Dodaj do ulubionych

Rodzina ...

15.04.10, 14:28
Tak mnie naszło, rodzina (rodzice, bracia, siostry) to kupa szczęścia i
jednocześnie wiele kłopotów. Nie zawsze jest przecież różowo, ale w ogólnym
rozrachunku ja żyję z uczuciem wsparcia i świadomością, że ktoś mnie wesprze
bezinteresownie. To ma wartość. Nawet za cenę pewnych zmartwień, których sobie
od czasu do czasu przysparzamy. I nawet kiedy na przykład święta z rodziną
najbliższą (mąż, dzieci) daje poczucie szczęścia, to mimo wszystko święta
rodzicami, rodzeństwem są pełniejsze. W ostatecznym rozrachunku warto mieć
rodzinę. I dlatego smutne jest to że tak wielu straciło teraz rodziców, braci,
siostry.
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Rodzina ... 15.04.10, 14:44
      Zależy jacy ci bracia i siostry.
      Czasem lepsza obca osoba niż rodzony brat czy siostra.
      Niestety dość często..
      Oczywiście bywają też normalni bracia i siostry tongue_out.
      Ale nie jest to regułą.
      • kropkacom Re: Rodzina ... 15.04.10, 14:46
        Wiesz, dużo zależy też od nas samych. Tylko do tego jest nam się już trudno
        przyznać, prawda?
        • gazeta_mi_placi Re: Rodzina ... 15.04.10, 14:50
          Czy ja wiem...
          Czasem warto dla siebie samych odciąć się od toksycznych znajomości niezależnie
          od tego czy łączą nas więzy krwi czy nie.
          Więzy krwi bez innych dodatkowych cech w sumie nie wiele znaczą.


          • broceliande Re: Rodzina ... 15.04.10, 14:51
            Niestety znaczą.

            Miałam bardzo toksycznych rodziców, ale kiedy odeszli powstała jakaś
            przeraźliwa pustka.
            • gazeta_mi_placi Re: Rodzina ... 15.04.10, 15:10
              U mnie z kolei ulga.
              I to duża.Choć tu akurat to ja odeszłam tongue_out.
              • broceliande Re: Rodzina ... 15.04.10, 15:17
                No to musisz poczekać, aż ich szlag trafi...
                • gazeta_mi_placi Re: Rodzina ... 15.04.10, 16:10
                  Ale co za różnica skoro i tak od lat nie ma żadnego kontaktu?
                  • girasole01 Re: Rodzina ... 15.04.10, 16:40
                    Niby zadna, ale nigdy nie wiesz jak sie poczujesz gdy sie kiedys
                    dowiesz, ze nie zyja. Moze nic, moze ulge, a moze jakis tam jednak
                    zal. Sa pewnie osoby (nie mowie, ze akurat Ty), ktore nawet
                    odchodzac od toksycznych rodzicow ma gdzies tam w glebi siebie
                    nadzieje, ze kiedys np. wezma sie w garsc albo, ze uslyszy od nich
                    szczere "przepraszam".
                    • girasole01 Re: Rodzina ... 15.04.10, 16:44
                      Troche pomieszalam. Mialo byc: "Sa pewne osoby, ktore nawet
                      odchodzac od toksycznych rodzicow maja gdzies tam w glebi
                      siebie nadzieje, ze kiedys np. [ich rodzice] wezma sie w garsc albo,
                      ze [te osoby] uslysza od nich [rodzicow]
                      szczere "przepraszam"."
                      smile
                      • broceliande Re: Rodzina ... 15.04.10, 18:52
                        Święta prawda.
                        Też nie miałam kontaktu.

                        No i co?
                        Już tego kontaktu nie będzie na pewno.
                        Ale niestety spędzam dość dużo czasu na użalaniu się nad sobą, że
                        nie mam mamy i taty (mamy i taty, czyli nie konkretnych osób -
                        zapytajcie dzieci, czy fajnie nie mieć mamy i taty) i nad tym, że
                        nie dowiem się, jakimi by byli dziadkami i jak bym się dogadywała z
                        osiemdziesięcioletnią mamą mając sześćdziesiąt lat.
                        • marianna73 Re: Rodzina ... 16.04.10, 11:22
                          broceliande napisała:


                          > Już tego kontaktu nie będzie na pewno.
                          > Ale niestety spędzam dość dużo czasu na użalaniu się nad sobą, że
                          > nie mam mamy i taty (mamy i taty, czyli nie konkretnych osób -
                          > zapytajcie dzieci, czy fajnie nie mieć mamy i taty) i nad tym, że
                          > nie dowiem się, jakimi by byli dziadkami i jak bym się dogadywała z
                          > osiemdziesięcioletnią mamą mając sześćdziesiąt lat.


                          IMO sama szukasz sobie problemów, tak jak napisałaś lubisz po prostu użalać się
                          nad sobą ,tkwić w przeszlości, po co piszesz te scenariusze? zacznij żyć realnym
                          życiem, tu i teraz , a nie albo roztkliwiasz się rzeczami na które nie maialas
                          wpływu, ani nad takimi ,które nigdy nie będą mieć miejsca
                          • broceliande Re: Rodzina ... 16.04.10, 12:29
                            Nie szukam problemów, lubię sobie podumać.
                            Sama zobaczysz, jak to jest, nie żebym nie życzyła długiego życia
                            Twoim bliskim.
          • kropkacom Re: Rodzina ... 15.04.10, 14:58
            Jeśli zaznało się przemocy, wykorzystywania seksualnego to fakt. Warto. I to
            zawsze.
            • taka_ja31 Re: Rodzina ... 15.04.10, 15:13
              Nie tylko wtedy. Wiem z rodzinnego doświadczenia. Czasem nawet rodzicom i
              rodzeństwu lepiej powiedzieć dość i iść swoją drogą. Ja mam wielkie szczęście i
              fakt, nie ma nic ważniejszego w życiu niż rodzina, która zawsze bezinteresownie
              wspiera, cieszy się z nami i z nami smuci. Nie wyobrażam sobie bólu i żalu
              pozostałych po ofiarach katastrofy rodzinach.
            • gryzelda71 Re: Rodzina ... 15.04.10, 15:37
              Kropko,nie trzeba takich tragedii,żeby powiedzieć stop.
              • kropkacom Re: Rodzina ... 15.04.10, 15:41
                Wiem, ale z drugiej strony (zwłaszcza czytając to forum) włącza mi się czerwona
                lampka że sami nie jesteśmy bez winy.
                • gryzelda71 Re: Rodzina ... 15.04.10, 15:47
                  Ja nie wiem jak jest u innych,wiem jak jest u mnie.
                  Owszem wina zwykle obustronna,ale i obustronnie trzeba zmian,zeby relacje były
                  poprawne.
                  • kropkacom Re: Rodzina ... 15.04.10, 15:55
                    Czasami wystarczy na chwilę dać szansę, może odpuścić? Zależy oczywiście od
                    skali tego co nas podzieliło. Trudne to bardzo ...
                    • gryzelda71 Re: Rodzina ... 15.04.10, 15:59
                      Z mojego doświadczenie napiszę,ze żałuje ze odpuściłam.Nigdy więcej tego nie
                      zrobię w stosunku do tych konkretnych osób.Szkoda mojego spokoju.
                  • gazeta_mi_placi Re: Rodzina ... 15.04.10, 16:11
                    >Owszem wina zwykle obustronna,ale i obustronnie trzeba zmian,zeby relacje były
                    poprawne.

                    Dokładnie.
                • pitahaya1 Re: Rodzina ... 15.04.10, 16:09
                  Gdzie widzisz winę dziecka, które w momencie usamodzielnienia chce odciąć się od
                  patologicznych rodziców?
                  • kropkacom Re: Rodzina ... 15.04.10, 16:16
                    Ja o patologii nie myślałam. I nie musisz się ze mną zgadzać.
                    • gazeta_mi_placi Re: Rodzina ... 15.04.10, 16:20
                      Może zacznijmy o tym o czym myślałaś smile
                      Będzie krócej...
              • gazeta_mi_placi Re: Rodzina ... 15.04.10, 16:17
                gryzelda71 napisała:

                > Kropko,nie trzeba takich tragedii,żeby powiedzieć stop.

                Też prawda.
                Ale ona może zna tylko te dwie sytuacje co wymieniła...
    • zebra12 Re: Rodzina ... 15.04.10, 19:30
      A ja mam super brata i choć mieszka w innym mieście, to zawsze mogę
      na niego liczyć.
      Mam też wspaniałego tatę - wzór mężczyzny, ojca i męża. Nie wiem co
      zrobię jak go kiedyś zabraknie, bo kocham go nad życie. Zawsze czuję
      ciepło na sercu jak o nim myślę. Smuci mnie, ze coraz bardziej się
      kurczy, garbi, jakby powoli uciekało z niego życie.
      Moja mama należy do tych toksycznych. Ale ma fazy "dobroci dla
      zwierząt". Jest mi obojętna. Wiele krzywd przez nią doznałam. Ale
      też pomaga mi gotując czasem coś dla dzieci, czy kupując w markecie
      niezbędne rzeczy, gdy ja nie mam czasu.
      Nie mam najgorszej rodziny smile
    • 18_lipcowa1 Re: Rodzina ... 16.04.10, 11:31
      Zgadzam się w całej rozciągłości.
      Ja wiem, że z męzem i córką tworzymy nową i najważniejszą.
      Że nie jestem córunią rodziców, bo zawsze byłam bardzo samodzielna i
      niezalezna.
      Ja wiem, że ciotki i pociotki są mniej ważne, ale ja mam te ciotki i
      pociotki bardzo fajne, zyczliwe i pomocne.

      Dlatego dobrze mieć ludzi dookoła siebie, wspierających,
      kochających, myslących o nas. A to ktoś zadzwoni, a to ktoś
      przyjdzie, a to ktoś pomoże, myśli o mnie, o małej, o moim męzu.
      I to mnie ciągneło z emigracji, bo nikt mi nie wmówi że skype to
      superkontakt a latać to można raz w miesiącu i to są takie same
      więzi.
    • bea.bea Re: Rodzina ... 16.04.10, 12:51
      www.youtube.com/watch?v=b8Tc6hwM1dc
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka