Rodzina zstępcza ??

21.07.10, 22:41
A ja znów po prośbie wink
Słuchajcie, tylko proszę bez złośliwości, podpowiedzcie co byście
zrobiły/li na moim miejscu.
Krótkie wprowadzenie –
W rodzinie, dalszej jest dziewczyna z lekkim upośledzeniem
umysłowym, jej mąż po poważnym wypadku co rzutuje na jego zachowanie
(uraz mózgu). Postanowili „zrobić” sobie dziecko i zrobili, chłopiec
w tej chwili 2 miesiące, zdrów jak rybka.
Niestety ich wspólne życie to pasmo kłótni, po jednej takiej mąż i
ojciec poszedł do domu dziecka i oddał małego, dziecina teraz jest w
domu dziecka. Dziewczyna zdała sobie sprawę(szkoda że tak późno), że
nie poradzi sobie z wychowaniem dziecka, jest skłonna zrzec się go.
I tutaj pojawia się pytanie… Myślimy nad adopcją, może na razie to
za dużo powiedziane, myślimy nad zgłoszeniem że jesteśmy skłonni
stworzyć małemu rodzinę zastępczą.
My –
Ja 27lat, maż 29 i Młodziak 7 miesięcy, ja na razie siedzę w domu z
młodym, nie mam pracy, mąż pracuje zarabia nie najlepiej ale jakoś
dajemy radę z jednej wypłaty, od września Nusiek do żłoba, ja
intensywnie poszukuje pracy na początek jakiejkolwiek. Własne 100m
mieszkanie. Od dawna rozmawialiśmy, że chcielibyśmy stworzyć
jakiemuś dziecku lub kilkorgu dzieci domu, planowaliśmy że jak oboje
będziemy mieć 40 na karku to się za to weźmiemy. Tutaj nagle pojawia
się to maleństwo, ale pojawiają się też moje wątpliwości, czy damy
radę, różnica wieku dzieci w sumie nie wielka, decyzja jest bardzo
poważna, siedzę i rozważam wszelkie za i przeciw, różne scenariusze.
To decyzja która zmieni dotychczasowe życie… Nie bardzo wiem co
robić czy to z mojej strony rozsądne w ogóle brać coś takiego pod
uwagę.
Powiem szczerze że mam ogromnego stracha…
    • verdana Re: Rodzina zstępcza ?? 21.07.10, 22:46
      Na pewno nie jest to rozsadne.
      Ale czy naprawdę rozsadek w życiu najwazniejszy?
      Jedno , co mogę Ci poradzić, to dowiedzenie się o stan zdrowia
      dziecka - czy nie ma FAS na przykład. Nie wiem, skad uposledzenie
      dziewczyny - bo czasem nie ma wplywu na dziecko (na przyklad przy
      niedotlenieniu w czasie porodu), a czasem może być dziedziczne. Wiec
      musisz, choć to przykre, zastanowić się nad tym, czy zdolasz
      wychować opóźnione dziecko i czy Twoje dziecko biologiczne na tym
      nie ucierpi.
    • a.va Re: Rodzina zstępcza ?? 21.07.10, 22:49
      Nie wiem, kim jesteś dla tego małżeństwa, ale licz się z tym, że będą obecni
      dalej (skoro ich znasz) w życiu dziecka, a tym samym - w Twoim. To może nie być
      łatwe. Nie żebym była na nie, ale jednak trzeba to wziąć pod uwagę.
    • xxx-25 Re: Rodzina zstępcza ?? - odpowiadam 21.07.10, 22:59

      FAS nie ma na 100 bo alkoholu w tej rodzinie nie ma, a już na 100
      dziewczyna nie pije, więc tutaj nie ma problemu. Kwestia
      upośledzenia i tutaj jest ogromny znak zapytania, dziewczyna to
      córka siostry mojej babci, siostra ta obje córki miała upośledzone,
      z drugiej zaś strony, dwie pozostałe siostry(moja babcia i ciotka)
      rodziły dzieci wyjątkowo inteligentne(wszystkie po studiach –
      prawnik, politolog, scenograf w jednym z dużych teatrów), siostra
      która miała obie córki niepełnosprawne przyjmowała ogromne ilości
      leków, tutaj bym upatrywała powody upośledzenia dziewczyn. Więc jest
      ogromna szansa że dziecko jest zdrowe, choć nie powiem i
      ewentualność o chorobie biorę pod uwagę.

      Dodam, że oni są obecni w moim życiu, mimo że kontakty staram się
      ograniczać(to trudna rodzina) to jednak są i z tym się liczę – choć
      nie powiem tatuś dziecka mógłby nie pokazywać się na oczy dla
      swojego własnego dobra – oj nawrzucam mu jak go spotkam. Dziewczyna
      chcę by w pewien sposób uczestniczyła w wychowaniu dziecka, wiem że
      je kocha, ale wiem tez że jest nie zdolna do opieki nad nim…
      • verdana Re: Rodzina zstępcza ?? - odpowiadam 21.07.10, 23:04
        Bardzo trudna sytuacja. Gdybys nie miała własnego dziecka...
        Co zrobisz, gdy dziecko okaze się uposledzone? Wiem, ze to okropne
        co napiszę, ale to będzie duże obciążenie dla biologicznego dziecka,
        szczególnie, ze będą praktycznie w tym samym wieku. Twój czas
        będziesz musiała przede wszystkim poświęcić choremu.
        Ja bym w takiej sytuacji zdecydowanie postawila sprawę - całkowite
        zrzeczenie się praw rodzicielskich, zadne ograniczenie. Żal Ci
        dziewczyny i ja to rozumiem - ale moze nadejść taki moment, ze
        bedziesz musiała ochronić dziecko przed matką biologiczną, a to moze
        być trudne.
        • xxx-25 Re: Rodzina zstępcza ?? - odpowiadam 21.07.10, 23:14

          A no trudna ogromnie, matki mi nie żal, sama chciała to ma, żal mi
          owszem dziecka, które nie jest niczemu winne. Jeżeli chodzi o
          upośledzenie owszem, to ogromne obciążenie którego naprawdę się
          obawiam, ale z drugiej strony geny to często loteria…
    • evee1 Re: Rodzina zstępcza ?? 22.07.10, 06:59
      Ja bym sie dowiedziala co lekarze mowia na temat uposledzenia
      dziewczyny (jaki rodzaj, skad sie wzielo) i jak szacuja mozliwosc
      dziedziczenia. Ja sama piszesz moze byc ono spowodowane braniem
      lekow przez ciotke, wiec nie musi byc wcale dziedziczne, tym
      bardziej, ze piszesz, ze chlopiec jak narazie oceniany jest jako
      zdrowy.
      Nawet jezeli ja bym sie nie decydowala na bycia rodzina zastepcza
      (czy adopcje), to staralabym sie przekonac rodzicow o jak najszybsze
      zrzeczenie sie praw rodzicielskich. Wtedy chlopczyk mialby
      przynajmniej szybka szanse na adopcje, zamiast tkwic w DD.
    • jkl13 Re: Rodzina zstępcza ?? 22.07.10, 09:35
      Sądy najczęściej przyznają dziecko rodzinie spokrewnionej - czy to
      zastępczej, czy adopcyjnej. Jeśli tylko się zdecydujecie, macie duże
      szanse. Ale z decyzją nie czekajcie zbyt długo - dla tego dziecka
      każdy dzień w DD to dramat. Jeśli nie wy, to ktoś inny może będzie
      miał szansę go adoptować.
      Powodzenia
    • xxx-25 Qrde no, mało chwytny temat… 22.07.10, 22:04
      a ja liczyłam na jakieś konstruktywne podpowiedzi big_grin
      Obiecuje że innym razem będzie jakiś polityczny wink
      • narsen Re: Qrde no, mało chwytny temat… 22.07.10, 22:37
        Ja bym wzięła. Nic logicznego Ci nie napiszę. Wiem, że nie ma nic gorszego niż
        Dom Dziecka więc bym wzięła. Ale nie oceniam. Nie musicie, macie trudną
        sytuację. To musi być Wasza decyzja.
    • epistilbit Re: Rodzina zstępcza ?? 22.07.10, 22:15
      Moja ciocia kiedyś wzięła z DD nastolatkę z próbami samobójczymi i z problemami
      narkotykowymi. Parę lat wcześniej wzięła niemowlę - o którym nikt nie był w
      stanie powiedzieć czy będzie zdrowe na umyśle i ciele. Towarzyszyło jej wiele
      wątpliwości, bo stara, bo biedna, bo niedzieciata. dziś te dzieci uczą się,
      pracują, mówią jej mamo i ona nie żałuję. A ja mam ochotę jej co dzień
      dziękować, że mnie wzięła. :]
      • epistilbit Re: Rodzina zstępcza ?? 22.07.10, 22:17
        to tak że może być dobrze
        nie powiem
        dawałam jej czadu
        i do wiwatu
        kiedyś spytałam czy żałuje
        powiedziała że nie tongue_out
    • piegowata9 Re: Rodzina zstępcza ?? 22.07.10, 22:56
      A mnie dla odmiany stopowałaby ew. jedynie mała różnica wieku między
      dziećmi. Z drugiej strony: maluch jest krótko w DD i prawdopodobnie
      nie będzie miało to na niego większego negatywnego wpływu. Moja
      koleżanka dała radę z trojaczkami, więc jest szansa, że sobie z dwoma
      maluchami poradzicie. Choć łatwo nie będzie.

      Celowo na pierwszy plan nie wysuwam ew. upośledzenia, ponieważ
      napisałaś, że i tak z mężem zastanawialiście się nad jakąś formą
      rodzicielstwa zastępczego. Jeśli zrealizujecie ten zamiar, to nie
      zawsze będziecie mieli wpływ na to, jakie dziecko przyjmujecie do
      swojej rodziny...
    • ruda110 Re: Rodzina zstępcza ?? 23.07.10, 14:40
      Zawodowo zajmuję się rodzinami zastępczymi, a także kandydatami na
      rodzinę zastępczą. Nie wiem jak wiele wiesz na temat opieki
      zastępczej od strony wystepujących w jej trakcie trudności. Nie jest
      tu miejsce na to, aby wszystko wyjaśniać, ale proponowałabym Ci
      udział (mężowi koniecznie też) w szkoleniu dla kandydatów na
      rodziców zastępczych. Będziesz miała czas, żeby się zastanowić, a
      pod ręką ludzi, którzy uczciwie wyjaśnią wszelkie wątpliwości. Jedno
      jest pewne - łatwo nie jest. Rodzice zastępczy muszą mieć
      świadomość, że rodzice biologiczni dziecka będą w ich życiu obecni,
      choć nie zawsze fizycznie. Problemy i trudności z dziećmi
      opuszczonymi mają swoją specyfikę i pojawiają się na skutek różnych
      mechanizmów, z których nie zdajemy sobie sprawy.Życzę rozważnej
      decyzji, w wolności i w zgodzie z mężem.
Pełna wersja