Dodaj do ulubionych

konflikt z nauczycielka

26.03.10, 08:53
nauczycielka ukarała dziewczynkę w drugiej klasie podstwowki kazać jej klęczeć
podczas lekcji (dziewczynka huśtała sie na krześle i spadla). Co byście
zrobiły, gdyby to było Wasze dziecko?
Historia autentyczna, pisze na tym forum od dawna, niestety mam powody, by
zadbać tym razem o całkowitą anonimowość.
Obserwuj wątek
    • karra-mia Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 09:02
      Jako matce nie spodobałoby mi się to, ale obiektywnie na całą sprawę patrząc, myślę, z emoże taka właśnie kara nauczy dzieczynkę, ze nie wolno się huśtać na krześle. Pewnie była upominana, nie posłuchała i wkońcu wywinęła orła. Dobrze, ze nic się nie stało, ale gdyby... to również rodzice mieliby pretensje do nauczycielki, ze nie upilnowała.

      Myślę, ze gdyby to było moje dziecko, to w pierwszej kolejności je bym upomniała tak konkretnie.
      • yenna_m Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 09:07
        to znaczy, ze jak rozleje picie to ma jezykiem szorowac podloge (tak per
        analogiam)? bo nauczy ja to nastepnym razem nie rozlewania napojow?
        • karra-mia Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 09:14
          nie, to wcale nie znaczy

          Ja nie pochwalam tej metody, ale byłam świadkiem, jak mój kolega własnie tak się huśtał i poleciał do tyłu z krzesłem. Dla niego chyba to klęczenie byłoby lepszym efektem, niesttey nie było mu to dane, bo wylądował w szpitalu. Dość niefortunnie się uderzył.

          Także spróbowała obiektywnie na to spojrzeć. Skoro dziecko nie jest nauczone korzystania z krzesła, to jak inaczej ma uczestniczyć w lekcji? Stojąc? Klęcząc? Siedząc na podłodze? Nauczycielka nie wybrała może najstosowniejszej kary, ale też bez przesady, na grochu nie kazała jej klęczeć i pewnie też nie klęczała przez 45 min.
          • yenna_m Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 09:21
            nie wydaje Ci sie, ze nauczycielka mogla zareagowac wczesniej no i jest caly
            wachlarz kar, ktore mozna byloby zastosowac nie UPOKARZAJAC tak obrzydliwie dziecka?

            poza tym dla dzieciaka karą juz jest chocby fakt, ze sie przewrocilo
            • karra-mia Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 09:24
              Ależ oczywiście, że mogla.
      • kocianna Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 09:11
        Jako nauczycielka bałabym się stosowania takiej kary. Kara byłaby też
        zdecydowanie wcześniej - kiedy dzieciak "nie zwraca uwagi na moje uwagi" i się
        huśta mimo upomnień - ale na pewno nie byłaby to kara fizyczna.
        • yenna_m Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 09:14
          no dokladnie smile
          i to jest profesjonalne podejscie do tematu smile
      • anorektycznazdzira Re: konflikt z nauczycielka 27.03.10, 13:36
        Jak dla mnie "karą" adekwatną dla niewłaściwego korzystania z krzesła
        jest stanie obok tego krzesła.

    • yenna_m Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 09:06
      skonczyloby sie to na rozmowie z pania dyrektor

      jesli nie przyniosloby to rezultatu - telefon do kuratorium i do prasy
      zalatwilby sprawe.
    • gazeta_mi_placi Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 09:06
      Średniowieczne metody.
      Przecież dla tak małej dziewczynki to musiało być strasznie upokarzające sad
      I to w sumie nie za jakieś ciężkie przewinienie sad

    • triss_merigold6 Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 09:18
      Zrobiłambym niemiło. Mogła kazać dziecku napisać 50x "Nie będę
      huśtać się na krześle".
      BTW mam 36 lat i nadal czasem huśtam się na krześle.
    • tehanu73 Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 09:23
      Jeżeli w klasie obowiązywałby kontrakt - zaakceptowany przez wszystkie strony i
      tam byłaby umieszczona taka kara - to OK, to byłaby konsekwencja.
      Jeżeli nie - to nie byłoby OK i w tym przypadku protestowałabym.
      • naszczegolnepotrzeby dziewczynka jest mulatką 26.03.10, 09:32
        Twierdzi, że nie widziala nigdy nikogo ukaranego w ten sposób.
        • tehanu73 Re: dziewczynka jest mulatką 26.03.10, 09:48
          Dopowiadam, o co mi chodziło.
          Umawiam się z uczniami, że nie można huśtać się na krzesłach - wpisujemy zasadę
          do norm klasowych - za nieprzestrzeganie są konsekwencje - ostrzeżenie, jeżeli
          nie skutkuje - kolejna konsekwencja - dziecko stoi przez minutę obok krzesła (to
          zazwyczaj skutkuje), wszystko zaakceptowane przez rodziców.
          W tym kontekście piszę, że jeżeli kara została zaakceptowana, to ok.

          Ty piszesz, że jest inaczej, w Twoim przypadku interweniowałabym, u nauczyciela
          i dyrekcji.
    • izabellaz1 Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 09:32
      Ale gdzie klęczała? Ile czasu?
      • naszczegolnepotrzeby Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 09:35
        W klasie na podłodze. Wychowawczyni zostawiła na swoim stole kartkę do innych
        nauczycieli, ze mała ma klęczeć lub stać podczas lekcji do końca tygodnia. Był
        poniedziałek.
        • karra-mia Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 09:39
          Jest piątek... i co zrobiła mam dziewczynki?
          Bo teraz to już brzmi tragicznie...
        • triss_merigold6 Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 09:39
          W sytuacji postarałabym się o ukaranie nauczycielki przynajmniej
          naganą z wpisem do akt i obowiązkiem publicznego przeproszenia
          dziecka. Nie odpuściłabym absolutnie.
          Dorosłemu człowiekowi często trudno jest stać przez kilkanaście
          minut bez ruchu, a co dopiero przez 45 min.
        • tehanu73 Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 09:43
          doczytałam szczegóły - nie odpuściłabym nauczycielce
          to może podchodzić pod znęcanie się
          • gabrielle76 Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 09:45
            nauczycielce sie chyba w głowce pomieszało, gdyby to było moje dziecko żądałabym
            ukarania nauczycielki, kara wręcz chora
        • izabellaz1 Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 09:49
          naszczegolnepotrzeby napisała:

          > W klasie na podłodze. Wychowawczyni zostawiła na swoim stole kartkę do innych
          > nauczycieli, ze mała ma klęczeć lub stać podczas lekcji do końca tygodnia. Był
          > poniedziałek.

          1. Publiczny opieprz nauczycielki na najbliższym zebraniu.
          2. Skarga u dyrekcji szkoły.
          3. Skarga do kuratorium.
          4. Publiczne przeproszenie dziecka przy całej klasie.
          Ja bym jej dała klęczenie do końca tygodnia...
        • gryzelda71 Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 09:50
          Czemu w to nie wierzę?
          • naszczegolnepotrzeby Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 09:52
            Bo trudno w to uwierzyć. Wcale Ci sie nie dziwię.
            • gryzelda71 Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 09:59
              Jeszcze napisz,że do rodziców napisał,że w domu też ma stać lub klęczeć.
              • naszczegolnepotrzeby Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 10:02
                Nie, nie napisała.
                • gryzelda71 Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 10:03
                  A co inni nauczyciele?dostosowali się?
                  • naszczegolnepotrzeby Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 10:11
                    Nie. Pierwsza nauczycielka, która to zobaczyła, zapobiegła dalszemu ciągowi. Ale
                    "po cichu" - bez przeproszenia dziecka, upomnienia winowajczyni.
                    • gryzelda71 Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 10:15
                      A ty po co to piszesz?Nuda w robocie?
                      • naszczegolnepotrzeby Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 19:57
                        Domyślam się, ze znasz moje godziny pracy?
                    • iwles Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 20:25

                      no więc pytam - co ty jako matka zrobiłas w tej sprawie?
                      • naszczegolnepotrzeby Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 20:38
                        iwles napisała:

                        >
                        > no więc pytam - co ty jako matka zrobiłas w tej sprawie?

                        No więc odpowiadam - nie jestem matka tej dziewczynki.
                        • iwles Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 20:46

                          a kim ty jesteś w tej historii ?
                          • naszczegolnepotrzeby Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 20:59
                            Świadkiem?

                            • iwles Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 21:05

                              i znasz tę sprawę z każdej strony i wiesz dokładnie kto co zrobił,
                              powiedział/nie powiedział i jak zareagował i wiesz, co było dalej ?
                              a własciwie, że ciągu dalszego nie było ?
                              i że rodzice dziecka nic w tej sprawie nie zrobili, ale jestes
                              pewna, że wiedzą ?
                              • naszczegolnepotrzeby Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 21:35
                                iwles napisała:

                                >
                                > i znasz tę sprawę z każdej strony i wiesz dokładnie kto co zrobił,
                                > powiedział/nie powiedział i jak zareagował i wiesz, co było dalej ?
                                Wiem, co napisalam.
                                > a własciwie, że ciągu dalszego nie było ?
                                Dotad nie bylo, ale bedzie. Chcialam tymczasem poznac różne opinie.

                                > i że rodzice dziecka nic w tej sprawie nie zrobili, ale jestes
                                > pewna, że wiedzą ?
                                Jestem pewna, ze nie wiedzą. Nie wychowuja tego dziecka.
                                A jakie to ma znaczenie dla wątku?
                                Moze, ze nauczycielka wyobrazala sobie, ze nikt sie za dzieckiem nie ujmie?
                                A jakie to ma znaczenie dla Ciebie? Mam wrażenie, ze jesteś napastliwa, ale nie
                                wiem, dlaczego.
                                • el_jot Re: konflikt z nauczycielka 27.03.10, 13:45
                                  naszczegolnepotrzeby napisała

                                  Jestem pewna, ze nie wiedzą. Nie wychowuja tego dziecka.

                                  Dziecko jest z domu dziecka i dlatego nikt sią za nią nie wstawi?
                                  • naszczegolnepotrzeby Re: konflikt z nauczycielka 27.03.10, 14:33
                                    Wstawił się za nią, wstawił.
                                    Napisałam, bo chciałabym wiedziec, co ludzie myślą na temat całej tej sytuacji.
                                    Dużo o niej myślę po prostu.
                                    Moje osobiste zdanie jest takie, ze sprawa powinna trafic do kuratorium - ale to
                                    raczej sie nie zdarzy.
                                    • angazetka Re: konflikt z nauczycielka 27.03.10, 14:55
                                      Dlaczego się nie zdarzy? Ja bym to zgłosiła do kuratorium, także
                                      wtedy, gdyby nie chodziło o moje dziecko.
                                      • naszczegolnepotrzeby Re: konflikt z nauczycielka 27.03.10, 15:05
                                        Niestety mam zwiazane ręce. Tak się zdarza.
                                        • angazetka Re: konflikt z nauczycielka 27.03.10, 15:13
                                          Ciekawe... To po co w ogóle ten wątek, skoro i tak nie zamierzasz
                                          nic robić?
                                          • naszczegolnepotrzeby Re: konflikt z nauczycielka 27.03.10, 15:21
                                            Bo chcę lepiej zrozumieć? Poznać inne punkty widzenia?

                                            I to nie jest tak, ze nie zamierzam nic robić/nic nie robię. Ale wole robić dla
                                            dziecka, niż przeciw nauczycielce.
                                            Juz zreszta pisalam - bardziej jestem widzem niz aktorka w tej historii. Anie
                                            nie jestem spokrewniona z dzieckiem, ani nie jestem z nim zwiazana zawodowo.
                                            • el_jot Re: konflikt z nauczycielka 27.03.10, 15:57
                                              naszczegolnepotrzeby napisała:

                                              > >
                                              > I to nie jest tak, ze nie zamierzam nic robić/nic nie robię. Ale
                                              wole robić dla
                                              > dziecka, niż przeciw nauczycielce.
                                              Jeżeli nauczycielka nie poniesie za to odpowiednich konsekwencji,
                                              karę może zastosować ponownie
                                        • iwles Re: konflikt z nauczycielka 27.03.10, 21:44

                                          A dlaczego nie przeciw nauczycielce ?
                                          jak najbardziej powinno sie zrobić coś z tą panią.
        • atena12345 Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 09:52
          naszczegolnepotrzeby napisała:

          > W klasie na podłodze. Wychowawczyni zostawiła na swoim stole
          kartkę do innych
          > nauczycieli, ze mała ma klęczeć lub stać podczas lekcji do końca
          tygodnia. Był
          > poniedziałek.

          no chyba przesadziła, ale nie rozumiem czemu teraz to dopowiadsz
          zamiast w pierwszym poście wszystko opisać

          • naszczegolnepotrzeby Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 10:01
            atena12345 napisała:

            > no chyba przesadziła, ale nie rozumiem czemu teraz to dopowiadsz
            > zamiast w pierwszym poście wszystko opisać
            >
            Nie chciałam, żeby sytuacja stała się rozpoznawalna. Ale to jednak ważne szczegóły.
        • yenna_m Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 09:54
          a to juz zakrawa na znecanie sie nad dzieckiem
        • iwles Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 12:22

          jakoś nie wierzę w to, co piszesz.
          o jakich innych nauczycielach mówisz, skoro to 2 klasa szk. podst.,
          w której to ma się zajęcia głownie z jedną "swoją" panią ?
          a ty jako matka - co zrobiłaś od poniedziałku ?
          • gku25 Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 15:30
            Ja miałam 3 nauczycielki w klasach 1-3. Jedna, wychowawczyni, od większości
            przedmiotów, od muzyki i od wf już inne, że tak powiem wykształcone w tych
            kierunkach.
            • ira_07 Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 15:49
              Ale teraz jest coś takiego jak nauczanie zintegorwanie, nie? Nie ma osobnych pań od muzyki, plastyki, przyrody itp. A WF to chyba na sali gimnastycznej...
              • angazetka Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 15:55
                Od muzyki/plastyki bywa, podobnie jak od angielskiego.
                BTW czy prawdziwość historii wpływa na to, co byś zrobiła w podobnej
                sytuacji? wink
                • naszczegolnepotrzeby Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 19:58
                  Angielski i katecheza.
                  An, masz rację, dzieki.
                  Ale historia jest prawdziwa.
        • ira_07 Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 15:48
          Jakich innych nauczycieli, w drugiej klasie? Przecież co najwyżej mogą to być anglistka i katecheta. Klęczeć kilka godzin dziennie, do końca tygodnia? Nie wierzę w to. Uwierzyłabym w klęczenie np. do końca tygodnia, w te brednie nie wierzę.
        • ulka-125 Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 20:25
          to co opisujesz to jakiś absurd, nie zwlekałabym z pójściem do
          dyrektora szkoły, tego typu zachowania powinny być odpowiednio
          karane, sama jestem pedagogiem, nie istnieją tego typu metody
          wychowawcze, chyba,że znęcanie się psychiczne, przepraszam
          bardzo,ale żyjemy w 21. wieku, a nie w średniowieczu, ta pani
          powinna ponieść konsekwencje, udałabym się do niej na rozmowę, do
          pedagoga szkolnego oraz dyrektora i to niezwłocznie
    • alba27 Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 09:49
      Mi się zaraz przypomina jak babcia opowiadała, ze jej brat (już był
      dorosły)własnie huśtał się na krześle i się przewrócił, uderzył
      głową w betonową podłogę i niestety już nie odzyskał przytomności.
      • gazeta_mi_placi Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 09:51
        To w szkole czy innym pomieszczeniu mieszkalnym była podłoga z betonu?? surprised
    • el_jot Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 10:02
      Aż mnie ciarki przeszły jak to przeczytałam. Oj nie darowałabym
      nauczycielce: za znęcanie i za dyskrimanację - jeżeli dziewczynka
      jest mulatką a nikt wcześniej nie był tak ukarany - nie
      podarowałabym.
    • osa551 Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 10:12
      Za tego typu jazdę jedna z wychowawczyń odeszła z przedszkola po zgłoszeniu
      dyrekcji.

      Z drugiej strony - jeśli zwracała uwagę (nie wiem czy tak było) dziecku i
      dziecko nie reagowało - oczywiście powinna być zastosowana jakaś inna forma
      ukarania dziecka
      • azile.oli Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 10:37
        Szczerze powiedziawszy, to wydaje mi się, że z tą nauczycielką jest
        coś nie tak. Bo taka kara, to po prostu strzał w stopę.
        Nie spotkałam się jeszcze we wspólczesnym szkolnictwie z tego
        rodzaju karą (za moich czasów wczesnoszkolnych była ona powszechna).
        To przecież normalne, że tej nauczycielce się zbierze od dyrektora i
        jeśli nie jest tego świadoma, to niezbyt dobrze świadczy o jej
        psychice.
        Kara jest upokarzająca i rodem z innej epoki. Można było kazać
        młodej chwilę postać przy ławce, wpisać uwagę itp.
        Przestępstwo dziecka może nie jest wielkie, bo bardzo dużo uczniów
        huśta się na krzesłach, ale , niestety, może skończyć się niemiło,
        dlatego kara być powinna. Inna sprawa, że nie wiemy, czy to dziecko
        nie było upominane, może nawet codziennie.
        W każdym razie kara beznadziejna.
        Co bym zrobiła, gdyby moje dziecko tak ukarano? Porozmawiałabym z
        panią, jeśli trzeba z dyrekcją. Nie broniłabym jednak dziecka, ale
        skupiłabym się na niewłaściwości kary. Przyznałabym, że dziecko
        zasłużyło na karę, ale tego typu kar nie akceptuję.
        • joanna35 Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 12:01
          > Przestępstwo dziecka może nie jest wielkie, bo bardzo dużo uczniów
          > huśta się na krzesłach, ale , niestety, może skończyć się niemiło,
          > dlatego kara być powinna. Inna sprawa, że nie wiemy, czy to
          dziecko
          > nie było upominane, może nawet codziennie.
          Rozumiem, że sam upadek z krzesła nie był wystarczajacą karą za
          huśtanie się? Bo co? Bo naturalne kary będące konsekwencją danego
          zachowania się nie liczą?
          • azile.oli Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 12:13
            Upadek nie był karą, jeśli już, to nauczką. Dziecko jest powierzone
            opiece nauczyciela, więc jak rozwali sobie głowę, to nauczyciel też
            jakieś konsekwencje ponosi, chociaż nie zawinił być może wcale
            (zwracał uwagę). Rozumiem, że kiedy na przerwie dwoje uczniów się
            przepycha i jeden z nich upadnie, to kara należy się tylko temu,
            który nie upadł, bo tamten drugi już stłukł sobie tyłek?
            Są zachowania w szkole zabronione, łamanie pewnych zasad powinno
            być karane. Oczywiście nie w sposób, opisany w wątku.
            • joanna35 Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 13:45
              Rozumiem, że kiedy na przerwie dwoje uczniów się
              > przepycha i jeden z nich upadnie, to kara należy się tylko temu,
              > który nie upadł, bo tamten drugi już stłukł sobie tyłek?
              Ale w tym wątku nie rozmawiamy o dwóch uczniach tylko o dziewczynce,
              która nie reagowała na to co mówi nauczycielka i odchyliła się tak
              pechowo, że upadła. Ciekawa jestem jaka kara bardziej nauczy
              dziecko, że ma się nie huśtać na krześle, bo może upaść i zrobić
              sobie krzywdę niż sam upadek(jak mówisz, nauczka)?
    • angazetka Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 12:25
      Trudno mi w to uwierzyć. Gdyby sprawa tyczyła mojego dziecka (a
      nawet, gdyby nie mojego - tylko bym o niej wiedziała), zrobiłam
      potężną drakę - u dyrekcji szkoły na pewno, nie wiem, czy też nie w
      kuratorium. Taka kara za huśtanie się na krzesle to jak z "Domku na
      prerii". Zgroza jakaś.
    • 18_lipcowa1 Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 14:11
      naszczegolnepotrzeby napisała:

      > nauczycielka ukarała dziewczynkę w drugiej klasie podstwowki kazać
      jej klęczeć
      > podczas lekcji (dziewczynka huśtała sie na krześle i spadla). Co
      byście
      > zrobiły, gdyby to było Wasze dziecko?


      Rozszarpałabym babę.
    • undomestic_goddess Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 15:02
      Zglosilabym sprawe na policje. To jawne znecanie sie nad dzieckiem.
      Pani powinna byc odsunieta od pracy w szkole na zawsze z nagana w
      aktach i zakazem pracy z dziecmi.
    • kitty4 Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 15:02
      Na początek zrobiłam bym potężną awanturę nauczycielce w obecności
      klasy do której chodzi to dziecko i wymogła bym głośne i wyraźne
      przeprosiny wobec dziecka.
      Następnie pomaszerowała bym (nabuzowana adrenaliną ) do sekretariatu
      szkoły i zażądała widzenia z dyrektorem. Jeśli nie było by to w
      danej chwili możliwe, umówiła bym się na odpowiedni termin w
      towarzystwie dziecka, dyrektora i nauczyciela, który ma tak
      fasztystowskie metody i dodatkowo zaprosiłabym pedagoda szkolnego.
      Następnie poczytała w necie różne przepisy dotyczące znęcania
      się nad uczniami (dziećmi)i stosowania kar cielesnych i wysmarowała
      sążniste pismo do zwierzchników nauczycielki i dyrekcji, uprzednio
      dając je nauczcielce za pokwitowaniem odbioru.
      Następnym krokiem było by zawiadomienie Rady Rodziców z prośbą o
      informację jak mogę wystąpić oficjalnie jako rodzic o zmianę tej
      sadystki (forma pisemna - oficjalna) a następnie czekała na reakcje
      tej małpy, która miała takie pomysły w karaniu dzieci.


      Jest to moja reakcja autentyczna z ubiegłego piątku (19.03) na
      wieść że Paniusia w habicie na lekcji religii pozwala sobie na
      tykanie fizyczne mojego dziecka( bolesne pstrykanie w ucho
      znienacka).
      Rozmowa z dyrekcją odbyła się we wtorek, pismo do kuratorium
      wysłałam w środę.
      • madzioreck Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 22:37
        > Jest to moja reakcja autentyczna z ubiegłego piątku (19.03) na
        > wieść że Paniusia w habicie na lekcji religii pozwala sobie na
        > tykanie fizyczne mojego dziecka( bolesne pstrykanie w ucho
        > znienacka).
        > Rozmowa z dyrekcją odbyła się we wtorek, pismo do kuratorium
        > wysłałam w środę.

        Daj znać, jak będzie coś dalej wiadomo, OK?
    • madeleine.b Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 15:17
      Zgłosiłabym dyrekcji. Kary cielesne są niedopuszczalne i bardzo chciałabym
      wiedzieć gdzie panuje takie średniowiecze.
    • e.mama.s Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 15:21
      A czy to nie wymyślony kolejny sondaż Lilki. Co by było gdyby.
      • nangaparbat3 Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 15:31
        Ja też nie mogę uwierzyc, chociaż już wiem, ze rzeczy niewiarygodne jak
        najbardziej się zdarzają.
    • zebra12 Mało szczegółów w opisie sytuacji 26.03.10, 16:12
      Może zabrała krzesło dziewczynce i ta musiała kucać/klęczeć koło
      ławki.
      W szkole dzieci często tak klęczą zamiast siedzieć na krześle. Chyba
      im wygodniej, może inna pozycja przynosi ulgę kręgosłupowi. Zawsze
      się wtedy śmieję, że tak nabożnie podchodzą do lekcji smile
    • asia_i_p Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 16:30
      Po potwierdzeniu u innych dzieci, że sytuacja na pewno miała
      miejsce, wybrałabym się do dyrektorki. Najlepiej od razu z formalnym
      pismem, prosząc o poświadczenie swojej kopii - pisane robi dużo
      większe wrażenie.
      Musisz się przygotować do rozmowy, to znaczy opracować swoje
      stanowisko - czy żądasz czegoś konkretnego, czy po prostu
      informujesz o złamaniu praw ucznia - i stanowczo poprosić, aby
      informowano cię o dalszym przebiegu sprawy. Jeśli uważasz, że
      dyrektorka sprawę próbuje zamieść pod dywan, zgłoś do kuratorium,
      skończy się to najprawdopodobniej wizytacją. Wtedy ważne jest, żebyś
      właśnie miała ten papier dowodzący, że poinformowałaś dyrektorkę,
      żeby nikt nie mógł udawać, że pierwsze słyszy.
      • kropisia Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 17:03
        Moim zdaniem taka kara jest upokarzajaca. Wystraczyloby postwic w kacie na 5-10
        minut (bez kleczenia), albo uwaga do dziennika, tudziez pisanie na kartce ze juz
        nie bedzie.

        Rozumiem, ze hustanie sie na krzesle jest niebezpieczne, ale kara nie powinna
        uderzac w godnosc dziecka.

        Ja chyba bym wypowiedziala wojne nauczycielce i oskarzyla o rasizm skoro dziecko
        jest Mulatka.
        • angazetka Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 17:06
          Nie wpadajmy w paranoję - rasizm byłby wtedy, gdyby nauczycielka
          karała za to samo w ten sposób tylko tę dziewczynkę, a nic na ten
          temat nie wiemy.
          • el_jot Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 20:45
            angazetka napisała:

            > Nie wpadajmy w paranoję - rasizm byłby wtedy, gdyby nauczycielka
            > karała za to samo w ten sposób tylko tę dziewczynkę, a nic na ten
            > temat nie wiemy.
            Kilka postów wyżej autorka napisała, że tylko tę właśnie dziewczynkę
            nauczycielka ukarała w ten sposób.
            • naszczegolnepotrzeby Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 21:01
              Nie mogę za to ręczyc. Dziewczynka spytana przeze mnie, czy widziala inne
              dziecko ukarane w ten sposob, powiedziala, ze nigdy. Była przekonujaca, ale
              ręczyc nie mogę.
        • madeleine.b Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 18:20
          Wybacz, ale stanie w kącie czy przepisywanie czegoś ileś tam razy nie jest o
          wiele lepsze od klęczenia.
          • kropisia Re: konflikt z nauczycielka 26.03.10, 18:30
            Ja uwazam, ze jest, bo kleczenie to postawa poddancza. Nie jest zle to, ze
            dziewczynka zostala ukarana za nieposluszenstwo. Tylko, to, ze forma byla
            uderzeniem w jej godnosc.
    • anorektycznazdzira Re: konflikt z nauczycielka 27.03.10, 13:32
      Poinformowałabym dyrekcję i poprosiła o "trójstronną" rozmowę. Zwykle
      preferuję rozmowy dwustronne i kiedy mam sprawę do danej osoby
      rozmawiam właśnie z nią. W wypadu osoby, które wpadła na TAKI pomysł
      nie przewiduję, że normalne podejście będzie pasowało tongue_out
      • iuscogens Re: konflikt z nauczycielka 27.03.10, 13:53
        Kara całkowicie nieadekwatna do winy, do tego bardzo upokarzająca i o wydźwięku
        rasistowskim (rozumiem, że białe dzieci nie muszą klęczeć). Jak ogólnie spokojna
        jestem to zrobiłabym awanturę. Jakby nie podziałało to zawsze można postraszyć
        mediami, niektóre uwielbiają takie sensacje.
    • sotto_voce Re: konflikt z nauczycielka 27.03.10, 15:13
      Próbowałabym załatwić sprawę pojednawczo, czyli co najmniej wymóc
      publiczne przeprosiny. Zależnie od efektów rozważałabym zabranie
      dziecka z tej szkoły i/lub założenie sprawy w sądzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka