcy zeznali, ze na miejscu dziadka
        zrobuiliby to samo.
        Dziadek wylądował w szpitalu z zawałem.
        Przypomina mi się też kilka spraw matek-weganek, ktore oskarżane
        byly o glodzenie dzieci.
        Przykro mi, ale nie mam tak dobrego mniemania o polskiej opiece
        społecznej, aby dawać im do reki broń, jaka jest możliwośc
        zabierania dzieci. Mozliwość nadużyć jest ogromna, a obawiam się, ze
        naprawdę maltretowane dzieci i tak będą maltretowane.
        • czar_bajry Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 14.03.10, 23:52
          verdana mądrze gadaszsmile
    • paszczakowna1 No i czego ten przykład dowodzi? 15.03.10, 00:09
      No i czego ten przykład dowodzi?

      Moim zdaniem tego, że istniejące prawo jest zupełnie wystarczające do tego, by w
      razie faktycznego zagrożenia życia lub zdrowia dziecka dziecko w trybie
      natychmiastowym rodzinie odebrać. Czyli, że nadawanie specjalnych uprawnień
      pracownikom socjalnym jest zupełnie zbędne.

      Co zresztą pisałam już dawno - od takich interwencji jest policja. Instytucja
      sprawdzona, kontrolowana i wyposażona w odpowiednie uprawnienia. Pracownik
      socjalny zawsze może chwycić za telefon i policję wezwać, jeśli uważa, że
      sytuacja tego wymaga. A jeśli nie wymaga, to najprawdopodobniej dziecka zabierać
      się i tak nie powinno.
      • fogito Re: No i czego ten przykład dowodzi? 15.03.10, 10:56
        Ale zdajesz sobie jak nieskuteczne są interwencje polskiej policji?
        Miałam nieprzyjemność przekonać się wiele razy. A opowiedź zwykle
        brzmi - bo my nie mamy prawa zrobić tego czy tamtego.
    • figrut Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 15.03.10, 11:24
      Triss, nie każda kolizja to wypadek. Jednemu może się wydawać, że z obtarciem na
      ramieniu człowiek wymaga położenia w szpitalu, bo kto wie do jakich uszkodzeń
      mogło wewnątrz dojść i nie ważne, że potencjalny pacjent przysięga, że to
      obtarcie to od pasa jest. Dla innego szpital będzie niezbędny przy głębokiej
      ranie, poobijanej głowie. Widzisz różnicę ?
      Jak widzisz choćby na moim przypadku, kurator może mieć przesłankę do odebrania
      dzieci nawet tam, gdzie teoretycznie kurator ani nie mój, ani nie dzieci tylko
      mojego faceta. Dzieci czyste, najedzone, nie chorujące i rozbawione na całego.
      Gdybym nie zwróciła się o pomoc według prawa, nikomu nawet nie przyszłoby do
      głowy się do mnie przyczepić, a tak zaczęto szukać dziury w całym. Mnie to dało
      tylko jedną mądrość - choćby nie wiem co się w życiu moim działo, nigdy więcej
      nie zgłaszać się po pomoc do jakichkolwiek instytucji. Lepiej zacisnąć zęby,
      przecierpieć, ale w żadnym wypadku nie dopuścić do tego, aby jakikolwiek
      urzędnik miał możliwość przekroczyć próg mojego domu.
      • echtom Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 15.03.10, 11:46
        > Mnie to dało tylko jedną mądrość - choćby nie wiem co się w życiu
        moim działo, nigdy więcej nie zgłaszać się po pomoc do jakichkolwiek
        instytucji. Lepiej zacisnąć zęby, przecierpieć, ale w żadnym wypadku
        nie dopuścić do tego, aby jakikolwiek urzędnik miał możliwość
        przekroczyć próg mojego domu.

        Smutne - szkoda, że takie prawdziwe.
      • fogito Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 15.03.10, 11:47
        figr
        > tylko jedną mądrość - choćby nie wiem co się w życiu moim działo,
        nigdy więcej
        > nie zgłaszać się po pomoc do jakichkolwiek instytucji. Lepiej
        zacisnąć zęby,
        > przecierpieć, ale w żadnym wypadku nie dopuścić do tego, aby
        jakikolwiek
        > urzędnik miał możliwość przekroczyć próg mojego domu.

        Nie moja sprawa, ale czy nie da się tego faceta z domu wyrzucić?

        I przy okazji - niech w końcu zostanie uchwalone prawo pozwalające
        wywalić na ulicę tego, kto się nad rodziną znęca a nie zabierać
        rodzinę z domu i zostawiać w nim dręczyciela. To chora sytuacja
        przecież.
        • figrut Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 15.03.10, 11:54
          > Nie moja sprawa, ale czy nie da się tego faceta z domu wyrzucić?
          Jak do tej pory, to się nie dało, a od dłuższego czasu nie trzeba, bo się dużo
          na lepsze zmieniło i nie było to dzięki sądom i urzędom.
          > I przy okazji - niech w końcu zostanie uchwalone prawo pozwalające
          > wywalić na ulicę tego, kto się nad rodziną znęca a nie zabierać
          > rodzinę z domu i zostawiać w nim dręczyciela. To chora sytuacja
          > przecież.
          Był tu niedawno wątek na ten temat i znalazły się tam osoby twierdzące, że to
          niesprawiedliwe, że będzie dochodzić do nadużyć.
        • triss_merigold6 Och, no właśnie 15.03.10, 11:56
          No właśnie w projekcie nowelizacji jest zapis pozwalający na czasową
          (do pół roku bodajże) eksmisję sprawcy przemocy, a tym samym
          naruszenie jego świętego prawa własności.
          Niemniej to tylko rozwiązanie czasowe, bo jeśli mieszkanie/dom jest
          wyłączną własnością przemocowca to prędzej czy później będzie miał
          prawo powrotu, trudno, żeby nie.
    • hellulah Re: Dedykowane fankom zakazu odbierania dzieci 15.03.10, 14:16
      No i widzisz można ochronić dziecko nawet i teraz, nie ma potrzeby
      tworzyć specustawy, prawda?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka