mam mieszane uczucia. z jednej strony bardzo mi żal ludzi, dałam już
niejedną złotówkę na pomoc, ale z drugiej strony oburza mnie to, że
znowu w pospolitym ruszeniu "musimy" nadrabiać za państwo.
to do czego mamy to państwo? czy nie państwo powinno chronić ludzi,
kupowac pompy i budować wały i zbiorniki retencyjne? wiadomo, że to
musi być, ale dlaczego ma to robić Jurek Owsiak? po co mamy rząd,
sejm i tych wszystkich krzykaczy z tv? gadające głowy, które ścięły
kasę na remonty wałów i zaniechały budowy kolejnych?
przeraża mnie nieudolność rządzących i niewydolność państwa.
przeraża mnie to, że jeden człowiek potrafi coś zrobić, a setki
urzędników mają wszystko daleko