Dodaj do ulubionych

Mało dzieci w rodzinie

19.03.10, 18:49
Witajcie. Jestem szczęśliwą mamą piątki.
W gronie znajomych mam mało matek wielodzietnych i zastanawiam się dlaczego
tak jest? Moje dzieciaki są kochane. Marzę o jeszcze jednym.
Chcecie mieć więcej dzieci? Ludzie często mówią, że ich nie stać na dzieci. U
nas pracuje tylko mąż. Zarabia dużo (5 tysięcy) i dlatego mogę spokojnie
wychowywać dzieci.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 18:53
      Nie wiem gdzie mieszkasz, ale nie wiem, jak można utrzymać na
      przykład w Warszawie 5-ro dzieci za 5 tysięcy. Samo nieszkanie -
      ponad 1000. Przedszkole - ponad 300. A nawet jesli nie posylasz, to
      trzeba pamietać, ze szkola kosztuje, ze dzieci chciałyby jeździć na
      wakacje, uczyć się językow, jechać z klasa na wycieczkę itd.
      • triss_merigold6 Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 18:58
        No jak to jak? Micha, kąt do spania ale za to kochające się
        rodzeństwo i czuli trzymający się za ręce rodzice wpatrzeni
        wieczorem w śpiące na dużej kupie pociechy.
        • truscaveczka Re: Mało dzieci w rodzinie 11.06.10, 12:44
          Z naciskiem na kupę wink
      • yenna_m Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 19:26
        przedszkole
        koszt nauki (szkola srednia, ewentualne korki w razie problemow, studia)
        ciuchy (wazna rzecz dla nastolatka, nie mowie, zeby rozbestwiac, ale nastolatek
        jednak chce byc w miare modnie ubrany i obuty i raz na jakis czas trzeba byloby
        choc w minimalnym stopniu te potrzebe zaspokoic)
        kino
        kursy jezykowe
        wakacje
        koszt jedzenia przy kilkorgu nastolatkow (w pewnym wieku np chlopcy to worki bez
        dna - zmieszcza kazda ilosc jedzenia podobno wink )
        jakies zabezpieczenie na przyszlosc typu chocby przyczynek niewielki do kupna
        wlasnego mieszkania, zeby az do emerytury nie mieszkali kątem u rodzicow wink
        lekarstwa

        imho przy takich potrzebach dorastajacych wciaz dzieci (i takich czasach jak
        teraz) - i 15 tysiów to niewiele tongue_out
        • gku25 Dał Bóg dzieci, da i na dzieci. 19.03.10, 19:34

        • gazeta_mi_placi Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 20:04
          Przedszkole jest bezpłatne.
          Koszt nauki -szkoła i studia w Polsce są bezpłatne z tego co wiem.
          Nie każdy wymaga korków.W razie problemów pomoże mama lub tata albo starsze rodzeństwo.
          U nas w szkole dodatkowo lepiej uczące się koleżanki udzielały korków słabszym uczniom za darmo.
          Po co od razu zakładać problemy z nauką? Tak naprawdę (na stopniu szkoły podstawowej) u nas w klasie (oprócz jednego chłopca,który i tak skończył w szkole specjalnej z innych powodów) nie było uczniów mających aż tak duże problemy (poważne zagrożenie oceną niedostateczną) aby potrzebne były korki.Nikt nie repetował.
          • yenna_m Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 20:13
            > Przedszkole jest bezpłatne.

            dziwne, u nas kosztuje ok 400 zetow za miesiac wink

            > Koszt nauki -szkoła i studia w Polsce są bezpłatne z tego co wiem.

            niedlugo nie beda tongue_out i co wtedy? trzeba myslec perspektywicznie

            poza tym koszt studiow to nie tylko czesne. To koszt dojazdow, najęcia stancji,
            wyzywienia na miejscu, koszt podrecznikow, zeszytow, biletu miesiecznego itp

            > Nie każdy wymaga korków.W razie problemów pomoże mama lub tata albo starsze rod
            > zeństwo.

            Oby smile

            > U nas w szkole dodatkowo lepiej uczące się koleżanki udzielały korków słabszym
            > uczniom za darmo.
            > Po co od razu zakładać problemy z nauką? Tak naprawdę (na stopniu szkoły podsta
            > wowej) u nas w klasie (oprócz jednego chłopca,który i tak skończył w szkole spe
            > cjalnej z innych powodów) nie było uczniów mających aż tak duże problemy (poważ
            > ne zagrożenie oceną niedostateczną) aby potrzebne były korki.Nikt nie repetował
            > .

            hehehe smile

            Jesli sie chce, zeby dziecko nie skonczylo w wyzszej szkole wydawania dyplomow
            tylko na dobrym kierunku to czasem trzeba mu pomoc i zainwestowac tongue_out Zwlaszcza,
            jesli np musi zdac mature z matmy a nie ma daru do tej matmy (na przyklad) od
            pewnego czasu obowiazkowej. Lub tez majac wybitne zdolnosci matematyczne przy
            zerowych jezykowych tongue_out

            Bez matury nie ma studiowania wink raczej wink
          • pitahaya1 Ło matko:))))))))))) 19.03.10, 22:22
            Przedszkole, powiadasz...Nie przypominam sobiesmile

            Szkoła i studia??
            Masz dzieci, czy tak teoretycznie klepiesz?
            -podręczniki, zeszyty, długopis, zakreślacz (też wymagany), ołówek, gumka,
            cyrkiel, linijka, kątomierz ...i cała reszta, nauczyciel nie przyjmuje
            tłumaczenia "nie mam". Nie masz, idź po zapomogę. Nie przysługuje ci, znaczy
            stać cięsmile
            -strój na wf (cztery razy w tygodniu) plus buty, preferowane halówki
            -blok normalny i techniczny, blok do rysowania pastelami, pastele suche i mokre,
            gumka chlebowa i pędzel do pasteli, węgiel, pastele w ołówku, do tego
            niezliczone ilości innych dupereli plastycznych
            -do tego czasem słownik, to znów lektura(teoretycznie można wypożyczyć w
            bibliotece, pod warunkiem, że załapiesz się na pierwsze 5 sztuk do pracy na
            miejscusmile
            -dodatkowe książki do języków obcych, tu zbiór zadań, tam skrypt...
            -już takie rzeczy jak wycieczka czy bilet do kina (wyjście klasowe) w grę nie
            wchodzą?? właśnie muszę wysupłać 450zł na wycieczkęsmile teoretycznie nie
            muszę...zawsze mogę powiedzieć, że miało być bezpłatnie

            Mama, tata i starsze rodzeństwo pomogą, wszak każdy z nas jest poliglotą,
            umysłem ścisłym i humanistą w jednymsmile

            Za moich czasów...
            • ewra77 Ale z Was cholery!! 21.03.10, 00:06
              Kobita cieszy się z dużej rodziny i radzą sobie, a Wy na nią z taaaaką paszczą sad
              Istnieją inne wymiary szczęścia niż kursy językowe, modne ciuchy i super wakacje... Ale cóż, to jest Polska, rok 2010. Kasa, kasa, kasa sad
              • anyx27 Re: Ale z Was cholery!! 21.03.10, 00:36
                ewra77 napisała:

                > Kobita cieszy się z dużej rodziny i radzą sobie, a Wy na nią z taaaaką paszczą
                > sad

                Jak sobie radzi, to powinna zrezygnować z wszelkiej pomocy finansowej nas
                wszystkich.

                A jak juz nie chce, to niech nie strzela tekstów, że dla niej 2000 na osobę
                wydać to przesada. jasne, że przesada, jak się ma wiele rzeczy za darmo.
                • ewra77 Re: Ale z Was cholery!! 21.03.10, 09:22
                  Uważasz ich za pasożytów społecznych?? Wiesz, można by podejść do tego wręcz
                  przeciwnie. I za pasożytów uznać ludzi bezdzietnych. Nasze dzieci może nie będą
                  pracować na ich emerytury bezpośrednio (bo generalnie nie wiadomo, co będzie z
                  systemem emerytalnym), ale będą wytwarzać PKB, bez którego ich oszczędności i
                  tak szlag trafi.
                  Ja uważam, że wszyscy powinni robić to do czego mają powołanie. Kto nie chce
                  mieć dzieci, nie powinien mieć, większość pewnie chce mieć jedno lub dwoje, a są
                  tacy którzy maja po sześcioro. I korzystają z pomocy im należnej, wychowując
                  zaradnych, uspołecznionych ludzi.
                  Sama mam dwoje dzieci, ale tych wielodzietnych baaardzo podziwiam. I
                  zazdroszczę, choć sama do takiej gromadki się nie nadaję.
              • pitahaya1 Re: Ale z Was cholery!! 21.03.10, 10:36
                Podpisujesz się pode mną, czyli do mnie pijesz.
                W którym momencie pisałam o kursie językowym, modnych ciuchach i super
                wypasionych wakacjach?
                Odniosłam się jedynie do stwierdzenia, że szkoła jest darmowa.
                Nie jest.
                Jeśli ktoś chce mieć rodzinę wielodzietną, jego prawo i wybór. Ja mam dwójkę
                dzieci, na tyle mnie stać, finansowo i czasowo.

                Mogłabyś więc, podpisując się pod moim postem, powiedzieć mi, w którym momencie
                wyskoczyłam do autorki postu a taaaaaką paszczą, krytykują jej radość z
                posiadania większej, niż przeciętna, ilości dzieci?
          • anorektycznazdzira rotfl 25.03.10, 16:35
            bezpłatność przedszkola oscyluje gdzieś w okolicach 4,5 TYSIĄCA rocznie
            (350zł/msc "pobyt", 50 zł/msc fundusz plastyczno-kulturalny, 10 rytmika
            obowiązkowa płatna, 20 inne zajęcia, nieobowiązkowe- powiedz dziecku,
            że nie pójdzie bo oszczędzasz). Jest w tym co prawda wyżywienie, ale
            stanowi jakieś 25% całości a wychodzi 2x drożej niż jedzenie w domu.
      • gazeta_mi_placi Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 19:59
        Nie każdy mieszka w Warszawie.
        Poza tym 5000zł to niezły pieniądz.
        Przy umiejętnym gospodarowaniu pieniędzmi powinno starczyć.
        Poza tym rodziny wielodzietne mają różne ulgi na przykład bezpłatne bilety
        autobusowe dla dzieci.
        • gryzelda71 Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 20:02
          Zwłaszcza w miejscowościach gdzie nie ma komunikacji te bezpłatne bilety
          stanowią dużą oszczędność.
          • gazeta_mi_placi Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 20:09
            Zawsze coś.
            • gryzelda71 Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 20:32
              Jakie coś?
              • gazeta_mi_placi Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 21:04
                Się zaoszczędzi.
                • gryzelda71 Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 21:08
                  Jak się zaoszczędzi jak nie ma opcji,że się wyda.
                  • pitahaya1 Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 22:04
                    Dlatego się zaoszczędzismile))))))))))))))))
                    No, proste jak drut.
    • triss_merigold6 Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 18:56
      Jest takie forum dla fanów ideologicznego rozrodu -
      wielodzietni.org., tam z pewnością znajdziesz zrozumienie.

      Jeśli dla Ciebie 5 tysięcy na 7 osób to dużo to gratuluję
      oszczędnego stylu bycia.

      BTW kiepski trolling, naprawdę kiepski. Przydałby się casting na
      trolla forumowego.
      • matka_piatki Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 19:07
        Nie jestem trollem.
    • clas_sic Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 18:59
      > Witajcie. Jestem szczęśliwą mamą piątki. gratulacje
      > W gronie znajomych mam mało matek wielodzietnych i zastanawiam się dlaczego
      tak jest? zapytaj grona znajomych

      Moje dzieciaki są kochane. Marzę o jeszcze jednym. no to do dzieła!

      > Chcecie mieć więcej dzieci? nie
      Ludzie często mówią, że ich nie stać na dzieci. mnie na więcej nie stać
      U nas pracuje tylko mąż. u nas oboje
      Zarabia dużo (5 tysięcy) i dlatego mogę spokojnie wychowywać dzieci.
      zarabiamy więcej niż 5 i spokojnie wystarcza na wychowanie 2 dzieci

      smile
    • gryzelda71 Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 19:02
      A w jakim wieku masz pociechy?
      • matka_piatki Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 19:09
        od roku do 13 lat
        • gryzelda71 Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 19:10
          A mieszkasz gdzie?
          • matka_piatki Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 19:17
            W mieście średniej wielkości.
            • gryzelda71 Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 19:19
              Hmmm musisz byc bardzo oszczędna osobą.
    • yenna_m Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 19:11
      bo moze nie kazdy marzy o piatce dzieci i np wystarcza mu jedno czy dwoje? moze
      to nie chodzi o pieniadze, nie pomyslalas? smile

      nie kazdy ma predyspozycje, chęć czy warunki do tego, zeby byc wielodzietka matka

      zaznaczam, ze nie mam zamiaru dyskryminowac wielodzietnych; ja sie nie nadaje -
      bo chyba bym oszalala przy piatce dzieci takich jak moja dwojka wink

      wielodzietne podziwiam

      ale tak, jak nie lubie narzucac wielodzietnym mojego pomyslu na dzietnosc, tak
      tez nie chcialabym, zeby wielodzietni narzucali mi swoj styl zycia wink
    • izabellaz1 Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 19:19
      5 tysięcy to Twoim zdaniem dochody pozwalające spokojnie utrzymać się
      7osobowej rodzinie???
    • mariolka55 Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 19:28
      i tam,od razu widać że podpuchasmile
    • zebra12 Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 19:30
      Jak Was stać, to super. Ja lubię dzieci i rozumiem, jak można chcieć
      mieć gromadkę. Sama chciałabym jeszcze jedno, ale ja niestety
      warunków nie mam. No i takich dochodów.
    • z_lasu Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 19:31
      Niech Bóg da Twojemu mężowi dużo zdrowia, sił i długie życie. Mam
      nadzieję, że mieszkania nie macie na kredyt?
    • lolinka2 Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 19:31
      a na obiad makaron z biedronki z ketchupem & rosół 20 litrów na jednym
      korpusiku...?

      bo ja jakoś tylko w ten sposób widzę 5k PLN na 7 osób...
    • kropkacom Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 19:32
      > W gronie znajomych mam mało matek wielodzietnych i zastanawiam się dlaczego
      > tak jest?

      Bo ludzie chcą żyć maksymalnie wygodnie i minimalizować wszelkie trudności,
      ryzyka. Bo nie jest teraz moda na dużo dzieci (automatyczne skojarzenie z
      patologią). Itd.
      • gryzelda71 Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 19:34
        Moda?
        • kropkacom Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 19:39
          Moda w cudzysłowie powinna być czepialska gryzeldo. I nie traktuj tego
          śmiertelnie poważnie. Chociaż myślę że Coś w tym jednak jest smile
          • gazeta_mi_placi Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 20:07
            Wprost przeciwnie-gwiazdy bardzo często mają więcej niż jedno czy dwoje dzieci
            (wielodzietna Angelina Jolie,Madonna,modelka Heidi Klum).
      • 18_lipcowa1 Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 21:32

        > Bo ludzie chcą żyć maksymalnie wygodnie i minimalizować wszelkie
        trudności,
        > ryzyka. Bo nie jest teraz moda na dużo dzieci (automatyczne
        skojarzenie z
        > patologią). Itd.




        No albo np ktoś po prostu nie chce. Prawda jakie cięzkie do pojęcia?
        • kropkacom Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 21:48
          > No albo np ktoś po prostu nie chce. Prawda jakie cięzkie do pojęcia?

          Nie bo nie? Może. Chociaż z doświadczenia wiem że zawsze jest jakiś powód. I nie
          widzę powodu żeby się tego wstydzić. smile
          • 18_lipcowa1 Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 08:38

            > Nie bo nie? Może. Chociaż z doświadczenia wiem że zawsze jest
            jakiś powód. I ni
            > e
            > widzę powodu żeby się tego wstydzić. smile


            No, naprawdę nie bo nie.
          • e_r_i_n Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 11:48
            No jest powód. Brak potrzeby posiadania większej ilości dzieci.
            Dla mnie zajmowanie się dzieckiem nie jest największą z przyjemności.
    • lykaena Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 19:37
      Spokojnie
      Jak mąż zarabia " całe 5k " to nie powstrzymujcie się - jeszcze jedno na pewno
      głodne chodziło nie będzie....
      • kropkacom Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 19:40
        Czemu głodne?
        • gryzelda71 Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 19:44
          Nie będzie głodne,wystarczy zupy rozcieńczyć i na więcej porcji inne jedzenie
          podzielić.
          • kropkacom Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 19:50
            Może nie mają kredytów, mieszkają z rodzicami itd. No, różnie bywa. Żyją na
            pewno skromnie ale akurat głodne dzieci chodzić nie muszą koniecznie. No i w
            Almie zakupów nie robią smile
            • gryzelda71 Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 19:53
              Toż pisze,ze nie głodne.
            • 18_lipcowa1 Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 21:34
              kropkacom napisała:

              > Może nie mają kredytów, mieszkają z rodzicami itd. No, różnie
              bywa. Żyją na
              > pewno skromnie ale akurat głodne dzieci chodzić nie muszą
              koniecznie. No i w
              > Almie zakupów nie robią smile



              och jeju
              a skad ja wiedzialam ze ty sie akurat tak wlasnie wypowiesz?????
              • kropkacom Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 21:43
                > a skad ja wiedzialam ze ty sie akurat tak wlasnie wypowiesz?????

                Ja też się ciebie spodziewałam z takim tekstem. Zawłaszcza pod moim postem smile
                Telepatia? tongue_out
          • gazeta_mi_placi Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 20:05
            Często dla dzieci z rodzin wielodzietnych przysługują pełnowartościowe dwudaniowe (i z deserem nieraz) darmowe obiady w szkole.
            • figrut Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 20:14
              > Często dla dzieci z rodzin wielodzietnych przysługują pełnowartościowe dwudanio
              > we (i z deserem nieraz) darmowe obiady w szkole.
              Gdzie są szkoły w których dają obiady dwudaniowe ? Mój syn je obiady w szkole,
              ja też kiedyś jadłam i nigdy dwudaniowych obiadów nie mieliśmy. Zawsze jedno
              danie i jeśli zupa, to z wkładką. Dzieciom z biednych rodzin płaci za te obiady
              gmina, a ja się zastanawiam kto do nich dopłaca, bo za cały miesiąc płacę 50 zł.
              jeśli żadnych dni wolnych nie ma i w tym jest jedno danie + owoc, jogurt, deser
              (kupny) czy coś w tym stylu.
              • gryzelda71 Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 20:34
                Moja córka chodzi do szkoły,gdzie są dwudaniowe obiady.
                • figrut Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 20:36
                  Jaka jest stawka żywieniowa i czy przerwa obiadowa wystarcza ? U nas dzieciaki
                  od obiadu odchodzą często wraz z dzwonkiem.
                  • gryzelda71 Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 20:39
                    Przerwa 20 min,stawka nie wiem jak,w roku szkolnym 2008/2009 we wrześniu
                    zapłaciłam około 60zł,teraz na pewno więcej.
                  • pitahaya1 Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 22:32
                    U nas są trzy przerwy obiadowe. Młodsze dzieci jedzą na pierwszych dwóch przerwach.
                    Stawka dzienna to 4,50zł za dwudaniowy obiad z deserem w postaci owocu, ciasta i
                    obowiązkowo czegoś do picia.
                    • e_r_i_n Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 11:49
                      W szkole mojego dziecka obiad kosztuje 3,5 zł, też są dwa dania, kompot + deser.
              • pitahaya1 Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 22:30
                W W-wie i pod W-wą. Wiem, bo syn jadł obiady w szkole.
                Do dzieci uboższych dopłaca gmina, która dopłaca również do obiadów pozostałych
                dzieci.
            • anyx27 Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 16:31
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Często dla dzieci z rodzin wielodzietnych przysługują pełnowartościowe dwudanio
              > we (i z deserem nieraz) darmowe obiady w szkole.

              i to jest baaaardzo niesprawiedliwe. czuje sie dyskryminowana wink
    • kawka74 Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 19:45
      Faktycznie dużo - 5 tysięcy na siedem osób.
      Módl się o zdrowie męża, bynajmniej nie w kontekście płodzenia kolejnego potomka.
    • marysia_wroc Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 20:04
      Dlaczego?

      - ponieważ mam pasję i zainteresowana

      - lubię swoją pracę i nie wyobrażam sobie nie pracować

      - uważam, ze przy 5 dzieci nigdy nie poświęci się każdemu dostatecznie dużo czasu

      - lubię mieć czas dla siebie

      Swoją drogą, niezła prowokacja smile
    • figrut Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 20:08
      Po pierwsze - marny trolling i prowokacja.
      Po drugie, większą ilość dzieci inaczej się wychowuje niż jedno czy dwoje.
      Światło które służy jednemu, w tym samym czasie może służyć czwórce np. Na
      ugotowanie 4 kilogramów ziemniaków potrzeba dużo mniej gazu niż na ugotowanie
      4xpo kilogramie (to samo z wodą). Ubrania nosi jeden po drugim, w przedszkolu
      czesne płaci się za jedno dziecko w całości, a na resztę mały procent. Jeśli są
      komputery to np. dwa na całą rodzinę (czyli standard jak w 4 osobowej). Pranie
      zawsze jest na pełnym wsadzie. Po za tym do tych 5 tysięcy należałoby doliczyć
      rodzinne - kto się zna na stawkach ? Za jedno dziecko w wieku chyba powyżej 5
      lat jest zdaje się nie całe 100 zł., a dla powyżej trójki chyba jakoś więcej.
      To takie poglądowe rozliczenie oczywiście, a nie obrona ewidentnego trolla.
      • agni71 Re: do figrut i gazety 19.03.10, 20:21
        Jedna pisze, że przedszkole jest za darmo - gdzie, ja sie pytam?
        Druga, ze pełna kwote płaci się za jedno, a reszta symbolicznie -
        znowu pytam, gdzie?
        Mam obecnie dwójke dzieci w przedszkolu - jedyna ulga jaka mam to
        to, ze za komitet rodzicielski płace raz. Wszystkie pozostałe opłaty
        bez zmian.
        moze jak sie wystapi o jakies dofinansowanie, udowodni małe dochody
        na czlonka rodziny czy cos w tym rodzaju? Ale nie z automatu.

        A tak w ogole, to o ile mama piatki nie jest trollem, to gratuluje
        dobrego samopoczucia. U nas miesięczne wydatki na osobe (w to
        wliczam wszystko, opłaty, jedzenie, ubrania itd\., ale bez wakacji
        czy innych ekstra wydatków) to ok. 2000 na osobę.
        • figrut Re: do figrut i gazety 19.03.10, 20:25
          Kujawsko pomorskie - czesne za pierwsze dziecko w przedszkolu to 53 zł. , za
          kolejne ( o ile w tym samym czasie do przedszkola chodzą) 10zł. czesne + stawka
          żywieniowa pełna na każde dziecko. Komitet tak jak i u Ciebie.
          Przedszkola dla rodzin wielodzietnych również są dofinansowywane, a przy
          dochodzie 5 tysięcy to na 99%.
          • gryzelda71 Re: do figrut i gazety 19.03.10, 20:37
            Figurt Białystok opłata za pierwsze dziecko 248 za drugie około 170(nie
            pamiętam,bo mnie nie dotyczy).
            • figrut Re: do figrut i gazety 19.03.10, 20:42
              To całość, czy opłata stała i do tego dochodzi jeszcze stawka żywieniowa ? U nas
              stawka żywieniowa jest śmiesznie niska, bo około 3,5 za dzień (nie pamiętam
              dokładnie, ale +/- 10 groszy).
              • gryzelda71 Re: do figrut i gazety 19.03.10, 20:48
                Plus jeszcze zajęcia dodatkowe.
                • figrut Re: do figrut i gazety 19.03.10, 20:52
                  To dużo. Ja liczyłam z zajęciami dodatkowymi, wyżywieniem, komitetem (u nas
                  rozbity na miesiące), pastą do zębów, ksero i jakimś tam jeszcze drobiazgiem.
                  • gryzelda71 Re: do figrut i gazety 19.03.10, 20:56
                    3OO około,bo zajęcia dodatkowe,wyjścia do teatru, czy filharmonii itd.
                    Na początku 50 na kredki,farby itp.,dodatkowo wyprawka jak pasty do
                    zębów,ręczniki papierowe,serwetki chusteczki,mydła itp nie pamietam już ile wydałam.
        • slonko1335 Re: do figrut i gazety 19.03.10, 20:30
          W Szczecinie z automatu bez występowania jakiegokolwiek za pierwsze dziecko
          płaci się opłatę stałą 190 zł plus 4 zł za dzień za wyżywienie, za drugie
          dziecko połowę opłaty stałej, za oboje raz radę rodziców.
          • figrut Re: do figrut i gazety 19.03.10, 20:35
            Duża u Was ta opłata stała. U nas razem z angielskim i rytmiką płacę za
            młodszego za przedszkole (starszy już w pierwszej klasie) do 200 zł. miesięcznie
            (za angielski i rytmikę jest osobna opłata + raz w miesiącu teatrzyk 5 zł.).
            • yenna_m Re: do figrut i gazety 19.03.10, 20:42
              figrut, ale np wroclaw jest duzo drozszy

              moje dzieciaki chodzily do przedszkola prywatnego (jednego z najtanszych) i
              placilam za dwojke ok 1 tys łącznie

              kolezanki dziecko chodzilo do panstwowego i przyjemnosc ja kosztowala prawie 400
              zetow z wyzywieniem i jakimis zajeciami dodatkowymi, czyli takiej wielkiej
              roznicy miedzy panstwowym i publicznym przedszkolem rzeczywiscie nie bylo

              duzo mowi sie, ze szkola jest droga - szkola, przy wydatkach na przedszkole, tak
              tragicznie nie wypada jednak - przedszkole bylo drozsze

              ale za logopede dla dwojki place juz np 70 zetow tygodniowo, za angielski 45
              zetow tygodniowo, do tego modelarnia (100 zetow od lebka za semestr plus
              koniecznosc kupienia modeli) - w ciagu miesiaca jednak troche tych wydatkow
              edukacyjnych sie uzbiera

              a przeciez jakos nie swiruje z zajeciami dodatkowymi...
              • figrut Re: do figrut i gazety 19.03.10, 20:49
                To prawda, że Wrocław jest droższy od takiego zadupia na którym mieszkam, ale z
                drugiej strony przedszkola są chyba finansowane z gminy (niech mnie ktoś poprawi
                jeśli się mylę), a u nas gmina jest biedna z dużym bezrobociem, natomiast
                Wrocław jest chyba bez porównania bogatszy, więc z dofinansowaniem lepiej
                (chyba...).
                U nas w przedszkolu logopeda jest darmowy jak by co. Po za tym u nas nie ma też
                większego problemu z dostaniem się do przedszkola.
                • yenna_m Re: do figrut i gazety 19.03.10, 21:05
                  nie wiem, czy sa dofinansowywane

                  tyle placila moja kolezanka, ktora jest samodzielną mamą i raczej nie cierpi na
                  nadmiar pieniedzy sad
                  • gryzelda71 Re: do figrut i gazety 19.03.10, 21:09
                    Kiedyś na forum oszczędzamy porównywane były opłaty stałe i całościowe za
                    przedszkole to zdziwiłam się,ze w moim mieście dużo płacę.
            • matka_piatki Przedszkole i inne zajęcia 19.03.10, 21:00
              Moje dzieci mają dofinansowanie do przedszkola. Chodzą także na dodatkowe
              zajęcia. Ktoś napisał że wydaje 2 tysiące na osobę na miesiąc. Dla mnie
              przesada. Nam niczego nie brakuje. Mamy duże mieszkanie po babci męża.
              • gryzelda71 Re: Przedszkole i inne zajęcia 19.03.10, 21:07
                A ile wydajesz na te zajęcia?Nie zdarzają się choroby(wydatek
                leki),niespodziewane konieczne zakupy?No drążę temat,bo twoje dużo mnie zaciekawiło.
              • yenna_m Re: Przedszkole i inne zajęcia 20.03.10, 10:35
                widzisz a niektorzy sie gniota z dwojka dzieci na 40 metrach kwadratowych (albo
                mieszkaja kątem u rodzicow) i jak wreszczie uda im sie kupic jakies wlasne (a
                daj Bog zeby jeszcze sensowne metrazowo) mieszkanie za kredyt, ktory beda jakos
                w stanie splacac przez najblizsze 30 lat, to sie ciesza jak glupi tongue_out

                nie kazdy dziedziczy duze mieszkanie po rodzinie

                a trzeba jakos wiazac koniec z koncem i gdzies mieszkac, prawda?

                PS: Mieszkania dorobilismy sie sami. NIKT nam nie pomagal.
              • anyx27 Re: Przedszkole i inne zajęcia 20.03.10, 16:35
                matka_piatki napisała:
                > Moje dzieci mają dofinansowanie do przedszkola. Chodzą także na dodatkowe
                > zajęcia. Ktoś napisał że wydaje 2 tysiące na osobę na miesiąc. Dla mnie
                > przesada. Nam niczego nie brakuje. Mamy duże mieszkanie po babci męża.

                no pewnie, ze przesada tyle wydawac, lepiej jeszcze bardziej sie rozmnożyć i
                więcej pasożytować na państwie i reszcie społeczeństwa. Za darmo przedszkole,
                jedzenie, wyprawki do szkoły, zasiłki itd. niech frajerzy na mnie pracują i
                wydają sobie 2000 na osobę. dla mnie przesada...

                najlepiej tak, nie?

                w naszym państwie im większa patologia, tym więcej dostaje za free. gratuluję
                matko_piatki, że potrafisz tak dobrze wykorzystac nas wszystkich.
            • agni71 Re: do figrut i gazety 19.03.10, 21:12
              U nas opłata stała to ok. 200 zł. Jesli dzieci nie choruja to prawie
              300 zł płace z wyzywieniem. W tym jest angielski, ceramika,
              wiekszośc teatrzykow czy koncertów. Dodatkowo płacę za taniec.
            • slonko1335 Re: do figrut i gazety 19.03.10, 21:29
              Figrut napisała:

              > Duża u Was ta opłata stała.

              straszą znaczną podwyżką od września...za rytmikę i gimnastykę korekcyjną płacę
              po 25 zł miesięcznie dodatkowo oczywiście, na angielski nie chodzi ale koszt
              podobny 26 zł.

              Przedstawienia wszelkie, festyny, zabawy, prezenty drobne na Mikołaja, dzień
              kobiet itd finansowane z rady rodziców.

              Acha jeszcze za wyprawkę 80 zł rocznie i muszę co miesiąc przynieść kartonowe
              pudełko chusteczek higienicznych. Zębów niestety nie myją.

              jednak i tak nie jest najgorzej w porównaniu z kosztami opiekunki a jednak
              nieporównywalnie dziecko się rozwija, żeby jeszcze mniej chorowała....
              • gabi683 Re: do figrut i gazety 20.03.10, 09:24
                slonko1335 napisała:

                >
                > straszą znaczną podwyżką od września...za rytmikę i gimnastykę korekcyjną płacę
                > po 25 zł miesięcznie dodatkowo oczywiście, na angielski nie chodzi ale koszt
                > podobny 26 zł.


                Rytmika 12 zł angielski 16 zł logopeda bezpłatnie fundusz UE


                > Przedstawienia wszelkie, festyny, zabawy, prezenty drobne na Mikołaja, dzień
                > kobiet itd finansowane z rady rodziców.


                Rada rodziców jest nie przymusowa
                >
                > Acha jeszcze za wyprawkę 80 zł rocznie i muszę co miesiąc przynieść kartonowe
                > pudełko chusteczek higienicznych. Zębów niestety nie myją.



                chusteczki to 5 zł i nie co miesiąc


                >
                > jednak i tak nie jest najgorzej w porównaniu z kosztami opiekunki a jednak

                Nie potrzebuje jestem w domu


                > nieporównywalnie dziecko się rozwija, żeby jeszcze mniej chorowała....


                Zgadzam się
          • gabi683 Re: do figrut i gazety 20.03.10, 09:30
            slonko1335 napisała:

            > W Szczecinie z automatu bez występowania jakiegokolwiek za pierwsze dziecko
            > płaci się opłatę stałą 190 zł plus 4 zł za dzień za wyżywienie, za drugie
            > dziecko połowę opłaty stałej, za oboje raz radę rodziców.


            Godzina drogi od Szczecina oplata stała 140 zł +3,70 stawka żywieniowa.Rada
            rodziców nie obowiązkowa
    • morgen_stern Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 20:10
      Tak w nawiązaniu do mojego wątku... Do triss powinnam była jeszcze dopisać temat wielodzietność, no i kropka znów nas nie zawiodła hehehehehe
      • kropkacom Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 20:21
        Zawsze do usług tongue_out
        • marysia_wroc wiecej niż troje dzieci to już patologia 19.03.10, 20:42
          Wykluczjąc jedynie Angelinę czy Heidi Klum, ktore jest stać na to.

          Prawda jest taka, że u nas czworo dzieci i + to najczesciej nastepujacy obraz:
          matka bezrobotna, z obwisłymi cyckami, cala taka rozlazła- ja tylko takie
          przyklady widzialam.
          • figrut Re: wiecej niż troje dzieci to już patologia 19.03.10, 20:44
            Mamy na forum zaprzeczające Twoim wyobrażeniom przykłady Wiecznej Gosi i
            Joanny666 (znowu chyba źle cyfry napisałam big_grin).
            • wieczna-gosia Re: wiecej niż troje dzieci to już patologia 20.03.10, 08:26
              firgut no ja mam obwisle cycki smile
              • yenna_m Re: wiecej niż troje dzieci to już patologia 20.03.10, 10:38
                pacz pani, ja tez a mam dwojke tongue_out
          • gryzelda71 Re: wiecej niż troje dzieci to już patologia 19.03.10, 20:50
            Jasne,jasne.Spójrz czasem poza własne osiedle.
            • gazeta_mi_placi Re: wiecej niż troje dzieci to już patologia 19.03.10, 21:08
              Jak ktoś jest menelem to i przy dwójce dzieci będzie zaniedbany.
          • gabi683 Re: wiecej niż troje dzieci to już patologia 20.03.10, 09:20
            marysia_wroc napisała:

            > Wykluczjąc jedynie Angelinę czy Heidi Klum, ktore jest stać na to.
            >
            > Prawda jest taka, że u nas czworo dzieci i + to najczesciej nastepujacy obraz:
            > matka bezrobotna, z obwisłymi cyckami, cala taka rozlazła- ja tylko takie
            > przyklady widzialam.




            To gdzie Ty się obracasz w jakim środowisku?
          • kowalka33 Re: wiecej niż troje dzieci to już patologia 25.03.10, 17:44
            marysiu masz marne pojecie o zyciu-tak sie składa źe mój ma brat ma czworo
            dzieci -jest pracownikiem naukowym jego żona takze. Jest tuż przed habilitacją i
            własnie finalizuje zakup domu- w dużym trzypokojowym mieszkaniu jest im
            faktycznie za ciasno...
            5000 na 7 osób to faktycznie niewiele ale dużo w 80% rodzin w Polsce.Naturalnie
            jest mało na warunki wielkomiejskie gdzie gros dochodów zżera kredyt na dom,
            samochody i wakacje w tropikach bo tak zyć trzeba otóż nie trzeba.. W rodzinach
            wielodzietnych (nie patologicznych)moze nie ma bogato ale jakoś bardzo czesto
            dzieci jakoś kończą dobre szkoły, nabierają takiej siły społecznej i mają tak
            więż wyniesioną z domu że w biegach pokonują wypieszczonych jedynaków
            kształconych od kołyski. Znam trzy takie rodziny w kazdej dzieci fantastyczne ,
            zdolne chodzace do państwowych szkół muzycznych, biorące udział w zajęciach
            domów kultury. Nie zawsze jest rózowo w takich domach są problemy często
            finansowe często dzieci kłócą się nawzajem ale po jakiś latach sama radosć
            patrzeć -a ile kolejnych pokoleniach jest kuzynów , to sama korzyść dla dzieci.
          • czar_bajry Re: wiecej niż troje dzieci to już patologia 11.06.10, 15:56
            Kurde fajnie że się dowiedziałam iż pod patologię podchodzę.
            Co prawda tylko troje mam ale czytając wypowiedzi super matek wszystkiego się
            można spodziewać.
            Przykre to.


            marysia_wroc napisała:


            Prawda jest taka, że u nas czworo dzieci i + to najczesciej nastepujacy obraz:
            > matka bezrobotna, z obwisłymi cyckami, cala taka rozlazła- ja tylko takie
            > przyklady widzialam

            To w takim razie mało widziałaś i mocno ograniczona musisz być.
            Jestem mamą trójki,mam własny biznes a za to nie jestem rozlazła ani nie mam
            obwisłych cycków.
            Mam sąsiadów którzy mają 5 i zdaje się że 6 w drodze.
            Są kochającą się rodziną i są szczęśliwi- to szczęście widać.
            Nie są patologią i dzieci nie chowa ulica.
            Dlatego ja uważam że liczba dzieci w rodzinie to sprawa bardzo prywatna i żadnej
            nawiedzonej foremce nic do tego.
            Dla jednych priorytetem są Malediwy a dla innych duża rodzina.
            O i jeszcze jeden przykład mi się przypomniał, moja stomatolog- świetna zadbana
            dziewczyna oraz szczęśliwa matka 4 dzieci. Ma prywatny gabinet, mąż też ma swój
            biznes.
    • 18_lipcowa1 sikammmm 19.03.10, 21:31
      U
      > nas pracuje tylko mąż. Zarabia dużo (5 tysięcy) i dlatego mogę
      spokojnie
      > wychowywać dzieci.

      5000 na 7 osób+ dzieciątko w planach?
      cudnie, naprawdę cudnie
      • emilli3 Re: sikammmm 19.03.10, 21:39
        18_lipcowa1 napisała:

        > U
        > > nas pracuje tylko mąż. Zarabia dużo (5 tysięcy) i dlatego mogę
        > spokojnie
        > > wychowywać dzieci.
        >
        > 5000 na 7 osób+ dzieciątko w planach?
        > cudnie, naprawdę cudnie

        A Ty coś z pęcherzem masz że tak ciągle sikasz?
        • papalaya Re: sikammmm 19.03.10, 21:56
          świeża matka, ciągle się uczy więc do móżdżku nie dociera jak można
          mieć więcej niż jedno dziecko...
          • emilli3 Re: sikammmm 19.03.10, 22:01

            papalaya napisała:

            > świeża matka, ciągle się uczy więc do móżdżku nie dociera jak
            można
            > mieć więcej niż jedno dziecko...


            smile
          • 18_lipcowa1 Re: sikammmm 19.03.10, 22:03
            papalaya napisała:

            > świeża matka, ciągle się uczy więc do móżdżku nie dociera jak
            można
            > mieć więcej niż jedno dziecko...


            Do mnie wiele dociera, ale to -jak mozna przy 5 dzieci i 5000 zł na
            7 osób,planowac kolejne to juz nie bardzo
            • emilli3 Re: sikammmm 19.03.10, 22:09
              Rozumiem Cię, dla mnie też to jest nie pojęte, ale czemu Ty zawsze
              sikasz?smile
              • koralik12 Re: sikammmm 20.03.10, 11:53
                Może mięśnie kegla ma słabe? tongue_out
        • gazeta_mi_placi Re: sikammmm 19.03.10, 22:24
          >
          > A Ty coś z pęcherzem masz że tak ciągle sikasz?

          Może ma wysiłkowe nietrzymanie moczu.
          Nic nadzwyczajnego po porodzie naturalnym (co druga kobieta).
          Mam nadzieję,że założyła wkładkę zapachową.
          • ewma gazeta stuknij sobie w łepetyne 19.03.10, 22:29
            tych głupot ,które wypisujesz nie można już czytac od dawna........
          • gabi683 Re: sikammmm 19.03.10, 22:37
            gazeta_mi_placi napisała
            >
            > Może ma wysiłkowe nietrzymanie moczu.
            > Nic nadzwyczajnego po porodzie naturalnym (co druga kobieta).
            > Mam nadzieję,że założyła wkładkę zapachową.



            Mówisz o sobie mam czworo rodzone SN i nie posikujewink
          • ledzeppelin3 Re: sikammmm 20.03.10, 14:36
            gazeta, nieszczęśniku, a ty uparcie mylisz trzy dziurki- cipke, odbyt i cewkę
            moczową. Kup sobie chłopie atlas anatomii człowieka i przestudiuj pobieżnie
            choć. Kobieta ma inaczej niz dmuchana lala. Serio piszę.
            • anyx27 Re: sikammmm 20.03.10, 16:27
              5000 na 7 osób to dużo??? a może 5000 euro?
          • vre-sna gazeta 20.03.10, 17:14
            Ty masz problem
            Wiesz - pamietam czasy, kiedy Lipcowa mogła byc nie lubiana.
            Jednakowoz - ona z doopy strzelała z wdziekiem. I właściwym sobie
            urokiem. Bardzo mnie urzekala wówczas - miała dziewczyna czar.
            Niestety - Ty nie masz klasy.
            • blue_romka vre-sna 11.06.10, 15:51
              vres-sna napisała:
              > Wiesz - pamietam czasy, kiedy Lipcowa mogła byc nie lubiana.

              A coś się zmieniło w tej materii? Bo nie zauważyłam.

              > Jednakowoz - ona z doopy strzelała z wdziekiem. I właściwym sobie
              > urokiem.

              Buahahahahahahahah!!!

              >Bardzo mnie urzekala wówczas

              Szczerze współczuję. Podziwiasz dziewczynę, która ma się za inteligentną
              (nie będę wyszukiwać stosownych wątków), a jej ulubionym stwierdzeniem
              jest "sikam". Może jednak warto poszukać innych autorytetów?
      • blue_romka Re: sikammmm 11.06.10, 15:46
        Z chorym pęcherzem to do lekarza, nie na forum.
    • makurokurosek Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 22:02
      Zacznijmy od tego,że 5 tys to nie jest dużo na 7 osobową rodzinę. Druga kwestia
      dostajecie dofinansowanie, więc nie tylko utrzymuje was mąż ale całe
      społeczeństwo bo to jednak z naszej kasy tak dobrodusznie rozdaje MOPS. Kolejna
      kwestia czy kiedykolwiek zastanowiłaś się co się stanie gdy twój mąż zachoruje
      lub co jeszcze gorsze umrze, jak z renty 700zł wychowasz i wyżywisz 6 osób (
      renta niezależnie od ilości dzieci jest właściwie taka sama, oj przepraszam na
      jedno jest 700 na każde następne maks 50)
      Jak dla mnie prezentujesz dość bezmyślną postawę
      • ewma Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 22:13
        >mamy mieszkanie po babci<
        ok,ile to mieszkanie ma pokoi,już jest was 7 a chcesz kolejne ,gdzie
        wy wszyscy sie zmieścicie?
        • gazeta_mi_placi Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 22:20
          Może czteropokojowe.
      • gazeta_mi_placi Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 22:22
        A Ciebie społeczeństwo nie utrzymywało? Chyba chodziłaś do państwowej szkoły?
        • makurokurosek Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 22:41
          Nie przypominam sobie abym korzystała z MOPSU.
      • lady.deidre Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 09:22
        Abstrahując od tego czy autorka jest trollem czy nie, nie widzę nic złego w tym, że pobiera dodatki z MOPS, przecież jej mąż płaci podatki i to nie małe, spokojnie pokrywa z nich to co pobiera, zatem obciążeniem dla społeczeństwa nie są i na pewno do nich nie dokładasz. Obciążeniem są osoby, które płacą groszowe podatki lub nie płacą wcale, a pobierają dużo więcej, np. "chorzy" na chorobę alkoholową renciści.
        • gabi683 Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 09:27
          lady.deidre napisała:

          > Abstrahując od tego czy autorka jest trollem czy nie, nie widzę nic złego w tym
          > , że pobiera dodatki z MOPS, przecież jej mąż płaci podatki i to nie małe, spok
          > ojnie pokrywa z nich to co pobiera, zatem obciążeniem dla społeczeństwa nie są
          > i na pewno do nich nie dokładasz. Obciążeniem są osoby, które płacą groszowe po
          > datki lub nie płacą wcale, a pobierają dużo więcej, np. "chorzy" na chorobę alk
          > oholową renciści.




          Prawda lepiej dać im niż pijakom pijackie renty
      • gosia.w40 Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 22:44
        Rodzinnego na pewno nie biorą zdecydowanie za duży dochód ( musieliby mieć 3500,
        a nie 5000) więc co masz na myśli mówiąc o pomocy MOPSU? i na jakiej podstawie
        tak sądzisz.Ta rodzina utrzymuje się sama bez Twojej zakichanej pomocy
        (podatków), Są regiony Polski, gdzie 5000 to duża kwota, można godziwie 9co nie
        znaczy rozrzutnie żyć i jeszcze zaoszczędzić
        • anyx27 Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 22:56
          gosia.w40 napisała:

          > Rodzinnego na pewno nie biorą zdecydowanie za duży dochód ( musieliby mieć 3500
          > ,
          > a nie 5000) więc co masz na myśli mówiąc o pomocy MOPSU? i na jakiej podstawie
          > tak sądzisz.Ta rodzina utrzymuje się sama bez Twojej zakichanej pomocy
          > (podatków),

          sama tak napisala, że mają dofinansowanie na dzieci.
          • gosia.w40 Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 23:13
            rzeczywiście, dofinansowanie przedszkola,( domyslam się, że wyżywienia w
            przedszkolu) widać bogata gmina, skoro dofinansowuje przy takich dochodach, albo
            taka,dla której rodzina jest prirytetem
    • czar_bajry Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 22:36
      U
      > nas pracuje tylko mąż. Zarabia dużo (5 tysięcy) i dlatego mogę spokojnie
      > wychowywać dzieci.

      No to teraz Cię zjedzątongue_out
      • gabi683 Re: Mało dzieci w rodzinie 19.03.10, 22:47
        No a Ja mam czworosmileOd państwa nie dostaje nicsmileMogę sobie jedynie gromadę
        odpisać od podatkusmile Krzyczą te co mają jedno lub dwoje dzieci i do-tego te
        które dostają zasiłki.W czym jesteście lepsze od matki która ma troje czworo czy
        pięcioro dzieciaczków.Fajnie krzyczy się a mieszka się w UK i pobiera się
        zasiłki,i w PL to samo tylko sporo mniejsze.
        To ja wam powiem mam sporo więcej siedzę w domu mąż pracuje ale i za 5 można
        przeżyćsmileZ tak liczną rodziną .
        • gryzelda71 Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 08:09
          Można i za mniej,można i za więcej.Tradycyjnie niewiele zrozumiałaś,ale co
          napisałaś to twoje.
        • yenna_m Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 10:42
          gabi, jasne, ze mozna, nikt tego nie kwestionuje

          ja sie tylko zastanwiam, po co narzucac komus swoj pomysl na szczescie rodzinne?

          jedens zczesliwy jest, jak ma liczna rodzine -i ok, jego sprawa

          ale ja sie do tego nie nadaje - przy czworce dziateczek spakowalabym sie i
          odleciala na biegun polnocny wink psychicznie nie dalabym rady

          dyc to mistrzostwo swiata zapanowac nad czworka i wiecej dzieci smile
          • gabi683 Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 11:19
            yenna_m napisała:

            > gabi, jasne, ze mozna, nikt tego nie kwestionuje

            Ty nie ale jedna panna powiedział,że tak liczna rodzina to patologja
            >
            > ja sie tylko zastanwiam, po co narzucac komus swoj pomysl na szczescie rodzinne
            > ?


            Nie trzeb każdy wybiera swój model rodzinysmile


            >
            > jedens zczesliwy jest, jak ma liczna rodzine -i ok, jego sprawa
            >
            > ale ja sie do tego nie nadaje - przy czworce dziateczek spakowalabym sie i
            > odleciala na biegun polnocny wink psychicznie nie dalabym rady
            >
            > dyc to mistrzostwo swiata zapanowac nad czworka i wiecej dzieci smile




            To prawda są mamy które przy jednym czy dwójce wysiadają bo dobrze dają po
            palićsmileJa Ci powiem że czasem mam chwile zwątpienia nie mam dzieci rok po roku
            bo bym chyba umarła 16 lat ,11 lat ,5 lat i 8 miesięcy fajne są.Czasem człowiek
            ma dość to takie zmęczeni materiału,ale nie wyobrażam sobie życia teraz bez nich
            .Każdy powinien żyć jak chce i wybierać to co dla niego najlepsze w czym się
            realizujesmile
    • minkapinka Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 08:55
      matka_piatki napisała:

      U
      > nas pracuje tylko mąż. Zarabia dużo (5 tysięcy) i dlatego mogę
      spokojnie
      > wychowywać dzieci.

      Nie wyobrazam sobie jak mozna w 7 osób przezyc za takie pieniądze.

      przedszkole minimum 300 zł
      komplet książek do pierwszej klasy 250zł
      obiady w szkole 100 zł
      rada rodziców w szkole - 20 zł miesięcznie
      świetlica 10 zł
      składka w klasie na teatr itp - 50 zł miesięcznie
      zielona szkoła 450 zł za 5 dni - jedzie cała klasa


      • gryzelda71 Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 09:00
        > składka w klasie na teatr itp - 50 zł miesięcznie

        Serio co miesiąc są wyjścia do teatru itp miejsca?
        • pitahaya1 Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 09:07
          Oj, zdarza się w niektórych szkołach czy klasach.
          Starszy syn chodził kiedyś do takiej szkoły. Ich wychowawczyni była anglistką,
          wyjść mieli mniej. Znajoma jest tam polonistką, z dziećmi non stop gdzieś wychodzi.
          Jeśli rodzice nie mają nic przeciwko i chętnie płacą za bilety, czemu niesmile
          • gryzelda71 Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 09:31
            A jak to jest organizowane?Kosztem innych lekcji,czy po zajęciach?
            • pitahaya1 Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 09:37
              Z tego co pamiętam (ładnych parę lat od tego czasu minęło), bardzo rzadko
              wychodzili w trakcie lekcji, raczej po nich i w ramach godziny wychowawczej
              połączonej z j.polskim. Wyjścia dłuższe mieli rzadziej, za to notorycznie
              wychodzili w miarę blisko lub w ramach polskiego plus godzina po zajęciach.

              Pamiętam o tyle, że mieliśmy przeskok ze szkoły, w której nie działo się nic
              poza obowiązkowymi dwiema wycieczkami na rok, do szkoły, w której dzieci
              wiecznie gdzieś wychodziły i wiecznie coś potem pisały.

              W sumie rodzice byli zadowoleni, nie każdy ma czassmile I nie każdy siedzi potem z
              dzieckiem i pisze sprawozdanie z wycieczkismile)
            • minkapinka Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 10:23
              corka jest w pierwszej klasie, zazwyczaj wychodza po pierwszej
              lekcji.
        • minkapinka Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 10:21
          wyjscia do teatru sa raz w miesiącu W ostatnim tygodniu córka była w
          teatrze i na zajęciach o bocianach.
        • lolinka2 Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 13:08
          częśćiej niż raz w m-cu...

          a to teatr, a to muzeum, a to zajęcia jakieś wypas w miejscu/ pracowni
          X....
      • gabi683 Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 09:17
        minkapinka napisała:

        > matka_piatki napisał
        >
        > przedszkole minimum 300 zł
        240 zł w mojej miejscowości

        > komplet książek do pierwszej klasy 250zł

        Są kiermasze organizowane w szkołach

        > obiady w szkole 100 zł

        Obiady gotuje w domu
        > rada rodziców w szkole - 20 zł miesięcznie

        Nie jest obowiązkowa


        > świetlica 10 zł

        jest bezplatna


        > składka w klasie na teatr itp - 50 zł miesięcznie

        koszt 20 zł


        > zielona szkoła 450 zł za 5 dni - jedzie cała klasa

        Można zaoszczędzić do świnki skarbonki jak się chce
        >
        >
        • gryzelda71 Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 09:32
          No ale co udowodniłaś?W szkole twoich dzieci opłaty takie,w innej szkole
          inne.Jak bilet do teatru 50 zł kosztuje to nie dam dzieciakowi 20 prawda?
          • gabi683 Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 11:23


            gryzelda71 napisała:

            > No ale co udowodniłaś?W szkole twoich dzieci opłaty takie,w innej szkole
            > inne.Jak bilet do teatru 50 zł kosztuje to nie dam dzieciakowi 20 prawda?

            przedstawiła jak to u mnie wygląda ,nie liczy wyjazdów,kina restauracji, teatru
            ,basenów ,karate ,piłki nożnej mojego syna. po za-tym szkoły mają zniżki na
            przedstawienia więc nie mów ze jedno wyjście to koszt 50 zł
            • gryzelda71 Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 11:47
              To inaczej,Jak miesięcznie(ze zniżkami)koszty wyjść dziecka to 50 zł to mogę na
              ten cel przeznaczyć 20?
        • kub-ma Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 09:47
          Kiermasze są, można kupić trochę taniej, ale jednak kupić trzeba i
          koszt znaczny jest.
          Czy gotowanie w domu to niższy koszt niż 100 zł?
          Na radę i świetlicę płacić nie trzeba, ale gdyby nikt nie płacił to
          jaki byłby efekt?
          • gabi683 Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 11:25
            kub-ma napisała:

            > Kiermasze są, można kupić trochę taniej, ale jednak kupić trzeba i
            > koszt znaczny jest.
            To są drobne pieniądze

            > Czy gotowanie w domu to niższy koszt niż 100 zł?

            Różnica jest taka że za taką kwote ugotujesz dla całej rodziny

            > Na radę i świetlicę płacić nie trzeba, ale gdyby nikt nie płacił to
            > jaki byłby efekt?

            A gdzie jest napisane że Ja muszę płacić,to dobra wola rodzica a nie przymus
            >
            • wieczna-gosia Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 11:38
              > > obiady w szkole 100 zł
              >
              > Obiady gotuje w domu
              > Różnica jest taka że za taką kwote ugotujesz dla całej rodziny

              dla 7 osobowej za miesiac zapewne smile))))))
              • gabi683 Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 13:28
                wieczna-gosia napisała:

                > > > obiady w szkole 100 zł
                > >
                > > Obiady gotuje w domu
                > > Różnica jest taka że za taką kwote ugotujesz dla całej rodziny
                >
                > dla 7 osobowej za miesiac zapewne smile))))))


                Nie zrozumiałyśmy się chodzi o to że Ja w domu gotuje i nie płace dodatkowo za
                szkolne obiady.To jest takie zabawne
                • pitahaya1 Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 17:04
                  Do której godziny Twoje dziecko jest w szkole? A może inaczej, o której jest w
                  domu po szkole?

                  Mój starszy jest w domu między 16.30 a 17. Z domu wychodzi ok. 6.45.
                  Musi coś w tych godzinach zjeść, na mamusiny obiadek nie będzie czekał.

                  Młodszy jest wcześniej, mimo to obiady sporadycznie je w szkole.
                  Obiad kosztuje mnie 4.50zł, tyle samo co kanapka i coś do picia (nie biorąc pod
                  uwagę herbaty w termosie).
                  • gabi683 Re: Mało dzieci w rodzinie 21.03.10, 14:45
                    pitahaya1 napisał:

                    > Do której godziny Twoje dziecko jest w szkole? A może inaczej, o której jest w
                    > domu po szkole?


                    wychodzi o 7:30 wraca o 15 stej oczywiście obowiązkowo do szkoły ma kanapki.
                    >
                    > Mój starszy jest w domu między 16.30 a 17. Z domu wychodzi ok. 6.45.
                    > Musi coś w tych godzinach zjeść, na mamusiny obiadek nie będzie czekał.


                    Nie gotuje późno obiadów zawsze jest na 15 stą


                    > Młodszy jest wcześniej, mimo to obiady sporadycznie je w szkole.


                    Moja młodsza je w przedszkolu


            • gryzelda71 Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 11:51
              A ja napiszę,że miesięcznie gotuję za więcej niż 80 zł i gdyby córka chciała
              jeść w szkole wyszłabym na plus.
              Kiermasze to tylko książka do danego przedmiotu,a ćwiczenia?To jest gro ceny
              podręczników.
              No i faktycznie nie trzeba za świetlicę płacić jak dziecko nie uczęszcza,ale jak
              korzysta to niewyobrażalne nie wnosić opłaty.
            • pitahaya1 Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 16:59
              gabi683 napisała:

              > To są drobne pieniądze
              >

              A ja w tym roku taki właśnie interes życia zrobiłam.

              Ćwiczeniówki musiałam kupić nowe ale na książkach chciałam zaoszczędzić. W końcu
              6 klasa, nie musi mieć wszystkich nowych.
              Niestety, niektóre podręczniki zmieniają się z roku na rok. I tak do dwóch
              przedmiotów mam podwójne książki, zeszłoroczne i nowe, które nauczycielki kazały
              kupić (syn zamiast pracować szukał potrzebnej kartki).

              Taka oszczędność.
        • minkapinka Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 10:27
          gabi683 napisała:

          > minkapinka napisała:
          >
          > > matka_piatki napisał
          > >
          > > przedszkole minimum 300 zł
          > 240 zł w mojej miejscowości
          >
          > > komplet książek do pierwszej klasy 250zł
          >
          > Są kiermasze organizowane w szkołach

          w młodszych klasach w większości ksiązek/ćwiczen dzieci teraz piszą,
          nie da sie ich odsprzedać.
          >
          > > obiady w szkole 100 zł
          >
          > Obiady gotuje w domu

          wiekszośc rodziców pracuje, a trudno, zeby dziecko do 16 czy 17 było
          bez obiadu. W klasie mojej córki tylko 2 osoby nie jedza obiadu w
          szkole.
          > > rada rodziców w szkole - 20 zł miesięcznie
          >
          > Nie jest obowiązkowa

          nie jest obowiązkowa, ale trudno nie zapłacic jesli wszyscy płacą
          • atowlasnieja Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 13:31
            pozatym książki co chwila wprowadzają nowe, to nie czasy naszego
            dzieciństwa, że jedne podręczniki mogły przejść przez ręce całego
            rozeństwa, niekiedy zmieniane są rok po roku.
        • wieczna-gosia Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 11:13
          > 240 zł w mojej miejscowości
          a w mojej 350- co z tego wynika? Nadal taniej niz w prywatnym.....

          > > komplet książek do pierwszej klasy 250zł
          >
          > Są kiermasze organizowane w szkołach
          po pierwsze ksiazek w klasach 1-3 nie kupisz w szkole bo w nich sie
          pisze. Po drugie- ksiazki do starszych klas kupisz na kiermaszu ale
          tylko podreczniki- do kazdego podrecznika sa cwiczenia i i tak ze 100
          na dziecko wyjdzie. Chociaz ja wyprowadziwszy dzieci z klas 1-3
          odczulam ulge finansowa smile)

          > > obiady w szkole 100 zł
          >
          > Obiady gotuje w domu

          ja place za obiady 80 i nie sadze by miesiecznie koszt obiadow
          domowych byl znaczaco nizszy- pomijajac czynniki niezliczalne typu
          moj czas.
      • sarah_black38 Zapominacie o pewnym zjawisku 20.03.10, 10:30
        które nazywa się prostą zastępowalnością pokoleń. Obecnie statystyczna Polka rodzi 1,2 dziecka. Oznacza to ,że za trzydzieści lat nie będzie komu pracować na Wasze emerytury ( na moją niestety też). Wg demografów każda kobieta powinna posiadać co najmniej dwójkę dzieci, wtedy sytuacja demograficzna nie będzie taka tragiczna .

        Brak tej zastępowalności pokoleń doprowadzić może do wyginięcia narodu ( oczywiście w dłuższej perspektywie czasu).

        Jednocześnie nie uważam,żeby każda kobieta rodziła pięcioro, sześcioro i więcej dzieci. Ale troje lub czworo jak najbardziej. Z drugiej strony państwo powinno bardziej wspierać rodziny mające kilkoro dzieci poprzez system ulg podatkowych, zasiłków itp. Bo dzisiejsze oszczędzanie państwa w kwestii zasiłków rodzinnych okaże się w przyszłości bardzo pozorne.
        • rita75 Re: Zapominacie o pewnym zjawisku 20.03.10, 10:49
          Oznacza to ,że za trzydzieści lat nie będzie komu pracować na
          > Wasze emerytury ( na moją niestety też)

          Nie, o ile bedzie istniala migracja ludnosci.

          > Brak tej zastępowalności pokoleń doprowadzić może do wyginięcia
          narodu ( oczywi
          > ście w dłuższej perspektywie czasu).

          No cóż, taka kolej rzeczy.
          • wieczna-gosia Re: Zapominacie o pewnym zjawisku 20.03.10, 11:07
            > Oznacza to ,że za trzydzieści lat nie będzie komu pracować na
            > > Wasze emerytury ( na moją niestety też)
            >
            > Nie, o ile bedzie istniala migracja ludnosci.
            i zalezy jaka ludnosc bedzie migrowala. Bo zastepy pracujacych na
            czarno oraz Zebrzacych nie rozwiazuja sprawy raczej.
            • rita75 Re: Zapominacie o pewnym zjawisku 20.03.10, 11:22
              > i zalezy jaka ludnosc bedzie migrowala.Bo zastepy pracujacych na
              > czarno

              Nie od charakteru ludnosci migrujacej zalezy, czy bedzie pracowala
              na czarno, lecz o charakteru pracodawcy.

              • wieczna-gosia Re: Zapominacie o pewnym zjawisku 20.03.10, 11:36
                no nie, nie zgadzam sie- to owszem nie wylaczna wina ludnosci, raczej
                wypadkowa, tego kto w ogole przyjezdza na kogo trafi i jak sie w tym
                wszystkich zachowuje prawo i obciazenia pracodawcy.
                • rita75 Re: Zapominacie o pewnym zjawisku 20.03.10, 11:57
                  raczej
                  > wypadkowa, tego kto w ogole przyjezdza


                  Ludzie, przyjezdzajac, oczekuja godnego zycia. Do pracy na czarno
                  zmuszaja okolicznosci, a nie np "okreslony charakter" czlowieka.

                  na kogo trafi i jak sie w tym
                  > wszystkich zachowuje prawo i obciazenia pracodawcy.
          • kkokos Re: Zapominacie o pewnym zjawisku 20.03.10, 11:11
            szczerze mówiąc, jak miałabym się użerać z piątką dzieci w imię niewyginięcia
            narodu, to w dupie mam naród.
            • gabi683 Re: Zapominacie o pewnym zjawisku 20.03.10, 11:28
              kkokos napisała:

              > szczerze mówiąc, jak miałabym się użerać z piątką dzieci w imię niewyginięcia
              > narodu, to w dupie mam naród.

              O matko wink
            • sarah_black38 Re: Zapominacie o pewnym zjawisku 20.03.10, 11:32
              kkokos napisała:

              > szczerze mówiąc, jak miałabym się użerać z piątką dzieci w imię niewyginięcia
              > narodu, to w dupie mam naród.

              Za trzydzieści lat jak nie będziesz miała co do garnka włożyć to będziesz
              inaczej ,,śpiewać" .Poza tym nikt nie nakazuje mieć pięcioro dzieci. A nawet
              gdyby, to z dziećmi dobrze wychowanymi nie trzeba się użerać. No ale cóż ....jak
              ktoś w dyskusji używa wyrażeń np. ,, w d....e mam naród" to czego się można
              spodziewać w kwestii wychowywania.
              • gryzelda71 Re: Zapominacie o pewnym zjawisku 20.03.10, 11:53
                z dziećmi dobrze wychowanymi nie trzeba się użerać

                Tak to pani w przedszkolu może powiedzieć.Rodzice nie dostają już wychowanych
                dzieci,tylko sami to robią.
              • melmire Re: Zapominacie o pewnym zjawisku 20.03.10, 12:11
                Wole nie miec co do garnka wlozyc za trzydziesci lat, niz juz teraz smile taka
                krotkowzrocznosc smile
              • kali_pso Re: Zapominacie o pewnym zjawisku 20.03.10, 17:24
                .Poza tym nikt nie nakazuje mieć pięcioro dzieci. A nawet
                > gdyby, to z dziećmi dobrze wychowanymi nie trzeba się użerać.

                hehehe..szanownej mamusi odgórne sterowanie prokreacją się marzy?wink
                Możesz rozwinąc swą jakże swiatła, demokratyczną, przepojoną
                wolnością, mysl?wink
              • kkokos Re: Zapominacie o pewnym zjawisku 21.03.10, 01:25
                sarah_black38 napisała:

                > Za trzydzieści lat jak nie będziesz miała co do garnka włożyć to będziesz
                > inaczej ,,śpiewać" .Poza tym nikt nie nakazuje mieć pięcioro dzieci. A nawet
                > gdyby, to z dziećmi dobrze wychowanymi nie trzeba się użerać. No ale cóż ....ja
                > k
                > ktoś w dyskusji używa wyrażeń np. ,, w d....e mam naród" to czego się można
                > spodziewać w kwestii wychowywania.

                powtórzę swoje: w dupie mam naród, jeśli tak ważne życiowo i intymne decyzje jak
                liczba dzieci mam podejmować w imię dobra narodu. w dupie mam też paniusie z
                forum, które będą mi mówić, jak mam wychowywać swoje dzieci. owszem, w moim domu
                używa się słowa dupa, natomiast nie wyciera się sobie gęby słowem naród.

                a teraz, droga paniusiu z pretensjonalnym nickiem w języku bynajmniej nie
                ojczystym, ale zapewne mającym świadczyć o twym szacunku dla polskości, możesz
                pocałować mnie. wiesz gdzie.
        • atowlasnieja Re: Zapominacie o pewnym zjawisku 20.03.10, 13:27
          z tego co ja czytałam wynikało, że dwójka to i tak karygodnie mało
        • kali_pso Re: Zapominacie o pewnym zjawisku 20.03.10, 17:21
          > Jednocześnie nie uważam,żeby każda kobieta rodziła pięcioro,
          sześcioro i więcej
          > dzieci. Ale troje lub czworo jak najbardziej.

          Bardzoś wspaniałomyślna. Dajesz dobry przykład w tej sprawie?winkp
        • anorektycznazdzira uważam, że to bzdury 21.03.10, 17:05
          sarah_black38 napisała:

          > które nazywa się prostą zastępowalnością pokoleń. Obecnie
          statystyczna Polka ro
          > dzi 1,2 dziecka. Oznacza to ,że za trzydzieści lat nie będzie komu
          pracować na
          > Wasze emerytury ( na moją niestety też). Wg demografów każda
          kobieta powinna po
          > siadać co najmniej dwójkę dzieci, wtedy sytuacja demograficzna nie
          będzie taka
          > tragiczna .
          >
          > Brak tej zastępowalności pokoleń doprowadzić może do wyginięcia
          narodu ( oczywi
          > ście w dłuższej perspektywie czasu).


          Poza ekonomią jest jeszcze ekologia. Ani Polska ani cała Ziemia nie
          jest z gumy. To cudowna okoliczność i miłosierdzie losu, że
          wreszcie, chociaz w niektórych okolicach ludzie mają szansę
          ograniczyć swoją przyrastająca w zawrotnm tempie liczbę.
          Demografo-ekonomistom wepchałabym korek między struny głosowe, zeby
          wreszcie zamilkli o tym armagedonie, jaki ma na nas sprowadzić mała
          ilość dzieci. Bo żaden z nich sie nawet nie zająknie, w jaki sposób
          np. wyżywić wzrastającą liczbę ludności przy stałym areale upraw.
          Już i tak wycieliśmy koszmarną ilość lasów, zaraz się podusimy.
          Chemizacja rolnictwa (aby wydusić max z hektara) doszła do granic
          absurdu.
          Ale nie, jeszcze więcej dzieciaków trzeba natrzepać, bo w kraju jest
          niewydolny system emeretalny. Ja sie cieszę, jak słyszę, ze ludzi
          moze trochę kiedyś ubędzie, jest nas ZA DUŻO.



          >
      • ira_07 Re: Mało dzieci w rodzinie 21.03.10, 12:17
        Też uważam, że 5 tys, na 7 osób to mało, ale Ty przesadzasz. Jak matka jest w domu to odpadają obiady w szkole i świetlica. Rada rodziców co miesiąc? W każdej z moich szkół płaciło się raz w roku, rodzeństwo płaciło mniej, trzecie dziecko już nie płaciło wcale.

        Teatr 50 zł miesięcznie??? Nawet zwykły bilet w Słowackim czy Bagateli tyle nie kosztuje, co dopiero bilet dla dzieci ze szkoły.

        Na zieloną szkołę też nie jeżdżą wszystkie dzieci(u mnie w szkole czegoś takiego nie było, były wycieczki, ale nie zielone szkoły).

        Na pewno jest im ciężko, ale roztaczacie tu wizję patologicznej, skrajnie biednej rodziny.
        • minkapinka Re: Mało dzieci w rodzinie 25.03.10, 18:07
          ira_07 napisała:

          > Też uważam, że 5 tys, na 7 osób to mało, ale Ty przesadzasz. Jak
          matka jest w d
          > omu to odpadają obiady w szkole i świetlica. Rada rodziców co
          miesiąc?
          mozesz co miesiąc 20 zł lub jednorazowo 200 zł
          W każdej
          > z moich szkół płaciło się raz w roku, rodzeństwo płaciło mniej,
          trzecie dzieck
          > o już nie płaciło wcale.
          >
          > Teatr 50 zł miesięcznie??? Nawet zwykły bilet w Słowackim czy
          Bagateli tyle nie
          > kosztuje, co dopiero bilet dla dzieci ze szkoły.

          Klasa chodzi tez na inne wycieczki. W ubiegłym tygodniu byli na
          dwóch.
          > Na zieloną szkołę też nie jeżdżą wszystkie dzieci(u mnie w szkole
          czegoś takieg
          > o nie było, były wycieczki, ale nie zielone szkoły).
          W naszej publicznej szkole jest zielona szkoła i jadą wszystkie
          dzieci.
          >
          > Na pewno jest im ciężko, ale roztaczacie tu wizję patologicznej,
          skrajnie biedn
          > ej rodziny.
          Nikt o patologii nie mówił, ale dziwi mnie tak optymistyczne
          nastawienie autorki wątku, zwłaszcza, ze w rodzinie pracuje tylko
          jedna osoba.
    • joanna_od_aniolow Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 12:59
      ...a dosłownie chwilę temu pomyslałam, że nie ma bata, nie mogę zostać
      "matką niepracującą", bo z mężowych 5tys nie wyżyjemy wink

      Durna jakaś jestemsmile
    • atowlasnieja Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 13:23
      wiesz.... nie wszyscy są do tego stworzani.

      a tobie autorko wątku gratuluje zaradności i wiary w możliwości męża
      oraz umiejętności rozciągania portfela.

      Pozdrawiam
      mama jednej
    • jajofka Re: Mało dzieci w rodzinie 20.03.10, 13:56
      po przeczytaniu postu taka powiastka z prlu mi się
      przypomniała: "to ile Was tam Kowalski jest w tej rodzinie? a
      dzieciaków chwalić Boga ośmioro, żona i matka w zdrowiu. a gdzie Wy
      mieszkacie? a w bloku. a dużo tam miejsca macie? oj, dużo! pokój i
      kuchnia jeszcze jest".
    • anorektycznazdzira Re: Mało dzieci w rodzinie 21.03.10, 16:58
      A u nas jest odwrotnie, to ja zarabiam (niech będzie, że 5 tysięcy) a
      mąż niekoniecznie. Jak urodzi i pójdzie na macierzyński to sprawimy
      sobie trzecie i czwarte.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka