zebra12
06.04.10, 15:05
Klasa mojej córki jedzie w tym roku na 3-dniową wycieczkę. Córce
bardzo zależało na tym wyjeździe. A ponieważ płacę starszej za
zieloną szkołę, to młodszej miał zafundować ojciec. Tak się
umówiliśmy. Podpisał zgodę i... na tym koniec. Zaliczkę trzeba było
zapłacić do połowy marca. Ale nie miał. Pani założyła za dziecko.
Jutro trzeba będzie ostatecznie oddać pani pieniądze. Ale on mówi,
że nie ma i już. I mam dylemat. Czy powinnam zapłacić pani, czy
zostawić sprawy swojemu biegowi - to on podpisywał zgodę i
deklarował wpłaty. Jak za niego zapłacę, to znów mu się upiecze i
jak zawsze jego zero odpowiedzialności zostanie jakoś tam
zatuszowane. Z drugiej strony żal mi dziecka.
Co byście zrobiły na moim miejscu?