Dodaj do ulubionych

Nie potrafię podejmować decyzji:(

01.06.10, 12:01
Nigdy nie potrafiłam, a teraz stoję przed taką która może znacznie wpłynąć na
moje dalsze życie.
Mam do wyboru 3 rzeczy:
1. Koleżanka załatwiła mi pracę na stanowisku zastepcy kierownika, kasa dobra,
praca nie zbyt ciezka, ale praca dla kogos i juz od lipca. W trybie 2 na 2
wiec musielibysmy sie z mezem zsynchronizowac i zmieniac przy dziecku.
2. Powrot do mojej starej pracy przy probie podjecia rozmowy o ewentualny
awans, ktory mi umknal z powodu ciazy...ale najprawdopodobniej na stare
stanowisko za 1200 nettosad praca ciezka i po 10h dziennie= dziecko do zlobka.
Ale zanim musze tam wracac to jeszcze urlop, takze powrot dopiero sierpien
(ewentualnie wychowawczy i zarobki= 0)
3. Mam pomysl na wlasna dzialalnosc. Bedzie to kosztowalo troche czasu,
pozaciagania kredytow i samozaparcia. Ryzyko jest ale zysk tez moze byc no i
bylabym na swoim, a taka dzialanosc by mnie cieszyla. Z tym ze boje sie ze
mnie to przerosnie i niedam rady, a w dwuch pierwszych opcjach kasa
przynajmniej pewna...
helpsad
Obserwuj wątek
    • wieczna-gosia Re: Nie potrafię podejmować decyzji:( 01.06.10, 12:10
      > 2. Powrot do mojej starej pracy przy probie podjecia rozmowy o
      ewentualny
      > awans, ktory mi umknal z powodu ciazy...ale najprawdopodobniej na
      stare
      > stanowisko za 1200 nettosad praca ciezka i po 10h dziennie= dziecko
      do zlobka.
      > Ale zanim musze tam wracac to jeszcze urlop, takze powrot dopiero
      sierpien
      > (ewentualnie wychowawczy i zarobki= 0)


      i ty to traktujesz jako realna opcje??? przeciez to jakas masakra
      jest.....
      • nvera Re: Nie potrafię podejmować decyzji:( 01.06.10, 12:43
        > i ty to traktujesz jako realna opcje??? przeciez to jakas masakra
        > jest....

        ?? masakra?? nie wiem czy masakra raczej rzeczywistość...
        • wuika Re: Nie potrafię podejmować decyzji:( 01.06.10, 13:00
          Masakra - w porównaniu z opcją nr 1.
          • nvera Re: Nie potrafię podejmować decyzji:( 01.06.10, 13:13
            no tak ale przy pierwszej wracam do pracy szybciej, niema opcji wychowawczego i
            tez pracuje po 10 h tylko 2 dni i 2 dni wolne. Czyli z mezem wlasciwie sie nie
            widze...
    • daga_j Re: Nie potrafię podejmować decyzji:( 01.06.10, 13:24
      Powiem tyle, że na pewno opcja 2 nie wygląda zachęcająco, jeśli byś ją odrzuciła
      to już mniej do wyboru wink
      • nvera Re: Nie potrafię podejmować decyzji:( 01.06.10, 13:27
        opcja 2 jest opcja która zawsze mi zostajesmile bo mnie nie zwolnią. Mogę iść na
        wychowawcze i już...tak ze możemy ja odrzucić, żeby było łatwiej
    • marghot Re: Nie potrafię podejmować decyzji:( 01.06.10, 13:32
      zalezy jak dobrze masz przemyślaną działalność
      jakie są szanse, że przyeniesie ci to satysfakcję i dochód
      nie licz na to, że będziesz miała duuzo czasu dla dziecka, bo
      rozkręcenie i prowadzenie działalności to nie jest siedzenei w fotelu

      opcję 2 bym odrzuciła jako najmniej atrakcyjną
      oczywiście nei ma pewności, ze opcję 1 utrzymasz wink
      wybierałabym pomiędzy 1 i 3
      • nvera Re: Nie potrafię podejmować decyzji:( 01.06.10, 13:54
        O opcje 1 jeszcze trzeba się będzie postarać bo tam jest jeszcze jedna
        kandydatka na to stanowisko, tak że to nie jest 100 % że dostanę tą pracę, ale
        myślę że szanse i tak są duże.
        Jeśli chodzi o 3 to ten typ działalności nie wyklucza opieki nad
        dzieckiem...wiadomo będę miała mniej czasu ale będę mogła być dużo z nią. No i
        właściwie wtedy mogę wziąć wychowawczy u siebie w obecnej pracy i mieć zawsze
        furtkę jakby coś nie wypaliło...
        Przemyślane mam dobrze ale wiadomo że w trakcie może się pojawić sporo
        niespodzianek któych teraz nie przewidzę, satysfakcję myślę że będę mieć bo
        praca będzie w moim zawodzie (nie tak jak opcje 1 i 2) będę na swoim i dla
        siebie pracowała. A dochód-wiadomo że kokosów od razu nie będzie ale myślę że po
        roku jest realna szansa na dochody w okolicach 7000 netto.
    • lola211 Re: Nie potrafię podejmować decyzji:( 01.06.10, 13:47
      Nie potrafisz podejmowac decycji , a myslisz o wlasnej dg? Troche to
      ryzykowne.Jak dla mnie to opcja nr 1.w miedzyczasie zas mozesz
      załozyc dzialalnosc i ciagnac 2 opcje jednoczesnie- wielu ludzi tak
      robi.Co do kredytów- jakie masz realnie szanse na uzyskanie kredytu
      na dzialalnosc, ktorej jeszcze nie ma?
      • nvera Re: Nie potrafię podejmować decyzji:( 01.06.10, 13:59
        >Jak dla mnie to opcja nr 1.w miedzyczasie zas mozesz
        > załozyc dzialalnosc i ciagnac 2 opcje jednoczesnie
        Moge mieć obecna pracę(wychowawczy) i prowadzić działalność równocześnie, ale
        nie mogę podjąc pracy nr1 będąc zatrudnioną w obecnej bo są dla siebie konkurencją.
        Mam realną szanse na kredyt z małopolskiej agencji rozwoju regionalnego (25000)
        wystarczy że działalność założę i mogę się o niego ubiegać, a jak go dostanę to
        wtedy dopiero to wszystko urządzać.
        Drugie 25000 mam swoje.
        Myślę że 50000 mi spokojnie wystarczy.
        • lola211 Re: Nie potrafię podejmować decyzji:( 01.06.10, 14:10
          Jesli masz przekonanie, ze dg wyjdzie to bierzesz wychowawczy i
          działasz.Tyle, ze zawsze jest ryzyko, ze zostaniesz z niczym, bo
          etat za 1200 zł to tyle co nic.
          A jak piszesz opcja pierwsza jest lepsza finansowo- co tak naprawde
          cie powstrzymuje przed zatrudnieniem w tej nowej firmie, gdyby cie
          przyjeli?
          • nvera Re: Nie potrafię podejmować decyzji:( 01.06.10, 14:45
            > A jak piszesz opcja pierwsza jest lepsza finansowo- co tak naprawde
            > cie powstrzymuje przed zatrudnieniem w tej nowej firmie, gdyby cie
            > przyjeli?
            To że jeśli podejmę ta pracę to rezygnuję już całkowicie z opcji 3. Bo nie
            podejmę tej pracy a po pół roku potem nie powiem że odchodzę, ze względu na
            koleżankę która mi to załatwia. Potem by miała problemy że niekompetentną osobę
            polecała.
            I wtedy owszem mam pracę dobrze płatną i na etacie, ale nie jest to coś co chcę
            robić do końca życia, no i ciągle jest to tylko praca dla kogoś...
            • lola211 Re: Nie potrafię podejmować decyzji:( 01.06.10, 14:59
              Jesli tak bardzo nie odpowiada ci praca na etacie, to nie ma mowic,
              bierz sie za ta dg.Ja niestety za duzo sie napatrzylam na problemy z
              jakimi borykaja sie osoby prowadzace wlasna dzialalnosc, by tak z
              marszu proponowac komus jej zakladanie, a jednoczesnie rezygnacje z
              dobrze opłacanego etatu.Nie wiesz, jak dzialalnosc sie rozwinie, a
              juz prognozujesz zyski za pol roku.Przy opcji splacania kredytu.

              • nvera Re: Nie potrafię podejmować decyzji:( 01.06.10, 16:16
                no nie wiem dlatego tu jest ryzyko...a to co podałam to wersja
                optymistyczna...wiadomo że na początku może nie być wcale zysku albo nawet
                strata...i dlatego trochę się boje i nie wiem czy nie bardziej odpowiedzialnie
                byłoby brać się za coś pewnego zamiast kombinowaćsad
        • matsuda trochę zbyt optymistycznie 01.06.10, 14:12
          zaczynać własną działalność, z kredytem i jeszcze planowaniem osobistej opieki
          nad małym dzieckiem. Zaczynaj od opcji 2, w międzyczasie podchodź do 2, dobrze
          się zastanów i rozplanuj opcję 3- strategia zachowawcza, ryzykowna- 3, ale
          dobrze logistycznie przemyślana.
          • nvera Re: trochę zbyt optymistycznie 01.06.10, 19:07
            no ja już planuję od 2 miesięcy...licze koszta, sprawdzam konkurencje i
            planuje...pozostaje kwestia założyć i działać, bo co i jak to już wiem więc
            myśleć dalej nie ma co...a jak wrócę do pracy to tym bardziej nie będę miała
            czasu na nic. Praca dziecko i jeszcze łazenie po urzedach i załatwianie się
            wykluczają...
    • sapalka1 Re: Nie potrafię podejmować decyzji:( 01.06.10, 20:12
      Na pierwszy rzut oka opcja 1 jest najbardziej atrakcyjna. Ale: mając małe
      dziecko już nie jest tak ciekawie - nie dość, że jak mówisz, jest w perspektywie
      słaby kontakt z mężem, to dodatkowo jesteś zobowiązana (grzeczność koleżanki) do
      pracy na tym stanowisku przez jakiś czas (odejście po 0,5 roku nie wyglada
      dobrze). Dodatkowo wiadomo: nowy pracownik musi bardziej się starać by pokazać
      się z dobrej strony, pokazać swoje możliwości. A przy możliwych chorobach
      dziecka (odpukać) - trudno wykazać się dyspozycyjnością itp.
      Masz płaszcz ochronny w postaci opcji 2. Więc wygodnie możesz zaryzykować próbę
      z działalnością, wiedząc, że w ostateczności wrócisz do dawnej pracy. Zresztą
      za kilka miesięcy może się okazać, ze jest jeszcze ciekawsza oferta pracy dla
      ciebie (jeśli z własną firmą nie wyjdzie coś). Pozwodzenia
    • franczii Re: Nie potrafię podejmować decyzji:( 01.06.10, 21:19
      Wez wychowaczy w starej pracy i zaczynaj rozkrecac dzialalnosc. W razie czego
      jestes kryta.
      • nvera Re: Nie potrafię podejmować decyzji:( 01.06.10, 21:54
        Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Dyskusja z wami mi sporo dała bo mogłam czarno
        na białym zobaczyć z czym mam problem...myślę że zadzwonię jutro i przekaże że z
        przyczyn osobistych moja aplikacja na stanowisko nr 1 jest już nieaktualna...
        Zaryzykuję z tą działalnością, a jak się nie uda to najwyżej wtedy zacznę na
        poważnie szukać nowej pracy.
        Dziękuję i pozdrawiam
        • sniyg Re: Nie potrafię podejmować decyzji:( 01.06.10, 23:09
          Bardzo dobra decyzjasmile

          Trzymam kciuki.
    • ihanelma Re: Nie potrafię podejmować decyzji:( 02.06.10, 09:57
      Co to byłaby za działalność (napisz nawet enigmatycznie jeśli nie
      chcesz zdradzać szczegółów)? Ile byłoby Twojego wkładu własnego -
      tzn czy robiłabyś wszystko sama, czy koordynowała czyjąś pracę? Czy
      to byłaby sprzedaż towarów (pośrednictwo czy wytwarzanie czegoś) czy
      jakieś usługi bez większego wkładu materialnego? policzyłaś sobie
      miesięczne koszty stałe i czas potrzebny na "stanięcie na nogi"?
      Jaki byś miała w razie czego bufor finansowy - w grę wchodzi spłata
      kredytu i (ewentualnie) utrzymanie pracowników(a)? Czy masz już
      doswiadczenie w branży, w której chcesz wystartować?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka