Dodaj do ulubionych

Nauczyciel- łatwy zawód?

06.05.10, 12:48
Jak uważacie?
Ja uważam, że jest to trudny i wyczerpujący zawód.

Moja mama jest nauczycielką języka polskiego.
Patrząc na nią widzę, jak trudny to zawód.
Do pracy w wiejskiej szkole dojeżdża autobusem- odległość od miejsca
zamieszkania 15km.
Z braku miejsc lokalowych wszelkie zeszyty, sprawdziany przynosi do domu.
Dodatkowo trzeba pisać wszelkie sprawozdania, opinie, uzupełniać dzienniki.
A no i siedzenie we wszelkich komisjach, sprawdzanie egzaminów próbnych.

Jedyny plus to długie wakacje.
Ale podczas wakacji też musi być gotowa zjawić się, bo a nuż dyrektor zrobi
jakieś zebranie.
W sierpniu wyjeżdżać na wakacje nie można- bo zebrania itd.

Dodatkowo odpowiedzialność.
Pracuje w gimnazjum, a wiadomo jacy są gimnazjaliści smile
Nie wszystkie wieczory mogła dla nas zarezerwować- no bo to jakaś choinka to
dyskoteka, bal.
Wyjazdy na wycieczki i pilnowanie, żeby młodzież się nie spiła, pozabijała,
głupot nie narobiła.
Czasem wycieczki trwają dzień, czasem tydzień.
Młodzież też lubi biwaki.

No i zdrowie.
Próbowałyście kiedyś mówić bez przerwy przez 45 min?
Pewnie nie.
A w szkole jest najczęściej ok 6-7 godzin lekcyjnych.
A więc policzcie sobie
Obserwuj wątek
    • wuika Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 12:54
      Zawód, jak każdy inny. Osoby decydujące się na jego wykonywanie chyba wiedzą, z
      czym się wiąże? Pewne utrudnienia są, są za to inne ułatwienia (choćby te urlopy
      i ilość godzin). Coś za coś, pewnie Ameryki tym nie odkryję.
    • alexa0000 Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 12:59
      W tym zawodzie , tak, jak i w innych "służebnych" społeczeństwu
      często nastepuje wypalenie zawodowe.Nie jest łatwy. Do tego (moim
      zdaniem) powoduje zmiany w charakterze, zachowaniu, generalnie
      nauczyciel/ka po wielu latach pracy jest inny -delikatnie rzecz
      ujmując. Nie kazda/każdy rzecz jasna, ale obserwowałam wiele takich
      przypadków. Żeby nie było, sama jestem nauczycielką z zawodu na
      częśc etatu.
      • kub-ma Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 13:09
        Rany, jakie zmiany? Bom nauczycielka i się wystraszyłam.
        • alexa0000 Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 13:19
          Kub-ma, wez nie mów, że nie masz w otoczeniu nauczycielek, którym
          siadło na tak zwany gar. U mnie tez zaczęły sie lekkie zmiany,
          normalnie zaczęłem miec problemy z własna osobowoscią- czułam,że
          powinnam byc kims innym, niz byłam. Od nauczycieli po prostu wiecej
          sie wymaga.I nie mówie,że ty tak masz, jesli jestes nadal normalna,
          gratulujęwink. Dodam jeszcze,że teraz , kiedy uczę osoby starsze w
          szkole policealnej, jest zupełnie inaczej. Niby nie powinnam sie
          zdiwic, ale jakie to miłe iśc z przyjemnościa do pracy zamiast z
          delirka do gmnazjum czy podstawówki.
          • kub-ma Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 13:43
            No nie mam takich nauczycielek. Ale może dlatego, że nigdy nie
            pracowałam wystarczająco długo w jednej szkole żeby zaobserwować
            zmiany smile A jeżeli chodzi o mnie ... hmmmm ... muszę zrobić dziś
            rachunek sumienia w tej kwestii. I jeszcze podpytam męża smile
    • lolinka2 Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 13:12
      austinka napisała:

      >
      >
      > No i zdrowie.
      > Próbowałyście kiedyś mówić bez przerwy przez 45 min?
      > Pewnie nie.
      > A w szkole jest najczęściej ok 6-7 godzin lekcyjnych.
      > A więc policzcie sobie


      ależ smutki tworzysz.... jestem tłumaczem - głównie konferencyjnym
      (symultanicznym), ale konsekutywy też robię - w trakcie zajęć
      akademickich ostatnio głównie (czyli 2h gadania ciurkiem i kwadrans
      przerwy - na amerykańską modłę). Nie narzekam. Mój narząd mowy
      również nie.

      Pracowałam jako nauczyciel. Odechciało mi się - to przestałam. Nikt
      nikogo tam siłą nie trzyma. Jest to zawód dla pasjonatów a jeśli
      mamie źle to niech nie sieje zboczenia wśród gimnazjalistów (b.b.b.b.
      plastyczna grupa wiekowa, można ich zarazić radosną nauką przedmiotu
      ale równie szybko można zniechęcić do tej nauki na resztę życia)
      tylko idzie szukać szczęścia gdzie indziej. Kolega (nauczyciel) zwykł
      mawiać "krawców brakuje, fryzjerów brakuje, a ty się w szkole
      marnujesz...." - przy wypaleniu zawodowym dobrze robi zmiana.
      • rubia88 Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 13:41
        może szukasz stażystów?;D (tłumacz)
        • lolinka2 Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 21:33
          a medycyna eng-pol i odwrotnie wink cię interesuje??
          bo jeśli tak, to możemy pogadać....
      • nangaparbat3 Lolinka 06.05.10, 21:22
        to chyle czola - mnie by sie przy symultanicznym mozg zlasowal w pół godziny.
        Gardło przy tym to pryszcz smile
      • crises Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 22:05
        >Jest to zawód dla pasjonatów

        Jeśli pominąć nauczycieli akademickich, bo to inna półka i inne wymagania, oraz
        nauczycieli języków obcych, bo to normalny, konkurencyjny rynek, ci pasjonaci to
        jakieś 10%, cała reszta to są po prostu ludzie, którzy kompletnie do niczego się
        nie nadają, nawet do najprostszego korporacyjnego przekładania gnoju widłami z
        jednej kupki na drugą.
      • mgla_jedwabna Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 23:43
        Tego nie da się porównać. Na konferencji, jeśli ktoś nawet nie jest zainteresowany, po cichu zajmie się czym innym. Nie będzie hałasował, biegał po sali, rzucał papierkami i przeszkadzal otoczeniu. Tlumacz może zająć się tłumaczeniem, a nie dyscypliną na sali - uciszaniem znudzonej łobuzerii, pilnowaniem, żeby reszta ekipy słuchała i robieniem wszystkiego, żeby zrozumieli, co się do nich mówi. Jeśli ktos nie rozumie referatu na konferencji - jego problem, nie tłumacza.

        Z tym, że nauczycielem nikt być nie musi, jeśli nie lubi - zgadzam się.
        • lolinka2 Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 07.05.10, 00:10
          na zajęciach na uczelni - przekład konsekutywny - gdzie mam 1
          wykładowcę obcojęzycznego, 45 osób z pretensjami do całego świata
          (studenci za ciężką kasę więc wydaje się niektórym, że opłacając
          czesne kupili sobie dyplomy od razu...) wychodzą, szumią, gadają,
          przeszkadzają - szkoła big_grin I tu uciszanie w języku ojczystym należy do
          moich obowiązków smile

          na symultanie rzeczywiście - komfortowe warunki kabiny i brak
          interakcji z audytorium sprawiają że mogę sobie gadać do bólu smile

          mgla_jedwabna napisała:

          > . Jeśli ktos nie rozumie referatu na konferencji - jego problem,
          nie tłumacza.

          Hehehe - w świecie idealnym tak. W rzeczywistości - jak myślisz, na
          kogo będzie????
        • crises Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 07.05.10, 13:32
          Dream on.

          Na konferencji, jeśli ktoś się przypieprzy z dowolnego powodu
          (prelegent bredzi, prelegent nieprzygotowany, nie przyjechał
          Iksiński, więc na zastępstwo jest Igrekowski, a temat kompletnie
          tłumaczowi nie znany i nie było czasu na dostarczenie/przejrzenie
          materiałów) i tak tłumacz będzie pierwszym, który oberwie w tyłek.
          • lolinka2 Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 07.05.10, 21:17
            dokładnie tak smile
          • mgla_jedwabna Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 09.05.10, 23:03
            Przede wszystkim nikt nie wezwie tłumacza na dywanik, żeby go ochrzanić, jeśli się okaże, że 3/4 uczestników konferencji nie przyswoiło tematu prezentacji. Nauczycielom odpowiedzialnym np. za egzaminy gimnazjalne uczniów robi sie takie numery.
    • zebra12 Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 13:13
      Nie jest łatwy, bo problemy zabiera się do domu. Ale przecież w
      wielu zawodach jest podobnie.
      Najbardziej nie lubię wycieczek. Ponieważ nikt ich nie lubi,
      dyrekcja wyznacza, kto ma jechać i nie ma gadania. Oczywiście
      najgorsze są wycieczki kilkudniowe oraz zielone szkoły. Masakra
      jakaś. Unikam jak ognia.
      Same lekcje są przyjemne. Gorzej z robotą papierkową. Obecnie mam 5
      dzienników, każdy trzeba skrupulatnie wypełniać, a poza tym mnóstwo
      sprawdzianów, kartkówek, ćwiczeń, sprawozdań, protokołów i innych
      pierdółek.
      • echtom Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 18:55
        > Nie jest łatwy, bo problemy zabiera się do domu.

        Dokładnie - dlatego zrezygnowałam po 11 latach. Jest to po prostu zawód, do którego trzeba mieć powołanie - "na sucho" długo się nie ujedzie.
    • bri Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 13:20
      Łatwy nie jest, ale czy są w ogóle łatwe zawody???
    • moofka Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 13:20
      jaa, uwielbiam takie narzekania
      autobusem dojezdza
      aj daleko
      do innej pracy ludzie nie dojezdzaja?
      i nie wszystkie wieczory dla dzieci?
      pogadaj z lekarzami, kosmetyczkami albo handlowcami
      albo fryzjerka ktora swieta czy sylwester musi byc na miejscu bo
      wtedy ma najwiekszy ruch
      i wycieczka? ile razy? 2-3 razy w roku do miescinki nieopodal
      to co ma powiedziec ktos kto pracuje w eksporcie i zasuwa 2 tygodnie
      w miesiacu na targi do ulan bator czy monachium
      za to wolnego ful
      i kazda nadgodzina platna
      ja uwazma ze to zawod jak zaden inny pozwalajacy na laczenie pracy
      zwodowej z wychowywaniem dzieci
      • kub-ma Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 13:38
        W wielu kwestiach masz rację, ale to nie jest zawód który pozwala
        nałączenie pracy zawodowej z wychowywaniem dzieci.
        • moofka Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 13:41
          kub-ma napisała:

          > W wielu kwestiach masz rację, ale to nie jest zawód który pozwala
          > nałączenie pracy zawodowej z wychowywaniem dzieci.
          >
          >
          uzasadnij smile
          ja w biurze siedze codziennie do 16
          ze szkoly czesto wychodzilam o 13
          a mialam poltora etatu
          cale wakacje przerwy swiateczne wolne
          ja w wakacje musze dzieic posylac na dyzury do innych placowek
          itd
          • kub-ma Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 13:52
            Prawie całe wakacje, święta są wolne, zgadza się. Rzadko wychodzę o
            13.00 bo zajęcia zwykle kończyłam przed 15. Miałam wielkie problemy,
            żebym jeden dzień miała pierwszą lekcję wolną, żeby czasami iść z
            dzieckiem do specjalisty, bo przyjmuje tylko w godzinach rannych.
            Opieka nad dzieckiem, bo chore - skargi rodziców, że pani nie ma i
            dzieci tracą, więc również niezadowolenie dyrekcji. Różowo nie jest.
            • moofka Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 13:59
              kub-ma napisała:

              > Prawie całe wakacje, święta są wolne, zgadza się. Rzadko wychodzę
              o
              > 13.00 bo zajęcia zwykle kończyłam przed 15. Miałam wielkie
              problemy,
              > żebym jeden dzień miała pierwszą lekcję wolną, żeby czasami iść z
              > dzieckiem do specjalisty, bo przyjmuje tylko w godzinach rannych.
              > Opieka nad dzieckiem, bo chore - skargi rodziców, że pani nie ma i
              > dzieci tracą, więc również niezadowolenie dyrekcji. Różowo nie
              jest.
              >

              smile
              a w jakiej pracy jest?
      • denim81 Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 13:40
        jestem nauczycielkąsmile macie rację to super zawód. ful wolnego, nie muszę się
        martwić że w święta czy w długie weekendy nie spotkam się z dzieckiem, krótko
        jestem w pracy, raz na jakiś czas zdarzy się jakieś zebranie, jak chcę to
        zabieram pracę do domu jak nie chcę to zrobię później albo w szkole, gadać 45
        min bez przerwy nie ma powodu bo uczniom daję dojść do słowa. Same plusy,
        zajefajny zawód. Wycieczki uwielbiam bo darmowe i tam gdzie chcę, tylko czasem
        narzucone z góry. A i jeszcze te tony czekoladek i bombonierek, normalnie super.
        tylko problem teraz że muszę dziecko odpowiednio wychować bo te nauczycielskie
        muszą być idealne.
        pozdrawiamsmilesmilesmile
    • maurra Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 13:45
      Jeżeli nauczyciel przez 45 minut mówi i na tym polega jego praca z grupą uczniów
      to kiepsko. Prowadzenie lekcji metodą zbliżoną do wykładu w XXI wieku w klasie
      pełnej "sieciaków" to totalny oldskul,
      nie na tym polega nauka w szkole
    • wieczna-gosia Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 13:47
      wszystko sprowadza sie do tego ze zawod trzeba lubic. Ja uczenie
      lubie. I uwazam ze wcale nie te zeszyty sa najwazniejsze-
      najtrudniejsze dla mnie jest to ze pracuje sie z dziecmi i mlodzieza
      i odrzucajac wszelkie misyjne pitu pitu ma sie wieksza
      odpowiedzialnosc niz przecietny dorosly pracujacy z innymi doroslymi.
      Ile z nas mialo nauczycielke ktora odkrywala w nas talent czy inna
      ktora miazdzyla nadzieje ze moze w tym czlowiek byl dobry? jedno
      rzucone slowo w klasie moze wpedzic w kompleksy, wywolac drwiny. Ale
      nauczyciel tez moze przychylic nieba i dodac skrzydel. Sprawic ze
      humanista bedzie pomykal na fizyke z usmiechem albo ze zapaleniec
      matematyczny uwierzy ze matematyka jest beznadziejna.

      No, strasznie lubie uczyc smile i cos czuje ze w szkole skoncze- predzej
      czy pozniej, tak czy owak ale znosi mnie w tym kierunku....
      • kub-ma Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 13:54
        Dokładnie. Najważniejsze słowo w tym zawodzie to "odpowiedzialność".
      • denea Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 10.05.10, 12:11
        To jest dokładnie to, Wieczna, szacun za te słowa. Odpowiedzialność
        i pasja do tego. Dobrych kilkanaście lat od ukończenia szkoły
        doskonale wiem, o czym mówisz i pamiętam oba typy nauczycieli. O
        tych pierwszych, uskrzydlających, nadal myślę z wdzięcznością smile

        P.S. Miałam okazję przyjrzeć się pracy nauczyciela wychowania
        przedszkolnego. Dokładnie tak, nigdy nie powiem "pani
        przedszkolanki" bo te nauczycielki mają imponujące kwalifikacje, a
        praca jest równa wysiłkowi górnika na przodku. Za zachowanie serca,
        pasji i chęci po latach - dla pasjonatów niski ukłon smile
    • aretahebanowska Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 13:58
      A ja lubię uczyć. Tylko ja uczę studentów. Praca ze starszymi
      uczniami jest OK. Natomiast tysiąc razy bym się zastanowiła nad
      pracą np. w gimnazjum. Bo tak naprawdę nie nauczanie jest tu
      problemem a użeranie się z hordą zwierzaków wypuszczonych z klatki.
      To jest trudne.
    • kawka74 Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 14:32
      Łatwy nie jest. Ma swoje - ogromne - plusy, zwłaszcza dla dzietnych, którym
      odpada kombinowanie, co zrobić z dzieckiem w różne dni wolne albo wakacje, kiedy
      urlopu mało, a dziecko trzeba jakoś zagospodarować.
      Ma też ogromne minusy, jest cholernie niewdzięczny, mało szanowany (nie dlatego,
      że na szacunek trzeba sobie zasłużyć, tylko a priori, bo nauczyciele to
      frajerzy, którym się chce zachrzaniać za takie sobie pieniądze, albo spady, co
      to idą pracować do szkoły z braku innych pomysłów na życie albo umiejętności,
      które pozwoliłby im się realizować w innym zawodzie i zarabiać brazyliony euro).
      Jest też wyczerpujący i cholernie odpowiedzialny.
      Ale i tak lubię swój zawód i tęsknię za szkołą, za dzieciakami.
    • asia_i_p Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 15:01
      Ani łatwy, ani trudny - ma trudne i łatwe momenty.
      Dla mnie te trudne to duża odpowiedzialność przy niedużej kontroli -
      ja wiem, co zrobić, żeby moi uczniowie umieli, ale niestety każda
      opcja zawiera w dużej dawce składnik ode mnie niezależny - muszą się
      uczyć.
      No i są momenty dużej odpowiedzialności - moja koleżanka, która jest
      biologiem usłyszała od ucznia zarzut, że jak to niebieski jest genem
      recesywnym, skoro jego rodzice obydwoje mają niebieskie oczy a on
      brązowe. Miała sekundę na opanowanie się i właściwą odpowiedź.
      • ida771 Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 07.05.10, 15:02
        Jejuś i co mu odpowiedziała? Że mamusia się puściła? Faktycznie ciężka chwila...
        • asia_i_p Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 07.05.10, 15:28
          Że od każdej reguły są wyjątki.
          Rzeczywiście trzeba by mieć naprawdę stuprocentową pewność, że o
          kolorze oczu decyduje jeden gen, żeby dziecku sugerować, że jego
          rodzice to nie jego rodzice. BTW ja bym raczej obstawiała dziecko
          nie wiedzące o adopcji.
    • epb3 Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 18:01
      zawód bardzo trudny i bardzo odpowiedzialny...

      ale te dojazdy do pracy to tak przyczepilas...w kazdym zawodzie jakos do pracy
      trzeba dojechac smile
      • kocianna Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 18:27
        Zawód jak każdy inny. Szkoda tylko, że taki niski ma prestiż w PL. Mówiąc
        szczerze, miałam o wiele większe poczucie sensu i swojej potrzebności w szkole,
        niż teraz, kiedy wykonuję prestiżową, ale papierkową robotę...
    • leni6 Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 18:34
      Rozmijasz się z prawda w kilku miejscach. Nauczyciel ma wakacje ustawowe od
      początku lipca do połowy sierpnia więc, twoja mam nie może wyjechać tylko w
      dwóch ostatnich tygodniach sierpnia w nie przez cały sierpień. Do tego etat
      nauczycielski do 18h, twoim zdaniem nauczyciel pracuje 6-7 godzin lekcyjnych
      dziennie, a to by dawało 30-35h, bardzo rzadkie u nauczycieli.

      Co do trudności zawodu to moim zdaniem nie jest to zawód trudny.
      • kawka74 Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 19:13
        Do tego etat
        > nauczycielski do 18h, twoim zdaniem nauczyciel pracuje 6-7 godzin lekcyjnych
        > dziennie, a to by dawało 30-35h, bardzo rzadkie u nauczycieli.

        Nie takie rzadkie.
        • wieczna-gosia Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 23:47
          nigdy w zyciu nie mialam 18 h. w zasadzie zawsze byla potrzeba zebym
          pracowala kolo 35, zgadzalam sie na 30 maks.
      • ding_yun Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 19:24
        Ludzie, błagam, nie piszcie, że zawód nauczyciela jest trudny bo
        trzeba nosić zeszyty do domu, albo skrupulatnie wypełniać dziennik.
        Każdy coś tam musi nosić - uczniowe ciężkie plecaki, kobiety
        prowadzące dom zakupy, papierkową robotę z każdej pracy czasem trzeba
        zabrać do domu. Wypełnianie dziennika - cóż, lekarz w przychodni też
        ma górę kart do wypełnienia, osoba prowadząca własną działalność
        często spędza więcej czasu wykonując papierkową robotę niż na
        rzeczywistej działalności przynoszącej dochód. Dojazdy - są elementem
        każdej pracy, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdy praca nie zawsze
        jest tam, gdzie my jesteśmy. Wycieczki z uczniami? Okej, zapewne są
        wyczerpujące, ale rzadko zdarzają się częśćiej niż raz do roku, a ile
        czasu trzeba spędzić na ogół przekonując wychowawcę, zeby łaskawie
        zechciał na nią przystać - to też jest element waszej pracy, drodzy
        nauczyciele, nie robicie nikomu łaski. Najtrudniejszą rzeczą w
        zawodzie nauczyciela jest zbudowanie dobrej relacji z uczniami i
        wzięcie za nich odpowiedzialności. Pisząc o takich bzdetach jak
        dzienniki sami deprecjonujecie własny zawód.
      • mgla_jedwabna Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 07.05.10, 00:00
        Po pierwsze- "oczywista oczywiśtość",widać nie dosć powtarzana, że na każdą godzinę spędzoną z uczniami przypada przynajmniej druga godzina poświęcona na przygotowanie do zajęć, sprawdzanie rozlicznych prac uczniów, pisanie ton papierkow (rozkłady, konspekty, uzasadnienia ocen, mnóstwo tłumaczenia się z każdego drobiazgu).

        Po drugie, pensje nauczycielskie są żałośnie niskie, więc nauczyciele, aby wyżyć, nieraz muszą pracować nie na etat, a na półtora, z czego np. 3/4 będzie w jednej szkole a 3/4 w innej (pomnóż czas dojazdu do pracy przez 1,5).

        Co do trudności zawodu - spróbuj przekonać bandę rozwydrzonych nastolatków, żeby zachciała popracować nad kwestią, która ich absolutnie nie obchodzi, przez 45 minut, z perspektywą 10 minut przerwy w hałasie (którą spędzą i tak na przemieszczaniu się z sali do sali, nie na odpoczynku), w ciasnej sali, w grupie około 25 osób, które musisz najczęściej przekrzykiwać. I tak kilka godzin z rzędu. O przerwie zapomnij - służy ona do tego, żeby odnieść dziennik, przynieść następny, zamknąć klasę, otworzyć klasę (nie może być otwrta, kiedy ciebie nie ma, bo np. dzieciaki zniszczą telewizor, a ty będziesz odpowiedzialna), wytłumaczyc coś osobie, która myśli, ż ejst jedyna na świecie, porozmawiać z rodzicem, który nie może zaczekać - nieraz nie ma kiedy pójść do toalety!
        Spróbuj pracować tak z perspektywą, że conajmniej raz dziennie zostaniesz wulgarnie obrażona na oczach tych dzieciaków (jeden cham na kilka klas zawsze sie znajdzie). Spróbuj to robić wiedząc, że kierownictwo ci nie pomoże w razie sytuacji kryzysowej (słynne odsyłanie niepokornych na dywanik), tylko opieprzy, że sobie nie radzisz.
    • kicia_beauty Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 19:12
      Zawód jak zawód. Ma swoje plusy i minusy, jak każdy. Ale narzekania moich
      koleżanek nauczycielek na wieczne przemęczenie mnie śmieszą. W najbardziej
      intensywnym okresie pracowałam około 500 godzin miesięcznie ( praca podstawowa,
      dyżury w oddziale, dyżury w pogotowiu - bynajmniej nie do końca z własnej woli;
      byłam najmłodsza na oddziale i to ja dostawałam "propozycje nie do odrzucenia"
      ), czasami 80 godzin z rzędu w pracy. Do tego w domu trzeba też coś poczytać,
      kursy do specjalizacji ( w ramach urlopu wypoczynkowego lub bezpłatnego ). Teraz
      pracuję dużo mniej, ale i tak 3x więcej niż nauczyciel, ale jest ok. I tak jak
      już napisałam narzekania na nadmiar pracy u nauczycieli mnie śmieszą. Jednak
      mimo tego nie chciałabym być nauczycielką, użeranie się z gromadą
      rozwrzeszczanych dzieciaków to nie dla mnie. Do tego teraz nastały takie czasy,
      że uczeń to ma tylko prawa a nie obowiązki i to według mnie jest chore. Jak
      chodziłam do szkoły , to nauczyciela się słuchało, motywy były różne ( szacunek,
      strach ), a teraz odnoszę wrażenie, że uczeń może wszystko, a nie musi nic.
    • hanalui Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 19:21
      A ja nie rozumiem w ogole tego typu rozwazan. Inne zawody nie sa
      trudne i odpowiedzialne? Kierowca autobusu nie ma odpowiedzialnej i
      trudnej pracy? A fyzjerka nie musi uzerac sie z niezadowolonymi
      klientami? A urzedniczki nie musza gadac caly dzien o tym samym do
      setnego klienta? A przedawczynie, kasjerki nie maja odpowiedzialnej
      pracy? Jak zwykle wszedzie dobrze gdzie nas nie ma, a trawa
      zielensza zawsze u sasiada.
      Jak sie nie podoba zawsze mozna zmienic zawod, nauczyciele akurat
      maja szerokie pole do popisu.
    • lilka69 trudny 06.05.10, 20:20
      ale kazdy zawod jest trudny jesli sie go wykonuje z poswieceniem i
      odpowiedzalnoscia.
    • angazetka Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 20:22
      Jest trudny i odpowiedzialny. Jak wiele innych zawodów.
    • tosterowa Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 21:01
      yyyyy
      jak przeczytałam pierwszy post o tym, dlaczego tak "ciężko" jest być
      nauczycielem, to mi się śmiać zachciało.
      Nie uczę, ale dla mnie to zawód jeden z lżejszych.
      ALE! W tym zawodzie najważniejsze są relacje międzyludzkie - być nauczycielem
      nie jest trudno, ale być dobrym nauczycielem to już sztuka.
      • i_love_my_babies Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 21:44
        otóż to, ja nie narzekam i narazie nawet nie myślę o innej pracy, bo
        dzięki temu, że jestem nauczycielem, mogę poświęcić duzo czasu
        własnym dzieciom (nie mam wychowawstwa chwilowo, to też mi lżej)

        45 minut nie gadam, bo mam tak skonstruowany podręcznik, że
        uczniowie większość zadań wykonują sami, ja zazwyczaj tylko
        komentujęwink

        kartkówki i sprawdziany sprawdzam na okienku, przerwie albo wówczas,
        gdy uczniowie robią jakieś dłuższe zadanie - do domu nie noszęwink

        z młodzieżą problemu nie mam, bo generalnie do wszystkiego podchodzę
        lajtowo - większość dzieci, które na początku staje okoniem - szybko
        mięknie, nie daję się prowokować i problemów nietsmile

        2 miechy wakacji, ferie - jak dla mnie super, nie muszę posyłać
        dziecka do obcego przedszkolasmile

        no i uwilbiam kontakt z młodzieżą

        jedyne co mnie uwiera to zarobki, bo mam chwilowo jedyne 18 godzin w
        tym jedna tygodniowo całkowicie za free
    • e.mama.s Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 21:50
      Mi się łatwo pracuje. Zależy od szkoły. Ale już mnie(koniec roku
      szk) dopada coroczny dzieckowstrętwink.Byle do wakacji.
    • kali_pso Trudny 06.05.10, 22:04

      Trudny, bo to kontakt z żywą, elastyczną, giętką tkanką. A to wielka
      odpowiedzialność. Trudny, bo wymaga indywidualnego podejścia do
      każdego ucznia a my, ludzie mamy tendencję do uogólniania. Trudny,
      bo kiedy na serio traktujemy to, co robimy chłoniemy problemy
      naszych uczniów, przenosimy je do naszych domów w mniejszym lub
      większym zakresie. Trudny, bo chcielibysmy pomóc czesto tym, którzy
      pomocy nie chcą albo nie potrafią jej przyjąć. Trudny, bo często
      pogardzany, niedoceniany, osmieszany.....


      ...ale przede wszystkim jest pięknysmile
      I to nie z powodu wakacji, ferii, 18 godz. tygodnia pracywinkp
    • karra-mia Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 06.05.10, 22:19
      trudny?
      jak wiele innych zawodów.
      Trudny dla tego, który wybrał go z przypadku, który własciwie robi to, bo coś robić musi. Dla kogoś, kto kocha młodzież/dzieci, kto potrafi przekazac swoją wiedze i czerpie z tego satysfakcję, jest to zawód piękny. Jedyne, co może uwierać, to zarobki, ale to akurat uwiera wiekszość Polaków niezależnie od zawodu.
    • betticzka Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 07.05.10, 08:22
      Biedni praca w domu, zwłaszcza nauczyciele wf... Dlatego jestem za
      wprowadzeniem nauczycielowi 40-sto godzinny tydzień pracy w tak
      zwanym dyżurze. W dyżurze sprawdzaliby klasówki, zeszyty itd., a w
      domu zajmowali się sobą i rodziną. Rozwiązanie sprawiedliwe tylko
      już widzę minę pokrzywdzonych nauczycieli, którzy muszą siedzieć w
      pracy tyle co pospolity pracownik.
      • kub-ma Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 07.05.10, 08:34
        Marzę o tym by spędzać 8 godzin w pracy i tam zrobić wszstko co
        powinnam. Wracać do domu i zajmować się rodziną. Tyle tylko, że
        obecnie to jest niemożliwe: musi być miejsce żeby usiąść i w jakiej
        takiej ciszy sprwdzić prace, swobodny dostęp do komputera z drukarką
        i internetem, miejsce na trzymanie wszystkich książek i pomocy.
        Niestety w sytuacji kiedy zakład pracy tego nie zapewnia trzeba to
        wszystko robić w domu.
        • nowi-jka Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 07.05.10, 10:52
          po co ci komputer z drukarka do sprawdzania prac?? i jeszcze z
          internetem??
          a konspekty? no nie wmówisz mi ze co roku robisz nowe, a delikatna
          modyfikacja ich az tyle czasu nei zajmuje
          • kub-ma Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 07.05.10, 15:26
            Nie sprawdzam prac za pomocą komputera.
            Przygotowuję sprawdziany, kartkówki, dodatkowe prace tylko za pomocą
            komputera. Nie dyktuję, nie piszę zadań na tablicy, bo to strata
            czasu, a lekcja ma tylko 45 min. Komputer to dobra rzecz również w
            nauczycielskiej papierologii: sprawozdania, statystyki,
            zedstawienia. W internecie wyszukuję informacje potrzebne na lekcje,
            na konkursy, na zebrania z rodzicami, na występy uczniów itp.
            Konspekty to akurat najmniejszy problem, ale przeważnie przygotowuję
            nowe, bo na każdą klasę i każdą lekcję patrzę świeżym okiem
        • alia_od_noza Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 09.05.10, 21:57
          Ja bym bardzo chętnie siedziała w pracy w godzinach 8-16, ale pod dwoma warunkami:
          - w tym czasie będą się odbywać wszystkie rady pedagogiczne i spotkania z
          rodzicami, a za wszelkie pozostawanie w szkole po tej godzinie (albo rzeczy w
          stylu reprezentowanie szkoły na targach edukacyjnych w sobotę) będą mi
          przysługiwać pieniądze za nadgodziny lub dodatkowy dzień wolny;
          - będę miała swój własny gabinet, z komputerem i najlepiej urządzeniem
          wielofunkcyjnym (drukarka/ksero), w którym będę mogła siedzieć w spokoju,
          sprawdzać prace i przygotowywać materiały dodatkowe, przyjmować rodziców na
          konsultacjach i uczniów na zajęciach dodatkowych.
          I tu pojawia się kilka problemów - rodzice nie byliby raczej zachwyceni, gdyby
          musieli zwalniać się z pracy, żeby spotkać się z nauczycielem w jego godzinach
          pracy. W tej chwili dni otwarte i zebrania mamy w godzinach 17-19,
          zainteresowani mogą zdążyć. A druga sprawa to braki lokalowe. W naszej szkole
          jest 65 nauczycieli, praktycznie zlikwidowano zaplecza przedmiotowe, zamieniając
          je na sale lekcyjne, bo szkoła mała, a mamy duży nabór, zaś pierwszy komputer w
          pokoju nauczycielskim (sztuk jeden) pojawił się dopiero w tym roku. Pokój
          nauczycielski jest spory, ale nie pęka w szwach tylko dlatego, że nigdy nie
          przebywają w nim wszyscy nauczyciele na raz.

          Wakacje to w ogóle zabawna sprawa - jestem administratorem szkolnego systemu
          rekrutacyjnego, w tym roku siedzę w szkole od zakończenia roku do 9 lipca
          praktycznie codziennie (wyjątkiem są chyba dwa dni, kiedy system przydziela
          kandydatów, wtedy nie muszę przychodzić do pracy). Z kolei ostatni tydzień
          sierpnia to rekrutacja dodatkowa i poprawki, też muszę być. I nie zapominajmy,
          że choć nauczyciele mają więcej dni urlopów niż przedstawiciele innych zawodów,
          to za to nie mają dodatkowych dni wolnych od pracy za święta wypadające w
          sobotę, nie mają prawa do 4 dni urlopu na żądanie i nie mają możliwości
          zdecydowania, kiedy chcą wziąć urlop.

          Jestem nauczycielem języka angielskiego z uprawnieniami egzaminatora, jedynym w
          swojej szkole. Co oznacza, że w tym roku siedzę 6 dni na maturach ustnych.
          Zaczynamy o 8.30, kończymy w okolicach 15.30. Za te sześć dni pracy dostanę, jak
          dobrze pójdzie, może 150 złotych. Z kolei w dwa majowe weekendy sprawdzam matury
          pisemne. Tu pieniądze są już rozsądne, ale siedzi się od 8 do nawet 21. Maj,
          targi książki, inne imprezy, a ja ślęczę nad pracami. Ale w końcu ktoś to musi
          sprawdzić i to jak najszybciej.
      • elf1977 Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 10.05.10, 17:51
        Wolałabym pracować formalnie 40 godzin tygodniowo i nie musieć
        wysłuchiwać takich głupich komantarzy.
        A tak, pracuje dużo więcej, zarabiam malo, bo płacą mi od godziny (w
        prywatnej szkole) i mam wrażenie, że połowę rzeczy robię za darmo.
    • panistrusia Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 07.05.10, 09:45
      austinka napisała:

      > Z braku miejsc lokalowych wszelkie zeszyty, sprawdziany przynosi do
      domu.

      Dodaj jeszcze do tej litanii, że własnego dziecka wysławiać się
      poprawnie w języku ojczystym nie miała czasu...
      • kub-ma Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 07.05.10, 09:53
        Do czego potzrebna Ci ta złośliwość?
        • frisky2 Złe pytanie 07.05.10, 10:09
          Nie ma zawodów łatwych albo trudnych. Każdy zawód jest wymagający, zwłaszcza
          jeśli się chce go dobrze wykonywać. A zawód nauczyciela jest bardziej wymagający
          niż wiele innych, bo dochodzi odpowiedzialność za częściowe kształtowanie
          młodego człowieka. Ale to także myslę jest podstawą satysfakcji nauczyciela -
          jak widzi gdy jego wychowankowie w życiu sobie dobrze radzą
    • nowi-jka Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 07.05.10, 10:44
      ja chciałabym jako nauczyciel pracować
      mam taka mozliwosc bo skonczyłam drugi kierunek studiów taki zeby moc
      uczyc przedmiotów zawodowych
      powstrzymuje mnie płaca
      ale jak urodze drugie dziecko to spróbuje
      tyyyyle wolnego
      nęci strasznie

      pewnei jak kazdy zawód ma swoje minusy ale ten czas który mogłabym
      dziecku poswiecić

      • kali_pso Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 07.05.10, 17:45
        > tyyyyle wolnego
        > nęci strasznie


        chrońcie niebiosa nasze dzieci przed nauczycielami, których nęci w
        zawodzie jedynie "tyyyle wolnego"winkp
      • nangaparbat3 Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 07.05.10, 22:03
        nowi-jka napisała:

        > ja chciałabym jako nauczyciel pracować
        >
        > ale jak urodze drugie dziecko to spróbuje
        > tyyyyle wolnego
        > nęci strasznie
        Fatalna motywacja, odradzam.
        > pewnei jak kazdy zawód ma swoje minusy ale ten czas który mogłabym
        > dziecku poswiecić
        >
        • nowi-jka Re: Nauczyciel- łatwy zawód? 12.05.10, 11:43
          nie mam zwyczaju pracować na pół gwizdka wic chyba tak zle nie bedzie, a
          decyzje podejmuje sie z jakiegos powodu, dla mnei to jest czas pracy -
          powód jak każdy
          moze te niebiosa nei musza az tak bardzo ingerowac w tym przypadku smile
          zatrzymajmy je na inne okolicznosci

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka