hugosia
23.08.10, 21:12
Martwie sie moja sasiadką mam wrazenie ze ingeruje w wychowanie
mojego dziecka.Od niedawna mieszkam w małej miejscowosci i zaley mi
dobrch kontaktach z sasiadami ale juz nie moge . Ta matka polka
ktroa ma 2 dzieci jedno w wieku mojego 17 miesiacy. Ciagle wystaje
mi pod płotem i daje dobre rady.A ostatnio to gdy mala płacze to
podchdzi pod plot i ja wola. I zaraz mi mowi zebym ja dala niech sie
pobawi z dziecmi.Nie wiedze problemu niech sie bawi ale ona ja
ciagle nosi.Moja dziecko jest nerwowe gdy czego chce kladzie sie na
podłge tupie piszczy itd. ja na to nie reaguje ale widze ze w oczach
sasiadki jestem wyrodna matka. Wiec gdy tylko usłyszy ze ona placze
gotowa jest z domu wyjsc i pod płotem stac i swoje daj mi ja!!
Mala tak sie nauczyla ze jak tylko jest cos nie po jej mysli to leci
pod plot, bo sasiadka zawsze utuli i na rece wezmie. A my z mezem sa
bee.Nie wiem co robic ale chyba wybuchne- niech sie odczepi od moje
dziecka i da nam wychowywac według naszych zasad a nie tak jak ona
ciagle noszac i pozwalac na wszystko.