sonix73
17.05.10, 08:47
maleństwo mi zachorowało i zostałam w domu.mieszkam blisko kościoła i byłam
tylko na błogosławieniu dzieci przed mszą, po czym po angielsku sie
oddaliłam... synek nie wie, że nie było mnie w kościele, a mi jest bardzo
smutno;-( a maleństwo od piątkowego wieczora ma 38-39 stopni. nic ponad to,
żadnych katarów, kaszli...dzisiaj idziemy do lekarza.
musiałam sie wyżalić. dodam jeszcze, ze imprezę szykowałam sama- nie było
tłumu, ale obiad na 13 osób z bobasem na ręku nie jest łatwy do przygotowania...