09.06.10, 20:20
Mam dość trudną sytuację ogólnie, jest ona związana z moim stanem zdrowia (
jestem po leczeniu onkologicznym )jak również z moim dzieckiem które ma
autyzm. Od kilku lat pracuję , nie jest mi lekko ale dawałam do tej pory jakos
rade tyle że w tym roku moj siedmiolatek idzie do szkoły a tu już zupełnie co
innego niz etap przedszkolny.Pomijajac jego stała terapie teraz dziecko bedzie
wymagało na pewno jeszcze większego nakładu pracy z mojej strony .
Wybralismy placówkę integracyjną ale pojęcia nie mam jak on sie tam
odnajdzie, podejrzewam że będzie cięzko.
Doszłam do takiego etapu że coraz poważniej zastanawiam się czy nie
zrezygnowac z pracy zawodowej , słyszałam juz kilkakrotnie z ust naszych
lekarzy że osoba w mojej sytuacji powinna sobie prace odpuscic i zadbac o
zdrowie swoje i dziecka. Jednak wyobrazcie sobie moja rodzina ( mysle o matce
i tesciowej) jak równiez męż nie są temu przychylni. Uważają że powinnam
trzymać się mojej jak twierdzą niezłej pracy ewentualnie szukac innej bo
spadnie mi poczucie wartosci i w ogole tak bedzie dla mnie lepiej. Mam mętlik
w głowie z jednej strony mam dosc szarpaniny zmęczenia mam 0 odporności cały
czas choruje do tego niepełnosprawne dziecko z drugiej strony cisnienie na
prace zawodową, mam dość uncertain
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Eh życie 09.06.10, 20:28
      Rozważałaś w pracę w mniejszym wymiarze godzin?
    • beata3211 Re: Eh życie 09.06.10, 20:30
      Przedewszystkim zastanów się czego ty chcesz, jak myślisz co będzie
      najlepsze dla cebie i twojego dziecka.
      Może wyjściem będzie praca na pół etatu czy na 2/5? Tym sposobem
      dużo czasu spędzisz z dzieckiem a jednocześnie będizesz wychodzić do
      ludzi a nie tylko "siedzieć" w domu. W twojej sytuacji cieżko
      znaleść złoty środek, dlatego powinnaś w spokoju bez rad
      pozostałych, zastanowić się na spokojnie co i jak smile
    • miacasa Re: Eh życie 09.06.10, 21:20
      Moja autystyczna córka kończy pierwszą klasę w zwykłej szkole podstawowej i
      mówiąc szczerze nie dałabym rady pracować na etacie i biegać z nią i po nią do
      szkoły, na terapię. Bardzo byłam zaskoczona nieustannie zmieniającymi się
      godzinami lekcji w szkole, każdego dnia zajęcia o innej godzinie a i tak 2 razy
      w tygodniu zmieniane z dnia na dzień. Niestety dziecko autystyczne nie wytrzyma
      w świetlicy szkolnej, musisz je zabierać po lekcjach do domu bo nadmiar bodźców
      powoduje nasilenie problemów. My nie mamy nikogo z rodziny na miejscu więc nie
      było mowy by ktoś mnie zastąpił (nie znaleźliśmy opiekunki, która by się podjęła
      opieki nad takim dzieckiem). Twoja rodzina musi sobie uświadomić, że autystyczne
      dziecko, nawet wysoko funkcjonujące, wymaga dużo więcej uwagi i pomocy w
      adaptacji szkolnej. Naciskanie na Ciebie jest bez sensu, zrobisz co będzie
      trzeba i nie będziesz się oglądała na ich komentarze (chyba, że zechcą Cię
      wyręczyć w opiece nad dzieckiem).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka