byakhee
07.04.10, 21:17
Czytajac posty niektorych mam, odnosze wrazenie, jakby uzywaly one
mezczyzn do "zrobienia" dziecka, a potem najlepiej niech on sie do
niego nie zbliza. Bo ONE sa MAMA!
Np. karmic piersiaz az, beda chodzic do szkoly, bo to wytwarza
wiez! Nie isc do pracy do osiagniecia dojrzalosci przez dziecko, bo
jakis wazny moment moze nas ominac! A ojciec niech pracuje 12 godzin
dziennie i na nas zarabia, bo kogo interesuje, ze on nie wytwarza
wiezi, ze jego wszystko omija; kogo w ogole interesuje czy dziecko
go pozna?!
Oczywiscie troche to nagielam, ale mam wrazenie jakby mamy czuly
sie wazniejsze od tat... tatow... ojcow no! W pewnym stopniu
rozumiem czemu, dziecko jednak bedzie zawsze troche blizsze temu,
kto je karmi i spedza z nim wiecej czasu; to naturalne.
Ale czy jest tu ktos kto stoi po stronie ojcow?
PS. specjalnie zalozylam watek tu, a nie u etaty, bo chce opinii mam.