Dodaj do ulubionych

Kościół, ludziska i ciężarna

29.03.10, 22:56
Witajcie,
myślałam, że mnie wczoraj trafi. Niedziela Palmowa, kościół pełen ludzi i
wśród nich ona, kobieta w zaawansowanej ciąży ok. 8 miesiąca z ok. 2-letnią
córeczką. Były momenty, że mała jej marudziła. Brała ją na ręce i prawie
sadzała sobie na tym wielkim brzuszku. I nikomu z siedzących w ławce nie
przyszło do głowy, by ruszyć dupsko i ustąpić kobiecie miejsce. A byli to
ludzie w różnym wieku. Nikomu nie przyszło do głowy, by swojego rozwalonego
dzieciaka wziąć na kolana i zwolnić jej to miejsce. Ale tak gorliwie się
modlili, gały tylko w ołtarz, żeby czasem nie popatrzeć w jej kierunku.
Wrrrrr....masakra !!!

Pozdrawiam smile


Możemy pomóc Kacperkowi!!!
Obserwuj wątek
    • lubie.garfielda Re: Kościół, ludziska i ciężarna 29.03.10, 23:05
      A z ciebie co za katoliczka, że się po Kościele rozglądasz za babami
      z brzuchem? wink
    • szyszunia11 Re: Kościół, ludziska i ciężarna 29.03.10, 23:06
      No bo to katolicki kosciół, a tam wszyscy modlą się pod figurą, a diabła mają za skórąwink
      a tak poważnie - też mnie cos takiego wnerwia, bo zdarzało mi sie widziec rozmodlenie tak silne, ze aż nie pozwalające ustąpic miejsca np. starszej kobiecie.
    • czar_bajry Re: Kościół, ludziska i ciężarna 29.03.10, 23:08
      Niestety tak to już bywa. Nikt nie ustąpi choćbyś zemdleć miała.

      Na pasterkę przyszłam 10 min przed czasem i oczywiście ławki pozajmowane głównie
      przez emerytów ale nie tylko, znalazłam sobie miejscówkę pod filarem( zawsze
      można się oprzeć)zresztą i tak nie nastawiałam się na siedzenietongue_out.
      Minęła północ a tu nic- msza się nie rozpoczyna w kościele lekka konsternacja i
      coraz głośniejsze szeptysmile
      Wyszedł proboszcz i przeprosił zebranych- nawaliło nagłośnienie i nie dali rady
      naprawić w związku z tym poprosił wszystkich aby zeszli do dolnego kościołasmile I
      zaczęło się, wszyscy którzy przyszli później i stali ruszyli do wyjścia na
      schodach zrobiło się lekko niebezpiecznie ale na miejscówkę się załapałamtongue_out.
      Wyobraźcie sobie jednak iż Ci wszyscy którzy zazwyczaj mają miejsca siedzące tym
      razem się nie załapalitongue_out
      • szyszunia11 Re: Kościół, ludziska i ciężarna 29.03.10, 23:13
        ale miałam też dobre doświadczenia - gdy byłam w ciąży w czasie rekolekcji ustępowano mi z usmiechem na twarzy miejsca, gdy jestem w kościele z dzieckiem - to samo.
    • a1ma Re: Kościół, ludziska i ciężarna 29.03.10, 23:17
      Nie mogłaś poprosić kogoś, żeby ustąpił?
      • parowkowa Re: Kościół, ludziska i ciężarna 30.03.10, 04:41
        Ja sie dziwie ze ta kobieta w ciazy wogole smiala sie pokazac w kosciele z tak ewidetnym dowodem grzeszenia (brzuch). Ksiadz powinien ja wyprosic , bo mlodziez demoralizuje.
        • hellulah Re: Kościół, ludziska i ciężarna 30.03.10, 08:43
          A to pojechałaś szkoda tylko że całkiem niecelnie. Żal. Koniec OT.
          • kali_pso Re: Kościół, ludziska i ciężarna 30.03.10, 09:07

            O ranyyyyy..toż to ironia była...
    • gryzelda71 Re: Kościół, ludziska i ciężarna 30.03.10, 06:43
      To inna scena.
      Po operacji chodziłam wspomagając się kulami.W kościele ludzie chcieli ustąpić
      mi miejsca,ale dziękowałam,bo wygodniej mi było wówczas stać niż siedzieć.Ale
      może jakaś paniusia potem opowiadała,jakie to złe te ludziska bo kaleka MUSIAŁA
      stać cała mszesmile
    • kali_pso Re: Kościół, ludziska i ciężarna 30.03.10, 07:23

      Wiesz, pewnie każdy liczył, że ktoś inny się poczuje i ustąpi już za
      chwilę, już za momencikwink
      Dla mnie to ciekawa socjologiczna obserwacja- coś na kształt tego,
      jak ludzie stoja i obserwuja, kiedy ktoś na ich oczach krzywdzi inną
      osobę. Gdyby zwrócić się do kogoś konkretnie- to by pomógł ale w
      grupie każżdy czuje się zbyt mocno anonimowy.
    • kannama Re: Kościół, ludziska i ciężarna 30.03.10, 07:43
      Jak byłam w ciąży to czy w kościele czy w autobusie zawsze ustępowano mi
      miejsca. Choć zwykle robiły to panie około 40, rzadziej młodzież. Mnie strasznie
      irytuje jak w autobusie tłok, a mama/babcia nie weźmie 3-4 letniego dziecka na
      kolana, bo Piotruś nie lubi na kolanach. A staruszka obok musi stać. A potem ten
      Piotruś już do 40 nikomu nie ustąpi miejsca, bo jemu się przecież należy siedzenie.
      • el_jot Re: Kościół, ludziska i ciężarna 30.03.10, 07:53
        W autobusie robię tak: jeżeli siedzenia są na tyle daleko jeden od
        drugiego, to biorę swoje dziecko na kolana. Jeżeli są blisko
        siedzenia - to ja wolę stać, bo trzymanie dziecka na kolnach jest
        strasznie dla mnie niewygodne, ani córka nie ma gdzie nóg wstawić,
        bo jest duża, ani ja nie mam co z torbami zrobić. A nie wyobrażam
        sobie, żeby 3-4 czy nawet 7-latek stał w zatłoczonym autobusie.Ale o
        tym był już kiedyś wątek.
        • margosia.kr Re: Dzieci w autobusie 30.03.10, 08:18
          Witajcie smile
          A ja sobie wyobrażam 7-letnie dziecko stojące w autobusie, ba nawet grupę 28
          siedmiolatków. Mój synek i jego koleżanki, koledzy z klasy jadący do muzeum,
          teatru itd. komunikacją miejską.
          Pozdrawiam smile


          Możemy pomóc Kacperkowi!!!
          • el_jot Re: Dzieci w autobusie 30.03.10, 08:36
            Różne są 7-latki, jeden ma wzrost 5-latka, drugi 10-latka. Jazda
            autobusem z w grupie równolatków to trochę inaczej wygląda. Dzieci
            stoją obok drugiego, są mniej więcej jednego wzrostu. Jak 7-latek
            jedzie z mamą,jego głowa najczęściej sięga do pup innych dorosłych
            współpasażerów. Współczuję takiemu 7-latkowi.
            • hankam Re: Dzieci w autobusie 30.03.10, 09:53
              Ja prawie zawsze ustępuję miejsca dzieciom, nawet takim siedmio - ośmioletnim.
              Autobus szarpie, zarzuca na zakrętach, a one mają zęby na wysokości tych
              wszystkich rur i uchwytów.
              Poza tym są dzieci silne i energiczne, ktore się mocno czegoś trzymają, a są
              takie o meduzowatym uścisku, które w razie czego latają po całym autobusie.
              Kobietom w ciąży ustępuje się miejsca bezwzględnie, ale dzieciom też moim
              zdaniem nalezy ustępować - dzieci mają mniejszą wytrzymalość, niż dorośli, po
              prostu.
              • el_jot Re: Dzieci w autobusie 30.03.10, 14:33
                hankam napisała:

                > Ja prawie zawsze ustępuję miejsca dzieciom, nawet takim siedmio -
                ośmioletnim.
                > Autobus szarpie, zarzuca na zakrętach, a one mają zęby na
                wysokości tych
                > wszystkich rur i uchwytów.
                > Poza tym są dzieci silne i energiczne, ktore się mocno czegoś
                trzymają, a są
                > takie o meduzowatym uścisku, które w razie czego latają po całym
                autobusie.
                > Kobietom w ciąży ustępuje się miejsca bezwzględnie, ale dzieciom
                też moim
                > zdaniem nalezy ustępować - dzieci mają mniejszą wytrzymalość, niż
                dorośli, po
                > prostu.
                Popisuję się pod tym
    • moofka Re: Kościół, ludziska i ciężarna 30.03.10, 08:33
      taaa
      tez pamietam taki obrazek to boze narodzenie bylo
      rozmodlone wszystko do panienki z dzieciatkiem
      a przy lawkach stala dziewczyna z brzuchem takim do porodu
      zadna moherowa krowa nie raczyla
      zeby chociaz na moment
    • alza73 Re: Kościół, ludziska i ciężarna 30.03.10, 08:41
      Ja ma 4-latka w Niedzielę Palmową poszłam z nim specjalnie na mszę
      dla dzieci. Oczywiście wszystkie miejsca były zajęte przez babury i
      kobietury, a dzieci musiały stać. Mój mały nie wytrzymał do końca,
      musieliśmy wcześniej wyjść. I jak ja mam takiego malucha przekonać,
      że w kościele jest miło, skoro kojarzy mu się jedynie z wierceniem
      na stojąco. Czy naprawdę nie można ustąpić dzieciom w czasie mszy
      dla nich przeznaczonych miejsc siedzących.
      • karynk Re: Kościół, ludziska i ciężarna 30.03.10, 08:57
        alza - porozmawiajcie z księdzem, by w czasie mszy dla dzieci
        zwrócił uwagę baburom, że msza dla starszych jest kiedy indziej.
        I skoro to msza dla dzieci, to niech one z rodzicami zajmują
        miejsca w ławkach.
        ot po prostu.
      • nastoletnia-mama Re: Kościół, ludziska i ciężarna 30.03.10, 11:47
        alza73 napisała:

        > Ja ma 4-latka w Niedzielę Palmową poszłam z nim specjalnie na mszę
        > dla dzieci. Oczywiście wszystkie miejsca były zajęte przez babury
        i
        > kobietury, a dzieci musiały stać. Mój mały nie wytrzymał do końca,
        > musieliśmy wcześniej wyjść. I jak ja mam takiego malucha
        przekonać,
        > że w kościele jest miło, skoro kojarzy mu się jedynie z wierceniem
        > na stojąco. Czy naprawdę nie można ustąpić dzieciom w czasie mszy
        > dla nich przeznaczonych miejsc siedzących
        No i z tym się w 100%zgodzę. U nas w kościele też są msze da dzieci
        i kogo najwięcej można na nich zobaczyć?? Starsze panie,dzieciaków
        mało co...poza tym i tak kazania na mszy dla dzieci nie różnia się
        od tych na mszy normalnej(przynajmniej u nas w mieście) wszystko
        wygląda zupełnie tak samo więc co atrakcyjnego jest w tym dla 5,7,10-
        latka? a co do ciężarnej kobiety do tego jeszcze z dzieckiem-
        dlaczego strasze panie tak sie bulwersują na tą "dzisiejszą
        młodzież" skoro same kulturą nie grzeszą? Wymagają czegoś od innych
        bo są srasze(ten argument wystarczy...) a same jak się zachowują? Od
        razu przypomina mi się materiał z internetu, gdzie kobieta udziela
        wywiadu, a babcia w tle krzyczy: "Super partia ku...o!" Przy czym
        wypada jej szczęka big_grin
      • jowita771 Re: Kościół, ludziska i ciężarna 30.03.10, 11:57
        Jak jeszcze chodziłam do kościoła, to w niedzielę było sześć mszy, w tym jedna
        dla dzieci i jedna dla młodzieży. I na tych mszach pierwszeństwo do ławek miały
        dzieci i młodzież. Z początku oczywiście staruszki zganiały, ale ksiądz
        powiedział, że mają cztery msze do wyboru, a jak przychodzą na te msze, to stoją
        i koniec, bo miejsca są dla dzieci/młodzieży.
    • izabellaz1 Re: Kościół, ludziska i ciężarna 30.03.10, 09:01
      margosia.kr napisała:

      > Ale tak gorliwie się modlili, gały tylko w ołtarz, żeby czasem nie > popatrzeć
      w jej kierunku.
      > Wrrrrr....masakra !!!

      Standardowe zachowanie w polskim kościele. Wszyscy się kochają, tylko spod oka
      patrzą kto ma lepsze futerko, albo torebkę a jak wyjdą to już nastroje miłości
      do bliźniego zostawiają tuż za progiem i tak szybko śpieszą do domu, żeby tylko
      ich to uczucie nie dogoniło.
      • deodyma Re: Kościół, ludziska i ciężarna 30.03.10, 09:16

        > Standardowe zachowanie w polskim kościele. Wszyscy się kochają,
        tylko spod oka
        > patrzą kto ma lepsze futerko, albo torebkę a jak wyjdą to już
        nastroje miłości
        > do bliźniego zostawiają tuż za progiem i





        prawdasmile
        moja mama opowiadala, jak to jej ciotka zarliwie spowiadala sie w
        kazda niedziele, przyjmowala komunie, rozgladala sie, kto jach jst
        ubrany a gdy tylko wychodzila z kosciola, na nikim nie zostawila
        suchej nitkibig_grin
      • tacomabelle Re: Kościół, ludziska i ciężarna 30.03.10, 10:59
        izabellaz1 napisała:
        Ty też tak robisz, czy też jesteś niestandardowo w kościele?


        >
        > Standardowe zachowanie w polskim kościele. Wszyscy się kochają,
        tylko spod oka
        > patrzą kto ma lepsze futerko, albo torebkę a jak wyjdą to już
        nastroje miłości
        > do bliźniego zostawiają tuż za progiem i tak szybko śpieszą do
        domu, żeby tylko
        > ich to uczucie nie dogoniło.
        >
        >
        • izabellaz1 Re: Kościół, ludziska i ciężarna 31.03.10, 15:21
          Przeczytaj sobie w słowniku, czy "standardowy" oznacza to samo co "wszyscy,
          wyłącznie" itd.
    • atena12345 co Ty zrobiłaś???? 30.03.10, 09:02
      czy zwrocilas komuś uwagę, że cięzarna stoi?
      Jeśli nie, to nie jestes wcale lepsza.
      Ja do kościoła uczęszczam sporadycznie, ale w komunikacji miejskiej
      gdy czułam sie slabo sama prosiłam o ustąpienie mi miejsca, a ciąża
      była jeszcze niewidoczna.

      • moofka Re: co Ty zrobiłaś???? 30.03.10, 09:12
        atena12345 napisała:

        > czy zwrocilas komuś uwagę, że cięzarna stoi?
        > Jeśli nie, to nie jestes wcale lepsza.

        taaaaaaa
        bo trzeba stare dorosle baby i chlopwo pouczac i organizowac miejsce
        ciezarnej
        obserwowac i wyciagac wnioskow nie mozna bez akcji spolecznej?

        > Ja do kościoła uczęszczam sporadycznie, ale w komunikacji
        miejskiej
        > gdy czułam sie slabo sama prosiłam o ustąpienie mi miejsca, a
        ciąża
        > była jeszcze niewidoczna.
        • titta Re: co Ty zrobiłaś???? 30.03.10, 19:44
          Trzeba trzeba. Najlatwiej to narzekac. Dwie zlote zasady:

          Potrzebujesz czegos? Popros. Ludzie rzadko odmowia. (czasem
          krepujace jest pytanie czy ktos chce ustapienia miejsca. Moze mu
          wygodniej stac?)
          Widzisz, ze ktos czegos potrzebuje? Rusz tylek i pomoz. Moze to byc
          np, zwrocenie uwagi siedzacym, czy stojacym w kolejce, ze ktos
          potrzebuje ustapienia miejsca.

          Jesli nie robisz ani jednego ani drugiego - nie marudz. Jestes taka
          sama jak ci na ktorych marudzisz: czekasz na objawienie ducha
          swietego aby wykazac jaka kolwiek inicjatywe.
          • atena12345 Re: co Ty zrobiłaś???? 01.04.10, 09:40
            titta napisała:

            > Trzeba trzeba. Najlatwiej to narzekac. Dwie zlote zasady:
            >
            > Potrzebujesz czegos? Popros. Ludzie rzadko odmowia. (czasem
            > krepujace jest pytanie czy ktos chce ustapienia miejsca. Moze mu
            > wygodniej stac?)
            > Widzisz, ze ktos czegos potrzebuje? Rusz tylek i pomoz. Moze to
            byc
            > np, zwrocenie uwagi siedzacym, czy stojacym w kolejce, ze ktos
            > potrzebuje ustapienia miejsca.
            >
            > Jesli nie robisz ani jednego ani drugiego - nie marudz. Jestes
            taka
            > sama jak ci na ktorych marudzisz: czekasz na objawienie ducha
            > swietego aby wykazac jaka kolwiek inicjatywe.

            otóz to!
            Każdy sie gapi tylko i potem komentuje.
        • atena12345 Re: co Ty zrobiłaś???? 01.04.10, 09:38
          moofka napisała:

          > atena12345 napisała:
          >
          > > czy zwrocilas komuś uwagę, że cięzarna stoi?
          > > Jeśli nie, to nie jestes wcale lepsza.
          >
          > taaaaaaa
          > bo trzeba stare dorosle baby i chlopwo pouczac i organizowac
          miejsce
          > ciezarnej
          > obserwowac i wyciagac wnioskow nie mozna bez akcji spolecznej?

          widać czasami nie można.
      • karain3 Re: co Ty zrobiłaś???? 30.03.10, 09:12
        Ja bym chyba zwrocila uwage, zeby ktos tej kobiecie zwolnil
        miejsce. Poza tym polecialabym z ozorem do ksiedza. Tak samo
        odnosnie mszy dla dzieci. Ksiadz powinien pietnowac te stare babure
        chodzace na msze dla dzieci.
        • najeeli Re: co Ty zrobiłaś???? 30.03.10, 09:19
          Widzisz, czasem z siedzeniem jest róznie, ja byłam z brzuchem tuz przed porodem
          i nie chciałam siedziec bo było mi zwyczajnie gorzej niz stac, a córke
          posadziłam sobie na butach, coby nie marudziła, że nogi bolą.
          A co do stzrszych babc w kosciele to moze i racja ale one przychodza popatrzeć
          na dzieci, moja babcia tez tak robiła, bo to sama przyjemnośc dla starszych
          ludzi i wiosnasmile)
          • najeeli Re: co Ty zrobiłaś???? 30.03.10, 09:20
            jedyne zastrzezenie miałam przy komunii starszej córki, co do obecności babc w
            kościele, które to przyjmowały komunie przed dziecmi albo co gorsza między nimi.
            • pulcino3 Re: co Ty zrobiłaś???? 30.03.10, 09:42
              Mnie raz zaskoczyła reakcja pewnej paniusi. Chciałam usiąść w ławce, bo widzę,
              że jest wolne miejsce, a ta do mnie, że nie mogę bo tu jest zajęte, bo jej córka
              (ok 4,5 lat) lubi sobie wychodzić i musi być przejście dla niej. Tak mnie to
              zatkało, że słowem się nie odezwałam i poszłam dalej. Poczułam się jak w jakiejś
              knajpie" miejsce zarezerwowane" i spadówa.
              • margosia.kr Re: no właśnie nic 30.03.10, 09:53
                Głupio się z tym czuje, że nic nie zrobiłam. Mam nadzieję, że gdy następnym
                razem będę świadkiem takiej sytuacji to znajdę w sobie odwagę i zwrócę komuś uwagę.
                A tak na marginesie, to była to msza dla dzieci, a przynajmniej połowa osób była
                w wieku babcinym, gdzie dla siebie mają siedem innych mszy.
                Kurcze z drugiej jednak strony troszkę ich rozumiem. Starzy, bywa że samotni i
                to zapewne dla nich radość popatrzeć na małe i troszkę większe dzieciaczki.
                Pozdrawiam smile


                Możemy pomóc Kacperkowi!!!
                • dziub_dziubasek Re: no właśnie nic 30.03.10, 10:53
                  Ja kiedyś w podobnej sytuacji podeszłam do kobitki i dosyć głosnym szeptem
                  powiedziałam "oj, trzeba pani miejsce znaleźć- i następnie po krótkim
                  zlustrowaniu siedzących wybrałam jednego gostka i już bezpośrednio do niego
                  powiedziałam- może byłby pan uprzejmy ustapić miejsca tej pani?" Ustapił z
                  usmiechem, problemu nie było. Na przyszłość reaguj- uprzejmie ale stanowczo.
                • raczek-nieboraczek Re: no właśnie nic 30.03.10, 19:02
                  Moje dzieci razem z babcią i z dziadkiem chodzą do kościoła na msze dla dzieci.
                  Babcia powinna zostawić wnuki w kościele i spieprzać do domu na godzinę ?
    • m.polkawnecie Re: Kościół, ludziska i ciężarna 30.03.10, 11:07
      Pamiętam do dziś, byłam w 9 miesiącu ciązy i w Wielki PIątek poszłam
      do spowiedzi, stałam w kolejce koło 1,5 godziny, nikt ze stojących
      nie przepuścił mnie, ksiądz który przechodził też nie zauwazyl. Do
      domu wróciłam zmarznięta, wykończona. We wtorek po świętach
      urodziłam. Co czułam, że społeczeństwo ogarnięte jest znieczulicą.
      • dziub_dziubasek Re: Kościół, ludziska i ciężarna 30.03.10, 11:22
        A poprosiłaś o przepuszczenie? Bo z doświadczenia wiem, że jak poprosisz to od
        razu ludzie się milsi robią.
        • m.polkawnecie Re: Kościół, ludziska i ciężarna 30.03.10, 11:49
          rozumiem gdyby nie było widać. A prosić to mogę jak źle się czuję i
          nikt tego nie może zauwazyć.
          • dziub_dziubasek Re: Kościół, ludziska i ciężarna 30.03.10, 12:37
            Mam za sobą dwie ciąże, generalnie miejsca mi ustępowano, ale jesli nikt się nie
            kwapił to sama prosiłam- nieważne czy było widac czy nie. I jakoś nigdy mi nie
            odmówiono. Wolę tak sprawę załatwiać niż stać a potem płakać na forum jaki to
            ten świat jest be.
            • dierra Re: Kościół, ludziska i ciężarna 30.03.10, 12:59
              Ja dla kogoś to się nie krępowałam poprosić ale dla siebie to jakoś mi tak
              głupio, tym bardziej, że brzuch mam ogromny. Na szczęście dobrze się czuję więc
              jak postoje w kościele to nic się nie stanie - nie lubie tylko stac w autobusie
              , bo się boję gwałtownego hamowania. Ale fakt jest faktem - raczej ludzie
              ustępują, mnie to nawet śmieszy jak starają się udawać ze nie widzą smile
              • dziub_dziubasek Re: Kościół, ludziska i ciężarna 30.03.10, 13:11
                Mi też na początku głupio było, ale z drugiej strony stać w komunikacji
                miejskiej cięzko i niebezpiecznie (w przypadku ostrego hamowania lub scisku),
                więc szybko przestało mi być głupio.
                Mi najbardziej głupio było jak ktoś "ujmował się" za mną i w dosyć chamski
                sposób żądał by mi ustąpiono (mimo, ze sama nie chciałam, bo np. jechałam tylko
                jeden przystanek). Parę razy miałam taką sytuację, ze ktoś ze stojących zwracał
                się do kogoś siedzącego słowami typu: "no może byś ustąpił cięzarnej? Siedzi
                taki i czyta książkę i tyłka nie ruszy"... Przecież można inaczej, grzeczniej...
            • atena12345 Re: Kościół, ludziska i ciężarna 01.04.10, 14:10
              dziub_dziubasek napisała:

              > Mam za sobą dwie ciąże, generalnie miejsca mi ustępowano, ale
              jesli nikt się ni
              > e
              > kwapił to sama prosiłam- nieważne czy było widac czy nie. I jakoś
              nigdy mi nie
              > odmówiono. Wolę tak sprawę załatwiać niż stać a potem płakać na
              forum jaki to
              > ten świat jest be.

              jestem dokładnie tego samego zdania.
      • hanalui Re: Kościół, ludziska i ciężarna 30.03.10, 16:26
        Cytat polkawnecie napisała:

        > Pamiętam do dziś, byłam w 9 miesiącu ciązy i w Wielki PIątek
        poszłam
        > do spowiedzi, stałam w kolejce koło 1,5 godziny, nikt ze stojących
        > nie przepuścił mnie, ksiądz który przechodził też nie zauwazyl.


        NO tak...wybieranie sie w WIelki Piatek do spowiedzi chyba nie jest
        najmadrzejszym pomyslem zwlaszcza z brzuchem pod nosem.
        Moze gdybys nieco pomyslala ze konfesjonalow pierwszenstwa brak to
        nie byloby problemu. Pewnie i tak juz wtedy nie pracowalas, nie
        moglas isc duzo, duzo wczesniej? Chyba koniecznie chcesz by zalowac
        jacy to wszyscy niewychowani bo nie zauwazyli.
        Niektorzy to sobie takie rzeczy na wlasne zyczenie funduja i tyle,
        chyba lubia sie umartwiac lub liczyc ze swiat bedzie ich glupote
        zauwazac i pomagac.
      • atena12345 Re: Kościół, ludziska i ciężarna 01.04.10, 14:08
        m.polkawnecie napisała:

        > Pamiętam do dziś, byłam w 9 miesiącu ciązy i w Wielki PIątek
        poszłam
        > do spowiedzi, stałam w kolejce koło 1,5 godziny, nikt ze stojących
        > nie przepuścił mnie, ksiądz który przechodził też nie zauwazyl. Do
        > domu wróciłam zmarznięta, wykończona. We wtorek po świętach
        > urodziłam. Co czułam, że społeczeństwo ogarnięte jest znieczulicą.
        >

        no widzisz ja byłam rok temu do spowiedzi przed chrztem Młodego. Że
        to było przed świętami - kooooolejka.
        Młody był na piersi i lada chwila by sie wkurzył - podeszłam do
        młodej dziewczyny i spytałam czy mnie może przepuścić, bo dziecko
        czeka a ja karmie. Nie było problemu. z usmiechem mnie wpuściła.
        Trzeba umieć sie odezwać, czasem tez nie w swoim imieniu

    • ichi51e Re: Kościół, ludziska i ciężarna 30.03.10, 13:15
      Zawsze najbardziej mnie oslabaja swieci ktorzy stoja obok, widza
      ciezarna/starsza osobe i nie reaguja po za tym ze sie w duchu
      przejma ze znieczulica. HELOU! Nie ma obowiazku ustepowania miejsca
      - kazdy rozwaza to w swoim sumieniu. Jesli nie czuje potrzeby to
      niestety nie ma co kopii kruszyc. Nigdy nie wiadomo dlaczego ci co
      siedza nie ustepuja. Moze maja chore stawy, okres, sa na wczesnym
      etapie ciazy, slabo im albo rzeczywiscie sie modla i nie zauwazyli.
      Chcesz usiasc - licz na ludzka litosc, popros, albo przyjdz
      wczesniej.
      • barbaram1 Re: Kościół, ludziska i ciężarnaem 30.03.10, 13:57
        Dokładnie. Sama jestem w ciąży i chodzę do kościoła. Zawsze staram się wyjść z
        domu trochę wcześniej, aby móc usiąść. Jeśli zdarza mi się przyjść później, to
        proszę o przesunięcie się w ławce, bo najczęściej jak się ludzie ścisną to
        miejsce się znajdzie. W najgorszym przypadku psychicznie przygotowuję się na
        stanie. Nie traktuję siebie jak świętą krowę, tylko odpowiednio się
        przygotowuję. A sama przyznaję, że na początku ciąży nie ustępowałam, bo często
        mi było słabo i też ludzie z boku mogli myśleć, że siedzi młoda ze znieczulicą.
        Ale na serio nie trzeba nikomu się tłumaczyć z siedzenia. To samo z kolejkami w
        markecie. Skoro się do niego udaję to znaczy, że jestem w stanie przejść sklep i
        stanąć w kolejce. Osobiście nigdy nie oglądam się do tyłu w jakim stanie ludzie
        za mną stoją, więc nie dziwię się, że Ci przede mną też nie zwracają na moją
        ciążę uwagi. Jeśli teraz pod koniec ciązy źle się czuję nie wychodzę do marketu,
        tylko wysyłam męża i tyle.
        • kozica111 Re: Kościół, ludziska i ciężarnaem 30.03.10, 14:26
          Barbaram bardzo słusznie, taka postawa bardzo mi sie podoba.
          Ja sama tez nie lubie użalania sie i oczekiwania.Wychodze do pracy
          na tyle wcześnie by nie jechać w tłoku i nie wisieć nad nikim
          szukając miejsca, do kościoła podobnie.
        • el_jot Re: Kościół, ludziska i ciężarnaem 30.03.10, 17:11
          W supermarketach są tzw. kasy pierwszeństwa. Tylko, że najczęściej
          kolejka to zdrowi ludzie w sile wieku. I za nic niestety mają, że za
          nimi stoi kobieta w ciąży albo z małym dzieckiem to tej jej należy
          sięperwszeństwo w tej kasie, panie kasjerki też nie reagująsad
          • margosia.kr Re: Zgadzam się 30.03.10, 18:33
            Ponieważ mieszkam "za płotem" hipermarketu, więc często robię w nim zakupy. Kasy
            pierwszeństwa trzy, ale nigdy nie widziałam aby choć jedna była wolna, by osoba
            uprawniona mogła swobodnie do niej podejść bez proszenia i narażania się na
            komentarze innych kolejkowiczów, zazwyczaj mało przychylne.
            Pozdrawiam smile


            Możemy pomóc Kacperkowi!!!
            • semijo Re: Zgadzam się 30.03.10, 18:45
              Niby tak, ale z drugiej strony jeśli ktoś specjalnie wyszedł z domu
              by sobie spokojnie usiaść, dlaczego ma ustępowac miejsce komuś kto
              wpadł na ostatnią chwilę. To nie autobus. Można przyjść odpowiednio
              wcześnie i miejsce zawsze się znajdzie. Ewentualnie zmienić godzinę
              mszy na mniej obleganą.
    • titta Re: Kościół, ludziska i ciężarna 30.03.10, 19:30
      Rozumiem, ze ty sie ruszylas i poprosilas tych ludzi o ustapienie
      miejsca?
    • delecta Re: Kościół, ludziska i ciężarna 30.03.10, 19:52
      Też wybrałam się do kościoła z niespełna dwulatką w wózku i
      siedmiomiesięcznym brzuchem. Do kościoła prowadzi mnóstwo schodów,
      nie stromych wprawdzie, ale naprawdę bardzo dużo. (Podjazdu dla
      wózków nie było). Jak się tłum po mszy wysypał, to mało nas nie
      stratowali. Dziecko w wózku sie przestraszyło i rozpłakało,
      przeczekałyśmy na którymś schodku, a tłum mruczał, że baba się pcha.
      A potem były teksty od drugiej zmiany (od tych na kolejną mszę. I
      NIKT MI NIE POMÓGŁ!!!
      Wolę tez nie pamiętać sytuacji w kościele z okresu swoich ciąży.
      Dawno to było... a podobno ludzie kiedyś byli lepsi...
      M. in. dlatego przestałam uważać kościół za przyjazne miejsce.
    • douglas.beauty Re: Kościół, ludziska i ciężarna 31.03.10, 14:19
      > Witajcie,
      > myślałam, że mnie wczoraj trafi. Niedziela Palmowa, kościół pełen
      ludzi i
      > wśród nich ona, kobieta w zaawansowanej ciąży ok. 8 miesiąca z ok.
      2-letnią
      > córeczką. Były momenty, że mała jej marudziła. Brała ją na ręce i
      prawie
      > sadzała sobie na tym wielkim brzuszku. I nikomu z siedzących w
      ławce nie
      > przyszło do głowy, by ruszyć dupsko i ustąpić kobiecie miejsce. A
      byli to
      > ludzie w różnym wieku. Nikomu nie przyszło do głowy, by swojego
      rozwalonego
      > dzieciaka wziąć na kolana i zwolnić jej to miejsce. Ale tak
      gorliwie się
      > modlili, gały tylko w ołtarz, żeby czasem nie popatrzeć w jej
      kierunku.
      > Wrrrrr....masakra !!!

      Rozumiem ze ta ciezarna byla uposledzona? Tzn. niemowa?
      jelsi nie to nie widze problemu - potrzebujesz pomocy- popros o nia!
      • margosia.kr Re: A może jest nieśmiała 31.03.10, 15:49
        Jak w temacie.
        Nie każdy z nas jest śmiały i bez zbędnych ceregieli umie poprosić o pomoc.
        Jednym przychodzi to łatwiej, a inni cierpią w milczeniu.
        Pozdrawiam smile


        Możemy pomóc Kacperkowi!!!
    • deela Re: Kościół, ludziska i ciężarna 31.03.10, 15:57
      ja tam swinia jestem i jakby zapadla cisza w przypadku ktoregos czytania na caly
      glos bym powiedziala - prosze panstwa tu stoi ciezarna z malym dzieckiem...
      potem nalezy wybrac ofiare upatrzona wczesniej bo jak powiesz do wszystkich to
      nikt nie wezmie tego do siebie
      - o PAN wyglada zdrowo i krzepko, moze weżmie pan dziecko na kolana i ustapicie
      panstwo miejsca????
      jezyka nie masz czy co?
      • lola211 Re: Kościół, ludziska i ciężarna 31.03.10, 16:06
        A ta ciezarna to co, adwokata potrzebuje- dorosła baba? Jak zle sie
        czula to powinna wyjsc i udac sie do domu.A jak stala, to widocznie
        nie bylo z nia tak zle.Mogla przyjsc na tyle wczesnie, by zalapac
        sie na miejsce siedzace.
        • deela Re: Kościół, ludziska i ciężarna 31.03.10, 22:18
          wiesz hormony w ciazy robia z czlowieka straszne rzeczy
          ja n bylam wyjatkowo agresywna
          a niektore maja tak ze ktos ich ofuka to zaraz rycza
        • atena12345 Re: Kościół, ludziska i ciężarna 01.04.10, 09:42
          lola211 napisała:

          > Mogla przyjsc na tyle wczesnie, by zalapac
          > sie na miejsce siedzace.

          dobre smile)))
          to teraz trzeba wyścigi do miejsc siedzących robić?
          i Ty pewnie też katoliczka jesteś co?
          kobieta może niesmiała była, co nie znaczy, że nie mozna jej pomóc.
          • lola211 Re: Kościół, ludziska i ciężarna 01.04.10, 10:07
            Widocznie trzeba, co ten przykład pokazuje.
            Do koscioła nie chodzę.
            Nieśmiała? A moze wolala stac, wiedzac ze jej 2 latka nie usiadzie spokojnie?
            Dorosli ludzie powinni sami rozwiązywac swoje sprawy.
            • mamatucinki Re: Kościół, ludziska i ciężarna 01.04.10, 11:19
              co tam w kosciele....jak byłam w ciąży gdzieś około 6 miesiaca
              musiałam pójść na zastrzyk na oddział patologii ciąży. Niestety
              trzeba było dość długo czekać na położną która mi ten zastrzyk poda
              więc wyszłam na korytarz. Stało parę krzeseł...wszystkie zajęte przy
              czym większosć przez mężczyzn...Myślicie że jakiś wstał i ustapił
              miejsca ciężarnej? Ależ skąd...Prezcież patologia ciąży to oddział
              dla chorych mężczyzn więc to oni muszą siedzieć. Baba w ciaży niech
              stoi
              • sueellen Re: Kościół, ludziska i ciężarna 01.04.10, 12:17
                trzeba bylo zapytac:
                - a panowie w ktorym miesiacu ciazy sa?
                • mamatucinki Re: Kościół, ludziska i ciężarna 01.04.10, 12:53
                  byłam w takim stresie przed zastrzykiem że cicho stałam i się nei
                  odzywałam. Ale po powrocie do domu żałowałam że się nei odezwałamsmile
                  • kali_pso Re: Kościół, ludziska i ciężarna 01.04.10, 14:19

                    Chamstwa i braku kultury nie da się wytłumaczyć niczym.
                    Każdy z tych panów rozpłaszczających tyłki na krzesłach powinien
                    wstać natychmiast, jak Cię zobaczył. Ty mogłabys odmówić, ale
                    kulturalny człowiek nie wymysla 198 powodów dlaczego ciężarna nie
                    prosi o miejsce, tylko je ustępuje- dlaczego to tak trudno zrozumieć
                    niektórym? Gdybym była któregos z nich kobieta i zobaczyła taki
                    kwiatek, byłoby mi wstyd, że mam za męża takiego niedomyslnego
                    gbura. I nie tłumaczmy ich- "mogła sama poprosić"- niektórzy sa
                    nieśmiali, hormony tez swoje robią. To oni powinni poczuć się do
                    wstania i ustąpienia Ci miejsca.
    • nangaparbat3 alez to sie wszystko zgadza 01.04.10, 14:02
      Kobieta w ciazy jest zdecydowanie niejednoznaczna - bo niby nosi w łonie to
      nienarodzone, ale własnie dlatego, ze wczesniej nagrzeszyla - chodzi Z BRZUCHEM
      (fuj, brzydkie słowo).
      Skoro nagrzeszyla, to ma czego chciała - niech stoi. I niech ja przy porodzie
      boli. Niech ma.
    • cas_sie Re: Kościół, ludziska i ciężarna 01.04.10, 14:31
      Nie czytałam wszystkich wpisów ( duzo tego) więć może już było.
      Pytanie: dlaczego nie powiedziałaś dowolnej osobie w kosciele zeby
      ustąpiła miejsca kobiecie w ciaży a opisujesz ten fakt na forum?
      Moze przypowieść o belce w oku by sie przydała, a może przypomnienie
      gdzie przydaje sie odwaga?
      • mam-a28 Re: Kościół, ludziska i ciężarna 01.04.10, 15:44
        A ja idąc z dzieckiem do koscioła wychodzę odpowiednio wcześnie aby
        załpac się na miejsce siedzące (bo wiem, że młody nie wystoi).
    • kamelia04.08.2007 Re: Kościół, ludziska i ciężarna 01.04.10, 16:01
      bo to kosciół katolicki był, a w nim prawdziwi katolicy w ekstazie rozmodlenia
      nie chceili zauważyc baby z widocznym dowodem uprawiania seksu.
      Stare przysłowie: modli sie pod figura, ama diabła za skórą.

      Ty swoja droga mogłas kogos poprosic, by ustapił miejsca tej kobiecie
    • ykke Re: Kościół, ludziska i ciężarna 01.04.10, 18:40
      A Ciebie tylko szlag trafił i teraz posta piszesz? Ja to w autobusie
      zwracałam głośno uwagę,że kobita ledwo stoi i na hura ze czterech
      młodzianów się podrywało. Dodam, że gdybym to ja była w ciązy nie
      maiałabym odwagi prosić o miejsce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka