Dodaj do ulubionych

Narkotyki...

04.05.10, 09:46
Jutro odwożę moja Córke do ośrodka terapii uzależnień. Jest to dla mnie
straszny cios ale jednak po konsultacji z psychologiem i psychiatrom
uznalismy ze tak bedzie najlepiej, U Córki stwierdzono podwójną
diagnozę, ma powazne zaburzenia psyhiczne (psychoza poamfetaminowa)
Corka nie chce tego ośrodka, ale leczenie tak zwane nie zamkniete nie
przyniosło by efektu. Traz siedze z nią w domu, nigdzie jej nie
wypuszczam bo jutro musi byc czysta...
Obserwuj wątek
    • maadzik3 Re: Narkotyki... 04.05.10, 10:12
      Przykro mi. Mam nadzieje ze sie uda.
    • gandzia4 Re: Narkotyki... 04.05.10, 10:13
      Powodzenia, oby się udało.
      • majka003 Re: Narkotyki... 04.05.10, 11:45
        Walcz,bo życie jest tylko jedno!Trzymaj się dzielnie!
    • cherry.coke Re: Narkotyki... 04.05.10, 13:03
      Powodzenia. Trzymajcie sie obie.
      • gabrielle76 Re: Narkotyki... 04.05.10, 13:13
        trzymam kciuki żeby sie udało!!
        • czar_bajry Re: Narkotyki... 04.05.10, 22:07
          trzymajcie się obie i powodzenia.
          Sama mam dwie córki 22 i 17 lat jestem przerażona i podejrzliwa czy aby moje nie
          wpadną w nałóg.
          Starsza miała krótkotrwałą przygodę z paleniem trawki ale wszystko skończyło się
          dobrze.
          Jeszcze raz powodzenia.
    • nangaparbat3 Re: Narkotyki... 04.05.10, 22:23
      Wybacz mi, ale powiem wprost: niedawno napisalaś, ze z corką wszystko w
      porzadku, i tylko znaleziona torebka z białym proszkiem Cie niepokoi, ("Jestem
      mamA 16letniej Dziewczynki, nigdy dotąd nie miałam z nia
      problemów, nigdy nie byla orłem w szkole ale miala swoje
      zainteresowania, pomagala w domu i była uprzejma, dzis podczas
      sprzatania u niej w pokoju znalazlam mała torebkę z białym proszkiem") a po
      dwoch tygodniach piszesz, że corka ma podwojna diagnozę.
      To bardzo powazna sytuacja i trudno pojac, ze wcześniej, przed tą torebeczką,
      nikt niczego nie zauwazył. Po prostu uwazam, ze powinnas tez przyjrzec sie sobie
      i calej swojej rodzinie, wydaje się że cos nie gra.
      • makurokurosek Re: Narkotyki... 04.05.10, 23:59
        Tak dziwna sytuacja i trochę mało realna jak na polskie warunki. Mało
        prawdopodobne aby w przeciągu dwóch tygodni załapać się na wizytę u psychologa i
        psychiatry, a już tym bardziej na tak szybką diagnozę nie mówiąc o ekspresowym
        tempie załatwienia leczenia zamkniętego.
        Nie wiem czy nawet przy wyjątkowo wypchanym portfelu tak ekspresowe tempo jest
        możliwe.
        • czar_bajry Re: Narkotyki... 05.05.10, 00:56
          czyżby basiajoasia2, czy jak tam się ona nazywała?
          Nie wyłapałam wcześniejszego wątku z białą torebką ale jeśli sytuacja miała
          miejsce 2 tyg. temu to faktycznie tempo wręcz ekspresowe i mało realne.
          • makurokurosek Re: Narkotyki... 05.05.10, 01:29
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,110374685,110374685,Nie_wiem_co_mam_zrobic_.html
            • grudniowa377 Re: Narkotyki... 31.05.10, 16:12
              Córka pewnie taka sama jak matka.
              Mamusia zapewne kiedys tez próbowała..
              • mniemanologia Re: Narkotyki... 31.05.10, 16:21
                smile
                Moja mamusia nie próbowała, mamusia mojego męża też nie.
                To naprawdę nie ma nic wspólnego.
        • rysia.z.poczty Re: Narkotyki... 31.05.10, 19:34
          Na ogół rodzicom ciężko jest coś dostrzec,młodzież dobrze się ukrywa. Biorąc
          amfetamine dłuższy czas organizm przyzwyczaja się do tego stopnia ,ze
          funkcjonuje się prawie normalnie. Niestety w dzisiejszych czasach rodzice nie
          mają zbyt dobrych kontaktów i nie umieją rozmawiać,zadko która młoda odsoba ma w
          rodzicu przyjaciela.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka