Dodaj do ulubionych

Ta okropna Ciotka...

10.04.10, 21:21
Mieszkam w Niemczech mam męża Niemca i dwójkę dzieci z nim.W Polsce mam Ciotkę która ma 72 lata często pisze z nią na GG lubię z nią pisać ale za często wyczuwam niechęć do Niemców ,Ciotka często np próbuje mi ,,uwiadomić,, ze w Niemczech panuje germanizacja (Ciotka w Niemczech nigdy nie była i nawet nie wiedziała ze w Niemczech już euro obowiązuje) twierdzi ze np jakaś znajoma mieszka w Niemczech i jej dzieci maja w przedszkolu zabronione mówić w j polskim.To ze ja przekonuje ze moje dzieci tez chodzą do szkoły i przedszkola i mówią spokojnie w j polskim nie dociera do niej.Często pyta co mój mąż na to ze rozmawiam z dziećmi w j polskim (sugerując mi ze pewnie jest niezadowolony bo to Niemiec)Często porusza tematy wojny np mówi ze Niemcy lepiej zarabiają choć powinna dosiegnac ich kara bo zniszczyli nasz kraj.No ja rozumiem wojna to przeokropna sprawa ale mój mąż nikomu kraju nie zniszczyl wiec poruszanie tak często tych tematów wiedząc ze mam męża Niemca jest nietaktem.Dziś zapytała mnie na GG w związku z dzisiejsza tragedia samolotu prezydenckiego jak Niemcy się wypowiadają na ten temat czy składają kondolencje czy są obojętni,no i wyłączyłam GG...miałam dość, odechciało mi się jej tłumaczyć ze cały świat przesyła kondolencje i Niemcy tez.Mam jej dość ale może niesłusznie?
Obserwuj wątek
    • anyx27 Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 21:26
      Czepiasz się ciotki. Ma prawo do swoich poglądów, a ty, biorąc sobie za męża
      Niemca powinnaś być przygotowana na takie reakcje i tyle. Wielu Polaków nie lubi
      Niemców, podobnie jak Ukraińców. Historia się kłania.
      • anyx27 Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 21:30
        Może twoja ciotka nie ma pojęcia jak jest w Niemczech, ja mam. Wiem też jak do
        j. polskiego i w ogóle do polskości podchodzi choćby Jugendamt. Poglądy nie
        biorą sie znikąd.
      • angazetka Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 21:31
        > Czepiasz się ciotki. Ma prawo do swoich poglądów

        Odważne założenie. Czy ciotka geja powinna mu mówić, że powinien byc
        hetero? Czy ciotka osoby związanej z Żydem ma jej codziennie
        powtarzać, że Żydzi zabili Jezusa? Jakoś nie sądzę.
        • anyx27 Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 21:34
          angazetka napisała:

          > > Czepiasz się ciotki. Ma prawo do swoich poglądów
          >
          > Odważne założenie. Czy ciotka geja powinna mu mówić, że powinien byc
          > hetero? Czy ciotka osoby związanej z Żydem ma jej codziennie
          > powtarzać, że Żydzi zabili Jezusa? Jakoś nie sądzę.

          Czyli nie ma prawa do swoich poglądów?
          • angazetka Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 21:35
            Nie ma prawa gnębić nimi innych, gdy wie, że robi im przykrość.
      • slonycukierek Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 21:43
        anyx27 napisała:

        > Czepiasz się ciotki. Ma prawo do swoich poglądów, a ty, biorąc sobie za męża
        > Niemca powinnaś być przygotowana na takie reakcje i tyle. Wielu Polaków nie lub
        > i
        > Niemców, podobnie jak Ukraińców. Historia się kłania.

        Nie uważasz ze żeby kogoś nielubic trzeba go znać? Moja Ciotka zna mojego męża jako dobrego człowieka wiec gadanie ze wszyscy Niemcy to zbrodniarze jest bez sensu.
        A ty z jakiego rejonu Polski jesteś? bo ja od dzisiaj uważam ze wszyscy z tego rejonu są nietolerancyjni.
    • marzanna_2015 Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 21:27
      słusznie. i tyle bo już padam po całym dniu w pracy.
    • sueellen Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 21:30
      Twoja ciotka urodziła się w 1938r. Pierwsze lata dzicinstwa spedzila pod
      okupacją niemiecka, a potem dorastala słysząc na kazdym kroku echa wojny. Majac
      takie dziecistwo i młodość ma za co kochać Niemcow?

      Ludzie którzy sie topili maja czesto traumę i nie zbliżają się do zbiornikow
      wodnych, Twoja ciotka ma traume po latach strachu i płaczu jaki zgotowali jej
      Niemcy. Dlaczego Cie to dziwi?
      • angazetka Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 21:33
        > Twoja ciotka ma traume po latach strachu i płaczu jaki zgotowali
        jej Niemcy.

        Bo to nie mąż autorki i w ogóle nie dzisiejsi Niemcy odpowiadają za
        II wojnę. Do którego pokolenia nosi się winy ojców?
        • sueellen Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 21:37
          Ciekawe jak Ty bys gadala, gdybyś spędziła dziecinstwo w piekle wojny.

          Do którego pokolenia nosi się winy ojców?

          Aż wszyscy ci, którzy zostali wojna dotknięci, umrą. Juz niedlugo.
          • angazetka Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 21:42
            > Ciekawe jak Ty bys gadala, gdybyś spędziła dziecinstwo w piekle
            wojny.

            Wiele osób, które spędziło dzieciństwo w piekle wojny (jakiż
            dramatyzm!), nie ma do dziś w sercu nienawiści do Niemców, zwłaszcza
            do tych, którzy urodzili się długo po wojnie.

            > Do którego pokolenia nosi się winy ojców?
            >
            > Aż wszyscy ci, którzy zostali wojna dotknięci, umrą.

            Bezsensowne założenie.
        • nanuk24 Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 21:43
          Jeszcze z 10 pokolen. Dopiero sie obudzilas, czy jak?tongue_out
      • slonycukierek Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 21:40
        sueellen napisała:

        > Twoja ciotka urodziła się w 1938r. Pierwsze lata dzicinstwa spedzila pod
        > okupacją niemiecka, a potem dorastala słysząc na kazdym kroku echa wojny. Majac
        > takie dziecistwo i młodość ma za co kochać Niemcow?
        >
        > Ludzie którzy sie topili maja czesto traumę i nie zbliżają się do zbiornikow
        > wodnych, Twoja ciotka ma traume po latach strachu i płaczu jaki zgotowali jej
        > Niemcy. Dlaczego Cie to dziwi?

        Dziwi mnie to dlatego ze jako osoba inteligentna która ogląda od kilku lat nasze rodzinne filmy i widzi np ze mój mąż kocha dzieci ze jest dumny ze ma żonę Polke ze mówi po polsku,powinna widzieć jakaś różnice miedzy tamtymi zbrodniarzami (którzy już nie żyją lub sa bardzo starzy) a Niemcami teraz i nie robić mi przykrości ciagle gadając o wojnie.A pro po ostatnich wydarzeń związanych z Katyniem jakoś zapomniala skomentować.
        • anyx27 Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 21:41
          slonycukierek napisała:


          > powinna widzieć jakaś różnice miedzy tamtymi zbrodniarza
          > mi (którzy już nie żyją lub sa bardzo starzy) a Niemcami teraz

          ta, bo teraz Niemcy to same anioły (patrz. Jugendamt).
          • angazetka Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 21:43
            O, tak, to zbrodniarze równi hitlerowcom.
          • slonycukierek Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 21:47
            anyx27 napisała:

            > ta, bo teraz Niemcy to same anioły (patrz. Jugendamt).

            Wez przestań zmienić temat na Jugendamt bo moja Ciotka nawet nie wie ze coś takiego istnieje.Poza tym Jugendemt jak się przyczepi to potrafi zatruć życie Niemieckim rodzina tez.Ale to nie ma nic wspólnego z tym tematem.
        • sueellen Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 21:45
          > Dziwi mnie to dlatego ze jako osoba inteligentna która ogląda od kilku lat nasz
          > e rodzinne filmy i widzi np ze mój mąż kocha dzieci ze jest dumny ze ma żonę Po
          > lke ze mówi po polsku,powinna widzieć jakaś różnice miedzy tamtymi zbrodniarza
          > mi (którzy już nie żyją lub sa bardzo starzy) a Niemcami teraz i nie robić mi p
          > rzykrości ciagle gadając o wojnie

          Z uczuciami nawet inteligencja i wyksztalcenie nie wygra. Jesli ciotka ma
          wysokie poczucie krzywdy, wspołcześni Niemcy zawsze bedą dla niej pomiotem
          zbrodniarzy - okupantow. Ma prawo tak się czuć, tym bardziej że starzy ludzie
          czesto zyją przeszlością (bo przyszłosci już raczej nie maja).
    • marzeka1 Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 21:37
      Tyle że ostatnio było kilka spraw, kiedy mąż czy żona Polak/Polka
      przegrali sprawę w niemieckich sądach o mówienie przez dzieci po
      polsku (z reguły małżonkowie byli w konflikcie i w trakcie
      rozwodu),do tego dochodzi dziwne podejście Jugendamtu.
      • nanuk24 Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 21:46
        Tak. I dlatego, ze istnieje Jugendamt meza autorki watku nalezy -
        tak profilaktyczne - "obic", a najlepiej zlikwidowactongue_out
        • sueellen Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 21:53
          Ciotka ma 72 lata. Takich osób się nie "edukuje". Nalezy jednym uchem puscic, a
          drugim wypuscic, ewentualnie łagodzic i nie dac jej sie nakrecac, mowiac "mojmu
          mezowi jest wstyd za o co robili jego przodkowie i bardzo mu przykro, że Polacy
          tyle wycierpieli. On sam tego nie rozumie" czy cos w ten desen.
          • nanuk24 Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 22:02
            Znam wiele osob z mojego pokolenia, ktorzy sa uprzedzeni do Niemcow
            i Rosjan. Akurat mam meza zza wschodniej granicy i czego sie
            nasluchalam to moje.

            Ba! Ludziom przeszkadza nawet fakt, ze jeden moj pies ma na imie
            Borys, a drugi Otto. tego idiotyzmu, to juz naprawde nie moge
            zrozumiec. Smieszno i straszno...
            • sueellen Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 22:15
              To nie idiotyzm, z ust niektorych to faktycznie uprzedzenia przekazane przez
              rodzicow i dziedków ale tak jak w przypadku ciotki załozycieli watku przemawia
              poczucie krzywdy i nadal wyraxny obraz wojny.

              Mój ojciec mi kiedyś opowiadał o swoim studencie gdzies spod granicy z
              Kazachstanem któremu rodzice dali na imię Stalin Lenin... W Polsce na uczelni
              życia nie mial, wykladowcy mu poradzili by zmienił imię w papierach
              uczelnianych. I tak w koncu zrobili. Nalistach obecności był Pawłem albo innym
              Piotkiem.
              • angazetka Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 22:26
                > Mój ojciec mi kiedyś opowiadał o swoim studencie gdzies spod
                granicy z Kazachstanem któremu rodzice dali na imię Stalin Lenin...
                W Polsce na uczelni
                > życia nie mial, wykladowcy mu poradzili by zmienił imię w papierach
                > uczelnianych. I tak w koncu zrobili. Nalistach obecności był
                Pawłem albo innym Piotkiem.

                A ta historyjka to przykład na co? Na brak tolernacji wśród Polaków?
                Kurde, żeby gościu nie miał życia, bo miał pecha nazywać się w taki,
                a nie inny sposób. Smutne.
      • slonycukierek Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 21:52
        marzeka1 napisała:

        > Tyle że ostatnio było kilka spraw, kiedy mąż czy żona Polak/Polka
        > przegrali sprawę w niemieckich sądach o mówienie przez dzieci po
        > polsku (z reguły małżonkowie byli w konflikcie i w trakcie
        > rozwodu),do tego dochodzi dziwne podejście Jugendamtu.

        Kobieto była tylko jedna taka sprawa pana Pomorskiego który walczy w sadzie o odszkodowanie i na pewno wygra.Innych przypadków nie było.Nawet na logikę biorąc to w Niemczech tylu obcokrajowców mieszka ze jak by Niemcy chcieli dzieciom w języku rodziców mówić to by dopiero afera się zrobiła.Moje dzieci są dwujęzyczne i spotkałam sie tylko z zachwytem Niemcow ze dzieciom tak łatwo to idzie.
        • marzeka1 Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 21:58
          Twoja ciotka to stara kobieta, moja 90-letnia babcia przeżyła wojnę,
          Niemcy zabili jej brata (rozstrzelali, bo był partyzantem) i
          narzeczonego, nie znosiła Niemców, nie dała sobie nigdy nic dobrego
          o nich powiedzieć. Takie doświadczenie i tyle. Ty masz dobrego męża
          Niemca i ok, ciesz się tym.
    • eilian Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 21:54
      Myślę, że powinnaś mieć trochę więcej zrozumienia dla ludzi dotkniętych piekłem
      wojny, oni mają prawo mieć takie odczucia. Dla osoby, która cierpiała z powodu
      Niemców, może być przykre, że ktoś z jej rodziny związał się z Niemcem. Wiem, że
      to inne pokolenie, ale na emocje nie ma rady. Trochę więcej empatii a jeśli Cię
      to tak bardzo wkurza, to po prostu ogranicz z nią kontakty.
    • aila-tan do pieca! 10.04.10, 21:58

      nie znosze niemców z całego serca, ciaął i umysłu !!!
      życzę im jak najgorzej.
      mam 25 lat i ponad wszystko na świecie boje się WOJNY
      ( i śmiertelnej choroby)!!!!
      nie mogę nawet słuchać o okrucieństwach jakie się wydarzyły.
      brzydzę sie tym narodem i unikam. Nie kupuje produktów niemieckich i
      u nich nie pracuje.Nie jeżdzę tam, nie będe uczyć się tego jezyka i
      nie chce o nich słyszec. niech znikną!
      niech mnie szlak trafi na miejscu, jeśli moja córka kiedyś się
      zwiąże z niemcem!
      bbrrrrrrrr
      • sueellen Re: do pieca! 10.04.10, 22:01
        > niech mnie szlak trafi

        Na Kasprowy czy do Morskiego oka? tongue_out
        • deela Re: do pieca! 10.04.10, 22:05
          poszlismy drozkaaaaaaaaaaaa przez cielona lakeeeeeeeeeeeeeeeeee
      • angazetka Re: do pieca! 10.04.10, 22:13
        Lecz się. Jesteś chora z nienawiści.
      • slonycukierek Re: do pieca! 10.04.10, 22:26
        aila-tan idź dziecko odrób lekcje a jak już odrobisz przeczytaj w necie o zbrodni w Palestynie co tam Żydzi zrobili i o innych wojnach które dzieją się TERAZ za twojego życia.
    • deela Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 22:04
      sluchaj
      ciotka ma SIEDEMDZIESIAT DWA LATA tzn ze miala rok jak wojna sie zaczela i 7 lat
      jak sie skonczyla na pewno pamieta duzo za duzo
      jakos jej sie nie dziwie ze nie pala do niemcow miloscia
      nasze pokolenie ma juz to za soba nie widzialo nie pamieta
      wiec nie psiocz na ciotke ma prawo ich nie lubic
      • angazetka Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 22:12
        > ciotka ma SIEDEMDZIESIAT DWA LATA tzn ze miala rok jak wojna sie
        zaczela i 7 lat
        > jak sie skonczyla na pewno pamieta duzo za duzo

        Tzn. nie pamieta prawie nic, nie wygłupiaj się.
        Poza tym - wojna nie wszędzie wyglądała jak Powstanie Warszawskie,
        często to było niemal normalne życie.
        • sueellen Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 22:18
          Powiedz to tej ciotce, albo mojej babci. Nie masz pojęcia jakim horrorem jest
          wojna i jak mocno utrwala sie w pamieci. Ja bardzo dobrze pamiętam swoj pobyt w
          szpitalu kiedy mialam 2 lata. Tymbardziej 7-letka zapamiętala wojne.


          Gadasz takie bzdury, że się wierzyć nie chce...
          • angazetka Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 22:24
            > Nie masz pojęcia jakim horrorem jest wojna i jak mocno utrwala sie
            w pamieci.

            Ty też nie masz. Tez mam babcie i ciotki, znam ich relacje z czasów
            wojny. Nie była to jedna wielka "ciemna noc".

            > Tymbardziej 7-letka zapamiętala wojne.

            Strzępki, urywki, a nie wojnę.
            • sueellen Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 22:35
              I te strzępki i urywki wystarcza, by miec traume na cale życie. tak trudno to
              zrozumieć?
            • franczii Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 22:54
              > > Nie masz pojęcia jakim horrorem jest wojna i jak mocno utrwala sie
              > w pamieci.

              Zgadzam sie, to horror, ktorego pamiec przenosi sie na kolejne pokolenia. Ja od
              dziecinstwa do chwili obecnej miewam koszmary senne zwiazane z osttnia wojna,
              nie wiem skad to sie bierze pewnie zostalam nasaczona strachem i trauma moich
              bliskich, ktorzy w czasie wojny ucierpieli. I choc nie odczuwam nienawisci do
              Niemcow to mam jakas niechec do jezyka, nie ciagnie mnie w tamte strony i nie
              wyobrazam sobie przyjaznic sie z Niemcem. Jestem uprzedzona i nic na to nie
              poradze.
          • slonycukierek Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 22:33
            sueellen napisała:

            > Powiedz to tej ciotce, albo mojej babci. Nie masz pojęcia jakim horrorem jest
            > wojna i jak mocno utrwala sie w pamieci. Ja bardzo dobrze pamiętam swoj pobyt w
            > szpitalu kiedy mialam 2 lata. Tymbardziej 7-letka zapamiętala wojne.
            >
            >
            > Gadasz takie bzdury, że się wierzyć nie chce...

            Słuchaj ja rozumiem ze wojna była horrorem ale normalny człowiek jeżeli cierpi przez kogoś to nie będzie obwiniał kogs kto nawet nie żył w tych czasach.

            • sueellen Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 22:36
              Taaa, to znaczy że mnóstwo ludzi jest nienormalnych i juz.
        • deela Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 22:40
          angazetka no nie gadaj ze od roku do siedmiu lat nic nie pamietasz
          mialas jakis wypadek czy co?
          i nie wszedzie bylo normalne zycie
          moj dziadek bardzo duzo pamietal...
          • angazetka Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 22:53
            Jasne, że pamiętam - ale niewiele. Urywki, kilka historyjek. Mój
            ojciec odszedł, gdy mialam trzy latka - nie pamiętam z tego
            absolutnie nic.

            > i nie wszedzie bylo normalne zycie

            Jasne, ale o doświadczeniach wojennych ciotki autorki nic nie wiemy,
            więc nie demonizujmy ich na wstępie.
      • slonycukierek Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 22:30

        > wiec nie psiocz na ciotke ma prawo ich nie lubic

        Ich to znaczy kogo? mojego męża? dziecka? teściowej? a co oni mieli z tym wspólnego?
        • sueellen Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 22:40
          W ich żylach płynie krew tych co mieli i to wystarczy. Znali prawdopodobnie tych
          co z wojną cos wspólnego mieli, może nawet byli przez nich wychowywani, może
          nawet ich kochali. Sa więc "dotknięci", "zanieczyszczeni", jak pisalam wyżej,
          dla cioki sa pomiotem oprawców. Dlatego nie pała do nich sympatia. Tak trudno to
          zrozumieć???
          • slonycukierek Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 22:48
            sueellen napisała:

            > W ich żylach płynie krew tych co mieli i to wystarczy. Znali prawdopodobnie tyc
            > h
            > co z wojną cos wspólnego mieli, może nawet byli przez nich wychowywani, może
            > nawet ich kochali. Sa więc "dotknięci", "zanieczyszczeni", jak pisalam wyżej,
            > dla cioki sa pomiotem oprawców. Dlatego nie pała do nich sympatia. Tak trudno t
            > o
            > zrozumieć???

            A w twojej rodzince pra pra dziadkowie wszyscy idealni? Tak trudno mi to zrozumieć tym bardziej ze Ciotka jakoś bardzo nie ucierpiala na tej wojnie tzn nikt z bliskich jej nie został zabity.
            • sueellen Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 23:17
              Nie o mojej rodzince u rozprawiamy.
              A swojej ciotki nie zmienisz bo czas na zmianę minał dawno temu. Nienawidzi
              Niemcow, pewnie boli ją że z Niemcem się związałaś i nic na to nie poradzisz. Co
              najwyzej możesz puszczać jej uwagi mimo uszu i próbowac lagodzić. Tłumaczenia na
              nic się zdadza. To tak jakbyś się wkurzala że gora stoi tu a nie tam i szukała
              rady? jak ja przestawić.
        • deela Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 22:41
          nie
          Ferdynanda Halewskiego z Pagór Mniejszych koło switosławia
    • morgen_stern Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 22:47
      Ja tam cię rozumiem, upierdliwe to musi być. Tylko że niestety w tym wieku przemeblowanie umysłu będzie raczej zadaniem z gatunku niemożliwych.

      I nie gadajcie, że "ma prawo", znam osoby z tego pokolenia, bardzo dobrze pamiętające wojnę i powstanie i jakoś nie widzę antyniemieckiej histerii.
      Albo ktoś ma skłonność do takich generalizacji i obwiniania kilku pokoleń za grzechy jednego, w związku z czym robi mu się pierdolnik w głowie, albo nie.
      • slonycukierek Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 22:51
        Dziekuje Ci Morgen_stern za sensowna odpowiedz
    • selavi2 Propozycja dla autorki 10.04.10, 23:05
      A czy Twoja ciotka wie, ze sprawia Ci przykrość?
      Pewnie nie, bo gładko łykasz te jej przytyki.
      Zasada jest taka:
      - najpierw potwierdź uczucia Ciotki- że rozumiesz to, że ma traumę i że nie lubi
      itd. i utwierdź ją w przekonaniu, że ma do tego najzwyczajniej w świecie prawo,
      bo to są jej uczucia i doświadczenia.
      Ale...NIE TWOJE.
      I teraz jest miejsce na to, żebyś powiedziała Cioci, co czujesz, kiedy ona rzuca
      różne hasła dot. NIemców (wkurzasz sie, czujesz sie bezsilna, masz wrażenie, że
      obraża Twoją rodzinę, ze za kazdym razem odbierasz to do siebie i osoby, którą
      kochasz i która jest ojcem Twoich dzieic, ze czujesz wielką przykrość itd.) i że
      nic jej do tej pory nie mówiłaś o tym przez szacunek do niej itp. ale już nie
      jesteś w stanie znieść tego dłużej i niech się Ciocia nie obrazi, ale będę
      kończyła nasze rozmow jeśli znowu...
      Spróbuj - nic nie stracisz a masz szanse zyskać. Ten sposób załatwienia spraw
      podziałał nawet na moją 69 letnia mamę, ale potzrebna była wytrwałość i
      cierpliwość.smile
      Jeśli będzie znów próbować, bo to uparty gatunek jest te 70-latkiwink, to
      uprzedź, że znowu "jedzie po bandzie" i zapytaj czy chce Ci znowu sprawić
      przykrość? Jeśli bedzie kontynuować, pożegnaj sie ładnie i przerwij rozmowę.
      Przecież tak nawiasem mówiąc, wasze dzieci to przecież tez Niemcy i co Cioteczka
      na to?wink
      • anyx27 Re: Propozycja dla autorki 10.04.10, 23:15
        selavi2 napisała:

        > Przecież tak nawiasem mówiąc, wasze dzieci to przecież tez Niemcy i co Cioteczk
        > a
        > na to?wink

        Pewnie cierpi z tego powodu bardzo.
    • demarta Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 23:12
      myślę sobie, że gdyby to twój mąż rozmawiał ze swoją ponad 70-letnią
      ciotką zamieszkałą w alzacji lub lotaryngii, a ty byłabyś jego żoną -
      młodziutką francuzeczką, komentarze byłyby równie/mniej/bardziej
      zajadłe. taka już ludzka natura, że historia odciska na niej swoje
      piętno. jedni przechodzą o porządku dziennego, inni wolą być czujni
      i po doświadczeniach z przeszłości chuchają na zimne. ot, homo sum
      et nil humanum a me alienum esse puto.
      • slonycukierek Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 23:25
        selavi2 -dziekuje

        demarta napisała:

        > myślę sobie, że gdyby to twój mąż rozmawiał ze swoją ponad 70-letnią
        > ciotką

        Demarta i tu się mylisz bo mój mąż ma babcie która ma 83 lata i tez wspominała ze cierpiała na wojnie bo jej tam brata rozstrzelali i nigdy ale to nigdy nie dala mi poznać żeby mi gorzej traktowała niż Niemke.Wiec jak widać mozna
        Zaraz pewnie powiesz ze babcia mojego męża latała i mordowała Polaków i Żydów wiec ci powiem ze siedziała na wsi i krowy doiła i modliła się z utesknieniem kiedy wojna się skończy.
        • demarta Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 23:39
          babci twojego męża łatwiej jest być "tolerancyjną", bo pochodzi z
          pokolenia niemców uznawanych wszem i wobec za oprawców i
          zbrodniarzy. pokolenie twojej ciotki natomiast to pokolenie uznające
          się za ofiary równolatków babci twojego męża. najgłupsze co możesz
          zrobić, to stawiać jedną obok drugiej i starać się wcisnąć pod jeden
          mianownik i upodobnić do siebie.
          • slonycukierek Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 23:50
            demarta napisała:

            > babci twojego męża łatwiej jest być "tolerancyjną", bo pochodzi z
            > pokolenia niemców uznawanych wszem i wobec za oprawców i
            > zbrodniarzy. pokolenie twojej ciotki natomiast to pokolenie uznające
            > się za ofiary równolatków babci twojego męża. najgłupsze co możesz
            > zrobić, to stawiać jedną obok drugiej i starać się wcisnąć pod jeden
            > mianownik i upodobnić do siebie.

            Hmm może ujme to inaczej.
            Babcia mojego męża kiedyś została napadnięta we własnym domu przez Polke pobita i okradziona ,ja dowiedziałam się o tym od jej sąsiadów to było ok 15lat temu.ale przecież tez mogła by mojemu mężowi i mi truć cztery litery jacy to Polacy okropni nie? w końcu cierpiała przez te Polke i nawet 2 miesiące w szpitalu leżała ze wstrząsem mózgu.Do tego dodała by jak to słyszała od znajomej jak Polacy kradną i było by już super.Czy takie postępowanie tez byś zrozumiała?
            • demarta Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 23:57
              na twój tok rozumowania mam jedną superironiczną odpowiedź:

              no to nie dziwię się niemcom, że na tych wstrętnych polaków napadli.
              należało się małpom! tongue_out
              • slonycukierek Re: Ta okropna Ciotka... 11.04.10, 00:17
                demarta napisała:

                > na twój tok rozumowania mam jedną superironiczną odpowiedź:
                >
                > no to nie dziwię się niemcom, że na tych wstrętnych polaków napadli.
                > należało się małpom! tongue_out

                Juz argumenty ci się skończyły skoro takie bzdury piszesz
          • an20 Re: Ta okropna Ciotka... 10.04.10, 23:56
            Jak dziewczyny pisały wyzej - ciotce po wojnie został uraz psychiczny, który
            bedzie ja dręczyl do konca życia - ty tego nei zrozumiesz. A ona nie zrozumie
            Ciebie. najlepiej nie rozmawiać na takie drażliwe tematy, dac ciotce do
            zrozumeinia, ze taki temat rozmowy ciebie nei interesuje i tyle.

            Co do jugendamtu to w Niemczech mają z nim problemy wszystkie nacje tam
            mieszkające i posiadjące dzieci. Z tego co slyszalam zostalo wyslane tysiace
            listow ze skargami do trybunalu w takich sprawach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka