Dodaj do ulubionych

Piąty głos

05.05.10, 10:21
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7843845,Czarne_skrzynki_zarejestrowaly_glos_piatej_osoby.html
Zaczynam się bać tego, co wykaże to śledztwo.
Obserwuj wątek
    • aluc Re: Piąty głos 05.05.10, 10:23
      no
      to na pewno kosmita
      • maadzik3 Re: Piąty głos 05.05.10, 10:29
        a czy na pokladzie byl okragly stolik?
      • angazetka Re: Piąty głos 05.05.10, 10:32
        Mam niejasne wrażenie, że nie kosmita. Stawiam raczej na ludzi i to
        mnie przeraża.
    • kim5 Re: Piąty głos 05.05.10, 10:30
      Przecież piszą, że to może być stewardesa. Mógł być dowódca sił
      powietrznych.
      Czego tu się bać?
      • angazetka Re: Piąty głos 05.05.10, 10:33
        Tego, że nikt nie powinien wchodzić do kabiny pilotów. A wszedł. A
        po co?
        • aluc Re: Piąty głos 05.05.10, 10:36
          może kawę przyniósł wink
        • kim5 Re: Piąty głos 05.05.10, 10:38
          A skąd takie informację, że nikt nie powinien wchodzić do kabiny?
          Stewardesa też nie może? Ja poczekam na wyniki śledztwa.
          • angazetka Re: Piąty głos 05.05.10, 10:39
            > A skąd takie informację, że nikt nie powinien wchodzić do kabiny?

            Była o tym wielokrotnie mowa zaraz po katastrofie. Że nie mozna tam
            wchodzić, więc odpada wersja z naciskami w trakcie lotu.
            • maadzik3 Re: Piąty głos 05.05.10, 10:49
              Jasne, wyrzuciliby dowodce lub prezydenta i fotel pilota podstawili pod klamkesmile
              Jasne ze reguly lotow komercyjnych (gdzie faktycznie nie wolno) tu sa raczej umowne.
              • izabellaz1 Re: Piąty głos 05.05.10, 10:51
                maadzik3 napisała:

                > Jasne, wyrzuciliby dowodce lub prezydenta i fotel pilota podstawili pod klamkesmile

                Zgadzam się wink
            • woman_in_love Re: Piąty głos 05.05.10, 11:32
              A dlaczego niby odpada. W Gruzji prezydent wszedł do pilotów.
              • trautlusia Re: Piąty głos 05.05.10, 11:35
                woman_in_love napisała:

                > A dlaczego niby odpada. W Gruzji prezydent wszedł do pilotów.

                Wszedł tak i Ty to na własne oczy widziałaś?
                • cherry.coke Re: Piąty głos 05.05.10, 11:38
                  trautlusia napisała:

                  > Wszedł tak i Ty to na własne oczy widziałaś?

                  Wystarczy ze pilot widzial... Klamstwo pana Bielana zostalo juz zweryfikowane,
                  jestes nie na czasie smile
                  • angazetka Re: Piąty głos 05.05.10, 11:41
                    Czekaj, bo ci zaraz Trautlusia dowali - nie wszedł. Bo - jak
                    wiadomo - fizyczna obecność w kabinie jest najistotniejsza.
                    • cherry.coke Re: Piąty głos 05.05.10, 11:49
                      Wszedl wszedl. Jest i w zeznaniach pilota wtedy, i w nowych wywiadach z nim.
                      Bylo to na lotnisku, ale trautlusia nie pyta o lot, tylko o wchodzenie smile
                  • trautlusia Re: Piąty głos 05.05.10, 11:48
                    słowo za słowo - link poprosze bo jakoś nie zauważyłam. Tylko nie
                    taki z GW lub onetu
                    • cherry.coke Re: Piąty głos 05.05.10, 11:51
                      Masz wywiad z pilotem. Nie podoba sie GW to nie czytaj, tylko potem nie zmyslaj.
                      Identyczny przebieg wydarzen jest zreszta w jego zeznaniach do prokuratury,
                      poguglaj sobie.

                      wyborcza.pl/1,76842,7821881,Incydent_gruzinski_oczami_pierwszego_pilota.html
                      "Jak byli już wszyscy na pokładzie, wszedł do kabiny pilotów. Zapytał mnie, czy
                      wiem, kto jest zwierzchnikiem sił zbrojnych. Odpowiedziałem, że wiem, że to pan
                      prezydent. Usłyszałem: "W takim razie polecam wykonać lot do Tbilisi". Prezydent
                      odwrócił się i wyszedł z kabiny."
                    • mamba1234 Re: Piąty głos 05.05.10, 13:27
                      trautlusia napisała:

                      > słowo za słowo - link poprosze bo jakoś nie zauważyłam. Tylko nie
                      > taki z GW lub onetu
                      A co, tylko Fakt lub SE się liczy?
                • chicarica Re: Piąty głos 05.05.10, 12:10
                  Widzisz, tak się składa, że z okazji rodzinnych powiązań z lotnictwem i
                  osobistego kontaktu mojego własnego ojca z tamtym pilotem wiem doskonale, że
                  jest on człowiekiem na tyle poważnym, że jego słowa o tym że prezydent wszedł do
                  kabiny, należy traktować jak najbardziej poważnie. W przeciwieństwie do słów
                  pisiorskich spindoktorów pokroju Bielana i spółki.
                  • ajko Re: Piąty głos 05.05.10, 15:53
                    Pamiętając zachowania i pomysły śp.prezydenta ja słowa pilota traktuję bardzo poważnie.
                    Wracając do tematu obawiam się niestety,że na taśmie jako piąty utrwalił się męski,nieco bełkotliwy ,nie znoszący sprzeciwu głos.
                • gabi683 Re: Piąty głos 07.05.10, 08:18
                  trautlusia napisała:

                  > woman_in_love napisała:
                  >
                  > > A dlaczego niby odpada. W Gruzji prezydent wszedł do pilotów.
                  >
                  > Wszedł tak i Ty to na własne oczy widziałaś?





                  Nie musiała było to podane oficjalnie do wiadomości publicznej w TV
                  >
                  >
    • kub-ma Re: Piąty głos 05.05.10, 10:32
      Wolałabym przeczytać ostateczny wynik śledztwa niż takie szczątkowe
      informacje. Za duże pole dla wyobraźni.
      • angazetka Re: Piąty głos 05.05.10, 10:36
        Tu się zgodzę. Ale na ostateczny wynik śledztwa będzie się długo
        czekało, co też daje pożywkę dla wyobraźni.
    • cherry.coke Re: Piąty głos 05.05.10, 10:46
      E tam, pewnie wyjdzie wlasnie stewardesa... Teoretycznie niby nie mozna wlazic,
      ale Cimoszewicz i chyba tez Miller mowili, ze wchodzili spokojnie pogadac z
      pilotami i ze drzwi byly otwarte. Moze procedury sie zmienily od tamtych czasow.
    • figrut Re: Piąty głos 05.05.10, 10:54
      Spokojnie. Jeśli to była stewardesa, najprawdopodobniej dowiemy się o
      tym przed wyborami. Jeśli to były sugestie co do lądowania, wtedy
      dowiemy się o tym po wyborach i zależnie od tego kto je wygra.
      • angazetka Re: Piąty głos 05.05.10, 10:55
        Cyniczka wink
        A jak to była stewardessa z informacją od kogoś innego?
        • figrut Re: Piąty głos 05.05.10, 11:00
          To też nie podadzą przed wyborami.
    • trautlusia Re: Piąty głos 05.05.10, 11:01
      koleja manipulacja - JK rosnie popracie to trzeba coś rzucic żeby
      tak nie rosło - hehe. Zielonkę tez wyłowili po roku ze stawu a
      wyciągi bankowe w stanie idealnym sie zachowały ( wisiały sobie tak
      przez rok w plecaku na krzakach). smile Ciekawe co Zielonka odkrył że
      tak skutecznie zniknął
      • angazetka Re: Piąty głos 05.05.10, 11:07
        O, zidentyfikowałaś już Zielonkę? Bo nie pamiętam, by ktoś inny z
        taką pewnością twierdził, że to on.
        • e_r_i_n Re: Piąty głos 05.05.10, 11:11
          Kurde, Tusk kolejną krew ma na rękach?
          • angazetka Re: Piąty głos 05.05.10, 11:12
            No wiesz, jedna krew w tą czy w tamtą nie robi róznicy...
          • trautlusia Re: Piąty głos 05.05.10, 11:20
            nie a jeżeli nawet to nieświadomie - dał sie rozegrać Rosjanom jak
            małe dziecko i oni to wykorzystali ( całe zamieszanie od stycznia z
            obchodami tragedi w katyniu). Do tej pory polityka to było dla niego
            jak kopanie piłki na boisku a jak zjarzał przez otwarte drzwi ( w
            Smoleńsku) jak naprawe wygląda prawdziwa polityka to sie przeraził
            ( i nie sugeruje tutaj zamachu itp). Taki wyraz twarzy ma do dzisiaj
            • angazetka Re: Piąty głos 05.05.10, 11:25
              Yhym, czyli ty juz wiesz, że to był zamach? smile
              • trautlusia Re: Piąty głos 05.05.10, 11:28
                napisałam cos takiego - nie sądze smile
                • cherry.coke Re: Piąty głos 05.05.10, 11:36
                  I ty sie kogos czepiasz o insynuacje? big_grin
              • karola1008 Re: Piąty głos 05.05.10, 19:55
                angazetka napisała:

                > Yhym, czyli ty juz wiesz, że to był zamach? smile
                A Ty juz wesz, że to byl Kaczyński? Albo co najmniej ktoś z
                poleceniem od niego?
                • angazetka Re: Piąty głos 05.05.10, 19:56
                  A wiem?
            • e_r_i_n Re: Piąty głos 05.05.10, 11:47
              Tzn. jak się 'dał rozegrać'?
              • trautlusia Re: Piąty głos 05.05.10, 13:05
                proszę - "10 kwietnia, jak co roku od 1989 roku, miały się odbyć
                centralne, państwowe uroczystości ku czci pomordowanych w Katyniu,
                organizowane przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Polskiej
                delegacji do Katynia miał przewodniczyć prezydent, a jego kancelaria
                starała się o jak najgodniejszy skład, mając nadzieję, że udział
                weźmie też polski premier i rosyjski prezydent. Gdyby nie fortel
                Putina, 10 kwietnia odbyłyby się uroczystości z udziałem prezydenta
                i premiera, trudno sobie wyobrazić, żeby wtedy stronę rosyjską
                reprezentował tylko wiceminister spraw zagranicznych i
                przedstawiciel prezydenta. Ale wystarczył jeden telefon Putina do
                Tuska, żeby polskie piekiełko znowu dało o sobie znać. I nawet się
                Putin przy tym nie napracował, bo całą robotę odwalili dla niego
                polscy politycy, wystarczyło zaprosić Tuska na inny dzień i inne
                uroczystości, by strona polska, z jej najważniejszymi urzędnikami na
                czele, zaczęła na wyścigi obniżać rangę uroczystości w Katyniu, w
                sukurs przyszły też niezawodne w takich sytuacjach media i większość
                z nas w tym zamieszaniu zrozumiała tylko, że prezydent znowu gdzieś
                się wpycha nieproszony, a my jak zwykle musimy się za niego
                wstydzić".
                • e_r_i_n Re: Piąty głos 05.05.10, 13:08
                  Źródło poproszę smile
                  • trautlusia Re: Piąty głos 05.05.10, 13:13
                    oczywiście Kataryna -
                    • gabi683 Re: Piąty głos 07.05.10, 08:28
                      trautlusia napisała:

                      > oczywiście Kataryna -


                      I Ja poproszę źródełko bo mnie zainteresował ten wywód
                      • trautlusia Re: Piąty głos 07.05.10, 08:37
                        gabi683 napisała:

                        > trautlusia napisała:
                        >
                        > > oczywiście Kataryna -
                        >
                        >
                        > I Ja poproszę źródełko bo mnie zainteresował ten wywód


                        >
                        > prosze - czytaj na zdrowie smile

                        kataryna.salon24.pl/177448,dziel-i-rzadz
                        • gabi683 Re: Piąty głos 07.05.10, 08:41
                          trautlusia napisała
                          > >
                          > > prosze - czytaj na zdrowie smile
                          >
                          > kataryna.salon24.pl/177448,dziel-i-rzadz
                          >




                          A gdzie dowody tosz to bzdury teorie spiskowe ,zero dowodów gdybanie nic nie
                          wnoszące
                          • trautlusia Re: Piąty głos 07.05.10, 09:30
                            gabi683 napisała:

                            > trautlusia napisała
                            > > >
                            > > > prosze - czytaj na zdrowie smile
                            > >
                            > > kataryna.salon24.pl/177448,dziel-i-rzadz
                            > >
                            >
                            >
                            >
                            >
                            > A gdzie dowody tosz to bzdury teorie spiskowe ,zero dowodów
                            gdybanie nic nie
                            > wnoszące
                            >
                            - no kurcze tam na poczatku podan geneza powstania dwóch odrebnych
                            uroczystości -jasne ze Donald nie powiedział oficjalnie że tak
                            chciałem zrobić na zlość prezydentowi no to sie zgodziłem pojechać 7
                            kwietnia.
                • cherry.coke Re: Piąty głos 05.05.10, 13:12
                  O ja cie, Kataryna jeszcze ma fanow? Odleciala w kosmos juz jakis czas temu.
                  Ostatnio promowala teze, ze Tupolew zostal stracony na ziemie przez
                  nadlatujacego z gory rosyjskiego Ila. Chodzilo oczywiscie o wroga, zaplanowana
                  akcje. Co prawda prokuratura twierdzi, ze Il byl tam kilkadziesiat minut
                  wczesniej, ale hej tam z faktami.
                  • trautlusia Re: Piąty głos 05.05.10, 13:16
                    cherry.coke napisała:

                    > O ja cie, Kataryna jeszcze ma fanow?


                    - ona wszem Ty jakoś NIE -

                    poza tym że dobrze kombinuje i to sama bez tej papki podanej przez
                    GW i TVN, u Ciebie z tym na bakier.

                    • cherry.coke Re: Piąty głos 05.05.10, 13:20
                      trautlusia napisała:

                      > - ona wszem Ty jakoś NIE -
                      >
                      > poza tym że dobrze kombinuje i to sama bez tej papki podanej przez
                      > GW i TVN, u Ciebie z tym na bakier.

                      Co tak personalnie trautlusiu? Ze ci skrytykowalam idolke i juz sie tak spienilas?

                      Tak, Kataryna swieeetnie kombinuje smile Technike kombinowania przedstawia wlasnymi
                      slowy i tu faktycznie nie sposob sie z nia nie zgodzic:

                      "Czytelnicy, którzy są ze mną dłużej, wiedzą, że mam skłonność do budowania
                      hipotez, które się potem nigdy nie potwierdzają. Taką mam słabość, lubię
                      rozumieć rzeczywistość, a jak do jej zrozumienia brakuje mi twardych dowodów, to
                      sobie luki wypełniam własną narracją. Robię to zastrzeżenie, żeby uprzedzić
                      pytania o dowody i nieuchronne zarzuty, że żadnych nie mam."
                      • e_r_i_n Re: Piąty głos 05.05.10, 13:22
                        Robię to zastrzeżenie, żeby uprzedzić pytania o dowody i nieuchronne zarzuty,
                        że żadnych nie mam


                        Hehe. Kluczowe wink
                        • angazetka Re: Piąty głos 05.05.10, 13:29
                          big_grin
                          A ciemny lud to, jak widać, i tak kupi.
                • ardzuna Re: Piąty głos 06.05.10, 22:44
                  trautlusia napisała:

                  > z nas w tym zamieszaniu zrozumiała tylko, że prezydent znowu
                  gdzieś
                  > się wpycha nieproszony, a my jak zwykle musimy się za niego
                  > wstydzić".

                  Te wszystkie wynurzenia swiadczą o tym ze autorka ani nie wie dobrze
                  jak wygladała organizacja tych uroczystości ani nawet nie
                  pzreczytala szczegolowo wszytskich artykułów prasowych na ten temat.
                  • trautlusia Re: Piąty głos 07.05.10, 08:30
                    no jak jak "lubię" takie "jasnowidzki " które wiedzą co ja
                    przeczytałam.
                    • gabi683 Re: Piąty głos 07.05.10, 08:41


                      trautlusia napisała:

                      > no jak jak "lubię" takie "jasnowidzki " które wiedzą co ja
                      > przeczytałam.



                      Wybacz po Twoich wypowiedziach widać co czytasz
                      • trautlusia Re: Piąty głos 07.05.10, 09:24
                        gabi683 napisała:

                        >
                        >
                        > trautlusia napisała:
                        >
                        > > no jak jak "lubię" takie "jasnowidzki " które wiedzą co ja
                        > > przeczytałam.
                        >
                        >
                        >
                        > Wybacz po Twoich wypowiedziach widać co czytasz
                        >
                        - pewnie że tak bo to nie język GW smile, do takiego jestes tylko
                        przyzwyczajona
                    • iwles Re: Piąty głos 07.05.10, 08:45

                      no a jak ja "lubię" te jasnowidzki, które wiedzą lepiej, jak było,
                      kiedy ich tam na miejscu nie było.
                      A lepiej wiedzą od całego sztabu profesjonalistów, którzy prowadzą
                      śledztwo uncertain
        • trautlusia Re: Piąty głos 05.05.10, 11:16

          angazetka napisała:

          > O, zidentyfikowałaś już Zielonkę? Bo nie pamiętam, by ktoś inny z
          > taką pewnością twierdził, że to on.

          No widzisz - nie, i o to własnie chodzi.

          Ale za to Ty dokładnie już wiesz że to sp. prezydent zmusił pilotów
          do ladowania w Smolensku. A nawet jak nie to pewnie wtargnął do
          kabiny pilotów, wyrwał stery i sam chciał posadzić maszynę.

          No przecież był piaty głos w kabinie ( na razie nie potwierdzone) no
          to na pewno był Prezydent i zmuszła pilotów do lądowanie - cyz nie
          to wynika z Twoich isynuacji smile
          • croyance Re: Piąty głos 05.05.10, 11:22
            Pomijajac wszystko inne, i tak by sie nic nie nagralo, bo przeciez
            wystarczylo wyslac stewardesse z karteczka z instrukcjami.
          • angazetka Re: Piąty głos 05.05.10, 11:23
            Pięknie ci idzie sztuka nadinterpretracji, gratuluję.
            • trautlusia Re: Piąty głos 05.05.10, 11:25
              a dziękuję - powoli ucze sie od Ciebie
              • trautlusia Re: Piąty głos 05.05.10, 11:27
                a to nie nadinterpretacja tylko fakty - nestety
              • angazetka Re: Piąty głos 05.05.10, 11:28
                Oj, nie przekłamuj faktów - ja się zastanawiam, ty WIESZ.
                • joanna35 Re: Piąty głos 05.05.10, 16:11
                  No to napisz wreszcie to co ciemny lud i tak wie w kwestii Twojego
                  zastanawiania się, bo Cię rozsadzi. Ulżyj sobie, dla nas to i tak
                  nie będzie nic nowego z Twojej strony.
                  • angazetka Re: Piąty głos 05.05.10, 16:16
                    ???
      • gabi683 Re: Piąty głos 07.05.10, 08:23
        trautlusia napisała:

        > koleja manipulacja - JK rosnie popracie to trzeba coś rzucic żeby
        > tak nie rosło - hehe. Zielonkę tez wyłowili po roku ze stawu a
        > wyciągi bankowe w stanie idealnym sie zachowały ( wisiały sobie tak
        > przez rok w plecaku na krzakach). smile Ciekawe co Zielonka odkrył że
        > tak skutecznie zniknął
        >



        A jaki to ma związek w Tupolewem ,Zielonka był tym 5 głosem?Kobieto wyluzuj
        snujesz jakieś wywody....
    • figrut Re: Piąty głos 05.05.10, 11:29
      Tralatusia, czy mam Ci podać kilkanaście linków do teorii spiskowych
      które wybitnie oczerniały PO ?
      • figrut Re: Piąty głos 05.05.10, 11:31
        Napisałam wcześniej posta z linkami i nie mogłam go wysłać, bo mi się
        wyświetlał komunikat "wykryto spam". Nigdy przy poście z linkami mi się
        to nie robiło uncertain
      • trautlusia Re: Piąty głos 05.05.10, 11:32
        ale ja dobrze znam te historyje i nigdzie nie napisałam że je
        popieram - więc o co chodzi
        • figrut Re: Piąty głos 05.05.10, 11:36
          Dokładnie o to:
          koleja manipulacja - JK rosnie popracie to trzeba coś rzucic żeby
          tak nie rosło - hehe.

          Teraz coś zostało rzucone bo poparcie rośnie, a co z tymi teoriami
          spiskowymi które obciążały PO ? Coś podrzucili, bo Komorowski miał za
          duże poparcie ?
          • kim5 Re: Piąty głos 05.05.10, 11:46
            Jeśli wyszłoby, że sugestia padła ze strony prezydenta, to PO
            najbardziej by straciło na poparciu. To nie jest w ich interesie,
            jeśli już tak na to patrzymy.
            Skąd więc przypuszczenie, że jeśli JK rośnie, to PO wypuszcza
            takiego newsa?
            Nawiasem mówiąc 1-2% wzrostu to dość mało jak na stwierdzenienie, że
            mu poparcie wzrosło...
            • angazetka Re: Piąty głos 05.05.10, 11:59
              > Jeśli wyszłoby, że sugestia padła ze strony prezydenta, to PO
              > najbardziej by straciło na poparciu.

              Dlaczego?
              • kim5 Re: Piąty głos 05.05.10, 13:08
                Bo wtedy będzie można prosto powiedzieć, że wyciągają haki na śp.
                prezydenta, który nie może się bronić.
                Bo ludzie nie lubią, kiedy otwarcie źle się mówi o zmarłych, nawet,
                jeśli w zaciszu domu sami tak mówią.
    • marghot Re: Piąty głos 05.05.10, 11:59
      jesli to głos kaczora to pewnie okaze sie, ze nagranie jest mocno
      zanieczyszczone i sie nie da stwierdzic kto to uncertain

      pewnie ktos z kancelarii prezydenta zapytac 'kiedy w koncu
      dolecimy' ...
      • czar_bajry Re: Piąty głos 05.05.10, 13:34
        Niestety wątpię abyśmy poznali całą prawdę.
        Jestem raczej skłonna sądzić iż o tej katastrofie będą krążyć legendy i spekulacje.
    • denea Re: Piąty głos 05.05.10, 13:36
      Jakoś nie czuję się szczególnie zaskoczona tongue_out
      I nie wiem, czemu nie mielibyśmy poznać niewygodnej prawdy, jeśli
      okaże się, że jednak naciskano na pilotów. No ale zobaczymy.

      Chciałam tylko zaznaczyć, że stewardesa jest najbardziej
      prawdopodobna. Jej wejście byłoby niejako naturalne.
      Skoro jednak wiemy tylko o "piątym głosie" to obstawiam jednak
      mężczyznę, bo kolejny głos męski jest trudniejszy do
      zidentyfikowania i zauważenia - sądzę, że damski ktoś by
      usłyszał/rozpoznał znacznie wcześniej, bo różniłby się on od
      pozostałych czterech.
      • bi_scotti Off topic ... sentymentalnie 05.05.10, 13:53
        Wiecie, w to lato minie 20 lat od pierwszych wakacji mojej corki w
        Polsce. Miala 6 lat i sama leciala do dziadkow na lato. To byl KLM z
        przesiadka w Amsterdamie i mamy zdjecia z wizyty dzieci w kabinie
        pilotow smile Wszystkie dzieci w czasie lotu mialy okazje odwiedzic
        kabine a takie dzieci jak moja, ktore lecialy same, mogly to zrobic
        nawet kilka razy smile Musze wygrzebac te zdjecia i Jej pokazac, bo Ona
        pewnie juz zapomniala ...
        To byl 1990 rok, 11 lat przed 9/11 i szalenstwem
        zakazow/obostrzen/kontroli.
        • pitahaya1 Re: Off topic ... sentymentalnie 05.05.10, 14:02
          My kilka lat temu, lecą do Mediolanu, mieliśmy możliwość wejścia do kabiny
          pilotów podczas lotu. Ja nie skorzystałam, mało ciekawa w tym temacie jestem ale
          mąż a jakże, wszedł, zadowolony niesamowiciesmile Porozmawiać mógł, dopytać jak to
          w realu różni się od ulubionych symulatorów.
          Poza nim weszło sporo innych osób.
          Fakt, przyznam bez bólu, lot był wyczarterowany przez jedną z firm, niemniej
          jednak my, pasażerowie, nie znaliśmy się wcześniej, diabli wiedzą kto wsiadał i
          podróżował.
        • czar_bajry Re: Off topic ... sentymentalnie 05.05.10, 14:15
          No tak ale na pokładzie tupolewa dzieci nie było.
          • joanna35 Re: Off topic ... sentymentalnie 05.05.10, 16:28
            Za to w kabinie tupolewa jest jedno miejsce wolne, a pilot miał
            prawo zaprosić gościa. Podobno rzadko się coś takiego praktykuje,
            ale nie jest to zabronione. Gościem mógł być polityk, dziennikarz,
            stewardesa, ktoś z BORu.
      • joanna35 Re: Piąty głos 05.05.10, 16:23
        Niekoniecznie, znam kobiety o bardzo "niskich" głosach, nagranie
        pewnie też nieco zniekształca. Jednak moim zdaniem nie ma to
        większego znaczenia - forumowe piewczynie miłości i szacunku już i
        tak wiedzą, że był to prezydent.
        • cherry.coke Re: Piąty głos 05.05.10, 17:05
          Ja tam wierze w odpowiedzialnosc zbiorowa. Taka jest moja teoria. Kazdy dolozyl
          cegielke do tego pomnika sad Niestety jest to teoria bardzo malo medialna i
          niczego nie rozwiazujaca.

          BTW odpowiedzialam ci w drugim watku, ale sie nie wyslalo, bo polecial smile

          "OK przepraszam jesli zabrzmialo to zbyt negatywnie. Przy powtorce mialam na
          mysli to, ze prezydent moim zdaniem nie moze programowo odrzucac dyplomacji i
          lobbowania na arenie miedzynarodowej. Nawet nie to, ze sobie w tym nie radzic
          (od tego sie ma doradcow), tylko ot tak odrzucac. Co prowadzi w prostej linii do
          tego, ze Polska nie jest uwazana za powaznego partnera do rozmow, na czym
          oczywiscie traci, bo wszystkie rozmowy zaczynaja sie odbywac nad jej glowa. W
          tym sensie taki styl prowadzenia polityki byl takiej na przyklad Rosji bardzo na
          reke, bo nawet sensowne zdania odmienne Polski mozna bylo latwo przedstawic jako
          kolejna fanaberie. Jest to zreszta jeden z powodow, dla ktorych nie wierze w
          zaden zamach.

          A Lecha Kaczynskiego jako prezydenta bylo mi zawsze szkoda. Uwazam, ze w tej
          roli sie po prostu meczyl, mozliwe, ze rzeczywiscie wpedzila go w jakas chorobe.
          Nie mial daru do takich funkcji publicznych ani nawet nie mial do nich parcia.
          Mysle, ze Maria Kaczynska doskonale o tym wiedziala i dlatego byla taka
          opiekuncza. To straszna ironia losu, ze wlasnie z powodu tej funkcji oboje
          znalezli sie na pokladzie tego samolotu."
    • angazetka Poza piątym głosem... 05.05.10, 14:11
      Jeszcze to: Na skrzynkach też słychać ostrzeżenia pilotów Jaka-
      40, który godzinę wcześniej wylądował na lotnisku w Smoleńsku. Mieli
      oni w bardzo ostrych słowach dać do zrozumienia załodze tupolewa, że
      lądować tam nie powinna.

      To dlaczego lądowali mimo wszystko? Wieża ich ostrzegała, "bratnia"
      załoga jaka też (i tu nie ma barier w rodzaju słabej znajomości
      języka czy złych intencji ludzi z wieży). No to dlaczego?
      • bi_scotti Re: Poza piątym głosem... 05.05.10, 14:17
        angazetka napisała:

        >
        > To dlaczego lądowali mimo wszystko? Wieża ich
        ostrzegała, "bratnia"
        > załoga jaka też (i tu nie ma barier w rodzaju słabej znajomości
        > języka czy złych intencji ludzi z wieży). No to dlaczego?

        ... ulanska fantazja,
        co rusza z kopyta i na oslep rwie;
        ulanska fantazja,
        ktora przeszkod nie zna, nie!

        Mam nadzieje, ze sie myle.
        • angazetka Re: Poza piątym głosem... 05.05.10, 14:19
          Tak, ja wiem, że polski pilot poleci i na drzwiach od stodoły. Ale
          chyba są granice?
        • melmire Re: Poza piątym głosem... 05.05.10, 14:19
          No prosze jakie jednomyslne jestesmy smile
      • melmire Re: Poza piątym głosem... 05.05.10, 14:18
        Bo "hej kto ulan, na bagnety" i "my orly, sokoly"?
      • czar_bajry Re: Poza piątym głosem... 05.05.10, 14:20
        pytanie dlaczego padnie jeszcze wiele razy- niestety.
        Mnie się wydaje że za cel postawiono sobie wylądowanie za wszelką cenę - po
        prostu z punktu widzenia pasażerów samolotu nie było innego wyjścia. Jeśli mieli
        by lądować gdzie indziej to równie dobrze mogli by wracać do domu na to samo by
        wyszło.
        Cała delegacja była źle przygotowana, wg. mnie zawsze w takiej sytuacji powinien
        być zapas czasowy a tu go zabrakło a tak na prawdę to byli już chyba spóźnieni.
        • angazetka Re: Poza piątym głosem... 05.05.10, 14:25
          Dlaczego nie zostawiono marginesu czasowego (przecież to idiotyczne
          było!)? - oto kolejne pytanie, racja.
          BTW przecież takiej delegacji wybaczonoby spóźnienie...
          • cherry.coke Re: Poza piątym głosem... 05.05.10, 14:30
            Miala byc transmisja telewizyjna, byly tam przeciez wozy transmisyjne i
            delegacja TVP.
          • czar_bajry Re: Poza piątym głosem... 05.05.10, 14:46
            Wybaczyć by wybaczono ale wyobrażasz sobie ile nabijania było by przy tej okazji.
            To była impreza Kaczyńskiego i co spóźniły by się?
            ja wiem że w kontekście tego co się stało to wiadomo że spóźnienie było by super
            ale wtedy nikt nie patrzył na to w tych kategoriach a na dokładkę przecież
            samoloty rządowe się nie rozbijają.
            • angazetka Re: Poza piątym głosem... 05.05.10, 14:51
              Nabijania się to jedno, a komentarzy, że wredni Rosjanie utrudnili
              dotarcie na uroczystość, to drugie. Ale i tak to są tak błahe
              powody... Tzn. dziś wiemy, że błahe.
              • czar_bajry Re: Poza piątym głosem... 05.05.10, 15:32
                Ale i tak to są tak błahe
                powody... Tzn. dziś wiemy, że błahe.

                I to by było właściwie wszystko na ten temat.
          • e_r_i_n Re: Poza piątym głosem... 05.05.10, 16:37
            wyborcza.pl/1,75478,7826286,Dlaczego_Tu_154_nie_wylecial_wczesniej.html
      • cherry.coke Re: Poza piątym głosem... 05.05.10, 14:25
        angazetka napisała:

        > Jeszcze to: Na skrzynkach też słychać ostrzeżenia pilotów Jaka-
        > 40, który godzinę wcześniej wylądował na lotnisku w Smoleńsku. Mieli
        > oni w bardzo ostrych słowach dać do zrozumienia załodze tupolewa, że
        > lądować tam nie powinna.

        > To dlaczego lądowali mimo wszystko? Wieża ich ostrzegała, "bratnia"
        > załoga jaka też (i tu nie ma barier w rodzaju słabej znajomości
        > języka czy złych intencji ludzi z wieży). No to dlaczego?

        Nie wiem. A tez chcialabym wiedziec, bo tu jest zdaje sie klucz do calej sprawy.
        Wszystko przedtem i potem to czynniki sprzyjajace, ale klamka zapadla w momencie
        tej decyzji. Wiele bylo takich glosow z poczatku tuz po katastrofie - inni
        piloci mowili, ze w takich warunkach nie powinni w ogole ladowac. Mgle
        zweryfikowano, byla, sprawdzono nawet, czy mgly o tej porze dnia sa typowe dla
        tego lotniska (sa). Nawet gdyby zignorowali i wieze, i ostrzezenia z jaka, to
        przeciez w pewnym momencie zobaczyli te warunki na wlasne oczy.
        • anulka.p Re: Poza piątym głosem... 05.05.10, 19:50
          wiadomosci.onet.pl/2165437,11,ustalono_do_kogo_nalezy_tajemniczy_glos_w_kokpicie_tu-154,item.html

          No to spory zawód dla niektórych.
          • angazetka Re: Poza piątym głosem... 05.05.10, 19:53
            Na czym miałby polegać zawód?
            • anulka.p Re: Poza piątym głosem... 05.05.10, 20:12
              angazetka napisała:

              > Na czym miałby polegać zawód?

              No proszę Cię, przejrzyj choćby ten wątek, a i tak nie wierzę, ze
              się nie domyślasz, o jaki zawód chodziwink
              • angazetka Re: Poza piątym głosem... 05.05.10, 20:17
                Jak w przypadku każdej rasowej teorii spiskowej: to, że głos jest
                żeński (podobno! w ogóle cały czas poruszamy się w sferze domysłów),
                o niczym tak naprawdę nie świadczy.
                • anulka.p Re: Poza piątym głosem... 05.05.10, 20:22
                  angazetka napisała:

                  > Jak w przypadku każdej rasowej teorii spiskowej: to, że głos jest
                  > żeński (podobno! w ogóle cały czas poruszamy się w sferze
                  domysłów),
                  > o niczym tak naprawdę nie świadczy.

                  A więc jednaktongue_out No tak, bo w końcu mógł dla zmyłki głos zmienić na
                  damski. Albo ... mam! Żonę wysłać. Kurcze, ale tego lepiej nie
                  pisać, bo jeszcze ktoś podchwyci;/
                  • angazetka Re: Poza piątym głosem... 05.05.10, 20:35
                    Wystarczy, że wysłał stewardessę.
                    PS. Żeby było jasne: nie zakladam, że tak było. Snuję wizję.
                    • anulka.p Re: Poza piątym głosem... 05.05.10, 20:44
                      angazetka napisała:

                      > Wystarczy, że wysłał stewardessę.

                      ??? Czytałam to wcześniej, ale myślałam, że to ironia była.
                      Jak to sobie wyobrażasz - pani Kasiu, niech im pani powie, że już
                      lądować czas??

                      Wiesz co Angazetko, mam wrażenie, że pełnisz jakiś dyżur na forum i
                      udzielasz się w absolutnie każdym wątku jaki powstał na temat
                      katastrofy, prezydenta, itd.
                      I jakby to delikatnie napisać... czasami naprawdę lepiej postawić na
                      jakośc, niż na ilość, o może taktongue_out
                      • angazetka Re: Poza piątym głosem... 05.05.10, 20:54
                        Wydawało mi się, że jasno zaznaczyłam, że to jest w ramach teorii
                        spiskowej
                        , ale widać nie dotarło.
                      • marzeka1 Re: Poza piątym głosem... 05.05.10, 20:55
                        Bo jest zapotrzebowanie i "trza" udowadniać, że to wina LK.
                        Większym skandalem jest niezadbanie o zabezpieczenie terenu katastrofy,
                        gdzie znajdowane są rzeczy ofiar, np. paszport, pieniądze, itp. a
                        drewniany Bronek mówi, że to nic takiego....
                      • trautlusia Re: Poza piątym głosem... 05.05.10, 22:39
                        anulka.p napisała:

                        >
                        >
                        > Wiesz co Angazetko, mam wrażenie, że pełnisz jakiś dyżur na forum
                        i
                        > udzielasz się w absolutnie każdym wątku jaki powstał na temat
                        > katastrofy, prezydenta, itd.
                        > I jakby to delikatnie napisać... czasami naprawdę lepiej postawić
                        na
                        > jakośc, niż na ilość, o może taktongue_out

                        kurcze no z ust i to wyjęłaś smile dokładnie tak samo myślę, Zalecenie
                        G.Szchetyny w sprawie monitoringu portali internetowych, codziennie
                        30 min - wypełnia sumiennie smile Trzeba jej przyznać
          • marzeka1 Re: Poza piątym głosem... 05.05.10, 19:54
            Bo to jest tak:
            1. Dla rydzykowców sprawa jest prosta jak struktura cepa: prezydenta
            zabili ruscy.
            2. Dla tych, którzy jak Niesiołowski w Pisie widzą samo zło, sprawa
            też prosta jak struktura cepa: na pewno winny LK.
            Czy różnią się te wersje? Niczym, obie kierują się uprzedzeniami.
            • angazetka Re: Poza piątym głosem... 05.05.10, 19:58
              3. Dla mnie: wolałabym, żeby to był po prostu nieszczęśliwy zbieg
              okoliczości - presja czasu, zła pogoda, pech. Wypadek. Mam nadzieję,
              że tak było.
              • asia_i_p Re: Poza piątym głosem... 06.05.10, 08:07
                Specjaliści od katastrof lotniczych twierdzą, że nie zdarza się,
                żeby miały one jedną przyczynę i jednego winnego. Procedury są tak
                poustawiane, że nawalenie przez jedną osobę w jednym miejscu jest do
                wykrycia, jeśli reszta działa bez zarzutu. Katastrofy lotnicze
                prawie zawsze mają kilka przyczyn.
          • ardzuna Re: Poza piątym głosem... 06.05.10, 23:04
            anulka.p napisała:

            > wiadomosci.onet.pl/2165437,11,ustalono_do_kogo_nalezy_tajemniczy_glos_w_kokpicie_tu-154,item.html
            >

            Na razie to faza domysłów. Podobno "kobieta była spoza ścisłej
            załogi samolotu". Ciekawe kto to byl i co mówił. Rozkład pomieszczeń
            w samolocie był taki
            www.gadu-gadu.pl/5460655963276644778/tak-siedzieli-pasazerowie-prezydenckiego-tu-154
            to oznacza, że jeśli nie była to Maria Kaczyńska, to każda inna
            kobieta i tak musiała przejść przez salonik prezydenta. Nie wiadomo,
            w jakiej fazie lotu to było ani po co przyszła. Może zaczęła
            panikowac.
      • asia_i_p Re: Poza piątym głosem... 06.05.10, 08:02
        Mnie się wydaje, że oni nie chcieli lądować, tylko wykonać to, co
        się często robi przy mgle - zejść niżej, żeby zobaczyć, czy widać
        pas, jeśli na odpowiedniej wysokości nic nie będzie widać, wznieść
        się z powrotem. To jest normalna procedura.
        Pozostaje pytanie, dlaczego byli niżej niż myśleli i odrobinę na
        skos w stosunku do pasa.
        • kai_30 Re: Poza piątym głosem... 06.05.10, 08:56
          asia_i_p napisała:

          > Mnie się wydaje, że oni nie chcieli lądować, tylko wykonać to, co
          > się często robi przy mgle - zejść niżej, żeby zobaczyć, czy widać
          > pas, jeśli na odpowiedniej wysokości nic nie będzie widać, wznieść
          > się z powrotem. To jest normalna procedura.

          Nie do końca. Normalną procedurą jest podchodzenie do lądowania ustalonym
          profilem, aż do wysokości określonej procedurami (no nie wiem, 100 metrów
          powiedzmy, a może 500), i wtedy rzeczywiście - widać ziemię, kontynuujemy
          podejście do lądowania, nie widać, spadamy. A oni zeszli bardzo raptownie w dół,
          i sporo przed lotniskiem byli już o wiele za nisko!

          Nie ma tak, że samolot zniża się aż tak, żeby kilometr przed lotniskiem macać
          czubki drzew we mgle, to jakiś absurd, nikt normalny tak nie lata! Wysokością
          decyzyjną jest kilkaset metrów, a nie kilka!

          Słucham wypowiedzi różnych ekspertów, i jednak uważam, że to nie był tylko błąd
          ludzki. Nawet jeśli była jakaś presja, żeby koniecznie lądować, to przecież
          piloci nie byli samobójcami, nie robiliby takiego nurka w dół, nawet jeśli
          chcieli podchodzić we mgle, "na czuja", robiliby to normalnym profilem. Coś
          musiało nawalić - wysokościomierze albo to coś, co odpowiada za wznoszenie
          się/opadanie samolotu.

          W ostatnich doniesieniach o czarnych skrzynkach jest też informacja, że wyły
          wszystkie alarmy, nie tylko TAWS.
          • e_r_i_n Re: Poza piątym głosem... 06.05.10, 10:42
            Z tego, co słyszałam/czytałam, piloci mogli zostać zmyleni wysokością nad
            wąwozem, który jest tuż przed lotniskiem - tam faktycznie mieli zapas wysokości,
            więc zaczęli coraz bardziej schodzić w dół.
            Niestety wąwóz się skończył.
            • kai_30 Re: Poza piątym głosem... 06.05.10, 23:38
              Tak, też to czytałam, ale według znawców tematu to zupełnie nie ma związku. Płk
              Tomasz Pietrzak (?) wypowiadał się w tvn24, że ta hipoteza nie może być
              prawdziwa, bo profil podejścia do lądowania określa się w odniesieniu do poziomu
              i odległości od lotniska, samolot nie leci zygzakiem nad górkami i dolinkami,
              tylko po prostu stopniowo obniża lot. Zresztą nawet gdyby - oni w tym wąwozie i
              tak byli o wiele za nisko zanim jeszcze teren zaczął się podnosić. Tyle tylko,
              że gdyby opadli tak nisko nad równiną, być może udałoby im sie poderwać maszynę,
              a tak nie dali rady.
              • cherry.coke Re: Poza piątym głosem... 07.05.10, 00:02
                Na samym poczatku omawiania sprawy czytalam pare opinii pilotow, ktorzy mowili,
                ze tupolewy maja to do siebie, ze sa malo sterowne przy niskim zejsciu, trudniej
                i wolniej sie podrywaja. Ze wystarczy przekroczyc jakis tam punkt krytyczny i z
                rumaka robi sie krowa. Jesli to rozwazyc w kontekscie hipotez o tym, ze
                wykonywali niskie podejscie "testowe" z kontrola wzrokowa oraz o stosunkowo
                slabym szkoleniu pilotow na tupolewach w sytuacjach awaryjnych... Niby mieli
                wylatane tysiace godzin, ale na tym modelu tylko po pareset - w porownaniu z
                godzinami w lotnictwie cywilnym to naprawde malutko. Moglo byc tak, ze zeszli
                doslownie o ten metr za nisko, zaczelo ich w tej mgle ciagnac w dol, jeszcze
                probowali, ale tam juz bylo drzewo.

                Tylko takie rozwiazanie nikogo nie zadowoli sad
          • ajko Re: Poza piątym głosem... 07.05.10, 08:36
            Od prawie miesiąca uważam dokładnie tak samo.Przynajmniej dwa
            współistniejące,poważne błędy pilota.Pilota z doświadczeniem,znającego
            lotnisko.Nawet prezydent siedząc na fotelu drugiego pilota i krzycząc "ląduj"
            nie wymusiłby takich błędów.
            Cóż ,myślę że po remoncie nie wszystko było sprawne ,ale tego się nie
            dowiemy.Błąd ludzki to najprostsze wyjaśnienie i niemożliwa(!!!) jest
            weryfikacja przez osobę najbardziej zainteresowaną,pilota.
            • angazetka Re: Poza piątym głosem... 07.05.10, 10:05
              > Cóż ,myślę że po remoncie nie wszystko było sprawne ,ale tego się
              nie dowiemy

              Remont był w grudniu, samolot od tamtej pory był przecież używany i
              nic się nie działo.
              • ajko Re: Poza piątym głosem... 07.05.10, 10:34
                Jasne,ale niekiedy problemy pojawiają się podczas kolejnego lotu.
                Tutaj przykłady,katastrofa "polskiego"samolotu i nomen omen wysiadła część
                wyprodukowana w ZSRR:

                "Jak wykazało późniejsze dochodzenie polskich specjalistów, bezpośrednią
                przyczyną było uszkodzenie jednego z łożysk w silniku. Przyczyną zatarcia
                łożyska były niezgodne z normami technicznymi "modyfikacje" wprowadzone przez
                producenta łożysk w ZSRR. Producent, chcąc wykonać normy produkcyjne,
                "skorygował" konstrukcję łożysk, znacznie pogarszając w ten sposób ich parametry
                techniczne i eksploatacyjne. Na skutek tych "poprawek", łożyska w trakcie
                eksploatacji szybciej się zużywały i były bardziej podatne na uszkodzenia. W
                końcu jedno z takich łożysk się zatarło, doprowadzając pośrednio do rozpadnięcia
                się turbiny jednego z silników na lewej burcie samolotu."

                Czy samolot Spanair,gdzie niedokręcone zawory spowodowały nie zadziałanie
                czujnika temperatury i problemy z silnikiem,w konsekwencji katastrofę.Wcześniej
                ten sam samolot przywiózł turystów z Wysp Kanaryjskich do Madrytu.Z Madrytu już
                wystartować mu się nie udało.
          • asia_i_p Re: Poza piątym głosem... 07.05.10, 15:39
            Wysokościomierze nawet nie musiałyby technicznie nawalić,
            starczyłoby, żeby były źle skalibrowane. One nie są od gruntu, tylko
            od poziomu morza i trzeba to skorygować zawsze. Trzeba im do
            prawidłowej kalibracji wpisać bodajże ciśnienie atmosferyczne -
            wieża podaje, pilot wpisuje. Ja nawet zastanawiałam się, czy nie
            jest możliwe przy przechodzącym froncie atmosferycznym, że ciśnienie
            jest drastycznie inne na lotnisku i w miejscu, gdzie jest
            podchodzący do lądowania samolot - ale mąż sugerował, że raczej mało
            prawdopodobne.
            Zaglądałam do Wikipedii i tam piszą o możliwości różnych kalibracji
            przy użyciu różnych wartości ciśnienia - być może tu coś poplątali i
            myśleli, że im mierzy wysokość nad poziomem gruntu, a mierzył nad
            lotniskiem albo na odwrót. Wiem, że to byli dosyć doświadczeni
            piloci, ale w końcu jedna z większych katastrof lotniczych
            amerykańskich wydarzyła się, bo zatankowali tyle litrów paliwa ile
            powinni byli galonów.
            Daję link do tej wikipedii
            pl.wikipedia.org/wiki/Wysokościomierz
            Może ktoś mądry będzie z tego mądry. Pomylenie AAL z AGL, jeśli po
            drodze był wąwóz, na chłopski rozum mogłoby doprowadzić do
            znalezienia się na zbyt niskim poziomie.
            • cherry.coke Re: Poza piątym głosem... 07.05.10, 15:53
              Wcale bym sie nie zdziwila sad Takie pomylki sie juz zdarzaly. Poza tym te
              wywiady z kontrolerami byly jakies dziwne - wieza mogla albo sama cos namieszac,
              albo wywnioskowac, gdzie zaloga popelnila blad.

              Ale nie zmienia to faktu, ze z tego co mowili inni piloci, nie laduje sie me
              mgle jedynie "na wysokosciomierz"...
    • nangaparbat3 Re: Piąty głos 05.05.10, 22:43
      Podejrzewam, ze wykaze stewardessę.
    • szpil1 Re: Piąty głos 06.05.10, 09:32
      angazetka napisała:

      >
      rel="nofollow">wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7843845,Czarne_skrzynki_zarejestrowaly_glos_piatej_osoby.html
      > Zaczynam się bać tego, co wykaże to śledztwo.

      Myślę, że jeśli śledztwo nie wykaże, ze to był twój głos, to możesz spać spokojnie.
      • iuscogens Re: Piąty głos 06.05.10, 23:14
        No co wy, nie wiecie, że to Maria Kaczyńska sterroryzowała załogę i kazała im
        lądować, na życzenie Lecha oczywiście.
        A tak na serio, to takie dywagacje niczym się nie różnią od teorii o zamachu.
        Mam nadzieję, że niektórzy będą naprawdę rozczarowani, że to jednak nie Lech.
        • angazetka Re: Piąty głos 06.05.10, 23:20
          > Mam nadzieję, że niektórzy będą naprawdę rozczarowani, że to
          jednak nie Lech.

          A ja po prostu mam nadzieję, że to jednak nie Lech.
          • inez21 Re: Piąty głos 07.05.10, 08:14
            A to był tylko szef protokołu dyplomatycznego pan Kazana
            , który chciał zapytac czy wszystko ok.
            • mdro Re: Piąty głos 07.05.10, 10:23
              Jeśli to był Kazana (co nie jest jeszcze pewne), to co on tam robił?
              Tak sam z siebie wstał, przeszedł przez dwa pomieszczenia z
              pasażerami (siedział w trzecim, licząc od kabiny pilotów), łącznie z
              tym, w którym siedzieli państwo Kaczyńscy i poszedł się spytać, czy
              nie będzie opóźnienia? Jeśli ta informacja jest prawdziwa, to IMO
              potwierdza tezę o możliwości odczuwania presji przez pilotów (nie
              musiała być werbalna, oni i tak wiedzieli, że wiozą ważne osoby i że
              te osoby są już spóźnione).
              • iuscogens Re: Piąty głos 07.05.10, 10:34
                No jak to co?? wiadomo, że go Kaczyński wysłał, specjalnie wybrał osobę z MSZ-u
                żeby na Tuska zwalić. Tych osób którzy byli znacznie bliżej nie chciał
                fatygować, niech sobie Kazana polata po całym samolocie.
                Wy naprawdę nie czujecie żenady w takich podejrzeniach??? Kto tu jest fanem
                teorii spiskowej???
                • denea Re: Piąty głos 07.05.10, 10:50
                  iuscogens napisał:

                  > No jak to co?? wiadomo, że go Kaczyński wysłał, specjalnie wybrał
                  osobę z MSZ-u
                  > żeby na Tuska zwalić. Tych osób którzy byli znacznie bliżej nie
                  chciał
                  > fatygować, niech sobie Kazana polata po całym samolocie.
                  > Wy naprawdę nie czujecie żenady w takich podejrzeniach???

                  Ale popatrz w ten sposób: organizatorem jest Kancelaria Prezydenta,
                  ona "zamawia" samolot z obsługą, wyznacza terminy, godziny i cała
                  resztę. Słowem: jest gospodarzem i zaprasza na pokład. Naprawdę
                  myślisz, że w takiej sytuacji facet z MSZ, czyli "obozu" gości, tak
                  sobie przeleciał przez cały samolot rzucając w biegu "Hej, Lechu !"
                  bo go naszła taka fanaberia ?

                  Jeśli to był pan Kazana, to ja w tym widzę jakąś delikatność
                  protokolarną. Wysyłamy osobę, której obecność nie zostanie odczytana
                  jako atak personalny (kapitan Protasiuk był świadkiem sytuacji w
                  Gruzji) czy wywieranie silnej presji. Ale co do kwestii "wysyłamy"
                  nie mam osobiście wątpliwości i całkiem prywatnie sobie gdybając
                  obstawiałabym, że to pomysł Stasiaka... Zawsze miałam wrażenie, że
                  to naprawdę świetny facet sad
                • cherry.coke Re: Piąty głos 07.05.10, 15:20
                  > No jak to co?? wiadomo, że go Kaczyński wysłał, specjalnie wybrał osobę z MSZ-u
                  > żeby na Tuska zwalić. Tych osób którzy byli znacznie bliżej nie chciał
                  > fatygować, niech sobie Kazana polata po całym samolocie.
                  > Wy naprawdę nie czujecie żenady w takich podejrzeniach??? Kto tu jest fanem
                  > teorii spiskowej???

                  Ja na przyklad czuje i nie spiskuje. Uwazam, ze presja byla, ale byla to tzw.
                  presja okolicznosci, a nie jakas konkretna osoba nakazujaca cokolwiek (takiemu
                  pewnie pilot by sie postawil). Moze gdzies padly jakies ogolne priorytety
                  przekazane pilotowi ("no zobaczcie chociaz czy sie da wyladowac, tyle czasu
                  bysmy stracili"), ale nie bylo to pokazanie palcem w kabinie na piec minut przed.
              • angazetka Re: Piąty głos 07.05.10, 10:47
                > Jeśli ta informacja jest prawdziwa, to IMO
                > potwierdza tezę o możliwości odczuwania presji przez pilotów (nie
                > musiała być werbalna, oni i tak wiedzieli, że wiozą ważne osoby i
                że te osoby są już spóźnione).

                Że czuli taką presję, jest oczywiste, głupi nie byli. Ale taka
                presja nie jest niczyją winą (poza tym kimś mądrym, co uznal, że
                zapas czasowy nie jest potrzebny).
                • sabka22 Re: Piąty głos 07.05.10, 14:59
                  Teraz jeszcze piszą że w kokpicie(no niektóre emamy twierdziły że to
                  trzeci silnik,ale dobra)było pięć ciał,a z tego co pamiętam to
                  pilota długo nie umieli znalźć.Więc pytam co jest grane?piszą żę
                  jego ciało było na miejscu a wcześniej go znaleźli na końcu?paranoja
                  jakaś.
                  • trautlusia Re: Piąty głos 07.05.10, 15:08
                    sabka22 napisała:

                    > Teraz jeszcze piszą że w kokpicie(no niektóre emamy twierdziły że
                    to
                    > trzeci silnik,ale dobra)było pięć ciał,a z tego co pamiętam to
                    > pilota długo nie umieli znalźć.Więc pytam co jest grane?piszą żę
                    > jego ciało było na miejscu a wcześniej go znaleźli na końcu?
                    paranoja

                    - zaczyna sie interesująco robić, no nie powiem smile faktycznie ciała
                    pilotów znaleziono i zidentyfikowano na końcu, badania DNA trzeba
                    było zrobic.
                    a tu chłopina mówi że widział je w kokpicie, przypiete pasami do
                    foteli, wraz z innym 5 ciałem.
                    A wczesniej mówili że kokpit rozpadł sie na kawałki i dlatego nie
                    mogli znależć pilotów a właściwie tego co z nich zostało.

                    Ale jak Premier Donald mówi że wszystko "gra i buczy" to znaczy że
                    tak jest. Pewnie chłop wypity był, jak to Rusek i mu sie
                    przewidziało a jeżeli nawet mu sie nie przewidziało to i tak mu sie
                    przewidziało smile





                    -
                    > jakaś.
                  • cherry.coke Re: Piąty głos 07.05.10, 15:17
                    Ktos gdzies pisal, ze ciala pilotow byly w fotelach (pasy), niestety glowy nie.
                    To podobno dosc powszechne w tego typu katastrofach.

                    Poza tym jestem przekonana, ze pilotow, zaloge i dowodcow przywieziono na
                    ostatku nie (tylko) dlatego, ze ich szukali, ale ze wzgledu na jakies procedury
                    wojskowe. Oni siedzieli w zupelnie roznych miejscach.
                    • trautlusia Re: Piąty głos 07.05.10, 15:29
                      cherry.coke napisała:

                      > Ktos gdzies pisal, ze ciala pilotow byly w fotelach (pasy),
                      niestety glowy nie.
                      > To podobno dosc powszechne w tego typu katastrofach.

                      - tylko podobno smile ja tam patomorfologiem nie jestem i mogę sie nie
                      znać ale tak na mój rozum to jak sie ma 5 korpusów w dobrym stanie i
                      5 głów ( makabra wiem). To badania DNA trwaja kilka dni ( kojarzę że
                      Pani Kopacz mówiła 5 lub 7) . No to chyba dość szybko można
                      dopasować te głowy do korpusów.
                      Ciała pilotów przyleciały ostatnim transportem.

                      już wspominałam że teoria spiskowa jest dla mnie mocno naciągana
                      ale nie dziwie sie ludziom że taką snuja smile
                      >
                      > Poza tym jestem przekonana, ze pilotow, zaloge i dowodcow
                      przywieziono na
                      > ostatku nie (tylko) dlatego, ze ich szukali, ale ze wzgledu na
                      jakies procedury
                      > wojskowe.

                      - jak jestes przekonana to dowód porosze - jakie to procedury.

                      • cherry.coke Re: Piąty głos 07.05.10, 15:42
                        trautlusia napisała:

                        > - tylko podobno smile

                        Na zdrowy rozum tez. Jedziesz samochodem z predkoscia 300km/h w pasach - i
                        wbijasz sie w sciane. Ty zostajesz, a glowa leci dalej. Tez to chyba jacys
                        lekarze opisywali na FK.

                        > ja tam patomorfologiem nie jestem i mogę sie nie
                        > znać ale tak na mój rozum to jak sie ma 5 korpusów w dobrym stanie i
                        > 5 głów ( makabra wiem). To badania DNA trwaja kilka dni ( kojarzę że
                        > Pani Kopacz mówiła 5 lub 7) . No to chyba dość szybko można
                        > dopasować te głowy do korpusów.

                        Tez tak sadze, o ile szczatki nie zostaly gdzies wbite lub zmiazdzone. Pamietaj,
                        ze tam mowili o "cialach wbitych w ciala", a kazdy fragment poddaje sie testom
                        kilkukrotnie, m. in. po to, zeby nie przypisac komus cudzych fragmentow, bo
                        znalazl sie na nich czyjs material genetyczny, o co tam nie bylo trudno.

                        > - jak jestes przekonana to dowód porosze - jakie to procedury.

                        Nie mam dowodu, dlatego tez pisze, ze jestem przekonana, inaczej podalabym
                        zrodlo. Cala zaloga i dowodcy wrocili razem na koncu, a przeciez byli w zupelnie
                        roznych rejonach samolotu i pewnie jednych bylo znalezc latwo, a innych trudno.
                        Stad podejrzewam, ze chodzi o jakies procedury wojskowe juz po odnalezieniu
                        wszystkich. Moze np. ciala pilotow byly jakos dodatkowo badane? Tak zgaduje.
                        • trautlusia Re: Piąty głos 07.05.10, 15:55
                          cherry.coke napisała:

                          > >
                          > Tez tak sadze, o ile szczatki nie zostaly gdzies wbite lub
                          zmiazdzone. Pamietaj
                          > ,
                          > ze tam mowili o "cialach wbitych w ciala", a kazdy fragment
                          poddaje sie testom
                          > kilkukrotnie, m. in. po to, zeby nie przypisac komus cudzych
                          fragmentow, bo
                          > znalazl sie na nich czyjs material genetyczny, o co tam nie bylo
                          trudno.

                          - owszem tylko pan świadek twierdzi że widzał 4 ciała przypiete
                          pasami i jeszcze piate ciało, no to rozumiem że jezeli on z
                          odległości kilku metrów, bo nie sądzę zeby wlazł do kokpitu,
                          rozróżnił 5 ciał to chyba nie była to jedna masa. I jakoś tak
                          wszyscy bez głów.
                          Zastanawiające jest też to 5 ciało. Chyba nie było przypiete pasami
                          skoro wszystkie cztery miejsca były juz zajete. Przy tej predkości i
                          sile uderzenia ostało sie w kokpicie?
                          Coś pan świadek konfabuluje albo GW smile
                          >
                          > > - jak jestes przekonana to dowód porosze - jakie to procedury.
                          >
                          > Nie mam dowodu, dlatego tez pisze, ze jestem przekonana, inaczej
                          podalabym
                          > zrodlo. Cala zaloga i dowodcy wrocili razem na koncu, a przeciez
                          byli w zupelni
                          > e
                          > roznych rejonach samolotu i pewnie jednych bylo znalezc latwo, a
                          innych trudno.
                          > Stad podejrzewam, ze chodzi o jakies procedury wojskowe juz po
                          odnalezieniu
                          > wszystkich. Moze np. ciala pilotow byly jakos dodatkowo badane?
                          Tak zgaduje.
                          • cherry.coke Re: Piąty głos 07.05.10, 16:02
                            Wiesz mozna by dyskutowac, ale wymaga to wspiecia sie na taki poziom makabry, na
                            ktorym nie chce sie poruszac... Przeczytalam kiedys pare ksiazek o skutkach
                            katastrof i mozna je strescic jednym zdaniem "wszystko jest mozliwe".
                            • x.armide Re: Piąty głos 07.05.10, 17:48
                              tutaj macie panie dokladne wyjasnienie na moim ulubionym portalu
                              www.fronda.pl/news/czytaj/jest_umowa_z_rosja_o_wspolnym_badaniu_katastrof_rzad_o_niej_milc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka