Dodaj do ulubionych

jak pozbyć się kocich pcheł??

17.08.10, 21:22
Jestem na skraju załamania nerwowego...

Mój chłop ubzdurał sobie, że dziecko musi mieć zwierzę. Córka oczywiście
podchwyciła pomysł i wymyślili że za załatwią sobie kotka - małego. Mimo
mojego zdecydowanego sprzeciwu (mam w domu jeszcze 2 miesięczne niemowlę i
wiedziałam, że "kocie obowiązki" spadną na mnie, jakbym miała mało jeszcze...)
przywieźli małego kota.

Pierwsze co mi się rzuciło w oczy, to to, że kocina bez przerwy się drapie,
więc mówię mojemu M, żeby to załatwił - minęło parę dni, któregoś dnia
przyjechał z obrożą przeciwpchelną, która oczywiście nie działa w ogóle... kot
jak się drapał tak się drapał... Kilka dni temu zauważyłam skaczące po
podłodze pchły!!! A wczoraj niemało dostałam zawału serca, jak przez cały
dzień zatłukłam chyba ze 100 pcheł!! Boszsz, całe nogi mam zgryzione, bo to
cholerstwo tak okrutnie kąsa!!

Tak na starego wsiadłam, że po prostu... Kot wylądował na dworze z całym swoim
majdanem, ale córka w bek - to ja kota do piwnicy i drę się, że dopóki nie
załatwią sprawy z pchłami to będzie tam siedział.

Młoda wczoraj złapała kota i "uprała" go w jakimś szamponie przeciwpchelnym -
po czym efekt był mizerny - kot nadal w piwnicy. Chłopina mój już taki dostał
wycisk, że dziś prał kota raz jeszcze, po czym spryskał go ze 4 razy
muchozolem. Chałupa wypryskana, a ja mam już obsesję - wszędzie widzę skaczące
pchły! Byle okruszek na podłodze, a mnie się zdaje że to te pier....e
insekty... ZWARIUJĘ!!

Kot nadal się drapie i nadal wyłażą z niego te robale, choć przyznam, że jest
ich zdecydowanie mniej! CO ROBIĆ??? OSZALEJĘ!!
Obserwuj wątek
    • dlania Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 17.08.10, 21:34
      Z małym kotem znalezionym gdzies tam idziesz do weterynarza, który w ciągu 5
      minut załatwia sprawe pcheł i robaków. Pchly w twoim domu, jesli nie ma w nim
      kota, z czasem wyzdychają - mogą żyć, ale nie rozmnażac sie. Jesli kot trafi
      spowrotem do domu to trzeba operacje odpchlania powtórzyc jeszcze kilka razy, co
      2 tygodnie - to sa groszowe sprawy. Wszelkie szampony, obróżki to sa zabytki a
      nie skuteczne środki przeciw pchłom.

      Natomiast co do tego:
      Chłopina mój już taki dostał
      wycisk, że dziś prał kota raz jeszcze, po czym spryskał go ze 4 razy
      muchozolem.

      nie skomentuję, bo musiałabym rzucic kilkoma ku---i - jak zwykle, za ludzką
      głupotę płaca zwierzęta. Ogólnie nie powinniście miec chyba kota, może
      faktycznie lepiej mu bedzie w piwnicy...
      • anulkau Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 17.08.10, 21:44
        oczywiście, że nie powinnam mieć kota, bo ja kotów po prostu nienawidzę
        ! To jest tylko wymysł mojego M i córy, więc to oni poniosą wszelkie
        konsekwencje... Mnie ten kot doprowadza do takiego szału, że jak jeszcze zobaczę
        jedną pchłę to go ukatrupię!

        Ja mam małe dziecko w domu, które często kładę na podłodze, na łóżku, a tu
        wszędzie skaczą pchły!! Prosiłam, tłumaczyłam, żeby nie brazć kota - nie trafiło!
        • dlania Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 17.08.10, 21:54
          Wiesz, to nie wina kota, tylko tego, że nie zadbano o niego od samego początku -
          jedno smarowanko czy pryskanko u weterynarza i nie byłoby problemu pcheł. Koty
          są bardzo czyste, ale pcheł sobie same nie wygryzą.
          A teraz masz rzeczywiście problem- z tego co pamietam pchły moga przetrwac nawet
          do pół roku bez żywiciela (kota)...
    • babcia47 Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 17.08.10, 21:48
      lotkowi kupic u weta środek na pchły wcierany miedzy łopatki, po jakims
      czasie zabieg powtórzyć. Dywany i podłogi drewniane regularnie odkurzac i
      zmywać z dodatkiem kwasku cytrynowego lub octu, który niszczy powłoke gnid
      (czy jak to sie tam nazywa)spadłych ze zwierzęcia, ceramiczne mozna myć z
      dodatkiem płynu dezynfekujacego (np. domestos). Pranie kociaka (i małża)
      nic nie da..zamiast tego tzreba ich było wysłac od razy do weta na
      kontrole, odrobaczyc i kupić srodki na pasozyty, gdy je odkryłaś. Kocie
      pchły szybko wyginą, ale trzeba zadbać, by nie wykluło sie nowe pokolenie
      • babcia47 Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 17.08.10, 21:55
        ps. z pozostałego szampony przeciwpchlego możesz zrobić roztwór i nim
        dokładnie spryskać wszystkie zakamarki przed zmyciem podłogi, lepiej wtedy
        dzieci wysłac z mężem na spacer (lub samej wyjśc a jemu zlecić). Po
        zabiegu dobrze wywietrzyc mieszkanie, w trakcie "nie jeść, nie poć, nie
        oddychać"..a pozatym wyluzuj, od pcheł sie nie umiera..zanim przestałam
        wypuszczać swoje koty na dwór czasem mi przynosiły, nawet gdy dzieci były
        małe, trafiały mi sie plagi w niektórych latach, ale szybko dawały sie
        wybić i obyło sie bez start w ludziach tj były równie uciązliwe co komary
        • red-truskawa Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 17.08.10, 22:52
          Sa specjalne preparaty do zwalczania pcheł w otoczeniu a nie na zwiarzetach oraz
          inne do stosowania na zwierzeta, po zastosowaniu których pchły gina w ciagu 2-3
          min. Pchły legna sie nie n zwierzetach a własnie w podłozu i dopiero jako
          dorosłe osobniki wskakuja na zwierzeta czy ludzi. Musisz szukac preparatów ,
          które beda dzialac tez na larwy pcheł a nie tylko na dorosłe pchły. Pchły
          reaguja na temperatura żywiciela tzn ze wskakuja na cieplejszego a zasadniczo
          zwerzaki maja wyższa temo niz człowiek wiec pozbycie sie kota z domu to
          równoczesne pozbywanie sie wyłapywacza pcheł, no ale z twoim podejsciem do kota
          raczej dla jego dobra aby u was nie zostawał. to tyle tresciwie w temacie.
          a to odnosnie innych pomysłów i bezmyslnosci:
          Stosowanie muchoziolu na kota to bestialstwo ,na etykiecie jest wyraznie
          zaznaczone aby nie stosowac na zwierzetach, równie dobrze sama posmaruj sie
          beznzyna abys sierdziala i jest szansa ze pchły na ciebie nie wleza. . I moze
          zamiast kota zakatrup meza skoro to on go przynósł do domu, bo jak sama
          zaznaczyłas on jest temu winny, nie mscij sie na kocie. Odpowiedzialny dorosły
          człowiek nie podejmuje tak pochopnie decyzji, i bezmyslnie przynosi niezbadane
          zwierze do domu gdzie jest male dziecko.
          • anulkau Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 09:57
            Wszystko to prawda - zgadzam się z tobą w 100%. To M. powinien pokutować, nie
            kot - i uwierz mi - dostał chłop za swoje. Kota izoluję, bo nadal, mimo
            wszystkich zabiegów znajduję na nim pchły. Może ja już zwyczajnie jestem
            przewrażliwiona, mam schizę, ale na widok kota włosy stają mi dęba na całym
            ciele i od razu zaczyna mnie wszystko swędzieć... Najchętniej oddałabym kota,
            tylko nie wiem jak wyperswadować go z głowy córce.

            A'propos muchozolu - pamiętam jak miałam kilka lat i przyniosłam ze szkoły do
            domu wszy... wiecie czym moja mama spryskała mi głowę? - muchozolem właśnie i
            jakoś szlak mnie nie trafił, włosy nie wylazły, a wszy zdechły. Tak więc nie
            uważam, za bestialstwo opsikania na kilka minut kota muchozolem.
            • red-truskawa Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 10:15
              >moja mama spryskała mi głowę? - muchozolem właśnie<
              no cóz w komentarzu można sie tylko przeżegnać i raczej nie ma czym sie chwalic tylko nalezy przemilczec ten indydent; a ze tobie nic nie bylo to dlatego ze nie jestes kotem wiec nie jestes tak wrazliwa na zwiazki forforoorganiczne jak kotowate oraz twoja masa ciała zapewne byla ocupinke wieksza, co? stosowanie takich preparatów na kocie to skrajna głupota, zreszta na dziecku również.

              mimo
              > wszystkich zabiegów znajduję na nim pchły.
              jezeli jedynymi zabiegami byly te, ktore opisalas, to jeszcze dlugo bedziesz znajdowala te pchły, bo jaksama widzis sa one nieskuteczne. Zabierz tego kota do lecznicy weterynaryjnej i tak szybko wytepia na nim pchły, zostanie spryskany srodkiem który utrzymuje sie w skórze przez ponad miesiac i jak jakas pchla na niego wskoczy to zdechnie, wiec dodatkowo bedzie "wybijal" pchly z podloza. Raczej nie szukaj perparatów w sklepach zoologicznych bo one sa wlasnie pokroju zakupionej przez was obrozy czy szmponu.
              Mysle ze napisalam ci bardzo konkretnie co nalezy zrobic z owymi pchlami, ale samo sie nie zrobi.
            • seniorita_24 Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 10:25
              Spryskaj może jeszcze siebie i dziecko i tego podłego męża, który śmiał do
              własnego domu przynieść kota. Z takim podejściem lepiej oddaj od razu tego
              kociaka zanim go zatrujecie muchozolem lub zjedzą go robale.
              Jeśli chcecie mieć zdrowe i szczęśliwe zwierzę to zajmujcie się nim jak trzeba.
              Najpierw wizyta u weta, a potem dbanie o niego. Poczytaj cokolwiek na temat
              pielęgnacji i zdrowia kotów to będziesz wiedziała jak się nim zająć.
              Chociaż lepiej byłoby zamienić kociaka na pluszowego - nie ma pcheł, nie
              załatwia się, nie je a ładnie wygląda.
            • mona_mayfair Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 10:53
              anulkau napisała:

              > A'propos muchozolu - pamiętam jak miałam kilka lat i przyniosłam ze szkoły do
              > domu wszy... wiecie czym moja mama spryskała mi głowę? - muchozolem właśnie i
              > jakoś szlak mnie nie trafił, włosy nie wylazły, a wszy zdechły. Tak więc nie
              > uważam, za bestialstwo opsikania na kilka minut kota muchozolem.

              Coz... wlosy moze Ci nie wylazly, ale mozg trochę nadgryzlo widocznie...;/
        • sanna.i Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 15:11
          Innymi słowy miała rację autorka. Nie dość, że ma tyle obowiązków, to jeszcze na
          nią spadnie pozbywanie się pcheł, a jak widać proste to nie jest uncertain Współczuję.
          Na przyszłość radzę przeprowadzić poważną rozmowę z resztą rodziny...Na zwierzę
          w domu powinni się zgodzić WSZYSCY domownicy.
          • anulkau Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 15:26
            nareszcie coś mądrego ktoś napisał! uncertain
          • katia.seitz Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 15:41
            > Innymi słowy miała rację autorka. Nie dość, że ma tyle obowiązków,
            to jeszcze n
            > a
            > nią spadnie pozbywanie się pcheł, a jak widać proste to nie jest uncertain

            Niby czemu?
            Autorka napisała, że "mąż wybiera się po preparaty do weterynarza".
            Zresztą to również córka "kąpała" kota, a mąż pryskał muchozolem.
            Autorka nawet kota nie tknęła, bo się brzydzi. Tak więc, uwaga od
            czapy.

            > Na przyszłość radzę przeprowadzić poważną rozmowę z resztą
            rodziny...Na zwierzę
            > w domu powinni się zgodzić WSZYSCY domownicy.

            Co do tego wszyscy się chyba zgadzają w tym wątku. Mężowi się również
            potężnie oberwało.
          • memphis90 Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 22:46
            > Innymi słowy miała rację autorka. Nie dość, że ma tyle obowiązków, to jeszcze n
            > a
            > nią spadnie pozbywanie się pcheł, a jak widać proste to nie jest uncertain
            A czemu nie jest proste? Jest! Pamiętam, jak kiedyś pojechaliśmy na wakacje, a
            rodzice zapomnieli zamknąć drzwiczki dla kota... I kot zaprosił znajomych na
            imprezę. Cały dom skakał i fruwał. Odpchlenie zajęło...hmm... jeden dzień? A
            było to jakieś 20 lat temu.
    • niya Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 09:35
      weźcie kota do weta niech mu zapuści na kark krople na pchły i kleszcze plus
      obroża przeciw pchłom.
      Muchozolu nie skomentuję bo chyba bym zatłukła debila co tym zwierzęta traktuje
      (tak, nazwałam twojego męża debilem a uwierz mi to i tak delikatne określenie na
      to co zrobił)
      Twoja postawa jest wiele niestosowna bo najbardziej na Waszym zachowaniu cierpi
      nic niewinny zwierzak, a co on winny że Twojemu mężowi i dziecku się kota
      zachciało? żeby mieć zwierzaki to trzeba umieć je mieć
    • kota_marcowa Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 09:40
      Ja pie..dole, jakim debilem trzeba być, żeby spryskać kota
      muchozolem i zamknąć w piwnicy.
      Każdy kto czytał moje wypowiedzi do tej pory zaswiadczy, że są one
      zwykle spokojne i wyważone ale to jest zwykłe znęcanie się. Nigdy
      nie zrozumiem po co bierze zwierzaka ktoś, kto zwierząt nienawidzi i
      nie pisz, że to pomysł męża, bo mogłaś się nie zgodzić, a znęcanie
      się nad małym, bezbronnym kotem (gdy sprawę pcheł można było
      załatwić u weta w 5 min) to zwykłe skur..syństwo.
      I tak, to jest znęcanie się, a kto twierdzi, że nie, niech spryska
      sobie łeb muchozolem i zamknie się na cały dzień w piwnicy.
      • niya Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 09:46
        zgadzam się kota_marcowa w całej rozciągłości, no i ciekawa jestem jak się czuje
        dziecko widząc jak rodzice zwierzaka traktują i czy przy okazji sama nie
        zastosuje takiego okrucieństwa wobec innych zwierząt?
      • anulkau Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 10:01
        o jojojoj, weź melisy się napij, bo ci ciśnienie się podniosło!

        Kot będzie spsikany muchozolem jeszcze nie raz - dopóki wszystkie insekty nie
        padną. W piwnicy będzie siedział dopóki nie będzie z nim porządku, albo dopóki
        chłopina mój nie przejrzy na oczy i może zauważy w końcu, że kotów to ja
        nienawidzę i że głupio zrobił mimo mego ZDECYDOWANEGO SPRZECIWU przynosząc go do
        domu!
        • tempera_tura Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 10:05
          Brak słów.... Mamusiasmile
          Mam nadzieje że zostaniesz ostro pojechana i forumki ci tego nie zapomną. Szczerze zycze wszystkiego najgorszego sadystko.
          • anulkau Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:08
            sama jesteś sadyska - ja kota nie tykam, bo się brzydzę! wink
        • beataj1 Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 10:08
          A nie łatwiej spryskac dziecko muchozolem?

          Przeciez to onie bardziej sie marwisz. Kilka rund muchozolu i żadna pchła sie nie zbliży.
          • anulkau Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:09
            już sryskałam! nie pomogło, chyba powtórzę zabieg! wink
            • seniorita_24 Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:41
              Pieska, którego wcześniej miałaś tez spryskałaś muchozolem?
        • gryzelda71 Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 10:10
          Ty nie łapiesz ze muchozol to TRUCIZNA,al kot liże się?Wywal kota ale nie truj.
        • metodiw Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 10:10
          Zawieź tego kota do schroniska, lepiej mu będzie.
          Dawno nie widziałam tak durnej sytuacji oraz tak głupich ludzi - i chłopa, który nie rozumie, że nie znaczy nie, i baby, która znęca się nad niewinnym zwierzakiem, fuj!!!

          Tak a propos - trafiał cię szlaG.
        • jaagna Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 10:10
          anulkau napisała:
          > Kot będzie spsikany muchozolem jeszcze nie raz - dopóki wszystkie insekty nie padną.
          Albo kot nie padnie - muchozol jest toksyczny. Ty się po głowie nie lizałaś, a kot owszem - będzie sobie wylizywał futerko i nałyka się muchozolu. Lepiej uśpić kota niż truć go na raty...
          Z jakiego jesteś miasta? Może lepiej skontaktuj się z jakąś fundacją opiekująca się kotami i oddaj tam niechcianego malucha (poszukaj na forum: forum.miau.pl/ albo wyślij męża z kotem do weta, by profesjonalnie odpchlić i odrobaczyć kociaka (bo zapewne ma też robaki), koszt niewielki, a środki nie będą szkodliwe. No i mąż nauczy się, że o zwierzę trzeba dbać.
        • deczko Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 10:18
          Powiedz dziecku prawde, ze kotow nienawidzisz, zwlaszcza tego
          konkretnego i ten kot bedzie mial u was zle. Wejdz na miau.pl daj
          ogloszenie oddam kota, dobrzy ludzie kota wezma do weterynarza i
          zajma sie nim jak powinnien czlowiek, a nie jak...ktos kto nie lubi
          kotow. Jak sie na to nie zdecydujesz, to wyslij meza z kotem do
          wetrynarza, a sama napij sie meliski.
          • anulkau Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:11
            powiedziałam, nie pomaga. Meliskę bym chętnie wypiła, ale nie mogę, bo mam
            alergiczne dziecko i jestem na diecie jako matka karmiąca... uncertain
            • aurinko Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:31
              anulkau napisała:

              > powiedziałam, nie pomaga. Meliskę bym chętnie wypiła, ale nie mogę, bo mam
              > alergiczne dziecko i jestem na diecie jako matka karmiąca... uncertain

              Melisa nie jest przeszkodą w karmieniu piersią alergicznego dziecka.
              Szkoda, że nie martwisz się, że alergicznemu (i nie tylko) dziecku szkodzi
              muchozol, którym tak szastasz w domu.
            • katia.seitz Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:32
              No trudno, dziecko popłacze dzień - dwa i zapomni. A wzięcie kota to
              często decyzja na LATA. Naprawdę, oddaj kota, masz niepowtarzalną
              okazję - niya się zgłosiła. A trudno jest zazwyczaj znaleźć chętnego.
            • lisia312 Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 19.08.10, 12:52
              spsikaj muchozolem alergiczne dziecię, może mu alergia przejdzie!?
        • niya Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 10:28
          spryskaj chłopa muchozolem jak chcesz go ukarać, bo na razie za wszystko dostaje
          się kotu.
          szkoda mi tego biednego zwierzaka bo na głupich ludzi trafiło sad
        • red-truskawa Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 10:33
          A jednak cos sie sało od tego ze twoja matka spryskała ci łeb muchozolem-
          niedorozwój mózgu. no cóz, widac ze u was głupota dziedziczna, czego mozna sie
          spodziewac po córce ja matka miala tak durne pomysly.
          szkoda ze internet jest anomimowy bo juz mialabys straz miejska na glowie o
          znecanie sie nad zwierzetami.
          • anulkau Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:12
            heheheheheheheh, możesz mnie co najwyżej cmoknąć kiss
            • katia.seitz Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:47
              Ano właśnie, anulkau.

          • margotka28 Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:28
            mylisz się, internet NIE jest anonimowy. I całe szczęście.
        • margotka28 Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:06
          przykro się ciebie czyta, bardzo przykro. Dziewczyny radziły co
          zrobić z pchłami - iść do weta, ale nie - ty wolisz drastyczne
          metody. Ja ci tylko przypomnę, że za znęcanie się nad zwierzętami
          grozi kara więzienia.
          Jak jesteś taka odważna napisz skąd jesteś, może być na priv.
          Odbiorę od ciebie kota i złożę zawiadomienie o popełnieniu
          przestępstwa.
        • aurinko Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:26
          anulkau napisała:

          > Kot będzie spsikany muchozolem jeszcze nie raz - dopóki wszystkie insekty nie
          > padną.

          Spsikaj się sama muchozolem, może wytępisz robale, które ci mózg wygryzają.
        • gandzia4 Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 13.09.10, 21:10
          Jesteś za tępa żeby zrozumieć co do ciebie się mówi. Wystarczay preparat od weta dla kociaka za jakieś śmieszne niecałe 10 zeta, wystarczy przelecieć chałupę woda z octem i masz po problemie. Tak podniosłaś ciśnienie swą tępota wielu osobom i mam ochotę nazwać ciebie i twoje zachowanie o wiele dosadniej. Bo zwykły ocet i odpowiedni preparat załatwią sprawę o wiele lepiej niż muchozol i nikogo poza pchłami nie otrują.
          Ludzka durnota jednak nie ma granicuncertain
    • wieczna-gosia Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 10:24
      "jakis szampon, muchozol

      proponuje trutke na szczury ot razu sie problem kota skonczy.
    • bri Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 10:27
      Koty się liżą, Wasz kot zje cały ten muchozol i może od tego
      zdechnąć albo przynajmniej bardzo się rozchorować. Uświadom o tym
      męża, jak kot dostanie drgawek albo zacznie rzygać natychmiast do
      weterynarza.
      • kota_marcowa Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 10:37
        Taaa do weterynarza - pobożne życzenie. Jak kot dostanie drgawek i
        zacznie rzygać pewnie w akcie miłosierdzia skróci mu cierpienia
        łopatą.
        • mona_mayfair Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:06
          Albo i bez lopaty zakopie w ogrodku...sad
          • anulkau Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:13
            o tym nie pomyślałam, ale dzięki za podpowiedź!
      • anulkau Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 13:47
        pogięło was? przecież on po tym muchozolu był jeszcze kąpany!
    • katia.seitz Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 10:39
      Wiesz co? Jesteś głupią, prymitywną p...ą.
      Jeszcze nikomu nigdy tak nie napisałam, ale tobie się należy. Mężowi
      zresztą też.

      Cywilizowani ludzie wiedzieliby co zrobić w tej sytuacji -
      mianowicie, zanieść kota do weterynarza. Natomiast trucie kota
      muchozolem - owszem, trucie, bo kot się wylizuje i zjada truciznę,
      którą mu umieściłaś na futerku - to znęcanie się nad zwierzętami po
      prostu. I prymitywizm umysłowy.

      Jedyne wyjście, jakie widzę to oddanie kota. Chyba nawet w schronisku
      - które nie jest dobrym miejscem dla zwierząt - będzie mu lepiej niż
      u was.
    • prigi Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 10:41
      wiesz, że twoja mama zrobiła ci krzywdę i zastosowała na własnym
      dziecku środek chemiczny przeznaczony dla owadów bo nie chciało jej
      się pójść do apteki po odpowiedni preparat, to nieznaczy, że
      genetycznie jesteś obciążona głupotą. z drugiej strony może widzimy
      właśnie efekt uboczny takiego stosowania chemiisuspicious
      proponuję przeczytać kartę charakterystyki prepataru, a zwłaszcza
      pkt 2, 4 i z naciskiem na pkt7. i myśl, kobieto, myśl-to naprawdę
      nie boli
      karta charakterystyki muchozolu
      • kamyczek_0 Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 10:50
        Pryśnij sobie tym muchozolem w oczy i koniecznie zrób sobie z niego inhalację.
        https://emotikona.pl/emotikony/pic/2krzeslo.gif
    • katia.seitz Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 10:51
      I jeszcze jedno - może nie do autorki, bo do niej mówić chyba nie
      warto, ale dla innych czytających.

      Osobiście miałam w domu zestaw niemowlak plus dwa koty. W pewnym
      momencie kocice złapały skądś pchły, prawdopodobnie z klatki
      schodowej. Też miałam pogryzione nogi, pchły zalęgły się w pościeli.
      Synek wtedy zaczynał raczkować. No i cóż było zrobić - koty zostały
      odpchlone u weterynarza, prewencyjnie na szyje dostały obróżki,
      pościel została dokładnie wyprana, narzuty na łóżko też, podłogi i
      inne powierzchnie wymyłam octem. Problem stopniowo mijał, po niezbyt
      długim czasie - nie pamiętam jakim, ale żadnej strasznej traumy nie
      mam w związku z tym zdarzeniem.

      Nie przyszło mi do głowy, żeby oddać koty, "bo są pchły, a ja mam w
      domu małe dziecko".
      • memphis90 Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 22:52
        Nam do wynajętego mieszkania właściciel przyniósł dywan z piwnicy. Z lokatorami.
        Mąż i teściowie nie chcieli uwierzyć, że jest zapchlony. Nic dziwnego- wszystkie
        pchły siedziały na mnie! Widać najsmaczniejsza jestem, bo pchły nieodmiennie
        rezygnują nawet z podjadania kotów, kiedy tylko zjawiam się w pobliżu. Ale nigdy
        nie miałam z tym problemu- ciuchy szły do prania, dywan do odkażenia, kot do
        odpchlenia i było po sprawie.
        • esimona Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 23:32
          Sanna, po pie rwsze nie użyłam słowa "województwo" bo po ostatniej
          reformie administracyjnej przestało istnieć jako takie.
          Miałam przyjemność pracować z ludźmi tego regionu i nie trzeba być
          oświeconym nowet jasno, żeby zobaczyć ludzi siorbiących zupę z
          jednej miski ustawionej na środku stołu, a obok stojący telewizor i
          olbrzymią lodówkę.
          Nie trzeba inteligencji powyżej przecietnej, żeby zdziwić się, że w
          naszych czasach wierzy się w gusła i inne bzdury.
          Nie ja mam się wstydzić, ale ludzie, którzy nie potrafią się niczego
          nauczyć.
          Dziwię się, że przyjmujesz to do siebie, bo nikogo imiennie nie
          wymieniłam.
          A o tym, że mądrzy i wspaniali ludzie żyją wszędzie - zarówno w
          dużych miastach jaki i w małych miejscowościach - wie chyba każdy i
          nie ma się o co obrażać, no chyba, że ma sie kompleksy.
          Zapoznaj się z siedleckim - będziesz wiedziała o czym napisałam.
          • echtom Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 19.08.10, 23:04
            > i nie trzeba być oświeconym nowet jasno, żeby zobaczyć ludzi siorbiących zupę z jednej miski ustawionej na środku stołu

            E, coś ściemniasz. Chyba "Konopielkę" niedawno oglądałaś wink
    • serei Bardzo prosto 18.08.10, 10:56

      znaleźć kotu inną rodzinę, taką, która będzie wiedzieć, że opieka nad
      zwierzęciem niczym się nie różni od opieki nad dzieckiem. O zwierzęta też trzeba
      dbać a nie pozwalać mu zlizywać z futra truciznę i skazywać go na piwnice tylko
      dla tego, że ma pchły które dla niego są bardziej uciążliwe niż dla ciebie.
      Nie wiem kogo mi bardziej szkoda, kota, który już do pierwszego dnia ma
      przesrane z nieodpowiedzialnymi właścicielami czy dziecka, które patrzy na
      głupotę rodziców i się tego uczy.
      Oddajcie kota, wszędzie mu będzie lepiej niż u was
    • moonshana Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 10:59
      anulkau napisała:
      CO ROBIĆ??? OSZALEJĘ!!

      już za późno. już jesteś szalona. proponuję udać się do dobrego
      psychiatry, być może jest szansa na wyleczenie albo chociaż poprawę.
      ale czarno to widzę. jeśli ktoś potrafi napisać na forum tak długi
      wątek, to wnioskuję że pisać potrafi, potrafi także posługiwać się
      internetem. jeśli ktoś potrafi posługiwać się internetem i chwali się
      za pomocą internetu : bezmyślnością, głupotą, okrucieństwem, totalnym
      kretynizmem - jeśli ktoś się tym chwali a nie potrafi poszukać
      sposobów na pozbycie się pcheł u małego kotka - to takiej osobie
      pomoże chyba tylko oddział zamknięty.
      posłuchaj, babo! wymodziłaś tu długi post w którym dokładnie
      pokazałaś, jakim człowiekiem jesteś. chciałaś się pożalić? chciałaś
      aby ktoś ci współczuł? chciałaś pokazać jaka to jesteś nieszczęśliwa?
      znęcasz się nad żywą istotą a twoje dziecko na to patrzy, uczysz
      młodego człowieka (córkę) okrucieństwa wobec zwierząt, jak wynika z
      dalszych postów masz mocno w d...e że zwierzak może się zatruć, że
      będzie cierpiał... wiesz, kim ty jesteś? nie napiszę, bo mnie wytną.

      dla dobra tego kota, mam nadzieję że go oddacie. albo szybko umrze. i
      nie będzie cierpiał przez takie bezmózgi.
    • niya Anulkau skąd jesteś? 18.08.10, 11:00
      Bo ja bym chętnie przygarnęła Twojego kota, poważnie mówię, jak go nie chcesz to
      ja wezmę, odkupię, cokolwiek
    • anulkau Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:05
      hehehehehehehe, ale mam polewkę! Fajnie jest czytać nasączone jadem komentarze
      tolerancyjnych eMamuś! ;D

      eMamuśki - cudowna pożywka dla was! smile)

      och ja biedna, chyba już nigdy o nic tu nie zapytam, bo zostanę zlinczowana za
      tego pchlarza, och, och!
      • gryzelda71 Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:08
        Tak cię bawi,że trujesz kota?Wywal go na podwórko.Dziecko przeżyje,ty odżyjesz,a
        co najważniejsze kot będzie cały.
      • katia.seitz Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:10
        Widzisz, są rzeczy wobec których nie jestem skłonna być tolerancyjna.
        Znęcanie się nad dziećmi oraz nad zwierzętami do nich należy.

        Nie chcesz mieć kota, twoje prawo - nie ma obowiązku posiadania
        zwierząt. Mąż źle postąpił, że go wziął wbrew twojej woli. Na szczęście
        możesz go oddać w dobre ręce - tak będzie lepiej dla wszystkich.
      • moonshana Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:12
        żal mi cię. strasznie mi ciebie żal. jesteś nie tylko podła, ale
        zwyczajnie głupia. taki lekki niedorozwój umysłowy. a ludzi
        upośledzonych zawsze było mi żal.
        • kamyczek_0 Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:17
          >jesteś nie tylko podła, ale
          > zwyczajnie głupia. taki lekki niedorozwój umysłowy. a ludzi
          > upośledzonych zawsze było mi żal.

          Nie, nie to raczej dewiacja społeczna. To też się leczy.
      • kamyczek_0 Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:14
        Strach pomyśleć, co się stanie gdy twoja Martusia przyniesie z przedszkola /
        szkoły wszy. Niech zgadnę: muchozolem i do piwnicy.
      • niya Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:19
        nasączone jadem? Anulkau a jak inaczej ubrać w słowa okrucieństwo którym
        traktujesz kota? dziwisz się że jesteśmy oburzone i złe, że tacy ludzie jak Ty
        jeszcze chełpią się tym jak traktują zwierzęta?
        Dla Ciebie to kupa zapchlonego i znienawidzonego futra a dla innych żywa istota
        która nic winna nie jest że pchły ma.
        Piszesz, że masz polewkę? w pierwszym poście byłaś bliska załamania nerwowego,
        więc tak myślę, że ono już nastąpiło bo racjonalnie to Ty kobieto nie myślisz
        • kamyczek_0 Re: niya OT 18.08.10, 11:34
          Piękny kot smile
          • niya Re: niya OT 18.08.10, 11:47
            dziękuję smile, przekażę chwalonej kotce big_grin
            • kiecha3 Re: niya OT 18.08.10, 12:05
              NIYA - namalowałam do ciebie maila na gazetowego... odezwij się do mnie proszę
        • anulkau Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 13:38
          Ludzie, mam polewkę, bo to już zakrawa... sama nie wiem o co! Zrobiliście ze
          mnie monstrum, potwora, dewianta, debila i jeszcze nie wiem co, bo nie
          doczytałam... kiedy ja nawet kota jedna ręką nie tknęłam. Chłopina go spryskał,
          bo mu wsiadłam na łeb i chciał mieć spokój... Dziś pojechał do weterynarza po
          preparaty, a kot tymczasem cierpliwie czeka w SUCHEJ, CZYSTEJ, JASNEJ,
          PRZESTRONNEJ PIWNICY (jest to piwnica w nowym domu i posiada nawet okna). Dostał
          jeść, pić, ma tam kuwetę, kożuszek na którym śpi... No proszę was!! Ludzie
          tolerancji jakiejś trochę...
          • mona_mayfair Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 13:43
            Bo jestes potworem, dewiantem i debilem, a Twoj chlop nie lepszy...
          • morgen_stern Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 13:45
            Cytatanulkau napisała:

            > Ludzie, mam polewkę, bo to już zakrawa... sama nie wiem o co!


            Taaa, polewkę, chyba po gaciach
            • anulkau Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 13:51
              pogięło cie?? dzwoń na policję! Prosze cię, takiego zgłoszenia to pewnie jeszcze
              nie mieli! chętnie ich zaprosze do domu i porozmawiam! Może mi kilka pcheł na
              sobie wyniosą!
          • lu221 Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 20:14
            Ludzie, mam polewkę, bo to już zakrawa... sama nie wiem o co! Zrobiliście ze
            > mnie monstrum, potwora, dewianta, debila i jeszcze nie wiem co, bo nie
            > doczytałam...

            Sama to COŚ z siebie zrobiłaś. Nikt tu nie jest winny prócz ciebie.
      • lykaena Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:23
        No a zapraszał cie tu ktoś?

        "och ja biedna, chyba już nigdy o nic tu nie zapytam, bo zostanę zlinczowana za
        tego pchlarza, och, och!..."

        I bardzo dobrze.
      • seniorita_24 Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:40
        Wiesz droga Anulkau, że znęcanie się nad zwierzętami jest karalne a ty nie
        jesteś anonimowa w internecie?
    • katia.seitz Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:07
      Super pomysł smile Odezwij się autorko wątku do niya, ty będziesz miała
      problem z głowy, a ona się ucieszy.

      Tym, że dziecko się zmartwi oddaniem kota, się nie przejmuj - rozpacz
      byłaby prędzej czy później, bo koty wiecznie nie żyją, a przy
      traktowaniu muchozolem mają szansę zejśc przedterminowo z tego świata.
    • lykaena Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:13
      Nie jesteś normalna, prawda ?
    • aurinko Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:21
      anulkau napisała:


      > CO ROBIĆ??? OSZALEJĘ!!

      Przestać eksperymentować na zwierzaku i zabrać go do weterynarza!
    • morgen_stern Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:34
      Ja pie..e, nie wytrzymam, nie jestem w stanie napisać ani jednego
      słowa, bo się zaraz zagotuję na bezmiar ludzkiego okrucieństwa i
      głupoty. Przydałby się jakiś dobry haker i namierzenie tej
      idiotki.
      Do idiotki - oddaj kota do schroniska. Będzie mu tam lepiej.
      Naprawdę.
      • mona_mayfair Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:51
        Gdzies kiedys czytalam, ze jest jakas strona, gdzie sie zglasza takie sprawy i
        oni namierzaja delikwenta po IP. Ktos wie cos blizej? Trzebaby jakos ratowac
        biedaka, zanim faktycznie go zakopią w ogrodziesad
        • katia.seitz Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 12:19
          Się robi, mona_mayfair, się robi...

          Zgłaszajcie administracji forum gazeta.pl sprawę - im więcej zgłoszeń,
          tym większe zainteresowanie.
          • mona_mayfair Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 12:25
            Cieszę sie niezmiernie, bo ja nie bardzo sie znam na takich mykach smile A zal mi
            malucha straszniesad
    • morgen_stern Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 11:52
      Oj nie jesteś anonimowa, nie jesteś.. hakerem nie jestem, ale
      wystarczy trochę pogrzebać.. masz na imię Ania, pracujesz (lub
      pracowałaś) jako doradca rolniczy, mąż pracuje w szpitalu (ale nie
      jest lekarzem) i prawdopodobnie jesteś z Siedlec.. jeśli jakaś
      koleżanka ją tu rozpoznaje, to błagam - ZABIERZ JEJ TEGO KOTA!!!
      • anulkau Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 13:40
        ciepło ciepło...
        • morgen_stern Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 13:43
          I z czego się, idiotko, cieszysz? Ja bym się nie cieszyła na twoim
          miejscu.
        • katia.seitz Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 13:45
          Powiedziałabym nawet "gorąco", anulko "u". Mamy twoje imię, nazwisko,
          miejscowość zamieszkania, miejsce pracy (zapewne dawne, bo jesteś na
          macierzyńskim). Odpowiednie służby ustalą adres w minutę.
          • anulkau Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 14:12
            nieee, macie moje miejsce pracy i to nie do końca, bo to jest adres oddziału,
            natomiast MODR posiada jeszcze Terenowe Zespoły Doradców - jest ich kilka...
            • katia.seitz Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 14:13
              Nazwisko też mamy. Panieńskie (na "U") i ślubne (na "J").
      • a1ma Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 14:18
        Ja obstawiam Białystok wink
    • niya Wiecie co? 18.08.10, 11:53
      z wyszukiwarki się dowiedziałam, że pani jest z Siedlec i że ma psa o którego
      umie zadbać
      forum.gazeta.pl/forum/w,525,37229486,37243473,Re_Co_to_moze_byc_.html
      więc tak sobie myślę, że ten kot jej podpadł nie za pchły ale za samowolkę męża,
      który przyniósł go bez pozwolenia autorki. Smutne.
      • morgen_stern Re: Wiecie co? 18.08.10, 11:55
        Pierwsza! Pierwsza! smile
    • unna Chłop żywemu nie przepuści 18.08.10, 12:44
      Anulkau - dziewczyna z wykształceniem wyższym rolniczym, 1,5 roku pracy w
      zawodzie - doradca ds ekologii, ochrony środowiska i programów
      rolnośrodowiskowych?? - Nic dodać, nic ująć, to świadome, dające Anulceu
      przyjemność znęcanie się nad zwierzakiem, działanie muchozolu jest jej doskonale
      znane.
      • mona_mayfair Re: Chłop żywemu nie przepuści 18.08.10, 13:05
        Jak umilkla wstretna trucicielka, jak sie okazalo, ze AZ tak anonimowa nie jest...
        • katia.seitz Re: Chłop żywemu nie przepuści 18.08.10, 13:14
          Zaś Mazowiecki Ośrodek Doradztwa Rolniczego, oddział w Siedlcach,
          publikuje spis swoich doradców... Tak się składa, że na liście jest
          pewna Anna, podane jest jej nazwisko, a mail tej osoby jest wielce
          podobny do nicka anulkau.

          To tyle w kwestii "internet jest anonimowy i możecie mi naskoczyć".



          • morgen_stern Re: Chłop żywemu nie przepuści 18.08.10, 13:34
            To na bank ona, adres internetowy zbyt podobny smile
        • anulkau Re: Chłop żywemu nie przepuści 18.08.10, 13:45
          dziecko karmiłam i obiad gotowałam - kocią polewkę! wink

          Zadzwońcie na policję, chętnie ugoszczę panów policjantów - będą mieli niezły
          ubaw - takie zgłoszenie niezbyt często się zdarza!
          --
          • katia.seitz Re: Chłop żywemu nie przepuści 18.08.10, 13:49
            Owszem, zdarzają się takie zgłoszenia. Zaś policja nie jest jedyną
            służbą uprawnioną do interwencji w takich przypadkach.
          • szara_w Re: Chłop żywemu nie przepuści 18.08.10, 13:50
            durna babo - czy Ty udajesz, zmysliłaś wszystko z nudów i faktycznie masz ubaw, czy jesteś raczej psychicznie chora? Mam nadzieje, że dzieki dziewczynom, które cie namierzyły, ktoś naprawdę zafunduje ci troche kłopotów, a policjancji okażą się ludźmi, którzy maja rozum i serce na swoim miejscu.
            • anulkau Re: Chłop żywemu nie przepuści 18.08.10, 13:52
              buhahahahha
              • morgen_stern Re: Chłop żywemu nie przepuści 18.08.10, 13:57
                Ty rzeczywiście jesteś głupia, a już prymitywna na pewno.
                No chyba że bardzo chcesz mieć w pracy ksywę "muchozol" tongue_out
                • margotka28 Re: Chłop żywemu nie przepuści 18.08.10, 14:00
                  hehe, ciekawe czy w pracy też się tak uśmieją jak anulkau.
                  • anulkau Re: Chłop żywemu nie przepuści 18.08.10, 14:03
                    a co zadzwoniłaś i opowiedziałaś jak to JA psikałam kota muchozolem??? - to na
                    pewno się uśmieją! NA BANK!
                    • morgen_stern Re: Chłop żywemu nie przepuści 18.08.10, 14:07
                      Robisz pod siebie, co? No trochę się wstydu można najeść, fakt tongue_out
                      • anulkau Re: Chłop żywemu nie przepuści 18.08.10, 14:14
                        oj tak smile
                      • sadosia75 Re: Chłop żywemu nie przepuści 18.08.10, 14:15
                        Morgen!
                        Jak moglas na to nie wpasc wczesniej?
                        Anulke trzeba z Exmaas skumac. obydwie maja identyczne podejscie do
                        kotow.
                        Sadzisz,ze sie naje wstydu? To raczej bezwstydne stworzenie. Taki
                        typ czlowieka co to wszystkich i wszystko ma gdzies i najwazniejsze
                        jest jej widzi misie i kotki.
    • kota_marcowa Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 13:17
      A swoją drogą, nie dziwi mnie, że autorka z uporem maniaka nie chce
      tego kota oddać. Dziecko dostało od tatusia ukochanego, upragnionego
      kotka, gdyby matka się kota pozbyła to w oczach córki wyszłaby na
      ostatnią zołzę i podleca, a tego anulkau pewnie nie chce. O ile
      łatwiej jest powiedzieć dziecku, że kotek był bardzo, bardzo chory i
      zszedł z tego łez padołu, dyskretnie przemilczając w tym swój udział.
      • sadosia75 Re: jak pozbyć się kocich pcheł?? 18.08.10, 13:55
        To samo pomyslalam!
        O wiele latwiej jest powiedziec dziecku,ze kotek byl chory. Wiec
        idzie na latwizne. Po co z dzieckiem porozmawiac o tym,ze matka
        kotow nie toleruje? po co dziecku wyjasniac, ze trzeba brac pod
        uwage zdanie wszystkich domownikow.
        A dziecko za jakis czas znowu przytaszczy kota do domu i znowu kot
        bedzie chory. I historia sie powtarza.
        O takie rodzicielstwo to dopiero jest latwe. problem zamiesc pod
        dywan i udawac, ze nie mialo sie z problemem nic wspolnego.
    • sadosia75 Gratuluje 18.08.10, 13:25
      Anulce debilizmu i sklonnosci do znecania sie nad zwierzetami.
      Dziw, ze w ogole jestes w stanie sie przyznac do tego i jeszcze
      dumna z siebie jestes. Mam cicha nadzieje, ze jak bedziesz juz w
      wieku ppodeszlym to Cie Martusia spryska muchozolem, wrzuci do
      piwnicy a moze nawet upierze w jakims szamponie.
      Ale nie mnie oceniac czy jestes stabilna psychicznie czy masz jakis
      powazny problem.

      I E-matkom gratuluje smile
      Nie ukrywam, ze zrobilyscie na mnie gigantyczne wrazenie big_grin
      Takie ciche agentki spec sluzb big_grin Marnujecie sie Drogie Panie oj
      marnujecie big_grin
      Moze zalozymy wspolnie jakas agencje? A moze konkurencje dla GROMu?
      IPN, KGB, FSB itp?
      • katia.seitz Re: Gratuluje 18.08.10, 13:27
        >> Marnujecie sie Drogie Panie oj
        > marnujecie big_grin
        > Moze zalozymy wspolnie jakas agencje? A moze konkurencje dla GROMu?
        > IPN, KGB, FSB itp?

        No, ja bym się w tym odnalazła big_grin
        • sadosia75 Re: Gratuluje 18.08.10, 13:41
          No ja w to nie watpie big_grin
          Jest tu jeszcze kilka takich zdolnych. Trzeba je zwerbowac.
          Ja takich zdolnosci i zapalu nie mam ale moge byc oddzwierna big_grin
          albo na portierni moge siedziec, kawe dobra robie, ciasto upiec
          moge na spotkania z klajentami.
          A swoje psy moge brac jako psy tropiace. Jeden na pewno wytropi to
          co powinien a drugi wytropi jedzenie big_grin
      • beata197112 Re: Gratuluje 18.08.10, 21:00
        Zastanawiam się skąd biorą się tacy ludzie.Frustraci codziennie czynią ten świat
        gorszym na różne sposoby.Teraz jeszcze trują zwierzaki.
        Szkoda słów ...
    • gacusia1 Weterynarz,wiesz kto to taki??? 18.08.10, 14:14
      Nie skomentuje twojego stanu umyslu,bo slow szkoda w kazdym razie
      wyslij meza do weterynarza. Sama nie idz bo jeszcze kazesz go
      uspic "przez przypadek" zamiast odpchlic.
    • katia.seitz W kwestii anonimowości w internecie... 18.08.10, 14:45
      Ano właśnie - na zawziętych internautów, zmotywowanych słuszną ideą,
      nie ma mocnych:

      demotywatory.pl/1988690/POTEGA-INTERNAUTOW
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka