Dodaj do ulubionych

Jakie przedmioty powinny byc w szkolach?

15.06.10, 16:54
Moim zdaniem brakuje lekcjji rachunkowosci zarzadzania pieniedzmi i ogolnie
zrozumienie zasad dzialania pieniadza. W domu rodzice dziecka nie naucza bo
sami tego w wiekszosci nie wiedza. Maja trudnosci pomiedzy zestawieniem
dochodu i zestawieniem bilansu.
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 17:13
      Popieram.Oraz etyka- co potwierdzil wlasnie wyrok Trybunału w
      Strasburgu-
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,8015723,Brak_etyki_w_polskich_szkolach_to_dyskryminacja__Zapadl.html.

    • magdakingaklara Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 17:19
      logiki
    • triss_merigold6 Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 17:20
      Teoretycznie istnieje przedmiot o nazwie przedsiębiorczość, ale
      rzadko kiedy jest prowadzony odpowiednio.
      Etyka tak, ale nie prowadzona przez katechetów.
    • cherry.coke Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 17:23
      Analiza funkcjonalna tekstow. Od instrukcji suszarki do wlosow do oredzia
      prezydenta.
      • triss_merigold6 Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 17:28
        Hm... to element podstawy programowej takich przedmiotów jak język
        polski, wos, historia na każdym etapie edukacji. Poważnie.
        • cherry.coke Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 18:04
          Mozliwe, ale jakos nie wychodzi sadzac po wynikach smile
    • d.o.s.i.a Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 17:25
      > Moim zdaniem brakuje lekcjji rachunkowosci zarzadzania pieniedzmi
      i ogolnie
      > zrozumienie zasad dzialania pieniadza. W domu rodzice dziecka nie
      naucza bo
      > sami tego w wiekszosci nie wiedza. Maja trudnosci pomiedzy
      zestawieniem
      > dochodu i zestawieniem bilansu.


      To moze byc z czescia matematyki.

      Chociaz przedmiot "Ekonomia" tez by sie przydal, co by ludzie
      wiedzieli co to jest to "panstwo", co to budzet, skad sie biora w
      nim pieniadze, co to podatki, co sie dzieje jak sa niskie, a jak
      wysokie, skad brac pieniadze na lewe renty i 9miesieczne
      zwolnienia "na ciaze". Itp. Takie podstawy, zeby moze pomoc
      wyeliminowac kompletny analfabetyzm spoleczenstwa w tym kierunku.
      Moze wreszcie skonczyloby sie gadanie, ze "panstwo zaplaci"...
    • aluc Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 17:25
      etyka, logika, religioznawstwo zamiast religii, elementy ekonomii (ale
      nie rachunkowość), kultura i sztuka współczesna
      • ira_07 Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 19:34
        Logika jest na matmie, kultura współczesna na WOKu, el.ekonomii na przedsiębiorczości. Trzeba tylko traktować to poważnie. Religioznawstwo OK, sama o nim napisałam, ale w sumie też można je zawrzeć w WOKu, po co mnożyć przednioty.
      • wieczna-gosia Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 19:38
        Uwazam ze nie powinno byc przedmiotow tylko bloki, nauczyciel kazdego
        przedmiotu rzucalby troche inne swiatlo na jedna sprawe. Uwazam ze
        szkola powinna stawiac na samodzielne projekty i ze nie powinno byc
        ocen jak najdluzej- oceny powinny byc wylacznie opisowe- co zle
        zrobiles i jak to poprawic.
        • bi_scotti Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 16.06.10, 01:32
          wieczna-gosia napisała:

          > Uwazam ze nie powinno byc przedmiotow tylko bloki, nauczyciel
          kazdego
          > przedmiotu rzucalby troche inne swiatlo na jedna sprawe. Uwazam ze
          > szkola powinna stawiac na samodzielne projekty i ze nie powinno
          byc
          > ocen jak najdluzej- oceny powinny byc wylacznie opisowe- co zle
          > zrobiles i jak to poprawic.

          Na takie metody najbardziej skarza sie ... rodzice imigrantow z
          krajow o bardzo wysokich poziomach nauczania szczegolnie przedmiotow
          scislych (Chiny, Indie, Rosja, Pakistan, Korea). Ci sami zreszta
          imigranci najczesciej narzekaja na brak gramatyki w ich wlasnych
          klasach ESL. Ot, taka uwaga przy okazji smile
    • a.va Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 17:26
      Psychologia.
      W praktycznym wydaniu - jak odmawiać, jak nie dać się zastraszyć, jak zachować
      się na rozmowie o pracę, jak rozpoznać toksycznego partnera, czym jest depresja itd.
      • triss_merigold6 Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 17:30
        Spokojnie do zrealizowania na godzinach wychowawczych. Obawiam się
        jednak, że niewielu nauczycieli jest kompetentnych i wiarygodnych
        jeśli chodzi o wspomniane rozpoznawanie toksycznych partnerów.D
        • lolinka2 Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 17:35
          hahaha - na kierunkach pedagogicznych (przedmiotowych) masz rok, max
          1,5 psychologii - bardzo po macoszemu. Cała masa ludzi toksycznych i
          niezrealizowanych zostaje nauczycielami. Niby czego mają nauczyć?????
          • triss_merigold6 Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 17:40
            To na politologii miałam więcej.
            Nie wierzę, że nieprzygotowany merytorycznie, nieprzeszkolony
            nauczyciel byłby w stanie poprowadzić jakies fajne warsztaty
            psychologiczne z młodzieżą. Zresztą za duże ryzyko, że nauczyciel by
            eksponował prywatne lęki, fobie i przekonania w takich tematach.
            • morekac Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 17:59
              Powinna być możliwośc zaproszenia fachowca zewnętrznego na te
              warszataty...
              • triss_merigold6 Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 18:07
                I jest. Mnóstwo organizacji pozarządowych organizuje w szkołach w
                porozumieniu z dyrekcją i nauczycielami konkretnych przedmiotów
                różne warsztaty, projekty, konkursy. Zależy od dyrekcji po prostu.
          • a.va Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 17:45
            Tia, na godzinach wychowawczych... Od psychologii wykładanej przez
            wychowawczynie uchroń nas, Panie big_grin
    • a.va Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 17:29
      I podstawy prawa. Też praktyczne, nie teoria.
      Jakie prawa ma pracownik, dziedziczenie, wspólność majątkowa w małżeństwie,
      podstawy prawa karnego, jak się odwoływać, do czego jest notariusz, do czego
      radca prawny itd.
      • triss_merigold6 Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 17:32
        Masz jakieś pojęcie o programie szkolnym? Bo ja akurat mam.
        Elementy prawoznawstwa są w programie wos w liceum na poziomie
        podstawowym i rozszerzonym (m.in. o elementy prawa międzynarodowego
        i europejskiego).
        • a.va Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 17:39
          Prawo, które jest na wos (europejskie, konstytucyjne, międzynarodowe), nie ma
          żadnego praktycznego zastosowania w życiu przeciętnego człowieka, poza
          informacją, jakie prawa wyborcze komu przysługują i kto tworzy ustawy oraz
          rozporządzenia. A potem młody człowiek nie wie, jakie ma prawa wobec pracodawcy
          - wyzyskiwacza.
          • triss_merigold6 Czyżby? 15.06.10, 17:43
            Kobieto, ja uczę tego przedmiotu.P
            Proponuję zajrzeć do podstawy programowej i podręczników - są
            elementy prawa pracy, KRiO, prawa administracyjnego z postępowaniem
            administracyjnym, elementy kodeksu karnego i kodeksu postępowania
            karnego (prawa obywatela przed sądem jako ofiary, oskarżonego,
            świadka).
            • a.va Re: Czyżby? 15.06.10, 17:47
              Ok, widać sporo się zmieniło od czasu, gdy ja kończyłam szkołę. Cieszy mnie to,
              tylko skoro tak, to czemu ciągle większość młodych pracowników szuka porad
              prawnych w najprostszych kwestiach? Chyba niezbyt dobrze opracowane te podstawy
              programowe...
              • triss_merigold6 Re: Czyżby? 15.06.10, 17:57
                Kursy poszukiwania pracy i prezentowania się przed pracodawcą
                oferują Powiatowe Urzędy Pracy, a nie szkoła.
                Kwestia czasu. Nauczyciel musi zrealizować program podzielony na
                jednostki lekcyjne i przygotować uczniów do testów. W testach
                maturalnych prawo to tylko jeden z elementów więc nikt na te zajęcia
                nie poświęci więcej niż kilka lekcji (na całość działu prawo).
                Rozumiesz? Czas. Na prawo pracy jakieś 20-45 minut, bo jest wiele
                innych zagadnień, które częściej występują na maturze.
                • a.va Re: Czyżby? 15.06.10, 18:04
                  No to jest dokładnie tak, jak myślałam. Dlatego właśnie uważam, że powinien być
                  oddzielny przedmiot - praktyczne podstawy prawa. I dokładnie omawiać wszystkie
                  prawne zagadnienia, z którymi potem się człowiek w życiu styka i ma kłopoty
                  przez własną niewiedzę. To dużo więcej potem znaczy niż doskonała znajomość
                  życiorysów poetów czy układu krwionośnego żaby.
                  • lola211 Re: Czyżby? 15.06.10, 18:12
                    I dokładnie omawiać wszystkie
                    > prawne zagadnienia, z którymi potem się człowiek w życiu styka i
                    ma kłopoty
                    > przez własną niewiedzę.

                    To jest niewykonalne.Biorac pod uwage zawiłosc przepisów i ogrom
                    wiedzy jaka trzeba posiadac, by skutecznie sie w nich poruszac.
                    • triss_merigold6 To raz 15.06.10, 18:16
                      To raz.
                      A dwa - KTÓRY prawnik pójdzie uczyć do szkoły na pensum
                      nauczycielskie i nauczycielską pensję? Przedmiot musiałby zostać
                      wprowadzony rozporządzeniem ministra edukacji i wypadałoby zapewnić
                      warunki i fundusze na realizację.
                      IMO awykonalne. Encyklopedia prawa jako samodzielny przedmiot jest
                      na humanistycznych kierunkach studiów, a i tak nie omawia się
                      szczegółowo.
                      • a.va Re: To raz 15.06.10, 18:41
                        Nie mam opracowanej strategii, JAK należałoby to zrobić. Odpowiadam tylko na
                        pytanie, CO powinno być w szkołach.
                    • morekac Re: Czyżby? 15.06.10, 22:10
                      A przepisy zmieniają się, niektóre często.

                      > To jest niewykonalne.Biorac pod uwage zawiłosc przepisów i ogrom
                      > wiedzy jaka trzeba posiadac, by skutecznie sie w nich poruszac.
              • lola211 Re: Czyżby? 15.06.10, 18:09
                to czemu ciągle większość młodych pracowników szuka porad
                > prawnych w najprostszych kwestiach?

                A czemu ludzie mimo wieloletniej nauki popelniaja bledy
                ortograficzne? W szkole ucza geografii, a oni nie wiedza gdzie lezy
                Białystok a gdzie Bielsko- Biała?

                • triss_merigold6 Re: Czyżby? 15.06.10, 18:13
                  Krzywa Gaussa odnośnie potencjału intelektualnego. Naprawdę są takie
                  rejony gdzie nauczyciele się cieszą jak gimnazjaliści opanują jako
                  tako umiejętność czytania i pisania.
          • des4 Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 16.06.10, 08:49
            dokładnie, potem młody czlowiek prowadzacy swoją firmę nie wie jakie
            ma prawa wobec pracownika - lenia i złodzieja

            a.va napisała:

            > Prawo, które jest na wos (europejskie, konstytucyjne,
            międzynarodowe), nie ma
            > żadnego praktycznego zastosowania w życiu przeciętnego człowieka,
            poza
            > informacją, jakie prawa wyborcze komu przysługują i kto tworzy
            ustawy oraz
            > rozporządzenia. A potem młody człowiek nie wie, jakie ma prawa
            wobec pracodawcy
            > - wyzyskiwacza.
            • nchyb Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 16.06.10, 10:35

              des4 napisał:

              > dokładnie, potem młody czlowiek prowadzacy swoją firmę nie wie
              jakie
              > ma prawa wobec pracownika - lenia i złodzieja

              niestety, tak pracodawca ma mniej praw, niż ten pracownik leń i
              złodziej...
    • a1ma Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 17:32
      Zdecydowanie rachunkowość oraz podstawy prawa - już w szkole podstawowej
      (oczywiście na poziomie adekwatnym do wieku).
      • verdana Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 17:52
        Rachunkowość nie. tzn. tylko dla chętnych. Podstawy ekonomii.
        Podstawy socjologii i filozofii.
        Tyklko cos trzeba wyrzucić. I dać więcej przedmiotow w liceum do
        wyboru, wtedy jest szansa, ze ludzie będą umieli cokolwiek.
        • majenkir Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 17:55

          verdana napisała:
          > Tyklko cos trzeba wyrzucić.


          Religie.
    • ywwy Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 18:01
      Zajęcia nt sexu i zdrowia
      • triss_merigold6 Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 18:06
        Proszę - jest ścieżka międzyprzedmiotowa do realizowania w wymiarze
        bodajże kilkunastu godzin rocznie na temat przygotowania do życia w
        rodzinie.
        Naprawdę w teorii jest WSZYSTKO włącznie z edukacją medialną.
        • lolinka2 Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 18:22
          inaczej bym capsa użyła, o tak: W TEORII jest wszystko...
          • triss_merigold6 A tak serio 15.06.10, 18:32
            Gdybym była teraz w gimnazjum/liceum i dop.... by kolejne
            przedmioty: socjologia 1 godz, filozofia 1 godz, ekonomia 1 godz,
            encyklopedia prawa 1 godz, psychologia 1 godz kultura i sztuka 1
            godz etc. (wymiar absolutnie minimalny) to bym się zabiła własną
            pięścią, że dokładają kolejne obciążenie, a nie była wdzięczna za
            możliwość poszerzania horyzontów i nabywania tak praktycznych
            umiejętności jak odmawianie/szukanie pracy/płacenie rachunków.
            • verdana Re: A tak serio 15.06.10, 18:43
              Otóż to. Jestem zdania, ze najpierw trzeba wyrzucać - i to sporo, a
              potem możena coś dolozyć. I to na zasadzie wyboru, nie koniecznosci.
            • a.va Re: A tak serio 15.06.10, 18:46
              E tam, zaryzykowałabym twierdzenie, że połowa rzeczy, których uczą się
              dzieciaki, jest im do niczego w życiu nieprzydatna. Spokojnie można by co nieco
              powyrzucać i w to miejsce dać rzeczy bardziej potrzebne.

              A licealiści powinni mieć wybór, które przedmioty chcą, a których nie.
              Podstawowa wiedza jest w podstawówce i gimnazjum, a wiedzę rozszerzoną można
              ukierunkować na to, co człowieka najbardziej interesuje.
              • a.va Re: A tak serio 15.06.10, 18:48
                No to napisałyśmy dokładnie to samo z Verdaną.
                • triss_merigold6 Re: A tak serio 15.06.10, 18:55
                  Nie, nie to samo. Verdana w przeciwieństwie do Ciebie, zna realia
                  polskiej szkoły, system oceniania i podstawy programowe.
                  • a.va Re: A tak serio 15.06.10, 19:05
                    Nie neguję tego. Ale napisała to samo, co ja, tylko innymi słowami.
              • triss_merigold6 Re: A tak serio 15.06.10, 18:53
                Do rozwijania bardzo ukierunkowanych zainteresowań oraz uczenia
                praktycznych rzeczy służyły szkoły zawodowe.
                Liceum ogólnokształcące - jak sama nazwa wskazuje - służy do
                przekazywania dość ogólnej wiedzy z dziedzin odwzorowujących część
                dyscypiln akademickich. Kończy się obecnie maturą, z której
                punktacja decyduje o dostaniu się na studia ergo licealiści,
                kierując się zdrowym rozsądkiem, wybierają te przedmioty które są
                uwzględniane przez poszczególne kierunki na uczelniach.

                Żeby spełnić Twoje pobożne życzenie należałoby radykalnie
                przemodelować cały system oświatowy, wrócić do egzaminów na studia i
                uznać, że wykształcenie na poziomie szkoły średniej jest elitarne i
                nie obejmuje znakomitej większości uczniów.
                • verdana Re: A tak serio 15.06.10, 19:02
                  Triss, a co to za ogólne kształcenie, które nie ma filozofii,
                  ekonomii czy socjologii (tylko mi nie mów, ze są na WOS-ie,
                  traktowanym zwykle jako dodatkowa lekcja historii, albo na którym
                  się przerabia wszystkie możliwe struktury organizacyjne). Przedmioty
                  licealne są arbitralnie wyznaczone i naprawdę, od pewnego etapu
                  wcale nie potrzebne wszystkim bez wyjątku. W Europie Zachiodniej i
                  USA jakos wybór nie przeszkadza w kształceniu.
                  O maturze i traceniu trzech lat w na zdanie testu przy mnie nie
                  wspominaj, ekploduje z ciężkim hukiem.
                  Własnie, jestem zwolenniczką powrotu egzminów na studia,
                  przemodelowania systemu oswiatowego, zmiany (co najmniej!) karty
                  nauczyciela, nawet bez tworzenia elitarnego wykształcenia sredniego.
                  Marzę też o niewielkim plutonie egzekucyjnym dla twórców niektórych
                  podstaw programowych.
                  • triss_merigold6 Re: A tak serio 15.06.10, 19:09
                    Miałam elementy filozofii ale w ramach bardzo rozszerzonego
                    polskiego w liceum - zasługa polonistki.
                    Ja jestem za powrotem egzaminów na studia, zdecydowanie. W sumie za
                    wyborem przedmiotów np. od 2 klasy LO również. Jedno ale - na
                    początku lat 90-tych do liceów szło niespełna 30% ośmioklasistów,
                    teraz gdzieś koło 75-80% - sądzisz, że ich potencjał intelektualny
                    wzrósł? Bo podstaw programowych nie odchudzono, wręcz przeciwnie
                    dowalono (na wos chociażby) to czego uczelnie wymagały w ramach
                    własnej rekrutacji.
                    • verdana Re: A tak serio 15.06.10, 19:41
                      Mój syn idzie do liceum z filozofią, poziomem przedmiotów do wyboru
                      i zajęciami do wyboru. Od razu jednak uprzedzono, ze nie jest to
                      szkoła dla tych, którzy uczą sie po to, by dostać 98% na maturze.
                      Nie przeszkadza mi, ze do liceów idzie sporo osób - tak czy inaczej,
                      nawet intelektualnie slabsze osoby sa po LO lepiej intelektualnie
                      rozwiniete, niż po zawodówce. Widziałam to w bardzo słabym liceum -
                      jednak po to nie byli ci sami ludzie co przed. Więc to chyba
                      oplacalne.
                      Pod warunkiem jednak,że matura albo zostanie zniessiona (postulowano
                      to juz przed wojną), albo bedzie, ale wrócą egzaminy na studia, albo
                      ostra selekcja na pierwszych latach. To ostatnie jest najlepsze, ale
                      wymaga płatnych studiow, niestety.
                      • wieczna-gosia Re: A tak serio 15.06.10, 19:44
                        verdana napisz mi pliz epistole na temat swojego gimnazjum oraz liceum do ktorego idzie twoj syn i jeszcze gdzie chodzila corka- bo za rok musze gdzies swoje ziolo wyslac i oczywiscie ONA podejmie decyzje no ale musze jakas pomoc nie? na privik poprosze na privik.
                        • verdana Re: A tak serio 15.06.10, 20:14
                          Już. Na priv. O córce nie napisałam, bo to jednak dawno było i nie
                          wiem, czy cos się nie zmieniło, ale jak będziesz sobie winszowała -
                          to mogę napisać też.
                  • lolinka2 Re: A tak serio 15.06.10, 19:10
                    verdano, oby Twoje życzenie kiedyś się ziściło smile
                  • ira_07 Re: A tak serio 15.06.10, 19:40
                    (tylko mi nie mów, ze są na WOS-ie,
                    > traktowanym zwykle jako dodatkowa lekcja historii, albo na którym
                    > się przerabia wszystkie możliwe struktury organizacyjne)

                    Ja na WOSie miałam i socjologię, el. psychologii, wiedzę o UE, historię najnowszą...Tylko, że u nas WOS był prowadzony swietnie.

                    Myślę, ze najgorszą bolączką polskich szkół, jest brak wyboru przedmiotów. Na szczęście miałam wspaniałych nauczycieli w LO i fizyk wiedział, że nikt z fizyką przyszłości nie wiąże, więc nie cisnął, ale biologię już zakuwałam, jakbym miała iść na medycynę. Nic już nie pamiętam. Mogłam się skupiać na swoich polonistycznych konkursach, historii, WOSie. Powinien być, przynajmniej w LO, stały kanon przedmiotów: polski, j. obcy nowożytny, matematyka, do tego inne do wyboru, przynajmniej od 2 klasy. I zmieści się wtedy biologia, historia, ale też ekonomia, logika, filmoznawstwo i filozfia.
                • a.va Re: A tak serio 15.06.10, 19:14
                  Triss, nie chodzi mi o rozwijanie bardzo ukierunkowanych zainteresowań, tylko o
                  wybór z pewnej puli w ramach wykształcenia ogólnego PONADPODSTAWOWEGO. Podstawy
                  obowiązkowe dla wszystkich. Ale naprawdę nie widzę powodu, żeby ktoś, kto nie ma
                  zdolności do historii i nie ma zainteresowań w tym kierunku, uczył się tego
                  przedmiotu aż przez tyle godzin, ile mieści się w ramach 3 lat liceum. Spokojnie
                  wystarczy mu połowa tego albo i mniej.

                  I tak, uważam, że przemodelowanie systemu kształcenia bardzo by się przydało.
                  Niekoniecznie jednak wiąże się to z powrotem egzaminów na studia i elitarnością
                  szkół średnich.
              • burza4 Re: A tak serio 15.06.10, 23:38
                a.va napisała:


                > Podstawowa wiedza jest w podstawówce i gimnazjum, a wiedzę rozszerzoną można >
                ukierunkować na to, co człowieka najbardziej interesuje.

                no błagam cię - jak dla mnie obecne liceum to niestety nadal podstawowa wiedza,
                i to przekazywana po łebkach co dobitnie pokazuje poziom egzaminów maturalnych.
                Już wystarczająco powyrzucano z matematyki - niestety nie biorąc pod uwagę, że
                ta wyrzucona wiedza jest potrzebna choćby do przekształcania wzorów na fizyce...
                • a.va Re: A tak serio 16.06.10, 08:59
                  Wyrzucanie, byle wyrzucić, a programy okrojone według mądrych założeń to nie to
                  samo. Wciąż w ogólniakach jest mnóstwo wiedzy, która jest zupełnie zbędna -
                  zakuwana na potrzeby jednego testu, a potem wyrzucana z pamięci. Czysta strata
                  czasu, bo jeśli przyjmiemy, że to po to, żeby młody człowiek ćwiczył szare
                  komórki w myśleniu - to sorry, ale ćwiczyć można na czymś, co się lubi,
                  niekoniecznie na nielubianych przedmiotach.
    • narsen Żadne. 15.06.10, 19:15
      Powinny być zajęcia zintegrowane.
      • kub-ma Re: Żadne. 15.06.10, 19:18
        Tak przez całą szkołę? Do matury?
    • ira_07 Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 19:32
      > Moim zdaniem brakuje lekcjji rachunkowosci zarzadzania pieniedzmi i ogolnie
      > zrozumienie zasad dzialania pieniadza.

      W sumie są podstawy przedsiębiorczości. Jest sporo dobrych przedmiotów: WOK, WOS, które są traktowane po macoszemu. Jedna godzina w trzeciej LO na przykład. A wystarczyłby przez 3 lata gimnazjum czy LO i można byłoby przelecieć przez historię sztuki i filozofię.

      Ja bym dała religioznawstwo i wiedzę o filmie, co w sumie można zmieścić w WOKu.
    • mama303 Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 20:29
      Taniec
      • truscaveczka Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 16.06.10, 10:45
        Trzecia klasa liceum u mnie - wf to były zajęcia z tańca 2 razy w
        tygodniu. Z instruktorem, nie z wuefmenką.
    • gaja78 Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 20:46
      Więcej fizyki, muzyki i plastyki.
    • inguszetia_2006 Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 21:11
      Witam,
      Muzyka i plastyka są zdecydowanie za mało promowane i w narodzie
      brak wyrobienia artystycznego. Kupują ludziska jakieś bohomazy,
      wieszają to na ścianach i potem trza się zachwycać jakimś tryptykiem
      z palmą i słoniem, by nie urazić gospodarza;-P
      Pzdr.
      Inguszetia
    • ally Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 21:14
      filozofia, najlepiej zamiast religii/etyki. etyka to i tak dział filozofii, a
      religia (katecheza) powinna odbywać się w kościele. tym sposobem nie
      zwiększyłaby się liczba godzin.
    • protozoa Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 21:24
      Język polski, język angielski, drugi język obcy traktowany poważnie, matematyka,
      fizyka, chemia, biologia, historia, wiedza o społeczeństwie z elementami
      socjologii, wiedza o kulturze z elementami "praktycznymi " - koncerty, wystawy a
      nie spiewanie i rysowanie, w-f (!!!), geografia, informatyka, elementy filozofii
      i logiki, podstawy przedsiębiorczości, pierwsza pomoc z elementami BHP, podstawy
      prawa, etyka. Po gimnazjum tzw. mała matura i albo nauka zawodu albo liceum z
      ukierunkowanymi przedmiotami. W profilu przyrodniczym żadnej historii ani wiedzy
      o kulturze. Wywalić religie do kościołów róznych wyznań.
      • verdana Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 22:58
        W profilu humanistycznym żadnej biologii?
    • asia_i_p Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 21:38
      Ja bym dorzuciła techniki komunikacji (nie internetowej, tylko szkolenia z
      porozumienia bez przemocy, "języka żyrafy").
    • burza4 Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 15.06.10, 23:31
      No fajnie, propozycji w bród, tyle że jakby z górnej półki, czyli dla starszych.

      Zdajesz sobie sprawę, że w liceum dzieciaki mają po 42 godziny tygodniowo i nie
      nadążają lekcji odrabiać? do liceum się dojeżdża, więc np. moja córka wstaje o 6
      rano, a w niektóre dni wracała ze szkoły około 17. Musiałam zrezygnować z kursu
      angielskiego, bo dzieciak się nosem podpierał.

    • nangaparbat3 kreda i tablica n/t 16.06.10, 08:39

    • moofka Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 16.06.10, 09:23
      w kazdym przedszkolu i podstawowce powinien byc logopeda zdecydowanie
      zajecia logopedyczne, logorytmiczne i kultura slowa
      dzieci brzydko mowia raczej i wyrastaja z nich brzydko mowiacy dorosli smile
      wiecej zajec fizycznych i artystycznych
      teorii czegokolwiek badz zdaza sie nauczyc jak ich to bedzie ineteresowalo
      jak nie bedzie, to i dodatkowe lekcje socjologii nie pomoga - zreszta od dawna jest wos ktory wlasnie tego razem z podstawami prawa ma uczyc
      nie wiem jak teraz program jest skonstruowany
      elementy religioznawstwa sa w programie religii
      nie wiem tylko jak ma sie to w praktyce, kiedy przyjdzie nawiedzona katechetka
      bo ksieza sa doskonale przygotowani i na pewno maja wiedze z zakresu innych wyznan
      • izak31 Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 16.06.10, 10:45
        Zgodze sie z tym co pisałyscie juz wczesniej: ekonomia czyli postawy
        funkcjonowania rynku, ogolne pojecie o makro i mikroekonomi a przede
        wszystkim umiejetnosc wyliczenia odsetek i rat kredytu.
        odnosnie tego co mozna wyrzucic to oczywiscie religia i jeszcze
        mozna zastanowic sie nad odchudzeniem programow z niektorych
        przedmiotow. Ja z ogolniaka pamietam glownie czas poswiecony na
        nauke biologii. i nie chodiz,ze mialam z nia problemy, absolutnie
        tylko ilosc rzeczy do nauki była ogromna. Chyba w ogolniaku na
        profilu informatyczno-jezykowym wiedza o organellach komorkowych,
        poszczegolnych układach u gładów, płazów i czego tam jeszcze chcecie
        nie jest niezbedna.
        • sueellen Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 16.06.10, 10:56
          Chyba w ogolniaku na
          > profilu informatyczno-jezykowym wiedza o organellach komorkowych,
          > poszczegolnych układach u gładów, płazów i czego tam jeszcze chcecie
          > nie jest niezbedna.

          Ja tez do tej pory pamietam co to sa mitochondria komorkowe, tylko ze szkole
          srednia skonczylam 9 lat temu i ani razu ta wiedza mi sie do niczego nie
          przydala. Nie rozumiem natomiast dlaczego nie uczy sie dzieci o lokatach
          bankowych, kredytach
          • verdana Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 16.06.10, 13:45
            Bo jeszcze by się okazało, ze wiedza zdobyta w szkole jest
            pozyteczna? A jak wiadomo, najlepiej ćwiczy sie myślenie na
            kwestiach oderwanych kompletnie od zycia, ktore nie mają
            praktycznego zastosowania.
          • aretahebanowska Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 16.06.10, 14:07
            A mogą być mitochondria pozakórkowe wink?
        • gaja78 Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 16.06.10, 13:56
          izak31 napisała:

          > Chyba w ogolniaku na
          > profilu informatyczno-jezykowym wiedza o organellach komorkowych,
          > poszczegolnych układach u gładów, płazów i czego tam jeszcze chcecie
          > nie jest niezbedna.

          A ja uważam, że wiedza o tym, jak działa żywa komórka i jak przebiegała ewolucja
          jest bardzo potrzebna. Mam niejasne przeczucie, że poziom tej wiedzy jest
          odwrotnie proporcjonalny do podatności delikwenta na przeróżne pseudo-teorie
          naukowe. Choćby na przykładową "prawdę", jakoby nie było możliwe powstanie życia
          bez ingerencji siły wyższej. Jest też cała pokaźna rzesza poślednich teorii
          pseudonaukowych, na których robi się biznes wśród ludzi z pokaźnymi brakami
          wiedzy ogólnej z dziedziny fizyki, chemii czy biologii.
          • gaja78 *sorki za błąd 16.06.10, 13:58
            uparłam się na słowo "pokaźny". Jak widać powinnam była mieć więcej lekcji
            języka polskiego wink
            • kocianna Re: *sorki za błąd 16.06.10, 14:17
              Szkoła powinna przede wszystkim uczyć jak się uczyć. Gdzie szukać informacji.
              Jak odróżnić wiedzę od bełkotu. To wszystko da się zrobić w ramach obecnej
              "siatki godzin", tu nie przedmioty, tylko sposób ich realizacji należałoby
              zmienić, tak, jak przez lata ewaluowała metodyka j. angielskiego (a za tym
              zmieniły się wymagania maturalne). Czyli: człowiek ma umieć złożyć aplikację na
              kelnera i poradzić sobie na Heathrow (mówimy o poziomie podstawowym), a nie znać
              definicję Present Perfect, ale też powinien wiedzieć, jak w razie czego
              skorzystać ze słownika i dlaczego nie należy korzystać z automatycznych
              translatorów.
          • aretahebanowska Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 16.06.10, 14:13
            Stąd właśnie odwieczne dyskusje na temat szczepionek, nabiału,
            mięsa, ewolucji itp. Oczywiście uważam, że należałoby zmodyfikować
            program nauczania nauk przyrodniczych, tak by nauczyć nie tyle
            szczegółów, co samodzielnego zdobywania tego typu wiedzy,
            umiejętności weryfikacji i krytycznego podejścia do przyswajanych
            informacji. No trochę tych szczegółów też trzeba znać. Akurat
            zdecydowanie jestem zwolenniczką wyrzucenia z programu szczegółowej
            wiedzy na temat budowy poszczególnych grup zwierząt. Jednak budowa
            i funkcjonowanie komórki to rzeczy istotne nawet z praktycznego
            punktu widzenia. Rzeczone mitochondria np. są niezwykle ważne w
            przemianach metabolicznych węglowodanów i lipidów - to w kontekście
            wiecznych problemów z odchudzaniem (np. po co komu karnityna?). To
            podstawy fizjologii, którą każdy powinien choć trochę liznąć.
            • burza4 Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 16.06.10, 14:19
              aretahebanowska napisała:

              > SOczywiście uważam, że należałoby zmodyfikować
              > program nauczania nauk przyrodniczych, tak by nauczyć nie tyle
              > szczegółów, co samodzielnego zdobywania tego typu wiedzy,

              jasne, po co w ogóle się uczyć, skoro google.pl zastąpi wszystkosmile
              • aretahebanowska Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 16.06.10, 14:33
                Jeśli uważasz, że jesteśmy w stanie w szkole nauczyć choćby tego co
                w tej chwili jest uznawane za podstawy w naukach przyrodniczych, to
                się mylisz. Przyrost tej wiedzy jest tak ogromny, że praktycznie
                nie do ogarnięcia. Ilość nowych faktów i teorii rośnie w tempie
                wykładniczym. Ja nie potrzebuję, by moi studenci przychodząc do
                mnie na zajęcia znali już szczegółowo choćby podstawowe szlaki
                metaboliczne komórki. Tego mogą się nauczyć, tylko że oni nie
                umieją się uczyć. Fakty potrafią zapamiętać (tylko do kolokwium),
                są w stanie odtworzyć dowolny obrazek z książki czy wykładu,
                narysować wzorami strukturalnymi najbardziej skomplikowane związki
                chemiczne, wymienić po kolei poszczególne związki powstające w
                trakcie jakiejś przemiany. Ale najwięcej zabawy na zajęciach jest
                kiedy zadam pytanie "dlaczego?". Bo z kojarzeniem faktów i
                umiejętnością wyciągania wniosków, co w prosty sposób prowadzi do
                zrozumienia danego zjawiska, jest u nich krucho. Oni muszą nauczyć
                się poruszać w tym gąszczu informacji a nie po prostu je przyswoić,
                bo jest tych informacji zbyt dużo i mniej nie będzie.
                • gaja78 Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 16.06.10, 14:48
                  aretahebanowska napisała:

                  > Ale najwięcej zabawy na zajęciach jest
                  > kiedy zadam pytanie "dlaczego?". Bo z kojarzeniem faktów i
                  > umiejętnością wyciągania wniosków, co w prosty sposób prowadzi do
                  > zrozumienia danego zjawiska, jest u nich krucho. Oni muszą nauczyć
                  > się poruszać w tym gąszczu informacji a nie po prostu je przyswoić,
                  > bo jest tych informacji zbyt dużo i mniej nie będzie.

                  Moim zdaniem problem tkwi nie tyle w umiejętności uczenia się, ale w braku
                  pewnych elementów na lekcjach fizyki i chemii. Brakuje swojego rodzaju syntezy,
                  uogólniania, zwracania uwagi na prostotę zjawisk, na ich wspólne cechy i prawa
                  nimi rządzące. Brakuje jasnego zaznaczania kroków milowych nauki,
                  opowieści-anegdot o rodzeniu się teorii i ich dowodzeniu.

                  Przyjaźnię się aktualnie z książkami Stephena Hawkinga. Te lekkie, przyjemne,
                  niemalże magiczne opowieści o fizyce i astronomii systematyzują mi w głowie
                  wiedzę. Odkrywają nowe relacje, ale między informacjami, które już posiadam.
                  Gdyby fizyka w szkole średniej polegała tylko na czytaniu pana Hawkinga, moja
                  wiedza nie byłaby bogatsza. Do dobrego nauczania moim skromnym zdaniem potrzebne
                  są obydwa elementy - zdobywanie wiedzy szczegółowej i nauka odnajdywania
                  schematów czy związków przyczynowo-skutkowych.
                  • aretahebanowska Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 16.06.10, 14:54
                    No właśnie - pytanie jak to obecnie wygląda w szkołach? IMO
                    dramatycznie, zwłaszcza od momentu wprowadzenia gimnazjów i nowej
                    matury.
            • gaja78 Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 16.06.10, 14:36
              aretahebanowska napisała:

              > Stąd właśnie odwieczne dyskusje na temat szczepionek, nabiału,
              > mięsa, ewolucji itp. Oczywiście uważam, że należałoby zmodyfikować
              > program nauczania nauk przyrodniczych, tak by nauczyć nie tyle
              > szczegółów, co samodzielnego zdobywania tego typu wiedzy,
              > umiejętności weryfikacji i krytycznego podejścia do przyswajanych
              > informacji.

              Co jest trudnego w samodzielnym zdobywaniu wiedzy ? Otwiera się książkę i czyta ...

              Do weryfikacji i krytycznego podejścia potrzebna jest podstawowa wiedza. To jest
              najprostszy, najmniej pracochłonny sposób unikania szumu informacyjnego. Bez
              wiedzy weryfikacja musiałaby polegać na czytanie wielu źródeł na raz i szukaniu
              informacji na temat wartości tych źródeł - również w szumie informacyjnym.
              • aretahebanowska Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 16.06.10, 14:45
                Ja jestem jak najbardziej za utrzymaniem sporej ilości przedmiotów
                przyrodniczych w szkołach. Gdybym nie była to podcinałabym gałąź,
                na której siedzę. Program tych przedmiotów jest zdecydowanie do
                przemeblowania. Tępe wkuwanie, a tak się teraz do nich podchodzi,
                niewiele daje. Ucznia należy wyposażyć w pewien zakres podstawowych
                pojęć, tak by umiał się posługiwać językiem rzeczonych nauk
                przyrodniczych a nie w rozmowie np. z lekarzem miał poczucie, że
                ten mówi do niego po chińsku. Niestety, przy tej ilości dostępnej
                obecnie wiedzy, będzie musiał potem uczyć się sam. Znajomość
                ewolucji układu krwionośnego ssaków, liczba wodniczek tętniących u
                pantofelka, czy poszczególne części nogi raka to naprawdę nie są
                rzeczy potrzebne normalnemu człowiekowi (uwaga - jestem biologiem).
                • gaja78 Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 16.06.10, 14:47
                  aretahebanowska napisała:

                  > Niestety, przy tej ilości dostępnej
                  > obecnie wiedzy, będzie musiał potem uczyć się sam. Znajomość
                  > ewolucji układu krwionośnego ssaków, liczba wodniczek tętniących u
                  > pantofelka, czy poszczególne części nogi raka to naprawdę nie są
                  > rzeczy potrzebne normalnemu człowiekowi (uwaga - jestem biologiem).

                  W sumie racja smile
    • elza78 Re: Jakie przedmioty powinny byc w szkolach? 16.06.10, 18:04
      brakuje matematyki, prowadzonej przez normalnych ludzi na normalnym poziomie,
      ludzi ktorzy potrafia wykladac ten trudny i niesamowicie ciekawy przedmiot,
      ludzi ktorzy sa matematykami a nie tylko miernymi nauczycielami ktorzy sami nie
      rozumieja co wykladaja...
      poziom polskiej matmy to mega krzywda dla dzieciakow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka