Dodaj do ulubionych

Słyszał ktoś podobną historię?

01.09.10, 10:07
Słyszał ktoś podobną historię?:
Matka z dzieckiem robi zakupy w centrum handlowym, chwila nieuwagi i
dziecko ginie. Zrozpaczona matka zawiadamia ochronę, która podejmuje
decyzje o zamknięciu sklepu. Chwilę później dziecko się odnajduje ale
przebrane w inne ciuchy i z ogoloną głową.
Obserwuj wątek
    • kammik Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 10:09
      Mojej koleżanki cioteczna siostra jej pierwszego męża tak miała
      • bei w galerii 01.09.10, 13:12
        jeden pan chciał mi kupić bransoletkę u Kruka- tzn mial zamiar do momentu,
        gdy odwrociłam twarz od wystawy w jego kierunku (z tyłu liceum, z
        przodu...smilesmile

        Może też zamiarował mnie porwać?, włosy mam marne to szybko by ogoliłsmilesmile
        • majenkir Re: w galerii 01.09.10, 14:46

          bei napisała:
          > jeden pan chciał mi kupić bransoletkę u Kruka-


          Taki wyrywny do inwestowania przed obejrzeniem frontuwink?
          Nie dosyc, ze gwalciciel i porywacz, to jeszcze glupi big_grin.
      • elza78 Re: Słyszał ktoś podobną historię? 02.09.10, 10:07
        kammik myslisz ze kuzynka cioci meza matki madelain Mc Cann tez tak miala?
        sytuacje niebezpieczne sie zdarzaja, malej Mc Cann nie moga odnalezc juz od
        kilku lat, ktos by pomyslal urban legend, niestety zatrwazajaco prawdziwa,
        dzieko ginie z pokoju hotelowego pod nieobecnosc rodzicow i zapada sie pod
        ziemie, co ty na to?
        • dagaba Re: Słyszał ktoś podobną historię? 03.09.10, 00:01
          do elza -
          jasnowidz Jackowski z Człuchowa potwierdza teorię policji że dziewczynka
          niestety nie żyje, że zginęła przypadkowo ( rodzice przesadzili z środkami
          nasennymi ) może ma rację?
          Trochę o gościu czytałam i ma zdumiewające trafione przepowiednie
          • elza78 Re: Słyszał ktoś podobną historię? 03.09.10, 09:37
            jackowski z czluchowa rok temu przepowiadal koniec swiata big_grin
            dziewczynka pewnie nie zyje, mimo wszystko sprawa niewyjasniona pozostaje, a
            rownie dobrze moglaby to byc tak urban legend ze ktos kradnie dziecko z hotelu
            pod nieobecnosc rodzicow...
            na dzieci trzeba uwazac taki z tego moral.
      • suazi1 Jak co roku o tej porze... 03.09.10, 11:04

    • gryzelda71 Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 10:13
      Słyszałam,a raczej czytałam.Na forum hehehe
    • czyktos Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 10:18
      Jeśli ktoś słyszał podobna historię bardzo proszę o krótki jej opis oraz podanie miejsca zdarzenia, okoliczności jej usłyszenia.
      Wasze wypowiedzi potrzebne są do pracy magisterskiej.
      Z góry dziękuje za pomoc. Pozdrawiam
      • aurinko Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 10:44
        Historia o kocie (najczęściej czarnym kocurze), który przegryzł gardło/krtań
        śpiącemu dziecku/niemowlęciu.
        • boo-boo Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 11:24
          No i tu się zdziwisz- akurat to się na prawdę wydarzyło.
          • aurinko Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 11:27
            boo-boo napisała:

            > No i tu się zdziwisz- akurat to się na prawdę wydarzyło.

            Tak, zwłaszcza setki razy i za każdym razem wiek dziecka był inny i co innego mu kot przegryzł wink)
            Każda tego typu historia mogła zdarzyć się w rzeczywistości, łącznie z wyciętą nerką i porwaniem dziecka w markecie, ale w momencie, gdy historia taka jest przetwarzana na różne sposoby i wariacje opowiadających to się staje urban legend.
            • boo-boo Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 11:54
              Taa.......zwłaszcza,że hipermarket w którym się to wydarzyło znam, przez 4 lata
              tam zakupy robiłam i znam ochroniarzy-aż wrzało przez tydzień po tym wydarzeniu.
              • aurinko Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 12:13
                Kota z tej prawdziwej historii też znasz?smile
            • piegowata9 Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 21:51
              I to wcale nie był kot, a szczur. I nie gardło, a brzuch. Niemowlę
              leżało w wózku przed sklepem.

              A o wszystkim informowało Radio Erewań wink
          • babcia47 Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 11:40
            przyjzyj sie śpiącemu dziecku (zwłaszcza niemowlęciu) a potem pyszczkowi
            kota (krótkiemu)..ciekawe jak miałby to zrobic fizycznie, tj wsadzić morde
            w te fałdki i odnaleźć krtań na tłustej, króciutkiej szyjce, dobrze
            schowanej i docisniętej między broda a klatką piersiową..Jedyny sposób, w
            jaki kot moze udusić dziecko to gdyby połozył mu sie na klatce piersiowej
            i swoim ciężarem uniemozliwił oddychanie (to mogło sie zdazyc, szczególnie
            gdy dziecko małe a kot dorosły i ciężki)
    • gazeta_mi_placi Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 10:23
      Znam tą historię.
      Tak się akurat składa,że to dziecko to była siostrzenica koleżanki siostry
      stałej klientki mojego byłego chłopka siostry.
      Historia jest autentyczna i wydarzyła się w centrum handlowym Bonarka wiosną
      tego roku.
      • majenkir Re: 01.09.10, 14:48

        gazeta_mi_placi napisała:
        > Historia jest autentyczna i wydarzyła się w centrum handlowym
        Bonarka wiosną tego roku.


        A gdzie byl wtedy KOT ???!!!
        • joanekjoanek Re: 01.09.10, 23:29
          i gdzie byli ochroniarze tego kota???
          • aga_rn Re: 02.09.10, 08:25
            joanekjoanek napisała:

            > i gdzie byli ochroniarze tego kota???

            Ochraniali innego kota

            www.spieprzajdziadu.com/muzeum/images/5/5a/Kot_jarka_z_BORem.JPG
            • joanekjoanek Re: 02.09.10, 11:33
              a dupa. tam niżej piszą, że podgryzali gardła niemowlętom.
    • ciocia_ala Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 10:24
      Ooooo to to jest urban legend?? Moja kolezanka byla kiedys u mnie,
      odebrala telefon i inna kolezanka wlasnie opowiadala jej o tym
      zdarzeniu, ktorego byla swiadkiem. Slowo w slowo to, co opisalas!!
      Bardzo ciekawe. Mieszkamy za granica i dzialo sie to w pobliskim
      hipermarkecie.

      Tylko sklepu nie zamknieto, a matka stala w dzwiachz ochroniarzem.
      • ciocia_ala ps 01.09.10, 10:26
        Ta historia wydarzyla sie pozna jesienia zeszlego roku. Albo cos
        kolo tego.
        • boo-boo Re: ps 01.09.10, 11:25
          Dokładnie-zeszły rok jesień.
          • franczii Re: ps 01.09.10, 12:26
            To dziwne bo ja te historie slyszalam 10 lat temu w Belgii (zdarzylo sie
            znajomej kolezanki kobiety, w ktorej rodzinie przebywalam jako niania) i ze 3
            lata temu we Wloszech tez slyszalam jako news zapodany przez sasiada, ze sie
            niby zdarzylo jakiejs tam znajomej w pobliskim centrum handlowym. To bylo tak a
            propos zebym swojego roczniaka nigdy z oka nie spuszczala. Dziwne tylko, ze te
            dzieci masowo znikaja a jakos doniesien w prasie chocbytlokalnej zadnych nie ma.
            • franczii Re: ps 01.09.10, 12:36
              Dodam, ze kiedy te historie uslyszalam w Belgii, a mialam wtedy 20 latek to sie
              bardzo przejelam az mnie zmrozilo, ze biore na siebie taka odpowiedzialnoisc
              jako niania.
              A potem we Wloszech to juz nie uwierzylam. Bo ile razy mozna ten sam patent
              powielac?big_grin
        • aurinko Re: ps 01.09.10, 11:28
          ciocia_ala napisała:

          > Ta historia wydarzyla sie pozna jesienia zeszlego roku. Albo cos
          > kolo tego.

          A ja słyszałam tę historię już kilka lat temu, dziwne smile
      • czyktos Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 10:32
        ciocia_ala napisała:

        > Ooooo to to jest urban legend?? Moja kolezanka byla kiedys u mnie,
        > odebrala telefon i inna kolezanka wlasnie opowiadala jej o tym
        > zdarzeniu, ktorego byla swiadkiem. Slowo w slowo to, co opisalas!!
        > Bardzo ciekawe. Mieszkamy za granica i dzialo sie to w pobliskim
        > hipermarkecie.
        >
        > Tylko sklepu nie zamknieto, a matka stala w dzwiachz ochroniarzem.

        Tak to urban legendwinkChociaż nie przeczę, że to się mogło wydarzyć naprawdę. Mogę wiedzieć w jakim państwie mieszkasz. I co sobie myślałaś jak o tym usłyszałaś? Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
    • dynema Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 10:33
      Byl taki odcinek CSI Las Vegas, tylko dziecko znaleziono martwe.
      Urban Legend.
    • franczii Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 10:41
      Ja slyszalam. Pierwszy raz z 10 lat temu na wyjezdzie au- pair w innym kraju od
      cioci dzieci ktorymi sie opiekowalam.
      To taka miedzynarodowa legenda.
    • apocalipsaa Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 10:44
      W wersji HARD dziecko ma rane w dolnej części pleców po wycięciu nerki wink

      Jeszcze dobre jest to o pannie młodej podrzucanej do góry, której wiatrak odcina głowę. Pan młody idzie się powiesić, a ojciec panny młodej umiera na zawał.
      • madic Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 10:52
        Taaa, a wersja HARD miała miejsce w Tesco w Gdyni
        big_grin
        W ogóle to Trójmiasto takie dziwne jakoś, bo jakiś czas temu nerkę wycięto
        lasce, która bawiła się na dyskotece w Sopocie.
        • bri Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 11:01
          Blisko portu, można narządy przerzucać drogą morską wink
        • alicja_ala Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 11:36
          u nas w wawie tez wycieli lasce nerke, byla na dyskotece, potem
          obudzila sie w hotelu a na klacie miala kartke z info- jedz do
          szpitala, nie masz nerkibig_grin kilka lat temu to krazylo, a o dziecku to
          tez juz dawno, dawno slyszalam...
          • turzyca Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 23:03
            Mnie fascynuje jedna rzecz w tych historiach. Zeby zrobic przeszczep bada sie
            zgodnosc tkankowa. Cos mi sie obija, ze jej stopien zalezy od przeszczepianego
            organu, ale minimalna musi byc. A to jest wiecej parametrow niz podczas
            przetaczania krwi. Jesli porywamy kogos, to raczej nie mamy czasu na zbadanie
            jego zgodnosci tkankowej z potencjalnym biorca. Organy po wycieciu zyja dosc
            krotko, przeszczep musi nastapic w ciagu kilku godzin. Czyli musimy miec:
            nielegalna klinike tuz przy lotnisku z olbrzymia pula bardzo, bardzo bogatych
            pacjentow dostepna z polskich lotnisk w ciagu godziny, no max. dwoch. To GDZIE
            to jest?

            Pomijam juz ten drobiazg, ze pobranie narzadow do przeszczepu to jest wyzsza
            szkola jazdy i byle rzeznik tego poprawnie nie zrobi.
        • krishka Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 11:38
          Zabawne - jakiś tydzień temu znajomy z Gdyni opowiadał mi coś podobnego, ale
          chyba mówił o ikei (dziewczynka bawiła się na tamtejszym placu zabaw, rodzice
          obok pili kawę, dziewczynka znika, ochrona zamyka wszystkie drzwi, dziewczynkę
          znajdują zamroczoną w męskiej toalecie, przebraną i z przefarbowanymi włosami).
          Opowiadał mi też o wyciętej nerce - historia dotyczyła ponoć córki jego
          koleżanki, ale nerki wycięto obie. Dalej klasyka - dziewczyna budzi się w
          hotelu, w wannie z lodem, do dłoni ma przyklejony telefon i kartkę: "chcesz żyć
          - zadzwoń po pomoc i nie ruszaj się". Dziewczynie przeszczepiono nową nerkę, ale
          jest upośledzona psychicznie. A ponoć wybitnie piękna. Nawet dopytywałam tego
          kolegę, czy na pewno zna tę osobę, bo to jest klasyczna urban legend, ale
          zarzekał się, że zna tę dziewczynę (tzn. widział ją już po tym wypadku, a zna
          jej matkę, bo z nią pracuje). Zdaje mi się, że na warszawskiej etnologii albo
          socjologii powstała niedawno praca na temat miejskich legend, więc może zanim
          powielisz czyjś pomysł, zrób małe rozeznanie? (to do założycielki wątku, a nie
          madic).
      • filipianka Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 12:48
        z panną młodą to jest wersja z wiatrakiem wentylator śmierci, futryną zabójcza futryna, no i oczywiście zatrucie jadem trupia suknia

        są też inne dobre www.atrapa.net/legendy
        • mgla_jedwabna Re: Słyszał ktoś podobną historię? 03.09.10, 00:22
          Bardzo stara wersja "trupiej sukni" funkcjonowała w Japonii XVII wieku, tylko tam przypisywano nieszczęścia działaniom złych mocy, nie trupiego jadu:

          przyzielonejherbacie.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?235814
          Pożary w Edo (dawna nazwa Tokio) były częste, ponieważ architektura była głównie drewniana, a zabudowa wyjątkowo gęsta.
      • majenkir Re: 01.09.10, 14:51

        apocalipsaa napisała:
        > Jeszcze dobre jest to o pannie młodej podrzucanej do góry, której
        wiatrak odcina głowę. Pan młody idzie się powiesić, a ojciec panny
        młodej umiera na zawał.


        Uwielbialam te wszystkie historie opowiadane wieczorami na
        koloniach big_grin.
    • aga_sama Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 10:50
      Ja czytałam na jednym z forów. Autorka to osoba, która nie ma skłonności do
      konfabulacji, więc myślę że pisała prawdę.
      W ubiegłym roku na wycieczce szkolnej w jednym z parków rozrywki kilkuletnią
      dziewczynkę znaleziono w toalecie przebraną i ze ściętymi/ przefarbowanymi
      włosami. Autorka pisała, że to był bezpośredni powód, dla którego w tej szkole
      jeden opiekun może mieć max trójkę dzieci pod opieką na takiej wycieczce, a ona
      musiała na żądanie szkoły zapewnić dodatkową osobę dla swojego niesfornego dziecka.
      • aurinko Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 11:01
        aga_sama napisała:

        > W ubiegłym roku na wycieczce szkolnej w jednym z parków rozrywki kilkuletnią
        > dziewczynkę znaleziono w toalecie przebraną i ze ściętymi/ przefarbowanymi
        > włosami.

        Taką samą historię słyszałam ale nie była to wycieczka szkolna tylko kolonia smile
    • nihiru Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 10:57
      Moja koleżanka, bardzo wiarygodna, opowiadała że coś takiego
      przydarzyło się jej koleżance. Byłam w szoku, że to nie jest urban
      legend, a teraz znowusmile
    • mona_mayfair Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 11:01
      tia, słyszeliśmy wink I jeszcze czarna wołgatongue_out ponoć znów grasujebig_grin
      pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_wo%C5%82ga
    • lykaena Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 11:02
      Jeżeli wypowiedzi zbierane są do pracy magisterskiej to wypadałoby się
      przedstawić, podać nazwę uczelni, temat pracy i dopiero poprosić o pomoc.....

      A nie ni z gruchy rzucić historyjką - to podchodzi pod trolling.
    • boo-boo Londyn- Sutton- Asda 01.09.10, 11:23
      Tam się to zdarzyło. Znajomy akurat na zakupach był i mi od razu smsa wysłał.
    • solaris31 Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 11:26
      tak, słyszałam, czytałam na forum z 5 razy...
    • erba Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 11:49
      Ale jaja! Kuzynka męża opowiadała ze 2 miesiące temu, że jej koleżance się to
      przytrafiło w CH w Białymstoku big_grin a to okazuje się, że urban legend big_grin hehe od
      tego czasu mąż już z kilka razy rozniósł po ludziach tę historię.
    • dziub_dziubasek Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 11:51
      No, pewnie że prawda, zdarza się non stop. Ostatnio w Arkadii w Warszawie (jedna
      pani mi na bazarze mówiła)...
    • lelija05 Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 12:16
      Cholera, nie pojadę już nigdy z małą do supermarketu!
      Jej tak długo rosną włosy, dwa lata, a ciągle krótkie, jakby mi ją ktoś teraz
      ogolił, no w mordę, znowu zapuszczać i tłumaczyć to dziewczynka, nie chłopczyk wink
      • heca7 Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 12:23
        Taka plaga porwań a TV ani słowawink
        • lelija05 Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 12:30
          Bo to pewnie spisek!
    • czar_bajry Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 12:20
      jest to tzw. plotka miejska na miarę naszych czasów, kiedyś była to czarna wołga.
      • lelija05 Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 12:24
        Z naszych czasów, ciekawe czy ktoś jeszcze pamięta mrożącą krew w żyłach,
        historię o pannie młodej, która kupiła sobie suknie ślubną w komisie i zmarła na
        weselu zatruta trupim jadem, sukienka była ściągnięta z nieboszczki...
        • aurinko Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 12:29
          Lelija, a czy ta panna młoda nie zadrapała się przypadkiem zamkiem od sukni? Bo coś mi jeszcze takiego świta.
          Ja słyszałam podobną historię ale ciuch był kupiony w lumpeksie, podobno zdjęty z nieboszczyka i osoba, która go założyła zmarła. Ciekawe co się z tym ciuchem stało, może znowu trafił do lumpeksu wink))
          • lelija05 Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 12:35
            Też mi tak świta, to były lata 80-te, więc pamięć już nie ta smile
            Historię opowiedziała mi mama, chyba po to, bym nie jęczała przed wystawą
            komisu, w którym były ubrania z Erefenu smile
          • majenkir Re: 01.09.10, 14:55
            aurinko napisała:
            > Ciekawe co się z tym ciuchem
            > stało, może znowu trafił do lumpeksu wink))


            Itd., itd......
            Klatwa faraona...... wink
    • aurinko Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 12:32
      Dokładam następną historyjkę jak to niemowlakowi wyrzynały się wszystkie ząbki
      na raz i pękła mu czaszka.
      • mona_mayfair Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 12:36
        O tak, to mi nawet teściowa opowiadała, bo mojemu mężowi ponoć tez dużo zębów na
        raz szło i się bała tego pęknięcia czaszki tongue_out
    • filipianka Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 12:33
      no pewnie że słyszałam
      to urban legend
      a co, znowu sezon?
    • moguer Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 12:52
      Ja pamietam rozmowę chyba na tvn24 z policjantem, mówił, że nigdy to
      nie miało miejsca, że nie mają info, że w hiermarketach dzieją się
      takie rzeczy. gdyby to była prawda dziennikarze trąbiliby o tym non
      stop
    • dorotakatarzyna Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 13:00
      Historyjki nie słyszałam. Ale gdy kiedyś w Realu w chwili nieuwagi (płaciłam
      akurat kartą) straciłam córkę z oczu (miała półtora roku i uciekła z wózka), też
      poleciałam do ochrony. Nie zamknięto sklepu, a ochroniarz niewiele się przejął
      zaginięciem dziecka. Tłumaczę, że mała dziewczynka, a on mi pokazuje jakąś
      pięciolatkę, że to pewnie moje.... Zrozpaczona sama latałam po galerii, aż
      wreszcie znalazłam moje dziecię w drogim butiku, oglądające bieliznę... Ach, to
      uczucie ulgi smile Kto nie przeżył, nie zrozumie.
      • bei tak:):) 01.09.10, 13:09
        Już kilka maili dostałam z opisem podobnych historiismile
        A moze to nie było TO dziecko- tylko cudze- podmienili bliźniaki, ( z
        telenoweli brazylijskiej)
    • bea.bea Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 14:00
      za mojego dzieciństwa jeździła czarna wołga
      • piegowata9 Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 21:56
        Też się jej bałam.

        Aaaaa! I pamiętam panikę w związku z przedłużającymi się rysami na
        twarzy Czarnej Madonny. Podobno w momencie, gdy dojdą do serca będzie
        koniec świata. Przez pewien czas sporo ludzi latało z obrazkami w
        rękach i porównywało z lupami długość rys...
    • rosapulchra-0 Re: Słyszał ktoś podobną historię? 01.09.10, 22:01
      czyktos napisała:

      > Słyszał ktoś podobną historię?:
      > Matka z dzieckiem robi zakupy w centrum handlowym, chwila nieuwagi i
      > dziecko ginie. Zrozpaczona matka zawiadamia ochronę, która podejmuje
      > decyzje o zamknięciu sklepu. Chwilę później dziecko się odnajduje ale
      > przebrane w inne ciuchy i z ogoloną głową.

      kolejny urban legend :ziew
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka