Dodaj do ulubionych

powodz a ubezpieczenia

19.05.10, 15:11
slysze w tv i czytam na forum, ze boja sie ludzie powodzi. a ubezpieczyli sie?
pewnie nie?! i jeszcze by chcieli pieniedzy od panstwa oraz ogloszenie stanu
kleski zywiolowej. jaka kleska?! przesada. calej polski nie zalalo.

myslicie , ze od czasu powodzi w 1997 ( czy 96-nie pamietam) ktos poszedl po
rozum do glowy? WATPIE!
Obserwuj wątek
    • matsuda Re: powodz a ubezpieczenia 19.05.10, 15:14
      podczas relacji w tv to ja nawet widziałam kilka NOWYCH domów, wybudowanych na
      pewno po 97r!-te może i ubezpieczone, reszta pewnie nie.
    • lacitadelle Re: powodz a ubezpieczenia 19.05.10, 15:19
      lilka69 napisała:

      > slysze w tv i czytam na forum, ze boja sie ludzie powodzi. a ubezpieczyli sie?
      > pewnie nie?! i jeszcze by chcieli pieniedzy od panstwa oraz ogloszenie stanu
      > kleski zywiolowej. jaka kleska?! przesada. calej polski nie zalalo.

      Ludzie z takich terenów najczęściej nie mogą się ubezpieczyć, czy raczej nie ma
      to sensu, bo składka byłaby równa sumie ubezpieczenia (zajście zdarzania powodzi
      jest praktycznie pewne).

      W innych krajach jest coś takiego, jak ubezpieczenie katastroficzne i jest ono
      obowiązkowe, tzn. wszyscy obywatele płacą na konto ew. klęski żywiołowej - taki
      podatek na określony cel.

      Ja to się raczej dziwię, że tych wałów nie doprowadzili do porządku.
      • matsuda Re: powodz a ubezpieczenia 19.05.10, 15:24
        ja płacenia na taki fundusz nie zgłaszam chęci! Skoro zalewanie jest 100% to
        dlaczego wydawane są pozwolenia na zabudowę? Chore to jakieś...
        • przeciwcialo Re: powodz a ubezpieczenia 19.05.10, 15:31
          Też jestem tego zdania. Jak ktos chce miec ładny widok na rzeke to
          niech sam ponosi tego konsekwencje.
          Posprzedawali pola orne na działki budowlane i potem lament że kogos
          zalało.
      • thaures Re: powodz a ubezpieczenia 19.05.10, 15:29
        Moją koleżankę zalało- czytała wczoraj dokładnie warunki ubezpieczenia i sama
        stwierdziła,że nic nie dostanie, bo ma różne opcje- że coś spadnie z nieba,
        huragan, zalanie przez sąsiadów i nawałnicę- ale nie ma zalania przez padający
        od kilku dni deszcz.
        • przeciwcialo Re: powodz a ubezpieczenia 19.05.10, 15:32
          Jakby ten deszcz przelała sie przez dach to dostanie ale za powódx
          już nie.
          • mariolka55 Re: powodz a ubezpieczenia 19.05.10, 15:51
            u nas rok temu zalało piwnicę (po ulewnym deszczu) zalało też nasze miasteczko
            (powódz z deszczu) wszyscy dostali odszkodowanie

            do mnie przyjechali za 2 dni po zajściu,porobili zdjęcia spisali
            za dwa tygodnie dostałam decyzję i od razu pieniądze.

            teraz tez ruch w punktach ubezpieczeń,mi zalało tylko trochę
            więc chyba nawet nie będę zgłaszać.
    • foczkaka Re: powodz a ubezpieczenia 19.05.10, 15:45
      stanu kleski zywiołowej nie ogłasza sie dla kraju tylko województwa
    • e.mama.s dyskusja z tobą to strata czasu n/t 19.05.10, 15:57
      • gabi683 Re: dyskusja z tobą to strata czasu n/t 19.05.10, 16:44
        Domy nie powinny nigdy, być w tych miejscach wybudowane.Za czasów komuny dawali
        pozwolenia ,a teraz mamy efekt.Ubezpieczalnie nie ubezpiecza bo zbyt wielkie
        ryzyko ,i poszły by szybciutko z torbami.Po za tym uważam,że jak chce się mieć
        widoki to trzeba wiedzieć jakie to niesie konsekwencje .
        • pitahaya1 Re: dyskusja z tobą to strata czasu n/t 19.05.10, 17:46
          A miasta powinny być budowana nad rzeką? Przecież od wieków miasta zakładano
          przy rzekach. Teraz wokół każdej metropolii czy większego miasta wyrastają
          miasteczka satelity. Tego nie zmienimy. Czas pomyśleć o wzmocnieniu wałów,
          zbiornikach kumulujących wodę.

          Mieszkam na terenie zalewowym, za kilka dni będziemy mieli falę kulminacyjną.
          Prognozy są różne, te pozytywne i realne, biorące pod uwagę stan wałów po
          poprzedniej powodzi. Poprzednie władze obiecywały naprawę wałów, obecne też
          obiecywały przy wyborach. Czy to ta partia czy inna, nic się nie zmienia. Tego
          typu inwestycji nie widać, są mało medialne. Lepiej wybudować placyk,
          wyasfaltować kilka ulic, otworzyć muzeum czy coś równie medialnego niż pakować
          mnóstwo pieniędzy w ziemię.

          Ubezpieczyłam dom. Coś mnie tknęło i mam wariant maksymalny, w tym uprzątanie
          terenu po szkodzie, rozbiórkę, transport i zakwaterowanie zastępcze.
          Nie wiem co będzie.

          Samo ubezpieczenie tanie nie jest. Ja mam maksymalne zniżki. Pomimo tego,
          ponieważ mieszkam na terenie zalewowym, składka mała nie jest. Co z tego, że
          ostatnio nasz teren zalało 60 lat temu. I nie pomogło to, że nie musiałam
          odhaczać pytania "czy w ciągu 5 ostatnich lat wystąpiła powódź".

          W przeciwnym razie, jak w przypadku chorób ukrytych i ubezpieczenia na życie, na
          90% odmówiono by mi ubezpieczenia.

          Gadanie o ubezpieczeniach fajnie wygląda z boku. Gdy próbujesz ubezpieczyć dom,
          tak fajnie to już nie wygląda.
          • kub-ma Re: dyskusja z tobą to strata czasu n/t 19.05.10, 17:52
            Jeżeli zalało 60 lat temu, to ten teren nie taki zalewowy.
            • pitahaya1 Re: dyskusja z tobą to strata czasu n/t 19.05.10, 17:57
              Ale określany jest mianem terenu zalewowego, zarówno w dokumentach jak i
              ubezpieczeniu.
              • mariolka55 a co powiesz Lilka 19.05.10, 18:22
                na te domy zalane po dach ?sad
                jak się ma do tego twoja teoria?
                • lilka69 Re: a co powiesz Lilka 20.05.10, 13:21
                  jedni maja pecha inni nie.

                  moge tylko dodac, ze rozne sytuacje mnie sie zdarzaly ale gorzkich zalow nie wylewam
          • cherry.coke Re: dyskusja z tobą to strata czasu n/t 19.05.10, 17:54
            pitahaya1 napisał:

            > A miasta powinny być budowana nad rzeką? Przecież od wieków miasta zakładano
            > przy rzekach. Teraz wokół każdej metropolii czy większego miasta wyrastają
            > miasteczka satelity. Tego nie zmienimy. Czas pomyśleć o wzmocnieniu wałów,
            > zbiornikach kumulujących wodę.

            Kiedys mozna bylo tak miasta zakladac, bo kiedys nie bylo regulowania rzek i
            woda poza miastem miala gdzie sie rozlewac, wiec w miescie wystarczaly
            stosunkowo skromne waly. Rzeki mialy rozlewiska, meandry, moczary - wszystko to
            w razie czego wchlanialo nadmiar wody. Teraz rzeki plyna szybciej i to
            wzmacnianymi, regulowanymi korytami, wiec tej elastycznosci juz nie ma. Mozna
            oczywiscie budowac kolejne zbiorniki, ale to jest kropla w morzu w stosunku do
            naglego nadmiaru wody na calej dlugosci rzeki, jesli ten nadmiar nie jest
            wsysany w grunt dookola... A klimat swiruje...
            • katharsisss Re: dyskusja z tobą to strata czasu n/t 19.05.10, 18:59
              Ludzie mieszkający w zalanych wioskach są bardzo często skrajnie ubodzy. Niby
              skąd mają oni wziąć niemałe pieniądze na ubezpieczenie? Nie jeść?
              • wuika Re: dyskusja z tobą to strata czasu n/t 19.05.10, 19:55
                Na dom mają? Jakoś go utrzymują? Ile kosztuje takie ubezpieczenie na rok? Sorry,
                ale mi nie uśmiecha się pokrywania kosztów wszystkich strat, bo ludziom się nie
                chce ubezpieczać (po co, skoro jeśli coś się stanie, to państwo da) uncertain
                • premeda Re: dyskusja z tobą to strata czasu n/t 20.05.10, 08:31
                  Taki rolnik to musi ubezpieczyć zarówno gospodarstwo, a wiec dom,
                  obory, stajnie, stodoły, chlewnie i co on tam jeszcze posiada plus
                  ubezpieczenie pól uprawnych. Wychodzi mu zapewne tyle, że ma do
                  wyboru zapłacić ubezpiecznie albo przeżyć zimę. Do tego trzeba
                  dodać, że w większości to są jednak domy jeszcze poniemieckie i te
                  rodziny tak mieszkają z pokolenia na pokolenie. Co do wydawanych
                  pozwoleń na budowę, to te są wydawane, wiec ludzie sie budują, a
                  często nawet nie wiedzą czy jest zagrozenie powodzią. W mojej wsi
                  rodzinnej w ostatnich 5 latach wybudowało się bardzo dużo osób z
                  Wrocławia, oni nie wiedzą przecież, że w 97 była powódź. Na
                  szczęście wszyscy wybudowali się na wzgórzach.
                  • ib_k Re: dyskusja z tobą to strata czasu n/t 20.05.10, 08:35
                    premeda napisała:
                    W mojej wsi
                    > rodzinnej w ostatnich 5 latach wybudowało się bardzo dużo osób z
                    > Wrocławia, oni nie wiedzą przecież, że w 97 była powódź.


                    nie, no mroki zapadły na ich pamięć!
                    • premeda Re: dyskusja z tobą to strata czasu n/t 20.05.10, 09:21
                      Chodziło mi o to, że nie wiedzą, że w mojej wsi była wtedy powódź.
                      Tak jak ja nie wiem dokładnie, gdzie woda była we Wrocławiu.
                  • jamesonwhiskey Re: dyskusja z tobą to strata czasu n/t 21.05.10, 12:40
                    > ubezpieczenie pól uprawnych. Wychodzi mu zapewne tyle, że ma do
                    > wyboru zapłacić ubezpiecznie albo przeżyć zimę.

                    wez juz nie pier....
                    szczerze mowiac nic mnie to nie obchodzi ile taki rolnik ma do ubezpieczenia i
                    ile za to zaplaci

                    rolnicy nie placa podatkow, skladek emerytalnych ,
                    leczenie za darmo, doplaty z unii i jeszcze im pasozytom malo
                    zreszta po co sie ubezpieczac jak podatnik za to zaplaci
                    bo np.
                    masz dwoch rolnikow jeden sie ubezpieczyl i dostanie kase z ubezpieczalni
                    jeden sie nie ubezpieczyl i dostanie kase z budzetu

                    jak myslisz ktory bedzie sie czul ze jest idiota ?
              • lilka69 katharsis- ubodzy??? ha ha 19.05.10, 20:33
                chyba pijacy i nie pracujacy.
                • czar_bajry Re: katharsis- ubodzy??? ha ha 20.05.10, 00:02
                  lilka trochę przeginasz, to że ktoś mieszka na wiosce i nie ma 40 h nie oznacza
                  iż od razu jest pijakiem i niepracującym.
                  Niestety tak już jest że jedni mają dużo a inni prawie nic.
                  Owszem ubezpieczyć się powinni ale ... no właśnie łatwo powiedzieć a życie to
                  życie i różnie się plecie.
                • gabi683 Re: katharsis- ubodzy??? ha ha 20.05.10, 08:37
                  lilka69 napisała:

                  > chyba pijacy i nie pracujacy.



                  Lilka powinnaś zamknąć dziób obrażasz ludzi,na jakiej podstawie? Bo nie wiem
                  czy wiesz ale rolnicy wcale nie maja lekko.
                  • lilka69 gabi 20.05.10, 12:46
                    sama zamknij dziub skoro nie slyszalas o krusie i przywilejach z tym zwiazanych.
                    popierasz tych lobuzow , ktorzy wiele lata lemu organizowali blokady i
                    wysypywali przenice z wagonow.

                    chyba sama pochodzisz ze wsi skoro te MEGA ROSZCZENIOWA grupe w polsce tak bronisz.
                    • lilka69 Re: gabi 20.05.10, 12:46
                      dziub-nie, dziob tak
                      • gabi683 Re: gabi 21.05.10, 08:29
                        lilka69 napisała:

                        > dziub-nie, dziob tak



                        Będzie lepiej jak powiem zamknij pyszczek wink
                    • gabi683 Re: gabi 21.05.10, 08:28
                      lilka69 napisała:

                      > sama zamknij dziub skoro nie slyszalas o krusie i przywilejach z tym zwiazanych
                      > .
                      > popierasz tych lobuzow , ktorzy wiele lata lemu organizowali blokady i
                      > wysypywali przenice z wagonow.
                      >
                      > chyba sama pochodzisz ze wsi skoro te MEGA ROSZCZENIOWA grupe w polsce tak bron
                      > isz.



                      Rozczaruje Cie nie pochodzę ze wsi ,ale szanuje tych którzy mieszkają właśnie na
                      wsiach .Mase pracy wykonują abyś Ty królewno mila chleb i masełko ,tego chyba
                      uczą w szkołach ale jak widać te lekcje przegapiłaś
          • gabi683 Re: dyskusja z tobą to strata czasu n/t 20.05.10, 08:31
            Niemcy mieli foldery (wolna strefa) nie wolno było się tam budować ,nie powstały
            one bez przyczyny
            • ib_k Re: dyskusja z tobą to strata czasu n/t 20.05.10, 08:36
              gabi683 napisała:

              > Niemcy mieli foldery


              POLDERY
              • gabi683 Re: dyskusja z tobą to strata czasu n/t 20.05.10, 08:39
                ib_k napisała:

                > gabi683 napisała:
                >
                > > Niemcy mieli foldery
                >
                >
                > POLDERY



                Dokładnie błąd się w kradłwink
      • lilka69 to nie trac i idz do kolejnego watku:-) 19.05.10, 20:31
        mama.s czy jakos tak
    • iwoniaw No, ty na pewno nie poszłaś 19.05.10, 19:14
      po rozum do głowy. I słusznie - wszak po co chodzić na próżno?
    • kropkacom Re: powodz a ubezpieczenia 19.05.10, 19:29
      > przesada. calej polski nie zalalo.

      Oj niunia, jakby ciebie zalało to byś inaczej gadała. Może spójrz odrobinę dalej
      niż czubek nosa własnego.

      Co do samych ubezpieczeń, nie jestem pewna ale jak ubezpieczyciel wie że będzie
      musiał wypłacić odszkodowanie to składka jest duuuża. Także wierze że nawet ci
      którzy dużo stracili w poprzedniej powodzi mogą na to nie mieć kasy. Owszem,
      można spytać czemu budowali, czemu mieszkają na terenach które są zagrożone
      zalaniem. Tylko czy teraz (ba, albo i wcześniej) mają zostawić dobytek i iść na
      bruk. Bo kto to kupi?
    • agulle kolejny Cimoszewicz n/t 19.05.10, 19:42
    • adwarp Re: powodz a ubezpieczenia 19.05.10, 19:49
      ja jak patrzę na tę tragedię, która się dzieje, na domy, które po dach są zalane
      to nie zastanawiam się, czy właściciele się ubezpieczyli...zastanawiam się jak
      sobie poradzą? jak będą żyć?czy będą mieli do czego wrócić i czy ja będę mogła
      jakoś pomóc?

      wiele z tych osób, to osoby w średnim wieku, wiele starszych, przecież oni tracą
      w ciągu kilku godzin dorobek całego życia...jak? z czego? z emerytury?
      wyremontować dom, kupić podstawowe sprzęty.


      • wuika Re: powodz a ubezpieczenia 19.05.10, 19:56
        Właśnie po to jest ubezpieczenie, na litość boską!
    • magoska1984 Re: powodz a ubezpieczenia 19.05.10, 20:04
      ja wątpiłam, że można w ogóle tak gruboskórnie pomyśleć, ale jak
      widać można. Nie ubezpieczyli się i co...? niech zd...ną, tak??
      porażka.
      • angazetka Re: powodz a ubezpieczenia 19.05.10, 20:13
        > ja wątpiłam, że można w ogóle tak gruboskórnie pomyśleć

        Gruboskórne jest to w tym momencie - ale ogólnie słuszne.
        • wuika Re: powodz a ubezpieczenia 19.05.10, 20:27
          Nie, nie mają zdechnąć, niech policja, wojsko, straż im pomagają - w ratowaniu
          życia i dobytku. Ale za to, że nie zabezpieczyli swojego majątku, nie
          ubezpieczyli go - oni są odpowiedzialni. Dlaczego ja z moich podatków mam płacić
          za zwrot kosztów remontów, odbudowy, etc. dla tych ludzi, którym się nie chciało
          płacić ubezpieczenia? Dlaczego mają być karani Ci, którzy się jednak
          ubezpieczyli (jak widać, jednak się da)?
          • karra-mia Re: powodz a ubezpieczenia 19.05.10, 20:57
            Mało tego.
            Uważam, ze ci ludzie, widząc padający od kilku dni deszcz, mogli przewidzieć, z eprawdopodobnie ich zaleje, skoro rok temu, dwa lata temu itd ich zalało tak? Więc do jasnej cholery dlaczego nie ratowali, co się dało wcześniej już. Dlaczego sprzęty z parteru nie przenosili na wyższe kondygnacje? Dlaczego chłopy na wsi się nie zebrali wcześniej i nie zaczęli już stawiać worów z piaskiem, zeby potem strażakom to szybciej i łatwiej sżło? Dlaczego zawsze się czeka na ostatni moment a potem się lamentuje do tv, że to wina rządu, z eich nie ostrzegł, ze będzie powódź????
            • bsl Re: powodz a ubezpieczenia 19.05.10, 21:02
              jest w tym sporo racji ,ale mam zastrzezenia do Pani L69 za
              tekst , "jeszcze na tym zarobią "


              Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem; toż to nie piwo.
            • ib_k Re: powodz a ubezpieczenia 20.05.10, 08:37
              karra-mia napisała:

              > Mało tego.
              > Uważam, ze ci ludzie, widząc padający od kilku dni deszcz, mogli przewidzieć, z
              > eprawdopodobnie ich zaleje, skoro rok temu, dwa lata temu itd ich zalało tak?
              > Więc do jasnej cholery dlaczego nie ratowali, co się dało wcześniej już

              bo zawsze jest nadzieja że jakoś to będzie,
    • gk102 Lilka..nie wkurzaj! 19.05.10, 20:47
      Po pierwsze - domy nowe najczęsciej są na kredycie, a wtedy banki
      OBOWIĄZKOWO nakładają obowiązek ubezpieczania. Po drugie - rolnicy
      sa w tej chwili też obowiązkowo ubezpieczeniu - bo inaczej nie mogą
      korzystać z dopłat rolniczych. Oczywiście część ludzi nie jest
      ubezpieczona, bo skoro mieszka koło zbiorników retencyjnych (z
      których w tej chwili spuszczają wodę) - ubezpieczyciel żąda
      zaporowych składek. Pozatym w gminach obowiązują PLANY
      ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO w których tereny klasyfikuje się
      min, na zabudowę mieszkaniową. Moim zdaniem SPECJALIŚCI go
      tworzą..więc nie całkiem ludzie są winni temu gdzie się budują, IM
      SIE POZWALA TAM STAWIAĆ DOMY!!!!
      Teraz do autorki postu - mieszkam w miejscu, w którym NIGDY nie
      wylała rzeka. teraz wylała - nasz dom 8 km od rzeki. Zalane jest
      wszystko wkoło - zerwane 3 mosty, pierwszy raz widzę taka klęskę,
      nie życzę CI AUTORKO przeżywania tego, co przechodzą tutaj ludzie.
      Najlepiej siedzieć z dupskiem w dużym mieście na piętrze i drwić z
      innych.
      • wuika Re: Lilka..nie wkurzaj! 19.05.10, 20:51
        To skoro rzeka tak daleko, to nie powinno być zaporowych składek na
        ubezpieczenie - prawda? Ja sobie bezczelnie mieszkam na wysokim pierwszym
        piętrze i wyobraź sobie, że ubezpieczenie od powodzi też mam, taka
        ekstrawagancka jestem.
        I nie chodzi o to, że ktoś, kto mieszka w pobliżu rzeki (niech nawet będzie miał
        i te 10 km) powinien być zalewany, bo tak i basta, ale skoro istnieje niezerowe
        prawdopodobieństwo stracenia dobytku bo powódź, huragan, burza, nawałnica, coś
        tam, to trzeba o tym pomyśleć i się ubezpieczyć, a nie beztrosko olać kwestię, a
        jak się coś zdarzy - do państwa po kasę. Nie zazdroszczę nikomu bycia zalewanym,
        okradanym, posiadania spalonego mieszkania / domu czy czegokolwiek z takich
        tragedii, ale skoro jest możliwość zminimalizowania strat finansowych, to trzeba
        z nich korzystać.
        • gk102 Re: Lilka..nie wkurzaj! 19.05.10, 21:11
          Wyobraź sobie że ja mam full ubezpieczenie. Nowy dom tzn. 4 letni.
          Ubezpieczyciel, wycenił: drzwi wejściowe - zwrot 50% (odliczył
          amortyzację), elewację - (60%) itp... chciałabyś tak? Oczywiście
          będę sie odwoływać. jak widać ubezpieczenie jest potrzebne owszem,
          ale nie jest żadnym cudem.
      • e.mama.s Re: Lilka..nie wkurzaj! 19.05.10, 20:52
        Wyluzuj. Przecież to troll jest. Pzecież niemożliwe aby istniała
        taka infantylna i tragiczna osoba w realu.
        • gk102 Re: Lilka..nie wkurzaj! 19.05.10, 21:13
          Oczywiście luzuję, po 2 nocach ładowania worków za szybko się
          wkurzam!! Umyć sie nie ma czym, prądu nie ma, lodówka się
          rozmroziła, chleba nie mamy..wyluzowuję więc... za to net jest!!!
          (bezprzewodowy).
        • kropkacom Re: Lilka..nie wkurzaj! 19.05.10, 21:16
          Takich osób jest sporo. Siedzą sobie w domku, oglądają jak ludzi zalewa i cedzą:
          trzeba było ..., ale nie z moich pieniędzy ... itd.
          • maggot.maggot Re: Lilka..nie wkurzaj! 19.05.10, 21:50
            lilka! pisza o tobie w wikipedii:

            "Osoby pozbawione zdolności do empatii są bardzo agresywne, o silnej osobowości,
            narzucające swą wolę i wizję świata, nie znoszące sprzeciwu, nie uznające
            argumentów innych stron, nie dopuszczające do swojej świadomości możliwości
            własnej pomyłki lub błędu, wysoce konfliktowe, bezkompromisowe."
          • wuika Re: Lilka..nie wkurzaj! 19.05.10, 23:16
            A możesz mi powiedzieć, dlaczego mam płacić za czyjąś własność? Co ja mam do
            odbudowy czyjegoś domu? Moja wina, że kogoś zalało? Raczej nie. Tego kogoś też
            nie, ale to w jego interesie jest zabezpieczenie tego, co ma.
            • iwles Re: Lilka..nie wkurzaj! 19.05.10, 23:24

              ty płacisz ??? no to nie płac, nikt nie każe ci wpłacać pieniędzy na pomoc dla
              powodzian.
              • wuika Re: Lilka..nie wkurzaj! 19.05.10, 23:33
                Może również mogę się jakoś wypisać z odszkodowań wypłacanych przez Skarb
                Państwa tym wszystkim, którzy się nie ubezpieczyli, a liczą na te pieniądze? No
                jakoś nie sądzę.
                I naprawdę nie chodzi mi o pomoc tym ludziom, współczuję im i nigdy, przenigdy
                nie chciałabym się znaleźć w ich sytuacji, ale to nie oznacza, że ja mam
                finansować ich beztroskę w kwestii własnych majątków. Oddasz mi pieniądze, kiedy
                ktoś ukradnie mi auto, a nie mam wykupionego AC? A dlaczego nie, jestem
                poszkodowana, nie ze swojej winy, a poniosłam straty. To jest to samo, tylko
                skala większa - więcej będzie to kosztowało państwo, w tym mnie.

                Jakoś część ludzi jest ubezpieczona. Ci, którzy olali kwestię zapewnienia sobie
                bezpieczeństwa finansowego, wyciągają rękę po czyjeś pieniądze. Nie podoba mi
                się to i ten pogląd podziela chyba autorka wątku.
                • kropkacom Re: Lilka..nie wkurzaj! 20.05.10, 06:58
                  > finansować ich beztroskę w kwestii własnych majątków.

                  Ale kochanie, finansujesz (skoro już tak to chcesz nazywać) wiele innych rzeczy
                  które niekoniecznie muszą cię cieszyć. Nikt o zdanie cię też nie będzie pytać
                  czy zapłacić odszkodowania rodzinom ofiar Smoleńska, czy wysłać pomoc ofiarom
                  huraganu w Indonezji itd. Także reasumując, bijesz pianę dla bicia piany.
                  • wuika Re: Lilka..nie wkurzaj! 20.05.10, 08:56
                    Ależ doskonale rozumiem, że sprawiedliwość społeczna wymaga, żeby z podatków
                    była opłacana służba zdrowia dla biednych, zasiłki dla bezrobotnych i ulga dla
                    dziedziatych, ale nie rozumiem dlaczego z moich pieniędzy ma być opłacany
                    majątek innych. Jeśli mają dom - mają kasę. Skoro nie mają kasy na
                    zabezpieczenie domu, może trzeba go sprzedać i kupić mniejszy, może trzeba się
                    wynieść na tereny niezalewowe. Można się też ubezpieczyć i jak stanie się
                    nieszczęście, minimalizować jego skutki, a nie wyciągać łapę do innych.
                    • gabi683 Re: Lilka..nie wkurzaj! 20.05.10, 08:59
                      wuika napisała:

                      > Ależ doskonale rozumiem, że sprawiedliwość społeczna wymaga, żeby z podatków
                      > była opłacana służba zdrowia dla biednych, zasiłki dla bezrobotnych i ulga dla
                      > dziedziatych, ale nie rozumiem dlaczego z moich pieniędzy ma być opłacany
                      > majątek innych. Jeśli mają dom - mają kasę. Skoro nie mają kasy na
                      > zabezpieczenie domu, może trzeba go sprzedać i kupić mniejszy, może trzeba się
                      > wynieść na tereny niezalewowe. Można się też ubezpieczyć i jak stanie się
                      > nieszczęście, minimalizować jego skutki, a nie wyciągać łapę do innych.



                      Wiesz Ty po prostu jesteś zazdrosna że ktoś ma a Ty nie masz .
                      • wuika Re: Lilka..nie wkurzaj! 20.05.10, 09:11
                        Tak, jestem zazdrosna, bo nie zalewa mi ani mieszkania, ani domu, w którym zaraz
                        będę mieszkać. Tak, jestem zazdrosna, bo wydaję jednak te kilka stów rocznie na
                        to, żeby być spokojna - że jak mieszkanie czy dom szlag trafi, to będzie za co
                        odbudować lub kupić nowe. Zżera mnie i wrzodów dostanę.
                        • gabi683 Re: Lilka..nie wkurzaj! 20.05.10, 12:02
                          wuika napisała:

                          > Tak, jestem zazdrosna, bo nie zalewa mi ani mieszkania, ani domu, w którym zara
                          > z
                          > będę mieszkać. Tak, jestem zazdrosna, bo wydaję jednak te kilka stów rocznie na
                          > to, żeby być spokojna - że jak mieszkanie czy dom szlag trafi, to będzie za co
                          > odbudować lub kupić nowe. Zżera mnie i wrzodów dostanę.



                          Ja place ubezpieczenie prywatne i we wspólnocie place na budynek aby go szlak
                          nie trafił.Wybacz ale nie mam takich jazd jak TY.
                    • kropkacom Re: Lilka..nie wkurzaj! 20.05.10, 09:05
                      > ale nie rozumiem dlaczego z moich pieniędzy ma być opłacany
                      > majątek innych.

                      Zapytaj pana premiera dlaczego.
                      • wuika Re: Lilka..nie wkurzaj! 20.05.10, 09:12
                        Nie zapytam, nie lubię go suspicious
                • iwles Re: Lilka..nie wkurzaj! 20.05.10, 07:55

                  no widzisz - dla mnie autorka wątku nie jest żadnym autorytetem, a
                  jej poglądy są mi aż za bardzo znane.

                  co do udzielania pomocy - jeśli nie widzisz różnicy w straceniu
                  samochodu a całego dorobku życia w tym domu i gospodarstwa, które
                  jest źródłem dochodu - to przykro mi - dalsza dyskusja nie ma sensu.
                  Bo równie dobrze mogłabyś oburzać się na bezrobotnych, którym
                  wypłacany jest zasiłek po straceniu pracy, wszak to też z "twoich"
                  pieniędzy.

                  I może czas zrozumieć, że oddany podatek dochodowy - to nie są już
                  twoje pieniądze.

                • premeda Re: Lilka..nie wkurzaj! 20.05.10, 08:17
                  Jesteś w 100% pewna, że ubezpeczyciel z AC ci całą kwotę (jeśli w
                  ogóle) wypłaci? Ja się przekonałam, że to bujda. Pamiętajcie, że
                  firmy ubezpieczeniowe istnieją po to aby to ich udziałowcy zarabiali
                  i dla nich najlepszą sytuacją jest niewypłacenie odszkodowania. Do
                  tego same sobie tworzą definicje typu kradzież, przywłaszczenie,
                  powódź, zalanie, najczęściej zupełnie inne niż te rozumiane przez
                  przepisy prawa, same sobie też ustalają metody wyceny szkód itd. Aby
                  w naszym, kraju uzyskać adekwatne odszkodowanie trzeba iść do sądu,
                  i w sądzie też jeszcze dobrze trafić. Już widzę te kolejki powodzian
                  z pozwami!
            • gk102 WUIKA 20.05.10, 08:35
              Tym tokiem myślenia, należy odstąpić od finansowania leczenia
              (przeszczep szpiku, serca itp...) tym, którzy nie mają uzbieranych
              składek zdrowotnych. Radzę napisać takie oświadczenie, żeby z Twoich
              składek i podatków nie finansować nikogo oprócz Ciebie. Gorzej jak
              ty będziesz w potrzebie...bo ktoś się odpłaci pięknym za nadobnesmile
              • wuika Re: WUIKA 20.05.10, 08:58
                Nie, bo czym innym jest zdrowie (najistotniejsza chyba sprawa dla każdego z
                nas), zwłaszcza osób ubogich. Nie czepiam się pomocy dla tych, którzy nie mają.
                Ale skoro mają dom, mieszkanie, samochód, coś tam - co może ulec zniszczeniu, to
                to mają, jest ich, mają majątek, a więc powinni i mieć środki, aby o to zadbać.
                Nie mają = niech się pozbędą zbędnego ciężaru.
                • gk102 Re: WUIKA 20.05.10, 10:31
                  = nie się pozbędą zbędnego ciężaru i.........i co?
                  do opieki? na bezrobocie? (to też finansują Twoje podatki tzn.
                  między innymi twoje bo moje też )gdy rolnika zalewa traci pracę i co
                  ma zrobić?... ty pewnie siedzisz w ciepełku i nie zastanawiasz się
                  nad tym - jak wygląda rejon poza dużym miastem. Pewnie nie
                  wsiadłabyś do amfibii ze stadem świń (bo tak transportowano ludzi i
                  ich gospodarstwa).
                  Strażacy i policjanci pracują BEZ WYNAGRODZENIA - i nie mówią
                  ludziom - że ich to nie obchodzi.
                  • wuika Re: WUIKA 20.05.10, 10:41
                    Jak zaleje budynek, w którym pracuję - dasz mi na życie? Dlaczego nie? Rolnika
                    zaleje, uważasz, że powinien dostać odszkodowanie poza ubezpieczeniem, czyli
                    dasz mu pieniądze? Dlaczego? Czym różni się jego praca od mojej? Dlaczego jakaś
                    grupa ludzi ma dostać kasę za to, że ich tragedia jest częścią większą i jest
                    medialna, a cała reszta, jeśli się nie ubezpieczy, może zdechnąć z głodu?

                    W amfibii zdarzało mi się siedzieć, nie będę się targować. Naprawdę nie chodzi
                    mi o to, czy trzeba ratować tych ludzi, czy policja, straż i wojsko mają im
                    pomagać - bo mają. Mój sprzeciw wywołuje to, że nie ruszając palcem w celu
                    zapewnienia sobie bezpieczeństwa finansowego na wypadek katastrofy (czy
                    ubezpieczenie, czy przeniesienie się w rejony, gdzie powodzi nie ma), wyciągają
                    potem ręce po pieniądze. I je dostaną, bo takie biedaczki. Ludzie bez
                    pomyślunku, a nie biedaczki.
                    • kropkacom Re: WUIKA 20.05.10, 10:47
                      A Ty masz zabezpieczenie finansowe?
                      • wuika Re: WUIKA 20.05.10, 10:56
                        W sensownym zakresie - tak.
                        • kropkacom Re: WUIKA 20.05.10, 11:00
                          Sensownym powiadasz? tongue_out
                          • wuika Re: WUIKA 20.05.10, 11:04
                            Powiadam, zapewne dałoby się bardziej. Sytuacje takie, które jestem sobie w
                            stanie wyobrazić, są nie tyle przewidziane (wolałabym zmarnować te wszystkie
                            pieniądze na ubezpieczenia smile ), co zabezpieczone. Kilka takich, których sobie
                            absolutnie nie wyobrażam, też. Na dodatek mam dwie ręce i nogi, jestem prawie
                            zupełnie zdrowa i jeśli nie przejdzie mi koło domu wojna, to powinnam jakoś dać
                            radę :]
                            Dlaczego pytasz? Zapewne z troski smile
                            • kropkacom Re: WUIKA 20.05.10, 11:08
                              Raczej nie z troski big_grin
                    • gk102 Re: WUIKA 20.05.10, 10:55
                      Jak tobie zaleje pracę - masz pracodawcę, który ma pewne obowiązki
                      wobec pracowników, i najprawdopodobniej doprowadzi miejsce pracy do
                      użytku. Jak zaleje rolnika (oni są OBOWIĄZKOWO ubezpieczeni) traci:
                      dom, pracę, sprzęt i co to uprawia /hoduje. Więc jakby jest to
                      różnica.
                      Mnie tez nie chodzi o to żeby dawać...ale chyba sa jakieś obowiązki
                      państwa polegające na: zabezpieczeniu (rzek - jeśli wydawają
                      pozwolenia budowlane i biora podatki od nieruchomości więc wiedzą
                      gdzie są zabudowania), informowania społeczeństwa (przed
                      spuszczaniem wody ze zbiorników wprost na domy np. Doroszyce),
                      zorganizowaniu pomocy (w każdej gminie jest plan p/zagrożeniowy),
                      itp...itd... Wiele nieszczęść udałoby się uniknąć gdyby była
                      INFORMACJA. Przeciez na etaty urzędasów/synoptyków też MY
                      POWODZIANIE pracujemy no nie??? Jeśli takiego zabezpieczenia pańswto
                      nie gwarantuje - to co czepiacie się ubezpieczeń prostych ludzi!.
                      • wuika Re: WUIKA 20.05.10, 11:12
                        Dziewczyny, ja naprawdę nie uważam, że skoro człowiek ma sobie dom na terenie,
                        który zalewa rzeka, to trzeba go tam zostawić, zapomnieć przy ewakuacji, a jak
                        się upomni o pomoc, to jeszcze dołożyć łopatą w łeb. Należy im pomóc w ratowaniu
                        tego, co się (ewakuacje, piasek, etc.), przeznaczając na tę walkę tyle
                        pieniędzy, ile trzeba. Ale nie widzę powodu, dla którego z ogólnych pieniędzy
                        mają być finansowane odbudowy domów czy gospodarstw ludzi, którym się nie
                        chciało ubezpieczyć. Ubezpieczenia nie zabijają, jakoś część ludzi je ma.
                        • iwles Re: WUIKA 20.05.10, 11:37

                          wuika ale powiedz, czy ty masz ubezpieczenia od każdego kataklizmu ?
                          od powodzi, od huraganu, od pioruna ?
                          • wuika Re: WUIKA 20.05.10, 11:56
                            Od tych tak. Jest jeszcze trąba powietrzna, taki pospolity pożar i coś tam jeszcze.
                          • mariolka55 Re: Wuika i Lilka 20.05.10, 12:01
                            właśnie oglądam tvn24 na zywo z okolic Sandomierza
                            ludzie sa uwięzieni na dachach/strychach
                            kto ma dom wyżej to na pietrze
                            ludzie płaczą do telefonu,pomocy nie mają,wody nie mają
                            z dziećmi małymi
                            szok sad te dzieci mnie najbardziej dobiły sad
                            przestańcie na razie chrzanić o odbudowach i włączcie współczucie
                            wczoraj młoda dziewczyna stała z mężem i płakała widząc swój dom zalany po
                            dach,mówiła że dom ubezpieczony ale co z tego gdy widzisz jak cały stoi w wodziesad
                            • wuika Re: Wuika i Lilka 20.05.10, 12:16
                              A gdzie ja napisałam, że im nie współczuję? Nigdy, przenigdy nie chciałabym,
                              żeby mi zalało dom, nawet jeśli bym mogła go odbudować. Ale nie o to chodziło w
                              tym wątku przecież.
            • mariolka55 Re: Lilka..nie wkurzaj! 20.05.10, 10:22
              > A możesz mi powiedzieć, dlaczego mam płacić za czyjąś własność? Co ja mam do
              > odbudowy czyjegoś domu? Moja wina, że kogoś zalało? Raczej nie. Tego kogoś też
              > nie, ale to w jego interesie jest zabezpieczenie tego, co ma.


              to nie płać
              za wojenkę płacisz i to cię nie wkurza?
              mnie o wiele bardziej
            • asia_i_p Re: Lilka..nie wkurzaj! 20.05.10, 14:23
              Jestem członkiem społeczeństwa i istnieje zasada solidarności społecznej. Jeżeli
              kogoś dotyka wyjątkowe nieszczęście, to społeczeństwo mu pomaga ponad to, ile w
              nie do czasu tego nieszczęścia włożył. Tak działają np. renty, tak też działają
              zapomogi w czasie klęsk żywiołowych.
              Po drugie, jako członek społeczeństwa mam na nie wpływ. Rozumiem, że ty
              wybierając co pięć lat władze lokalne patrzyłaś na to, co dani politycy mają do
              powiedzenia i co już zrobili w sprawie zabezpieczenia przed powodzią i dlatego
              czujesz się za to, co się dzieje, odpowiedzialna w stopniu 0%. Ja nie patrzyłam,
              nie mieszkam nad rzeką, więc miałam to gdzieś i dlatego w jakimś tam ułamku
              procenta też jestem za to, co się dzieje, odpowiedzialna. I dlatego nie mam nic
              przeciwko temu, żeby z moich podatków odciachali to dramatyczne 5 zł czy ileś
              tam na powodzian, albo żeby sobie w przyszłym roku odpuścili te 50 zł podwyżki.
              Nie martw się, oni się na tych zapomogach nie wzbogacą i tak jeszcze będą dużo
              stratni.
      • lilka69 gk102 20.05.10, 12:22
        nie tylko ja wkurzam bo jak bys czytala inne posty to bys zobaczyla , ze czesc
        forumek maja podobne zdanie. to po pierwsze a po drugie nie drwie i nie
        scemniaj- zyczysz mi ale...faktycznie siedze pupa w duzym miescie na pupie. i
        jestem ubezpieczona na wypadek gdyby np.sasiad zalal mi mieszkanie.
        • gk102 Re: gk102 20.05.10, 13:07
          Najzwyklej pieprzysz!
    • bea.bea Re: powodz a ubezpieczenia 20.05.10, 07:34
      zgadzam się z tobą lilka....
      mnie powódź raczej nie grozi, co najwyżej tsunami...ale ja ubezpieczona
      pewnie pomogę z dobrej woli, ale nigdy z przymusu...
    • iwles Re: powodz a ubezpieczenia 20.05.10, 07:58

      Lilka, a ty jesteś ubezpieczona od wszystkiego ?
      no to nie martw się - fala powodziowa może i ciebie dosięgnie ? i
      wtedy się nieźle "nachapiesz" uncertain
      • gabi683 Re: powodz a ubezpieczenia 20.05.10, 08:46
        iwles napisała:

        >
        > Lilka, a ty jesteś ubezpieczona od wszystkiego ?
        > no to nie martw się - fala powodziowa może i ciebie dosięgnie ? i
        > wtedy się nieźle "nachapiesz" uncertain
        >
        >


        Nachapie się piachu z worków ,jak będzie zasuwać .To straszne co się dzieje i
        raczej ludzie powinni się wspierać w tak trudnych chwilach niż wygadywać takie
        bzdury .
        • iwles Re: powodz a ubezpieczenia 20.05.10, 09:01

          a nie nie, lilka uważa, że powodzianie na powodzi nieźle zarobią,
          pisała o tym gdzieś uncertain
          • ib_k Re: powodz a ubezpieczenia 20.05.10, 09:11
            iwles napisała:

            >
            > a nie nie, lilka uważa, że powodzianie na powodzi nieźle zarobią,
            > pisała o tym gdzieś uncertain


            tak szczerze mówiąc to we wrocku znam wielu którzy po 97 "zarobili", dzięki
            powodzi nie tylko uprzątnęli piwnice (często nie ruszane od 45) i mieli
            zapewniony wywóz za darmo ale jeszcze dostali kredyty na 2% i wreszcie sytuacja
            zmusiła ich do przeprowadzania remontów

            jak to mówią nie ma tego złego co by na dobre nie wyszłosmile
            • premeda Re: powodz a ubezpieczenia 20.05.10, 10:25
              Ja tez znam takich, kórzy w 97 wody nawet nie mieli w domu ale
              mieszkali na tyle blisko, że krewna w MOPS im wszystko załatwiła, i
              tak brali dary, zasiłki, zapomogi. Tak samo nachapali się ci co dary
              rozdzielali, panie w bankach kredyty przyznawały też po układach i
              układzikach. Zawsze tak jest, że zyskują obrotni i zaradni, a
              niekoniecznie poszkodowani, ci co potracili wszystko.
            • gabi683 Re: powodz a ubezpieczenia 20.05.10, 12:08
              ib_k napisała:

              > iwles napisała:
              >
              > >
              > > a nie nie, lilka uważa, że powodzianie na powodzi nieźle zarobią,
              > > pisała o tym gdzieś uncertain
              >
              >
              > tak szczerze mówiąc to we wrocku znam wielu którzy po 97 "zarobili", dzięki
              > powodzi nie tylko uprzątnęli piwnice (często nie ruszane od 45) i mieli
              > zapewniony wywóz za darmo ale jeszcze dostali kredyty na 2% i wreszcie sytuacja
              > zmusiła ich do przeprowadzania remontów
              >
              > jak to mówią nie ma tego złego co by na dobre nie wyszłosmile




              I co związku z tym chciała byś być na ich miejscu ,bo Ja nie
          • lilka69 iwles 20.05.10, 12:43
            opieram sie na wlasnym doswiadczeniu- jak mialam wlamanie do mieszkania to
            ubezpieczyciel wyplacil tyle, ze jeszcze na dlugi weekend pojechalismy do spa i
            poprzednim razem jak ukradli samochod bylo nam to bardzo na reke- rowniez
            dostalismy wiecej niz de facto samochod byl warty.
            tylo luzu trzeba troche wiecej do przedmiotow martwych!
            • gryzelda71 Re: iwles 20.05.10, 12:48
              To,ze ty lilka ubezpieczyłaś chałupę,potem sprzęt opchnęłaś,potem chatę
              obrobiono(hmmm z czego?) to nie znaczy,że każdy tak wykombinował.Bo jakoś innego
              wytłumaczenie tych bajońskich kwot odszkodowania nie widzę.
              • lilka69 Re: iwles 20.05.10, 13:23
                kazdy z moich znajomych co mial jakas przykra sytuacje zyciowa wychodzil z niej
                przy pomocy ubezpieczyciela bez wiekszych strat. nooooo ale to trzeba chciec sie
                ubezpieczyc a nie twierdzic, ze to pieniadze wyrzucone w bloto!
                • gryzelda71 Re: iwles 20.05.10, 13:40
                  Lilak juz wcześniej na forum udowodniłaś ze o kredytach i ubezpieczeniach nie
                  masz pojęcia.ale z tego co piszesz jesteś miszczem w wyłudzaniu.
                  • lilka69 masz racje gryzelda w swojej zlosliwosci 20.05.10, 13:48
                    ale mam tez meza, ktory ZA MNIE wszystko co trzeba zalatwia. uprzedzajac twoje
                    pytanie co sie ze mna stanie po jego smierci-odpowiadam-jest ubezpieczonysmile
                    • gryzelda71 Re: masz racje gryzelda w swojej zlosliwosci 20.05.10, 13:53
                      Daj już spokój lilka z tymi odszkodowaniami.Bo nikt nigdy nie był ubezpieczony i
                      nie starał sie uzyskać odszkodowania.No ale ty dostałaś za tych wszystkich
                      których oskubano.
                      • lilka69 Re: masz racje gryzelda w swojej zlosliwosci 20.05.10, 14:09
                        chyba to juz komus napisalam-TRZEBA CZYTAC! czytac umowy. czy ja jestem winna za
                        pol-analfabetow?

                        moj maz czyta to i skradziony samochod o tyle mnie stresuje, ze na policje musze
                        isc, do ubezpieczyciela, potem jeszcze w domu sie z nimi umowiac. na ale to z
                        gorka 2 pelne dni.
                        • gryzelda71 Re: masz racje gryzelda w swojej zlosliwosci 20.05.10, 14:11
                          Laska przestań pitolić.Nie masz pojęcia o czym piszesz,bo szanowny małożonek
                          naściemniał,a ty łyknęłaś jak pelikan cegły.
                          • lilka69 Re: masz racje gryzelda w swojej zlosliwosci 20.05.10, 14:32
                            a co mnie obchodzi co maloznek robi oby robil tak, ze pieniadze byly na koncie
                            mimo iz auta nie bylo bo skradzione.
                            • gryzelda71 Re: masz racje gryzelda w swojej zlosliwosci 20.05.10, 14:33
                              Czyli przestań lać wodę.
                              • lilka69 Re: masz racje gryzelda w swojej zlosliwosci 20.05.10, 14:43
                                przestaje... nomen omen smile
                      • gabi683 Re: masz racje gryzelda w swojej zlosliwosci 21.05.10, 08:45
                        gryzelda71 napisała:

                        > Daj już spokój lilka z tymi odszkodowaniami.Bo nikt nigdy nie był ubezpieczony
                        > i
                        > nie starał sie uzyskać odszkodowania.No ale ty dostałaś za tych wszystkich
                        > których oskubano.



                        No ba i jeszcze z tej radości zaliczyła spa
                    • osa551 Re: masz racje gryzelda w swojej zlosliwosci 21.05.10, 11:38
                      > ale mam tez meza, ktory ZA MNIE wszystko co trzeba zalatwia.

                      biorąc po uwagę poziom Twoich postów - zupełnie się nie dziwię
            • gk102 LILKa- wyłudzacz ubezpieczeniowy jesteś 20.05.10, 13:12
              Z moich składek wypłacili Ci, żebyś pojechała do SPA??? może
              opodatkować by to cza? Ciekawe czy to zrobiłaś? Może miasto moje -
              miałoby na wały p/powodziowe?
              P.S. Porównanie zalania mieszkania, do zalania domu + gospodarstwa +
              ogrodu + wyrwania płotu + wyrwie na podwórku + zerwania wjazdu do
              posesji (gdzie woda stoi parę dni), jest śmiesznesmile
              • lilka69 Re: LILKa- wyłudzacz ubezpieczeniowy jesteś 20.05.10, 13:25
                dlatego mieszkam w mieszkaniu a nie w chalupie na wsi. ty tez masz ten wybor.
                • gk102 Re: LILKa- wyłudzacz ubezpieczeniowy jesteś 20.05.10, 13:33
                  Nie wiesz co tracisz, ja zmieniłam duże miasto na wieś, i nie żałuję
                  nawet chwilę, i sąsiadów mam milszych.. i pomoc zawsze uzyskam... I
                  widzę dalej niż koniec własnego nosa. I wyobraź sobie że nie czuję
                  się w niczym gorsza od ciebie "miastowej".
                  No to jak opodatkowałaś te odszkodowania (ponad koszty) czy nie?
                  • lilka69 Re: LILKa- wyłudzacz ubezpieczeniowy jesteś 20.05.10, 13:41
                    musialabys meza zapytac ale tu go nie znajdzieszsmile ja wcale sie nie zajmuje
                    finansowymi sprawami.

                    a skoro ty nie zalujesz , ze zamienilas miasto na wies to czego teraz jeczysz?
                    • gk102 Re: LILKa- wyłudzacz ubezpieczeniowy jesteś 20.05.10, 13:47
                      Oj skoro się intesujesz finansami innych - powinnaś zadbać o
                      swoje...może jesteś nieświadoma, że podatek od nieujawnionych
                      dochodów to 75%.
                      Ja jęczę???surprisedOOOO może przy seksie, ale nie przy powodzismile
                      Mnie zwala z nóg taki pogląd jaki ty prezentujesz smile

                      • lilka69 Re: LILKa- wyłudzacz ubezpieczeniowy jesteś 20.05.10, 13:54
                        dziekuje za informacje tylko nie wiem co mam z nia zrobic?

                        a po drugie- to masz ochote na seks podczas powodzi? nooooo, to jednak cofam
                        tekst o jeczeniu skoro tak milo czas spedzasz.
                        • gk102 Re: LILKa- wyłudzacz ubezpieczeniowy jesteś 20.05.10, 14:00
                          Z zabezpieczenia hydrologicznego kraju (na temat który nie umiesz
                          się wypowiedzieć) zeszłaś na mój seks -a to guzik cię obchodzi, i
                          nie odwracaj kota ogonemsmile)
                          • lilka69 Re: LILKa- wyłudzacz ubezpieczeniowy jesteś 20.05.10, 14:10
                            skoro twoje zycie seksualne ma mnie nie obchodzic to po co o tym SAMA napomknelas.
                            • gk102 Re: LILKa- wyłudzacz ubezpieczeniowy jesteś 20.05.10, 14:41
                              nie ty pisałaś o jęczeniu?
            • iwles Re: lilka 20.05.10, 13:45



              masz bardzo ciekawe doświadczenia, ale wyobraź sobie, nie każdy jest
              takim naciągaczem jak ty.
              • lilka69 Re: lilka 20.05.10, 13:51
                to ktos kto placi ubezpieczenia zgodne z prawem w twoim miemaniu jest
                naciagaczem? jasne, ty uwazasz, ze ubezpieczenie to wywalone pieniadze w
                bloto...a potem bedziesz biadolic.
                • iwles Re: lilka 20.05.10, 14:09

                  naciągaczem jest ten, kto na nieszczęśliwych wypadkach zarabia. I
                  jeszcze się z tego cieszy. Może zrobisz sobie z tego źródło
                  utrzymania ?
                  Podaj nazwę swojego ubezpieczyciela - chętnie sobie porozmawiam z
                  jakimś przedstawicielem.
                  • lilka69 Re: lilka 20.05.10, 14:20
                    o czym? o tym ,ze ma nicka lilka i mieszkam w warszawie? ha ha ha.

                    a ubezpieczam sie u roznych ubezpieczycieli poniewaz na dany "produkt" maja inne
                    stawki. widze, ze to niezrozumiale dla kogos kto ubezpiecznie lekcewazy jako
                    wyrzucanie pieniedzy w bloto?
                    • iwles Re: lilka 20.05.10, 14:37


                      boisz się podać nazwy swoich ubezpieczycieli ? czyżbyś jednak
                      nieczyste sumienie miała ?
                      • lilka69 Re: lilka 20.05.10, 14:44
                        bo oprocz allianzu nie kojarze tych dwoch pozostalych firm.
                        • iwles Re: lilka 20.05.10, 14:47


                          aha, nie kojarzysz, bo pewnie mąż się zajmuje tymi sprawami? to nie
                          na twoją główkę, tak ?
                          • lilka69 Re: lilka 20.05.10, 14:51
                            dokladnie tak!
                            • bsl Re: lilka 20.05.10, 15:13
                              oby twój mąz żył wiecznie , bo co ty lilka zrobisz jak go zabraknie
                              • lilka69 bsl 20.05.10, 15:16
                                no przeciez pisalam, ze maz ubezpieczony na zycie!
                                • bsl Re: bsl 20.05.10, 15:18
                                  no własnie takiej odpowiedzi oczekiwałam big_grinDDDDD
            • wieczna-gosia Re: iwles 20.05.10, 14:15
              ale mieszkanie stalo, prawda? bylo na czym usiasc. byly zapewne
              zdjecia i dokumenty. I czesc pamietak rodzinnych zostala. Mozna bylo
              wino na pocieszke otworzyc bo korkociagu nie ukradli. W mieszkaniu
              nie bylo pol metra szlamu i nie zamerzalo ci smierdziec przez
              nastepne pare lat? mialas reczniki, posciel, mialas lozka. Mialas
              majtki i ulubiony sweterek.

              No wlasnie tego brakuje wszelkim pogorzelcom i powodzianom LUZU
              LUDZIE_ WIECEJ LUZU....
              • lilka69 trzeba widziec to co najwazniesze 20.05.10, 14:22
                dzieciom cos sie stalo? nie? to glowa mimo wszystko do gory. jak sie ma rece do
                pracy to mozna wypracowac nowa plazme.

                ty jako matka chyba trojki dzieci powinnas wiedziec, ze zdrowie dzieci jest
                najcenniejsze.
                • wieczna-gosia Re: trzeba widziec to co najwazniesze 20.05.10, 14:39
                  no a ta o plazmie. a w czym do tej pracy?skad gacie? co zrobic jak
                  mury soja ale nawet wejsc sie tam nie da, bydlo ci padlo, pola w
                  zasadzie nie ma zbiory zmarnowane nie ma sie czym przykryc? Ty po
                  prostu nadal myslisz o plazmie?

                  wiesz lidzia ja nie sadze ze wiekszosc tych ludzi to zcwanieni
                  powodzianie co interesy na kocach z Caritasu robia i pieniadze od
                  panstwa ciagna. Ja sadze ze to ludzie jakich w Polsce masa co malo
                  maja. A nie plazme.... spadnij na ziemie jednak.

                  swietnie wiem oczywiscie ze zdrowie dzieci najwazniejsze- wlasnie od
                  weekendu bede miala 4 dzieci wiecej bo jada do mnie spod Opola a
                  rodzice zostaja walczyc z powodza. I juz wiem ze przyjada w jednej
                  zmianie ubran bo tyle im zostalo. An twoja ignorancja nie
                  zalamywalaby mne tak bardzo gdybym nie miala swiadomosci ze tak ma
                  wielu ludzi.
                  • lilka69 Re: trzeba widziec to co najwazniesze 20.05.10, 14:47
                    czyli co twoim zdaniem mam zrobic-modlic sie za powodzian( z tym ,ze ja jestem
                    ateista)?
                    wplacic na konto? troche mi zal...

                    oprocz wspolczucia i uczucia ulgi, ze mnie to nie dotknelo nie moge zrobic nic.

                    • wieczna-gosia Re: trzeba widziec to co najwazniesze 20.05.10, 14:52
                      na poczatek mozesz przestac wizualizowac plazme a zaczac wizualizowac
                      koldry, kurtki i lyzeczki do herbaty.

                      Nastepnie mozesz przestac uwazac ze skoro dwoch gosci z domu wynioslo
                      ci plazne kompa oraz kilka par kolczykow czy co by to nie bylo- wiesz
                      co robi powodz.

                      Skoro zal ci robic nic to nie rob nie to nie jest sprzeczne z prawem
                      i ciesz sie ze mieszkasz w stolicy, powodzie sie tu nie zdarzaja,
                      trzesienia ziemi sie nie zdarzaja mozesz spokojnie zalozyc ze jedyce
                      co cie spotka w zyciu to stluczka na swiatlach, byc moze kradziez
                      roweru czy samochodu oraz zalanie, i to wszystko masz ubezpieczone.
                      • lilka69 Re: trzeba widziec to co najwazniesze 20.05.10, 15:04
                        sama nie mam plazmy wiec moze to mi sie tak nasunelo bo moja podswiwadomosc o
                        niej marzysmile

                        kolczyki mialy po 50 i 70 lat. to byly cenne pamiatki rodzinne. no ale jak widac
                        przezylam.

                        z rowerem sie mylisz- wlasnie tego nie mialam ubezpieczonego i od chwili gdy go
                        ukradli zaczelam myslec o ubezpieczneiach.

                        co do stluczek-jezdze 10 lat i jeszcze stluczki nie mialam.
                        • wieczna-gosia Re: trzeba widziec to co najwazniesze 20.05.10, 15:06
                          > kolczyki mialy po 50 i 70 lat. to byly cenne pamiatki rodzinne. no
                          ale jak wida
                          > c
                          > przezylam.
                          >
                          > z rowerem sie mylisz- wlasnie tego nie mialam ubezpieczonego i od
                          chwili gdy go
                          > ukradli zaczelam myslec o ubezpieczneiach.
                          >
                          > co do stluczek-jezdze 10 lat i jeszcze stluczki nie mialam.

                          lidka ty nie rozumiesz o czym pisze, prawda? bardzo cenne kolczyki
                          przezylas- klekajcie narody.
                          • lilka69 Re: trzeba widziec to co najwazniesze 20.05.10, 15:15
                            ja nie jestem lidka TOSIU
            • gabi683 Re: iwles 21.05.10, 08:33
              lilka69 napisała:

              > opieram sie na wlasnym doswiadczeniu- jak mialam wlamanie do mieszkania to
              > ubezpieczyciel wyplacil tyle, ze jeszcze na dlugi weekend pojechalismy do spa i
              > poprzednim razem jak ukradli samochod bylo nam to bardzo na reke- rowniez
              > dostalismy wiecej niz de facto samochod byl warty.
              > tylo luzu trzeba troche wiecej do przedmiotow martwych!




              Lilka to już wiem skąd to kombinowanie,królewna za włam do mieszkania pojechała
              do spa szczęśliwa ze Ja okradli .Tylko czy hulajnogą boi auto zawinęli hehhe
    • agniecha_26 Re: powodz a ubezpieczenia 20.05.10, 09:00
      lilka69 napisała:

      > slysze w tv i czytam na forum, ze boja sie ludzie powodzi. a ubezpieczyli sie?
      > pewnie nie?! i jeszcze by chcieli pieniedzy od panstwa oraz ogloszenie stanu
      > kleski zywiolowej. jaka kleska?! przesada. calej polski nie zalalo.
      >
      > myslicie , ze od czasu powodzi w 1997 ( czy 96-nie pamietam) ktos poszedl po
      > rozum do glowy? WATPIE!
      Jestes nienormalna!!!jestem ubezpieczona ale wole miec dom nie zalany!!!!!!!!!Ty
      dziewczyno nie wiesz co to znaczy, wiec nie poruszaj tego tematu!!
      • lilka69 Re: powodz a ubezpieczenia 20.05.10, 14:02
        z tym sie zgodze! ale lepiej miec zalany i ubezpieczony dom/mieszkanie niz
        zalany i NIEubezpieczony.
    • wieczna-gosia Re: powodz a ubezpieczenia 20.05.10, 09:09
      lileczko,

      pomijajac juz wszystko- naprawde nie balabys sie powodzi nawet majac
      ubezpieczenie? Nigdy ci nie zalalo mieszkanie, czy nie ukradziono ci
      samochodu i nie wiesz ze jak przychodzi co do czego to trzeba sie z
      ubezpieczycielem wyklocac o kazdy metr sciany i o cene farby i jej
      wydajnosc? Nie czulabys przerazenia widzac jak przepadaja twoje
      rzeczy, te ktore lubisz, ze czeka cie remont (pod warunkiem ze
      wszystko wyschnie, a co z grzybem itd)?

      Mysle ze faktycznie wielu z tych ludzi nie pracuje i pije. A wielu
      pracuje za takie stawki za ktore ty bys tylka sprzed TV nie uniosla
      (halo to nie Warszawa, proponuje spasc na ziemie) i majac takie
      fundusze ani domu nie ubezpieczysz ani tego nie sprzedasz (wiadomo ze
      domy po powodziach na terenach zalewowych ida jak woda... tfu jak
      swieze buleczki...) ani nowego nie kupisz...czarna du.pa generalnie.

      A co do pozwolen- na tereneach zaleowwych (i niezalewowych tez)
      nagminna jest samowola budowlana. Gosc dostaje nakaz rozbiorki ale
      nie rozbiera tylko czeka az mu odpuszcza. Bo przeciez od wojny nic
      nie zalewalo.

      Powodz 1997 byla rozmiarowo powodzia tysiaclecia- ty rozumiesz lila
      co to znaczy? To znaczy ze zalala terytoria gdzie powowdzi nie bylo
      od Chrobrego- statystycznie. Niestety nasi geniusze statystyki uznali
      ze skoro powod tysiaclecia juz byla to nastepna bedzie za 1000 lat i
      spieszyc sie nie trzeba.....
      • lilka69 wieczna gosiu 20.05.10, 12:49
        moja odpwowiedz na to pytanie jest troche wyzej ale nie pamietam do kogo
        pisalam. w skrocie- tak , doswiadczylam tych rzeczy ,o ktorych piszesz. i nie
        pograzylo mnie to finansowo a nawet skorzystalismy z tego. placilismy po prostu
        ubezpieczenie NA WSZYSTKO
        • ania_silenter Re: wieczna gosiu 20.05.10, 13:03
          lilka69 napisała:

          > i nie
          > pograzylo mnie to finansowo a nawet skorzystalismy z tego. placilismy po prostu
          > ubezpieczenie NA WSZYSTKO

          Widać, że NIE WIESZ o czym piszesz. Porównujesz zalanie mieszkania przez sąsiada
          do powodzi, ręce opadają. I wiedz, że mieszkańców terenów zalewowych w wielu
          miejscowościach w górach po prostu żadna firma nie chce ubezpieczyć bo tam co
          roku jest powódź - mniejsza albo większa. Rozumiesz czy dalej nie dociera?
          • wuika Re: wieczna gosiu 20.05.10, 13:08
            I są tam trzymani na siłę, jak w więzieniu.
            • kropkacom Re: wieczna gosiu 20.05.10, 13:19
              A kto od nich to kupi? Czy może mają zostawić i iść spać pod most?
            • ania_silenter Re: wieczna gosiu 20.05.10, 13:29
              wuika napisała:

              > I są tam trzymani na siłę, jak w więzieniu.

              Po pierwsze nikt tego od nich nie kupi a po drugie to jest ich ojcowizna, a po
              trzecie, gdzie mają iść? Łatwo pitolić, jak się nie jest na ich miejscu.
    • asia_i_p Re: powodz a ubezpieczenia 20.05.10, 09:56
      To nie jest takie proste.
      Po pierwsze, ubezpieczenie od powodzi jest drogie. Nigdy nie ma go w pakiecie
      podstawowym (choć jest tam ubezpieczenie od spadających obiektów latających). Im
      obiekt bliżej rzeki, tym stawka wyższa. Właściciel zabytkowego młynu Maria ma go
      nieubezpieczony, bo stawka wynosi nie pamiętam dokładnie ile, ale zdaje się, że
      powyżej 1/30 wartości budynku rocznie.
      Po drugie, można myśleć, że się jest ubezpieczonym i ubezpieczonym nie być. W
      1997 zawaliła się kamienica we Wrocławiu na Traugutta i firma ubezpieczeniowa
      wypłaciła (albo chciała wypłacić, nie wiem, może potem coś
      wyprocesowali)odszkodowania tylko mieszkającym na parterze. Ubezpieczenie było
      bowiem nie od skutków powodzi, tylko od skutków zalania, a ci na wyższych
      piętrach nie mieli zalanych mieszkań.
      Więc nie starczy zdrowy rozsądek, potrzebne jeszcze naprawdę dużo pieniędzy i
      prawnicza smykałka, żeby nie tylko być ubezpieczonym, ale jeszcze uzyskać jakąś
      wypłatę. Firmy ubezpieczeniowe nie są takie skore do płacenia pieniędzy jak do
      ich zbierania.
      • lilka69 oczywiscie asiu ale ... 20.05.10, 13:28
        trzeba czytac! czytac umowy i tam jest wszystko napisane. i wykupic nie
        podstwowa polise. a poza tym masz racje- nie wszytsko mozna ubezpieczyc z powodu
        horrendlanych skladek ale...czy to nie powinno sklonic delikwenta do myslenia,
        ze jednak nie warto mieszkac tam gdzie mieszka?
        • gk102 Re: oczywiscie asiu ale ... 20.05.10, 13:37
          Może, trzeba skłonić się do myślenia, że jesz to co wyprodukuje
          wieś...no chyba że glutaminane sodu żyjesz. Wtedy rolnik nie jest
          potrzebny zupełnie...
          • lilka69 Re: oczywiscie asiu ale ... 20.05.10, 13:45
            potrzebny jest jasne! tu sie zgadzamy. ale tez faktem jest , ze w polsce chlopow
            jest ZA DUZO. stad te ich klopoty ze sprzedaza tego co wyprodukowali.

            dzieci jakos nie chca wysylac na studia bo...kto zostanie na roli jak sn/corka
            pojdzie do miasta. mam jak najgorsze zdanie o chlopach. ciagle tylko biadola i
            jecza. niech zaczna placic stawki jak w zusie to zaczne ich szanowac
            • kropkacom Re: oczywiscie asiu ale ... 20.05.10, 13:50
              Chłopach? Chyba rolnikach tongue_out
              • bsl Re: oczywiscie asiu ale ... 20.05.10, 13:55
                co sie czepiasz kropka , Reymonta sie naczytała big_grin
              • lilka69 Re: oczywiscie asiu ale ... 20.05.10, 13:56
                rozumiem, ze kropka glupia udaje i nigdy nie slyszala, ze rolnik i chlop to synonim?
                • kropkacom Re: oczywiscie asiu ale ... 20.05.10, 14:42
                  Współcześnie mówimy rolnik smile
            • gk102 Re: oczywiscie asiu ale ... 20.05.10, 13:56
              Chłop był zdaje się w feudaliźmie, teraz ten co uprawia ziemię to
              rolnik. Co do składek - państwo im to umożliwia, więc powinnaś
              interweniować w Sejmie nie na forum. Oni płacą wg. obowiązujących
              przepisów, ty zdaje się nie całkiem (patrz wyżej).
              Co do studiów - to byś się zdziwiła - ale nie masz kontaktu z wsią
              więc nie wieszsad((
            • iwles Re: oczywiscie asiu ale ... 20.05.10, 13:57

              no lilka popisałs się inteligencją uncertain

              wszyscy psioczą na zus i złodziejskie składki, a ty jesteś chyba
              jedyną osobą (oprócz prezesa zus-u), która ich hołubi.



              > faktem jest , ze w polsce chlopow
              > jest ZA DUZO. stad te ich klopoty ze sprzedaza tego co
              wyprodukowali.

              a nie przypadkiem w sprowadzaniu tańszego syfu wyprodukowanego za
              granicą ? Polak nie świnia - zje wszystko. I pomidory o smaku
              ziemniaka, i ziemniaki wogóle bez smaku, ale za to okrąglutkie, i
              marcheweczki równiutkie, jak spod linijki, o smaku drewna...
              • lilka69 Re: oczywiscie asiu ale ... 20.05.10, 14:06
                tesciowa ma ogrodeczek bez nawozow. na potrzeby rodziny starczysmile

                i ja wcale nie maluje zusu w jasnych kolorach tylko pokazuje, ze wlasnie zusowcy
                woleliby byc w krusie i grosze placic jak chlopi. o pardon-ROLNICY
                • gk102 Żerowanie na wszystkich wkoło 20.05.10, 14:11
                  Współczuję, żerowania na teściowej i ubezpieczeniach - wiesz jak się
                  ustawićsmile)))
                  • lilka69 Re: Żerowanie na wszystkich wkoło 20.05.10, 14:26
                    gk-ty mnie rozbawiasz! zerowanie na tesciowej... a myslisz, ze ona jest tam
                    przywiazana i musi czy chetnie sama pracuje?

                    ubezpieczenia sa dla ludzi-to w kwestii ubezpieczen.

                    gk-ty wypalniasz mi dzis dzien jak nikt inny! czwartek to nie jest moja dzien
                    pracy, dziecko wyjechalo z dziadkami nad morze , maz w pracy, dopiero jak wroci
                    pojdziemy do kina. i nudzialabym sie gdyby nie ty! nawet wlosow nie wysuszylam
                    przyzwoicie bo tak mnie zajela ta dyskusja z toba. nie odchodz od komputera ,
                    jeszcze wczesna godzina!
                    • lilka69 gk-hello!! 20.05.10, 14:34
                      gdzie jestes?
                      • gk102 Re: gk-hello!! 20.05.10, 14:43
                        A jestem, jestemsmile zobacz jak cię zajęłam, inaczej byłoby
                        nudno...może jakieś zajęcie domowe?
                        • lilka69 Re: gk-hello!! 20.05.10, 14:50
                          pranie rano zrobione, powieszone, obiad z wczoraj, odkurzone. nie mam nic do
                          roboty do 17. choc chyba zaraz przejde sie gdzies bo takie ladne slonce wyszlo.
                    • iwles Re: Żerowanie na wszystkich wkoło 20.05.10, 14:42

                      a tesciowa ubezpieczyła marcheweczki od kretów ?
                      • lilka69 Re: Żerowanie na wszystkich wkoło 20.05.10, 15:14
                        nie ale co to za strata
            • premeda Re: oczywiscie asiu ale ... 20.05.10, 14:22
              Pierdykasz głupoty jak potłuczona w mojej wsi jakieś 20 lat temu
              było 31 gospodarzy, w tej chwili zostało 4, z tego jeden ma
              dodatkowo firme budowlaną, drugi co roku zarabiał na saksach, 3 żyje
              z niemałych emerytur teściów i 4, który pracuje jako mechnik MPK.
              Cała reszta tylko mieszka na wsi, a pracuje lub ma własne firmy w
              miastach.
              • lilka69 Re: oczywiscie asiu ale ... 20.05.10, 14:28
                no to brawo dla nich ,premeda
            • premeda Re: oczywiscie asiu ale ... 21.05.10, 07:50
              > w polsce chlopow jest ZA DUZO. stad te ich klopoty ze sprzedaza
              tego co wyprodukowali.
              teraz tak doczytałam, że ty wieś to oglądasz z okien samochodu.
              Lilka na całym świecie jest tak, że najwiecej zarabiają pośrednicy.
              Pracuję niedaleko takiego punktu skupu zbóż, który co roku daje
              coraz niższe ceny. Rolnicy jak przyjeżdżają to starymi
              przyprowadzonym z Niemiec gratami, za to właściciel skupu w ciągu
              roku zmienił Touarega na Tourana i wylicytował od Wielkkiej
              Orkiestry Porsche Anki Guzik.
              • des4 strzelilaś sobie w stopę 21.05.10, 08:13
                zamiana Touarega na Tourana to coś takiego jak zamiana Toyoty
                Corolli na Trabanta

                ergo wlaściciel skupu przędzie coraz gorzej
                • premeda Re: strzelilaś sobie w stopę 21.05.10, 08:20
                  Zmienił, żeby mu na Porsche wystarczyło wink
                  • des4 Re: strzelilaś sobie w stopę 21.05.10, 08:27
                    nie wyszło ci usprawiedliwienie wpadki
                    • premeda Re: strzelilaś sobie w stopę 21.05.10, 09:12
                      Zmienił to zmienił z jakich powodów to nie mam pojęcia, może na
                      Porsche, może po tym jego błocku szkoda mu było Touaregiem jeździć,
                      a może mu brakowało do tych ciągników siodłowych z naczepą, bo kilka
                      nowych już się pokazało. W każdym razie z kasą stoi coraz lepiej, a
                      nie coraz gorzej(oceniając to z "oględzin zewnęterznych", bo konta
                      nie widzę) w przeciwieństwie do coraz bardziej klnących pod skupem,
                      na ceny rolników.
        • asia_i_p Re: oczywiscie asiu ale ... 20.05.10, 14:12
          Naprawdę tylko czytając i nie znając takich przypadków jak przytoczony przeze
          mnie odróżniłabyś powódź od zalania? Czym innym jest uważne czytanie umowy
          napisanej uczciwie, po to, żeby obie strony wiedziały na czym stoją. CZym innym
          lawirowanie wśród sformułowań celowo mylących.
          Horrendalna składka nie odstraszy nikogo od mieszkania tam, gdzie mieszka, jeśli
          przez całe życie nie widział tam powodzi. Może powinna odstraszyć, ale nie
          odstraszy.
          To, że ludzi mieszkających na terenach zalewowych nie stać na składki i trudno
          im się stamtąd wyprowadzić, to część skomplikowanej siatki powiązań społecznych
          i podsumowywanie tego "jakby nie byli głupi, to by się ubezpieczyli" to
          krzywdzące uproszczenie.
        • wieczna-gosia Re: oczywiscie asiu ale ... 20.05.10, 14:12
          Lilka cwiczenie na myslenie:
          masz dom i ziemie tam gdzie masz
          tatus postawil, mamusia, ty- niewazne
          zarabiasz no tyle ile zarabiasz rozowo nie jest, tereny zalewowe
          ubezpieczyc? za majatek krzycza ci taka stawke ze nie wydolisz
          sprzedac? komu? po 1997 na terenach zalewowych domy ida za bezcen- ani w miescie nic nie kupisz ani nic.

          Tak, jak wiem- ja jestem ta idiotka co empatie ma duza i przeciez lidzia by sie tak nie wkopala.

          No fajnie lidzia nie i ja tez nie, ale rozumiem ze wielu ludzi tam tkwi bo naprawde nie maja gdzie pojsc i z czym i do kogo.
          • lilka69 wieczna-gosiu 20.05.10, 14:28
            no tak, wspolczuje im, bardzo wspolczuje i ...tylko wspolczuje.










            • wieczna-gosia Re: wieczna-gosiu 20.05.10, 14:42
              gdybys tylko wspolczula- nie zalozylabys oskarzajacego watku to dla
              mnie dosc jasne. Zasadniczo ja zazwyczaj nie wspolczuje. mam bolesna
              swiadomosc gdzie wspolczucie maja ludzie ktorzy cierpia. Jak moge cos
              zrobic- robie. Jak nie moge- nie robie i nie wspolczuje bo co z tego
              przyjdzie?
              • lilka69 Re: wieczna-gosiu 20.05.10, 15:05
                cierpietnicy chca kasy a nie wspolczucia i tu sie zgodze
                • mariolka55 Re: wieczna-gosiu 20.05.10, 15:19
                  czytam i czytam i stwierdzam że głupszej osoby dawno nie czytałam
                  to do lilki69
                  • lilka69 mariolka 20.05.10, 16:55
                    jak ktos ma inne zdanie niz ty to od razu jest glupi?
                    rozumiem , ze uczysz tego swoje dziecko/dzieci?

                    a jak z mezem sie nie zgadzasz to tez mu zasuwasz tekst w rodzaju wiekszego
                    durnia nie widzialas?
                    • mariolka55 Re: mariolka 20.05.10, 19:24
                      pierwszy raz chyba cos takiego komuś na forum zarzuciłam
                      może się zagalopowałam,przepraszam

                      mozna się nie zgadzać ze sobą, ale w tym wątku poraziła mnie mnogość absurdów...
                    • x.armide Re: mariolka 20.05.10, 20:58
                      no sorry wypowiadasz sie jak prymityw to sie nie dziw, ze cie biora za glupka. gdyby ktos napisal, ze czarni sa gorsi od bialych a w wysmiewaniu niepelnosprawnych nie ma nic zlego to wg ciebie to tez byla by roznica zdan czy ten ktos jest poprostu GLUPI i ma waskie horyzonty?
                      • wieczna-gosia Re: mariolka 20.05.10, 22:13
                        no sorry bez przesady LiLka stracila cenne rodowe kolczyki w wyniku
                        kradziezy oraz rower nieubezpieczony wiec ona WIE jak sie czuje
                        czlowiek ktory nie ma gaci, nie mowiac o kolczykach czy plazmie. Pzez
                        nia przemawia poczucie straty po prostu, moze dlatego jeszcze
                        odszkodowan nie ma a juz ja boli kieszen smile
    • pitahaya1 Trzymajcie kciuki 20.05.10, 14:22
      Choć w sumie nie znamy się osobiściesad
      Ubezpieczyciele przestali ubezpieczać od powodzi. Moje ubezpieczenie zawarte
      jest na trzy lata, miałam więcej szczęścia. Znajomi mają problem, kończy im się
      polisa, bank wymaga ubezpieczenia od powodzi.

      Zaczynamy przygotowania do nadejścia fali.
      Zamknęli już szkołę, przygotowano dla mieszkańców worki i piach.

      Trzymajcie kciuki i powstrzymajcie się od komentowania "trzeba było...".
    • atena12345 Re: powodz a ubezpieczenia 20.05.10, 14:24
      lilka69 napisała:

      > slysze w tv i czytam na forum, ze boja sie ludzie powodzi. a
      ubezpieczyli sie?
      > pewnie nie?!

      Trochę wrażliwosci: ubezpieczalnie nie ubezpieczaja domów z terenów
      zalewowych

      i jeszcze by chcieli pieniedzy od panstwa oraz ogloszenie stanu
      > kleski zywiolowej. jaka kleska?! przesada. calej polski nie zalalo.
      >

      ale cała Polska bedzie ponosiła konsekwencję tego jak to
      mówisz "zalania"

      > myslicie , ze od czasu powodzi w 1997 ( czy 96-nie pamietam) ktos
      poszedl po
      > rozum do glowy? WATPIE!

      Ty na pewno nie.
      • lilka69 musze konczyc bo ide do sklepu ale 20.05.10, 15:18
        chce podziekowac wszystkim za zywiolowa dyskusje. od jakiegos czasu wiekszosc
        watkow byla taka nudna...
        • bsl Re: musze konczyc bo ide do sklepu ale 20.05.10, 15:20
          to sie pospiesz bo jakas duza fala przez Warszawe ma przejśc
          ale ty ubezpieczona od zalania przez sąsiada jestes nic ci nie
          grozi wink
          • kunegunda_reich Re: musze konczyc bo ide do sklepu ale 20.05.10, 15:23
            bsl napisała:

            > to sie pospiesz bo jakas duza fala przez Warszawe ma przejśc
            > ale ty ubezpieczona od zalania przez sąsiada jestes nic ci nie
            > grozi wink

            najwyżej popłynie do Gdańskabig_grin. Z zakupami.
    • osa551 Re: powodz a ubezpieczenia 20.05.10, 16:14
      lilka, ja mam dom ubezpieczony i co z tego?

      Mam dom świeżo po remoncie, nawet jak dostane kasę - to oznacza to dla mnie
      kolejny remont, kupowanie, płacenie, udowadnianie firmie ubezpieczeniowej, że
      nie jestem wielbłądem, wymiana tynków, instalacji elektrycznej, kupowanie nowego
      pieca ..., odtwarzanie ogrodu ..., szukanie mebli ...

      Kilka razy odzyskiwałam kasę z ubezpieczenia, i za każdym razem kończyło się
      odwołaniem, bo mnie próbowali orżnąć.

      • bsl Re: powodz a ubezpieczenia 20.05.10, 16:17
        wniosek z tego ze masz mało zaradnego męża , o!
        • wieczna-gosia Re: powodz a ubezpieczenia 20.05.10, 22:14
          a poza tym glupia jestes zal ci plazmy.....
          • osa551 Re: powodz a ubezpieczenia 21.05.10, 11:02
            nie zdążyłam się wprowadzić po remoncie i powiesić plazmy na ścianie wink

        • osa551 Re: powodz a ubezpieczenia 21.05.10, 11:48
          bsl napisała:

          > wniosek z tego ze masz mało zaradnego męża , o!

          No nie powiedziałabym, był na tyle zaradny, że ożenił się z laską posiadającą
          więcej niż dwa zwoje w mózgu i za którą nie musi nić załatwiać. wink oraz nie musi
          jej przywiązywać za nogę do kaloryfera, żeby odleciała jak gołębica ....
    • zabulin Re: powodz a ubezpieczenia 21.05.10, 08:55
      slysze w tv i czytam na forum, ze boja sie ludzie powodzi. a
      ubezpieczyli sie?
      > pewnie nie?! i jeszcze by chcieli pieniedzy od panstwa oraz
      ogloszenie stanu
      > kleski zywiolowej. jaka kleska?! przesada. calej polski nie zalalo.
      >
      > myslicie , ze od czasu powodzi w 1997 ( czy 96-nie pamietam) ktos
      poszedl po
      > rozum do glowy? WATPIE!



      Jest duży problem, bo ubezpieczyciele nie chcą ubezp. od powodzi
      domow z terenow zalewowych.

      Jest to dosć powszechny problem, ale niektorzy sa niezorientowani i
      niepotrzebnie sie irytują. Ciesz się, ze nie masz takiego problemu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka