Dodaj do ulubionych

wstydzicie się czegoś?

15.07.10, 10:36
Wątek spowiedziowy. Wstydzę się, że
- tak marnie mówię po angielsku. owszem, dogadam się, ale jakoś tak
mało poprawnie w moim mniemaniu.
- lubię czasem poplotkowac, ponarzekac, poprzechwalac się (kiedyś,
jak czytałam jakąś mądrą książkę, to zawsze musiałam ją nosic tak,
żeby wszyscy widzieli okładkę. Takie zachowanie wywoływało u mnie
poczucie głębokiego zażenowania, ale i tak nie mogłam się
powstrzymac wink z wiekiem widzę, że zmierzam raczej ku plotkom i
narzekaniu tongue_out)
- za szybko się denerwuję, łatwo ulegam irytacji i jest wtedy źle
(talerze muszą się chowac po kątach)
- paru głupich akcji z przeszłości (ale nie powiem jakich, bo
naprawdę głupie były wink). Dobra, młoda byłam, ale i tak jak sobie
przypomnę, to mnie rumieniec wstydu oblewa.
- czasem czuję się gorsza od moich koleżanek, zazdroszczę im, że
lepiej niż ja swoim życiem zawodowym czy prywatnym pokierowały. I
wstyd mi, że taka zawistna jestem, że niepotrzebnie się porównuję i
dostaję jakiś bezsensownych kompleksów, bo w rzeczywistości nie mam
na co narzekac i jestem szczęśliwa.
- Nie przeczytałam pewnych książek, które jako polonistka powinnam
znac koniecznie (na przykład "Chłopów" - w zasadzie czytałam to dwa
razy, ale tylko pierwszy tom)
Więcej grzechów nie pamiętam, oświadczam iż, można się na mnie
wyżywac, ale tak delikatnie tylko.
A Wy? wstydzicie się jakiś swoich zachowań, wad, braków umiejętności?
Obserwuj wątek
    • szyszunia11 Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 10:40
      jak mogłaś nie przeczytać "Chłopów" ?? i to jako polonistka... ja nie jestem
      polonistką a w liceum przeczytałam z zapartym tchem, serio, to wspaniała
      książka. Nie dam Ci rozgrzeszenia.
      • lejla81 Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 10:42
        Ten pierwszy tom też mi się nawet podobał... Nie wiem, jakoś tak
        wyszło... Przepraszam sad Na swoje usprawiedliwienie powiem tylko, że
        nie jestem nauczycielką, więc nie wypaczam polonistycznie młodzieży.
      • truscaveczka Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 11:22
        Jako polonistka piszę: nie przeczytałam Chłopów bo to ramota.
        Czytałam kawałek i mi wystarczyło.
        Studiowanie polonistyki nie polega na czytaniu wszystkich pozycji z
        listy lektur szkolnych. Na szczęście.
        • asia_i_p Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 18:40
          Jaka ramota?
          Proszę nie oczerniać jednej z moich ulubionych powieści. Kocham namiętnie
          19-wieczne powieści za realizm, za drobiazgowe opisywanie życia kawałek po
          kawałku - i kocham nie tylko uznane arcydzieła, jak "Lalka" czy "Anna Karenina",
          ale też np. "Martę" Orzeszkowej czy "Komediantkę" Reymonta, "Emancypantki"
          Prusa, a nawet (au, au, au) "Rodzinę Połanieckich".
          No i, złośliwie zauważę, zdanie "nie przeczytałam, bo to ramota" to paradoks -
          nie da się ustalić, że coś jest ramotą, jeśli się tego nie przeczyta.
      • kawka74 Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 11:46
        Flaki z olejem to mało.
        'Pan Graba' przy tym to mistrzostwo świata.

        Uparli się na 'Chłopów' zamiast wpisać na listę 'Ziemię obiecaną', która jest
        jakiś gazylion razy lepsza. Gdyby nie ten Nobel...
        • lejla81 Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 12:14
          Uff, ulżyło mi. Bo jakoś tak się składa, że przeczytałam Reymonta
          wszystko od "Ziemi obiecanej" po "Wampira", tylko jakoś
          tych "Chłopów" nie bardzo. Pomimo dwóch podejśc!
      • paszczakowna1 Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 11:52
        Szyszunia, zapraszam na forum:
        forum.gazeta.pl/forum/f,86481,Ale_wies_Chlopi_Reymonta.html
    • solaris31 Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 10:42
      ja się wstydzę swojej wagi i nieznajomości języków zachodnich.
      uczyłam się w starych czasach, a poza tym - nie mam zdolności
      językowych. strasznie zazdroszczę osobom znającym chociaz jednen
      język.

      dlatego nie jeżdżę po Europie - nie poradziłabym sobie na bank.
    • nadja11 Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 10:45
      Wstydzę się tylko jednego ,braków w edukacji.
      Wyglądam na sensowną osobę , moje życie układa się sensownie , gdybym
      kilka/kilkanaście lat temu była bardziej ambitna , mniej leniwa i wygodnicka
      dziś byłabym z siebie zadowolona w 100%
    • mniemanologia Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 10:51
      Wstydzę się, jak sobie przypomnę. O, masy rzeczy.
      A że nie chcę psuć sobie nastroju, to wolę sobie nie przypominać,
      tak mi łatwiej smile
      • lejla81 Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 10:57
        O właśnie, właśnie o to chodzi. Dlatego taki wątek zaczęłam. Bo
        wczoraj znów mi się coś przypomniało i chociaż trochę muszę się z
        tego oczyścic. A jeśli nie tylko ja tak mam, to już się nieco mniej
        wstydzę wink
    • georgyporgy Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 10:53
      Wstydzę się tego, że zdarza mi się wybuchnąć tak, że dom drży w posadach. Tego,
      że bywam leniwa i gdyby nie to dziś miałabym pewnie więcej sukcesów na koncie.
      Wstydzę się, że wzięłam ślub wiedząc że i tak nic z tego nie będzie a 3 miesiące
      później rozstałam się z ówczesnym mężem. No i tego, że jestem bałaganiarą. Okropną.
      • szyszunia11 Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 10:57
        georgyporgy napisała:

        No i tego, że jestem bałaganiarą. Okro
        > pną.

        oj, to tak jak ja. To jedna z moich najgorszych cech. Wstydze się, że zamiast
        książkowo strofować męża o porozrzucane ciuchy i skarpetki, sama słucham -
        zasłuzonych - pogadanek na temat utrzymania porzadku w mieszkaniu i sprzatania
        po sobieuncertain ale pracuję nad soba, własnie po raz kolejny powzięłam postanowienie
        poprawy.
        • georgyporgy Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 11:12
          Ja średnio raz w tygodniu patrzę na moją szafę i obiecuję sobie poprawę!! Po
          czym znowu szukam jakiejś koszulki a te co wypadną po drodze zwijam w kule i
          upycham kolanem big_grin ale jak 3/4 bałaganiarzy doskonale wiem w którym miejscu
          może się kryć poszukiwana rzecz. No i nie znoszę brudu - tylko tzw artystyczny
          nieład!
          • chloe30 Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 11:22
            georgyporgy napisała:

            > Ja średnio raz w tygodniu patrzę na moją szafę i obiecuję sobie
            poprawę!! Po
            > czym znowu szukam jakiejś koszulki a te co wypadną po drodze
            zwijam w kule i
            > upycham kolanem big_grin

            A już myślałam że jestem sama, samiuteńka na świecie!!!!!!!
            Ja codziennie patrze na szafe i zastanawiam sie jak mogłam ja do
            tego stanu doprowadzić, ale za to jaki refleks wytrenowałam, cos
            leci - łapie w locie big_grin
            • cherry.coke Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 11:33
              > A już myślałam że jestem sama, samiuteńka na świecie!!!!!!!
              > Ja codziennie patrze na szafe i zastanawiam sie jak mogłam ja do
              > tego stanu doprowadzić, ale za to jaki refleks wytrenowałam, cos
              > leci - łapie w locie big_grin

              Ja nienawidze skladac rzeczy do szaf i szuflad. Zatem zamiast szafy
              mamy taka wielka rame z wieszakami (troche jak w sklepie), i wieszamy
              tam wszystko, co sie da powiesic. Wieszac moge, przy okazji sie nie
              gniecie. A na bielizne stoja pod spodem wiklinowe koszyki.
              • miastowa27 Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 20:17
                a jak u Was z praniem?
                bo u mnie, do ubijania kolanem ciuchów w szafie, i szukania co rano
                czegoś, co sie nadaje wink dochodzi jeszcez problem prania, nienawidzę
                preac, prać to moze jeszcze mogę, ale wiem dobrze, ze trzeba będzie
                to później powiesic wszystko, a potem będzie wisiało na suszarce, do
                czasu aż suszarka znowu będzie potrzebna
                ja to się zastanawiam, po co te suszarki na pranie są składane...
                a o prasowaniu nie wspominam, bo w sumie nie pamiętam, kiedy
                ostatnio prasowałam
                mam kilka rzeczy, które trzeba prasować, ale nie noszę big_grin
    • kali_pso Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 10:55

      Owszem.
      Ale to kategoria sekretu przechowywanego głęboko w sercu, o którym
      wiem tylko ja i jeszcze jedna osoba.
      Zazdroszczę, tych "wstydliwych" spraw w Twoim życiu- uwierz, to
      pikuś......
      • lejla81 Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 11:01
        Wiesz, kali_pso, kategoria, którą wprowadziłam w moim poście -
        "głupie akcje zrobione za młodu" jest dośc pojemna wink
    • cherry.coke Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 11:31
      Tez jestem balaganiara, i nauczylam sie jezdzic na rowerze na
      trzydzieste urodziny smile
      • imasumak cherry.coke 15.07.10, 11:39
        Ale to, że się w końcu nauczyłaś, to raczej powód do dumy, niż wstydu. Sporo
        osób w tej sytuacji po prostu by uznało, że skoro nie nauczyło się do tej pory,
        to już nigdy się nie nauczy.
        • cherry.coke Re: cherry.coke 15.07.10, 11:44
          smile Tez tak sobie tlumacze, ale nawet nie mialam jak sie ludziom
          chwalic, bo to taki obciach :p
          • imasumak Re: cherry.coke 15.07.10, 11:49
            Eno, obciach to jest stwierdzić, że się nie spróbuje bo i tak nie wyjdzie.
            A zdobywanie umiejętność, przełamywanie swoich słabości, to naprawdę powód do
            dumy smile. Tylko i wyłącznie smile
    • imasumak Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 11:41
      Wstydzę się tego, że bywam porywcza i że zbyt często ulegam różnorakim pokusom.
      Ale pracuje nad sobą z coraz lepszym efektem smile
    • kawka74 Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 11:52
      Wstydzę się tego, że marnuję czas.
      Że robię sobie pierdyliard planów, z czego przynajmniej połowa wymaga jedynie
      kilku kroków właściwie bez ryzyka, a potem siedzę na kanapie, żłopię 'Lubuskie'
      i jęczę, dlaczego nic się nie zmienia.
      • elske Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 12:03
        Wstydze sie tego, ze mam "słomiany zapał". Ale staram się z tym walczyć.
        A najbardziej wstydzę się tego,ze mieszkając za granicą mam idealne warunki do
        nauki języka , a nauka idzie mi jak po grudzie sad.
        • aniorek Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 19:55
          elske napisała:

          > A najbardziej wstydzę się tego,ze mieszkając za granicą mam idealne warunki do
          > nauki języka , a nauka idzie mi jak po grudzie sad.

          Mam tak samo. Mam talent do jezykow, ale praca i inne zajecia mnie pochlaniaja dosc mocno i... no i juz zaczynam sie tlumaczyc i wykrecac sianem. wink
      • mniemanologia Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 12:06
        Co to jest Lubuskie? Piwo takie?
        • kawka74 Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 12:31
          Tak smile
          Ma same zalety smile
          https://demotywatory.pl/uploads/201002/1265927932_by_soyincapaz.jpg
    • peliczapla Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 12:06
      Ja się wstydzę, że nie mam prawa jazdy i nie za wielkie są widoki na to, żebym
      je zrobiła (choć do egzaminu podeszłam raz tylko). Sama wiem, że nie czuję auta,
      w dodatku nerwowa jestem... Poza tym generalnie nie jestem za grosz
      "techniczna": zasady działania licznych podstawowych urządzeń pozostają dla mnie
      tajemnicą. Ba, obsługę sporej części z nich mam opanowaną w dość ograniczonym
      zakresie - tylko to, co potrzebne mi na co dzień, o reszcie momentalnie
      zapominam. Powinnam zatem to wszystko nadrabiać jakąś "humanistyką", a tu znowu
      kiepsko - jako nieśmiała i małomówna słabo nawiązuję kontakty i zjednuję sobie
      ludzi. To wszystko składa się na ogólny największy mój powód do wstydu - małą
      życiową zaradność!
    • morgen_stern Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 12:14
      Znów zaczęłam palić - po 10 latach przerwy..
      No i mam prawo jazdy, a panicznie boję się jeździć, zwłaszcza w
      Warszawie. Toteż nie jeżdżę.
      Bałaganiarstwo, szczególnie w dokumentach, co jest dość zabawne
      zważywszy, że pracuję w biurze tongue_out wciąż nie mogę czegoś w domu
      znaleźć, a to rachunku, pisma, dokumentu i nie mogę nauczyć się OD
      RAZU WKŁADAĆ DO SEGREGATORA, jak w pracy wink tylko sru gdzieś w kąt, a
      potem szukam tego papieru rzucając qrwami tongue_out

      Reszta nie na forum tongue_out
    • sadosia75 Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 12:20
      - nie przykladalam sie do poznania wiary mojego meza. jakos tak
      doszlam chyba do wniosku, ze skoro slub bralismy w moim kosciele to
      powinnam skupic sie na swojej wierze.
      - nie potrafie spokojnie jezdzic autem. zawsze w myslach klne jak
      szewc.
      - nie potrafie plywac choc ma kto mnie nauczyc plywac a ja z tego
      nie korzystam
      - narzekam. czasami potrafie narzekac caly dzien nie wiadomo na co.
      - szybko sie denerwuje i wybucham
      - moja corka pisze o wiele lepiej i mowi o wiele ladniej po
      rosyjsku niz ja a to dziwne bo uczy sie dopiero od 3 lat a ja
      uczylam sie praktycznie cale zycie i cale zycie posluguje sie
      rosyjskim
    • gazeta_mi_placi Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 13:01
      Nie umiem po angielsku ani w żadnym języku.Nie mam prawa jazdy.
      Jestem dość głupia.
      A jak miałam 21 lat wraz z ówczesną koleżanką zrobiłyśmy coś bardzo brzydkiego i chyba niezgodnego z prawem z samochodem byłego big_grin
      • marcelina003 Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 16:11
        To ja sobie wyrzucę to co mnie gnębi od jakiegoś czasu
        Wstydze sie tego że ze mnie taka wstretna obrzydliwa choleryczka
        napadów zazdrosci (obrzydliwa cecha nie wiem jak malz to wytrzymuje
        juz 17 rok zreszta)
        A najbardziej sie wstydzę braków w wykształceniu i od dłuższego
        czasu zastanawiam się czy 35 letniej babie WYPADA iśc na
        studia ???????????
        Wypada czy nie ?????
        • gazeta_mi_placi Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 16:28
          U nas na zaocznych studiach ludzie w wieku 30-55 lat stanowili 40% studentów.
          Na pewno nie będziesz ani jedyna ani najstarsza w grupie smile
          • marcelina003 Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 16:41
            Niop niby słysze to non stop ,ale z moim pechem będe naj naj
            najstarsza i to mnie .......zawstydza stresuje .Cześć moich znajomch
            nie posiada wyzszego wykształcenia i tak mnie dobija to ich
            marudzenie po co na co i dlaczego ,a ja tak sobie pomyślałam ,ze te
            studia to ...........do szczęscia mi potrzebne ot tak poprostu bedę
            sobie mialawink
            • gazeta_mi_placi Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 17:09
              Najstarsza raczej nie będziesz,było co najmniej kilka osób 40-letnich i dwie
              50-letnie.
              Nie będziesz najstarsza.
    • atenka11 Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 17:00
      -wstydze sie tego ze robie najrozniejsze bledy ortograficzne, choc
      zasady znam, a takze pisownie , jednak błedow ani swoich ani cudzych
      nie widze w tekscie pisanym i poprawic nie moge.
      -wstydze sie tez tego ze na cokolwiek niewybredne uwagi na ww
      reaguje zlosliwoscia, zwlaszcza na forum. Potem mi glupio, bo do
      zlosliwych nie naleze w realu.
      -wstydze sie ze nie chce mi sie i troche sie boje nauczyc jezdzic
      samochodem, a prowo jazdy zrobilam 17 lat temu.
      -wstydze sie czasem za mojego meza jak sie niodpowiednio ubierze, bo
      gustu nie ma i za siebie ze zapomnialam sprawdzic jak sie malzonek
      zgalował.
      -czasem dasam sie na meza za dlugo, bo mi tak emocje zalegna, na
      szczescie nieczesto to se zdaza.

      W zasadzie z zycia osobistego, edukacji,pracy jestem zadowolona i co
      by sie nie wstydzic, bo to nieprzyjemne i nad slabosciamipracuje.

      Z zalozenia tez uwazam ze na edukacje nigdy nie jest za pozno i za
      zadna praca nie hanbi.
      Sama tez nie lubie innych zawstydzac, nie czerpie z tego
      przyjemnosci, a wrecz zle sie czuje z rozmyslem sprawiajac komus
      przykrosc lub stawiajac w niezrecznej sytuacji.
    • kosher_ninja Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 17:34
      Wstydzę się tego, że jestem syfiarą. Nie bałaganiarą- syfiarą totalną. Moje
      mieszkanie wiecznie wygląda, jakby po nim tornado przeszło. A najgorsze jest to,
      że w szafkach i szafach mam porządek idealny - ubrania poskładane w kostkę lub
      pięknie wiszące na wieszakach, szklanki i filiżanki w rządkach, słoiczki według
      wzrostu. No ale do szaf mi nikt nie zagląda i ocenia po tym, co widzi na wierzchu.
    • asia_i_p Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 18:36
      1) Jestem porywcza.
      2) Jestem dentofobem i przez to straciłam kilka zębów (podobno nie widać, ale ja
      się czuję, jakby było widać tylko to).
      3) Mam problemy z wyglądem - nadmierne owłosienie, rogowacenie mieszków
      włosowych, haluksy i kłopoty z kilkoma paznokciami stóp. Oraz grube łydki. Ale
      teraz się przełamuję, pracuję nad stopami, usuwam owłosienie i latam w
      sukienkach za kolana, a nawet otwartych sandałkach (dotychczas tylko długie
      sukienki i baleriny).
      No i oczywiście chociaż waga problemów jest według numeracji i powinnam się
      koncentrować na dwóch pierwszych, bo tu coś mogę zmienić, ja biadam nad tym, na
      co wpływu brak (np. łydki). wink
    • piegowata9 Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 18:45
      Po pierwsze i najważniejsze:
      SŁOMIANY ZAPAŁ i BRAK KONSEKWENCJI.

      Cała reszta jest tego konsekwencją. Kilka pierwszych przykładów:
      - angielski, oj jak bym chciała, żeby było lepiej...
      - figura - ciągle się zabieram, żeby nieco nad nią popracować
      - generalne porządki - od jutra. Nie jest tragicznie, ale mogłoby być
      lepiej wink
    • marripossa Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 19:26
      Nie wstydzę się tego, ale czasem mi głupio, że w ogóle nie znam
      polskiej literatury. Wyjechałam po podstawówce (8 klas) i szkoły
      kończyłam poza Polską. Z polskiej klasyki przeczytałam tylko Lalkę
      i Chłopów. Teraz w ogóle żadnych polskich książek nie czytam.
    • elza78 Re: wstydzicie się czegoś? 15.07.10, 19:56
      wstydze sie nie mojego prezydenta elekta big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka