Dodaj do ulubionych

badania DNA

23.06.10, 17:26
mnie i moją córcię niebawem czekają baddania dna... w celu ustalenia
ojcostwa
nie jestem pewna z kim ją mam, denerwuję się przed tym, ale takie jest
życzenie sądu... nie ustalili mi alimentów, bo ojciec dziecka
powiedział, ze nie wie czy to jego , i sędzina od razu zgodzilasie na
badania. Z tego co sie wcesniej orientowałam, to najpierw ustalaja
ojcostwo, a potem on moze sie owolywac... a tak nie mam alimentow, nie
mam kasy, i jeszcze te badania, na ktorych moge sie skompromitowac...
czy ktorac emama miala takie badania? jak to wyglada?
Obserwuj wątek
    • amona13 Re: badania DNA 23.06.10, 17:36
      kobieto weź ty przeczytaj co piszesz masz pretensje do sądu że, nie przyznał ci
      alimentów i sama przyznajesz że nie wiesz z kim masz dziecko - miej pretensje do
      siebie , chwała Bogu że są sądy bo takich " tatusiów " panie brałyby z ulicy -
      sama mam dwóch synów i włos się na głowie jeży - co do ustalenia ojcostwa przez
      sąd to na jakiej podstawie miał to zrobić bo pani tak mówi a nie jest pewna
      • el_jot Re: badania DNA 23.06.10, 17:44
        Kobieto, autorka pyta jak wyglądają badania DNA, a nie co ty sądzisz
        o niej i jej życiu. Co ją obchodzi, że masz synów, ją obchodzi jak
        wyglądają badania DNA. Jak nie masz pojęcia to nie pisz.
    • pitahaya1 Re: badania DNA 23.06.10, 17:39
      joanka.27 napisała:


      > nie jestem pewna z kim ją mam,

      [...]
      nie ustalili mi alimentów, bo ojciec dziecka
      > powiedział, ze nie wie czy to jego , i sędzina od razu zgodzilasie na
      > badania.

      [... ]a tak nie mam alimentow, nie
      > mam kasy, i jeszcze te badania, na ktorych moge sie skompromitowac...


      Żartujesz?
      • majka003 Re: badania DNA 23.06.10, 17:51
        Przewaznie pobierają wymaz ze śliny.
        • joanka.27 Re: badania DNA 23.06.10, 17:54
          ale to sie odbywa w obecności domnienmanego ojca, czy nie?
          • aurita Re: badania DNA 23.06.10, 18:08
            Moim zdaniem robi sie wymaz z jamy ustnej
            Nie musi sie to dziac jednoczesnie dla ojca i dziecka
          • gryzelda71 Re: badania DNA 23.06.10, 18:24
            Nie,obecność domniemanego ojca nie jest już konieczna.
    • gazeta_mi_placi Re: badania DNA 23.06.10, 18:16
      To może niech od razu pobiorą próbki od trzech pozostałych.
      Na któregoś w końcu musi trafić i wtedy będziesz miała alimenty.
      • tautschinsky Re: badania DNA 23.06.10, 23:11
        gazeta_mi_placi napisała:

        > To może niech od razu pobiorą próbki od trzech pozostałych.
        > Na któregoś w końcu musi trafić i wtedy będziesz miała alimenty.


        Co tak skromnie - każdemu chłopu ze wsi wskazanej
        przez autorkę pogmerać jamie gębowej i niech trzęsą
        portkami - bo "sprawiedliwość" nadciąga smile
    • mariolka99 Re: badania DNA 23.06.10, 18:18
      Bezapelacyjnie jest to wątek tygodnia ;D
    • cherry.coke Re: badania DNA 23.06.10, 18:23
      Co sie lamiesz, jak nie od jednego, to od drugiego dostaniesz alimenty suspicious
      • gazeta_mi_placi Re: badania DNA 23.06.10, 18:27
        Można by nawet wykombinować,że każdemu z trzech lub czterech wmówić dziecko (nie
        idąc do sądu itp.) i umówić się słownie (bez sądu) na alimenty powiedzmy po 200
        zł od każdego.
        To wyjdzie więcej niż zasądzone przez sąd alimenty od jednego!!!
        • joanka.27 Re: badania DNA 23.06.10, 18:30
          jesli rzeczywiscie On jesyt ojcem dziecka, to alimeny beda duzo wyzsze
          niz te 200zl
    • deodyma Re: badania DNA 23.06.10, 18:25
      sad kieruje Cie do zakladu MEDYCYNY SADOWEJ, gdzie pobieraja wymaz
      ze sliny od dziecka, domniemanego ojca i Ciebie.
      pozniej czekasz na wynik badan i za jakis czas odbedzie sie nastepna
      sprawa w sadzie, gdzie zapada decyzja, zalezna od wynikow badania
      DNA.
      • joanka.27 Re: badania DNA 23.06.10, 18:29
        o wynikach badania dowiem sie dopiero w sądzie, czy przyślą pocztą do
        domu?
        jak w sądzie to umrę ze stresu przecież...
        • deodyma Re: badania DNA 23.06.10, 18:32
          na ogol wyniki DNA przesylaja poczta do domu.
    • selavi2 Kobiety! 23.06.10, 18:29
      Czy wyście poszalały?
      Mało sobie sama dziewczyna dokopała?
      Wy jej jeszcze dokopujecie?
      Tak, tak - przecież społeczeństwo składa się między innymi z samych
      świętoje...liwych kobiet, matek i żon oraz babek. Tiaa...
      Nie wam ją oceniać, wzory moralności i jedynego porządku świata.
      Swiata, w którym nie ma miejsca na błędy, głupotę itp.
      Pobudka!
      Prawdziwy świat to też los autorki posta.
      Będą badania. Jak ktoś nie jest ojcem dziecka, to nie będzie poszkodowany finansowo.
      • mariolka99 Re: Kobiety! 23.06.10, 18:35
        Nikt jej nie ocenia.
        Wyśmiewamy ją tylko ;D
      • crises Re: Kobiety! 23.06.10, 20:57
        Wszystkie razem błędy i głupoty, jakie zrobiłam w życiu, gdyby je ustawić jedna
        na drugiej, nie sięgnęłyby do pięt pani "w sumie to nie wiem, z kim mam to
        dziecko". Pewnych rzeczy się po prostu nie robi: nie uprawia z nieznajomymi
        seksu bez prezerwatywy, nie sypia więcej niż z jednym facetem na raz, nie jeździ
        samochodem po pijaku i nie skacze na główkę do nieznanej wody, takie tam.
        • thegimel Re: Kobiety! 23.06.10, 21:39
          Dokładnie. Też nie byłam święta i różne rzeczy przeżyłam, ale nigdy nie byłam w
          sytuacji, że w razie wpadki nie wiem kto jest ojcem.
          • elza78 Re: Kobiety! 24.06.10, 11:55
            przypomnial mi sie kawal o poincie "ciesz sie ze nie szczekasz - taka balanga
            byla" big_grin
            autorka postu z serii - zrobilam se dzidzie z bogatym tatusiem bede ustawiona,
            dobrze ze istnieja badania DNA niewinni faceci nie musza placic na nie swoje
            dzieciaki big_grin
      • thegimel Re: Kobiety! 23.06.10, 21:37
        Ale autorka ma żal do losu, że zły sąd nie przyznał jej alimentów od faceta,
        który nie chce być jeleniem. Jakby po prostu zapytała o procedury bez żalenia
        się nikt by jej nie oceniał.
    • nutka07 Re: badania DNA 23.06.10, 18:34
      Nie ma co sie smiac.
      Zalozmy, ze ktos spal z dwoma osobami(nie musza byc nowopoznane) na przestrzeni
      3tyg. i juz jest problem wink
      • verdana Re: badania DNA 23.06.10, 18:37
        Spanie z dwoma facetami na przestrzeni trzech tygodni - OK,
        przypusćmy, ze to nie jest przegięcie. Ale zdziwienie, ze sąd chce
        wiedzieć, czy pozwany facet jest ojcem i ze nie ma się pieniędzy, bo
        sąd nie zasądził alimentów od pierwszego wskazanego jako ojciec
        faceta - bezcenne.
      • deodyma Re: badania DNA 23.06.10, 18:39
        otoz to.
        znam podobny przypadek, gdzie mlode 20-letnie dziewcze spalo z
        kilkoma chlopami na raz na przestrzeniu 2-3 msc i gdy zaszla w
        ciaze, miala powazny dylemat, gdyz nie wiedziala, jakiego pana podac
        o ailmenty.
      • echtom Re: badania DNA 24.06.10, 08:17
        www.filmweb.pl/film/Dobranoc+Signora+Campbell-1968-35572
        To komentarz do postu nutki wink
    • nanuk24 Re: badania DNA 23.06.10, 20:54
      Nie wiem, co takiego szokujacego jest w tym, ze kobieta nie wie, kto
      jest ojcem jej dziecka?
      Nie kazda babka trzyma sie pierwszego lepszego, poznanego juz w
      przedszkolu.
      • crises Re: badania DNA 23.06.10, 21:00
        Dla mnie jest szokujące. Sypianie z więcej niż jednym facetem na raz zasadniczo
        nie mieści mi się w pale (systemie wartości, poglądach moralnych, nazwij jak
        chcesz).
        • echtom Re: badania DNA 24.06.10, 08:21
          > Sypianie z więcej niż jednym facetem na raz zasadniczo
          > nie mieści mi się w pale (systemie wartości, poglądach moralnych

          Po co gadać o moralności, kiedy tak naprawdę niewybaczalne jest dla
          Ciebie to, że dziewczyna dała sobie zrobić dziecko.
          • crises Re: badania DNA 24.06.10, 21:49
            Owszem, zachodzenie w ciążę bez uzyskania na to zgody drugiej strony jest dla
            mnie niewybaczalne, ale to wszystko blednie w obliczu niewiedzenia, z kim się
            właściwie ma dziecko.
      • marzeka1 Re: badania DNA 23.06.10, 21:01
        "Nie wiem, co takiego szokujacego jest w tym, ze kobieta nie wie,
        kto
        jest ojcem jej dziecka?
        Nie kazda babka trzyma sie pierwszego lepszego, poznanego juz w
        przedszkolu."-

        to nie tylko wątek miesiąca, ale i podsumowanie roku. Ptysiu, nie
        każda babka jest na tyle nieroztropna, aby uprawiając seks,
        zapomnieć o antykoncepcji. Co tu ma do rzeczy głupota ze
        znajomością "pierwszego lepszego poznanego w pzredszkolu"?No
        głupota wyjaśnień roku.
        • iwles Re: badania DNA 24.06.10, 21:30


          marzeko, czyzbys znala 100% antykoncepcje? podziel sie ta wiedza !!!
          • thegimel Re: badania DNA 25.06.10, 06:28
            Bez przesady, jest XXI wiek, można łączyć różne metody antykoncepcji. Można
            zażywać pigułkę i dodatkowo użyć prezerwatywy, albo skorzystać z pigułki dnia
            następnego. Używałam tego wszystkiego w razie potrzeby i jakoś nie wpadłam.
            Zresztą tu nawet nie o tę wpadkę mi najbardziej chodzi, cóż zdarza się, ale o
            pretensje do losu, że trzeba ponieść konsekwencje tego co się zrobiło.
          • ma_dre Re: badania DNA 25.06.10, 10:06
            iwles, normalnym ludziom 90-99% w zupelnosci wystarczy aby sterowac
            wlasna plodnoscia i nie miec powyzszych dylematow
      • gryzelda71 Re: badania DNA 23.06.10, 21:08
        nanuk24 napisała:

        > Nie wiem, co takiego szokujacego jest w tym, ze kobieta nie wie, kto
        > jest ojcem jej dziecka?

        Może w twoim środowisku normą jest badanie DNA w celu ustalenie(nawet nie
        potwierdzenia)ojcostwa,w moim to wzbudza zdziwienie.
        • crises Re: badania DNA 23.06.10, 21:11
          10/10.
        • marychna31 Re: badania DNA 23.06.10, 21:24
          > Może w twoim środowisku normą jest badanie DNA w celu >ustalenie(nawet nie
          > potwierdzenia)ojcostwa,w moim to wzbudza zdziwienie.

          Może w środowisku Nanuk też to nie jest normą ale, w przeciwieństwie do ciebie
          może Nanuk ma świadomość, że jej środowisko to nie cała ludzkość.
        • nanuk24 Re: badania DNA 23.06.10, 21:35
          Po pierwsze, autorka nie pisala, ze ma jeszcze kilku innych
          kandydatow na ojca, po drugie, wystarczy zakonczyc jeden zawiazek i
          poznac kogos innego w przeciagu kilku dni/tygodni i juz nie masz
          pewnosci.
          Po trzecie, dosc czeste zjawiskowink mozna miec kochanka i
          jednoczesnie sypiac z mezem.
          I mojego srodowiska w to nie mieszaj, jestem grzeczna i czysta jak
          lza, a ojciec mojego dziacka jest mi dobrze znany. Zwracam tylko
          uwage, ze moze sie zdarzyc taka sytuacja i wcale nie trzeba byc
          ostatnia zdzira zaliczajaca facetow w toalecie na dyskotece.
          • thegimel Re: badania DNA 23.06.10, 21:47
            Jeżeli nie wie czyje jest dziecko, znaczy że inni kandydaci są. Jeżeli kończę
            jeden związek a zaczynam drugi, to na miłość boską uważam, żeby się nie wpakować
            w dziecko. Poza tym gdyby autorka wątku tylko zapytała o procedury, bez żalenia
            się, że zły sąd nie przyznał jej alimentów, to nie byłoby tylu komentarzy.
          • crises Re: badania DNA 23.06.10, 22:05
            W schyłkowej fazie związku robi się jednak wszystko, żeby w ciążę nie zajść. Ba,
            zaryzykuję stwierdzenie, że większość osób o inteligencji emocjonalnej większej
            od eugleny zielonej w ogóle nie uprawia wtedy seksu. Przynajmniej z osobą, z
            którą się rozstaje.

            Większość osób o inteligencji emocjonalnej większej od eugleny zielonej także
            nie wskakuje do kolejnego łóżka kilka dni po zakończeniu związku. Tygodni też.

            Tak więc problemy z gatunku "nie wiem, kto jest tatusiem" zdecydowanie pachną mi
            krzakami za wioskową dyskoteką, no co ja poradzę.
            • nanuk24 Re: badania DNA 23.06.10, 22:19

              > W schyłkowej fazie związku robi się jednak wszystko, żeby w ciążę
              nie zajść. Ba
              > ,
              > zaryzykuję stwierdzenie, że większość osób o inteligencji
              emocjonalnej większej
              > od eugleny zielonej w ogóle nie uprawia wtedy seksu.

              Och! jas Ty madra!

              Przynajmniej z osobą, z
              > którą się rozstaje.

              Czasem to facet(wieloletni partner, wyobraz sobie) odchodzi od
              nieswiadomej niczego kobiety, z ktora uprawial seks dzien wczesniej.

              >
              > Większość osób o inteligencji emocjonalnej większej od eugleny
              zielonej także
              > nie wskakuje do kolejnego łóżka kilka dni po zakończeniu związku.
              Tygodni też.

              big_grin big_grin big_grin


              • nanuk24 Re: badania DNA 23.06.10, 22:20
                > jas

                jakas
              • jowita771 Re: badania DNA 24.06.10, 09:39
                > Czasem to facet(wieloletni partner, wyobraz sobie) odchodzi od
                > nieswiadomej niczego kobiety, z ktora uprawial seks dzien wczesniej.

                A wtedy nieświadoma niczego kobieta wskakuje do łóżka z kimś innym najszybciej,
                jak się da. No, bo co innego może zrobić w takiej sytuacji?
            • dynema Re: badania DNA 24.06.10, 16:59
              > nie wskakuje do kolejnego łóżka kilka dni po zakończeniu związku.
              Tygodni też.

              Niezle... W zalobie ile trzeba trwac? Trzeba ogolic sie na lyso, czy
              wystarczy spuscic czarna woalke na twarz?
              • nutka07 Re: badania DNA 24.06.10, 17:15
                Trzeba zapuscic bobra.
                • dynema Re: badania DNA 24.06.10, 18:20
                  I zafarbowac na czarno na znak zaloby!
                  W ostatecznosci niebobrowe moga wygolic skromniutkie " Stefan, na
                  zawsze Twoja"
              • crises Re: badania DNA 24.06.10, 21:51
                Wiem, że to z kolei może być dla Ciebie niewyobrażalne, ale niektórzy ludzie
                chodzą do łóżka wyłącznie z miłości i nie zakochują w tydzień po zakończeniu
                związku.
                • iwles Re: badania DNA 24.06.10, 22:08
                  crises napisała:

                  > ale niektórzy ludzie [...] nie
                  > zakochują w tydzień po zakończeniu związku.



                  no popatrz, a rodzice mojej kolezanki pobrali sie po 3 tygodniach znajomosci i
                  byli szczesliwi razem do samego konca przez ponad 30 lat. Czyli jednak mozna
                  zakochac sie w tak krotkim czasie.
                  • crises Re: badania DNA 24.06.10, 22:11
                    Och, wiele małżeństw, które w ogóle nie miały okazji się zakochać, bo po raz
                    pierwszy zobaczyły się w dniu ślubu, też było szczęśliwych. Tak więc Twój punkt
                    będący?
                    • iwles Re: badania DNA 24.06.10, 22:18

                      Mowimy oczywiscie caly czas o Polsce XX/XXI wieku ?

                      o jesli chodzi o rodzicow mojej kolezanki - to owszem: poznali sie, zakochali i
                      pobrali. Nie bylo to malzestwo ukartowane przez 2 mafie.
                  • ma_dre Re: badania DNA 25.06.10, 11:23
                    a matka kolezanki wie z kim ma dziecko?
                • nanuk24 Re: badania DNA 25.06.10, 00:57
                  Och jej! A ja sie zakochalam dosc szybko w nowo poznanym panu i
                  popatrz, juz prawie 10 rok sie ze soba dogadujemy.

                  I jeszcze zwroce uwage, ze sa osoby, ktore uprawiaja seks bez
                  milosci. Wolno im, sa dorosli, a tobie nic do tego.

                  • thegimel Re: badania DNA 25.06.10, 06:31
                    Oczywiście, że im wolno. Cały czas chodzi o to, żeby potem się też zachowywali
                    jak dorosły. Oczekiwanie alimentów od faceta, który ojcem może nie być, jak też
                    żal do sędziny, że ich nie zasądziła, raczej nie wskazują na dojrzałość autorki.
                • dynema Re: badania DNA 25.06.10, 10:22
                  Wiem ze dla Ciebie moze to byc niewyobrazalne, ale sa ludzie i jest
                  ich duzo, ktorzy jedza psie mieso, ale nie powinni sie dziwic tym od
                  wolowiny.
          • ira_07 Re: badania DNA 23.06.10, 22:06
            > Po trzecie, dosc czeste zjawiskowink mozna miec kochanka i
            > jednoczesnie sypiac z mezem.

            Ale pani męża nie ma, bo wtedy mielibyśmy do czynienia z domniemaniem ojcostwa.
            • nanuk24 Re: badania DNA 23.06.10, 22:10
              a zdradzac wieloletniego partnera sie nie da?wink
              • thegimel Re: badania DNA 24.06.10, 05:54
                Da się, ale wtedy rozsądna kobieta również robi wszystko, żeby nie wpaść, a
                przynajmniej żeby wiedzieć, z którym wpadła. Zresztą gdyby autorka tylko
                zapytała o procedurę badań, nie dodając wyżalania się na wredną sędzinę, która
                zamiast przyznać alimenty od potencjalnie niewinnego chłopa, nakazała robić
                badania, to by jej nikt pewnie nie oceniał.
          • gryzelda71 Re: badania DNA 24.06.10, 07:13
            Co nie napiszesz w jeszcze gorszym świetle stawiasz autorkę.
            • thegimel Re: badania DNA 24.06.10, 07:23
              Autorka się sama w takim świetle przedstawiła, że w gorszym chyba już trudno. I
              nie chodzi tu wcale o to, że ktoś ją chce umoralniać, ale o pretensje do losu,
              że facet nie chce płacić na dziecko, co do którego ma uzasadnione
              przypuszczenie, że nie jest jego i do sędziny, że tych alimentów nie zasądziła.
              Jakby się tylko zapytała o obowiązujące procedury, nikt by jej pewnie nie
              umoralniał.
              • gryzelda71 Re: badania DNA 24.06.10, 07:29
                Najbardziej podobała mi sie ta wypowiedź autorki:jesli rzeczywiscie On jesyt
                ojcem dziecka, to alimeny beda duzo wyzsze
                niz te 200zl
                Znaczy zaczęła od najlepiej sytuowanego?
      • thegimel Re: badania DNA 23.06.10, 21:43
        Różnych chłopów poznałam (w tym biblijnym znaczeniu), nigdy nie byłam święta,
        ale nie zdarzyło mi się, że w razie ewentualnej wpadki nie wiedziałabym kto jest
        ojcem dziecka. Może nie jest to szokujące, ale głupie.
      • ira_07 Re: badania DNA 23.06.10, 22:04
        > Nie wiem, co takiego szokujacego jest w tym, ze kobieta nie wie, kto
        > jest ojcem jej dziecka?

        Uprawianie seksu z różnymi facetami bez zabezpieczenia, jest szokujące dla mnie, ale ja staroświecka jestem.

        > Nie kazda babka trzyma sie pierwszego lepszego, poznanego juz w
        > przedszkolu.

        Oczywiście, ze skrajności w skrajność.

        Szokujące jest przede wszystkim to, że chciała alimentów od kogoś, kogo ojcostwa nie jest pewna!
        • nanuk24 Re: badania DNA 23.06.10, 22:26
          > Uprawianie seksu z różnymi facetami bez zabezpieczenia, jest
          szokujące dla mnie..

          Raczej norma, niestety. Ludzie nie stosowali zabezpiecznie i wciaz
          nie stosuja(generalicujewinkNiebezpieczne, ale czy szokujace?

          > Szokujące jest przede wszystkim to, że chciała alimentów od kogoś,
          kogo ojcostw
          > a nie jest pewna!

          Tu sie zgodzam.
      • viriel Re: badania DNA 24.06.10, 16:24
        > Nie wiem, co takiego szokujacego jest w tym, ze kobieta nie wie, kto
        > jest ojcem jej dziecka?
        > Nie kazda babka trzyma sie pierwszego lepszego

        Żartujesz, prawda? Też byłam młoda, różne głupoty się robiło, ale to ...to już
        hardcore na maxa.
        Widzisz, Ty chyba nie rozumiesz że nie trzeba trzymać się pierwszego lepszego
        poznanego w przedszkolu. Wystarczy się trzymać jednego i powyższe
        dylematy ma się z bańki.
    • thegimel Re: badania DNA 23.06.10, 21:52
      A gdyby sąd przyznał alimenty, chłopina się odwołał, okazało się, że dziecko nie
      jego, to co wtedy? Oddałabyś mu tę kasę?
      • niebieskipunkt Re: badania DNA 23.06.10, 22:21
        Jak pan okaże sie nie być ojcem to nie narazisz się na kompromitacje a raczej na koszty za badanie które sad ci przydzieli.No a jak jest ojcem to on to zapłaci lub na was razem sad to podzieli.
    • czar_bajry Re: badania DNA 23.06.10, 23:26
      sorry joanka ale Ty już się kompromitujesz.
      Skoro nie jesteś pewna kto jest ojcem dziecka to najpierw sama powinnaś dążyć do
      ustalenia ojcostwa a tak lipatongue_out
      Ale do rzeczy- na badaniu musicie się stawić we troje, musicie mieć dokument ze
      zdjęciem a dla młodej chyba akt urodzenia.
      Podpisuje zgodę na badania, robią Wam zdjęcia i pobierają krew a potem czekasz
      na wyniki. I tu od razu się na to nastaw nie ma pomyłki albo jest ojcem albo nie.
      A na razie jeśli chodzi o kasę licz na siebie.
      Jeśli wyjdzie że źle wytypowałaś to podaj o alimenty tego drugiego- zakładając
      że było ich dwuch.
    • majenkir Re: badania DNA 24.06.10, 00:14
      joanka.27 napisała:
      > i jeszcze te badania, na ktorych moge sie skompromitowac...

      A bo to ty pierwsza?
      www.youtube.com/watch?v=1We9iiC0dn0&feature=relatedbig_grin
      • bebe52 Re: badania DNA 24.06.10, 01:10
        ten program jest POWALAJĄCY big_grin
        • daisy Re: badania DNA 24.06.10, 09:13
          Normalnie spadałam z krzesła po lekturze tego wątku. Świątobliwość i moralizacja
          biją z monitora z siła tysiąca luksferów!
          Rozumiem, że same nigdy nie spałyście z dwoma (lub trzema) facetami "na raz",
          ale nie pojmuję, jak możecie sobie czegoś takiego "nie wyobrażać"??? Czy tu
          średnia wieku to 20? Sprawa jest stara jak świat i to dosłownie, zaczęło się
          jeszcze na długo przed powstaniem małp naczelnych. Gdyby nie takie seksualne
          roszady, ewolucja pewnie nadal pracowałaby nad żabami. smile
          Do autorki - głupio wyszło, ale nie ma co płakać. Jak wyjdzie, że pan nie ten,
          to cóż, trudno. Badania zwykła rzecz i nie ma się czym stresować. Będzie dobrze.
          • kosmitos Re: badania DNA 24.06.10, 09:23
            raczej nie chodzi tu o moralność; prostytutki mają więcej "partnerów
            seksualnych"; chodzi o to, że robienie tego bez zabezpieczenia to zabawa w
            rosyjską ruletkę i ciąża to pikuś w porównaniu z chorobami, które można złapać;
            a co do ojcostwa to też nie szokuje mnie fakt, że laska nie wie który jest ojcem
            a fakt, że ma pretensje do losu o brak alimentów, bo wredna sędzia kazała zrobić
            badania i wredny facet sam się nie zadeklarował;
            • ciociacesia nie czaje zalozenia ze bez zabezpieczenia 24.06.10, 10:16
              a bo to prezerwatywa w 100% przed ciaza zabezpiecza?
              jesli spała z oboma facetami z prezerwatywa i jest w ciazy to rownie dobrze mogl
              to byc pierwszy jak i drugi
              • kosmitos Re: nie czaje zalozenia ze bez zabezpieczenia 24.06.10, 10:32
                nie zabezpiecza, ale myśląca osoba decydująca się na seks "bez zobowiązań"
                zabezpiecza się w max możliwy sposób np. tabletki+facet prezerwatywa; powtarzam,
                mnie nie dziwi sam fakt problemu z ustaleniem ojcostwa tylko DLA MNIE nie do
                przyjęcia jest opcja przypadkowego (mniej lub bardziej) seksu bez zabezpieczenia
                • thegimel Re: nie czaje zalozenia ze bez zabezpieczenia 24.06.10, 11:56
                  A dla mnie jest nie do przyjęcia niechęć do poniesienia ewentualnych
                  konsekwencji, lęk przed kompromitacją, etc. Też nie byłam święta, ale jakbym nie
                  wiedziała z kim mam dziecko, to najpierw ustaliłabym czyje jest, a dopiero potem
                  wołała o alimenty. Mówiąc brzydko spermy się nie miesza.
                  • laura_fairlie Re: nie czaje zalozenia ze bez zabezpieczenia 24.06.10, 17:25
                    Też nie byłam święta, ale jakbym ni
                    > e
                    > wiedziała z kim mam dziecko, to najpierw ustaliłabym czyje jest, a
                    dopiero pote
                    > m
                    > wołała o alimenty
                    Ale jak ustalić bez badania DNA, skoro dobrowolnych tatusiów brak?
                    Przecież nie zmusi potencjalnego ojca (acz niechętnego tej myśli) -
                    do zrobienia jakichkolwiek badań... Też się nie da...
                    • thegimel Re: nie czaje zalozenia ze bez zabezpieczenia 24.06.10, 19:16
                      Głównie chodziło mi o to, że dziewczyna oczekiwała, że zasądzą jej alimenty, a
                      facet je potulnie zapłaci. Sypianie z dziesięcioma nawet facetami jeśli ktoś ma
                      ochotę i nie ma z tego powodu dylematów moralnych jakoś mi nie przeszkadza. nie
                      moje małpy, nie mój cyrk. Ale cała sytuacja trochę mi próbą wyciągania kasy
                      pachnie. Nie podoba mi się to i tyle.
          • echtom Re: badania DNA 24.06.10, 09:55
            > Rozumiem, że same nigdy nie spałyście z dwoma (lub trzema)
            facetami "na raz", ale nie pojmuję, jak możecie sobie czegoś
            takiego "nie wyobrażać"???

            Moja znajoma kręciła z dwoma facetami, z których jeden był żonaty.
            Kiedy z nim wpadła, wmówiła dziecko drugiemu i wyszła za niego za
            mąż. Po kilku latach żonaty się rozwiódł, więc ona też się rozwiodła
            i wyszła za bio-ojca swojego dziecka.
            • echtom PS 24.06.10, 09:58
              Sama byłam grzeczna, ale zdarzyło mi się przez miesiąc spać z dwoma
              facetami "na nakładkę". Na szczęście nie wpadłam wink
          • pieskuba Re: badania DNA 24.06.10, 09:56
            daisy napisała:

            Normalnie spadałam z krzesła po lekturze tego wątku. Świątobliwość i
            moralizacja biją z monitora z siła tysiąca luksferów!

            Luksfer, droga Daisy, to taka "cegła" ze szkła. Jednostka natężenia
            światła to luks :o))
            • daisy Re: badania DNA 24.06.10, 10:25
              Podaj jeszcze definicję "ironia".
              • pieskuba Re: badania DNA 24.06.10, 11:04
                Siła luksferu, cóż za ironiczne wyrażenie, he, he.
                • daisy Re: badania DNA 24.06.10, 15:59
                  Hm, może bardziej by ci się spodobało, gdybyś znała znaczenie słowa
                  "moralizacja"?....
                  • pieskuba Re: badania DNA 24.06.10, 16:21
                    Utwór literacki o charakterze moralizatorskim lub prawienie morałów.
                    Definicję znam, ani jednego ani drugiego nie uprawiam, zwracam tylko
                    uwagę na bezsensownie użyte pojęcie z zakresu budownictwa. A widzę
                    tylko uporczywą (chcesz definicję?) obronę własnego błędu z nakładem
                    sił godnym lepszej sprawy. Ale jak widać jestes z tych co ZAWSZE
                    MUSZĄ mieć rację, inaczej się uduszą. Bez odbioru.
                    • daisy Re: badania DNA 24.06.10, 19:55
                      O rany. Ty za to jesteś jak ten generał z kawału, co mu trzeba wytłumaczyć...
                      Ups! Bezsensownie użyte pojęcie z zakresu wojskowości!!!

                      Więcej luzu, Psiekubo.
                      • pieskuba Re: badania DNA 24.06.10, 20:08
                        Ok. To wytłumacz mi jaka to ironia zamienia luksy w luksfery, bo być może dowcip
                        był tak subtelny, że nie załapałam.

                        A luzu Ci u nas dostatek.
                        • daisy Re: badania DNA 24.06.10, 20:27
                          Kochana, ja nie wiem, jak to wytłumaczyć! Mnie to zwyczajnie bawi, bo zdanie w
                          całości jest bez sensu - i moralizacja (utwór literacki) i świątobliwość i
                          luksfery... Coś jak "czy to alibi skierowane było do mnie?" Do tego luksfer to
                          taki kawał topornego szkła i ma akurat tyle finezji, a przy tym siły rażenia, co
                          argumenty wysuwane w tym wątku.
                          Jednym słowem: bełkot plus toporność. Idealnie pasuje do większości tutejszych
                          wypowiedzi.

                          Jezu, nie wierzę, że to napisałam. Psiekubo, to tylko dla ciebie, bo pamiętam,
                          że kilka razy spodobało mi się to, co napisałaś. Pozdrowienia. Następnym razem
                          jak nie rozbawi cię mój dowcip, to proszę, nie każ mi tłumaczyć. smile
                          • pieskuba Re: badania DNA 24.06.10, 21:21
                            O rany julek. Był kiedyś taki dowcip o morderczym dowcipie po usłyszeniu
                            którego wszyscy pękali ze śmiechu. Pozostaje mi wziąć na siebie rolę policjanta,
                            który pękł niespodzianie kilka dni później, bo dopiero wtedy zrozumiał :o) I
                            posypać głowę skruszonym luksferem?

                            Matko, jak ja potrafię być czepliwa z rana. Wieczorem mi przechodzi :o))

                            pies
          • deodyma Re: badania DNA 24.06.10, 10:19

            > Rozumiem, że same nigdy nie spałyście z dwoma (lub trzema)
            facetami "na raz",
            > ale nie pojmuję, jak możecie sobie czegoś takiego "nie
            wyobrażać"???



            wiesz, nigdy nie nalezalam do niewiats, ktore sypiaja z kim popadnie
            i nawet mi przez mysl nie przeszlo, zeby sypiac nawet z dwoma
            chlopami na razbig_grin
            a ze tak robia, jestem sobie w stanie to wyobrazic, tylko pozniej
            skutki takiego postepowania sa zazwyczaj oplakane.
            dlatego nie zazdroszcze, wszak nie ma czego.
            • daisy Re: badania DNA 24.06.10, 10:28
              Dlaczego zazwyczaj opłakane? Podejrzewam, że w naprawdę niewielkim
              procencie, biorąc pod uwagę skalę procederu. smile
              • thegimel Re: badania DNA 24.06.10, 12:00
                W tym konkretnie przypadku są opłakane. Dobrze oddaje całą sytuację przysłowie
                hiszpańskie: "Pan Bóg mówi bierz co chcesz i zapłać za to" Konsekwencje niestety
                trzeba ponieść i nie mieć pretensji o brak zrozumienia na forum i niechęć faceta
                do płacenia na dziecko dopóki nie wie czy jest ono jego.
          • thegimel Re: badania DNA 24.06.10, 11:51
            Jak już gdzieś pisałam nie jestem i nie byłam święta, ale zawsze zabezpieczałam
            się, a jeśli przytrafiłaby mi się wpadka, to czułabym się za to odpowiedzialna.
            Sypianie z kilkoma facetami to prywatna sprawa każdego, ale wyciąganie alimentów
            od chłopa jeśli się nie jest pewnym, że to jego dziecko to jest dla mnie niemoralne.
            • daisy Re: badania DNA 24.06.10, 16:03
              Ciekawe, jak można się dowiedzieć "czyje to dziecko" przed jego urodzeniem i
              zrobieniem testów DNA? Opatentuj metodę, będziesz bogata. smile

              Przecież ta dziewczyna na nikogo się nie żali. Pisze o swojej nieciekawej
              sytuacji (pewnie głównie w wymiarze finansowym) i trudno, żeby skakała z
              radości. Pretensji do faceta jakoś nie zauważyłam. Nie przesadzajcie.
              • thegimel Re: badania DNA 24.06.10, 19:20
                Można się dowiedzieć. Większość dziewczyn wie. Pretensje są jeśli nie do faceta,
                to do bezdusznej sędziny. Żalenie się też jest, że nie ma (przez własny błąd)
                kasy i do tego grozi jej kompromitacja. Jeśli by się tylko zapytała o procedurę
                tych badań nikt by jej nie umoralniał, ale niechęć do poniesienia konsekwencji
                własnego czynu jest bezcenna.
              • crises Re: badania DNA 24.06.10, 21:47
                Żali się na niedobrą sędzię, co to każe robić jakieś badania DNA, zamiast po
                prostu, jeb, zasądzić na wszelki wypadek od pana alimenty.

                Nieciekawą sytuację zawdzięcza wyłącznie sobie. Było trzymać nogi razem (w 100%
                chroni przed ciążą i konsekwencjami finansowymi w postaci konieczności
                utrzymania dziecka) albo bzykać się w takich konfiguracjach, żeby wskazanie
                ewentualnego tatusia nie groziło kompromitacją z powodu niecelnego strzału.
                • dynema Re: badania DNA 25.06.10, 10:25
                  > Nieciekawą sytuację zawdzięcza wyłącznie sobie. Było trzymać nogi
                  razem (w 100%
                  > chroni przed ciążą i konsekwencjami finansowymi w postaci
                  konieczności
                  > utrzymania dziecka)


                  Informacyjnie: Trzymanie nog razem nie uniemozliwia odbycia stosunku.
                  • crises Re: badania DNA 25.06.10, 10:48
                    Koniecznie wystąp z roszczeniem odszkodowania wobec tego, kto Cię
                    uczył polskiego w podstawówce, pojęcie przenośni to jednak dość
                    podstawowe zagadnienie.
                    • dynema Re: badania DNA 25.06.10, 11:00
                      Zaraz po tym jak wygrasz w Sadzie Najwyzszym sprawe nakazujaca
                      wyciagniecie Ci kija z d*py. tongue_out
      • aurita Re: badania DNA 24.06.10, 20:38
        az mnie zatkalo.................................
    • morgen_stern Re: badania DNA 24.06.10, 16:07
      Samobójczyni? Swięto.jebliwe zaraz zagryzą, całym stadem tongue_out
    • viriel Re: badania DNA 24.06.10, 16:16
      a tak nie mam alimentow, nie
      > mam kasy, i jeszcze te badania, na ktorych moge sie skompromitowac...

      Halo czy ja dobrze zrozumiałam? Masz pretensje do sędziny za Twoje wątpliwe
      prowadzenie się?
      Kochanie, Ty już jesteś skompromitowana, jeszcze tego nie rozumiesz?
      Mojej pały na to nie starcza, sorry.

      Nie oceniam, nie ośmieszam. Tak uważam i jak widać nie tylko ja.
      • morgen_stern Re: badania DNA 24.06.10, 16:22
        O, proszę, następna moralistka z koziej wólki, co za ubaw tongue_out
        • morgen_stern Re: badania DNA 24.06.10, 16:23
          A prowadzić to se możesz krowę na łańcuchu. Kobieta się nie prowadzi,
          tylko żyje jak chce.
          Skąd wyście się wszystkie urwały z tym moralizowaniem, z kruchty i w
          bereciku?
          • thegimel Re: badania DNA 24.06.10, 19:31
            A kto komentuje jej prowadzenie? Też różne rzeczy robiłam, mój mąż nie jest moim
            pierwszym i jedynym partnerem seksualnym, ale jeśli się już zdarza niechciana
            ciąża, lub jakieś choróbsko, to niestety konsekwencje trzeba ponieść i tyle. I w
            tym kontekście żalenie się na bezduszną sędzinę i obawa przed kompromitacją jest
            trochę... nie na miejscu. I tyle. A co dziewczyna robi w łóżku i z kim to mnie
            guzik interesuje.
        • viriel Re: badania DNA 24.06.10, 16:28
          > O, proszę, następna moralistka z koziej wólki, co za ubaw tongue_out


          no proszę najlepiej dziś być liberalną kur.wą dawać d.. na liwo i prawo a potem
          robić w sądzie bekowisko bo to przecież trendy dźezy i w ogóle kuuul. Nie?????
          A moralistka, o Miła Pani, nie z koziej wólki tylko z zachodniopomorskiego.
          • morgen_stern Re: badania DNA 24.06.10, 16:34
            Cytat no proszę najlepiej dziś być liberalną kur.wą dawać d.. na liwo i prawo a potem
            > robić w sądzie bekowisko bo to przecież trendy dźezy i w ogóle kuuul. Nie?????
            > A moralistka, o Miła Pani, nie z koziej wólki tylko z zachodniopomorskiego.


            jest jeszcze lepiej, niż myślałam tongue_out
          • morgen_stern Re: badania DNA 24.06.10, 16:36
            Ty, a zawsze mnie to zastanawiało.. jak idziesz do łóżka (z
            prawowitym małżonkiem, oczywiście, absolutnie nic ci nie sugeruję),
            to co ty mu dajesz? No bo jak qrwa daje na prawo i lewo, a ty tylko w
            jednym kierunku, no to tez coś dajesz, tylko co?
            Ja tam nic nikomu nie daję, po prostu uprawiam seks, ale z tymi z
            zachodniopomorskiego to cholera wie...
            • estelka1 Re: badania DNA 24.06.10, 17:17
              Hej Morgen, bo w ucho zarobisz smile ja też z zachodniopomorskiego i jakoś mało zbulwersowana jestem. Nie pochwalam autorki wątku, bo głupotę zrobiła, ale nie oceniam.
            • estelka1 Re: badania DNA 24.06.10, 17:19
              i jak seks uprawiam, to d..a raczej mi też w jedną stronę nie ucieka tylko różne kierunki obiera smile Więcej nic nie powiem, bo głupawka mnie dopadła i zacieszam jak świr sama do siebie
            • verdana Re: badania DNA 24.06.10, 18:26
              Morgen, ale tu nie chodzi o to, z iloma facetami dziewczyna się
              kochała. Moge zrozumieć sytuację, w ktorej się nie wie, z kim ma się
              dziecko, moja przyjaciółka dlatego kiedys robila aborcję. Bywa.
              Natomiast żal, ze nie zasadzono alimentow od domniemanego ojca i ze
              w ten sposób zostało sie bez kasy - to jest IMO brak moralnosci.
              Dziewczyna nawet nie chce sie dowiedzieć, kto jest ojcem, chce jak
              najszybciej pieniedzy od pierwszego faceta, ktorego wskazała,
              niezaleznie od tego, czy on jest ojcem, czy nie.
              I to, wybacz, sklania do moralizowania.
            • thegimel Re: badania DNA 24.06.10, 19:33
              Większości moralistek nie o dawanie d... na prawo lewo chodzi, ale o niechęć
              poniesienia konsekwencji własnego postępowania i tyle.
              • estelka1 Re: badania DNA 24.06.10, 20:41
                Nie wiem, ale ja aż tak daleko bym się nie posunęła w wyrażaniu opinii o autorce wątku. Dla mnie po prostu trochę niefortunnie ubrała w słowa, to co chciała przekazać. Może nie do końca wiedziała, jakie są procedury sądowe w takich przypadkach. Na pewno jednak desperacko walczy o byt. No a co do konsekwencji nieodpowiedzialnego zachowania, do licha kobiety, co się z Wami dzieje? Dlaczego czepiłyście się tylko jej moralności? A ojciec dziecka to co? Nie powinien odpowiadać za zabezpieczenie, skoro nie planował ojcostwa? I nieważne który z nich jest faktycznym "sprawca", bez żadnej łaski powinien płacić na to dziecko.
                • deodyma Re: badania DNA 24.06.10, 21:23
                  wiesz, tak sie sklada, ze ojciec dziecka najprawdopodobniej nie
                  wie, ze w ogole jest ojcem...
                  • estelka1 Re: badania DNA 24.06.10, 21:33
                    Domyślam się, ale cóż, niebawem się dowie zapewne i będzie musiał stawić czoła sytuacji.
                • thegimel Re: badania DNA 25.06.10, 06:38
                  Jest opcja podgląd? Można sobie przeczytać to co napisała. A jeśli tatuś się nie
                  zabezpieczył, to jest tak samo nieodpowiedzialny jak autorka wątku.
                  • estelka1 Re: badania DNA 25.06.10, 08:35
                    Skoro zaszła w ciążę to widać tatuś albo się nie zabezpieczył, albo źle się zabezpieczył. Sama sobie dziewczyna w ciążę nie zaszła. No chyba, że bocian dziecko przyniósł big_grin
                    • thegimel Re: badania DNA 25.06.10, 08:59
                      Obydwoje się powinni zabezpieczać i tyle. Ale jeśli wiem, że zajść w ciążę nie
                      chce to robię wszystko, żeby w ciążę nie zajść, bo to niestety ja przede
                      wszystkim poniosę konsekwencje. A jak się już przydarzyło, że się poszło do
                      łóżka totalnie na żywioł, to jeszcze jest antykoncepcja po. Stosowałam sama, bo
                      tak jak już wcześniej pisałam, święta nie jestem, ale przynajmniej staram się
                      ponieść konsekwencje tego co robię.
                      • estelka1 Re: badania DNA 25.06.10, 09:38
                        Tak, jak mówisz, obydwoje powinni się zabezpieczyć. Ale tak naprawdę nie wiemy, jak było, w jakich okolicznościach ona zaszła w ciążę. Wiemy tylko o dwóch potencjalnych kandydatach na ojca. A konsekwencje dziewczyna tak, czy tak ponosi. Zdecydowała się urodzić dziecko, teraz walczy o pieniądze na jego utrzymanie. Przecież nie robi nic nienormalnego. A że jest rozczarowana tym, że sprawa w sądzie toczy się nie po jej myśli, że czeka ją być może dodatkowe upokorzenie, gdy wyjdzie że nie ten tatuś, którego wskazała... no cóż, życie. Za błędy płaci się wysoką cenę. Ona właśnie płaci w ten sposób.
    • pazdziernik2009 Masakra. Pewnie jeszcze z jakimis Arabami? 24.06.10, 17:24
      Masakra. Pewnie jeszcze z jakimis Arabami?
      • thegimel Re: Masakra. Pewnie jeszcze z jakimis Arabami? 24.06.10, 19:34
        Pażdziernik, jeszcze ciebie tu brakowało.
        • pazdziernik2009 Re: Masakra. Pewnie jeszcze z jakimis Arabami? 25.06.10, 13:14
          Jak na razie nie zaprzeczyla.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka