Trafiła mi się okazja bardzo fajnego wyjazdu wakacyjnego, w miejsce
które marzyło mi się od dawna. No i wszystko się zgadza - termin,
towarzystwo, fundusze, opieka do dzieci no i co????
i nie chcę jechać

moje dzieciaki mają 3 i 5 lat i są fantastycznymi ludzikami -
świetnie się dogadujemy i jakoś nie chcę się rozstawać z nimi na
tydzień.
Dodam, że często wyjeżdżam sama, ale są to racze weeknedy, góra 3-4
dni i gdzieś bliżej
a tutaj czeka mnie 7-8 godzinny lot a boje się latac panicznie i mam
dziwne schizy że nie wrócę i zrobię z dzieci sierotki
Nie czuję potrzeby odrywania się na siłę od dzieci, ale z drugiej
strony wyjazd bardzo kuszący i znajomi z którymi mam jechac patrzą
na mnie jak na ciężką wariatkę, że nie chcę jechać wyłącznie ze
względu na dzieciaki. Mają rację?