atowlasnieja
01.09.10, 09:54
Mąż mówił mi, że jeden z interesantów z którymi się spotkał to świadek jehowy.
Przyjęłam do wiadomości, ale jak z teczki wysypały się mężowi gazetki to się
wkurzyłam: facet przychodzi w interesach, płaci, obaj poświęcają energię
intelektualną a ten nie odpuszcza agitacji.
Widzę, że z wiekiem stałam się mniej tolerancyjna bo widzę, że ci inni których
z takim otwartym sercem tolerowałam zaczynają coraz częściej czepiać się mnie.