Witajcie,
myślałam, że mnie wczoraj trafi. Niedziela Palmowa, kościół pełen ludzi i
wśród nich ona, kobieta w zaawansowanej ciąży ok. 8 miesiąca z ok. 2-letnią
córeczką. Były momenty, że mała jej marudziła. Brała ją na ręce i prawie
sadzała sobie na tym wielkim brzuszku. I nikomu z siedzących w ławce nie
przyszło do głowy, by ruszyć dupsko i ustąpić kobiecie miejsce. A byli to
ludzie w różnym wieku. Nikomu nie przyszło do głowy, by swojego rozwalonego
dzieciaka wziąć na kolana i zwolnić jej to miejsce. Ale tak gorliwie się
modlili, gały tylko w ołtarz, żeby czasem nie popatrzeć w jej kierunku.
Wrrrrr....masakra !!!
Pozdrawiam
Możemy pomóc Kacperkowi!!!