Inspiracją jest oczywiście wątek o politykach do schrupania
Popatrzyłam sobie przed chwilą na Roberta Kozyrę i mrrrrrrrr, mój
chyba numer 1. Zdecydowanie do bzyknięcia, chociaż podobno ma
koszmarny charakter.
Na zdecydowane NIE: Ibisz, Kraśko (ludzie, kto mu dał pracę na wizji
z taką sepleniącą dykcją!)
Liczę na wypowiedzi z uzasadnieniem.