Dodaj do ulubionych

Jajkiem w samochód...

26.05.10, 12:24
Ktoś z naszych sąsiadów uwziął się na nasze auto. Wszystkie inne samochody stojące obok są nienaruszone, a nasz kolejny już raz został rzucony jajem. Ktoś rzucił albo z okna, albo perfidnie wycelował stojąc dość blisko. Rankiem było już zaschnięte, więc albo miało to miejsce późnym wieczorem (mąż wrócił autem do domu ok.22) albo już w nocy. No nie mam pojęcia kto to może być. Jak przyłapać sprawcę i co ewentualnie mogę zrobić gdy się już dowiem kto to?
Obserwuj wątek
    • alabama8 Re: Jajkiem w samochód... 26.05.10, 12:59
      Zastanów się może najpierw dlaczego tym jajem rzucają? Może stajesz
      na "czyimś" miejscu. Może palisz na klatce schodowej, może trzepiesz
      dywany przez okno, może wystawiasz śmieci na klatkę, może dzici
      hałasują. Najpierw poznaj przyczynę, a dowiesz się co tak sąsiadów
      wkurza.
      • montechristo4 Re: Jajkiem w samochód... 26.05.10, 13:02
        ale jakakolwiek by nie była przyczyna - to buractwo. Zawsze się
        łudzę, że dorośli ludzie potrafią wyartykułować swoje
        żale/pretensje/potrzeby, a nie załatwiać sprawę jak gówniarze - w
        tym przypadku rzucanie jajkami.
        • lola211 Re: Jajkiem w samochód... 26.05.10, 13:15
          Czas przestac sie łudzić.

          Najprawdopodobniej to auto komus przeszkadza.
        • bri Re: Jajkiem w samochód... 26.05.10, 13:33
          Nie zawsze wyartykułowanie przynosi jakikolwiek skutek. Na osiedlu
          znajomych są ludzie, którzy uparcie grilują na tarasie na grillu
          węglowym, przez co naprzeciwko nie mogą przez pół dnia okna otworzyć
          bez zaciągania się dymem, a pranie na balkonie śmierdzi wędzarnią.
          Byli proszeni ustnie, pisemnie, upominani przez zarządcę, ale mają
          to w dupie. Tylko czekać aż ktoś nie wytrzyma...
          • panirogalik Re: Jajkiem w samochód... 26.05.10, 18:53
            niech rzucą im na taras ziarno dla ptaków. Przylecą, podzióbią, posrają im ten
            tarasik.
      • green_nuska Re: Już się zastanawiałam, 26.05.10, 14:16
        bardzo intensywnie i nie wiem czym mogliśmy się narazić.
        Nie palimy.
        Mamy psa.
        Nie wystawiamy śmieci/butów/wózka/rowera, ani niczego innego na klatkę czy korytarz.
        Nie parkujemy na niczyim miejscu, bo u nas nie ma przyswajania sobie miejsc, każdy staje gdzie akurat jest wolne stanowisko.
        Nie grilluję na balkonie bo mam tylko kratkę balkonową.
        Mam dziecko ponad dwuletnie, ale pod nami mieszkają studentki młode, a dzieciak jest raczej spokojny.
        Samochód żaden nowy, więc powodów do zazdrości nie ma.
        Więcej grzechów nie pamiętam.
        • green_nuska Re: Errata. 26.05.10, 14:16
          Nie mamy psasmile
        • hanalui Re: Już się zastanawiałam, 26.05.10, 15:56
          Cytat green_nuska napisała:

          > bardzo intensywnie i nie wiem czym mogliśmy się narazić.
          > Nie palimy.
          > Mamy psa.
          > Nie wystawiamy śmieci/butów/wózka/rowera, ani niczego innego na
          klatkę czy kory
          > tarz.
          > Nie parkujemy na niczyim miejscu, bo u nas nie ma przyswajania
          sobie miejsc, ka
          > żdy staje gdzie akurat jest wolne stanowisko.
          > Nie grilluję na balkonie bo mam tylko kratkę balkonową.
          > Mam dziecko ponad dwuletnie, ale pod nami mieszkają studentki
          młode, a dzieciak
          > jest raczej spokojny.
          > Samochód żaden nowy, więc powodów do zazdrości nie ma.
          > Więcej grzechów nie pamiętam.


          O...tacy mili, nieuciazliwi sasiedzi...a po latach wychodzi ze
          ktores z nich to seryjny morderca wink suspicious
        • cherry.coke Re: Już się zastanawiałam, 26.05.10, 16:04
          Wystarczy ze sie za toba jakis sasiad obejrzal, albo za mezem sasiadka smile

          Poza tym to pewnie dzieci i pewnie inni tez dostaja jajkiem, tylko nie widzicie,
          jak czyszcza.
    • mikas73 Re: Jajkiem w samochód... 26.05.10, 13:48
      znajomi byli w podobnej sytuacji, tyle że im brudzono okna. Zgłosili
      na policję,zrobili wywiad wśród lokalnej dzieciarni i panów w
      stylu "ale o so chodzi" i znaleźli winnego, jakiś chłopak "dla jaj"
      to robił.
      W ramach kary im te okna skrobał i mył... a większych sankcjach, nie
      wiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka