Dodaj do ulubionych

potwornie dlugie trzy sekundy

15.04.10, 15:12

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7773493,Seremet__Piloci_wiedzieli__ze_sie_rozbija.html

czytam, czytam...
jest mi strasznie zle, poniewaz z frazeologizmu "katastrofa
samolotu" przeszlam do emocji
mysle, ze to byly dlugie sekundy
ze chyba zdazyli chwycic sie za rece, albo cos sad
nie wiem, ale cholerna wyobraznia dziala na pelnych obrotach sad

ps 1 nieoficjalna informacja, ze nie bylo naciskow na zaloge
samolotu, by ladowala w smolensku, zostala przyjeta przeze mnie z
duza ulga
rzygac mi sie chcialo, jak czytalam "a moze pilot MUSIAL ladowac,
bo...?"
Lech Kaczynski nie byl debilem, jak chcial chocby Palikot, ani
zadufanym bufonem, wierzacym, ze autorytet prezydencki jest w stanie
rozpedzic mgle na pasie startowym

ps 2 prosze darowac sobie parskniecia i fochy, ze "to kolejny watek
o tym samym"
moj pierwszy
Obserwuj wątek
    • alicja_ala Re: potwornie dlugie trzy sekundy 15.04.10, 16:08
      > ps 1 nieoficjalna informacja, ze nie bylo naciskow na zaloge
      > samolotu, by ladowala w smolensku, zostala przyjeta przeze mnie z
      > duza ulga
      > rzygac mi sie chcialo, jak czytalam "a moze pilot MUSIAL ladowac,
      > bo...?"

      konwalka ja tez chce wierzyc,ze tak bylo, tylko niestety mam
      obiekcje,ze gdyby nawet byly to my sie o tym nie dowiemy- zdajesz
      sobie sprawe dlaczego?
      • nutka07 Re: potwornie dlugie trzy sekundy 15.04.10, 19:07
        Zdajesz sobie z tego sprawe, ze jezeli blad popelnila strona rosyjska to sie
        nigdy o tym nie dowiemy?
        • elza78 Re: potwornie dlugie trzy sekundy 15.04.10, 19:10
          wlasnie o tym trabie caly czas... slady dokladnie zatarto wersja o bledach
          pilota jest wygodna i urabia sie ludzi od samiutenkiego poczatku aby ja lykali...
          • elza78 Re: potwornie dlugie trzy sekundy 15.04.10, 19:12
            oczywiscie jesli cos sie stalo po tamtej stronie wink
    • elza78 Re: potwornie dlugie trzy sekundy 15.04.10, 16:54
      a mi sie rzygac chce jak czytam ze sledztwo jeszcze nei zakonczone a ludzie juz
      znaja przyczyne katastrofy i winnego...
      wezcie sie ogarnijche do cholery, to mlode chlopaki byly, malenkie dzieci w
      domu, zony, tak trudno nie dokladac swoich 3 groszy do ogolnej nagonki?
      ja nie wierze w to ze 2 wojskowyc pilotow zdecydowalo sie ladowac bez
      widocznosci i zdecydowali sami, bo to nielogiczne zwyczajnie a wy lykajcie
      medialna papeczke...
      smacznego
      • azile.oli Re: potwornie dlugie trzy sekundy 15.04.10, 17:24
        Ale ja nie widzę w poście założycielskim żadnej wzmianki, że to
        piloci byli winni. Tylko tę, że nie było nacisków. O błędzie pilotów
        mówiła najpierw strona rosyjska.
        Natomiast trwanie w przekonaniu, że istnieją tylko dwie opcje -
        albo wina pilotów , albo prezydenta jest z gruntu mylne.
        A na tym właśnie forum pojawiły się przypuszczenia, że zapewne
        prezydent ''naciskał'', ale się tego nie dowiemy. Takie stawianie
        sprawy uczciwe też nie jest.
        Przyczyny katastrofy moga być bardziej złożone, niż tylko czyjś
        błąd, czy niewłaściwa decyzja. Są ofiary, dla mnie winnych na razie
        nie ma.
        Zakładanie z góry, że nie dowiemy się, czy naciski były, albo
        obwini się pilotów jest nie w porzadku do osób, które nie mogą się
        bronić, powołać świadków, bo wszyscy nie żyją.
        Proponuję też pozbyć się spiskowej teorii dziejów, że informacje o
        jakichkolwiek naciskach byłyby ściśle tajne. Przecież w odczytywaniu
        czarnych skrzynek uczestniczyło mnóstwo ludzi, w tym strona rosyjska.
        Też się cieszę, jak autorka wątku, że takich nacisków nie było.
        Zreszta, nigdy nie zakładałam, że były. Jak i tego, że winni są
        piloci oraz tego, że nie znali rosyjskich liczebników.
        • elza78 Re: potwornie dlugie trzy sekundy 15.04.10, 17:54
          azile - katastrofa IL 62 kosciuszko w lasac kabackich - 87 rok...
          przyczyny - zatarte lozysko pomiedzy dwoma stopniami turbin silnika
          przyczyny zatarcia - brak 1/2 elementow tocznycb lozyska - waleczkow z 26
          zostalo 13 plus jakies henki w fabryce silnikow nawiercily dodatkowe otwory w
          biezni lozyska aby wyrownac smarowanie !!
          eksperci z MEL warszawskiej polibudy z WAT i jeszcze kilku uczelni technicznych
          jednoznacznie ocenili ze bezposrednia przyczyna katastrofy w ktorej zginelo
          ponad 180 osob w tym kilkoro dzieci do lat 5 bylo zatarcie sie tegoz wlasnie
          lozyska (przewidywany czas pracy godzinowej nie zostal przekroczony)
          na co rosjanie przyslali swoja ekspertyze, ze lozysko zostalo zniszczone w
          wyniku upadku samolotu!!!
          mysle ze zwlaszcza ze wypadek wydarzyl sie na ich terenie w samolocie ich
          produkcji serwisowanym u nich NIGDY nie dowiemy sie prawdziwych przyczyn
          katastrofy...
          idiotyzmem jest uznawac za prawde jakies glupoty z gazet ze dwoch madrych
          facetow pilotow wojskowych uznaje ze popelnia samobojstwo wraz z prezydentem i
          wszystkimi ludzmi z pokladu i beda ladowac na lotnisku siewiernyj w warunkach
          ekstremalnych...
          przyczyna katastrofy mogla byc np awaria wysokosciomierza, blokada klap i tym
          podobne - nie dowiemy sie w zyciu, prezydencka tutka miala juz nei raz swoje
          narowy moze ktorys z nich stal sie przyczyna tragedii?
          • dorek3 Re: potwornie dlugie trzy sekundy 15.04.10, 22:10
            Słyszałam dziś wypowiedź jakiegoś eksperta lotnictwa że najbardziej logicznym wytłumaczeniem jest błąd związany ze źle ustawionym ciśnieniem powietrza na lotnisku. To spowodowało ze źle obliczono wysokość i samolot zszedł za nisko. Ale co mogło być przyczyna takie stanu rzeczy nie mówiono.

            Jednym z pilotów był mąż koleżanki męża. Wróciła już z Moskwy, ale męża póki co nie zidentyfikowano. Mówiono już iż najmniej uszkodzone były ciała siedzących z tyłu. Obawiam się z pilotami może być poważny problem...
            • przeciwcialo Re: potwornie dlugie trzy sekundy 15.04.10, 22:14
              Hm....z prezydentem szybkoim poszło.
              • nutka07 Re: potwornie dlugie trzy sekundy 15.04.10, 23:18
                Pewnie cialo Prezydenta bylo sprawa priorytetowa.
                • fjefjurka71 Re: potwornie dlugie trzy sekundy 16.04.10, 10:24
                  Tak,ale dlaczego ciało Prezydenta było w miarę zachowane(nadawało się do
                  szybkiej identyfikacji przez brata),a reszta ciał pomielona,pomasakrowana?Na
                  Onecie jest artykuł o Gabrieli Zych,przeczytaj...tam jest fragment o tym,że
                  jakiś mężczyzna nie mógł zidentyfikować żony po bliznach i pierścionkach,bo
                  mieli tylko Jej głowę...
                  • cherry.coke Re: potwornie dlugie trzy sekundy 16.04.10, 10:30
                    Jejku wystarczy, ze on przy uderzeniu wpadl w jakis kat, a oni miedzy fotele. To
                    naprawde jest losowe.
                    • fjefjurka71 Re: potwornie dlugie trzy sekundy 16.04.10, 10:32
                      I akurat Prezydent wpadł w ten kąt,no no,niesamowity zbieg okolicznościwink

                      Nie,nie chcę szukać sensacji.Po prostu w obliczu tych wszystkich informacji
                      ciężko jest zachować racjonalne myślenie.
                      • cherry.coke Re: potwornie dlugie trzy sekundy 16.04.10, 10:38
                        fjefjurka71 napisała:

                        > I akurat Prezydent wpadł w ten kąt,no no,niesamowity zbieg okolicznościwink
                        >
                        > Nie,nie chcę szukać sensacji.Po prostu w obliczu tych wszystkich informacji
                        > ciężko jest zachować racjonalne myślenie.

                        Zachowaj, naprawde. Cialo pani Zych,o ktorej piszesz, tez przeciez zachowalo sie
                        w calosci. W samolocie bylo kilka osobnych przedzialow, a nie jedno
                        pomieszczenie, to tez robi roznice.
                      • angazetka Re: potwornie dlugie trzy sekundy 16.04.10, 10:54
                        Przeciez była mowa o tym, że kilkanaście ciał było w takim stanie,
                        że dawało je się rozpoznać bez problemu. Traf chciał, że było to
                        m.in. ciało prezydenta (poza tym zapewne jego odszukanie było sprawą
                        priorytetową).
                        • kocianna Re: potwornie dlugie trzy sekundy 16.04.10, 11:03
                          Przez trzy sekundy można tylko wrzeszczeć - jak na roller-coasterze.

                          Jakim cudem Rosjanie zatuszują jakikolwiek błąd z ich strony, jeżeli w każdej
                          czynności uczestniczy ekspert z Polski i pracownik ambasady? W każdziuteńkiej.
                          Rosjanie wręcz na to nalegają. Są prawie na 100% pewni, że wina nie leży po ich
                          stronie, więc zależy im na absolutnej transparentności.
            • elza78 Re: potwornie dlugie trzy sekundy 15.04.10, 22:31
              faktycznie mozna bylo podac zle cisnienie barometryczne wowczas wskazania
              altimetru beda bledne...
            • cherry.coke Re: potwornie dlugie trzy sekundy 15.04.10, 23:53
              > Słyszałam dziś wypowiedź jakiegoś eksperta lotnictwa że najbardziej logicznym w
              > ytłumaczeniem jest błąd związany ze źle ustawionym ciśnieniem powietrza na lotn
              > isku. To spowodowało ze źle obliczono wysokość i samolot zszedł za nisko. Ale c
              > o mogło być przyczyna takie stanu rzeczy nie mówiono.

              To nie brzmi nieprawdopodobnie. Sporo ekspertow zwraca na to uwage. Poczekajmy
              na czarne skrzynki, wg artykulow zapis ze skrzynek pozwala wyjasnic przyczyne
              katastrofy. Osobiscie mam zle przeczucia zwiazane wlasnie z danymi do wysokosci
              - ten przesluchiwany rosyjski kontroler od razu wrzucil temat problemow z
              rosyjskimi liczebnikami, tak jakby byl swiadom tego, ze cos tam bylo niehalo.

              > Jednym z pilotów był mąż koleżanki męża. Wróciła już z Moskwy, ale męża póki co
              > nie zidentyfikowano. Mówiono już iż najmniej uszkodzone były ciała siedzących
              > z tyłu. Obawiam się z pilotami może być poważny problem...

              Strasznie jej wspolczuje. Bylby dla mnie pewna pociecha - o ile mozna o tym w
              ogole mowic - fakt, ze z pewnoscia zginal w jednej chwili.
              • elza78 Re: potwornie dlugie trzy sekundy 16.04.10, 10:11
                tak z tym ze widzialam wywiad z bezposrednim przelozonym Arkadiusza Protasiuka -
                to byl czlowiek ktory biegle wladal jezykiem rosyjskim, wiec z liczebnikami
                problemow mysle nie mial uncertain
                • cherry.coke Re: potwornie dlugie trzy sekundy 16.04.10, 10:13
                  Ale ja nie mowie, ze to on mial... Tylko zwrocilo moja uwage, ze kontroler
                  przyjal taka postawe akurat co do tego fragmentu procedury.
              • dorek3 Re: potwornie dlugie trzy sekundy 16.04.10, 10:47
                Dzisiaj z kolei trafiłam na informację że są dwa różne sposoby podawania ciśnienia rosyjski i reszta świata. Do tego było stwierdzenie, że tor lotu wyglądał na prawidłowy tylko samolot był za nisko a to właśnie jest determinowane przez to ciśnienie.
                Może więc faktycznie ktoś się z kimś nie dogadał...
                • elza78 Re: potwornie dlugie trzy sekundy 16.04.10, 10:53
                  o to co napisalam altimetr - cisnieniomierz barometryczny, jego wskazania do
                  6000m cechowane sa wzgledem z gory okreslonego cisnienia, ponizej lotnisko
                  podaje swoje dane - nie wiem jaki jest system w rosji, ale to nie jest tak ze
                  jednostki roznia sie miedzy soba o kilka procent to sa cale rzedy wielkosci,
                  wiec jesli np cisnienie podawane bylo w barach kilopaskalach luba atmosferach,
                  to pilot po samym rzedzie liczby powinien sie zorientowac co do jednostki w
                  jakiej jest podawane - to byl facet technicznie ksztalcony przeliczniki pewnie
                  doskonale znal.
                  • dorek3 Re: potwornie dlugie trzy sekundy 16.04.10, 11:10
                    Tutaj źródło www.esculap.pl/main/news.html?news=25831

                    "Chodzi np. o jednostki, w których przeliczano i podawano wartość ciśnienia. Według tych wartości ustawiane są wysokościomierze w samolotach. Jeśli przekazywano sobie informacje w systemie QNH (średnie ciśnienie na poziomie morza - ten system przyjęty jest na całym świecie), to wysokościomierz Tu-154 pokazywał lotnisko nie jako zero, tylko na poziomie jego wysokości nad poziomem morza. W Rosji powszechnie używa się systemu QFE (podaje się ciśnienie uwzględniające wzniesienie terenu). Wysokościomierz ustawiony według tej wartości wskazuje poziom lotniska jako zero.

                    Jeśli załoga i wieża nie porozumiały się co do właściwego systemu, piloci mogli sądzić, że lecą wyżej niż w rzeczywistości. - Ten parametr jest absolutnie kluczowy dla pilota - mówi mjr Wiesław Gąsek z bazy lotniczej w Świdwinie. Takiego nieporozumienia na razie nie można wykluczyć, tym bardziej że tor opadania maszyny łudząco przypominał prawidłowe podejście samolotu do lądowania, tyle że Tu-154 był za nisko. Dane zapisane w czarnych skrzynkach powinny wyjaśnić i tę wątpliwość."
                    • cherry.coke Re: potwornie dlugie trzy sekundy 16.04.10, 11:12
                      Ale przeciez ci piloci wielokrotnie latali do Rosji, byli tez w Smolensku pare
                      dni wczesniej, juz nie robmy z nich rarogow...
                    • elza78 Re: potwornie dlugie trzy sekundy 16.04.10, 11:34
                      to jest prawdopodobne, czyli chodzi o poziom odniesienia nie konkretnie o
                      jednostki w jakich podawane bylo cisnienie...
    • przeciwcialo Re: potwornie dlugie trzy sekundy 15.04.10, 17:46
      Błedów nie popełnia ten kto nic nie robi.
      • konwalka elza 15.04.10, 18:14
        jesli gdzies w moim watku wyczytalas, ze obwiniam, robie nagonke i
        tak dalej, to musze radykalnie przeredagowac swoj styl pisania uncertain
        • elza78 Re: elza 15.04.10, 18:27
          chodzi mi raczej o zwrocenie uwagi na ogol tego czym atakuja nas media -
          urabiaja nas zebysmy lykneli ta bzdure i juz smile
          jak sie czuja rodziny pilotow? zareczam wam ze jakkolwiek czy byla to namowa
          prezydenta, czy awaria no nei dowiemy sie bedzie wersja oficjalna, ktora sie
          forsuje juz od dnia katastrofy ze to wina pilotow ze zdecydowali o podejsciu do
          ladowania w warunkach ekstremalnych (przeciez to niewiarygodne, no ale wiadomo
          klamstwo powtorzone sto razy staje sie prawda stara dobra dewiza stalina)...
    • angazetka Re: potwornie dlugie trzy sekundy 15.04.10, 18:32
      Patrzyłam dziś za zegarek, by dokładnie uchwycić, ile to jest trzy do pięciu
      sekund. Czy starczyło na jakieś Jezu!, na jakieś: Kocham Cię!, czy
      też tylko na bezgraniczne przerażenie? Mam ich twarze przed oczami, jeszcze
      żywych, na progu śmierci.
      • konwalka Re: potwornie dlugie trzy sekundy 15.04.10, 20:02
        siedze i mysle
        trzy do pieciu sekund
        co bym zrobila?
        gdybym byla z bliskimi w samolocie?
        a sama?
        nie wiem, to strasznie malo i cholernie duzo
        • elza78 Re: potwornie dlugie trzy sekundy 15.04.10, 20:08
          w trzy do pieciu sekund powiedzialabym ze kochalam kocham i bede kochac zawsze i
          tyle...
        • kali_pso Re: potwornie dlugie trzy sekundy 15.04.10, 20:14
          Ale zdaje się, że podają jakoby to załoga miała być swiadoma..a czy
          pasażerowie w ogóle się zorientowali? Może nie, i może to najlepsze
          co mogło się im zdarzyć w takiej sytuacji?
          • konwalka Re: potwornie dlugie trzy sekundy 15.04.10, 20:21
            nie wiem
            nadszedl jednak taki moment, ze wiedzieli. Wszyscy.
            Prokuratura odsluchujaca zapisy lotu mowi o "dramatycznych chwilach"

            zawsze w takich sytuacjach kolacze mi sie po glowie Myslovitz i
            ich "to nie byl film"

            koszmar nie do opisania
            pewnosc konca
            naglego, nieoczekiwanego, tuz przed szczesliwym, wydawaloby sie,
            finalem lotu
          • madeleine.b Re: potwornie dlugie trzy sekundy 15.04.10, 21:00
            kali_pso napisała:

            > Ale zdaje się, że podają jakoby to załoga miała być swiadoma..a czy
            > pasażerowie w ogóle się zorientowali?

            Słyszałam o jednej z teorii nt przebiegu wypadku, że samolot runął odwrócony do
            góry nogami. Jeśli to prawda, to musieli wiedzieć te kilka sekund, sekundę
            wcześniej.
            • gabi683 Re: potwornie dlugie trzy sekundy 19.04.10, 07:45
              To prawda maszyna runęła do góry kołami
          • nutka07 Re: potwornie dlugie trzy sekundy 15.04.10, 21:12
            Musieli wiedziec wszyscy skoro samolot stracil skrzydlo i przechylil sie.

            Na zdjeciach z polamanymi drzewami mozna zobaczyc, ze scial drzewa tak jakby
            lecial do gory kolami.

            m.onet.pl/_m/44b7f75fcf4f0a3ec5b95abb2fe061a2,0,1.jpg
            Zdjecie 10. Widzimy skad nadlatywal, przelecial nad ta ulica asfaltowa i tam
            zaraz jest ten las. Stracil czesc lewego skrzydla i byl przechylony w lewo, wiec
            nie mogl sciac tego wiekszego drzewa w taki sposob. Na zdjeciu wyglada jakby to
            prawe skrzydlo bylo nizej. Czyli co, musial byc kolami do gory. Jacys swiadkowie
            ponoc widzieli, ze kola byly wyzej.
    • maurra Re: potwornie dlugie trzy sekundy 15.04.10, 20:16
      3-5 sekund to jest nic, bardzo mało
      szybka śmierć, bez męczarni, chociaż tyle
      • e.mama.s Re: potwornie dlugie trzy sekundy 15.04.10, 21:15
        Mam nadzieję, że bez męczarni, w końcu ciała były splone po częsci.
        A to chyba najbardziej bolesna śmierc w płomieniach.
        • grave_digger Re: potwornie dlugie trzy sekundy 15.04.10, 21:41
          strasznie mi żal pilotów jak pomyślę o tych paru sekundach... co musieli czuć...
          ja pierdzielę...

          szkoda
          no szkoda
        • maurra Re: potwornie dlugie trzy sekundy 15.04.10, 21:47
          Przy tej prędkości zginęli raczej od uderzenia o ziemię a nie od ognia
    • angazetka Re: potwornie dlugie trzy sekundy 19.04.10, 01:39
      Nie mam słów.
      www.dziennik.pl/katastrofa-smolensk/article590016/Krzyk_cierpienia_Zapis_czarnej_skrzynki.html
      • gabi683 Re: potwornie dlugie trzy sekundy 19.04.10, 08:02
        straszna musiała być ta świadomość że za chwile zginą.
    • sofi84 moze to zaspokoi Twoja ciekawosc 19.04.10, 08:05
      www.radiozet.pl/Wiadomosci/Prasa/Pasazerowie-wiedzieli-ze-zgina

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka