Dodaj do ulubionych

uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufane"

23.07.10, 13:30
Plac zabaw na dużym osiedlu. Prawie codziennie te same twarze. Kilka mam,
kilka babć, zdecydowana większość opiekunek. Mamę można poznać po tym, że
zwykle biega za swoim dzieckiem, pilnuje, asekuruje, podpowiada nowe zabawy.
Babcia też zwykle dzielnie maszeruje za wnukiem, ale równie często upomina:
tam nie wchodź, tego nie ruszaj, usiądź i się pobaw”. Opiekunka najczęściej
siedzi na ławce a „jej” dziecko również grzecznie siedzi i się bawi, nie
ucieka na nie ogrodzoną część placu zabaw, nie wchodzi na drabinki ani na
zjeżdżalnię, nie chce pić, nie woła jeść.
Dziś wywiązała się dyskusja, na temat dawania klapsów. Oczywiście wszystkie
opiekunki za, babcie pół na pół a mamy przeciw- tak się głosy w dyskusji
rozdzieliły. No to ja się już nie dziwię, dlaczego opiekunki nie muszą latać
za „swoimi” dzieciakami tylko one grzecznie siedzą. Jak nic zastraszone.
Któregoś razu doświadczona opiekunka, która twierdzi, że nigdy nie nosi małej
na rękach opowiadała mi jak nauczyła niemowlaka zasypiać samego w
łóżeczku „wkładam ją do łóżeczka i wychodzę z pokoju, zamykam drzwi. Włączam
telewizor i mam dwie godziny spokoju”. Na moją uwagę, że przecież dziecko
płacze, więc i tak trzeba ją na ręce czasem wziąć, ona na to, że „nieeee… na
ręce? Po co? Bo wie pani, tego to trzeba dziecko od małego nauczyć, że się go
na rękach nosiło nie będzie”. Takich sytuacji jest mnóstwo. Można by tu
książkę napisać na temat mądrości opiekunek.
Codziennie słyszę jak przebijają, które dziecko jest bardziej beznadziejne. Na
jednego chłopca opiekunka mówi wręcz gnom, ponieważ według niej siada tyłem do
telewizora i bezmyślnie wałkuje plastelinę zamiast oglądać bajki.
Każdego dnia przebijają się również na temat tego, która matka jest bardziej
leniwa, czyja lodówka bardziej pusta i kto przez więcej dni ma ten sam obiad.
Zaglądają do lodówki a potem opowiadają na całym placu zabaw, jak to Pani Mama
kupiła sobie piątą parę butów a dziecko nie ma co zjeść na drugie śniadanie.
Albo że musiały oddać maluchowi swoją bułkę i picie bo głodne było. Do takich
utyskiwań często dołączają się też niektóre babcie, co to obgadują
niegospodarną synową. Dziwne tylko, że jakoś nigdy nie słyszałam mam, które
obgadują teściową, a to przecież bardzo popularny temat 
W każdym razie uważajcie na swoje opiekunki, bo być może zamontowana w domu
ukryta kamera nie wystarczy, gdy na placu zabaw aż huczy od plotek na wasz
temat. Ja zbierając te opowieści na placu zabaw tylko się utwierdziłam w
przekonaniu, że dziecka z opiekunką nie zostawię nigdy. Gdybym musiała, to bym
wybrała żłobek choćby nawet z dwudziestoma innymi zasmarkanymi dzieciakami.
Obserwuj wątek
    • papalaya racja 23.07.10, 13:37
      potrzebna jest kamera, najlepiej HD w każdym pomieszczeniu, do tego
      system ukrytych mikrofonów o wysokiej czułosci, warto zakupić
      przenośny zestaw daktyloskopijny i codziennie po powrocie do domu
      sprawdzać jakich przedmiotow dotykala niania, telewizor zablokowac
      kodem coby broń Boże go nie wlaczyła, podobnie komputer, w radiu
      wlaczyć pamieć ostatnio wybieranych stacji, moze się o zgrozo
      okazać, że sluchała RM, na koniec codzienna rewizja osobista pod
      koniec pracy, coby nie wyniosla plasterka ementalera ani zadnego
      innego lancuszka z tombaku
      • mamam_net Re: racja 23.07.10, 13:53
        Nie wiem czy zauważyłaś, ale ja nie mówię o tym, że w domu może coś zginąć,
        tylko o tym, pod jaką, a raczej czyją opieką znajdują się Wasze największe
        skarby. Nie porównywałabym tutaj dziecka do łancuszka ani plasterka sera...
        • nissa.fr Re: racja 25.07.10, 14:03
          Jesli myslisz, ze w zlobku nie ma plot na temat rodzicow to pewnie sie zdziwisz. Dawno temu na praktykach mialam okazje spedzic 3 tyg. Dowiedzialam sie doslownie wszystkiego, lacznie z tym ile lat mieli rodzice jednej z dziewczynek jak sie urodzila (sensacja, bo po 17) i ile zarabia babcia tego samego dziecka. Ja, osoba zupelnie z zewnatrz nie interesujaca sie czyims zyciem prywatnym. Okropnosc.
    • gryzelda71 Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 13:38
      A ty tez opiekunka?Cyba tak skoro taki ploty siejesz.
      • mamam_net Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 13:54
        no zgadnij...
        • gryzelda71 Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 13:56
          juz napisałam
          • malusiamamusia Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 14:11
            Dajcie spokój. Dziewczyna przestrzega z dobrego serca,a wy ją atakujecie. Mi to
            na przykład dało do myslenie bo chcę wynająć opiekunkę,a wolałabym aby ktoś mi w
            lodówkę nie zaglądał...
            • czar_bajry Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 14:15
              Mi to
              > na przykład dało do myslenie bo chcę wynająć opiekunkę,a wolałabym aby ktoś mi
              > w
              > lodówkę nie zaglądał...

              A jak ma karmić Twoje dziecko skoro wolisz aby do lodówki nie zaglądała?
              Tak z ciekawości a nie złośliwości pytamtongue_out
              • malusiamamusia Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 14:19
                > A jak ma karmić Twoje dziecko skoro wolisz aby do lodówki nie zaglądała?
                > Tak z ciekawości a nie złośliwości pytamtongue_out

                A tak zaczęłam sie zastanawiać nad kupnem takiej małej, turystycznej. Przed
                pracą bym tam wkładała jedzenie dala małej...wink
                • czar_bajry Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 14:22
                  Świetny pomysłsmile
                • ira_07 Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 23:58
                  To co Ty trzymasz w tej lodówce??? Ja moje sery, mleko, wędlinę i wodę mogę
                  pokazać każdemusmile
            • gryzelda71 Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 14:51
              Przestrzega?Raczej tyłek obrabia.
    • deodyma Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 14:08
      ja tam nie zostawilabym dziecka z opiekunka.
      wole posiedziec z dzieckiem w domu, poki nie pojdzie do przedszkola
      i tyle.
    • figrut Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 14:11
      Mamę można poznać po tym, że
      > zwykle biega za swoim dzieckiem, pilnuje, asekuruje, podpowiada
      nowe zabawy.
      Wychodzi na to, że ja ani mama, ani babcia dla swoich dzieci tongue_out

      Oczywiście wszystkie
      > opiekunki za, babcie pół na pół a mamy przeciw- tak się głosy w
      dyskusji
      > rozdzieliły. No to ja się już nie dziwię, dlaczego opiekunki nie
      muszą latać
      > za „swoimi” dzieciakami tylko one grzecznie siedzą. Jak nic zastras
      > zone.

      Jaaasne. Moi rówieśnicy byli klapsowani za różne przewinienia.
      Najbardziej chyba za zabawy na budowanym bloku i następnego dnia po
      klapsowaniu zwykle byliśmy prawie wszyscy na naszym "miejscu zabaw".
      Mimo, że dupsko piekło, to tylko wieczorem, a dzień był od zabaw
      (często niebezpiecznych).
      Gdybym zatrudniła opiekunkę, priorytetem byłoby nie proponowanie
      zabaw na placu zabaw, a bezpieczeństwo moich dzieci.
      • mamam_net Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 14:33
        Może trochę wyjaskrawiłam opis, jak można odróżnić mamę od babci, czy
        opiekunki, ale w dużym uogólnieniu tak to właśnie wygląda.

        A co do dawania klapsów, to czy jesteś z tego dumna, że biłaś bita jako
        dziecko zarówny Ty jak i Twoi rówieśnicy?
        Ja też dostałam w dzieciństwie kilka klapsów i nie wspominam tego jako
        zaszczytu tylko raczej jako upokorzenie.
        • deodyma Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 15:08
          ja bym sie czula upokorzona, gdybym dostala wpie... ale nie klapsa.
          bez przesady.
          • mamam_net Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 15:20
            Ciekawe, czy jak będziesz zniedołężniałą staruszką, która wychodzi z domu choć
            nie zna drogi powrotnej, albo robi siku pod siebie, a Twoje dziecko za
            takie "przewinienie" da ci klapsa to też stwierdzisz, że to cię nie upokaża...
            Może warto traktować dzieci tak, jak sami chcemy być traktowani przez nie?
            • deodyma Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 17:20

              > Ciekawe, czy jak będziesz zniedołężniałą staruszką, która wychodzi
              z domu choć
              > nie zna drogi powrotnej, albo robi siku pod siebie, a Twoje
              dziecko za
              > takie "przewinienie" da ci klapsa to też stwierdzisz, że to cię
              nie upokaża...





              kobieto, ale o czym Ty piszesz?
              o klapsowaniu dzieciaka, czy doroslego?
              juz nie masz sie czego czepnac?
              • mamam_net Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 20:10
                Według mnie nie ma różnicy między biciem zdziecinniałego staruszka przez
                dorosłe dziecko a biciem dziecka przez dorosłego opiekuna. Ta sama kategoria.
                Z resztą nie o tym jest wątek.
                • deodyma Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 20:12
                  no wlasnie, nie o tym watek.
        • malusiamamusia Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 15:36
          Nie jestem przeciwniczką klapsów ,ale wydaje mi sie że od wymierzania kar są
          rodzice ,a nie opiekunki?
    • czar_bajry Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 14:13
      biedne te mamy ze wszystkich stron wrednymi teściowymi i jeszcze wredniejszymi
      opiekunkami otoczonetongue_out
      • mamam_net Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 14:41
        w zanadrzu mam jeszcze historię o wrednych sąsiadkach smile
        • kali_pso Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 14:55

          A o facetach tych nieudacznych matek nic nie plotkują?winkp
          • only_black coś w tym jest... 23.07.10, 15:35
            niestety...też zaobserwowałam podobne zjawisko, zwłaszcza teraz kiedy mam urlop i codziennie jesteśmy na placu zabaw, na porządku dziennym jest opowiadanie o domu dziecka i problemach rodzinnych, to chyba jest najgorsze, myślę, że nie należy niań wtajemniczać we wszystko co się dzieje w domu, powiem więcej nie mówić za wiele na tematy inne niż dziecko, tak jest chyba najbezpieczniej,
            • kali_pso Re: coś w tym jest... 23.07.10, 15:39

              No dokładnie- niech tam sobie plotkują o stanie lodówki czy kurzu na
              podłodze, gorzej jak wyciągają prywatne sprawy rodziców czy ogólnie
              rodziny...ja tam wyrywna nie jestem, ale jakbym tak dzień w dzień
              wysłuchiwała takich rewelacji to pewnie by mnie poniosło i..cisza
              byłaby na placuwinkp
    • a.va Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 15:44
      Zdarzyło mi się być podczas studiów opiekunką i nie zauważyłam żadnej z tych
      rzeczy, o których piszesz (np. obgadywania na placu zabaw matek przez
      opiekunki). Nie wyolbrzymiasz trochę czasem?
    • lelija05 Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 15:48
      I dlatego ja wolę siedzieć z dzieckiem w pisaku i rozmawiać z innymi dziećmi,
      niż plotkować z mamuśkami lub opiekunkami.
      Z tym, że jedna opiekunka zauważyłam, że ma podobne podejście i złota kobieta,
      naprawdę fajnie zajmuje się podopieczną i mimo zaczepek nie wdaje się w
      dyskusje, tylko ma baczenie na dziecko.
      • verdana Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 15:57
        Już wyobrazam sobie to podwórko, gdzie kazda dama deklaruje się, czy
        jest mamą, babcią czy opiekunką - bo chyba opiekunki od rodziny nie
        da sie odróżnić na pierwszy rzut oka - po czym kazda odpowiada na
        identycznie zadane pytanie na temat bicia dzieci. Plac musi być
        ogromny, co najmniej z 30 osob, aby mozna bylo cokolwiek
        zaobserwować. No i żadna z postaci nie wylamuje sie ze schematu -
        cud po prostu.
        • matsuda domorosła psycho-socjoliżka 23.07.10, 16:09
          zamiast pilnować dziecka, obeserwuje, zestawia, robi wykresy i
          analizuje zachowania wytypowanych podgrup. Wszystko to bezstronnie,
          obiektywnie, ale tak to jest jak życie spędza się na placu zabaw
          przenosząc ploty na inne podwórko...
          • kali_pso Re: domorosła psycho-socjoliżka 23.07.10, 16:11

            No to rzeczywiście jej wina, że słyszy...
        • mamam_net Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 16:14
          Wiesz, niektórzy ludzie po prostu ze sobą rozmawiają. Jak niemal codziennie o
          tej samej porze spotykasz na placu zabaw te same osoby, to siłą rzeczy stają
          się one osobami znajomymi. Czasem z nudy a czasem z grzeczności wdajesz się
          rozmowę. Od słowa do słowa i okazuje się, że właśnie oto poznajesz czyjeś
          życie rodzinne niemal od podszewki. I przy okazji dowiadujesz się kto jest kim.

          Nie twierdzę, że nikt nie wyłamuje się ze schematu. Już wcześniej napisałam,
          że opis postaci jest nieco uogólniony ale jeśli na sześć opiekunek tylko jedna
          nie opowiada jaka to jej pracodawczyni jest skąpa wobec dzieci i jaki to ma
          przeciąg w lodówce, albo nie obgaduje swojego podopiecznego dziecka, że jest
          nie kumate to chyba coś to znaczy...
          • thegimel Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 24.07.10, 13:16
            Zgadzam się, po kilku dniach na placu zabaw po prostu się wie, kto jest babcią,
            kto mamą, a kto nianią, choć mój syn raczej nie pozwala mi zajmować się
            plotkowaniem nawet gdybym miała ochotę. Nianie są trzy, wszystkie akurat fajne,
            z powołaniawink.
        • aandzia43 Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 20:39
          verdana napisała:

          > Już wyobrazam sobie to podwórko, gdzie kazda dama deklaruje się, czy
          > jest mamą, babcią czy opiekunką - bo chyba opiekunki od rodziny nie
          > da sie odróżnić na pierwszy rzut oka - po czym kazda odpowiada na
          > identycznie zadane pytanie na temat bicia dzieci.

          Verdana, bywałas kiedys z dzieckiem na placu zabaw? smile Szybko można obczaić,
          kto jest kto i jakie ma poglądy. Nawet nie będąc szczególnie zainteresowaną.
    • kowalka33 Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 16:14
      Zaraz cie zjadą dziewczyny- w końcu myśl ze włąsne dziecko powierza się nie
      wiadomo komu na 10 godzin musi uwierać. Mam takie same doświadczenia z
      nianiami-na parę których znałam jedna dosłownie jedna była ok. Reszta namiętnie
      obrabiała tyłki swoim pracodawcom, głównie mając preetensje o wysokośc
      wynagrodzenia, marudzenie dzieci, a kazda matka to wg nich leń i brudas. jakoś o
      brud nie podejrzewano nigdy ojców. Smiałysmy sie z kolezankami ze nie znamy tych
      kobiet a to troche tak jakbyśmy je znali. Naturalnie zadna nie paliła oficjalnie
      w praktyce wszystkie. jedna obracała wkoło pare dziadków i nawet chwaliła sie
      bujnym zyciem po 60, wszystko przy dzieciach. Raz zaragowałyśmy bo do
      dziewczynki zwracałą się stul mordę-powiedziałyśmy mamie i pani wyleciała. Moim
      zdaniem niania może być w porzadku ale wtedy trzeba jej uczciwie płacić , wtedy
      mozna zatrudnić fajną i rzeczowa kobiete. Mi znane dostawały grosze i adekwatny
      poziom do zarobków reprezentowały.
      • kali_pso Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 16:19
        a kazda matka to wg nich leń i brudas. jakoś
        > o
        > brud nie podejrzewano nigdy ojców

        ...hehehe...też sobie o tym pomyślałam...
      • mamam_net Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 20:24
        Kowalka zgadzam się z Tobą- zwykle za takim podejściem opiekunek kryją się
        przerażająco niskie zarobki. A niektóre emamy mają teraz zagwozdkę co też na
        ich temat wygadują opiekunki smile
    • franczii Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 17:24
      Dlatego ja bym nie zostawila dziecka obcej kobiecie. Zwlaszcza takiego jeszcze
      niekumatego. Mniejsza o plotki i obrabianie tylka ale co sie w domu dzieje, jak
      dziecko traktuje?Wolalabym do sprawdzonego zlobka wyslac gdybym sama nie mogla
      sie dziecmi zajac.
    • epb3 Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 18:18
      ja mialam takie doswiadczenia z nianią. przez jakiś czas jak
      wychodziłam to miałam wrazenie ze wszyscy sie na mnie patrzą jaką
      wyrodna matką, beznadziejną gospodynią i pracodawcą jestem.
      tak to niania opowiadała o moim domu - a dlaczego? bo nie byla
      zadowolona z zarobków. i nic nam o tym nie powiedziała... na
      szczescie nie trwalo to dlugo. Potem jak zdecydowalam sie sama
      opiekowac sie swoim dzieckiem, poznalam nianie na placu zabaw. i
      zobaczylam jak sie 'bawia' z dziecmi...
      To nei jest tak ze nei ma dobrych nian. Ale o taką bardzo trudno.
    • urban.sadowski Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 20:32
      Wystarczy wejść na portal niania.pl żeby zobaczyć jakie kobiety są lub chcą zostać nianiami. Może 1 na 20 to taka z którą można się spotkać (i oczywiście odpowiednio się ceni) a reszta w 3 prostych zdaniach zrobi kilka byków, wstawia zdjęcie na którym wygląda jakby pół litra obaliła. Są to panie często niewykształcone, bezrobotne które odchowały swoje dzieci i myślą że to już wystarczy, aby dostały pracę. Czego się więc spodziewać po takiej opiekunce za 5 zł za godzinę? Że będzie miała wysoką kulturę osobistą, znała zasady pierwszej pomocy lub znała jakiekolwiek inne "metody wychowawcze" niż klaps? Nie oszukujmy się...
      • blue_piwwonia Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 21:56
        jestem w ciąży,pierwszy trymestr,dziecko wytęsknione,wyczekane,po
        kilku latach starania.I ja miałabym powierzyć taki skarb
        opiekunce??? NIGDY!!!założyłam,że na co najmniej pięć lat wycofuję
        się z pracy zawodowej.Może nam jest łatwiej,bo mamy swoją,bardzo
        dużą firmę i świetnie sytuowanych dziadków z każdej strony.Ale
        przypuszczam,że gdybym nawet była biedna to wolałabym zacisnąć pasa
        i zostać ze swoim maluchem w domu niż zatrudnić opiekunkę z
        najlepszymi nawet referencjami
        • angazetka Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 24.07.10, 00:52
          Co ty, do 18-stki dziecka siedź w domu, pięć lat to za mało wink
          • iuscogens Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 24.07.10, 09:25
            angazetka napisała:

            > Co ty, do 18-stki dziecka siedź w domu, pięć lat to za mało wink

            biorąc pod uwagę, ze pani kilka lat starała się o dziecko, to ze chce te 5 lat z
            nim zostać to nie jest nic dziwnego, tym bardziej, ze ma do tego warunki.
      • inn-ka Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 26.07.10, 18:21
        Bingo! To samo pomyślałam, przeglądając niania.pl. Ok, może nie każda pani po
        50tce śmiga netem, ale chyba może spojrzeć obiektywnie na swoje zdjęcie, zwrócić
        uwagę na błędy itd. Jeśli ktoś nie potrafi poświęcić 5 minut na danie dobrego
        ogłoszenia, to jak będzie się przykładał do swoich obowiązków.
        Moja ulubiona perełka z niania.pl:
        19stoletnia dziewczyna w zainteresowaniach pisze:
        "jazda na rowerze, muzyka, wizarz"
        sad
    • wespuczi Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 23.07.10, 22:06
      kompleksy z pan wychodza - zwykle to sa kobiety ktorych glowne ambicje to
      czysty dom i najedzone dzieci...
      co kogo plotki obchodza.

      i jeszcze dodam swoj skromny glosik - uwazam ze kazdy klaps jest potencjalnie
      upokarzajacy - kazdy ma inny prog wrazliwosci.
      ja pamietam klapsy - jako kilkuletnie dziecko - strasznie sie po tym czulam
      ponizona - wedlug niektorych pan nie mam do tego prawa najwidoczniej uncertain
    • selavi2 Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 24.07.10, 00:18
      Wiesz co - ciężko mi się to czyta.
      I jako matce i jako niani, bo to nie jest tak, jak piszesz.
      Pewnie te sytuacje,które opisujesz są prawdziwe, ale moim zdaniem za bardzo
      uogólniasz.
      Z mojego ponad 8 letniego doświadczenia jako niani, też mogę uogólnić, że np.
      wszyscy rodzice stosują klapsy albo straszenie nimi jako uznaną i skuteczną
      metodę wychowawczą. Ja będąc nianią - NIGDY.
      Nigdy też jako niania nie zachowuję się w sposób, w jaki według Ciebie zachowują
      się wszystkie nianie.
      Pisząc "wszystkie nianie" obrażasz całkiem sporą grupę kochających i oddanych
      swoim podopiecznym "cioć". Czy o to Ci chodziło?
      • mamam_net do selavi2 25.07.10, 09:15
        Nie chodziło mi o to, żeby kogoś obrazić- jeśli Cię uraziłam to przepraszam.
        Zgadza się, trochę za bardzo uogólniłam opis poszczególnych postaci, ale opis
        sytuacji jest jak najbardziej prawdziwy. Opowiedziałam Wam o nianiach, które
        ja spotykam, czyli kobietach w wieku emerytalnym, które mają inne pojęcie o
        wychowywaniu dzieci, inne priorytety. Aby oddać prawdę dodam, że poznałam też
        jedną, dosłownie jedną nianię którą oceniam pozytywnie, ponieważ potrafi
        przytulić dziecko kiedy płacze, martwi się o jego dobre samopoczucie na placu
        zabaw, z opowieści wiem, że zabiera małego w różne ciekawe miejsca oraz nie
        obgaduje swoich pracodawców- być może tylko ona dostaje "sprawiedliwą" zapłatę.

        Niestety zdecydowana większość opiekunek które spotykam rzuca ogromny cień na
        całe środowisko. Dlatego jestem przekonana, że łatwiej znaleść osobę nie
        właściwą i ja bym nie zaryzykowała.
    • deela Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 24.07.10, 01:02
      siedze sobie w piaskownicy
      na placu: dwie babcie - każda z jednym chłopcem
      jedna opiekunka (bo dziecko mówiło do niej - proszę pani!)
      nie chce mi się siedzieć z obcymi babami to siedzę gołą dupą (bo spódnicę mam) w
      piasku z dziećmi
      dzieci jak to dzieci coś tam kopią coś tam brumają
      synu a co ty robisz
      mama bafić! (mógłby w końcu gadać jak biały człowiek, prawie 4 lata ma a bebla -
      tak byłam u logopedy)
      no to się baw
      a co wozisz autem?
      japko!
      (panie nadal plotkują, nie wiem o czym)
      a skąd się bierze jabłko?
      inne dziecko - ze sklepu
      jeszcze inne dziecko - nie ze sklepu tylko z drzewa!
      tak jabłka się biorą z drzewa (smarnęłam drzewo na piasku) apotem się je zrywa i
      sprzedaje w sklepie, tak synu?
      syn wykorzystawszy nieuwagę współpiaskownicowców zgarnął trzy auta i holuje je
      do... nie wiem gdzie
      a gdzie ty te auta holujesz synu?
      mama tu auta! (rany boskie naucz się w końcu mówić.......)
      inne dziecko - a bo gruszki też są z drzewa!
      jeszcze inne dziecko - a śliwki?
      inne dziecko - śliwki chyba też
      ja - no też, a pomidory?
      obce mi dzieci - TEŻ!
      synu a ty jak myślisz?
      mama tu auto! zobacz!
      pomidory są z krzaka
      ok starczy tego dobrego, synu idziemy na obiad (obce panie też zbierają dzieci)
      obce dziecko
      - a pani to chyba w przedszkolu pracuje
      (czizus jezus smaria co za makabryczny pomysł)
      - a dlaczego tak myślisz?
      - bo pani ma podejście do dzieci
      (WTF? POMOCY!!!!!!!!! aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa)
      aha

      i jaki z tego wniosek?
      a wniosków jest kilka
      - nie przepadam za obcymi dziećmi
      - moje dziecko ma w nosie moje zapędy wychowawcze
      - w związku z tym iż ma motor w tyłku
      dlaczego ja.........?
      • lukas.2004 Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 25.07.10, 08:14
        Ja taż miałam podobną sytuację. Moje dzicko ostatnio na placu zabaw chce, żeby
        wymyślac mu kokursy. No i się bawi, a do niego ktoś się zawsze podłączy. No i
        pewna babcia określiła mnie : Pani Nauczycielka smile, bo tk się łdnie z dziecmi
        bawi
    • lilka69 i po co aferujesz mamam net? 24.07.10, 09:35
      nie chcesz, nie zatrudniaj niani ale po co swoje durne zale wylewasz na forum?
      • lilka69 Re: i po co aferujesz mamam net? 24.07.10, 09:37
        rozmiesza mnie fakt , ze ty myslisz, ze jak napiszesz swoja przestroge to inni
        zechca ja wziac pod uwage? naiwna jestes.

        mialam 4 nianie. i to one boegaly za dzieckim na placu zabaw. ja NIE!
      • mamam_net Re: i po co aferujesz mamam net? 24.07.10, 13:59
        Ale chyba mogę wyrazić własne przemyślenia na forum?
        Według ciebie ja aferuję i wylewam swoje durne żale, a według mnie Ty właśnie
        siedzisz i się zastanawiasz co na Twój temat wygadują opiekunki smile
        • lilka69 Re: i po co aferujesz mamam net? 25.07.10, 13:50
          mysle, ze moje 3 poprzednie nianie i obecna 4 maja na moj temat bardzo dobre
          zdanie. takie jak i ja na ich. z tymi , ktore skonczyly studia i poszly do
          zawodowej pracy utrzymuje kontakt do dzis wiec chyba to swiadczy o pozytwynych
          relacjach , prawda?

          a swoje zdanie mozesz wyrazic , owszem ale to nie wyrazenie zdania a histeria i
          przestrzeganie innych przed wlasnymi wyimaginowanymi lekami.
          • fogito Re: i po co aferujesz mamam net? 25.07.10, 14:44
            lilka69 napisała:

            > mysle, ze moje 3 poprzednie nianie i obecna 4 maja na moj temat
            bardzo dobre
            > zdanie. takie jak i ja na ich.

            A ile ty masz dzieci, ze az cztery nianie juz przerobilas? Bo jesli
            jedno to strasznie duzo bylo tych zadowolonych wink

            > a swoje zdanie mozesz wyrazic , owszem ale to nie wyrazenie zdania
            a histeria i
            > przestrzeganie innych przed wlasnymi wyimaginowanymi lekami.

            To nie wyimaginowane leki, tylko rzeczywistosc. Ale przeciez kazdy
            moze robic jak mu pasuje.
            • lilka69 Re: i po co aferujesz mamam net? 25.07.10, 22:03
              syn ma 4,5. nianie mam prawie od urodzenia ( mimo urlopu wychowawczego-dla
              odpoczynkusmile ). to sa kolezanki , kolejno konczyly studia i zamienialy sie.
              • fogito Re: i po co aferujesz mamam net? 25.07.10, 22:40
                lilka69 napisała:

                > syn ma 4,5. nianie mam prawie od urodzenia ( mimo urlopu
                wychowawczego-dla
                > odpoczynkusmile ). to sa kolezanki , kolejno konczyly studia i
                zamienialy sie.

                Niezle. 4 lata i 4 nianie. Chyba nie zazdroszcze dzieciakowi. Ale w
                koncu kogo obchodzi dzieciak.
                Ja jak potrzebuje odpoczynku to zostawiam dziecko z tata albo
                babcia smile
                • lilka69 Re: i po co aferujesz mamam net? 26.07.10, 10:11
                  fogito, ale to nie na cale dni. po prostu po pare godzin 2-3 dni w
                  tygodniu wiec ja nie widze powodu do twojej zlosliwosci.

                  poza tym ty nigdy sama z mezem nie wychodzisz? bo rzoumiem, ze jesli
                  zostawisz dziecko z tata to mozesz isc tylko z kochankiem albo sama?
                  no, chyba , ze jest babcia. u nas akurat obie babcie sa baaaaardzo
                  daleko. pozostaje niania.
                  • fogito Re: i po co aferujesz mamam net? 26.07.10, 20:07
                    lilka69 napisała:

                    > fogito, ale to nie na cale dni. po prostu po pare godzin 2-3 dni w
                    > tygodniu wiec ja nie widze powodu do twojej zlosliwosci.

                    Zlosliwosc byla podyktowana lektura twoich wczesniejszych postow.

                    >
                    > poza tym ty nigdy sama z mezem nie wychodzisz?

                    Na pewno nie tak czesto, ale to dlatego, ze mi sie nie chce.

                    bo rzoumiem, ze jesli
                    > zostawisz dziecko z tata to mozesz isc tylko z kochankiem albo
                    sama?

                    Oczywiscie, ze ide z kochankiem. A czasem nawet z kolezankami smile)))
                    Sama to ruszam na zakupy, jak maz w pracy a dziecko w szkole.


                    > no, chyba , ze jest babcia. u nas akurat obie babcie sa baaaaardzo
                    > daleko. pozostaje niania.

                    Babcie daleko i tylko moja mam czasem przyjezdza.
                    Owszem pozostaje niania, chociaz taka dochodzaca niania to raczej
                    babysitter a nie niania...
    • ewcia1980 Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 24.07.10, 10:46
      Hmm....to idac ze swoim dzieckiem na plac zabaw jak łaczysz
      kreatywna zabawe z nim z wysłuchaniem wszystkich osiedlowych
      plotek????
      smile

      Też czesto chodze z dziecmi na plac zabaw i jakos nie bardzo umiem
      odróżnic mame/babcie od niani - a może po prostu mi sie nie chce???
      Ze juz nie wspomne o wysłuchiwaniu kto komu "obrabia dupe"


    • zebra12 Eee 24.07.10, 11:19
      Po czym poznacie mnie?
      Otóż: siedzę na ławce, nie gonię za dzieckiem. Nie uważam klapsa za
      coś złego. Nie zawsze daję dziecku II sniadanie. A jednak jestem
      matką smile
    • 0ldjoanna Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 24.07.10, 12:52

      A ja mam podobne spostrzezenia do autorki wątku. Kiedy mój synek był
      mały a ja siadałam na ławce na placu zabaw lub w parku, b. często
      słyszałam opiekunki obrabiające d... pracodawcom (a raczej
      pracodawczyniom, bo o ojcach dzieci rzeczywiście nie mówiono). Było
      sporo o porządku w domu, a raczej o jego braku, o metodach
      wychowawczych matek... Nie wiem, może to zależy od środowiska, ja
      mieszkałam wtedy w małym, drętwym miasteczku ;/.
    • asiek_k Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 24.07.10, 14:17
      Akurat obgadywanie mnie nie rusza. W końcu gadają o swojej pracy, narzekają na
      pracodawców, ich sprawa.
      Moja niania była na początku podglądana i wciąż mam "szpiega" na placu zabaw w
      postaci koleżanki.
      Robi mi przegląd szafek w kuchni ( pewnie nie tylko w kuchni) bo widzę co znika
      i kupuję więcej jej ulubionych serków i soków, bo wolę żeby zjadła/wypiła swój
      niż dziecka.
      Jestem za ograniczonym zaufaniem do niań ale wyluzowaniem w kwestii obgadywania.
      Warto też zatrudnić sensowną osobę a nie babe jak z magla.
    • gku25 Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 24.07.10, 14:19
      Czyli jesteś opiekunką, bo jak sama napisałaś:

      Mamę można poznać po tym, że
      > zwykle biega za swoim dzieckiem, pilnuje, asekuruje, podpowiada nowe zabawy.

      A ty jesteś doskonale zorientowana w temaciebig_grin
      • mamam_net Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 24.07.10, 19:30
        Czasem nawet mi- mamie bardzo ruchliwych dzieci uda się usiąść na ławce.
        Niekiedy daję dzieciom picie, coś do zjedzenia albo po prostu chwilę
        odpoczywamy w cieniu. Domyślam się, że i tak najlepsze sensacje mnie omijają smile
        • selavi2 Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 24.07.10, 20:51
          Szkoda, że zignorowałaś mojego posta i pytanie do Ciebie w nim zadane.
          Moim zdaniem zależy Ci tylko na podkręceniu atmosfery nieżyczliwej nianiom,
          takie pojudzenie sobie na forum.
          Ech...
    • ida771 Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 24.07.10, 20:53
      coś w tym jest niestety.
      byłam w pracy. przyszła pani (opiekunka)z dziewczynką podopieczną około
      półtoraroczną, coś u mnie kupowała. mała marudziła. opiekunka szarpała
      dziewczynkę z wielkim zniecierpliwieniem poszukując smoczka gdzieś w wózku. nie
      zapomnę tych smutnych oczu wpatrzonych we mnie z błaganiem o ratunek. dziecko
      trzeba przytulić kiedy jest smutne, zmęczone. obca osoba nie ma tego instynktu.
      druga sprawa- dziecko przebywając cały dzień z kimś przejmuje jego zachowania,
      reakcje, nawyki, kulturę. dobierajcie opiekunke starannie. spedzilam troche
      czasu w piaskownicy bedac 3 lata na wychowawczym i potwierdzam- opiekunki
      "obgaduja" rodziców. ale czesto maja racje. mamusie ktore nie zajmuja sie swym
      dzieckiem na codzien niestety zyja w innym swiecie, nie znaja swego dziecka,
      jego potrzeb, nie wiedza z czego sie cieszy a czego sie boi. smutne to,
      nieludzkie ale prawdziwe. o tych pustych lodowkach tez slyszalam wiec cos w tym
      jest. Moje dzieci byly najpierw ze mna, potem ze mna i ich babcia, potem poszly
      do przedszkola. gdyby nie bylo babci, bylby zlobek publiczny- zdecydowanie.
      • fogito Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 24.07.10, 23:47
        Ja nigdy nie zatrudnilam niani, bo sama mysl o pozostawieniu dziecka
        w obcych rekach byla dla mnie niemila. Jedyna opcja to pozostawienie
        dziecka z babcia, bo jest pewnosc, ze dziecka nie da skrzywdzic.
        Reszta to loteria i kazdy, kto zatrudnia nianie za marne grosze ma
        chyba tego swiadomosc, ze jej sie ruszyc nie bedzie chcialo, zeby
        zajac sie nalezycie dzieckiem. Bicie dziecka to juz dla mnie
        niewyobrazalna sprawa, wiec nawet myslec o tym nie chce.

        I ja tez od razu rozpoznaje nianie na placach zabaw. Nie rozmawiam z
        nimi nie plotkuje, tylko obserwuje. Kilka minut wystarczy. I wnioski
        mam podobne do tych, jakie ma autorka watku. Ale to chyba nic nowego
        i kazda z nas wie jak jest.
        • hanna26 Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 25.07.10, 00:18
          Zgadzam się z autorką wątku. Też mam podobne obserwacje. No
          niestety, wiele niań to osoby z przypadku.
          Bardzo się cieszę, że mam wolny zawód, dzięki czemu mogę właśnie
          wychowywać swoje dzieci - a nie powierzyć wychowanie jakiejś obcej
          babie o wątpliwej kulturze i kompetencjach.
        • lilka69 fogito 26.07.10, 10:17
          dlaczego zakladasz, ze ludzie zatrudniaja nianie za marne grosze?

          ja wole mloda, wesola i pomyslowa nianie niz babcie udzielajaca
          pedagogiczne pogadanki i nie mogaca sie schylac bo kolana ja bola.
          czy twoja mama/tesciowa jest tak sprawna, ze moze sie scigac z
          dzieckiem? watpie... czyli obiad ugotuje, posprzata i przypilnuje,
          zeby dziecko domu nie splalio. skoro moje dziecko 4,5 letnie jest
          bardzo zadowolone Z niani bo ceiszy sie jak przychodzi to znaczy, ze
          niania chyba nie jest zla? ale ty juz swoje wiesz lepiej , prawda?
          • hanna26 Re: fogito 26.07.10, 12:13
            > czy twoja mama/tesciowa jest tak sprawna, ze moze sie scigac z
            > dzieckiem? watpie...


            To bardzo smutne, kiedy dziecko nie ma rodzeństwa, nie ma kolegów i
            koleżanek, i musi się ścigać z własną nianią. sad Moje dzieci ścigają
            się między i z innymi dziećmi.
            • lilka69 hanna 26.07.10, 13:13
              taaaaak, to bardzo smutne, ze nie ma rodzenstwa...
              • lilka69 Re: hanna 26.07.10, 13:14
                rozmnazaj sie do woli, beda mogli w pilke razem zagrac.
              • hanna26 Re: hanna 26.07.10, 13:58
                Proponuję czytać z większą uwagą posty, na które się odpowiada. Nie
                jest smutne to, że Twoje dziecko nie ma rodzeństwa, ale to, że z
                braku rodzeństwa, a także kolegów i koleżane jest zmuszone ścigać
                się jedynie z własną nianią.
          • fogito Re: fogito 26.07.10, 20:43
            lilka69 napisała:

            > dlaczego zakladasz, ze ludzie zatrudniaja nianie za marne grosze?

            Zakladam, bo tak jest w 90%. Niewielu zatrudnia nianie legalnie lub
            tez korzysta z profesjonalnych nian, ktorych godzina pracy to moze
            byc nawet 50 zl.
            Mysle, ze lektura forow dla mam i nian moze ci sporo powiedziec o
            tym za ile nianie sa zatrudniane.

            >
            > ja wole mloda, wesola i pomyslowa nianie niz babcie udzielajaca
            > pedagogiczne pogadanki i nie mogaca sie schylac bo kolana ja bola.

            smile Moja mama sie schyla. Ma za soba kilka lat zabawy autkami na
            dywanie z moim synem. Pedagogicznych pogadanek nie udziela ani mnie
            ani wnukowi. Poza tym babcia czyta wnukowi i opowiada a to jest
            bezcenne.



            > czy twoja mama/tesciowa jest tak sprawna, ze moze sie scigac z
            > dzieckiem?

            Nie wiedzialam, ze babcia jest od sciagania surprised Od tego to moze byc
            tatus lub ewentualnie mamusia (mnie by sie nie chcialo biegac
            dlatego jezdzimy na rolkach). No i nieocenione jest towarzystwo
            innych dzieci na placu zabaw, ktore przeciez bawia sie i ganiaja
            razem.

            watpie... czyli obiad ugotuje, posprzata i przypilnuje,
            > zeby dziecko domu nie splalio.

            Moja mama opiekowala sie synkiem jak mial kilka miesiecy a ja
            wrocilam do pracy. Obiadow nigdy nie gotowala. Ja to robilam po
            powrocie z pracy. Rowniez nie sprzatala - wcale. Jak nie spal to sie
            razem bawili i szli na spacer.
            A potem ja juz nie pracowalam i bawilam sie z dzieckiem do upadlego
            a gotowalam i sprzatalam tylko wtedy kiedy spal. Wolalam to robic
            sama, bo to ogromna przyjemnosc smile


            skoro moje dziecko 4,5 letnie jest
            > bardzo zadowolone Z niani bo ceiszy sie jak przychodzi to znaczy,
            ze
            > niania chyba nie jest zla? ale ty juz swoje wiesz lepiej , prawda?


            Ciesze sie, ze jest zadowolony z nian, ktore sie z nim bawia. Tylko
            nasuwa mi sie pytanie, dlaczego ty wyreczasz sie innymi osobami
            skoro sama mozesz sie dzieckiem zajac i poganiac za nim. No i gdzie
            tatus, ktory tez powinien sie bawic sam na sam z dzieckiem.
        • ahhna Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 26.07.10, 11:44
          Obawiam się, że babcia też nie jest żadną gwarancją. Ja z moją
          teściową nie zostawiłabym małego dziecka dłużej niż 3 dni, a i z
          moją mamą miałabym obiekcje. Obie panie mają takie nawyki, odzywki i
          zachowania, które dla mnie są nie do pomyślenia (np. dzieci i ryby
          głosu nie mają). Owszem, kochają, ale różnica w okazywaniu tej
          miłości jest wobec dzisiejszych moich poglądów za duża. A i
          rozliczać czy krytykować trudno, bo darowanemu itd. Wolałam 27-
          letnią nianię, studentkę pedagogiki. Zresztą, nie miałam wyboru -
          żadna z mam nie wyrywała się z pomocą wink
      • aniucha333 cos o zarobkach nian 25.07.10, 23:59
        pare osob o tym wspomnialo, ze one dostaja 5 zl za godzine. Nawet
        jesli to jest dosc niska stawka (no bo co to jest 5 PLN, nic
        prawda?) to pomnoz to przez 10 h dziennie (no bo praca jest w 95% na
        pelen etat plus doazd mamy do pracy/do domu) czyli 50 PLN dziennie.
        Dalej pomnoz to przez 20 dni i mamy 1000 PLN miesiecznie. Do tego
        dochodzi zwrot za dojaz oraz najczesciej darmowy posilek/i. Nie jest
        to moze najwiecej, ale wezmy pod uwage ze opiekunkami najczesciej
        zostaja panie na emeryturze/rencie albo studentki czyli dorabiaja
        sobie dodatkowy dochod.

        Druga rzecz, mialam okazje szukac opiekunki w zeszlym roku na 6 h
        dziennie i najtansza jaka znalazlam to chciala 7,5 PLN za 1 ha byla
        to mloda studentka pedagogiki. Najbardziej wykwalifikowana ex-pani
        przedszkolanka zazyczyla sobie 12 PLN za 1h.


        Jesli pomyslimy o tym, ze wiekszosc pan opiekunek to
        niewyksztlacone, nie wykwalifikowane osoby to trudno mowic ze az tak
        malo zarabiaja. Pomyslmy o tym ze pozycje w sredniej czy nawet duzej
        firmie oferuja osoba po dobrych studiach ze znajomoscia 2 jezykow
        obcych 3,500 PLN brutto czyli ok 1,800 PLN netto. Teraz patrzac z
        tej perspektywy widac ze az tak zle taka opiekunka nie zarabia.
        Biorac po uwage ze oprocz wyjscia na plac zabaw i podania obiadu -
        NIC z dzieckiem nie robi. A wrecz za swoje nicnierobstwo chce
        zarabiac tyle co nie jeden manager. I wiem ze taka osoba zajmuje sie
        naszym najweikszym skarbem ale z drugiej strony oprocz dobrych
        checi, dobrego serca i mnostwa wolengo czasu - NIC INNEGO nie musi
        umiec by zostac opiekunka.
        • fogito Re: cos o zarobkach nian 26.07.10, 01:22
          No faktycznie taka niania za 5 zl to nic nie musi robic i nic nie
          musi umiec. Ja jednak wolalabym taka, ktora udzieli prawidlowo
          pierwszej pomocy dziecku w razie koniecznosci, bedzie umiala
          poslugiwac sie poprawna polszczyzna i nie bedzie sie gapic w
          telewizor przez caly dzien. I takiej prawdziwej niani zaplacilabym o
          wiele wiecej.
          • aniucha333 Re: cos o zarobkach nian 26.07.10, 03:13
            > No faktycznie taka niania za 5 zl to nic nie musi robic i nic nie
            > musi umiec.

            z tego co inne matki pisza jedyna jej praca jest wyjscie na swieze
            powietrze i podanie posilku. No i obgadanie pani domu.

            Ja jednak wolalabym taka, ktora udzieli prawidlowo
            > pierwszej pomocy dziecku w razie koniecznosci, bedzie umiala
            > poslugiwac sie poprawna polszczyzna i nie bedzie sie gapic w
            > telewizor przez caly dzien. I takiej prawdziwej niani zaplacilabym
            o
            > wiele wiecej.

            dokladnie, bo jak placisz 5 pln za 1h a wiesz ze wiekszosc
            sprawdzonych nian bierze ok. 7 PLN za 1h to juz wiesz co mozesz
            oczekiwac.

            Robilam tzw casting na nianie i wiem kto przychodzi. Mialam panie z
            olbrzymim doswaidczeniem i refernecjami w cenie od 9 do 12 PLN za
            1h. Mialam tez studentki ze studiow zaocznych ktore chcialy 7,5 PLN
            za 1h a jedyne co mogly zaoferowac to pojscie z dzieckiem na spacer
            i podanie mu zupki. Na pytanie co by mogly z dzieckiem robic
            wzruszaly ramionami i mowily 'no nie wiem w jakies gry pograc?' (ale
            kurcze w jakie?! - tego juz nie wiedzialy).

            • lilka69 fogito 26.07.10, 10:20
              a twoja mama/tesciowa umie udzielic pierwszej pomocy? poza tym to
              jakas obsesja z twojej strony skoro ta umiejetnosc jest dla ciebe
              najwazniejsz? w przyszlosci jak twoje dziecko bedzie nastolatkiem
              bedziesz sprawdzac jego dziewczyne/chlopca czy umie udzielic
              pierwszej pomocy bo jak nie to z randki nici?
              • fogito Re: fogito 26.07.10, 20:21
                lilka69 napisała:

                > a twoja mama/tesciowa umie udzielic pierwszej pomocy?

                Tesciowa zapewne tak, bo jest pielegniarka. Moja mama nie i dlatego
                boi sie zostawac sama z Malym. Moj syn w wieku 2 lat dostal takiego
                zapalenia krtani, ze w ciagu dwoch godzin znalazl sie na OIOM'ie i
                zostal zaintubowany. Od tamtego dnia moja mama, pomimo wychowania
                wlasnej trojki dzieci, jesli z nim zostaje to na krotko i zawsze ma
                zestaw lekow do ratowania wlacznie z penem z adrenalina.

                poza tym to
                > jakas obsesja z twojej strony skoro ta umiejetnosc jest dla ciebe
                > najwazniejsz?

                Bezpieczenstwo dziecka w przypadku zostawienia go z obca osoba jest
                najwazniejsze. Bo jak taka przypadkowa niania wpadnie w panike, to
                skutki moga byc oplakane. Widzialam takiego chlopczyka w szpitalu po
                zakrztuszeniu podczas karmienia przez mloda nianie. Mial zapalenie
                krtani i czekala go bronchoskopia.
                Poza tym profesjonalne nianie, ktore kosztuja w Warszawie krocie
                obowiazkowo musza byc po kursie pierwszej pomocy. Bez tego nie
                zostana zatrudnione, wiec chyba nie tylko ja mam natym punkcie fiola.

                w przyszlosci jak twoje dziecko bedzie nastolatkiem
                > bedziesz sprawdzac jego dziewczyne/chlopca czy umie udzielic
                > pierwszej pomocy bo jak nie to z randki nici?

                W przyszlosci mam nadzieje moj syn sam bedzie umial zachowywac sie
                bezpiecznie. I nie bedzie skakal na glowke do plytkiej wody i
                prowadzil ayuta po pijaku. Ja ma 18 lat, zeby mu wpoic zasady
                bezpieczenstwa.
                W Polsce od poczatku wakacji juz tylu mlodych ludzi utonelo, ze
                mozna wysnuc wniosek, ze ryzykanctwo stoi na pierwszym miejscu a o
                bezpieczenstwo dba niewielu.
        • majan2 Aniucha333 26.07.10, 01:51
          Aniucha, nie wiem jak wyliczyłas z 3500 brutoo 1800 netto, chyba jednka lekka
          przesada no i pisanie ze niania nic nie robi jest lekką przesada, ja po 8-10
          godzinach bycia z moimi dziecmi jestem zmeczona i nie mam poczucia ze nic nie
          robiłam i do tej pory takie też miałam nianie, ktore nie spedzały tych 8 godzin
          przed TV a moje dzieci samopas. Uważam, ze to cięzka praca, (pisze to jako
          matka, kktra keidyś dorabiała w czasie wakacji jako niania), odpowiedziala
          nieco żmudna. Z mojego matczynego doświadczenia wynika, ze nie wszytskie nianie
          są leniwymi i znudzonymi emerytkami.
          • aniucha333 Re: Aniucha333 26.07.10, 03:05
            > Aniucha, nie wiem jak wyliczyłas z 3500 brutoo 1800 netto

            mialo byc kurcze 2,500 PLN - pensja dla ludzi po studiach w paru
            srednich i duzych firmach.

            Uważam, ze to cięzka praca, (pisze to jako
            > matka, kktra keidyś dorabiała w czasie wakacji jako niania),

            nie watpie ze wymaga to nakladu pracy ani jakis innych umiejetnosci -
            takich jak studia wyzsze i znajomosc 2 jezykow biegle.

            Nie zrozumcie mnie zle - nie uwazam ze niania to jakas praca dla
            znudzonych emerytek, ale jesli komus sie placi 5 PLN za 1h to nie
            mozna nie wiem czego oczekiwac. A i taka pani nie moze narzekac
            jesli jej jedyna umiejetnoscia jest pogdrzanie zupy i wyjscie z
            dzieckiem na swieze powietrze. A tak z tego co inne mamy pisaly tak
            jest.
    • ahhna Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 26.07.10, 01:37
      W żłobkach też bywa różnie, nie łudź się. Panie też obrabiają
      rodzicom tyłki, też się na nich skarżą, też opiekują się dziećmi
      bardzo różnie, do znęcania fizycznego włącznie (pamiętna afera
      sprzed roku w żłobku we Włoszech) i w razie czego świetnie się
      nawzajem kryją. Tylko że w żłobku dochodzi do tego obce środowisko
      (z nianią dziecko jest u siebie w domu), trzy panie na kilkanaścioro
      dzieci i brak możliwości zainstalowania kamery, do tego zrywasz rano
      dziecko z łóżka i dostosowujesz je do żłobkowego planu dnia i menu.
      Mając dziecko w domu z nianią decydujesz o tym wszystkim sama.
      Bardzo długo myślałam, co zrobić, i z myślenia wyszło mi: powrót na
      część etatu do 2. roku życia dziecka, potem na cały, i niania.
      Sprawdzona i nieźle opłacona. A do lodówki mi zagląda i nawet wyjada
      to i owo, bo sama ją o to prosiłam (niania głodna to zła wink)
      • franczii Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 26.07.10, 08:02
        We Wloszech byla afera w zlobku, i kryly sie tam pracownice, nawet byle
        pracownice nie puscily pary po rezygnacji z pracy, co jest niepojete dla mnie.
        Ale tez warto zauwazyc, ze byl to prywatny mini zlobek (2 opiekunki) i poza tym
        w kulisach sprawy doczytalam, ze rodzice mieli juz od paru lat zastrzezenia do
        tego zlobka, wiele bylo dziwnych incydentow, budzily obawy zachowania dzieci
        wiec to nie jest tak, ze bez zadnych niepokojacych sygnalow w placowce, ktora
        wszyscy byli zachwyceni wybuchla nagle sprawa o znecanie sie. W dodatku rodzice
        ze swoimi podejrzeniami poszli na policje, ktora zalozyla monitoring. Kto przy
        zdrowych zmyslach majac powazne podejrzenia posyla niekumate dziecko do takiego
        zlobka? Wydaje mi sie, ze posylajac dziecko do zlobka, z ktorego wszyscy sa
        zadowoleni nie ma takiego ryzyka. We Wloszech to byla juz nie pierwsza sprawa
        tego typu i zawsze dotyczyla malych prywatnych placowek.
    • joanna_poz Re: uważajcie na swoje opiekunki- nawet te "zaufa 26.07.10, 10:37
      mielismy nianię przez 3,5 roku.
      chyba była niezła, zważywszy że ciągle zbierałam pochwały, jak to
      wspaniale opiekuje się moim synem - pochwały od mam i babć
      sąsiadeksmile podkreślających nie raz, że same nie mają tyle siły,
      inwencji i cierpliwości co moja nianiasmile
    • suazi1 Dlatego nie skorzystałam z takiej możliwości. 26.07.10, 18:08
      Wolę siedzieć z córką w domu i wiedzieć, co się z nią dzieje.
      Możecie po mnie "jechać" wzdłuż i wszerz, ale nie ufam obcym,
      zwłaszcza kobietom.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka